|
|
mjk1 Przepraszam, że znowu muszę posłużyć się pańskim przykładem, jak mamy zakodowane pewne schematy i nie potrafimy ani o milimetr wyjść poza ich ramy. Jak ogniwo paliwowe to koniecznie musi być zasilane jakimś paliwem. Jak nie wodorem, to metanem, względnie czymś innym. Jest w tym też moja wina, że ogniwo to nazwałem ogniwem paliwowym. Powtórzę więc jeszcze raz. Zarówno ogniwo w prototypie samochodu do którego adres podałem, jak i takie samo ogniwo z tej zabawki, do pracy nie potrzebuje żadnego zbiornika z jakimkolwiek paliwem. Anodą jest magnez a katodą tlen atmosferyczny, choć sama elektroda zbudowana jest z węgla. Na skutek reakcji chemicznej magnezu z tlenem i wodorem powstaje siła elektromotoryczna a produktem odpadowym reakcji jest wodorotlenek magnezu. Jak wrócę i znajdę notatki podam wyniki.
|
|
|
jazgdyni Problem jest taki, że tu prawdopodobnie większość nie ma pojęcia, albo wie bardzo niewiele, co to jest ogniwo paliwowe. Coś tam słyszano o pojazdach wodorowych w Kalifornii i tyle. Oczywiście, że można sobie takie ogniwo zrobić w domu i mając swój wodór, wytworzyć prąd o napięciu 1,23 V. Można się też pokusić o ogniwo z kwasem fosforowym jako elektrolit, albo jeszcze lepiej - zastąpić wodór tlenkiem węgla. Lecz tu problem - trzeba wówczas ogniwo podgrzać do 600 degC. Są też jeszcze inne rozwiązania.
Ogniwo paliwowe, w odróżnieniu od baterii/akumulatora nie magazynuje energii. To piec, który na bieżąco "spala" wodór w tlenie dając wodę i elektryczność. Problemem jest wodór. lecz niech o tym sobie ten, kto chce wiedzieć, sam przeczyta.
Pozdrawiam |
|
|
mjk1 Szanowny Zbieraczu śmieci. Niezmiernie mi przykro, że swoim wpisem potwierdził Pan w pełni moją diagnozę, wyrażoną w odpowiedzi na pierwszy wpis Pana Es. Muszę też wyjaśnić, że nie sprzedałem żadnemu koncernowi tej technologii, bo jest powszechnie znana. Nie tylko ja nie buduję aut w oparciu o tę technologię z dokładnie tego samego powodu z jakiego Pan Kluska nie sprzedaje komputerów. I wreszcie, koncerny nie trzepią kasy na tych samochodach z tego samego powodu z jakiego Opel zaprzestał produkcji Ampery pierwszej generacji. Teraz o prototypie. Jeden z nich, choć testuje prototypy z tymi ogniwami wiele firm, możesz poznać tu: geekweek.pl Ponieważ przyznałeś z własnej i nieprzymuszonej woli, że nie masz bladego pojęcia o istnieniu tej technologii, to nie znasz też zasady działania opisanego akumulatora a z treści artykułu niewiele zrozumiesz. Postaram się więc przybliżyć Ci tę technologię. W rzeczywistości nie jest to akumulator a ogniwo paliwowe w którym anodą jest metal, w tym konkretnym przypadku aluminium a katodą tlen pozyskiwany z powietrza, choć laikowi mogłoby się wydawać, że elektroda zbudowana jest a węgla. Nie jest to też ogniwo na słoną wodę, nawet pomimo tego, że elektrolitem jest słona woda właśnie. Dla uzupełnienia całości dodam, że stężenie soli nie wpływa na pojemność ogniwa a produktem odpadowym rekcji jest wodorotlenek glinu. Wprawdzie aluminium i cynk są bardzo dobrymi materiałami na budowę anody, jednak lepszym jest tańszy i bardziej powszechny magnez. Jeżeli nie wiesz dlaczego z chęcią i nieukrywaną satysfakcją wyjaśnią Ci to inżynierowie obecni na tym forum. To chyba wszystko, choć nie. Napisałem przecież, że możesz kupić takie ogniowo i samemu je przetestować, wiec nabyć możesz je właśnie tu: eksperymentuj.pl Oczywiście zdaję sobie doskonale sprawę, że, jak wszyscy, nigdy nie przetestujesz tego ogniwa, bo nie wierzysz w jego istnienie. Wcześniej przecież napisałem dokładnie dlaczego – bo gdyby takie ogniwo istniało to „faciole” z Toyoty dawno trzepaliby na tym kasę. Ja jednak nie jestem wszyscy i przetestowałem. Jak wrócę do domu wyciągnę notatki i podam wyniki. Na razie pozdrawiam słodko. Michał.
|
|
|
jazgdyni Właśnie na takie komentarze liczyłem. Dziękuję. lecz to niestety jedyny. bo jedynie interesująca jest interpretacja słów premiera - nieznajomość tematu i chwalenie się na wyrost - blef - jest coś, czego nie wiemy, a co może być światową sensacją.
Ja rozumiem - da się dokładnie obliczyć i nawet zdobyć kasę na Centralny Port Lotniczy. To dobry pomysł. Niestety, wypromowanie nowej marki samochodu z nowatorskim napędem, oraz oczywiście zaprojektowanie go, zbudowanie i potem wielka produkcja, to osobny problem. Herkulesowy, powiedziałbym. |
|
|
Es Odpowiadając mógłbym powtórzyć to co napisałem trochę wcześniej.Proszę sie nie obruszać,ale próbuję wskazać na absurdalnośc powyższej dyskusji.Przede wszystkim zamiast skupiać sie na detalach(baterie,napędy,sterowanie)należałoby ocenić możliwości i szanse naszego szczątkowego przemysłu , instytucji naukowo-technicznych i firm włączenia się do tego wyścigu i konkurencji.Według mnie,Morawiecki wyskoczył zza bankowego biórka jak Flip z konopi,nie bardzo zdając sobie sprawę o czym mówi.Ot ,spodobał mu się pomysł na fajne cacka na prąd,bo ktoś w Ursusie pokazał mu prototyp czegoś co mogło by jeździć za parę lat.Owszem mogło by,,ale....Mówimy o pojazdach zaawansowanych technologicznie na tyle,żeby nie rozlatywały się po paru kilometrach z zachowanymi standardami użytkowymi do których już przywykliśmy.
Morawiecki mówi o konkurowaniu na rynku z najlepszymiw tym sektorze już w najbliższych latach.W porządku.Skarb państwa wybuduje nową fabrykę,wyszkoli ludzi anastępnie kupi baterie i systemy jezdne u Japończyków,automatykę uNiemców napędy u Amerykanów i ładne nadwozia u Włochów.Poskładamy to do kupy ,nazwiemy Huzar czy Kopernik albo jakoś tak i będzie konkurował ceną i jakością z innymi.No jazda będzie jak cholera.I to już za kilka lat.
I w tym momencie zasadnicze pytanie:Dlaczego niby Skarb Państwa miałby się tym zająć?Proste.Przy takich warunkach dla działalności biznesu,podatkach i praktykach administracyjno-urzędniczych,na rynku "polskiej elektromobilności" rację bytu będą mieli dilerzy,tak jak do tej pory
Właśnie dociera do nas wieść o możliwym sprzedaniu Solarisa prawdopodobnie Chińczykom.Firma przedstawiana jako jeden z filarów polskiej elektromobilności przechodzi w obce ręce,łącznie z technologią i całym know how.Dlaczego? Z powodu troski naszych pomazańców o rodzimy biznes?
Panowie dyskutujecie o szczegółach nie zwracając uwagi na zasadnicze problemy wynikające z niedowładu naszego państwa,które są przykrywane takimi atrakcyjnymi wrzutkami "ku pokrzepieniu serc" i które z poczuciem rzeczywistości mają niewiele wspólnego.
Od ilu to już lat "mieli się" sprawa polskiego grafenu dzieki któremu mieliśmy być potęgą.Ile lat słyszymy o sukcesach w zgazowywani węgla -o gazie łupkowym nie wspominając ?Więc teraz na dokładkę Morawiecki wystrzelił,że i w elektrycznych samochodach też taką potęgą będziemy?Tylko jak,skoro z zapowiadanych reform gospodarki przez dwa i pół roku dostaliśmy jedynie Power Point-ową wyliczankę i ostatnio zbiór pobożnych życzeń. |
|
|
Nawet nie śmiałem zapytać bo ci wierzę ,że taki pojazd o takim napędzie zbudowałeś ,pokazałeś a ci od ropy kupili rozwiązanie i ukryli w sejfie bez patentowania.
Nobelka nie dostaniesz ale śpisz na kasie jak i inni co w Tworkach . |
|
|
Dark Regis Nic tak nie leczy głuptactwa rządzących jak dobre prawo precedensu. Trzeba tylko wprowadzić konieczność przepuszczania gości na materacu przez jachty, kajaczków przez statki pełnomorskie, motolotni przez samoloty pasażerskie i wszelkich pojazdów przez pociągi na przejazdach. Głupota lewacka, czyli chora mentalność nakazująca kontrolowanie wszystkiego we Wszechświecie, nawet narodzin gwiazd, odeszłaby w jeden dzień. |
|
|
Anonymous Mam to samo jako pieszy. Jako kierowca na ludzi do 40-45 r.ż. patrzę jak na dzieci specjalnej troski. |
|
|
Czesław2 Dopóki nie będziemy mieli rzetelnych informacji na temat kosztów ekologicznych i materialnych produkcji baterii czy wodoru, błądzimy jak we mgle.
Tutaj coś a propos wlewania wody do baku czy lodzi podwodnej :)
opoka.org.pl |
|
|
mjk1 „Naród ma o czym rozmyślać i realizować swoje żywotne interesy w absurdalnych dyskusjach”
Byłoby to fantastyczne podsumowanie nie tylko komentujących pod tym wpisem, czy na tym portalu. Byłoby to fantastyczne podsumowanie zachowania i postępowania całego naszego Narodu. Szkoda tylko, że byłoby. W rzeczywistości jest dużo gorzej i udowodnię Ci to nawet na podstawie dyskusji pod tym wpisem. Najpierw tytułem wstępu odrobina teorii. W psychologii przeprowadza się taki test, że wtajemnicza się dziewięć osób a jednej nie wtajemnicza. Następnie prowadzący każe wszystkim zapisywać znaki które on rysuje na tablicy. Uczestnicy widzą nawzajem i na bieżąco prace pozostałych. Gdy prowadzący rysuje kółko, wszyscy wtajemniczeni rysują trójkąt, prowadzący rysuje kwadrat, wtajemniczeni krzyżyk itd. Nie zdarzyło się nigdy, aby uczestnik niewtajemniczony i nie znający tego eksperymentu, narysował to co prowadzący. Wszyscy niewtajemniczeni, co do jednego za każdym razem rysowali znaki, dokładnie takie same, jak wtajemniczeni uczestnicy eksperymentu. Niestety my jesteśmy pod wpływem takiego właśnie oddziaływania i to od wielu dziesiątków lat a efekty widać na każdym kroku. Obiecałem jednak, że pokażę Ci to na podstawie dyskusji pod tym wpisem.
W dwóch miejscach napisałem, że każdy kto tylko zechce, może nie tylko kupić, ale samemu skonstruować i co najważniejsze przetestować, tanie ogniwa paliwowe zasilane tlenem atmosferycznym o wydajności kilkakrotnie większej, niż stosowane w najnowszych samochodach elektrycznych. Przysięgam, że nie jest to blef. Zauważ, że nikt nawet nie powiedział sprawdzam. I nie powie. Dlaczego, bo wszyscy od małego są bombardowani informacjami, że jest to niemożliwe a gdyby nawet było to, nie tylko „faciole” od Toyoty, dawno by to produkowali i trzepali na tym kasę. Masz nie myśleć a jak coś chcesz, iść do sklepu i kupić. Najtragiczniejsze jest jednak to, że Polacy wcale nie chcą wyjść z tego stanu otępienia, co udowadniałem wielokrotnie nie tylko na tym portalu. Pewnym pocieszeniem może być to, że nie tylko nasz Naród ma tak fantastycznie przeprogramowane mózgi. Marne to jednak pocieszenie |
|
|
Zgoda dogryzłeś mi tymi milami ale powiem ,że w sportach motorowodnych szybkość i rekordy podaje się w kilometrach ale dogryzłeś bo na tyle wiedzy starczyło ..
Wgryzłeś się tak mocno ,ze szuflada do wymiany i to moja radość chociaż jesteś mi obcy.
Będziesz sobie seplenił kilka ładnych dni i sąsiedzi nie usłyszą twojej radości ,że dzięki dudaczewskiemu nie grozi im degradacja ,póki co!
PS.Simens barachło ,turbiny gazowe,pociągi wielkich szybkości na poduszce magnetycznej ....naprawdę tylko czukcza może tak powiedzieć. |
|
|
jazgdyni To proszę coś napisać w temacie. Będę wdzięczny. |
|
|
jazgdyni Cóż można powiedzieć?! Baron Mędrzec! Agregaty Siemensa?! Widział kto jeszcze to barachło? Promy z napędem jet na Bałtyku! I pasy zapinać, bo zapylają 60 km/h! No jasne - reszta floty lata mph.
Zaraz mi tu napisze, że kpiny nie wyczuwam. Szuwarowiec. I do tego jeszcze po świętach ciągnie solidnie. |
|
|
Wania ,Ukrainę zaskoczyliście wojną hybrydową ale nas już nie ani krajów pribaltiki,lepiej bez czarnego worka tu się nie pojawiajcie bo u nas sklepów dla was nie ma! |
|
|
Es Widzę panowie że w dyskusji jesteście równie dobrzy jak tancerz któremu muzyka nie przeszkadza. Miało byćo elektromobilności rzuconej przez Morawieckiego jak granat hukowy ,a wy przerzucacie się kto jest lepszy ze znajomosci inwerterów , napędów jednostek pływających lub rozwiązań ruchu drogowego. No i właśnie o to chodziło. Naród ma o czym rozmyślać i realizować swoje żywotne interesy w absurdalnych dyskusjach |
|
|
Panie tępawy ,czyżby dalej produkowano tylko dla Norwegii to co produkowała Skoda przed przejęciem przez Niemców bo ja o takich pisałem co zżerała je rdza gdy wyjechały tylko z fabryki .
Amerykanie sami u siebie te silniki i śruby produkują i montują też sami ,agregaty pomocnicze dostarcza Simens czy to się panu podoba czy nie.
Czy się panu podoba czy nie podwieszone silniki pod kadłubem razem ze śrubami odchodzą w przeszłość jako niewypał bo gdy spali się drucik to tego się nie naprawi bez zawitania do doku,nieprawdaż palaczu okrętowy co przy szuwarach pływał....!?Po Bałtyku śmigają fińskie promy co mają napęd jak skutery wodne a podróżuje się tam przypięty pasami bo 60 km/h dla nich to pryszcz przy nawet dużej fali a zwrot o 90 stopni robią w miejscu stąd pasy.
PS.Gdyby były tak tanie i spełniały oczekiwania odbiorców to już dawno tylko takie by poruszały się w Kalifornii bo tam ekologia to nie żarty dlatego Volks wagen gdy sobie zażartował tylko temu stanowi beknie nie mniej niż 20 mld .dolców
|
|
|
mjk1 Nie musi Pan dziękować. Pan to doskonale pamięta. Niestety, jak ktoś napisał w komentarzach, praw fizyki się nie przeskoczy i w ogólnym bilansie energii a o to głównie chodzi, zyskujemy naprawdę niewiele. Można to oczywiście dokładnie policzyć, ale teraz wystarczy wymienić. Sprawność silnika spalinowego wzrosła w niewielkim procencie, elektrycznego prawie wcale. Najwięcej zyskujemy na stratach w postaci ciepła. Prostowniki to już nie grzejniki, czy wręcz piece, ale procentowy zysk minimalny. Zysk na pozostałych układach systemu – pomijalny.
|
|
|
jazgdyni Bardzo dziękuję za przypomnienie tej wiedzy ze studiów. Wszystko się zgadza. Za wyjątkiem, że dzisiaj to wszystko jest inaczej. Bo dzisiaj są choćby silniki krokowe. A kto pamięta selsyny? Po co regulacja PID, jeżeli mały scalak cyfrowo zrobi to lepiej. A przełomowe złamanie paradygmatu dynamiki liniowej, wywróciło wszystko do góry nogami. |
|
|
Nie napisałem ,ze ogniwa paliwowe muszą być zasilane gazem ziemnym bo to oczywista oczywistość .Ogniwa paliwowe są stosowane w niemieckich okrętach podwodnych -rozkład wody na tlen i wodór-mamy wodór jako gaz i tlen potrzebny do jego spalenia.Dla nas to rozwiązanie byłoby najlepsze z możliwych bo lejesz do baku wodę...!
Wracając do gazu ziemnego jest wielokrotnie tańszy od LPG ale wymaga czasu kilku godzin do napełnienia zbiornika i specjalistycznej instalacji której koszt dla kilkunastu autobusów wynosi około 20 tyś.zł a domowej około 5 tyś z tym ,że PGNiG gwarantuje dla tych odbiorców znaczna obniżkę ceny dostarczonego gazu. |
|
|
Czesław2 Daj Pan spokój. Gość nie jest w stanie rozpoznać na podstawie opisu napędu hybrydowego statku, mimo, że jak sądzę,"zna go na pamięć". |
|
|
Czesław2 A zaczęło się od pozornie dobrego przepisu, że pieszy na pasach ma pierwszeństwo. No i potoczyło się. Zaczynając od niemożności skodyfikowania momentu wejścia ( wtargnięcia ) na jezdnię i koniecznego czasu dla kierowcy na reakcję kończąc na tworzeniu się niebezpiecznych sytuacji przez hamujące gwałtownie auta prowadzone przez kierowców, którzy nie chcą ze strachu przed prawem sparaliżować miasta. No i kasta prawników, dla których niejednoznaczny przepis to miód ze smalcem. |
|
|
Ptr Przejęcie firmy przez Niemców mogło skończyć się wymianą firmowych "elit" co było nie do zaakceptowania dla nich. Z drugiej strony potencjalni zachodni inwestorzy mogli być zainteresowani bankructwem firmy w całości pozostawiając tylko jakieś rodzynki, co było nie do zaakceptowania dla związków. |
|
|
jazgdyni Każdorazowo się zastanawiam, co panem powoduje, że nie mając dostatecznej, albo absolutnie żadnej wiedzy, wpieprza się pan w dyskusję i gada bzdury. Przecież tu mądrzy ludzie czytają i nie dadzą się otumanić pozorną "mądrością" jak teściowa, czy wnuczek.
Jak powyżej - co zdanie to bzdura. Żal dyskutować. Bo pan się po prostu wymądrza. I na temat lichej jakości produkcji Skody (n.b. najchętniej kupowana marka w Norwegii), jak i rewelacje na temat superkontenerowców. Słyszał pan może o Maersku? Może. A o Maersk Triple E class container ships? Nie? No właśnie. Huyndai może sobie składać, jak Lego te swoje, na licencji B&W silniki i dawać bidakom do tanich pudełek, ale to postępu nie zatrzyma. Śruby cuda? Przy dominującym pitch propeller drive? No panie... grubo pan przędziesz.
Żeby te bzdury zakończyć:
TU jest od "miliona dolców w górę" (????) Pane, gdzie pan żyjesz! W Transylwanii???
Tesla Model 3 - 36 000 $
Tesla model S - 69 200 $
Gdzie ten milion?!
EOT |
|
|
mjk1 Dużo racji w tym co napisałeś z kilkoma jednak, bardzo istotnymi wyjątkami.
„Niezależnie od tego czy samochody osobowe czy dostawcze będą mogły przejechać bez doładowania 1000 km czy więcej to i tak będą musiały być doładowane a do tego potrzebne będą nowe elektrownie…; …przyszłość to naprawdę tylko w ogniwach paliwowych i póki jest to w gazie ziemnym, tanim i prawie nieszkodliwym dla środowiska”.
Ponieważ wypada być odpowiedzialnym za to co się wcześniej napisało, pozwolisz, że nie zgodzę się z powyższymi twierdzeniami.
Ogniwa paliwowe mogą, ale nie muszą być zasilane gazem ziemnym. Do ich zasilania wystarczy tlen i to ten atmosferyczny z powietrza. W konsekwencji ogniw tych, jak wszystkich ogniw paliwowych, nie trzeba w ogóle ładować, więc nowe elektrownie nie są absolutnie potrzebne. Takie ogniwa już istnieją a prototypy samochodów nimi zasilanych są w stanie przejechać grubo ponad 1000 km. To jednak jeszcze nie wszystko. Jak wcześniej napisałem ogniwa działające na opisanej zasadzie i co najważniejsze tanie w produkcji, możesz kupić nawet dzisiaj. Nie zasilisz tym ogniwem samochodu, ale bez problemu przetestujesz i obliczysz zarówno pojemność, jak i gęstość energii a w konsekwencji wielkość i ciężar ogniwa do zasilania konkretnego pojazdu i dystans jaki ów pojazd będzie w stanie przejechać. I dalej uczciwie i konsekwentnie do samego końca. Ogniwo takie bez problemu zbudujesz w domowym warsztacie a wszystkie potrzebne i tanie materiały do jego budowy kupisz w Tesco. |
|
|
Czesław2 Kierowcom też odbija. Przykład, nagminny: dochodzę do skrzyżowania, zwalniam, bo jedzie samochód. Jeden. W zasięgu wzroku tylko ja i ten samochód. Staję dwa metry przed przejściem, aby płynnie przejechał. Też zwalnia i staje, a mnie krew zalewa. W moim pojęciu, to głupota, nie uprzejmość. |