Otrzymane komantarze

Do wpisu: Dobro chorego, najwyższym prawem!
Data Autor
W służbie zdrowia od "zawsze" była ogromna korupcja. Jest też spora liczba ludzi, która nie ma żadnych predyspozycji do pracy w niej.Tyle tylko,że tak jest we wszystkich dziedzinach życia społecznego i gospodarczego w Polsce.Służba zdrowia nie jest żadnym wyjątkiem. Układy , znajomości , korupcja, a przez to fatalna organizacja, złe procedury, powszechny brak odpowiedzialności kierownictwa. Służba zdrowia,wyższe uczelnie,pozostałe szkolnictwo, wymiar sprawiedliwości, administracja państwowa, samorządowa, transport publiczny,etc,etc wszędzie podobnie, I w tym bagnie jest spora liczba ludzi normalnych , pracujących w warunkach jakie tam są, bo co mają zrobić. Na nic wpływu nie mają. Część lekarzy jest bardzo dobrych profesjonalnie, uczciwych. Ale ton nadają ci pozostali. Głosują też różnie. Znam sporo lekarzy, którym to bagno nie odpowiada i nie glosują na PO. Niektórzy lekarze po prostu wyjeżdżają tak jak inni : inżynierowie, informatycy, pielęgniarki i inni co coś tam umieją i mogą znaleźć pracę zagranicą. Tak,ze nie ma powodu napadać na siebie wzajemnie i generalizować. Ja też byłam w Szpitalu Bielańskim na Pogotowiu z mężem.Czekałam na przyjecie go przez 7 godzin ale przypatrzyłam się jak ciężko pracował personel. Po prostu jest za mało lekarzy i pielęgniarek na dyżurze.Po pół roku byliśmy w takiej samej sytuacji z mężem w Szpitalu Madrycie. Przyjęcie nastąpiło po 40 minutach, a cały proces późniejszy dużo sprawniejszy ( wykonanie potrzebnych badań i analiz), diagnoza,łóżko szpitalne.I tam spotkaliśmy właśnie lekarza Polaka, którego bardzo sobie pacjenci chwalili.W Hiszpanii podobnie jak we Francji, Niemczech czy Szwajcarii w służbie zdrowia nie ma korupcji.To jednak nie zależy od samych lekarzy tylko sposobu funkcjonowania, kontroli etc.
W służbie zdrowia od "zawsze" była ogromna korupcja. Jest też spora liczba ludzi, która nie ma żadnych predyspozycji do pracy w niej.Tyle tylko,że tak jest we wszystkich dziedzinach życia społecznego i gospodarczego w Polsce.Służba zdrowia nie jest żadnym wyjątkiem. Układy , znajomości , korupcja, a przez to fatalna organizacja, złe procedury, powszechny brak odpowiedzialności kierownictwa. Służba zdrowia,wyższe uczelnie,pozostałe szkolnictwo, wymiar sprawiedliwości, administracja państwowa, samorządowa, transport publiczny,etc,etc wszędzie podobnie, I w tym bagnie jest spora liczba ludzi normalnych , pracujących w warunkach jakie tam są, bo co mają zrobić. Na nic wpływu nie mają. Część lekarzy jest bardzo dobrych profesjonalnie, uczciwych. Ale ton nadają ci pozostali. Głosują też różnie. Znam sporo lekarzy, którym to bagno nie odpowiada i nie glosują na PO. Niektórzy lekarze po prostu wyjeżdżają tak jak inni : inżynierowie, informatycy, pielęgniarki i inni co coś tam umieją i mogą znaleźć pracę zagranicą. Tak,ze nie ma powodu napadać na siebie wzajemnie i generalizować. Ja też byłam w Szpitalu Bielańskim na Pogotowiu z mężem.Czekałam na przyjecie go przez 7 godzin ale przypatrzyłam się jak ciężko pracował personel. Po prostu jest za mało lekarzy i pielęgniarek na dyżurze.Po pół roku byliśmy w takiej samej sytuacji z mężem w Szpitalu Madrycie. Przyjęcie nastąpiło po 40 minutach, a cały proces późniejszy dużo sprawniejszy ( wykonanie potrzebnych badań i analiz), diagnoza,łóżko szpitalne.I tam spotkaliśmy właśnie lekarza Polaka, którego bardzo sobie pacjenci chwalili.W Hiszpanii podobnie jak we Francji, Niemczech czy Szwajcarii w służbie zdrowia nie ma korupcji.To jednak nie zależy od samych lekarzy tylko sposobu funkcjonowania, kontroli etc.
Lech "Losek" Mucha
Po pierwsze, należałoby jakoś dowieść tego, że ta partia, o której Pan pisze, jest "generalnie popierana przez środowiska lekarskie"! Po drugie, problemy w ochronie zdrowia nie datują się na siedem lat wstecz od dziś! Po trzecie, nawet, gdyby istotnie tak było, że PO jest popierana przez lekarzy, to jeszcze nie znaczyłoby, że lobby lekarskie w Polsce rządzi, bo z logicznego punktu widzenia jedno, nie oznacza wcale drugiego! Również to, że JAKIŚ lekarz jest ministrem zdrowia, nie oznacza wcale, że wpływ na ochronę zdrowia mają LEKARZE, ani też nie oni ponoszą odpowiedzialność za stan rzeczy. Tak, czy nie? Łatwo jest pleść androny, trudniej wskazać samemu jakieś sposoby rozwiązania sytuacji...  
O ile wiem, to Polską rządzi od 7 lat partia gremialnie popierana przez środowiska lekarskie, a ministrami zdrowia od 7 lat są lekarze. Tak czy nie?
Lech "Losek" Mucha
A zna Pani, na przykład sprawę filmu o komendancie Roju i jego żołnierzach? Lewactwo, które trzyma w Polsce władzę sypie groszem na paszkwile, typu  pokłosie ( mała litera - zamierzona ), a filmy o bohaterach,którzy z lewactwem walczyli i za wolność oddawali życie - będzie blokować wszelkimi możliwymi sposobami!
Lech "Losek" Mucha
O ile wiem, to nie lobby lekarskie rządzi w Polsce i nie lobby lekarskie odpowiada za istniejący stan rzeczy? Tak czy nie?
Lech "Losek" Mucha
Jakby coś to śmiało. Jak tylko będę mógł i umiał, zrobię co sie da. Pozdrowienia.
xena2012
podane przez Pana przykłady lekarzy kwalifikują się do nakręcenia o ich życiu i pracy w czasach II Wojny Światowej nie tylko filmów dokumentalnych.Czy stać nas tylko na filmy typu ,,Pokłosie''?
Och, takich rzeczy to proszę panu doktorowi tu nie pisać. Zaraz się Pani dowie, że 'Pani wylewa żale', a następnie że 'nawet lobby lekarskie nie jest tak silne, aby...' i stek podobnych w takich chwilach wrzutek. Pozdrawiam i życzę zdrowia.
Teresa Bochwic
Własnie dochodze do siebie po parogodzinnym pobycie na tzw. SOR. Mniejsza o mnie, najstraszniejsze co widziałam, to pan lat ca 60, który z otwartym złamaniem nogi (widac było kość) siedział na krzesełku od godz. 10 rano. O 16.00 byl siny, o 20.00 sinozielony, noga jak balon. Na chwile odeszłam, i wtedy zniknal. Za chwile zapewne kwalifikował sie do ratowania zycia, czyli wypełniał przepisy, wiec moze go zabrali. Mam nadzieje, ze przezył. Polecam sie nadal do Pana, gdyby coś.
Yeah,yeah.. A ja slyszalem,ze najwiekszym prawem wsrod lekarzy jest troska o zawartosc ich portfela.. Ponoc przysiega Hipokryta im to gwarantuje..:-))
Do wpisu: Różnica pomiędzy nacjonalizmem, a patriotyzmem
Data Autor
JacBiel
Nawiązanie to nie utożsamianie. A nawiązuję, bo takie procesy występowały, więc jest to przywołaniem pewnych faktów, i trzeba o tym pamiętac. Dla mnie najbardziej spektakularnym okresem historii były czasy wojny 13-letniej, po której do RP weszły Prusy (inkorporacja Prus na życzenie Prus). Oprócz tego unia realna tworząca ostateczny kształt RP Obojga Narodów (1569). A już wtedy pracowano nad upodmiotowieniem narody ruskiego (ukraińskiego), co się nie powiodło, ale Rusini długo żyli razem z nami w RP (w zgodzie).
Lech "Losek" Mucha
Powiązanie nacjonalizmu z ojczyzną i patriotyzmem jest równie oczywiste, czemu więc porównujesz go do szowinizmu, utożsamiając w sposób nieuprawniony jedno z drugim? O którym okresie w historii Rzeczypospolitej piszesz jako o ojczyźnie wielu narodów?
JacBiel
Ponieważ już samo powiązanie z szowinizmem powinno by przekonywujące. Nawet twoje zdanie "Polska dla Polaków", chociaż słuszne, jest jednak wybrakowane, gdyż łatwo do niego dopisac: Polska nie dla nie-polaków. A stąd już tylko krok do skwitowania, co miało miejsce w przedwojennych Niemczech: Jude raus! Jestem za tradycją RP wielu narodów, które pomimo swoich nacjonalizmów i odrębności potrafiły życ w zgodzie.
Lech "Losek" Mucha
Oczywiście, że to pojęcie powiązane z innymi! W takim razie czemu w swojej argumentacji przywołałeś akurat szowinizm, a nie patriotyzm, ojczyznę albo naród?
JacBiel
Nacjonalizm, to pojęcie powiązane z innymi: patriotyzm, ojczyzna, naród. Trzymając się tylko nacjonalizmu nie zrozumie się nawet takiego prostego zdania: "Litwo, ojczyzno moja..."
JacBiel
Podaję źródło. Najlepiej przeczytaj całośc - nie zaszkodzi ci. pod redakcją Bogumiła i Olgierda Grottów Nacjonalizmy różnych narodów
Losek ma tu wiecej racji niz ty kolego: napisales min.cytuje.......dzięki patriotyzmowi państwowizmem - czyli akceptuje jako częśc narodu również obywateli innej narodowości, ale będących obywatelami RP (paszport). ....koniec cytatu. przyznam ze chyba rozpoczne studia doktoranckie z logiki zeby zrozumiec co napisales! ktos powie ze to zwykly belkot a mnie sie wydaje ze masz kompleks! na sile chcesz sie dowartosciowywac intelektualnie piszac takie teksty ktorych chyba sam nie rozumiesz!"panstwowizm"??a co to takiego? ten :-"izm"?cos takiego jak blogizm? glupotyzm?narodowizm? "obywatele narodowosci na ten przyklad tureckiej staja sie czescia narodu polskiego? ...hmmm...skoro obojniactwo wystepuje w biologii to czemu nie w naukach politycznych prawda? no to dalej biologizm okaze sie zwyklym truizmem? czy leci z nami pilot?
Lech "Losek" Mucha
Mało jest pojęć absolutnych, jak na przykład prawda, czy miłość, które bronią sie zawsze i wszędzie, a już w polityce międzynarodowej.... Piszesz o szowinizmie, który jest czyms nieco innym niż nacjonalizm, po czym robisz z tego zarzut wobec nacjonalizmu. To jest tak, jakbyś krytykował piłkę nożną pisząc że w koszykówce za dużo faulują... Jak pisalem w jednej mojej notatce, Polska musi być dla Polaków i dla wszystkich, którzy chcą przestrzegać naszych wartości. Ta skłonność do asymilacji jest istotna, a nie paszport. Pozdrowienia.
JacBiel
Główne zarzuty przeciwko nacjonalistom, to zarzut szowinizmu (nacjonalizm zwyrodniały) oraz odmawianie praw mniejszościom narodowym i etnicznym (obcy won - Polska dla Polaków). W takim ujęciu nacjonalizm jest ideologią złą. Nacjonalizm staje się dobry, gdy staje się dzięki patriotyzmowi państwowizmem - czyli akceptuje jako częśc narodu również obywateli innej narodowości, ale będących obywatelami RP (paszport). Po drugie, gdy nie neguje wartości katolickich, dzięki którym posiadamy świadomośc równości wszystkich nacji (narodów) oraz możliwości budowania Europy Ojczyzn. Samo pojęcie "nacjonalizmu" nie broni się jako wartośc uniwersalna.
Polski nacjonalizm wyśmiewają, odsądzają od czci i wiary bardzo często Żydzi oraz osoby pozostające pod ich wpływem. Tam gdzie Żydzi obdarowali rdzennych mieszkańców swą bezcenną obecnością w takim stopniu, ze stanowią większość właśnie wprowadzają ustawę już nie nacjonalistyczną ale stricte szowinistyczną.
..."jestem czlowiekiem uczciwym"...hihihihi A kto wyznacza standardy twojej uczciwosci ? Jaka jest twoja definicja uczciwosci? W szerokich kregach spolecznych pokutuje opinia ,ze "z malymi wyjatkami . lekarze to zlodzieje"...:-))
Do wpisu: Nacjonalizm, a patriotyzm - ad vocem!
Data Autor
Pierwszą rzeczą jaka powinna być wprowadzona ustawowo dla lewactwa to zakaz zamykania ich własnych mieszkań na klucz, tak aby doświadczali u siebie na co dzień multikulturowości. Co do faszyzmu to lewactwo pragnie jednego narodu,jednej europy,jednego przywództwa, towarzysz Hitler byłby z nich dumny.Pozdrawiam.
Do wpisu: Centralny Krajowy Rejestr Grup Krwi
Data Autor
Lech "Losek" Mucha
Czas w którym założymy i osiągniemy sprawność centrum i tak jest znacznie krótszy od zmiany przepisów i wydrukowania na nowo wszystkich DO Jak chory będzie nieprzytomny i będzie miał przy sobie DO, to na podstawie danych i tak ustalimy GK! A jak będzie nieprzytomny i nie będzie miał DO, to wpis w DO nic nie da, a imię i nazwisko i PESEL można spróbować ustalić na inne sposoby ( np. rodzice mogą znać te dane swoich dzieci, albo mieć je wpisane) i wtedy istnienie w systemie danych o GK może ratować życie. Żaden system nie jest niezawodny. Niezawodne systemy w naszym świecie nie istnieją. System w którym wpisujemy dane do dokumentów też nie będzie niezawodny... Moje zaufanie do państwa i jego administracji też jest ujemne, ale ten stan nie musi trwać wiecznie, to raz, po drugie wszystkie te zastrzeżenia o dostępie do danych przez różne agentury, to jest prawda, ale on - tzn nieuprawniony dostęp do danych - jest taki sam obecnie. Jeśli umieścilibyśmy agentów, żeby zbierali próbki krwi do badań DNA, to nie jest potrzebny żaden inny system identyfikacji danych, bo oni te dane mogą kolekcjonować wraz z DNA.  System w którym wpisujemy dane w DO, albo w inne dokumenty nie jest pod żadnym względem bezpieczniejszy od CKRGK. Reasumując nie widzę przewagi systemu wpisywania GK do DO, a widzę wady... To jest moim zdaniem tak jak z dostępem do broni palnej ( którego jestem zwolennikiem) ogranicza się dostęp do broni uczciwym obywatelom, argumentując to względami bezpieczeństwa, a przestępcy zbroję się bez pozwoleń... Pozdrowienia. LM.
Nie mam najmniejszej wątpliwości, że WSIoki, Abwehrmani i szpicle maści wszelakiej będą miały łatwiej w systemie elektronicznym i scentralizowanym. Z mocy ustawy trzeba będzie dla nich utworzyć etaty, tak jak to obecnie ma miejsce u operatorów komórkowych. Gdybym był oberpsem III RP to natychmiast wprowadziłbym swoją agenturę do laboratoriów badających grupy krwi. Jedynym zadaniem moich szpicli byłoby... zbieranie krwi pozostałej po oznaczeniu grupy. Po co? Do badań genetycznych. Nie muszę Panu Koledze tłumaczyć jaką to miałoby wartość w połączeniu z dostępem do centralnego rejestru grup, gdzie uzyskiwałoby się identyfikację przynależności badania genetycznego do PESELA;-) Jeżeli w jevrosojuznym kondominium szef Abwehry gra na giełdzie i nie widzi w tym konfliktu interesów, to mój poziom zaufania do aparatu państwowego kondominium ma wartość ujemną, bo równie dobrze mógłby sprzedawać informacje wynikające z badań genetycznych np. firmom ubezpieczeniowym. Odpowiednio obrabiając próbkę krwi znanego mi z PESELA, Imienia i Nazwiska osobnika wiedziałbym jakie ma haplogrupy, a tym samym wiedziałbym czy jest szlachcicem ze znanej polskiej familii, czy może matrioszką, potomkiem podstawionego w miejsce zamordowanej polskiej rodziny szlacheckiej małopiśmiennego sovieckiego szpicla z GPU(Galavnoje Politiczeskoje Uprawlenie). Czy zdaje sobie Pan Kolega sprawę z wagi i mocy sprawczej takich kompromatów???