|
|
dr Anna Do Pana Darka : dziękuję za piękny i mądry komentarz. Chciałabym krótko wyjaśnić powody mojej uwagi poświęconej Rosjanom.
Odwiedzając ich kraj, nie spodziewałam się ze strony zwykłych Rosjan jakiejś szczególnej życzliwości. Nie sądziłam także, iż w swojej bezradności zwrócą się do mieszkańca wrogiego kraju, opowiadając o swoim ciężkim losie. Właście to nie opowiadając, a jedynie napomykając. Uświadomiłam sobie, że oni nie mają nikogo, kto mógłby zatroszczyć się o ich byt. Trzeba też przyznać, że Rosja to ogromny kraj i pomaganie każdemu z nich z osobna przekracza możliwości zwykłego śmiertelnika.
Zdaję sobie doskonale sprawę, że w obecnej sytuacji geo-politycznej niewiele da się dla nich zrobić.
Ale można pamiętać o zwykłych Rosjanach, wspominać o nich w trakcie różnorodnych zjazdów dyplomatycznych czy też dopytywać poszczególnych polityków pochodzących z Rosji o życie ich obywateli. To drobne kroczki, ale może spowodują one kiedyś jakąś refleksję, zastanowienie, być może nawet przyznanie się do przewinień wobec ludzi będących czyimiś współrodakami.
Całkowicie zgadzam się z Panem, że polskie enklawy w Rosji powinny świecić przykładem i może w jakiś sposób dodawać Rosjanom otuchy.
Dziękuję wszystkim Komentatorom za ich uwagi.
|
|
|
Pani Anna No cóż, Pani wpis nie spotkał się, delikatnie mówiąc z entuzjazmem. Ja jednak cieszę się, że jeszcze istnieją tacy ludzie jak Pani, bezinteresownie ideowi. Na ideach opierała się nasza, umierająca cywilizacja łacińska i dzieki takim ludziom człowkiek nie traci całkiem wiary w ludzkość. |
|
|
Pani Anna W końcu muszę to napisać - czy zdaje sobie pan sprawę z tego, że przebrnięcie przez jakikolwiek pański wpis i nie stracenie po drodze wątku stanowi nie lada wyzwanie? Ten barokowy styl, zdania wielokrotnie złożone, człowiek zaczyna, ale po drodze zapomina o co chodzi. To, o czym zazwyczaj pan pisze, można ując w trzech - czterech prostych zdaniach.
|
|
|
Darek Ktoś kiedyś powiedział, że Rosja to nie państwo, to stan umysłu. Pisze Pani o umieszczaniu symboli. Rosja jest obecnie na etapie niszczenia symboli, podjęta została jakiś czas temu decyzja o niszczeniu gułagów-muzeów. To wszystko ma spowodować, że w świadomości ludzi ma zostać zatarty przekaz, że za zbrodniami stoją Rosjanie. Za zbrodniami stoją mityczni bolszewicy. Tak jak, to nie Niemcy mordowali, a naziści. Społeczeństwo rosyjskie jest rozbite, stłamszone, zastraszone. Ono w większości walczy o przetrwanie. Patriotyzm w Rosji jest reglamentowany, a monopol na jego kreowanie ma Kreml. Możemy się tylko domyślać, w jakim kierunku ten "patriotyzm" idzie, raczej nie w kierunku pozytywnej współpracy i egzystencji z sąsiednimi Narodami. Jak słusznie ktoś zauważył, zajmijmy się krzewieniem pozytywnego patriotyzmu w Polsce, wspomagajmy enklawy polskości w Rosji. Jeśli te enklawy będą silne, stabilne, patriotyczne, to wtedy to może zwrócić uwagę Rosjan. Nic tak nie działa, jak pozytywny przykład. Może wtedy się zastanowią, dlaczego Ci moi sąsiedzi Polacy są tacy patriotyczni, dlaczego tak dbają o Polskę, dlaczego tak kultywują bohaterów, itp. |
|
|
xena2012 Rozumiem,że Pani jako pomyslodawca metody wspomagania patriotyzmu w Rosji będzie uczestniczyć w takiej grupie dyskusyjnej urzadzając pogadanki na temat patriotyzmu w rosyjskich miasteczkach.Może jednak należy przyjrzec się patriotyzmowi w Polsce i tu skierowac swój zapał zamiast pouczac innych i wtracać się w ich sprawy? |
|
|
Teutonick Jako że poczułem się niejako wywołany do tablicy (samemu pochodząc do tego z miasta gdzie w odległości jakichś 300m od podwórka, na którym się wychowywałem, na terenie przykościelnego cmentarza należącego do parafii, w której zostałem ochrzczony, był umieszczony właśnie taki krzyż pokutny jak Pani opisuje, wydobyty zresztą z tego co pamiętam z ziemi położonej na miejskiej działce, znajdującej się w bezpośrednim sąsiedztwie tego mojego wyżej wspomnianego podwórka), muszę z przykrością stwierdzić, że w Pani wywodach, przy zachowaniu maksymalnej dozy dobrej woli, można odczytać w najlepszym razie całe pokłady bezbrzeżnej naiwności.
Panslawizm droga Pani skończył się ostatecznie w wieku XX-tym wraz z upadkiem bloku wschodniego. I wszelkie usiłowania wskrzeszenia tej - służącej każdorazowo nikomu innemu, jak najsilniejszemu zaangażowanemu weń podmiotowi, stanowiącemu zarazem najliczniejszy plemienny żywioł pośród nacji doń zaliczanych - idei, można potencjalnie w naszych krajowych warunkach odczytywać jedynie jako jednokierunkową drogę prowadzącą wprost do zdrady stanu, o które to intencje bynajmniej bym Pani nie podejrzewał.
Prosiłbym jednak aby niezwłocznie zejść na ziemię i zamieszczając tutaj kolejne swoje, zabarwione niepoprawnym idealizmem, teksty pamiętać o tym, że mogą na tychże łamach służyć one inspiracją także dla młodych, ideologicznie jeszcze nieukształtowanych i równie jak Szanowna Pani naiwnych jednostek.
I taki mały apel do wszystkich, w tym wszelkiego rodzaju decydentów - przestańmy się wreszcie zajmować cudzymi miejscami pamięci, czy to będą żydowskie, ukraińskie czy też rosyjskie nekropolie, zajmijmy się wreszcie własnymi zmarłymi i poległymi - w końcu jesteśmy im to winni - i własną pamięcią, bo nikt inny za nas - w rewanżu bądź nie - po prostu tego nie zrobi, porzućmy w końcu raz na zawsze tego rodzaju złudzenia. |
|
|
Anonymous Nie oczekujmy od obecnej Rosji zwrotu samolotu, a od tzw aliantów zdjęć satelitarnych. My wiemy. I wiemy, że oni wiedzą i są świadomi naszej świadomości. I nie musimy czekać, aż prezydent Rosji gdzieś poleci, by się zamienić, bo to za mało. W naszym interesie jest faktycznie, jak Pani pisze, aby Rosjanie byli rosyjskimi patriotami. Tyle, że w polskim rozumieniu tego słowa, w tym dowiedzionym przez pokolenia większości Polaków. Żeby byli patriotami w sensie budującym wartość ojczyzny nie czyimś kosztem.
Odwołanie do tragicznej historii i do wiary jest dobrym krokiem. Nie sądzę, aby było tu miejsce do działania dla władz Polski na szczeblu prezydenta lub rządu. Ich polityka historyczna jest w większej części tragedią, bo jest podporządkowana obcym celom - niech będzie ponadnarodowym, modernistycznym. W tej sprawie też "udałoby się" jak z UPA. Tu nawet Putina nie trzeba, wystarczyłby telefon od "aliantów". Nawet się obawiam, że podsunęła Pani pomysł i zostanie on opracowany pod nadchodzące potrzeby. Okazałoby się, że najwięcej rosyjskich ofiar to z rąk Pańskiej Polski. Swoja drogą to zamęczonych przez carat jest ze 3 rzędy wielkości mniej niż przez raj krat. Tysiące przeciw milionom. Jest co przypominać.
Idea zatem dobra, ale realizację lepiej oprzeć na sprawdzonych wzorcach. Dlaczego nie "zawłaszczyć" historii w dobrej wierze, skoro jesteśmy świadkami jak polską tradycję patriotyczną eksploatuje się w cudzym interesie, polskimi rękami? Skąd pieniądze? Spytać Tuska o pokwitowanie za ratowanie strefy Euro, a Dudę o weksel od Ukrainy. Na pewno się rozliczą. |
|
|
HenrykH. :) . |
|
|
O, sancta simplicitas! |
|
|
Dark Regis Mam nadzieję, że Pani żartuje. Zupełnie jakbym czytał manifest Dugina, do którego komentarze zamieścili Jabłonowski z Piskorskim, a wstępem opatrzył Wrzodak. Czyżbyśmy już byli na tym etapie? (--kondensator++) |