Otrzymane komantarze

Do wpisu: Kilka słów o wychowaniu - z literatury przedwojennej
Data Autor
Lech Makowiecki
Pani Anno! Proszę się nie zrażać i kontynuować te rozważania. Wychowanie jest najważniejsze; rozumiano to doskonale przed wojną, gdy z trzech różnych zaborów trzeba było poskładać jeden Naród. A przecież udało się! U nas niestety MEN nie rozumie, że oprócz uczenia trzeba jeszcze dzieci i młodzież wychowywać (również nauczycieli, ukształtowanych przez komunę, Owsiaka i Kubę Wojewódzkiego). Kościół jest w odwrocie, a rodzice - zapracowani w korporacjach - dlatego Pani misja jest jak najbardziej potrzebna. Ostatnie trzy dekady tzw. "wolności" spowodowały bowiem więcej szkody w mentalności Polaków niż 123 lata rozbiorowe, niemiecka okupacja i pół wieku komuny... Demoralizacja jest naszym najgorszym wrogiem, atakuje podstępnie, odbiera i uczucia, i rozum. To, czego nie udało się zrealizować naszym jawnym przeciwnikom - udaje się wprowadzić piątej kolumnie "światłych i nowoczesnych", zmieniających polską młodzież w kosmopolityczne, bezmyślne lemingi...
Ryszard Surmacz
Mogę wypowiedzieć się za siebie. A więc bardzo proszę o kontynuację. Problem wychowania jest dziś w sposób demonstracyjny lekceważony, pomimo, że w PRL studia pedagogiczne były jednym z najpopularniejszych kierunków. Wychowanie w II RP (poprzez szkołę, harcerstwo, wojsko itd) znakomicie się sprawdziło podczas II wojny. Dobre wychowanie nie tylko czyni naszą kulturę bardziej czytelną, bardziej solidarną, ale również spina świadomość i tożsamość, a także podnosi poziom intelektualny społeczeństwa. Serdecznie pozdrawiam 
Pani Anna
Bardzo interesujące. Nieprawdopodobne, jak udało się to wszystko zniszczyć i to w stosunkowo niedługim czasie. I ten upadek znaczenia domu rodzinnego, dyskredytowanie rodziny, a zwłaszcza rodziny wielodzietnej...
Do wpisu: Ideologia gender - opis przypadku
Data Autor
dr Anna
Witam, dziękuję za Pana komentarz.  
dr Anna
"Wydaje mi się to możliwe, że ta dziewczynka jednak urodziła się tak naprawdę chłopcem" - niestety podobnego rodzaju bzdury serwują nam różne pseudo-autorytety, nie wykluczając również profesorków medycyny (o specjalności: psychiatria).   Celowo podałam przykład osoby, której życie miałam okazję obserwować od wielu lat. Pochodzi ona ze zwyczajnej rodziny jakich jest mnóstwo w obecnej Polsce. Podstawowym błędem Karoliny, jak również jej bliskich, było obdarzenie zaufaniem niewłaściwych osób. Matka dziewczyny wysłała ją do psychologa z myślą, że ten jej pomoże, w jakiś sposób zmieni córkę na lepsze. Tymczasem stało się coś zupełnie innego. Dziewczyna została "zakażona" fałszywą ideologią, która na trwałe zniszczyła jej młode i piękne życie. Sądzę, że nadejdzie czas, kiedy Karolina uświadomi sobie ogrom kłamstwa, który jej zaserwowano w miejscach, gdzie zazwyczaj ludzie oczekują "fachowej" pomocy. Oby w tym momencie nie była sama. Oby wiedziała dokładnie przeciwko czemu walczą propagatorzy LGBT i co chcą unicestwić. Poznanie prawdziwej wartości katolicyzmu powinno uchronić ją od samobójstwa.  
cognitos
Wydaje mi się to możliwe, że ta dziewczynka jednak urodziła się tak naprawdę chłopcem. Dziwię się skąd takie przywiązanie do ciała, skoro katolicyzm za ważniejszy uznaje umysł. Karolinka mogła urodzić się w ciele dziewczynki, ale to i tak przecież ważniejszy jest umysł, i zapewne czuła się mężczyzną. Nie dziwię się, że ciężko to zrozumieć, bo to w końcu inaczej niż większość ludzi i inaczej niż większość z nas tutaj. Zostaje nam się cieszyć, że my jesteśmy w lepszej sytuacji. Dziewczynka sprawiała problemy wychowawcze, bo w końcu czuła się nieszczęśliwa, będąc zamkniętą w ciele dziewczyny a czując się chłopcem, zapewne też zachowywała się bardziej jak chłopiec. Nie wiem jak wy, ale gdyby moje ciało zostało zamienione na ciało kobiety (a jestem mężczyzną), to nie czułbym się kobietą, chodziłbym jak facet, mówił jak facet i zachowywał jak facet, bo bycie facetem jest we mnie. Pomyślcie np o ludziach niewidomych, nie widzą swojego ciała, nie widzą ciała innych (a więc nie mają się do czego odnieść), a zachowują się odpowiednio do swojej płci. Myślę też, że Karolinka napotkała na strony LGBT, bo chciała poznać prawdę o sobie. W końcu znalazła miejsce, które ją akceptuje, a nie traktuje jako wynaturzenie. To, że wszystko się dobrze potoczyło, świadczy, że zmieniła ona płeć będąc dorosłą osobą, a więc miała dużo czasu na przemyślenia i mimo tego, że minęła okres dojrzewania nie zmieniła decyzji o zmianie płci. Wasze podejście skazało by ją na wieczne nieszczęście, a w konsekwencji być może samobójstwo. Księdza oczywiście to nie obchodzi, bo on nie ma być elastyczny a trzymać się zasad wyznaczonych przed wiekami. Tylko nieliczni księdza potrafią myśleć samodzielnie i widzieć więcej.
Darek
Jako ludzie, jesteśmy nauczeni żyć według pewnych określonych zasad. To one, choć czasem niełatwe, dają nam oparcie. Dlatego dzisiaj nie trzeba atakować za pomocą armat, "wystarczy" złamać kręgosłup moralny, zniszczyć zasady, a grupa ludzi, społeczeństwo staje się bezwolną, bezkształtną masą gotową do dowolnego ponownego ulepienia. Te wszystkie okrzyki, róbta, co chceta mają właśnie temu służyć. ZŁO zawsze jest łatwiejsze w odbiorze, DOBRO wymaga wysiłku.
Do wpisu: Uwaga ! Skrajnie kontrowersyjny wpis z ułańską fantazją !
Data Autor
dr Anna
Do Pana Darka : dziękuję za piękny i mądry komentarz. Chciałabym krótko wyjaśnić powody mojej uwagi poświęconej Rosjanom.  Odwiedzając ich kraj, nie spodziewałam się ze strony zwykłych Rosjan jakiejś szczególnej życzliwości. Nie sądziłam także, iż w swojej bezradności zwrócą się do mieszkańca wrogiego kraju, opowiadając o swoim ciężkim losie. Właście to nie opowiadając, a jedynie napomykając. Uświadomiłam sobie, że oni nie mają nikogo, kto mógłby zatroszczyć się o ich byt. Trzeba też przyznać, że Rosja to ogromny kraj i pomaganie każdemu z nich z osobna przekracza możliwości zwykłego śmiertelnika. Zdaję sobie doskonale sprawę, że w obecnej sytuacji geo-politycznej niewiele da się dla nich zrobić.  Ale można pamiętać o zwykłych Rosjanach, wspominać o nich w trakcie różnorodnych zjazdów dyplomatycznych czy też dopytywać poszczególnych polityków pochodzących z Rosji o życie ich obywateli. To drobne kroczki, ale może spowodują one kiedyś jakąś refleksję, zastanowienie, być może nawet przyznanie się do przewinień wobec ludzi będących czyimiś współrodakami.  Całkowicie zgadzam się z Panem, że polskie enklawy w Rosji powinny świecić przykładem i może w jakiś sposób dodawać Rosjanom otuchy. Dziękuję wszystkim Komentatorom za ich uwagi.  
Pani Anna
No cóż, Pani wpis nie spotkał się, delikatnie mówiąc z entuzjazmem. Ja jednak cieszę się, że jeszcze istnieją tacy ludzie jak Pani, bezinteresownie ideowi. Na ideach opierała się nasza, umierająca cywilizacja łacińska i dzieki takim ludziom człowkiek nie traci całkiem wiary w ludzkość.
Pani Anna
W końcu muszę to napisać - czy zdaje sobie pan sprawę z tego, że przebrnięcie przez jakikolwiek pański wpis i nie stracenie po drodze wątku stanowi nie lada wyzwanie? Ten barokowy styl, zdania wielokrotnie złożone, człowiek zaczyna, ale po drodze zapomina o co chodzi. To, o czym zazwyczaj pan pisze, można ując w trzech - czterech prostych zdaniach.  
Darek
Ktoś kiedyś powiedział, że Rosja to nie państwo, to stan umysłu. Pisze Pani o umieszczaniu symboli. Rosja jest obecnie na etapie niszczenia symboli, podjęta została jakiś czas temu decyzja o niszczeniu gułagów-muzeów. To wszystko ma spowodować, że w świadomości ludzi ma zostać zatarty przekaz, że za  zbrodniami stoją Rosjanie. Za zbrodniami stoją mityczni bolszewicy. Tak jak, to nie Niemcy mordowali, a naziści. Społeczeństwo rosyjskie jest rozbite, stłamszone, zastraszone. Ono w większości walczy o przetrwanie. Patriotyzm w Rosji jest reglamentowany, a monopol na jego kreowanie ma Kreml. Możemy się tylko domyślać, w jakim kierunku ten "patriotyzm" idzie, raczej nie w kierunku pozytywnej współpracy i egzystencji z sąsiednimi Narodami. Jak słusznie ktoś zauważył, zajmijmy się krzewieniem pozytywnego patriotyzmu w Polsce, wspomagajmy enklawy polskości w Rosji. Jeśli te enklawy będą silne, stabilne, patriotyczne, to wtedy to może zwrócić uwagę Rosjan. Nic tak nie działa, jak pozytywny przykład. Może wtedy się zastanowią, dlaczego Ci moi sąsiedzi Polacy są tacy patriotyczni, dlaczego tak dbają o Polskę, dlaczego tak kultywują bohaterów, itp.
xena2012
Rozumiem,że Pani jako pomyslodawca metody wspomagania patriotyzmu w Rosji będzie uczestniczyć w takiej grupie dyskusyjnej urzadzając pogadanki na temat patriotyzmu w rosyjskich miasteczkach.Może jednak należy przyjrzec się patriotyzmowi w Polsce i tu skierowac swój zapał zamiast pouczac innych i wtracać się w ich sprawy?
Teutonick
Jako że poczułem się niejako wywołany do tablicy (samemu pochodząc do tego z miasta gdzie w odległości jakichś 300m od podwórka, na którym się wychowywałem, na terenie przykościelnego cmentarza należącego do parafii, w której zostałem ochrzczony, był umieszczony właśnie taki krzyż pokutny jak Pani opisuje, wydobyty zresztą z tego co pamiętam z ziemi położonej na miejskiej działce, znajdującej się w bezpośrednim sąsiedztwie tego mojego wyżej wspomnianego podwórka), muszę z przykrością stwierdzić, że w Pani wywodach, przy zachowaniu maksymalnej dozy dobrej woli, można odczytać w najlepszym razie całe pokłady bezbrzeżnej naiwności. Panslawizm droga Pani skończył się ostatecznie w wieku XX-tym wraz z upadkiem bloku wschodniego. I wszelkie usiłowania wskrzeszenia tej - służącej każdorazowo nikomu innemu, jak najsilniejszemu zaangażowanemu weń podmiotowi, stanowiącemu zarazem najliczniejszy plemienny żywioł pośród nacji doń zaliczanych - idei, można potencjalnie w naszych krajowych warunkach odczytywać jedynie jako jednokierunkową drogę prowadzącą wprost do zdrady stanu, o które to intencje bynajmniej bym Pani nie podejrzewał. Prosiłbym jednak aby niezwłocznie zejść na ziemię i zamieszczając tutaj kolejne swoje, zabarwione niepoprawnym idealizmem, teksty pamiętać o tym, że mogą na tychże łamach służyć one inspiracją także dla młodych, ideologicznie jeszcze nieukształtowanych i równie jak Szanowna Pani naiwnych jednostek. I taki mały apel do wszystkich, w tym wszelkiego rodzaju decydentów - przestańmy się wreszcie zajmować cudzymi miejscami pamięci, czy to będą żydowskie, ukraińskie czy też rosyjskie nekropolie, zajmijmy się wreszcie własnymi zmarłymi i poległymi - w końcu jesteśmy im to winni - i własną pamięcią, bo nikt inny za nas - w rewanżu bądź nie - po prostu tego nie zrobi, porzućmy w końcu raz na zawsze tego rodzaju złudzenia.
Anonymous
Nie oczekujmy od obecnej Rosji zwrotu samolotu, a od tzw aliantów zdjęć satelitarnych. My wiemy. I wiemy, że oni wiedzą i są świadomi naszej świadomości. I nie musimy czekać, aż prezydent Rosji gdzieś poleci, by się zamienić, bo to za mało. W naszym interesie jest faktycznie, jak Pani pisze, aby Rosjanie byli rosyjskimi patriotami. Tyle, że w polskim rozumieniu tego słowa, w tym dowiedzionym przez pokolenia większości Polaków. Żeby byli patriotami w sensie budującym wartość ojczyzny nie czyimś kosztem. Odwołanie do tragicznej historii i do wiary jest dobrym krokiem. Nie sądzę, aby było tu miejsce do działania dla władz Polski na szczeblu prezydenta lub rządu. Ich polityka historyczna jest w większej części tragedią, bo jest podporządkowana obcym celom - niech będzie ponadnarodowym, modernistycznym. W tej sprawie też "udałoby się" jak z UPA. Tu nawet Putina nie trzeba, wystarczyłby telefon od "aliantów". Nawet się obawiam, że podsunęła Pani pomysł i zostanie on opracowany pod nadchodzące potrzeby. Okazałoby się, że najwięcej rosyjskich ofiar to z rąk Pańskiej Polski. Swoja drogą to zamęczonych przez carat jest ze 3 rzędy wielkości mniej niż przez raj krat. Tysiące przeciw milionom. Jest co przypominać. Idea zatem dobra, ale realizację lepiej oprzeć na sprawdzonych wzorcach. Dlaczego nie "zawłaszczyć" historii w dobrej wierze, skoro jesteśmy świadkami jak polską tradycję patriotyczną eksploatuje się w cudzym interesie, polskimi rękami? Skąd pieniądze? Spytać Tuska o pokwitowanie za ratowanie strefy Euro, a Dudę o weksel od Ukrainy. Na pewno się rozliczą.
HenrykH.
:) .
O, sancta simplicitas!
Dark Regis
Mam nadzieję, że Pani żartuje. Zupełnie jakbym czytał manifest Dugina, do którego komentarze zamieścili Jabłonowski z Piskorskim, a wstępem opatrzył Wrzodak. Czyżbyśmy już byli na tym etapie? (--kondensator++)
Do wpisu: O Rosji i Rosjanach - z mojego punktu widzenia
Data Autor
Kazimierz Jarząbek
@ Goral Supreme Już przy drugim spotkaniu zauważyłem, że @ Goral Supreme to wykształcony i inteligentny człowiek, który wykonuje robotę na Naszych Blogach zasłaniając się maską specjalnie dobranego pseudonimu, udając prostaka używającego knajacki język i nie potrafiącego używać polskich literek. @ Goral Supreme przebiegle biega po różnych blogach i używa tam mojego nazwiska, tak jakby nie mógł tego zrobić na moim blogu, czyli adresatem tych propagandowych wypowiedzi nie jestem ja, lecz środowisko NB. @ Goral Supreme ostro żądał ode mnie, abym zaczął pisać własne teksty. – W dniu 17.07.2018 przychyliłem się do tej propozycji i teraz cała brygada propagandowa ma kłopot. Ponadto, zauważyłem, że posiada on o mnie informacje, których nie ma w Sieci, widocznie jego zwierzchnicy, których znam od 40 lat już mu je przekazali. – Szefowie nie będą z niego zadowoleni. Pod moim wpisem „PZPR i tajne służby” @ Goral Supreme napisał: cytuję,  „Mistrz Pasierbiewicz to blotka przy panu” – Dziękuję za ten komplement.                  
..."popiera w wyborach kłamców i złodziei. -- Mają w głowie zaszczepionego czipa? ".... Hmmmm...To juz nie mozna zostac zlodziejem i klamca bez zaszczepionego czipa w glowie ? Czego to sie czlowiek nie dowie na NB... PS....Krazy taka opinia wsrod Komunistow...: Komunistom zostaje sie do konca  zycia "... Czy moglby pan Jarzabek jako byly , zweryfikowac prawdziwosc tego stwierdzenia ?
Teutonick
Nie bardzo jestem w stanie pojąć intencje autorki. Jeśli tak jak deklaruje czuje się polską patriotką, kochającą swój kraj, nie powinna chyba z równie wielką troską pochylać się nad losem wschodniego niedźwiedzia. Mamy sprzeczne interesy. Im gorzej dzieje się w Federacji, im więcej wartościowych ludzi będzie stamtąd uciekać, tym chyba lepiej dla nas. Nie zbawiajmy całego świata.
Anonymous
"Wy (Polacy) mieliście przynajmniej kogoś, kto was bronił (przed uciskiem), mieliście swoich Bohaterów Narodowych, a my nie mieliśmy nikogo ........" Zatem czują się okupowani. To los nie tylko Rosjan i poczucie niekoniecznie powszechne. Wrogiem wszystkich ludzi jest bolszewizm. A czy kremlowski, czy brukselski, to owszem jest różnica kajdanów.
Pers
To miała pani dużego pecha. Wielokrotnie rozmawiałem z Rosjanami i wszyscy z dumą podkreślali swoją miłość do Rosji.
xena2012
Z notki pani dr Anny o Rosjanach nie wynika że są sprzedajni,po prostu przy swoim cięzkim życiu nie identyfikuja się z Ojczyzną.Zrobią to jednak jeśli tylko wybuchłaby wojna .
Kazimierz Jarząbek
@ xena2012 Moim zdaniem, w każdym narodzie znajdą się sprzedajni ludzie, w jednym więcej, w innym mniej. Zdumiewa mnie, że tak duży odsetek naszych rodaków popiera w wyborach kłamców i złodziei. -- Mają w głowie zaszczepionego czipa?
xena2012
Notka wprawdzie dotyczy Rosjan ale możemy pokusic się i zrobić porównanie z Polską.Ile osób powie,że Polska jest im obojetna i właściwie wszystko jedno kto nią rządzi Rus , Prus czy jeszcze ktos inny też więc jej nie kochają. Tyle że żaden Rosjanin nawet ten który Matuszki Rosji nie kocha bo nie widzi powodu nie bedzie jeździł ze skargą na nią i intrygami do obcych .I to jest różnicą między nami.