|
|
Dark Regis Owszem, tylko aż tak bym się nie zaperzał w tym chwaleniu polskiego kościoła (targowica, powstania, II RP), bo przetrwalibyśmy jako grupa narodowa wierząc nawet w Potwora Spaghetti. Ważne jest to, jak się wierzy, a mniej w co. Ważne są zasady i przestrzeganie ich. Ponadto widzę ostatnio starania, żeby nam katolicyzm do końca obrzydzić i wcale nie robią tego zdeklarowani lewacy. Niektórzy już tak mają, że nie mogą w spokoju zostawić tego co w miarę sensownie funkcjonuje, tylko muszą mu jeszcze dokręcić piąte koło, dobudować jakiś minaret, domalować skrzydła, a potem znaleźć wroga, którego można tym łoić. Religia nie służy do tego, mości państwo. Do tego służą cepy.
Przykład księdza Lemańskiego, któremu Episkopat czuł się mocno zobligowany dać drugą szansę (w przeciwieństwie do Jacka Międlara), który chodzi w jarmułce i bez koloratki, pokazuje o jakie stawki idzie ta gra na "katolickość". Jednocześnie mam wrażenie, że trzeba poprawić rankingi najbardziej zakłamanych religii świata:
youtube.com
A teraz częściowa odpowiedź na pytanie "jak?" jeśli nie tak. W czasie przygotowań do rozbiorów nasi przodkowie dali się wpuścić w kanał dzielenia źdźbeł na czworo i w efekcie stracili z oczu Polskę. Daliśmy się ideologicznie, a właściwie religijnie, rozegrać dwóm szwancom w randze cesarstwa: Rosji (autokefalia) i Niemcom, którzy robili za nadzorców Rzymu. Tymczasem należało taktycznie rozważyć autokefalię Kościoła polskiego i przyciągnąć prawosławie, czyli nie oddawać ich pod wpływy Moskwy. Coś takiego zrobiła masa państw, ale nas nikt o tym nie raczy informować: pl.wikipedia.org
Przykłady: Cypr, Czechy, Bułgaria, Rumunia. A Polska? Mimo nazwy chodzi na pasku Cyryla z Moskwy, który rżnie w karty z Putinem. Kropka.
pl.wikipedia.org
PS. Gdyby rozbiory nie rozerwały na strzępy I Rzeczypospolitej, zrobiłoby to sprawnie owo współczesne pojmowanie katolicyzmu w rozwoju polskości. Jeśli to co mówię, jest dla kogoś nie do przyjęcia z powodów ideologicznych, to po jakie diabli zadaje się z żydami? Bliżsi są wam ( i PIS-owi) niż chrześcijanie? Słabe to jest. |
|
|
Darek My Polacy mamy taką "fajną" cechę, która nieraz nam pomogła :) Jesteśmy przekorni...... |
|
|
Kazimierz Jarząbek Mając moje lata, wypada wiedzieć kiedy, po co, z jakiej pozycji i na jaki temat się dyskutuje. Wybieram z kilkudziesięciu możliwości: po pierwsze, wypowiadam się w roku 2018, a ks. R. Moskał pisał w roku 1934. (1. Od tamtego czasu niewiele się zmieniło. Zagadnienia poruszone przez ks. R. Moskała są aktualne od 300 lat.) Po drugie, jestem Polakiem, któremu zależy na dobrej kondycji polskiego narodu i polskiego państwa. (2. Widać z cytatów, że ks. R. Moskale m.in. chodziło o dobro Narodu i Polski.) po trzecie, uważam się za katolika, choć zdaję sobie sprawę z mojej ułomnej drogi życiowej i wiem, że nie jestem biegłym w doktrynach chrześcijaństwa. (3. Rzuca się w oczy, że ks. R. Moskał był ekspertem w sprawie, o której się wypowiedział.)
Uwzględniając powyższe, trzeba zapytać: Kto i dlaczego od 300 lat atakuje polski Kościół, ostoję polskiej państwowości i łacińskiej cywilizacji? – Próbując odpowiedzieć na to pytanie zauważam: Kiedyś nas germanizowali, rusyfikowali, siłą nawracali na urzędowe prawosławie i leninowski ateizm. Przetrwaliśmy dzięki katolickiej wierze naszych przodków. Obecnie, trochę inne osoby i co nieco innymi metodami próbują nas nawrócić na multikulti. -- Moim zdaniem, każdy Polak, bez względu na jego światopogląd, ma obowiązek się temu przeciwstawić.
|
|
|
Niewątpliwie ma Pani rację. Dodałbym nieśmiało- zamącone światło watykańskiej latarni moralnej, objawiającej się niejasnym nauczaniem obecnego Papieża oraz pełnym pychy luterańskim ukąszeniem niemieckiego episkopatu. |
|
|
Darek Chciałoby się rzec, ale to już było. Tak, tak, historia, życie kołem się toczy. Czasami nam się wydaje, że mamy do czynienia z czymś nowym, Dla nas może tak, ale to już miało miejsce. Niestety, nie umiemy się uczyć na błędach, każde nowe pokolenie Polaków "uczy" się na swoich błędach. Szkoda, bo gdyby w systemie edukacji poświęcono czas na rzetelną wiedzę, gdyby były choćby zarysy filozofii, itp. , to jako naród bylibyśmy w innym miejscu. Trzeba mieć nadzieję i patrzeć optymistycznie, bo zawsze, choćby w chwilach trwogi, wracamy jednak do naszych korzeni. Pani bardzo dziękuję za teksty, warto je propagować, bo pisane są piękną polszczyzną, której dzisiaj mamy duży deficyt. |
|
|
Kazimierz Jarząbek Przeczytałem raz, bardzo pobieżnie. Zauważyłem: "(wybrane fragmenty pochodzą z artykułu księdza R. Moskały, "Znaczenie katolicyzmu w Polsce", opublikowanego w maju 1934 roku)." Zaciekawiły mnie te cytaty. Przeczytam jeszcze je powoli i uważnie, zastanowię się i jutro skomentuję. |
|
|
Dr.Anno do chłopa brrrr...ale mam prośbę skoro już sie kogoś przytacza to nie od rzeczy byłoby podac jego nazwisko i obojętnie czy jezuita czy inteligent nawet przedwojenny.Pozdrówka. |