Otrzymane komantarze

Do wpisu: Szkodnicy, albo V kolumna
Data Autor
xena2012
Wystarczą te słodkie misie i rączki w TVN.
xena2012
To od kogo tubylcy i ciemny lud mają sie dowiedzieć że nie są ciemniakami do końca? Przecież że nieod działaczy Konfederacji. Właśnie wczoraj wasz guru w muszce nazwał Polaków idiotami bo zaglosowali w większości na PiS.Mamy to kupić? Dołożyć kolejną obelgę do ciemniackiego sztambucha? 
jazgdyni
Jasne, jasne. Stare cwaniaki, kto wie, czy nie na służbie, wszystko potrafią pięknie wytłumaczyć i ładnie opakowane sprzedać intelektualnym łasuchom. Oni przecież nie są "ciemnym ludem". W proporcajach 11 : 235.
jazgdyni
Popatrz Xeniu na poprzednie komentarze. Jakże mało jest logicznych i strategicznie myślących zwolenników niby patriotycznych harców. Będą bronić tych jedenastu nic nie znaczących posłów, jak niepodległości. Dobro kraju mają w dupie. Stary żyd od 30 lat zawracał w głowach, mącił i szkodził, Faktycznie to on doprowadził do obalenia rządu Olszewskiego. Bezczelny i arogancki, bo ma za sobą potężną siłę. Cóż, to nie pierwszy raz w Polsce. Za poprzedniej Konfederacji, za Branickim, Potockim też szli ci, co mieli gdzieś Rzeczpospolitą. "Polak przed szkodą i po szkodzie głupi".
Jabe
Trudno winić konfederatów, że w pisowskiej TVP nie będzie „uścisków na misia i rączek”.
xena2012
Kto tak naprawdę wierzył w prawicowosć i ideowość Konfederacji. Sprawa stara jak świat,byle się dorwać do koryta i jakoś dalej to będzie.Ideowa po uszy Konfederacja pozwała TVP za przemilczanie jej wyniku w sondażu,ale nie pozwałaTVN która popełniła przecież ten sam ,,grzech''.Pokazawszy raz swój spryt i determinację Konfederacja poczuła się pełnoprawnym członkiem koalicji antypisowskiej.Będą uśmiechy,wzajemne rozmowy w przyjaznej atmosferze w przyjaznym antypisowskim TVN,uściski na misia i rączek .Stary sepleniący bałwan będzie plótł trzy po trzy ,,robiąc za inteligentnego ekscentryka'',a marsowe miny przybrane groźnie na okoliczność ustawy447 zamienią się w miłe usmiechy i przyjazne gesty.Czego to nie potrafią zrobić pieniądze! I tak sielanka będzie trwała do czasu wyborów prezydenckich,bo po nich nastąpi zimny prysznic i kop w cztery litery.Dzielny koalicjant musi odejść od powaznych i nader szczwanych graczy.
foros
IMO to bardzo dobrze, że Konfederacja weszła do sejmu. Przedstawione przez Pana tezy są tezami naiwnymi: a. gdyby Konfederacja nie weszła do sejmu, to 11 dodatkowych mandatów (góra, zapewne mniej część wzięłaby opozycja) nic nie zmieniają b. teza, że wyborcy Konfederacji zagłosowaliby na PiS też jest naiwna, bo duża część z nich to zwolennicy Mikkego, inni głosowali na coś przeciw PiS, inni po prost na młodych. Ile z tych 1,2 mln mógłby zgarnąć PiS gdyby nie było Konfederacji? Moim zdaniem w najbardziej sprzyjających okolicznościach ok. 0.5 mln. I nic nie zmieniłoby to w stosunku do dziś. Bo to za mało by mieć 276 mandatów. Jedyne co mogłoby się zmienić to ułatwienie Kaczyńskiemu rozgrywanie wszystkich przeciw wszystkim, głównie Gowina i Ziobry. Czy byłoby to dla kraju korzystne?   Niewątpliwą zaś korzyścią dla kraju jest to, że cokolwiek pojawiło sie po prawej stronie. PiS bezwzględnie wykorzystywał naiwność i szczerą wiarę elektoratu patriotycznego i nie realizował na poważnie żadnych tego typu projektów. Wystarczyło jednak widmo Konfederacji i część spraw - wcześniej niemożliwych - ruszyło z kopyta. Moim zdaniem dzięki widmu Konfederacji mamy m.in. film Legiony, bodaj pierwszy film w III RP gdzie widać jak Polacy biją Rosjan. Wcześniej takie filmy nie mogły się ukazać. Z dwóch instytutów Pileckiego, zwalczających się i słabych powstał jeden, silniejszy z jakąś polityką. Jest jeszcze więcej takich spraw. Bo dopóki nie został postraszony Konfederacją to PiS traktował elektorat patriotyczny dokładnie tak samo jak Tusk lewaków: mówił dużo nie robił nic albo grundolił.  Last but not least mam nadzieję, że PiS w końcu pójdzie po rozum do głowy i nauczy się, że tubylcy, czy "ciemny lud" to nie są do ciemniacy do końca, którzy łykną każdą bzdurę którą im serwuje propaganda PiS. Skończy się to g..., że każdy na prawo od aktualnej linii PiS to jest ruski agent. I ludzie zaczną być przez tę partię (PiS) traktowani poważnie, bo zasługują na to.
Jabe
Może któryś z Panów kilka z owych manipulacji zdemaskował ku przestrodze. Ciekawe też, jakie to interesy tyko robią szachraje Braun, Michalkiewicz i JKM. Ależ Wam zalazła ta Konfederacja za skórę.
Jabe
Jedno księstwo w państwie lepsze? Nie sądzę. To jest właśnie myślenie stepowe: przyjdzie mądry wódz i wszystkich poustawia. Dlatego tak mało o tej konstytucji, co to ją trzeba koniecznie wprowadzić. Kto by się tam prawem przejmował.
Gorzej, że oni nie przyjmują żadnych uwag co do swoich "idoli".
Lepsza możliwość centralnego sterowania niż gromada państw w państwie.
Jabe
Postępowanie wobec Konfederacji jest przejawem ordynarnej walki o władzę. Ciągotki do ograniczenia władzy samorządów, które mają ten sam mandat na jej sprawowanie, są przejawem walki o władzę. Atak na sądownictwo, które powinno pilnować aktualnych „Polaków”, był przejawem ordynarnej walki o władzę. Nie mam na myśli potencjalnych prób posprzątania tej stajni Augiasza. To inna sprawa. Chodzi o to, co by było, gdyby PiS podporządkował sobie sądy. Czy wówczas Konfederacja miałaby szansę w dochodzeniu swoich praw? Nie, bo cała władza byłaby w ręku „Polaków”, jak w złotych czasach tow. Gierka czy tow. Piłsudskiego. Darowałby sobie Pan frazesy o narodzie i jego dobru, a skupił się na znajdowaniu argumentów.
jazgdyni
To bardzo niedojrzały zespół ludzi. Bardzo naiwny i dający łatwo się sterować manipulatorom typu Braun, Michalkiewicz, czy JKM. Nie widzą, że szachraje robią tylko swoje interesy.
jazgdyni
Pan w tych swoich abstrakcyjnych rozważaniach nie pojmuje prostej prawdy - ja nie staram się o wszechwładzę dla PISu, tylko dla Polaków, całego narodu. I jedynego suwerena. Ciągle pan myśli, we wszystkich wpisach, o ordynarnej walce o władzę. Naró i jego dobro dla pana nie istnieje. Klasyczna pogarda totalniactwa a;la Szczur.
Jabe
Wkradło się Panu trochę kłamstw... Komuniści nie zbudowali państwa tak, że nie cała władza jest dla władzy. Przeciwnie, to właśnie za komuny do Komitetu Centralnego szły wszystkie sznurki. Obecna władza ma chrapkę, by to przywrócić. Konstytucja jest fatalna (acz nie powstała w otoczeniu prezydenta Komorowskiego). Jednak widać wyraźnie, że PiS nie ma pomysłu na państwo, innego niż więcej władzy dla przewodniej siły narodu. Zwolennikom konstytucja służy za listek figowy mający zamaskować nieudolność rządzących. Konfederacja nie ma wspólnego celu z obecną władzą. Jest choćby za suwerennością i za gospodarką opartą na przedsiębiorczości obywateli, a nie recydywą centralizmu demokratycznego. Trudno oczekiwać, że poparliby monopole apteczne czy likwidację przemysłu futrzarskiego. Zagrożeni pozoranci, prowadzili bezpardonową, i nielegalną, walkę z Konfederacją. Zamilczanie w telewizji, nawet wbrew wyrokowi sądu, pozwoliło Konfederacji zgłosić protest wyborczy. Szkoda, że nic z tego nie będzie, jak zwykle, bo byłaby nauczka dla przyszłych samowładnych samodzierżców. Nikt wyborców od PiS-u nie odsuwał, prócz samego PiS-u. Ktoś inny musi być winny słabszego wyniku, a przecież nie prezes, który obietnicami pieniędzy przekroczył granicę śmieszności – władza nam zbuduje państwo dobrobytu. Jaka jest słuszna interpretacja 447? To on teraz dobry? Pomawianie o prorosyjskość ma długą tradycję. Mógł Pan przez ten czas zgromadzić jakieś argumenty, żeby nikt Panu łajdactwa nie zarzucił.
AŁTORYDET
Konfederacja jest hałaśliwa, bo nigdy nie otarła się nawet o sprawowanie władzy. Oni zachowują się jak pies mojej sąsiadki, który jazgotał i obszczekiwał przechodniów z za ogrodzenia. Kiedyś szczekając, jakimś cudem, znalazł się po drugiej stronie i .... zamilkł, po czym wycofał się z opuszczonym ogonem. Oni też mają buzie od ucha do ucha, pieprzą bzdury jak poseł za dychę (Sośnierz), ale stając naprzeciw realnego przeciwnika, lecą w głupa. To są ofiary rodzimego systemu edukacji. Ale ma Pan rację: szkoda tycj głosów, i tych ludzi. 
Do wpisu: Polska śmietnikiem Europy (i Warszawy)
Data Autor
Marika
Niestety największy problem jest w nas, mieszkańcach. Nikt nie chce obok siebie ani spalarni ani sortowni ani nic. Najlepiej jakby śmieci same znikały. A tak nie jest. Miasta ciągle zmieniają operatorów, na tańszych. Przykład wspomnianej Warszawy. Co złego było w MPO? Teraz jest pełno małych operatorów robiących taniej ale i gorzej. Co widać podczas niedawnych przejęć obszarów.
Do wpisu: Przypominam – ŚP. PROF. JAN SZYSZKO URATOWAŁ RP PRZED RUINĄ
Data Autor
Jan1797
<Wniosek z tego taki, że owszem, cały czas zmniejszamy produkcję CO2 (już zmniejszyliśmy o 30%), lecz płacić podatek klimatyczny powinniśmy wyłącznie w oparciu o bilans – ilość wyprodukowanego CO2 minus ilość pochłoniętego przez lasy.> -------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------- Spokojny, ważący słowa naukowiec o autorytecie większym w świecie niż zrozumienie wśród liberalno-lewicowych pochodzących z naszego kraju członków trybunału UE. Panie Januszu uczciwy trafny wpis, są ludzie i do nich zaliczał się Pan profesor Szyszko których nie w sposób zastąpić; radiomaryja.pl PS  Kainizm znany w środowisku zwierzęcym z wypychania jednostek konkurencyjnych zaobserwowany jako problem samodzielnych naukowo o niepokornych poglądach mam nadzieję, można będzie ukrócić; konstytucjadlanauki.gov.pl; a zaobserwowany proces schyłkowy salonu bez jakichkolwiek dokonań naukowych stanie się faktem. Dziękuję i pozdrawiam.
xena2012
Wybitni ludzie byli zawsze atakowani, poniżani,zaszczuwani przez miernoty.Teraz polityka bierze górę nad wiedzą i doświadczeniem.Operuje się symbolami takimi jak kompletnie niezorientowana szewdzka nastolatka i jej ,,jak smiecie'' wypowiadane z groźną miną a przed którymi ustępuje merytoryczne podejście do tematu,wiedza i zaangażowanie.Wazniejsze jest dzisiaj wejście na komin,wiesznie się z powaga na drzewach niż zdrowy rozsądek i rzetelne znawstwo.Każdy mówi o pasji z jaką profesor opowiadał i usilować przekonać do wizji rozsadnego uzytkowania zasobów naturalnych.Ale też każdy wie jak był ośmieszany jak był osmieszany,szkalowany ,,,nawet nieznani ''zdewastowali mu dom.Czy jego olbrzymi dorobek naukowy zostanie wykorzystany,wątpię.
jazgdyni
No to serdeczny uścisk dłoni. Prof. Szyszko nie tylko był światowym autorytetem, ale również przemiłym człowiekiem. Nigdy się nie spotkaliśmy, ale w czasie akcji Ratujmy Polskie Lasy (gdy chcieli je sprywatyzować) odbyłem długą i owocną rozmowę z Profesorem. A takiego ministra jak Ardanowski, to po wojnie jeszcze nie mieliśmy. Więc będzie kontynuacja. Pozdrawiam
Darek
Profesor Jan Szyszko był dla mnie ogromnym autorytetem, wiedział, co mówi i co robi. Mam nadzieję, że zostawił godnych następców. Spokój jego duszy. Mam również dużo szacunku dla ministra Ardanowskiego. Widać, że ma pomysł na rolnictwo, na dodatek ten pomysł realizuje. Trzymam za niego kciuki.
Do wpisu: PROCEDURY
Data Autor
Dark Regis
Dobrze, że Pan rozróżnił przypadki normalności od kruczków i chwytów, czyli ręcznego sterowania z tylnego fotela. To jest przede wszystkim talmudyzacja procedur, albo inaczej ręczne zarządzanie przepływem sterowania w systemie. Element systemu wykonuje w danym momencie nie to, co jest zapisane w procedurach, lecz raczej to, co jest w danym momencie potrzebne sterownikowi. Czyli nikt nie wie co konkretnie robi. To budowanie domów od dachu w dół. Gdyby ktoś chciał w ten sposób pisać programy, to nigdy by mu one nie zadziałały, krzaczyły by się w każdym wierszu. Tu jest właśnie pies pogrzebany i to jest ta najgorsza cecha marksizmu.
kaliszanin
@Imć Waszeć nic nie przebije szanowny panie odczytywania wszystkich nazwisk pokrzywdzonych w amber gold przez wysoki sąd. Monty Python by tego nie wymyślił.  pozdrawiam 
Dark Regis
@kaliszanin, jeszcze trzeba mieć w państwie wysokie kadry, które są w stanie tworzyć logiczne zestawy procedur, czyli po prostu programować. U nas tworzeniem procedur od 1989 roku zajmują się posłowie, czyli takie orły programowania jak pan Petru, pani Gasiuk, czy pan Szczerba. To skutkuje takimi właśnie sytuacjami, że nie ma wyjścia i trzeba działać wbrew "regułom", bo następuje zakleszczenie programu. Przykładem są wojny o samolot, prokuratorskie śledztwa o przewiezienie kury na rosół rządowym samolotem, gdy ta jest jeszcze żywa, czyli jest pasażerem, który nie płaci! Tak właśnie w skrócie wyglądają polskie procedury, co pokazują dobitnie kolejne wzmożenia prokuratur i sądów. Słyszał Pan o sprawie sądowej, która trwa już od pewnego czasu, bo człowiek, który akurat w momencie popełnienia czynu przyznał się do kibicowania lub był w grupie kibiców? Policjant ukarał go mandatem chyba 500 zł za rzucenie łupinki od słonecznika na zaśmiecony papierami i psim łajnem trawnik. Teraz jest apelacja i nawet tak debilnej sprawy nie da się przerwać, a my wszyscy za ten cyrk płacimy. To też są polskie procedury.
Dark Regis
To pustynnienie wydaje mi się niestety celowe. :( Właśnie eksperymentuję ze sobą w zakresie multilingwistyki i wiem co mówię o sposobach opóźniania pojmowania i uczenia różnych zagadnień. Muszę uczyć się japońsko/chińskich znaczków via język angielski. W wielu (pożal się Boże) testach w Internecie jest taki znak , gdzie na dole stoi symbol ojca, którego przykrywa daszek. Tłumaczone jest to często na angielski jako "mingle" (wmieszać się, zmieszać), z kontekstu jednak wynikają zupełnie inne znaczenia i kolokacje, jak "cross" (skrzyżować), "exchange" (zamienić), albo "mix" (zmiksować). W każdym razie mało kto z uczących się angielskiego skojarzy z marszu dziwne słowo "mingle". I to jest właśnie ten sposób dyspersji percepcji lub raczej wyobraźni obrazkowej, który uniemożliwia skuteczne uczenie metodą tworzenia mnemotechnik i łańcuchów wzajemnych skojarzeń. Oczywiście ja już doskonale zapamiętam ten przypadek na resztę życia, ale ile czasu straciłem na to, mogąc robić w tym czasie coś bardziej twórczego lub ciekawszego. A takich znaczków do zapamiętania i szybkiego skojarzenia w "rzucie okiem" na tekst jest około 2000, same pojedyncze znaczki często niewiele znaczą i liczy się tzw. compounds, czyli złożenia, często znaczek zaczyna coś mówić dopiero po dodaniu końcówki fleksyjnej w okuriganie (hiragana), do tego mamy kompletnie różny od europejskiego szyk zdania i jego strukturalizację (particles). Widać wyraźnie na przykładzie ostatniego zdania do czego to prowadzi ;) Ja już nie umiem mimowolnie rzeczy tych nazwać po polsku, tylko z automatu podawaję terminy z języka angielskiego. Jeśli chodzi o uczenie się matematyki na wykładach w języku angielskim, to dzieje się dokładnie to samo. Kiedyś już przerabialiśmy w historii ten case, gdy matematyki albo literatury uczono Polaków po rosyjsku albo po niemiecku, prawda? Tak więc to nie jest śmieszne i podobnie, jak należałoby uczynić polskość ideą dominującą inne idee narodowościowe w ramach przyszłego (Trójmorza), żeby uzyskać wewnętrzną spójność cechującą "mocarstwa" (oczywiście takie małe, kieszonkowe;), tak samo należałoby wrócić do zagadnienia języka polskiego, żeby to on wyrażał myśli Polaków, a nie angielszczyzna, co jednocześnie kształtuje myślenie o sobie w odpowiednich kategoriach, dalekich od obecnej pedagogiki wstydu i powiązania naszej przynależności narodowej z nieistotnością, małością, albo wręcz śmiesznością. To właśnie w takie śmierdzącej zupie ideologicznej uwarzyło się to całe PO z Nowoczesną, kasty oraz rektorzy i mamy to co mamy.