Otrzymane komantarze

Do wpisu: Centralny Krajowy Rejestr Grup Krwi
Data Autor
Obstaję przy swoim;-) i pytam Szanownego Kolegę: chory nieprzytomny - skąd wziąć Imie Nazwisko i PESEL? Jeżeli nieprzytomny będzie miał DO to w systemie centralnym stracimy min. 5min. na ustalenie grupy. Z jego "golden hour" zostanie 55 minut. Jeżeli będzie miał grupę wpisaną w DO - mamy cale 60 złotych minut do dyspozycji:-) Co do kosztów. Nie kwestionuję, że obecne koszty wielokrotnego oznaczania grupy krwi są pieniądzem wyrzuconym w błoto, ale nie zgodzę się ze stwierdzeniem, że centralny system elektroniczny będzie tańszy i niezawodny. Na system będzie przetarg, ktoś go musi ogłosić. Zapewne zrobi to minzdraw(od ministier zdravohronienija) Minzdraw, albo jego piesek przetargowy nie są świeci wiec zaraz wykręcą wałek żeby zarobić. Koszta wzrosną przynajmniej o 100% na samym początku. Procedura przetargowa potrwa z rok, bo coś się odwoła, coś unieważni podejście itp. więc specyfikacja systemu będzie przestarzała na starcie. Zanim to ruszy miną trzy lata. Trzy lata to techniczna śmierć systemu ze starości. Jak takie, za przeproszeniem, goovno działa w praktyce to możemy sobie zobaczyć na EWUSiu. Czyli: "ja vas pozdravlaju i vashu familiu thozhe". Koszta, jak zawsze, pójdą w miliardy(sic!) Taki centralny system to również raj dla wszelkich policji tajnych i dwupłciowych, jak telefonia komórkowa.
Lech "Losek" Mucha
Dopiero teraz dotarłem do tego komentarza. Spróbuję odpowiedzieć na zastrzeżenia. Po pierwsze, istnienie systemu w którym w sieci będą przechowywane grupy krwi, w sensie ochrony danych  nie jest ani lepsze, ani gorsze od systemu przechowywania danych dotyczących grup krwi w postaci zapisu w DO, albo w dowolnym innym dokumencie. Jeśli zdecydowalibyśmy się na wpisywanie danych do dowodów, na przykład, to też w bazie danych, w drukarni i wielu zapewne innych miejscach dane te by się znalazły. Teraz jest tak, że przeciętny człowiek ma badaną grupę krwi kilka razy i za każdym razem ileś osób ma do niej dostęp. System centralny, będzie moim zdaniem lepszy pod względem zabezpieczenia danych niż to jest obecnie i niż to byłoby, gdyby te dane wpisywać do dowodów, ze względu na konieczność powtarzania badań. Jak Pan myśli, kiedy dostęp do danych będzie łatwiejszy, w przypadku centralnego - odpowiedni zabezpieczonego systemu - czy wtedy, gdy grupa krwi będzie w różnego rodzaju dokumentach, które, jak na przykład dowody osobiste, są co chwila kserowane, pokazywane itd? Kiedy wszelkiej maści WSIoki, Abwehrmeni i szpicle, będą mieli łatwiej?  Koszty takiego systemu, opartego na serwerach i elektronicznym przekazywaniu danych też z całą pewnością będą niższe niż obecne koszty powielanych badań i nie będą wyższe niż koszty zawiązane z zabezpieczeniem dostępu do baz danych, gdybyśmy chcieli drukować te dane w dowodach.  Jest jeszcze coś, W moim systemie, nie potrzeba żadnego dowodu, a tylko znajomość imienia, nazwiska i PESELU, by uzyskać dostęp do danych, a także, nie jest wymagana żadna aktywność ze strony społeczeństwa, ani drukowanie żadnych nowych dowodów itp. Pozdrawiam. LM
Podobno lepiej późno niż wcale, dlatego daję głos. Jestem przeciw!!! Jestem przeciw tworzeniu czegokolwiek centralnego, nawet w kraju demokratycznym, a to jest jewrosojuznyje kondominium, co nawet koło demokracji nie leżało, więc z jakąkolwiek centralizacją PRECZ! Dr Mucha wspomina stare dowody osobiste z wpisana grupą krwi. Zapewniam Was, że to działało i doskonale spełniało swoje zadanie bez centralnego rejestru. Pogotowiarze już z miejsca wypadku mogli podać grupy krwi najciężej poszkodowanych, co dawało nam ok 30 minut na zgromadzenie zapasu danych grup. Jeżeli pogotowiarze pobrali próbkę krwi na krzyżówkę, to zyskiwaliśmy jeszcze 5 minut. Nawet kiedy zachodziła konieczność przetoczenia bez próby krzyżowej, to dzięki wcześniejszej znajomości grupy krwi chorego zyskiwaliśmy kilka minut. Kilka minut to niewiele, ale kiedy mija nam "golden hour" to liczy się każda sekunda. Co do meritum problemu - nie mam najmniejszych wątpliwości, że wczesna znajomość grupy krwi może uratować życie. Dlatego wystarczy naprawić to co zostało zepsute przez idiotów z MSW i idiotów z rządu ich nadzorujących. Wystarczy powrócić do umieszczania grupy krwi w dowodzie osobistym. Dawne przepisy dot. papierowych dowodów osobistych regulowały to doskonale - dwa niezależne badania grupy dawały podstawę do wpisu. Technicznie nie widzę problemu w drukowaniu grupy krwi w plastikowym DO. Na podstawie grupy wpisanej do DO można skutecznie przenieść tę informację do prawa jazdy, książeczki wojskowej czy do jakiegokolwiek dokumentu. Koszty tej operacji będą niższe od kosztów tworzenia czegokolwiek centralnego, a skutek dokładnie taki sam jaki osiągano w czasach papierowych DO. Nie będzie centralnych pasibrzuchów, przetargów przekręconych pod większego wziątkodawcę i całej tej korupcyjnej otoczki, która toczy to państwo. Nie będzie też nowych możliwości inwigilacji dla wszelakiej maści WSIoków, abwehrmenów i szpicli z ubezpieczeń.
Do wpisu: Krótka rozmowa o eboli między konsultantem a ministrem!
Data Autor
Lech "Losek" Mucha
Braknie za chwilę chętnych. Na stanowisko ministra zdrowia już się nikogo nie udało ściągnąć i stary minister musiał zostać...
Lech "Losek" Mucha
To się wszystko układa w następującą całość: ochrona zdrowia jest niedoinwestowana, brakuje sprzętu, materiałów i personelu. Politycy o tym wiedzą, ale nic z tym nie robią z politycznych powodów opisanych przeze mnie w notatce Zdrowotny pat rządowo-opozycyjny... Przy okazji afery z grypą H1N1, kiedy to obecna premiera nie chciała dopuścić na rynek celowanych szczepionek, wskutek czego znaczna liczba osób zmarła na powikłania pogrypowe, fałszowano potem statystyki. Czytałem o tym gdzieś, chyba na Frondzie, notatkę. Teraz - nie daj Boże - też ileś osób zginie, a winni będą lekarze... Z tym, że osobiście uważam, że za tę sytuację odpowiada i rząd i opozycja!
NASZ_HENRY
Premier Kopacz wymieni krajowego konsultanta i się POprawi ;-)
Gdzie byliśmy wszyscy,gdy na początku rządów tego lichawego szalbierza zaczynały się dziać te wszystkie przekręty? To było w naszym życiu coś nowego na co przyszło nam patrzeć własnymi oczami i jako takie było wyrażnie widoczne. To nasza wina.Wina za "a co my możemy", "a ja tam nie wiem" i takie inne. Dzisiaj już niczego odwrócić się nie da. Nawet "wroślaków" nie da się usunąć,choćby tylko dlatego,żeby kraju do reszty nie rozkradli, nie sprzedali, nie wyniszczyli nas do reszty.Polak, to jednak w swej przeważającej masie,głupek.
Lech "Losek" Mucha
To nie zdziwienie. Raczej przerażenie. Pozdrawiam.
Lech "Losek" Mucha
Mnie ogarnia rozpacz, jak o tym myślę, a ja nie mam zaplanowanej kraniotomii. Wyobrażam sobie, co myśli ktoś taki jak Pan. Życzę - mimo wszystko - żeby wszystko się udało! Pozdrowienia.
Lech "Losek" Mucha
Przykład działania administracji, który Pani podała, nie jest niestety nietypowy. Jest jednym z wielu... Smutne, ale prawdziwe!
xena2012
skąd to zdziwienie? Przecież taką sytuację mamy nie tylko w służbie zdrowia.Nie posiadamy armii zdolnej walczyć gdyby wybuchła wojna,nie jesteśmy przygotowani na powódź.Ale te mankamenty nie zaprzątają uwagi odpowiedzialnych za resort ministrów zajętych własnymi interesami.W razie czego zawsze można obarczyć winą jakiegos urzędnika,konsultanta krajowego,w ostateczności Kaczyńskiego.
Izabela Brodacka Falzmann
I właśnie w sytuacji zagrożenia  epidemią, wojewoda chciał zlikwidować oddział dla dzieci chorych na gruźlicę w Otwocku. Jedyny szpital dziecięcy gdzie wejście do każdej izolatki jest z podwórza, a wejście do korytarza szpitalnego posiada filtr. Zarówno ten szpital jak ( jednocześnie) szpital dziecięcy w Dziekanowie planowano przenieść  do szpitala na Niekłańskiej, który ma tylko 3 izolatki ( Proszę poczytać na forach jak zrozpaczeni rodzicę załatwiają miejsce w izolatce) i co kilka tygodni wybucha w nim epidemia rotawirusa. Po prostu działka leśna w Otwocku ma 3 ha i ktoś się na nią zasadził. Tereny w Dziekanowie też nadają się pod zabudowę albo można urządzić tam spa, gdzie starsze Niemki będą korzystać z masażu i kąpieli.
P.doktorze.. jako przyszly-powtorny-pacjent oczekujący na pelna kraniotomie podzielam pana obawy..tu już nic zrobić się nie da...ani zmiana minista ani cokolwiek...jedyne o co trzeba się modlic to o to by nikt nie chciał jechać na fotograficzne safari z nowym modelem lustrzanki..co moglby przywieźć oprócz zdjęć nosorożca.............
Do wpisu: "Nie po co" Rafał Ziemkiewicz napisał swoją książkę?
Data Autor
Lech "Losek" Mucha
Szanowny Panie! Bardzo dziękuję, za komentarz. Zerknąłem na wskazaną stronę i zgadzam się z treścią artykułu. Patriotyzm jest uczuciem zbiorowym i niczym tylko uczuciem. Jeżeli patriotyzm jest uczuciem narodowym, to nacjonalizm jest narodową myślą, która bez podłoża uczuciowego ani powstać, ani rozwinąć się nie może, stanowi jednak zjawisko duchowe bardziej złożone, przypuszcza bowiem istnienie wśród zbiorowości pewnego przynajmniej stopnia organizacji, a w każdym razie ujęcia opinii publicznej w karby dyrektyw obowiązujących... (wytłuszczenia moje)- pisze autor i ja myślę tak samo. Dlatego właśnie nie użyłem słowa patriotyzm w moim tekście, a celowo i jak najbardziej świadomie słowa: nacjonalizm. Jest on przeto objawem samopomocy społecznej w zakresie zadań tej polityki, jest prądem współdziałającym z państwem lub zastępującym brak funkcji ściśle narodowych. A to ostatnie zdanie to już jest prawda w 200%! Serdecznie pozdrawiam. LM.  
Otóż w przypadku innych narodów słowo "nacjonalizm" się nie przyjęło, ustępując szeroko rozumianym dążeniom "patriotycznym", i przypisano mu miano radykalnych (!) poglądów, zakładających, że wiodącym prym podmiotem polityki winien być zsolidaryzowany naród powiększający swe duchowe oraz materialne dobra, przez co przypisano mu naturalnie parę odrębnych cech - np. dążenia antydemokratyczne. Jednak - w tym co my rozumiemy przez "nacjonalizm" - w pewnej mierze odcisnęło się ono na tym, co inne narody nazywają po prostu patriotyzmem: weszło w obręb znaczeń tego słowa, kiedy wymagało ono zaktualizowania w oparciu o nowe doświadczenia cywilizacyjne. Czyli znaczeniu "patriotyzmu" przyszło na zachodzie ewoluować w odniesieniu do szerzenia się wzorców odpowiedzialności za ojczyznę oraz upowszechnienie się postaw uczestniczenia w realizowaniu wspólnego interesu przez szerokie masy, co rozumie się pierwotnie pod pojęciem "nacjonalizmu". U nas niestety sprawa nie miała się równie prosto, i to co my nacjonaliści polscy nazywamy "życiem oraz pracą dla narodu" powstawało w sui generis alternatywie wobec romantycznym modelem walki o niepodległość, wiążącym się w ideą poświęcenia. Generalnie "patriotyzm", nie przechodząc u nas procesu zmian, wiąże się u nas przede wszystkim z "poczuciem, że tu nasze miejsce", "gotowością wystąpienia w obronie naszych ziem". To sentymentalne przywiązanie do języka, kultury et cetera utożsamiane z "patriotyzmem", a równoczesnie romantycznym modelem uprawiania polityki, był w pewnej mierze w sprzeczności z tym co rozumiemy pod pojęciem "nacjonalizm". Szczególnie, że wzorce pracy oraz służby narodowi, ad verbum: powiększeniu jego materialnego dobra, co zakorzeniali u nas pozytywiści, a endecy - w dwudziestoleciu międzywojennym - wcielili w czyn, powstawały w opozycji do zatwardziałych romantyków, "metafizyków" - o czym ironicznie pisał Stefan Żeromski oraz Adam Asnyk. Jeżeli chce pan dowiedzieć się coś więcej, odsyłam do artykułu jednego z ojców Narodowej - Demokracji" nacjonalista.pl
Cześć! Czytałem dzieło pana Rafała Ziemkiewicza, i w zupełności się zgadzam w związku z pańską recepcją płynących z niego spostrzeżeń oraz wskazań na przyszłość. Jedno ale - co do zawartości pana artykułu. Obawiam się, że mylne są pana zapatrywania na nacjonalizm w Polsce (zasygnalizowane parokrotnie), więc postaram się uzupełnić pana wiedzę w tym zakresie :) Absolutnie nieadekwatne jest rozpatrywanie pewnych spraw związanych z życiem wewnętrznym narodu w optyce zagranicznych pojęć, doświadczeń. Analogicznie co nauka o przypadkach dziejowych w oparciu o narracje przygotowane na potrzeby obcych narodów, o czym przecież uczy uznany przez nas publicysta w "Jakie piękne samobójstwo".
Lech "Losek" Mucha
I tak nikt nas nie bronił, i tak dostaliśmy cięgi i i tak ruscy w końcu weszli. To gdzie tu różnica?
Lech "Losek" Mucha
Tak, pomyliłem się. Ale na samym dole jest mała errata. :-) Pozdrowienia.
ciekawy komentarz do JPS RAZ; mała uwaga (może się mylę) ale o ile pamiętam Putina nie było na pogrzebie śp. LK tylko Miedwiediew i prezydent Gruzji Saakaszwili. Pozdrawiam p. Doktora
Tutaj pan "przegial".. Wiekszosc pracuje aby zaplacic rachunki i przezyc.I to z wielkimi klopotami..
.." gdy Putin jako jedyny chyba przybył na pogrzeb śp. Lecha Kaczyńskiego.." Ty tez chyba jestes na tym ...no .."glodzie".. To 100-letnie dostawanie w "d..e" od Europejskiego Trupa pomnoz przez 10.. Jak ty znasz medycyne tak jak znasz Historie,to serdecznie wspolczuje pacjentom skazanym na leczenie u ciebie..
Ptr
Historia nauczycielką życia. - Watpię , abym chciał naśladować inne narody zachowujące się pod wpływem swoich ideologii jak narkoman na głodzie. Polacy wiele wycierpieli, ale w totalnych nacjonalistów nie dali się zamienić. Nie jesteśmy barbarzyńcami, i pozostajemy ludźmi być może w większym stopniu niż wielkie i silne narody i imperia. Oczywiście zwycięzcy biorą wszystko, także moga niszczyć u pokonanych to człowieczeństwo, honor, godność i prawdę. Właśnie u nas niszczą. Ale ich zwycięstwo jest pozorne i krótkotrwałe. Jedynie patriotyzm daje nadzieję na zachowanie tego człowieczeństwa, które ostatecznie dla każdego człowieka będzie ważne również na sądzie ostatecznym. Ale jeżeli ktoś woli bardziej płaską i prostszą interpretację życia, to powinien wskrzesić imperium mongolskie lub rzymskie i cieszyć się z niszczenia bliźnich. Chyba nie musze mówić ,że to nie jest właściwa strona historii. My jesteśmy i zawsze byliśmy po własciwej stronie.
Józef Darski
Rozumiem, że Pan pracuje dla idei, a kasą się brzydzi. Co Pan z nią robi? Z obrzydzenia wydaje czy wyrzuca?
Józef Darski
O tym, że jest endekiem Ziemkiewicz dowiedział się kilka lat temu. A może ktoś mu pokazał perspektywę i wybrał przyszłość? Dawno Pan nie pisał a tyle tematów. Polecam analizie brednie Brauna. Oni niszczą tożsamość świadomie, bo chcą stworzyć nową. Zrobić z Polaków już ostatecznie hordę.
Jezeli RAZ nie pisze na zamowienie to frajer ! Za to co robi dla obecnego wyniszczajcehgo nasz kraj ukladu ( nasz kraj wymiera) ci ktorzy czerpia z tego kase powinni go ozlocic jego ataki na pis sa zsynchronizowane z kolejnymi kampaniami wyborczymi , przed wyborami do parlamentu europejskiego byl to teatrzyk objazdowy " Maciarewicz jest szalony nie bylo trotylu" ta taktyka opluwania przeszlosci jest bardziej efektywna bo na kazda okazje . Kazdy wie ze ludzie ktorzy pluja na powstancow nie pujda do glosowania w sparwie dowolania HGW . I o to chodzi w syatuacji gdy lemongi sa zniechecone grozila PO potworna przegrana!!!! Traz jak oboz patriotyczny zostal zdemoralizowany I podzileony moga CI goscie dalej wykonczac kraj !!! Podziekuj RAZowi Taka sama zreszta taktyke stoslowano w latach 90 tych dzielenie parti prawicowych roznego mrodzaju "realisci neondecy I inna cholota" Jak juz mowilem gosciu ma "piasane" ale jak sie zastanowisz co pisze to ece opadaja zame klamsatwa albo twierdzenia bez pokrycia wrodzaju:' Z roznego radzaju rzczywistosci wybralismy najgorsza . Ja sobie mohe wyobrazic bez trudu jescze gorsza: Jakis dzidek zeimkiewicza ( endek oczywiscie ) zawiera sojusz z hitlerem ( hitler chcial zawsze uderzyc na zachod jak nie wierzysz to sprawdz dane techniczne jego czolgow ) zachod ma spojusz z rosja . Po dwoch tygodnaich od uderzenia hitlera na francje n nas spade cala potega armi czrwonej przy ktorej owczesny wemach to byl pikus . DOstajemy potworne ciegi nikt nas nie broni ( bo jestsmy sojusnikami hitlera a on jest uwieziony we francji ) przez dwa tcygodnie nie podbije francji gdy rosjanie przejda wisle hitler musi przerzucic armie na wschod I przerwac ofensywe we francji potem co mu zosatanie dogadac sie z aliantami. A czyim kosztem ??? Polski nie bedzie jedna jej czesc bedzie wlaczona do Rzeszy ( ta poznansko pomorska ) a reszta do roji . Obydwie czesci beda intesywnie rusyfikowane I geramnizowany ( pamioetaj rosjanie nie poniosa tak gigantycznych strat w WWII a w niemczech nadal bedzie rzadzil Hitler Polska zniknie fizycznie nie bedzie polakow !!!! Za to ze tak sie nie stalo powinienes podziekowac opluwanycm pislsudczykom a sczegolnioe misnistrowi spraw zagraniczych Beckowi opluwanemu gdzie sie tylko da . Ale nic straconego tym razem RAZ ciezko pracuje nad tym zeby dokonczyc to co pilsudczycy odsuneli w czasie!!!