|
|
tricolour @Tomasz
Nie ma jaru? Zagłębienie przed lotniskiem ma dwa kilometry długości i w najgłębszym miejscu 60 metrów. |
|
|
jazgdyni Tylko, że mnie to kompletnie nie interesuje. To pan zaczął licytację.
Czy pan biedny, czy bogaty - nieważne. Na moim blogi ważne, czy pan mądry, czy głupi. |
|
|
Tomaszek Tricolour
O tym jarze to w telewizorni mówili pół godziny przed zamachem , a jego po prostu nie ma . Zwykly teren . Tylko poliicz ile skrzydeł miał ten samolot z linka Pani Ossali . |
|
|
live free or die I. Za ks Tischnerem uwno prawda. |
|
|
tricolour Tomaszu,
Ty nie przekonasz mnie, ja nie przekonam Ciebie. No tak jest. Ze swojej strony mogę tylko dodać, że nie wykluczam ruskiego zamachu, ale uważam jednocześnie, że to mało prawdopodobne i z pewnością nie zostało udowodnione. I nie będzie udowodnione skoro zatrudnia się do pracy parówkarzy i innych pasażerów samolotów jako "ekspertów".
Co do mgły. No tak, w Londynie samoloty normalnie lądują, bo przed lotniskiem nie na wielkiego jaru, a nawigatorzy pewnie odróżniają wysokościomierz baryczny od radarowego i nie latają poniżej pasa startowego. Ale i tak pewnie nie dojdziemy do jednego stanowiska, bo się zwyczajnie różnimy... i niech tak zostanie. |
|
|
tricolour @Jazgdyni
Czyli rywalizacja na osiągnięcia szkolne, to rywalizacja przedszkolna, bo Pan pewnie przegrywa. No pewnie - hehehe.
Ale rywalizacja na zarobki, to już nie jest rywalizacja kto ma większego kutasa? Cudne w swej prymitywnej, jednostronnej prostocie. Szczególnie, gdy Pańskie pokolenie budowało komunę pracując także za granicą, za normalne zarobki w dolarach. Jakie to szlachetne z Pana strony, gdy gardzi Pan zwykłymi ludźmi pracującymi w Pana czasach za $30, a sam zarabiał sto razy więcej, bo się z komuny wyrwał lub sobie to załatwił. Tym Pan chce ze mną rywalizować? Dalej uważa Pan osiągnięcia szkolne (a sam Pan mówił o nauce matematyki, nie ja) 13-letniego chłopca za mniej ważne od oportunisty zarabiającego w dolcach, któremu udało się zarabiać tam, a żyć tu? A do tych osiągnięć zalicza Pan także pozostawioną żonę i może dzieci, bo wielki bohater pływa i zarabia? Pana zarobki jako marynarza, to nie jest wyłącznie Pana sukces, to także porażka, która liczy się ceną samotności Pana rodziny. Takie są te Pańskie czyny, po których można poznać człowieka: sukcesy i porażki.
Piszę to jako syna człowieka, który za komuny zajmował się medycyną nuklearną. Tato pracował w amerykańskiej firmie, prawie go nie widziałem, z wyjątkiem tych dni, w których jechaliśmy razem do jego pracy. Zarabiał normalne pieniądze: co miesiąc mogliśmy sobie kupić kawalerkę w wielkim mieście i jeszcze zostawało na pół dużego fiata. Mama zarabiała $30 na kierowniczym stanowisku w wielkiej polskiej firmie. Na waciki. Więc - szanowny Kolego - nie będę się licytował na zarobki, bo za te zarobki czasem płaci sierota, czego ojciec-bohater nie widzi. Pan także nie widzi, choćby na jedno oko, skoro dla Pana to tylko sukces godny rywalizacji i to po 30 latach od upadku systemu, który Panu umożliwił awans finansowy.
Chce Pan wiedzieć ile zarabiam? Pisałem tu, było to niemile widziane więc jeśli Panu tak zależy, to proszę użyć GoogleSearchEngine, wpisać trzy słowa i parę zawijasów, a znajdzie Pan w sekundę. |
|
|
jazgdyni To chyba miał pan dosyć schematyczną nauczycielkę "od polskiego". Ja miałem autentyczne mistrzynie języka i literatury - profesor Niedźwiedzką i profesor Boczek.
Trochę racji pańska "pani' miała, bo w swobodnym tekście literackim, czy publicystycznym nie powinno się stosować dużo przymiotników dookreślających podmiot. To prawda.Tu się zgadzam na co najwyżej dwa przymiotniki. Lecz jest parę wyjątków, a jednym z nich jest wyliczanie - w moim wypadku jest to emocjonalna emfaza, podkreślająca moją nienawiść i pogardę.
Niech sobie kolega w wolnych chwilach poczyta "Ulissesa" James'a Joyce'a i zaobserwuje po ilu stronach wymięknie (tam jedno zdanie potrafi mieć cztery strony).
Zazwyczaj z wypracowań dostawałem piątki z minusem (wówczas skala ocen pięciopunktowa, chociaż nie, bo dwója była najniższą oceną). Minus za niechlujstwo.
Odnośnie Tatarów dyskutowałbym w dwóch sprawach:
1. Czy Moskwiczanie to była Ruś? Dla mnie Ruś była Kijowska.
2. Tatarzy (Czy raczej Mongołowie?)nie tylko podbili i zdobyli "Ruś", lecz na stałe Rosję przekształcili ze słowiańszczyzny w mongolskie imperium z całą paskudną cywilizacją turańską. I tak jest do dzisiaj. Nazywają Putina carem, a ludzie tłumaczą sobie, że "car" to taki cesarz, albo król. A tak nie jest - ruski car to spuścizna mongolskiego chana. |
|
|
jazgdyni No nie... To już zupełnie klasyczna przedszkolna rywalizacja, kto ma większego kutasa.
Weź się trikolorze ogarnij. Masz jakieś kompleksy? Niedopieszczony, czy tylko niedoceniony?
Ps. Prawdziwa weryfikacja jest niesłychanie prosta. Proszę odpowiedzieć na te dwa pytania: 1. Gdzie pan pracuje/pracował? (odpowiedź - własna działalność gospodarcza to sciema, jeśli nie poda się firmy z KRSu); 2. Ile pan maksymalnie zarabia/zarabiał? Dokładnie tyle są warte wszystkie pańskie dyplomy, olimpiady, konkursy i wyróżnienia.
Ps2. Jest wyjątek - Ad 1+2 nie ważne, jeśli jest pan naukowcem. Lecz wówczas proszę podać liczbę cytowań wg. Indeksu Hirscha.
Pamiętaj główną zasadę - po czynach go poznacie. |
|
|
jazgdyni Tak? A potem odpowiadać za życie młokosów w panice?
Okrutny jesteś 8-))))) |
|
|
jazgdyni @Tomaszek
Masz rację. Zdrowy rozsądek zawsze jest najważniejszy. No i brzytwa Ockhama |
|
|
jazgdyni @ Trotelreiner
I to jest święta prawda.
Mądrość dziejowa... i Twoja. |
|
|
jazgdyni Bez złośliwości Rolniku, ale ludzie pozbawieni wyobraźni nie są zdolni do kreatywnego myślenia.
A bez tego nadal byś orał prymitywnym pługiem człapiąc za koniem i siał ręcznie z chusty przewiązanej na brzuchu.
Więc nie wcinaj się swoim przyrodzonym sarkazmem w dyskusję, która cię przerasta. Chyba, że chcesz się o coś spytać... nie, nie możliwe - pycha ci nie pozwala. |
|
|
live free or die A ty? |
|
|
rolnik z mazur Waldek Bargłowski Smiesza mnie te wasze dyskusje !. Ot starzy ludzie ! Zupełnie pozbawieni łączności z realem. Nic w tym złego. Jeden madrzejszy od drugiego. Bez złosliwosci. Pzdr |
|
|
live free or die Potwierdzam, P.S. The colors to wiadomo, sluzba nie drozba ale mnie zastanawia Marek1taki, jego logika jest ciekawa. Mianowicie Iran scina niewienych a boi sie zaatakowac bazy USA bo? No! Juz jasne. Przeciez nie bedzie zadzieral z USA. Ale nie nie to nie tak i mieszmy w kotle. Uff Troll zawodowiec. |
|
|
Tomaszek Naprowadzanie i kontrola istnieje zawsze choćby dla ustalenia ścieżki i toru niezależnie od mgły . Wszystko co potrzebne na lotnisku było i działało jak trzeba , choćby przykład kwadrans wcześniejszego iła , który dotknął podwoziem pasa i odleciał . Olimpijczyku z fizyki zastanów się czy mozliwe jest lądowanie dwieście metrów obok lotniska i ponad kilometr przed , bez sprowadzenia żaden samolot tej wielkości nie wyląduje nigdzie ,bo z okien gówno widać . Mgła nie ma tu nic do rzeczy ani systemy dodatkowe . Czyżbys próbował stwierdzenia że bez mgły wylądowaliby bezpiecznie na polu kilometr przed lotniskiem . Na londynskich lotniskach mgła to normalka , samoloty lądują i nic się nie dzieje . Na lotnisku i tylko , nie w polu czy między domami . Bo są dobrze naprowadzone , niezależnie od pogody i nic do rzeczy nie ma tu generacja urządzeń . Pięćdziesiąt lat temu też lądowali . Metr to metr , nawet ruski .I to ruskie go naprowadzili , ale nie zle tylko celowo błednie , potem był ciąg dalszy .
I może odpowiedz na pytanie Pani z linkowanego zdjecia .
I jeszcze raz
Wal się od Protasiuka
On walczył do końca . |
|
|
Tomaszek Duży błąd . Trzeba było ich spuścić na szalupach . |
|
|
tricolour Tomaszu,
Gdyby mgły nie było, to by niepotrzebne było naprowadzanie. Gdy jest mgła, a załoga nie ma certyfikatu do zejścia poniżej określonej wysokości czyli nie może lądować, to spyla na lotnisko, gdzie mgły nie ma. Proste jak drut właśnie po to, by nie kozaczyć.
I to czy ruskie źle naprowadzali nie ma żadnego znaczenia. |
|
|
Tomaszek @jazgdyni & tricolour
Jaki sens ma wypominanie wykształcenia i wiedzy , jeżeli szwankuje logika prostego rozumowania . Co ma do tego mgłą , jeżeli samolot był sprowadzony tam gdzie nie ma lotniska . Chyba że bez mgły zorientowałby się wczesniej . I jedno porównanie do smoleńskiej brzozy .twitter.com , tu też zdaniem ruskich pilot był winny . a co wyszło wiadomo . Tylko był wrak . I jeszcze jedno , nie ma żadnego mętliku w głowie , tylko w najlepszym wypadku głowa w piasku .
P.S.
Tricolour odp[..] się od Protasiuka .
Cześć Jego Pamięci . |
|
|
tricolour Panie Jazgdyni,
Pan jest inżynierem elektronikiem (jak i ja), a to nie oznacza, że zjadł Pan wszystkie rozumy. Jeśli uważa się Pan za lepszego matematyka niż ja, to proszę link do wyników olimpiad matematycznych, których jest Pan laureatem. Wtedy ja podam swoje osiągnięcia olimpijskie z matematyki i fizyki. A także chemii, ale to tylko poziom wojewódzki... więc licho. Więc daj Pan spokój z tą moją nauką i wykształceniem i czy mi się chciało czy lubiło, bo jeszcze wyjdzie, żeś Pan cienias.
Oraz druga prośba: proszę wyświetlić, jakie masz Pan wykształcenie i doświadczenie w zakresie badania wypadków lotniczych. Konkret: takie, a takie lub zerowe. Wtedy ja podam swoje. |
|
|
Anonymous Daje do myślenia. |
|
|
jazgdyni Nie będę dyskutował i po raz tysięczny tłumaczył i udowadniał metodyki analizy uszkodzeń, awarii i zniszczenia sprzętu.
Tu logika dyletanta, albo nie-fachowca staje się paralogiką.
Dla każdego wykształconego technicznie i za pan brat z matematyką i fizyką sytuacja jest jasna i jednoznaczna. Trzeba się było w szkole uczyć tych przedmiotów. Ale się nie chciało, bo się nie lubiło. No i jest jak jest na polu "mądrych dywagacji".
A jeszcze jak na to włazi polityka i wroga propaganda, to łatwo o mętlik w głowie. |
|
|
jazgdyni Czy w Teheranie startowały samoloty jeden za drugim? Nie chce mi się szukać, więc może były długie odstępy. Prawidłowo Iran powinien na czas akcji lotnisko zamknąć.
Czego się w międzyczasie dowiedziałem:
1. To były nowe rosyjskie rakiety, do których nadal było 170 osób rosyjskiego personelu szkolącego irańczyków.
2. Do odpalenia przyznały się siły, nie regularnego wojska, tylko jednostki elitarne podlegające bezpośrednio ajatollahowi.
3. Istnieje też takie przypuszczenie - Amerykanie często ewakuowali swój personel i agentów na kanadyjskich paszportach. Iran mógł uzyskać informację, że tym samolotem uciekają Amerykanie i zdecydować się na atak.
Ale wygląda na to, że wszyscy chcą uspokojenia i wyciszenia tragedii. |
|
|
Anonymous Słyszałem, że przypadki się zdarzają. Wcześniej się takie zdarzyły: 1988r. irański Airbus dostał amerykańską rakietą nad cieśniną Ormuz a w 1983r. południowokoreański samolot pasażerski zestrzelił ZSRR nad Kamczatką. W obu wypadkach w pobliżu były samoloty rozpoznania szpiegowskiego. Poczekajmy na więcej szczegółów.
Co widzi na ekranie facet, który ogląda co chwilę start samolotu i nagle myli samolot z rakietą? Coś widzą i jakiś system można zhakować. Mogą się nas nie pytać o zgodę na sabotaż. Rada gabinetowa akurat radziła - jest podejrzana o odwrócenie uwagi od hucpy rosyjsko-izraelskiej. Młodzież Wszechperska mogła strzelić racą, jak to narodowcy. Poza tym nikt więcej. |
|
|
tricolour @Autor
W przypadku katastrofy smoleńskiej traci Kolega zdolność chłodnego myślenia i emocje biorą górę. Wyraźnie to widać w powyższych wpisach, a szczególnie w poście inicjującym.
Ten chłodny umysł - gdyby był - to by zauważył, że latanie we mgle bez stosownych uprawnień pilotów do takiego latania oraz wyposażenia lotniska i samolotu, to coś jednak innego od latania w strefie działań wojennych. Po drugie - i to jest ważniejsze - jeśli inżynier nie przyjmuje faktów z katastrofy (na przykład takiego, że stworzono podkomisję, bo na komisję nie było odpowiednio wykształconych ludzi ze stosownym doświadczeniem, co panu Inżynierowi powinno dać szczególnie myślenia, a ta podkomisja kompromitowała się wielokrotnie dowodami na coraz to nowe tezy, a ostatecznie niczego nie udowodniła), to ta jego bardziej wiara niż wiedza stanowi doskonałą bazę do sowieckiego jątrzenia, którego wyrazem jest trzymanie wraku u siebie, a my reagujemy na to skakaniem sobie do oczu. Zapowiedzi przedwyborcze, że PIS natychmiast po wygranych wyborach sprowadzi wrak do Polski dały taki efekt, że nabrali wody w usta i cicho siedzą, zamiast wrak sprowadzić, co podtrzymuje skakanie sobie do oczu.
Reasumując (bo sobota, języka strzępić nie trzeba, a Kolegi nie przekonam i tak): nasze narodowe "jakoś to będzie" okazało oblicze w katastrofie. Działania wojenne w Iraku doprowadziły do zestrzelenie czegoś, co leciało, a okazało się, że to - psia mać - samolot pasażerski. Trudno, tak się na wojnie dzieje. Jedyna różnica taka, że Persowie przyznali się do strzelania trochę na oślep, natomiast my nie przyznajemy się do spowodowania katastrofy. |