|
|
Teresa Bochwic Znakomity tekst. Swoją droga niech Pan napisze więcej i pośle do "Rzeczpospolitej", przydałby się tam teraz (gwarancji nie daję). Nic nie trzeba poprawiać ani zmieniać.
Pierwszy mój odruch - błagać, żeby Pan przeniósł się do Warszawy. No, ale po co niszczyć Pana życie i morale. Drugi odruch - przenieść się samej do Gliwic. Miałabym o wiele większe poczucie bezpieczeństwa. Pierwsza refleksja - ten cholerny NFZ dokłada i dokłada tych pieczątek. Druga refleksja - żyjemy w dwóch różnych krajach. Proszę sobie wyobrazić teraz ten mój SOR, BEZ chirurga ani ortopedy. U nas najwięcej upadków, złaman, bólów kręgosłupa po upadku itd. A dyżur ma tylko kardiolog, który wpada co półtorej godziny. Wyniki krwi, jak pisałam, po 4-6 godzinach, zreszta nie wiem, bo wyszlam po sześciu. Zrobiło mi się zdecydowanie lepiej, jak pomyślałam o siedzeniu do czwartej rano. Leczę się do dziś powoli w domku. W domu najlepiej.
Wszystkiego najlepszego w Nowym Roku! |
|
|
Lech "Losek" Mucha Dziękuję. Aż mi "pióro" zadrżało ze wzruszenia i zawstydzenia tą ilością pochwał i nie wiem co napisać.... Wszelkiej pomyślności w Nowym Roku. |
|
|
Mikołaj Kwibuzda Mój Boże, prawdziwy polski inteligent, co to mówią niewierni, że dawno wymarł.
Od dawna Pana Doktora tu czytam. Ma Pan bardzo dobre pióro i jeszcze parę innych zalet. Myślę, że może Pan tym zrobić sporo dobrego w wolnych chwilach.
W Nowym Roku życzę zmiany na lepsze. We wszystkim. |
|
|
Lech "Losek" Mucha Dziękuję bardzo. Pozdrawiam i oby następne lata były dla nas wszystkich coraz lepsze. |
|
|
Lech "Losek" Mucha Bardzo dziękuję i wzajemnie życzę szczęścia w nowym roku.
Szkła na noc normalnie zdejmuję, ale jak mam dyżur, to w nich chodzę ponad 24 h. Jakoś nie mam problemu. |
|
|
Lech "Losek" Mucha Dziękuję i wzajemnie życzę wszystkiego dobrego.
To wcale nie był taki najgorszy dyżur. Właściwie, jak na Sylwestra, to było spokojnie. |
|
|
angela Wszystkiego dobrego/bez NFZ/ w nowym roku, i dziękujemy. |
|
|
trawa Bardzo ciekawa relacja. Życzę samych spokojnych i trzeźwych pacjentów w Nowym Roku.
PS. Te drzemki - to w soczewkach kontaktowych? Aż mnie oczy pieką, gdy to czytam... |
|
|
gorylisko przyłaczam się do przedmówcy...
Do Siego Roku |
|
|
Sz.P.Doktorze.
jeśli tak w przybliżeniu wygladaja codzienne dyżury..(a z pewnoscia wygladaja)..to noworocznie kłaniam się panu w pas zamiatając czapka snieg..jak Kiemlicz z synami przed Kmicicem..
wszystkiego najlepszego ! ;-) |