Otrzymane komantarze

Do wpisu: Wygramy czy nie? Rozważania w momencie przełomu nad losem RP
Data Autor
Czesław2
Sądzę, że dla 99% ludzi nie matematyka jest gwarantem sukcesu, lecz predyspozycje do słowotoku.
jazgdyni
Witaj po długim czasie! Mam nadzieję, że choroba ostatecznie pokonana. Brak takiej osoby, jak Ty, natychmiast się w internecie zauważa. I oczywiście masz rację - po 50-tce zmienia się głębia ostrości, na życie patrzy się nieco inaczej i cele są już inne. Chyba, że jesteś człowiekiem przegranym i nadal musisz się borykać z codziennością i wolą przetrwania. Pozdrawiam
jazgdyni
Co z tego? Ano trzeba przybliżyć coś, o czym mało myslimy i prawie nie dyskutujemy, a czym jest geopolityka i geostrategia. Bo to ważniejsze niż nieustanne pitolenie o Berlinie, Moskwie, czy Izraelu.
jazgdyni
Nie. Tu będzie chodziło o działania zapewniające Polsce wolność na stulecia.
jazgdyni
No pewnie, że jestem polonocentryczny! W końcu nawet pojąłem, mimo że Koneczny tego nie sprecyzował, istnieje odrębna od europejskiej, cywilizacja polska. I nie zapominam, że od średniowiecza do XVIII wieku Rzeczypospolita była prawdziwym imperium. Byliśmy pierwszymi władcami Berlina, zasiadaliśmy na moskiewskim tronie, posiadaliśmy Krym i forty na Karaibach. Polacy wojowali o Inflanty, Spisz, Krym, Mołdawię, Szwecję, Ukrainę. I jak tu nie być polonocentrycznym?
jazgdyni
A już 19 maja będą urodziny Rudolfa Kalmana. Miałby lat 90, gdyby nie zmarł trzy lata temu. To on nieco praktycznie ujarzmił teorię chaosu, która, jak dzisiaj już nie mamy wątpliwości, kręci całym wszechświatem. Jego matematyczne odkrycia (a był głównie inżynierem) pozwoliły na program Apollo, potem obsługiwały pociski samosterujące Tomahawk (również te w wersji 109), a na koniec zetknąłem się z nimi w systemach manewrowania DP - Dynamic Positioning. Matematyczne tak zwane filtry Kalmana to wg wikipedii [ pl.wikipedia.org ] to : "... filtr Kalmana jest estymatorem tego co nazywa się problemem liniowo-kwadratowym, czyli problemem estymacji natychmiastowego stanu liniowego układu dynamicznego, który narażony jest na perturbacje białego szumu (zob. regulator liniowo-kwadratowy-Gaussa) – przez użycie pomiarów liniowo związanych ze stanem, ale zakłóconych przez biały szum. Wynikowy estymator jest statystycznie optymalny w odniesieniu do dowolnej funkcji estymowanego błędu. Równania filtru Kalmana nie zmieniają swojej postaci w przypadku, gdy układ jest niestacjonarny. Jest to jedna z jego podstawowych zalet w stosunku do filtru Wienera. Funkcja będąca filtrem Kalmana posiada dwa parametry wejściowe – są to wejście układu oraz jego wyjście. Na tej podstawie oblicza się estymaty zmiennych stanu (zob. też obserwator Luenbergera)." Filtr Kalmana znalazł zastosowanie w ogromnej liczbie dziedzin techniki, do których należą m.in.: automatyka, robotyka, elektronika, teoria sterowania, przetwarzanie sygnałów, inżynieria dźwięku i obrazu, rzeczywistość rozszerzona i wiele innych. Wśród aplikacji wymienić można sterowanie złożonymi systemami dynamicznymi, takimi jak ciągłe procesy produkcyjne, samoloty, statki wodne i kosmiczne. Dla takich aplikacji często nie jest możliwe lub pożądane by mierzyć każdą zmienną, którą chce się sterować, a filtr Kalmana dostarcza środków do „wydedukowania” brakującej informacji z pomiarów pośrednich. Filtr Kalmana może także być użyty do predykcji (prognozowania) możliwego przyszłego kursu systemów dynamicznych, takich jak przepływ rzek podczas powodzi, trajektorie ciał niebieskich czy ceny towarów będących przedmiotem handlu. Rozwinięto w ten sposób teorię systemów, a także problem sterowalności. To jest matematyka w pełnej krasie.
krzysztofjaw
:) Masz rację. Postęp techniczno-technologiczny jest obecnie szalonym galopem. Ważne żeby to wykorzystywać dla dobra ludzi a nie przeciw nim.  Pozdrawiam 
Dark Regis
Widzę, że dziś sporo tu o matematykach, a tak się szczęśliwie składa, że obchodziliśmy wczoraj (23.03) 270 urodziny Pierre-Simona de Laplace'a (1749), 137 urodziny Emmy Noether (1882, jeśli ktoś nie słyszał o niej, to po prostu nie jest matematykiem, a jedynie profanem), zaś dziś (24.03) obchodzimy 210 urodziny Josepha Liouville'a (1809), 63 urodziny Edmunda Whittakera (1956, ja go znam z metod numerycznych, ale to badacz o bardzo szerokich horyzontach), a także w dniu 24.03.2007 zmarł mniej u nas znany Paul Cohen, który zasłynął rozstrzygnięciem problemu Hilberta dotyczącego hipotezy continuum dzięki stworzonej przez siebie nowatorskiej metodzie forsingu. Już niebawem 30-tego marca będą urodziny Stefana Banacha (1892) i Stanisława Leśniewskiego (1886). Gdybyśmy nie mieli Wikipedii i komputera, to zestawienie tych kilku prostych faktów graniczyłoby z cudem, albo byłoby domeną zelotów-encyklopedycznych, o ile przyszłaby im na to ochota ;)
Dark Regis
Taka drobna uwaga. Filozofia nie jest nauką. Przekonywał mnie o tym zawzięcie na zajęciach z filozofii fantastyczny człowiek i filozof Ulrich Schrade: pl.wikipedia.org Pozostaje więc matematyka :)
krzysztofjaw
Witam serdecznie... Dla mnie notka zupełnie nostalgicznie kapitalna znaczeniowo. Szczególnie teraz, gdy przekroczywszy 50-tkę podjąłem się budowy nowej firmy i... niestety poważnie zachorowałem, co zakłóciło i powstanie owej firmy, i odłożenie w czasie napisania dwóch książek, jak również 9 miesięcznej absencji na forach internetowych. Szczęśliwie się złożyło, że  jak na razie pokonałem chorobę i wracam, chcę wrócić do mojej subiektywnej "formy". Utrata zdrowia i niepewność jutra wyzwalają też inne spojrzenie na życie, na jego znaczenie i tego, gdzie winniśmy w tym życiu być i co robić... Twoje przemyślenia są mi bardzo bliskie z różnych powodów. Po pierwsze (też rodzinnie) chciałem zostać lekarzem (akurat chirurgiem), tyle tylko, że kończyłem technikum i było mi trudno opanować niezbędną wiedzę w ciągu kilku miesięcy. Po drugie to też chciałem mieć dra a może hab. czy prof. przed nazwiskiem. Dwa razy podchodziłem do doktoratu, ambitnego doktoratu i... życie napisało inny scenariusz. Po trzecie wreszcie to też uwielbiam wiedzę, doświadczenie życiowe innych ludzi (biografie i autobiografie) oraz uwielbiam czytać, nawet teraz poprzez e-booki, choć to już nie to samo. Skończyłem ekonomię a to też nauka interdyscyplinarna skupiająca w sobie i matematykę, i filozofię, psychologię, i statystykę, i historię i wiele innych (tak to wtedy było, dziś naucza się inaczej a szkoda). Życie dla mnie układało się różnie i chcę trochę wnieść tego mojego doświadczenia i moich przemyśleń w pisanej obecnie książce. I jeszcze jedno: królową nauk jest filozofia, później matematyka a później już wszystkie inne.  Pozdrawiam serdecznie
marsie
Dobre. Miłe, mądre, pouczające - ale co z tego? Pozdrawiam!
Jabe
Co do wolności, zgaduję, że ten wpis to wstęp do protestu przeciw ACTA2.
Anonymous
W tej sytuacji dylatant to byłby od rozszerzania np. horyzontów. Blisko dyletanta dawcy rozkoszy ignorancji. "Wstrzymał Słońce, ruszył Ziemię, polskie go wydało plemię" to polonocentryzm. Mam dla inż. szacunek niezależnie czy solo, z mgr, czy dr. To wy rozwijacie medycynę m.in. Ukłony inżynierze.
Do wpisu: Przywódca narodu
Data Autor
jazgdyni
Tylko, że wówczas nie mógłby realizować swojego celu jakim jest wywyższanie się klasycznego besserwissera. To wbrew pozorom nie mania wielkości, tylko silny kompleks niższości,który rekompensuje złośliwością i pogardą do wszystkich. Nieszczęsny człowiek.
Valdi
No jasne ... Żaden bloger nie powinien mieć większego ego niż zbieracz śmieci. I żeby broń Boże nie banowali - no bo gdzie zbieracz będzie się publikować. Przypomnę tylko że nawet komuna była niezdolna do zmuszenia ludzi do czytania Trybuny Ludu. Czytasz co chcesz i ego blogera nie ma nic do rzeczy. Nikt ci nie zabroni na swoim blogu krytykować innego blogera. Popapratki
Pers
Pers ma jakieś wyroki? Proszę o szczegóły. Jak nie będzie szczegółów to Pers cię znajdzie... 
paparazzi
Puszcze ci perskie oko. Sa tacy co nie chcą rozumieć i odrzucają wszelki dialog lub zadaniowcy jak wy.
Epiej teraz niż nigdy nastąpił cud przejrzenia i nawrócenia ale nie tak od razu można go uznać-poczekamy ,zobaczymy ! Zaparł się Januszek Krzysia po raz pierwszy ....
jazgdyni
Coś ci się zbieraczu jawnie i okrutnie kręci. Czyżbyś też miał już wyrobiony POGLĄD? Wszystko i wszyscy ładnie poszufladkowane - ten taki, a ten inny - a wszystko w miłym bezruchu i ciepełku, a JA Arbiter wyciągnę z pudełka, chuchem odkurzę i ... wszystko jasne! Otóż mylicie się zbieraczu. Nie wystawiam Prezesa na lincz. Wprost przeciwnie - pewien jestem, że obejmując przywódcze stanowisko zatkałby paszcze ujadaczom, bardziej niż 1 000 000+.  Tak, tak istnieje szacunek (nawet tu podziw) do człowieka (PJK) i istnieje automatyczny szacunek do czołowych pozycji. Nic na to drugie nie poradzisz, to spuścizna historyczna i zgoda, są u nas takie skończone chamy z gumna i bezmózgowcy, które niczego nie uszanują oprócz bata, lecz za dużo ich nie ma, tylko są strasznie krzykliwi. Teraz odpowiedz na poważnie - czy te dwa osobne szacunki - człowiek + stanowisko nie sumują się? Czy nie nastąpi synergizm? Przekonany jestem, że tak będzie. I proszę sobie to zakonotować - cała moja pisanina jest dla naszego, polskiego dobra. Po przemyśleniach, jedyną siłą zdolną do wprowadzania niezbędnych przemian jest PIS. Ma dosyć siły i projekcji siły. Więc PIS stanowczo popieram. Szczerze, aczkolwiek krytycznie. Co to za bzdura z tym łączeniem z kolegą Krzysztofem z Krakowa? Zgodzę się, że nasz doktor geologii nieco się pogubił. Cóż... No więc jeszcze raz - Diogenes mógł sobie bezczelnie i leniwie, nie mając nawet kota, siedzieć cały czas w beczce, będąc na dodatek paskudnym cynikiem, a i tak został jedną z najpopularniejszych postaci starożytności. Czy nasz Jarosław siedząc sobie na Nowogrodzkiej, na dokładkę z kotem, ma podobne szanse? Otóż nie. Lewactwo całego świata zadba by 5 lat po śmierci słuch o nim zaginął. Premiera, czy prezydenta tak nie wymażą. Tu chodzi o trwałość symbolu. A także - jak ja z przekonaniem sądzę - będąc formalnym przywódcą, formalną głową państwa, ma znacznie większe pole manewru, zarówno w kraju, jak i w stosunkach międzynarodowych. I żaden Duduś mu nie bryknie. To tyle. Narazie
Jabe
Niesprawiedliwość to, bo za podporządkowywanie kraju USA jest jeno otwarta pogarda i pomiatanie.
Januszku kochany ,mnie nie wydymasz bo za długo na NB jestem jak i pan z echo 24 i nie zaprzeczy pan o związkach jakie was łączą i zadaniach jakie wykonujecie. Zarzuca pan łazie persowi ,że go wywalają z miejsc gdzie i pan bywa i pisuje ,pana nie ruszaja bo pan jest ich a persa dla niby przykładu ,że to niby plularizm ale jakby niekompletny. Kreowanie Pana Prezesa ma na celu jedynie pobudzenie jego negatywnego elektoratu który urósł do niebotycznych rozmiarów tak wielki ,że aż śmieszny. mimo ,że pan nigdy na niego głosu nie odda Przypomnę wybory po mordzie Smoleńskim ,gdyby nie psychotropy jakimi go faszerowano to gajowy nigdy by stanął pod kandelabrami mimo, dosypywano mu głosów. Gdy zechce to zostanie Prezydentem i bez pana pomocy i głosu -chłopi dostali w dupę na tyle,że wiedzą na kogo głosować -zagłosują na tego co im daje a nie kradnie czy obiecuje a jak co do czego to wetuje na  żądanie! Panie Januszku kochany ,pan wie ,że ja wiem i to by beło na tyle.
Waldeczku ,blog jest własnościa blogera ale nie portal i właściciel portalu decyduje co i jak .Dac do łapy blogerom możliwośc banowania to dyskutował by sam z soba albo z przydupasami swoimi -tak było na sralonie 24 a tu niech zostanie jak jest.. Blogerzy mają powiększone do rozmiarów kosmosu swoje ego a bredzić ,łżeć czy konfabulować też potrafią tak ,że kopara opada a tez i pełnią rolę obcej agentury to też widać słychac i czuć. a dać im banowanie to dopiero mieliby jazdę bez trzymaki !Papatki
jazgdyni
Za moich czasów dzieci rolników dostawały 10 punktów, by dostać się na uczelnię. To ja - inteligencik cierpiałem. I pacz - co my dzisiaj mamy?! Martwa świnia w jabłkach na ważnym warszawskim rondzie! Ps. Dzisiaj parówki boję się tknąć. jest tam jakieś mięso Rolniku?
jazgdyni
Też o tym myślałem... 30 lat wystarczy.
jazgdyni
W pełni się zgadzam. Na początku była na portalach społecznościowych funkcja moderatora, a i bloger - autor tekstu miał możliwość usuwania śmieci trolli, wulgaryzmów, pyskówek, itp. Lecz w imię "wolności słowa" i politpoprawności zrobiono aktualne szambo. Tu, w moich komentarzach udziela się autentyczny, rozpoznany agent sił prorosyjskich? I co? Robimy się gnuśni.