Otrzymane komantarze

Do wpisu: Prosty pomysł za darmo
Data Autor
jazgdyni
Witaj Mimo wszystko postępowałbym jak z dobrym obiadem - na początek lekka, fantazyjna zakąska. właśnie, właśnie - bardziej fantasy niż realne fakty, a gdy będzie smakowało i pobudzi apetyt, t danie główne - walimy faktami historycznymi, a zawarość, czyli jak tu fachowiec podpowiada, content, w przypadku Powstania jest tak gęsty i rozmaity, że ciągle można rozbudowywać. I wbrew twojemu pesymizmowi pewien jestem, że przy utalentowanym zaangażowaniu możemy zbudować Polską Legendę, całkowicie opartą na faktach. Dlatego właśnie gra, bo w światowych mediach się nie przebijemy.
Dark Regis
Jest to jak najbardziej możliwe, oczywiście o ile uda się trzymać urzędasów i politycznych aktywistów z daleka od projektu. To nie duże pieniądze powodują, że ludzie stają się kreatywni, ale pasja i chęć tworzenia. Dlatego należy raczej nagradzać za wykonaną pracę, a nie tworzyć kosmiczne budżety na zaś, głównie do przeżarcia przez urzędasów. Pieniądze jak w firmie, powinny przypływać stopniowo w miarę postępów i na z góry określony cel - na przykład zatrudnienie grafika, muzyka, lektora itp. Tak właśnie jest w firmie programistycznej, że pomysł realizują ludzie, którzy biorą pensje. W ostateczności, jeśli brakuje konkretnego specjalisty, to się go dobiera do zespołu z ulicy. Ponadto ludzie chętnie pracują, licząc na to, że gdy produkt osiągnie sukces, to staną się udziałowcami tego sukcesu. Bez żadnych ę i ą drobnym druczkiem. To działa w dolinie Krzemowej i należy się zastanowić dlaczego nie działa u nas. No właśnie nie działa, bo w Polsce ludzie zostają wyzuci z sukcesu, wyleszczeni, a na ich pracy uwłaszcza się jakiś prezes. Państwo nie pomaga drobnym programistom, tylko pilnuje interesu i "praw" grubych prezesów. Taki mamy klimat, czyli kulturę biznesu (ja bym nie nazwał tego nawet procederem, a cóż dopiero kulturą), kapitalizm z epoki kamienia łupanego. Wiedźmin jest tylko wyjątkiem od reguły, zresztą takie duże produkcje zwykle powstają pod niemieckim zarządem, bo oni mają dryg do zarządzania. My nie. W mojej firmie było tak, że mieliśmy już program pod system DOS, ale pojawiła się potrzeba gruntownego przepisania go na system Windows. Mówię gruntownego, ponieważ system Windows to było już kompletnie inne założenie projektowe, inna idea i w ogóle nie przypominał on starego DOS-a. Zaczęło się od 4 osób, które teoretycznie mogłyby wykonać projekt w przeciągu roku lub dwóch. Program miał coś około 4-5 milionów linii kodu, więc można sobie z kalkulatorkiem przeliczyć ile czasu potrzeba tylko na jego przeczytanie. Po pewnym czasie dołączyło jeszcze trzech. Nadmienię, że z ulicy nie zgłosił nikt przez ponad rok, żeby samemu się tym zająć pomimo roztaczanych w prasie wizji ozłocenia jak u Sułtana. Do tego nie było tam żadnej grafiki 3D, która obecnie nie powoduje już takich sytuacji kolizyjnych jak kiedyś, lecz nadal wymaga  doświadczenia w konkretnym silniku, języku, nawet tylko pod główne karty graficzne. Zespół byłby więc naprawdę duży. Oczywiście są stachanowcy, którzy ciągną jakąś grę w pojedynkę. Lecz albo nie jest to gra duża, czyli ma nie za dużo contentu, albo oszczędza na grafice. Próba złapania obu srok za ogon zwykle nie kończy się dobrze dla projektu (vide gry porzucone we wstępnej fazie), gdyż oba te światy - contentu i grafiki - silnie interferują ze sobą. Czasem jest tak, że dodanie jakiejś nowej mechaniki do istniejącego i działającego projektu, powoduje rozwalenie poprzednich koncepcji w kodzie. Tu będzie jeszcze kłopot z tym, że chcemy mieć grę zarządzaną scenariuszem, co jest źle oceniane.
Dark Regis
Myślę, że gdyby gra zahaczyła o ten wątek zbrodniarzy ubeckich, to żydowska propaganda szybko zamieniłaby to w cnotę. Oni nie mają już nic do stracenia, bo wychodzą z każdej dziury kwity na to, jak dogadywali się przed wojną z Hitlerem w sprawie osiedlenia ich gdzieś na świecie, oraz jak próbowali i liczyli na pomoc, by zagrabić jakiś kraj (np. Polskę). Niebawem może np. wyjść jak to Rockefeller kombinował, podobnie jak z Trockim, aż przekręcił gwint. To jest wojna o wszystko, czyli o nasz kraj, bo tylko to wygumkuje całą niepożądaną historię z książek świata i zapanuje kłamliwa hagada.
Czesław2
Ten uczeń jeszcze nie wie, że z jego pozwem może być tak, jak ze słynnym rozdawaniem rowerów na Placu Czerwonym.
Lech Makowiecki
Januszu! Szukasz sukcesu w wykreowaniu "strzelanek" tematycznie związanych z Powstaniem Warszawskim. I - przy mobilizacji talentów twórców komputerowych - spodziewasz się sukcesu międzynarodowego. Małe szanse. Świat fantasy i realny - to nie to samo... Ludzie wolą fikcję niż prawdę. Stąd powodzenie produkcji typu  "Bękarty wojny"...  Zacząłbym od filmów fabularnych ukazujących nieznanych, polskich bohaterów drugiej wojny światowej w fabułach, w których scenariusze pisane przez życie prześcigają najbardziej sensacyjną fikcję! A mamy takich historii do opowiedzenia mnóstwo. Żydzi pięknie mówią o swym Holocauście. Tymczasem śmierć i heroizm Polaków wydałby się społeczności międzynarodowej wręcz niewiarygodny, bez sensu, jak ofiara pierwszych chrześcijan. Zwłaszcza w kontekście zbrodni żydowskiej ubecji i aktualnych żądań odszkodowaczych.  I z tych naszych świętych (na tle Europy i świata) przodków/herosów/męczenników robi się dziś zbrodniarzy-antysemitów!
xena2012
Wprawdzie nie jestem miłośniczką gier komputerowych ani informatykiem,ale myślę,że świetnie by tu jako gra pasowała obrona Czestochowy. W przypadku filmu nie wiem w jakim przedziale czasowym ,epoce chciałby Pan taki film umieścić.
jazgdyni
Dobre pomysły rodzą się w tym samym czasie w wielu głowach. Pozdrawiam
jazgdyni
Witam Bardzo liczyłem na komentarz fachowca. Lecz proszę się zastanowić, kto i za ile się do tego tematu przymierzał. Jeżeli zrobi się to mądrze, zainwestuje z pieniędzy fundacji np. 20 milionów, zachęci najlepszych i ramole nie będą cenzurować, to pewien jestem, że można co najmniej powtórzyć sukces Wiedźmina. Można stworzyć katalog akcji - Pasta, Zamach na Kutscherę, przejście kanałami, itd. Tu historia nie musi kończyć się porażką; można dorobić koniec alternatywny. Potrzebny tylko ktoś z prawdziwą wizją, no i te pieniądze. Możliwe? Ps. Ludzi pokroju Kurskiego trzymać od tego z daleka.
za darmo to jest zachód słońca... Kto nami rządzi? Adam Słomka warto posłuchać youtube.com
xena2012
No proszę,uczeń katolickiej szkoły małoletni gówniarz a wie,że nie ma sensu nadstawiać po chrześcijańsku drugiego policzka tylko oddać sprawę do sądu. Wystąpił o wielomilionowe odszkodowanie za straty moralne wywołane bebnieniem i zawodzeniem mu przed nosem jakiegoś starego indiańskiego szamana.Nas opluwa  stara wysuszona mumia udajaca dziennikarkę i bedziemy za to jeszcze płacić. ,,Sprawy'' wzięła w swoje rece królowa kiczu Mosbacher i całym swoim botoksowym autorytetem wspiera działania Mitchell,Pence'a i pozostałych opluwaczy.Teraz to już nawet bronic sie nie ma czym bo niedawno wtargneła do IPN i zażądała wydania wszystkich akt dotyczących Żydów.Prof.Szarek w podskokach i lansadach niczym małolat na pierwszej randce wydał jej wszystkie dokumenty.A rzad siedzi i patrzy w okno kiedy zawita posłaniec z przeprosinami.Ale trzeba realnie powiedzieć,że nie tylko ten rzad jest taki dupowaty.To co teraz ogladamy to wrzód który urósł po latach chowania głowy w piasek,milczenia i strachu.
Dark Regis
"Lista przeszkód i elementów, które twórcy musieliby uwzględnić, czy delikatność samego tematu w kontekście gry działają jak kubeł zimnej wody na każdego potencjalnego wydawcę i dewelopera. Tutaj wszystko ma ogromne znaczenie, co widać dobrze w dwóch dotychczasowych próbach pokazania Powstania Warszawskiego w grach. Uprising 44: The Silent Shadows studia Immanitas Entertainment było totalną katastrofą, a Enemy Front CI Games można nazwać co najwyżej średnio udanym. Jaka powinna być więc gra o Powstaniu Warszawskim i dlaczego stworzenie jej jest tak trudne?" Podejrzewam, że za obecnej chanukowej władzy może zostać w tej hipotetycznej grze położony silny na questy, polegające na bieganiu po ulicach Warszawy i polowaniu na ukrywających się żydów.
Dark Regis
No i kto to ma niby zrobić? Ludzie na mieście twierdzą i mają ku temu powody, że to Kaczor osobiście paraliżuje polskie odruchy obronne wobec kłamliwej i dyfamacyjnej napaści światowego żydostwa. Proszę bardzo jak sprawa się miała z rzekomą uchwałą po kolejnym obrzuceniu Polski GWnem: Polacy Oszukani - Rząd PIS Boi Się Izraela i Odwołuje Uchwałę Sejmu Analiza Komentator 447 Pieniądze: youtube.com W kolejnym filmie jest też przykład jak jeden z oskarżonych niesłusznie przez lewactwo w USA uczeń katolickiej uczelni, założył żydowskiej gazecie Washington Post proces o odszkodowanie za straty moralne w wysokości 250 mln dolarów. A o jaką sumę odszkodowania wystąpił PIS w stosunku do żydówki Mitchell? Pytanie retoryczne, wobec ewidentnej paraliżującej Polaków roboty PIS-u. Lodowski: Trudno będzie Polakom wyzbyć się fałszywego stygmatu po oskarżeniu o antysemityzm, rasizm: youtube.com
Cóż, nie jest pan pierwszym, któremu zaświtała taka myśl. Poniżej daję linka do ciekawych rozważań w tym temacie ze strony, że tak powiem, branżowej. gry-online.pl
Do wpisu: Małpia pułapka
Data Autor
jazgdyni
To takie klasyczne bla, bla z Wielkopolski. Ja nie nakłaniam do przyznania się, że dało się złapać, tylko radzę zdjąć ten hełm z głowy. Jak nie pies, to może kot?
wielkopolskizdzichu
Pan Bloger się zdenerwował, niczym małpa postawiona przed nierozwiązywalnym dylematem.  Jest to normalne u ludzi przekonanych o swych niepodważalnych racjach, które to na swej niepodważalności zyskują gdy są wyboldowane. Cóż pracują nad tym sztaby specjalistów od kreowania  poczucia nie bycia ofiarą eksperymentu.  W przypadku Pana Blogera efekt przeszedł najbardziej optymistyczne założenia. I nie jest to odosobniony wypadek. Nasze Blogi pełne są podobnych małpek które bez zastanowienia polazły w pokrzywy, ba...nawet z dzikim kwikiem wzajemnie się do tego zachęcały i pełne zachwytu spoglądały na swych poganiaczy.  Teraz zamiast z tych pokrzyw wyjść wolą siedzieć w nich, chociaż w dupskach się im pali.   
Anonymous
Nie neguję prawości i uczciwości prezesa. Okoliczności przyrody są jakie są i bardziej kształtują nasze decyzje niż byśmy chcieli niezależnie od poziomu, z którego patrzymy na sytuację. Myślę jedynie, że czasem lepiej nie robić nic, lub mniej, niż za wszelką cenę. Tego się nawet nie da ocenić. Fakt, że nie było Kościuszki, ani Wallenroda, który by powstrzymał nocną zmianę, ani takiego, który wsparłby dobrą zmianę.
jazgdyni
Mitchell przeprosiła. Pewnie jej kazano. Bo sama jest wybitnym polakożercom. Taki stereotyp nie jest rzadkością w USA. Tylko pytanie: - komu ona chciała bardziej zaszkodzić? Wizerunkowi Polski, czy Trumpowi w budowaniu sojuszu.
jazgdyni
Małpa włożyła do kokosa łapę i wpadła w pułapkę. A Pan niestety wlazł tam cały. I dlatego już Pan dobrze nic nie widzi i myśli kłębią się po manowcach.? Nie ma Pan choćby psa, by Pana wyciągnął
jazgdyni
Ja też jestem 100 procentowo przekonany, że walka z władzą dobrej zmiany jest kontrolowana przez siły z zewnątrz kraju. Silna i suwerenna Polska jest dużym zagrożeniem dla zgniłego układu w Europie i dla wizji nowego światowego porządku.
jazgdyni
Witam Panie Krzysztofie! Czy choćby przez moment pomyślał Pan o swoich osobistych relacjach w stosunku do małpiej pułapki? Czy nieustanna frustracja, gdy działania popieranej partii nie spełniają dokładnie warunków modelu, który sam Pan sobie w głowie stworzył, nie powoduje, że myśli Pan bardziej emocjonalnie niż trzeźwo-rozumowo? Pułapka się zatrzasnęła? Pozdrawiam
jazgdyni
Rzeczywiście, to przemysł reklam pierwszy podszedł naukowo do manipulowania przekazem tak, by był najbardziej skuteczny. Nadal najbardziej mnie wq..wia reklama skierowana do dzieci.
jazgdyni
Ludzie już dawno zostali zaprogramowani, u nas przez lata komunizmu, że obiecuje się im gruszki na wierzbie i ordynarne kłamstwa przyjmują jako obietnice. Najbardziej wymownym i okrutnym był napis na bramie obozu ARBEIT MACHT FREI.
jazgdyni
Tak to się dzieje, gdy na twoją uczciwą pracę mają wpływ, często bliskie, toksyczne osoby. Prawie każdy ma w pobliżu taką "siostrę".
jazgdyni
Ja jednak w działaniu Prezesa, który przecież wszystkim steruje, widzę dużo prawości i uczciwości.
jazgdyni
Tak, podzieliłem na dwie grupy. Pan tego nie widzi? Linia podziału jest wyraźna. I nawet gdy są duże podobieństwa, to motywacja i cel są diametralnie różne. Zestaw ludzkich zachowań jest ograniczony. Jednakże gołym okiem widać różnice. Proszę się tylko zastanowić i porównać polityków z taśm Sowy z taśmami Austriaka. Jeżeli nie widzi pan zasadniczych różnic, to oznacza, że upraszcza Pan sobie obserwację, a to jest niebezpieczne i może w życiu dużo kosztować.