Ja w kwestii powszechnego dostępu do broni. Czy politycy przypadkiem nie mają nas za idiotów - i sądzą że bez ich opieki sobie nie radzimy? A może tak zwyczajnie, nikt by się nie odważył wtedy strzelać do górników jak kiedyś Tusk, bez poważnego powodu? A może także boją się, że na bezczelne kłamstwa i ubliżanie, komuś mogły by puścić nerwy, zwłaszcza wtedy, kiedy np. taki "bohater" i zakuty łeb tuskowy niejaki "Farmazon" ubliża kobiecie albo ją okalecza jak Niesiołowski? Czy Polacy nie mają prawa bronić się przed agresją, napadem czy gwałtem? Dzisiaj bardziej się dba o prawa łotra niż jego ofiar vide ogromne odszkodowanie dla mafiozy za duszną celę - i pare groszy odszkodowania za kilkanaście lat odsiadki dla niewinnego człowieka.
Pare lat mieszkałam w Texasie, a tam, broń w domu ma każdy kto chce. Jakoś nie zauważyłam aby ludzie byli groźni dla siebie, wręcz przeciwnie, to jedno z najspokojniejszych miejsc na Świecie z bardzo niską przestępczością. Texas Ranger - obrońca, policjant i żołnierz w jednym, jest tam synonimem prawdziwego mężczyzny. Tutaj bandyta wie, że szybko może skończyć w dole, a jak ucieknie, to wszyscy ludzie będą go ścigać. Lokalny patriotyzm i poczucie sprawiedliwości jest tu na najwyższym poziomie.
Oczywiście dostęp do broni powinien być powszechny i pod pełną kontrolą. Gotowe prawne rozwiązania możemy importować z USA. Jeśli ktoś się obawia, że nagle miliony Polaków rzucą się na to, jak kiedyś za komuny po kiełbasę, to mówię: spokojnie, broń i szkolenie to bardzo duży wydatek, więc upłynie sporo lat zanim osiągniemy np. poziom Niemiec w tym temacie.
Dziękuję za uwagę.
- Zaloguj lub zarejestruj się aby dodawać komentarze
- Odsłony: 9568
No i co to ma do rzeczy?
Jak chcesz sprawdzić, przyjedź do Polski.
Każdy ma kałacha,uzi i rewolwer po dziadku....ilu by przeżyło?
No i dobrze, niech się zabijają między sobą. Będzie mniej głupich i niebezpiecznych. Policja powinna tylko obstawić teren, aby nikomu postronnemu nic się nie stało. I zapowiedzieć, że nie będzie żadnych karetek dla rannych.
Idę z córką...rozłożony koc i szajs made in cccp. Rusek zagaja rozmowę: Napijesz sie ze mną? Mam tu wodku,ale sam nie lubie pić!
Ja mowię: Wybacz,ale idę z dzieckiem...podkabluje mamie :-))
Oróże pokupisz?
Jakie?
Rusek wyciąga spod koca nowiutki karabin Mausera ,myśliwski,lunetka 12x60 wszystko pachnące olejem i smarem.
Na ówczesne pieniądze chcial 3 miliony...taniocha!
Kiedyś należałem do strzeleckiego klubu sportowego, byłem zawodnikiem broni palnej, jak i pneumatycznej, tam nie było amatorów postrzelania do puszek czy ptaków.
Mnie chodziło o egzaminy na patent strzelecki będące podstawa wydania pozwolenia na broń. Poziom wymagany na strzelnicy jest wysoki, a nie o to tu powinno chodzić.
Morderstw czy napadów w 99,9% nie dokonuje się legalną bronią !
Broń legalna jest rejestrowana, każde jej użycie od razu wskaże właściciela, a nikt nie napada, czy morduje, by od razu iść siedzieć, broń użyta w tych celach jest nielegalnego pochodzenia!
Mój krewniak był kiedyś zaproszony na wakacje w USA, odwiedził dom policjanta, który miał kolekcję wszelkiej broni, a przed domem na płocie miał info dla bandytów, że jak się włamie do domu, to z niego wyjdzie.
Było tam wiele przypadków udaremnienia napadu na sklepy, bo się okazało, że prawie wszyscy klienci mieli broń przy sobie.
W Polsce można mieć legalnie broń czarnoprochową, jak i gładkolufową na gumowe kule, oraz wiatrówki, którą raczej nie zabije, ale krzywdę czy kalectwo może spowodować.
Dodam, że kula czarnoprochowca ciężko rani, może urwać rękę albo nogę, albo zabija, są większego kalibru niż karabinek, czy pistolet.
Dane statystyczne USA podają, że tam gdzie jest najwięcej zarejestrowanej broni, tam jest najmniejsza liczba napadów, z bronią palną.
Nie wiem jak obecnie jest w Szwajcarii, ale tam w każdej wiosce były magazyny z bronią dla ludności, na wypadek wojny, są tam nawet bunkry, w których była ciężka broń.
gdzie napisałem, że broń czarnoprochowa jest nieszkodliwa, wręcz przeciwnie.
Z takiej broni nie strzelałem, broń sportowa ma kal.5,6 mm, czasami strzelałem z broni krótkiej 9 mm, oraz okazjonalnie z broni myśliwskiej "dubeltówki" do rzutków.
Jak sportowiec strzela, to słychać "cichy" wystrzał i uderzenie pocisku w kulochwyt, za każdym razem strzał jest identyczny, tak celny, że pocisk trafia w ten sam otwór po poprzednim pocisku, jak kiedyś Janek z Pancernych dowodził swoich umiejętności:) dlatego sportowcy strzelając do tarczy, za każdym strzałem mają ją zmienianą, ja miałem dwa razy taki przypadek "strzał w strzał",
Przyklad
shop.davide-pedersoli.com
Mam taki i bruzdy sobie można okiem zobaczyć. Jasne, to nie jest karabin sportowy, tylko wojskowy, ciężki, lufa 1000mm, i takiej powtarzalności jak z broni sportowej nie ma.
Jadnak wyniki ponad 90pkt na 50 metrów STOJĄC to nie rzadkość.
Zaznaczam, normalne otwarte przyrządy celownicze z epoki., bez żadnych muszek tunelowych i diopterów.
to skąd nazwa gładkolufowa, nie znam się na tej broni, ale np. kule na dzika w broni myśliwskiej, która jest gładkolufowa, mają na powierzchni nacięty gwint, dla poprawienia celności.
Celność na 50 m, to nie taki wyczyn, nic nie ujmując, ale np. ja strzelałem z pistoletu na 50m z "wolnej ręki", trafiając od 95 wzwyż na 100 pk. skupienie wielkości 5 zł.
Pistolet ma przyrządy celownicze "otwarte", czyli muszka szczerbinka. Pochwalę się, mam 1 klasę mistrzowską z tej broni, jak też pneumatycznej.
Kiedyś miałem zamiar kupić sobie replikę pistoletu czarnoprochowego, znajomy ma, ale zabawa w ładowanie itd. mnie nie pociągała, może jakbym się zakręcił koło środowiska miłośników tej broni, to kto wie.
Proszę pamiętać, że przy CP po każdym strzale jest ładowanie i nieuchronna zmiana pozycji strzeleckiej.
Muszę pogadać ze znajomym, on ma taką broń.
Co do kolejnego ładowania, to dopowiem, że w strzelectwie sportowym wyczynowym, broń jest ładowana po każdym wystrzale, poza jedną dyscypliną, strzelania do ruchomych tarcz, mieliśmy mistrza olimpijskiego w tej dyscyplinie.
-ja nic nie pisałem o myślistwie z broni CP, wspomniałem tylko, że strzelałem z "dubeltówki" do rzutek.
Moje strzelectwo było czysto sportowe, wyczynowe, strzelectwo CP, to w pewnym sensie "religia", jej wyznawcy spotykają się nie tylko by postrzelać, ale towarzysko itd. głównie dla dobrej zabawy.
Strzelectwo sportowe też daje dużo przyjemności, ale to też ciężka praca, pełna wyrzeczeń, by co jakiś czas zmierzyć się w zawodach.
Obecnie nie znam stanu i poziomu polskiego strzelectwa wyczynowego, w mediach prawie nic o tym nie słychać, a szkoda.
Czerwoni niezależnie jak przefarbowani, boją się tego jak diabeł święconej wody. Będą wymyślali najróżniejsze łamańce by uzasadnić, że w źadnym razie bo.... jak widać to powyżej. Jak się czyta te głosy "zatroskanych i mądrzejszych", to aż się nie mogę nadziwić, że są tacy co bez ich rad samodzielnie oddychają.
Oczywiście nie mogło zabraknąć "co zrobiliby kibole" jak koronny argument przeciw. Trudno mi to zakwalifikować, czy to przejaw pychy, zupełnej głupoty czy sabotaż. To taka nie wprost, pochwała typków z piórami w d.... Otoczeni jesteśmy wrogami i perspektywa napaści na nasz kraj jest prawdopodobna. To prawdziwi mężczyźni mogą nas bronić a takich jest sporo w środowiskach kibiców, które są patriotyczne z ugruntowaną wiarą, co bardzo, ale to bardzo nie podoba się kolejnym, ekipom, rządzącym.
Strach przed dostępem do broni to może być strach przed wolnością. Wolność to odpowiedzialność. Dziesiątki lat w komunie, jeżeli nie było żywej tradycji w rodzinie, ukształtowało mentalność niewolnika, który boi się być wolnym. Musi mieć PANA jak np. Kwaśniewski, Tusk....obojętne z czy z Moskwy, Berlina czy Brukseli. Przykładem złamania ducha jest też "wybierajmy mniejsze zło" tak dla świętego spokoju. Finał będzie smutny.
Faktem jest, że Polacy jako naród, nie ma doświadczenia pospolitego posiadania broni, mieli ją, ale w chwilach ważnych, historycznych, jak powstania, wojny, a potem broń zdawali, gdzieś chowali, nie obnosili się z nią, USA powstała dzięki broni, więc mają do niej inne podejście.
Niech ktoś zbierze podpisy Polaków, którzy popierają posiadanie broni, złożą projekt ustawy w sejmie i zobaczymy, czy władza się boi, bo czerwoni POlszewicy z pewnością.
Na drugim biegunie, jeśli mówimy o broni jest wypisywanie, rysowanie kredą na jezdniach symboli sprzeciwu w sytuacji zagrożenia i to jest aktualnie oczekiwany model zachowań. A co będzie jak kredy zabraknie lub ruskie sołdaty nie zrozumieją głębi przekazu?
Naładowana bron CP ile może leżeć i czekać? Miesiąc, rok? Dziesięć?
Bo ładować, miareczkowac itp gdy bandyta drzwi otwiera lub żonę właśnie gwałci, to nieśmieszne jest. A co tydzień strzelać, by od nowa naładować, to szkoda zachodu.
Ile toto może leżeć naładowane, by była pewność, że jeszcze strzeli?
A tak dowcipniej, w związku z tym, że CP jest problematyczne do obrony przed bandytami to można ją mieć.
Na forum to niezbyt temat.
Proch czarny jest w pewnym sensie naturalny, jego składniki występują w przyrodzie, dlatego było możliwe jego wynalezienie przed wiekami.
Współczesne materiały miotające są syntetyczne, odporne na wilgoć, mają lepsze warunki spalania, szczególnie szybkości i temp., dzięki temu mniej go potrzeba by wystrzelić pocisk z lufy, do tego produkty spalania prochu czarnego, są wyjątkowo żrące, chemicznie aktywne, dlatego broń CP należy po zabawie w "dziki zachód" dokładnie wyczyścić i zakonserwować, by długo służyła zabawie. Proch bezdymny po spaleniu prawie nie zostawia śladów, produkty są gazowe, są szybko wydalane nie są tak aktywne chemicznie.
Kominek można zabezpieczyć "korkiem" może zapałką ? przed użyciem wyciągnąć, dość skutecznie zabezpieczam tym sposobem różne otworki czy przewody, by coś tam nie wpadło.
Pochwalę się, że kiedyś robiłem czarny proch, jest jego kilka odmian, mi się udało dojść do momentu, gdzie szybkość jego spalania była prawie natychmiastowa, ale najlepszy jest proch bezdymny, jego namiastkę też robiłem z waty, robiłem też lonty i wiele, wiele różnych i niebezpiecznych rzeczy.
Wiesz kolego, że każdy w domu ma produkty do wyprodukowania bum, od cukru zaczynając, na wacie kończąc :))))
Kiedyś bawiłam się liczbami: podaną cenę 1 myśliwca F16 podzieliłam przez cenę 1 karabinka GROT i wyszło mi, że zamiast jednego małego samolotu, można byłoby kupić ok 500 karabinków dla każdej polskiej gminy. Zaczęłam się martwić, czy aby znalazłoby się aż tylu zdolnych strzelać z Grotów. Teraz, po tylu szkoleniach chętnych cywilów pewnie znalazłoby się tylu.
Sądzę, że warto pomniejszyć zamówienie w USA o jeden F16, czy F35 i kupić te Groty w Radomiu ....
Proszę bardzo, ćwoku.
:)))))))))))))))))))))))))))
prawdę powiedziawszy, produkcja powszechnej broni palnej nie jest skomplikowana i droga, tylko są windowane ceny dla zysku, to jedna z najbardziej dochodowych branż, w UE chyba Niemcy są czołowym producentem, potem branża farmaceutyczna, to się nazywa "złodziejstwo w biały dzień" :))))
W obecnych czasach potrzebne są samoloty, jak i broń palna, jak mamy się uzbroić, trzeba kupić jedno i drugie, a nawet trzecie, jak broń "inteligentna" drony, rakiety etc.
ale faktem jest, że należałoby uzbroić ludność cywilną, wschodnia dzicz nie zna litości.
Jest też inna kwestia, dużo poważniejsza. Zaawansowana broń będzie w pełni funkcjonalna tylko gdy z jej użyciem będzie się zgadzał jej producent .