|
|
spike zasmarowanie tylko trochę spowolni proces zawilgocenia prochu czy erozji metalu, wszystko w przyrodzie "żyje", zmiany temp. ciśnienia mają duży na to wpływ.
Kominek można zabezpieczyć "korkiem" może zapałką ? przed użyciem wyciągnąć, dość skutecznie zabezpieczam tym sposobem różne otworki czy przewody, by coś tam nie wpadło.
Pochwalę się, że kiedyś robiłem czarny proch, jest jego kilka odmian, mi się udało dojść do momentu, gdzie szybkość jego spalania była prawie natychmiastowa, ale najlepszy jest proch bezdymny, jego namiastkę też robiłem z waty, robiłem też lonty i wiele, wiele różnych i niebezpiecznych rzeczy.
Wiesz kolego, że każdy w domu ma produkty do wyprodukowania bum, od cukru zaczynając, na wacie kończąc :)))) |
|
|
juur Dawno, dawno temu rozmawiałem z jednym z decydentów o zakupach i spytałem dlaczego nie kupujecie u producentów krajowych? Oni nie dają prowizji, odpowiedział. To było dawno ale chyba nic się nie zmieniło. Potwierdził to niekwestionowany autorytet w tej dziedzinie, wybitny praktyk, można powiedzieć profesor D. Tusk a ja mu w tej kwestii wierzę. Czego nie trzeba chyba udowadniać bo wiadomo, że nasi wybrańcy to nie ryby.Różnych, zdumiewających, zakupów nie trzeba już wyjaśniać. Wiadomo.
Jest też inna kwestia, dużo poważniejsza. Zaawansowana broń będzie w pełni funkcjonalna tylko gdy z jej użyciem będzie się zgadzał jej producent . |
|
|
spike no to teraz żeś walnął wyjątkowego stolca przyozdobionego "wisienką" - dziękuję.
Proszę bardzo, ćwoku.
:))))))))))))))))))))))))))) |
|
|
Jabe Chamie, czepiaj się kogoś innego. Dziękuję. |
|
|
Czesław2 Komory bębenka po załadowaniu zasmarowuje się cienką warstewką smaru na bazie łoju, tak, że tamtędy wilgoć ne przejdzie. Problemem jest druga strona od strony kominków, nie można zasmarować otworu zapałowego. Ale, jak ktoś pomyśli...... |
|
|
Czesław2 Moja informacja może nie być ścisła. Należałoby przestudiować ustawę o broni. Tam dla CP jest mnóstwo ułatwień. google podaje, że nie ma zakazu chodzenia z CP nawet załadowaną. Jest to trochę dziwne, ponieważ na strzelnicach poza stanowiskami ogniowymi nie wolno chodzić z jakąkolwiek załadowaną bronią. |
|
|
spike Główny problem w CP jest sam proch czarny, którego główny składnik jest higroskopijny, a przez to, z czasem traci swoje właściwości szczególnie do zapłonu, a będąc w lufie czy bębenku, powoduje erozję.
Proch czarny jest w pewnym sensie naturalny, jego składniki występują w przyrodzie, dlatego było możliwe jego wynalezienie przed wiekami.
Współczesne materiały miotające są syntetyczne, odporne na wilgoć, mają lepsze warunki spalania, szczególnie szybkości i temp., dzięki temu mniej go potrzeba by wystrzelić pocisk z lufy, do tego produkty spalania prochu czarnego, są wyjątkowo żrące, chemicznie aktywne, dlatego broń CP należy po zabawie w "dziki zachód" dokładnie wyczyścić i zakonserwować, by długo służyła zabawie. Proch bezdymny po spaleniu prawie nie zostawia śladów, produkty są gazowe, są szybko wydalane nie są tak aktywne chemicznie. |
|
|
Czesław2 @spike Nie do końca jest dla mnie jest jasne pierwsze zdanie. Aby uściślić, broń gwintowana CP może być ładowana od przodu lub od tyłu. Muszkiety CP gładkolufowe były ładowane od przodu. Ja mam odprzodówki gwintowane. CP to kawał wiedzy. |
|
|
spike @Alina
prawdę powiedziawszy, produkcja powszechnej broni palnej nie jest skomplikowana i droga, tylko są windowane ceny dla zysku, to jedna z najbardziej dochodowych branż, w UE chyba Niemcy są czołowym producentem, potem branża farmaceutyczna, to się nazywa "złodziejstwo w biały dzień" :))))
W obecnych czasach potrzebne są samoloty, jak i broń palna, jak mamy się uzbroić, trzeba kupić jedno i drugie, a nawet trzecie, jak broń "inteligentna" drony, rakiety etc.
ale faktem jest, że należałoby uzbroić ludność cywilną, wschodnia dzicz nie zna litości. |
|
|
spike @jabe już nie mógł wytrzymać, by zostawić bobka, no i trafiła się okazja, teraz będziesz słodka spał :))))) |
|
|
spike No i jesteśmy w domu, nastąpiło nieporozumienie broni gładkolufowej z czarnoprochową, która może mieć lufę gwintowaną, lub gładką, taką ma broń ładowana od przodu.
-ja nic nie pisałem o myślistwie z broni CP, wspomniałem tylko, że strzelałem z "dubeltówki" do rzutek.
Moje strzelectwo było czysto sportowe, wyczynowe, strzelectwo CP, to w pewnym sensie "religia", jej wyznawcy spotykają się nie tylko by postrzelać, ale towarzysko itd. głównie dla dobrej zabawy.
Strzelectwo sportowe też daje dużo przyjemności, ale to też ciężka praca, pełna wyrzeczeń, by co jakiś czas zmierzyć się w zawodach.
Obecnie nie znam stanu i poziomu polskiego strzelectwa wyczynowego, w mediach prawie nic o tym nie słychać, a szkoda. |
|
|
Jabe Na grotach sojusznik nie zarobi. To przekreśla pomysł. |
|
|
Alina@Warszawa Trzeba tu dorzucić europejski przypadek małego państewka uzbrojonego po zęby - to Szwajcaria, gdzie każdy nie tylko ma broń, ale musi mieć broń w domu gotową do użycia w razie powołania. Ponoć amunicja jest wydawana dopiero w czasie potrzeby, ale co to za problem sobie kupić? To państwo, w którym prezydent jeździ pociągiem i nie jest rozpoznawany, a wszystkie sporne kwestie i propozycje rządowe poddawane są pod ogólnokrajowe referenda, których postanowienia władza skrupulatnie wykonuje.
Kiedyś bawiłam się liczbami: podaną cenę 1 myśliwca F16 podzieliłam przez cenę 1 karabinka GROT i wyszło mi, że zamiast jednego małego samolotu, można byłoby kupić ok 500 karabinków dla każdej polskiej gminy. Zaczęłam się martwić, czy aby znalazłoby się aż tylu zdolnych strzelać z Grotów. Teraz, po tylu szkoleniach chętnych cywilów pewnie znalazłoby się tylu.
Sądzę, że warto pomniejszyć zamówienie w USA o jeden F16, czy F35 i kupić te Groty w Radomiu .... |
|
|
juur "...jakby Polacy faktycznie chcieli mieć broń, to by dopięli swego, ale jak pokazują sondaże z prawa, lewa i środka, ludzie mają obawy,..." zapewne tak jest. Przyczyną jest, nie tylko u nas, mentalne, rozłożone na lata, kastrowanie mężczyzn a kobiety są przekształcane na osobniki (nie mogę się zgodzić, że to kobieta) lemparto-podobne. To jeden z fundamentów "nowego ładu" , zniszczenie tożsamości w szerokim spektrum. Tożsamość narodowa, płciowa, kulturowa czy religijna to zaprzeczenie nowego porządku świata i jak widać dosyć skutecznie poddano zabiegowi tzw. zachód i nadeszła kolej na nas. Broń jest niebezpieczna. Pewnie dlatego nazywana jest bronią a przecież bez liku jest innych niebezpiecznych narzędzi, czy przedmiotów codziennego użytku, tylko mniej wygodnych. Broń daje poczucie siły, bezpieczeństwa, pewność siebie, wyrównuje szanse a nie o to chodzi w nowym świecie. Nasi wybrańcy z pierwszych stron gazet też mają broń i tego nie kryją. Czyżby się obawiali, że wdzięczni rodacy będą ich nosili na rękach i nie będą chcieli przestać?
Na drugim biegunie, jeśli mówimy o broni jest wypisywanie, rysowanie kredą na jezdniach symboli sprzeciwu w sytuacji zagrożenia i to jest aktualnie oczekiwany model zachowań. A co będzie jak kredy zabraknie lub ruskie sołdaty nie zrozumieją głębi przekazu? |
|
|
Czesław2 Teoretycznie nie wolno przechowywać naładowanej broni, kolega mówił, że rewolwer kilka miesięcy. I tak potem trzeba rozładować i wyczyścić, zakonserwować. Ja nie próbowałem.
A tak dowcipniej, w związku z tym, że CP jest problematyczne do obrony przed bandytami to można ją mieć.
Na forum to niezbyt temat. |
|
|
tricolour Pytanie mam do kolegów strzelców.
Naładowana bron CP ile może leżeć i czekać? Miesiąc, rok? Dziesięć?
Bo ładować, miareczkowac itp gdy bandyta drzwi otwiera lub żonę właśnie gwałci, to nieśmieszne jest. A co tydzień strzelać, by od nowa naładować, to szkoda zachodu.
Ile toto może leżeć naładowane, by była pewność, że jeszcze strzeli? |
|
|
spike Z tym strachem czerwonych, brunatnych itp. bym nie przesadzał, jakby Polacy faktycznie chcieli mieć broń, to by dopięli swego, ale jak pokazują sondaże z prawa, lewa i środka, ludzie mają obawy, tym bardziej, jak się ogląda tv i tam są relacje z strzelaniny na ulicach, szkołach, sklepach etc. nikt się nie zastanawia, że ci ludzie nie strzelają z broni legalnej, bandyci nie dokonują napadów używając swoich samochodów, tylko kradzionych, podobnie jest z bronią.
Faktem jest, że Polacy jako naród, nie ma doświadczenia pospolitego posiadania broni, mieli ją, ale w chwilach ważnych, historycznych, jak powstania, wojny, a potem broń zdawali, gdzieś chowali, nie obnosili się z nią, USA powstała dzięki broni, więc mają do niej inne podejście.
Niech ktoś zbierze podpisy Polaków, którzy popierają posiadanie broni, złożą projekt ustawy w sejmie i zobaczymy, czy władza się boi, bo czerwoni POlszewicy z pewnością. |
|
|
Czesław2 Gładkolufowa nie jest synonimem CP . Odzwierciedla konstrukcję lufy. Ściśle biorąc, bez pozwolenia jest broń ROZDZIELNEGO ładowania, czarnoprochowa wyprodukowana chyba do 1899, lub repliki tej broni. |
|
|
spike To skąd nazwa "gładkolufowa" ?
Muszę pogadać ze znajomym, on ma taką broń.
Co do kolejnego ładowania, to dopowiem, że w strzelectwie sportowym wyczynowym, broń jest ładowana po każdym wystrzale, poza jedną dyscypliną, strzelania do ruchomych tarcz, mieliśmy mistrza olimpijskiego w tej dyscyplinie. |
|
|
Czesław2 I jeszcze jedno, zabawa z CP nie ma nic wspólnego z myślistwem, to strzelanie z historycznej broni, oryginały lub repliki. |
|
|
Czesław2 Wszystkie czarnoprochowce karabiny, pistolety i rewolwery z wyjątkiem epokowych muszkietów i ich replik mają gwintowane lufy.. Nie wiem, skąd się takie przekonanie wzięło. Wolę broń CP, ponieważ jakoś nie bawi mnie przyjście na strzelnicę i wywalenia magazynka w 30 sekund. Tutaj, to pewna celebracja, ale, oczywiście rzecz gustu. Najlepiej popatrzeć sobie na strzelnicy, pogadać z instruktorem od takiej sekcji, często są. Proszę na stronie, którą podałem pooglądać, pistolety z bocznym zapłonem np Le Page, czy z dolnym kurkiem jak Cook Underhammer. Ja tak dobrym strzelcem nie jestem. Na 50m pistolet i skupienie 5 cm to mistrzowska klasa. Na zawodach CP najlepsi strzelcy takie skupienie mają na 25m.
Proszę pamiętać, że przy CP po każdym strzale jest ładowanie i nieuchronna zmiana pozycji strzeleckiej. |