Otrzymane komantarze

Do wpisu: Pogarda i pycha – renowacja
Data Autor
xena2012
Bardzo dobre i wnikliwe studium pogardy,bo pokazuje że jest ona matką nienawiści. Tyle,że sama definicja nie wystarczy.Nalezałoby  uzupełnić przykładami  z otaczającej nas rzeczywistości i zastanowić się na ile już do tej wzrastajacej pogardy zdajemy się przyzwyczajać a nawet nie protestować. Czy ktos reaguje na nieskrywaną pogardę paniusi z muzeum Polin dzielącej ludzi na lepszych i podludzi?Przecież to własnie pani Engelking publicznie wypowiada się,że śmierc Polaka nie ma wymiaru metafizycznego ,to zwykła biologia  w przeciwieństwie do pełnej metafizyki i duchowości śmierci Żyda .Czy za te pogardę,antypolonizm i wrecz rasizm spotkał ją jakiś odpór czy ,ostracyzm? A skądże,ta pani dostaje jeszcze wieksze środki finansowe na swoje ,,badania''.Trzeba więc się liczyć,że pogarda zacznie się zwiększać i opłacac finansowo oraz wizerunkowo bo stała się wręcz modna a także narzedziem walki politycznej. Ta pogarda przekształca się w chamstwo teraz już w pełni akceptowalne.Celebryci chca mieć swoje 5minut w mediach i bez żenady i choćby zwykłej przyzwoitości uderzają nawet w osoby bliżej im nieznane lub publiczne czesto bez żadnej przyczyny mając jedynie przyjemność dokopania . Ta pogarda jest jednak sterowana i wskazywane osoby,lub grupy osób którym trzeba ubliżać.Czy nie jest tak z elektoratem PiS-u tak ostatnio atakowanym,traktowanym jako gorszy element społeczeństwa? Wystarczy zapoznac się z działalnoscią niektórych blogerów choćby na NB.Co wiecznie słyszymy? Ano ,nieodmiennie slogany o niższości intelektualnej,braku wykształcenia,zasciankowości,kołtuństwie i bogoojczyźnianych i narodowych ,,odchyłkach''.Pogarda bo nie mamy ubran od Armaniego,pogarda,bo nie podzielamy zdania,że np wicepremier Szydło jest miałka intelektuanie i prowincjonalna że nie ryczymy ze śmiechu bo Kaczyńskiemu 30 lat temu rozwiazała się sznurówka.Ta pogarda dla człowieka tak już wsiąkła w rzeczywistość naszego życia,że stała się już jego częścią i dokonała tego,że ulegamy pedagogice wstydu i to na codzień.
Czesław2
To nie jest przemył pychy i pogardy ( może jako skutek ), lecz przemysł kasy i głupoty. Wytłumaczeniem jest motto pod Pana zdjęciem.
Anonymous
Mądre słowa o pysze stały się prawdziwą przesłanką do fałszywych wniosków. To byłoby szczęśliwe dla ludzkości gdyby pycha sprowadzała się do przypadłości ruskich troli i antysemitów. Wiązanie pychy z wymienionymi tematami nobilituje np. PO i jej elektorat, a sekuje twardy elektorat PiS i koalicji prawicy. Wniosek sprawia też wrażenie, że dostrzeganie fałszywych żydowskich roszczeń wobec Polski jest chorobliwe. To chyba niezamierzone?
Do wpisu: Wygramy czy nie? Rozważania w momencie przełomu nad losem RP
Data Autor
Pers
Widzę że ci konkurent wyrósł na niepoprawni. pl To jest taka brzytwa, że jak się pojawił na neon24 to tak zamieszal, że od razu go wygonili. Podobno Ruszkiewicz go skasował, co za gnida...  Ja bym ci radził, żebyś pojechał po nim bo to szmaciaz jest i podobno ludźmi handluje. No starczy go złapać i pierdla, przecież to takie proste. A ta menda chodzi na wolności i jeszcze z ciebie się śmieje... 
hr.Levak-Levatzky
Sz.Panie Autorze! Jakże trafnie, a przy tym kulturalnie SzPan zauważył, mam wielki kompleks niższości wobec Sz.Pana,a zwłaszcza  jakże naukowej Jego tutaj tffu!rczości. Kłaniam z podziwem!
jazgdyni
Pan M-T życiorys ma ciekawy i rokuje nadzieje. Jednakże na szacunek i wiarygodność trzeba dużo pracować. Dr Bartosiak z którego korzystam w tomie o Rzeczypospolitej samej bibliografii ma 20 stron drobnym druczkiem. Więc jest to w pewnym sensie dzieło naukowe, w żadnym wypadku nie publicystyka.
Mam na półce "Polskie Imperium" Morys-Twarowskiego. Polecam.
jazgdyni
Z tą zawiścią, często bezinteresowną gotów jestem się zgodzić. To bardzo brzydka cecha. Dlatego zawsze, co autentycznie przykre, wolałem nie pracować z Polakami. A przyznam się, że operacji dwójki nie znam za dobrze. Natomiast cytat jest przedni.
rolnik z mazur Waldek Bargłowski
A nie pisze on czasem ( ten szef Dwójki Wschód ) kto przekazał listy członków POW na terenach  Rosji sowieckiej  do Moskwy ? Przez co  Jeżow mógł wyłapac i zlikwidować  ponad 100 tysięcy Polaków. Nie hamletyzowanie a zawiść jest najgorszą cechą Polaków. Bezpodstawna i niczym nie uwarunkowana zawiść. Pozdrawiam
jazgdyni
Czy demonstrując siebie awatarem błazna z Alicji w krainie czarów i pod wymyślnym nickiem wskazującym na kompleks niższości jest się dojrzałym, mądrym człowiekiem, którego opinię warto brać pod uwagę? Są tacy, co nigdy nie dorosną i jajcarzami umierają. Ciekawy plan na życie...
jazgdyni
Polecam Szanownemu Rolnikowi zamieszczony powyżej cytat jednego z szefów przedwojennej Dwójki Jerzego Niezbrzyckiego. Ta tendencja do pitolenia o dupie Maryni lub morskich potworach i unikanie jakichkolwiek prób syntezy i szacowania możliwości na przyszłość, jest dowodem umysłowego rozleniwienia i filozofii fatalizmu. I generalnie niewiary w moc sprawczą. No bo co my możemy? Bartosiak dla wielu jest za ciężki. Osobiście też preferuję spojrzenie prof. Marka Chodakiewicza. Co nie znaczy, że któryś jest lepszy. Ps. A o morzu też napiszę. jak będzie mi się chciało.
rolnik z mazur Waldek Bargłowski
No jak juz dr Bartosiak będzie kolege prowadził do żródła poznania to  gratuluję. To moze lepiej dac link na wykłady Bartosiaka i zaprzestać swoich dywagacji. Proponuje pisać jednak o przygodach na morzu i lepiej się czyta i przynajmniej trochę utentycznego życia.  Bez złosliwości. Pozdrawiam
Tomaszek
Hi Mr. Hyde doktora coś wcześnie dziś grasujesz . Uderz w stół  , czapka gore . 
hr.Levak-Levatzky
wytworzyło różnych mądrali, błaznów i komediantów od imienin u cioci. a jednym z ich, może nawet najznamienitszym jest Sz.Pan Autor niniejszej dysertacji...
jazgdyni
Jasne. Tam gdzie był pochlaj, tam Lachy się pchały. 70 lat tumanienia narodu niestety wytworzyło różnych mądrali, błaznów i komediantów od imienin u cioci.
jazgdyni
Pani niestety jest poza dyskusją. Cierpi pani z jakiegoś powodu?
jazgdyni
Lanie wody? W którym momencie? Chętnie pomogę. "Podstawową cechą charakteru polskiego jest hamletyzm (brak decyzji,pokryty kwietyzmem - słowa... słowa... słowa -tchórzostwo cywilne, przesadna skłonność do analizy, a unikanie syntezy i wniosków) ..." Jerzy Niezbrzycki kierownik referatu "Wschód"  dwójki - wywiadu wojskiwego II RP .
Jan1797
Pchali się do Brennej przy okazji oktoberfest u Czecha. Oczywiście z ubezpieczeniowym hasłem na ustach: jedź, twój koń tam się już pasie. Oficjalnie przy okazji wizyty u kołodzieja. Brenna via Jawor 300km a tu dużo, dużo  wcześniej;  histmag.org.
marsie
To trochę takie "lanie wody" jest - ale kontynuuj, zobaczymy. Pozdrówka!
Pani Anna
Hm, a co łykają podstarzałe chłopaczki  na emeryturze?? O ile odnajdą się w podziale na "żywych, martwych, bądź marynarzy"? Może, dla odmiany zamieściłby pan znowu jakiś kawałek swojej beletrystycznej twórczości, bo takiego grafomaństwa to ze świeczką szukać.
jazgdyni
To jest właśnie poważny problem, jak z tym Coryllusem. Przecież ja tak jak on jestem laikiem w stosunku do historii. Lecz staram się trzymać metody naukowej, bo my przecież w technice inaczej nie możemy działać. Tymczasem jest wielu bardzo niepoważnych publicystów, którzy bardzo lekko podchodzą do prawdy historycznej. Snują przeróżne wymyślone dywagacje, ulegają swoim fantazjom i niezbyt ścisłemu rozumowaniu. Oczywiście szczytem fałszu był świętej pamięci Kapuściński. A Coryllus kiedyś mnie zastrzelił tezą, że za wszystkimi nowożytnymi politycznymi wydarzeniami stają tajne służby brytyjskie. Kurcze naoglądał się 007 i uwierzył! A na dodatek bardzo szkodliwe znaczenie ma fakt, że Coryllus, czy Braun lub Michalkiewicz mają autentyczny talent gawędziarzy.Przyjemnie się ich słucha i czyta, a oni pod postacią dobrej kawy, czy herbaty sączą jakieś halucynogenne zioła. Szczególnie panienki na emeryturze łykają to jak gęś ciepłe kluski.
jazgdyni
Ja w ogólniaku miałem świetnego historyka, profesora Zająca. Z zapartym tchem słuchaliśmy o starożytnym Egipcie, o Mezopotamii, Rzymie, lecz jakoś nie mogę sobie przypomnieć inspirujących opowieści o Rzeczypospolitej. Może kurcze nie uważałem? Fakt, powstania były omówione dogłębnie, lecz tylko faktograficznie, bez analizy. Ale czekaj, dalej będzie ciekawiej.
Do wpisu: Wygramy czy nie? Rozważania w momencie przełomu nad losem RP
Data Autor
Lech Makowiecki
Dobry tytuł...
jazgdyni
Na koniec jeszcze prof. Amit Goswami, który przywołał kontrowersyjnego doktora Larry'ego Dossey'a: " „Obecnie powstaje zupełnie nowy pogląd na świadomość, w którym świadomość jest nieskończona, wieczna i niepodzielna. Z tej perspektywy wyłaniają się radykalne implikacje dla procesu kreacji, co pokazuje nam fizyk Amit Goswami, w swojej znakomitej książce. W tym nowym sposobie postrzegania, pojedyncze jednostki otwierają drogę dla zbiorowej mądrości łączącej w sobie przeszłość, teraźniejszość i przyszłość. Oznacza to, że źródło kreatywności i rozkwit mądrości są potencjalnie nieskończone. Goswami maluje przed nami majestatyczny obraz tego, co to znaczy być człowiekiem, od którego może zależeć przyszłość ludzkości”. Nie ma więc "inżynierów" i nie ma "humanistów". Są tylko ludzie, którym chce się bardziej lub mniej myśleć i dociekać. No i mieć tą moc twórczą. Wymyśliliście coś Panowie?
jazgdyni
Fajna dygresja Imci. Tylko nic nie udowadnia. Ja widzę silny synergizm pomiędzy "technikami" -pragmatycznymi projektantami i konstruktorami, a "humanistami" ideologami, marzycielami, czy politykami. A taki synergizm najlepiej osiągnąć jeżeli te obie, przecież nie przeciwstawne osobowości znajdą się w jednym ciele. Stąd moja fascynacja dilettanti, czy wykpione przez niedouka cultore. Taką tendencję, pewien powrót do renesansu obserwuje się dzisiaj nawet wśród wielu noblistów. Czynie takim dyletantem nie jest wybitny specjalista od teorii strun Michio Kaku, którego gościliśmy niedawno w kraju. U kolegi redaktora Surmacza wyczuwam lekkie poczucie wyższości humanisty, który w przeciwieństwie do przyziemnych "techników" jest w stanie ogarniać tematy globalne, mechanikę społeczeństw i cele życia. Przepraszam bardzo, lecz w kognitywistyce, którą nieustannie polecam, mamy i "rzemieślników" -neurochirurgów i filozofów. Bo tylko tak jesteśmy w stanie pojąć czym jest i jak pracuje umysł. Sir Roger Penrose, wybitny fizyk i matematyk, oraz wszechstronny myśliciel, nie mógł nie znaleźć się w kognitywistyce. Zawdzięczamy jemu teorię Quantum Mind [ en.wikipedia.org ], która jest dużym krokiem naprzód w próbach wytłumaczenia fenomenu myślenia na poziomie mechaniki kwantowej ( ...information processing by complex systems such as the brain, taking into account contextual dependence of information and probabilistic reasoning, can be mathematically described in the framework of quantum information and quantum probability theory.) Po co ja tutaj to piszę? Gdyż zarówno kolega Surmacz, jak i kolega Imć Waszeć wydają się stać na przeciwstawnych biegunach w podejściu do wiedzy i mądrości. Czy "zwykły technik/inżynier"  widzi sens zajmowania się takimi "głupotami"? A czy "typowy humanista" dysponuje potrzebnym aparatem pojeciowym by cokolwiek z tego rozumieć? Czy w ogóle są chęci przyswojenia takiej wiedzy. A wiecie Szanowni Panowie do czego się to sprowadza? Do bardzo osobistego posiadania mocy twórczej. Zdecydowanej większości mądrych ludzi po prostu się nie chce.  Patrz dalej...