Otrzymane komantarze

Do wpisu: Krótko i od ręki
Data Autor
tricolour
@Autor Tu pelna zgoda. Wyrok sądowy ma być jak produkt, dobrze zaprojektowany i wykonany przez strony procesu, a rola sędziego to ocena materialu i właśnie wyrok. Wyrok to swoista DTRka, która albo przekazuje niewinnego do eksploatacji w warunkach wolności lub winnego w warunkach więzienia.
tricolour
@Szanowny Kolego z Gdyni Ja nie pamiętam o cugu w Panskim kominku, bo mnie to zupelnie nie interesuje. Bez obrazy, ale jest mi to obojętne. Podobnie aluzja do entuzjazmu spolecznego, no prosze nie byc tak pysznym i zakładać, ze zapamiętuję Pańskie wypowiedzi. Nie zapamiętuję ponad to, co się samo nie zapamięta, bez mojej woli. A skoro odwołuje się Pan do choroby organizmu, to zwracam uwagę, ze pacjenta przy leczeniu traktujemy z szacunkiem. Oczywiscie lecząc można skopać bydło, a kobiety zdeflorować pancerną brzozą, ale chyba nie jest Pan za taką opcją, choćby dla dobra swoich dzieci. Prawda?
Jabe
Czyli prokurator nadaje się do rozprawy, a sędzia do śledztwa. Taki projekt systemu. zmontować rokujący nadzieję proces sądowy. – Nadzieję na co? I bez tego prawie zawsze oskarżenie prowadzi do skazania, bo sądy przyklepują, jak leci. Ma być więcej tego samego?
jazgdyni
Cześć! Nie wiem, czy to nieświadomość, hipokryzja lub zła wola, że tacy oto ludzie, jak nasz kolega powyżej nie zauważa i nie chce przyjąć do wiadomości, że cały organizm, w tym wypadku system sprawiedliwości (trzecia władza), został zatruty globalnie. Tak, jak w chorobach nieleczonych następuje ogólnoustrojowe zatrucie organizmu - taka na przykład sepsa, posocznica, czy gangrena. I wiadomo, że w pierwszym rzucie, natychmiast, albo tak szybko, jak to jest możliwe, trzeba zabójczy proces przerwać, usuwając ogniska zapalne. Na przykład w gangrenie ucinając nogę, czy rękę. Jak widać taki typ, jak Juszczyszyn, który z takimi cechami osobowościowymi nigdy nie powinien zostać prawnikiem, "zaraził" już sporą część prawników w Olsztynie. Podobną sytuację szerzenia zarazy widzieliśmy w czasie strajku nauczycieli. Tytuł sędziego nie daje automatycznie certyfikatu mądrości i przyzwoitości. Wielu to kujony o bardzo słabym kośćcu moralnym. Gdy zobaczą, że można, bo nikt nie pilnuje, to będą nieuczciwi i zakłamani. Ps. Artykułu, gdzie wspominałem o kominkach trzykolorowy kolega kompletnie nie zrozumiał, bo tematem był "cug" - wywołany iskrą i ogniem ciąg, który jest niezbędny przy dobrym spalaniu. A to się odnosiło do koniecznosci wywołania entuzjazmu wśród obywateli, który pozwoli na realizację zamierzeń. Ps. mam sporo winogron. Przydomowych, nie plantację. To na parę gąsiorów i białego i czerwonego wystarcza. Na razie. W przyszłosci spróbuję wydestylować jakiś winiak, albo zrobić grappę. I delektować się przy buchającym płomieniem kominku. Pozdrawiam
jazgdyni
Dżebe, żeby każdy system dobrze działał trzeba go także dobrze zaprojektować. Każdy element układu ma swoje konkretne zadanie - policja węszy i rozkminia, szuka ludzi i zbiera dowody; prokurator ocenia co się nadaje do rozprawy, czyli z czego w działaniu policji da się zmontować rokujący nadzieję proces sądowy. Potrzebny do tego jest jednak również prawnik - koordynator i planista działań całego zespołu. On także dobiera ludzi zewnętrznych - ekspertów, lekarzy sądowych, patomorfologów, czy anatomopatologów, oraz laboratoria kryminalistyczne. Kto tym ma się zajmować? Prokurator? Policja? Zawsze w dobrym systemie musi być moduł nadzorczy całości.
Tomaszek
A niepokorny to który ? Juszczyszyn , co puścił człowieka w skarpetkach za końcówkę długu . Gersdorf co ma dziesięć razy więcej niż w życiu zarobiła ? A może ten co zap...rdolił pęć dych z lady , czy ten od nośników niezależnych pendrivów ? A może ten co skazał Ptaszyńskiego ? (Radzę poczytać , bo Komenda to przy nim prawdziwy zbój ). I ustawy nie byłyby potrzebne i izby i kodeksy . Praktyka orzekania i osoby , które to stosują są problemem . I jeszcze parada niepokornych i apolitycznych youtube.com . I poczytaj o Ptaszyńskim bo to chyba zbyt mało znany  brylant w koronie kasty . I walić kominki , destylator trzeba mieć ,  nadrzewni ekole póki co dają spokój . Albo browarek domowy . Co sądzisz o solarnym albo wiatrowym ?
Jabe
Prokurator ponoć praktycznie śledztwa nie prowadzi, więc wprowadźmy postępowanie inkwizycyjne, bo przecież prokuratury zreformować się nie da. Zapewne dlatego, że już została „zrepolonizowana”.
jazgdyni
Świetny WUMLowski komentarz. Były lektor? Atak personalny ex cathedra, demonstracja własnej niezachwianej wyższości i bolszewicki sarkazm. Nowa onuca na portalu? Radzę uważać, bo my już tu mamy swoich trolli, a oni nie znoszą konkurencji i z powrotem wykopią na ten Sputnik, czy NEon.ru. Tak, czy inaczej współczuję, bo to klasyczne słowa człowieka przegranego. Nieudacznika po prostu.
jazgdyni
Przeczytałem dwa razy. Lecz kominkowej metafory w pełni nie pojąłem. Niby , że PIS po chamsku nikogo się nie pytając robi swoje, bo gardzi resztą? Ciekawa obserwacja. Taka michnikowska.
jazgdyni
Demokratyczny tryb doboru ławników to niemalże taki poziom, jak wybory sędziego. Muszą to być ludzie kryształowi o ustalonej renomie. Oczywiście przy doborze ławników obie strony mogą składać uzasadnione veta. W ciężkich sprawach taki dobór ławników może trwać parę tygodni. Oczywiście, te Kolegia podałem nieco niefortunnie, bo uznałem, że sądy 24 godzinne mogą być niezrozumiałe.. Nie ważne jak to nazwiemy - idea jest taka, że mają one właśnie załatwić sprawę niemalże natychmiast. I sądzę, że powinien na takim "dyżurze" być zawodowy sędzia
Anonymous
I w armii rzymskiej było dziesiątkowanie.
Anonymous
To nie car a bolszewicy stosowali taką metodę. Dlatego zgodnie z zasadą podobne leczymy podobnym jest ona do rozważenia.
nonparel
A tu się w 100% zgadzam. Stworzenie funkcji sędziego śledczego postulują ci porządni ze środowisk prawniczych już od co najmniej 20 lat. I nic z tego nie wyszło. Dlaczego? Proszę zgadnąć.
nonparel
Witam "Uzupełnienie wszystkich składów sędziowskich w rozprawach dotyczących obywateli (osób fizycznych) o czynnik społeczny. Potocznie – ławników. Na każdym poziomie orzekania." Udział ławników w sądach PRL przewidywał m. in. tzw. mały kodeks karny. Poprzez instytucję ławników komuniści nasycali sądy ludźmi dyspozycyjnymi, którzy nie musieli spełniać jakichkolwiek wymogów stawianych ustawowo sędziom. Jednak nawet za PRL zasadą był udział ławników w sądach powszechnych I instancji. Sąd II instancji zawsze był zawodowy. Poza tym ławnicy nie sprawdzili się w orzecznictwie cywilnym - z uwagi na niekompetencję. Jak się ma to obecnych czasów? Proszę sobie wyobrazić, że jest Pan oskarżony o poważne przestępstwo a o winie i karze decydują ci, którzy wypisują komentarze na Onecie... Jednym słowem: ławnicy - tak. Ale kluczowe jest, kto tych ławników wybiera, wg jakich kryteriów i wymogów oraz jaki jest ich zakres kompetencji. "Czy pracujące za komuny pełną parą Kolegia ds. Wykroczeń były czymś złym?" Tak, były. Istnienie pozasądowych organów w polskim wymiarze sprawiedliwości zostało zakończone ostatecznie uchwaleniem Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej w 1997 roku, która stanowi, iż wymiar sprawiedliwości w Rzeczypospolitej Polskiej sprawują sądy. Zakres spraw Kolegiów ds. Wykroczeń miały przejąć sądy grodzkie. Ale jakoś nie przejęły. Jednym słowem: Uproszczony tryb orzekania - tak. Kolegia - nie. Chyba, że chce Pan być ukarany za prowadzenie swojego bloga jako za "nieobyczajny wybryk", jak to się onegdaj niektórym opozycjonistom przemycającym bibułę zdarzało. Potrzeby reformy wymiaru sprawiedliwości nikt o zdrowych zmysłach nie neguje. Ale nie wylewajmy dziecka z kąpielą. pozdrawiam Nonparel  
jazgdyni
Zapomniałem jeszcze o jednym: bardzo podoba mi się funkcja sędziego śledczego. Prokurator prowadzący praktycznie śledztwa nie prowadzi. Śledztwo jest w gestii służb policyjnych. I często widzimy brak dowódcy - koordynatora sprawy, który miałby znacznie wyższe od prokuratora upoważnienia i władzę.
tricolour
@Autor Niedawno walczył Pan z kominkiem. Nie nazywam tego precyzyjnie, co Pan robił, bo nie wiem, w każdy razie był temat kominka... Proszę sobie wyobrazić, że ktoś do Pana przychodzi, dajemy na to tricolour i rozmawiacie o kominkach. Nagle tricolour przekonuje Pana do swoich racji zwrotem "ty mordo zdradziecka, kanalio, na kominkach się nie znasz więc zrobisz, pierwiastku animalny, tak jak to robią ludzie i masz mnie słuchać". Znaczy Pan nie ma nic do gadania tylko do wykonywania, bo kanalia nie jest od zabierania głosu tylko od posłuszeństwa i robienia, co panisko nakaże. Mam nadzieję, że potrafi sobie Pan to wyobrazić i przyznać, że raczej byśmy nie pogadali - może już nigdy (zresztą zaraz się okaże). I po drugie: w propozycjach PIS jakoś mało miejsca w "reformie" poświęcono temu, co Pan wylicza, natomiast jakby o niebo więcej personaliom. Więc zachodzi podejrzenie, że trzeba przejąć sądownictwo czyli wywalić niepokornych, a zostawić wazeliniarzy z długopisem, by tylko podpisywali, co partia nakaże. A największe moje obawy budzi nie Prezes tylko Minister Sprawiedliwości...
Arystydes
Oto nowe odkrycie człowieka,który może zastąpić samego Ziobrę,telewizyjną (mowa o Kurwizji) propagandę i w jednym palcu ma zmianę całej kodyfikacji,zwłaszcza procesowej - słowem: w ciągu jednej nocy mógłby napisać nowe k.p.k.,k.p.c., kk,kkw.i kilka innych ustaw regulujących postępowania przed sądem, w tym także  wymierzanie kar i ich wysokość i t.p. drobiazgi. Po prostu należy zreformować sądownictwo od zera, metodą inżynierską: okręt dziurawy,chałupa popękała,samochód ledwie dyszy?Nie warto naprawiać, najlepiej zburzyć zezłomować,wyrzucić i sprawić se nowy. I tak autor z całą powagą swego inżynierskiego autorytetu proponuje  powołanie zupełnie nowego (przynajmniej w praworządnej demokracji) ustroju sądów:na wzór bolszewickich rewolucyjnych sądów ludowych albo nazistowskich,też rewolucyjnych i ludowych.I przy tym nieoceniony czy raczej niedoceniony autor świadomie  lub nie namawia do zastosowania metody tureckiej, gzie sędziów setkami wsadza się do więzień, a nowych na ich miejsce  mianuje w myśl zasady "mierny,bierny, ale wierny" czyli jak grzmiał z sejmowej mównicy tow.prok.Piotrowicz zanim został sędzią TK:"sądy mają pełnić rolę służebną wobec państwa!" (tego uczył się i innych kierując szkoleniem partyjnym prokuratorów w PRL).  
NASZ_HENRY
Car miał prostsze metody - co 10 roztrzelać ☺  
Do wpisu: Nie każda historia chce być opowiedziana
Data Autor
Anonymous
Przezorny i przewidujący.
jazgdyni
Na początek uwaga, bo zapomnę - już j dobre 15 lat temu napisałem nieco żartobliwie - jedyne co jeszcze nie zostało opodatkowane, to powietrze, którym oddychamy. Byłem przezorny, czy naiwny? W tej całej dynamice o której piszesz, przerażające jest to, że chyba po raz pierwszy przybrała ona formę i reguły działań mafijnych. Z całą bezwzględnością i okrucieństwem takich organizacji. Natomiast budowanie działań na kłamstwie, to już dorobek połączonej kultury i modus operandi żydów i bolszewików. Tam najważniejsza jest zasada - cel uświeca środki.
Anonymous
Dynamika "procesów dziejowych" może być różna. Może być zamach na elity państwa. Może być zamach na własność, może być zamach na świadomość. Mamy mafię klimatyczną. Globalną. Co o niej sądzi ekspert - profesor Marks można usłyszeć u red.Skowrońskiego wNET: youtube.com Co na podłożu kłamstwa klimatycznego się dzieje wiemy po urzędnikach awansowanych do rangi ministra klimatu, a nawet od samego premiera, który nie neguje kłamstwa klimatycznego, a chwali się (12:25 youtube.com) ograniczaniem CO2 i odroczeniem wyzbycia się suwerenności energetycznej za pieniądze. To nic innego niż duszenie ludzi. Nie mówią: ograniczymy wam prawo do oddychania, ogrzewania domów, ciepłych posiłków. Te mafie mówią: emitujecie CO2 a to niszczy klimat na Ziemi. CO2 bo da się to opodatkować bo na energię są już liczniki.
jazgdyni
Problem jest taki, że ci na samym szczycie, to "dobrzy ludzie". Robi dla nich cały sztab taki wizerunek. Jak kiedyś temat i zadanie - "Kiszczak człowiekiem honoru". A na niższym szczeblu są brutalni oprawcy, jak mordercy śp. ks. Popiełuszki. Tu nie ma żadnych ograniczeń. Żadnej "czerwonej linii, której nie wolno przekroczyć", I robią to ostentacyjnie i ku przestrodze. Jak zgładzenie Litwinienki.
Anonymous
Jeśli popatrzymy na szczyty władzy też zobaczymy figurantów a właściwych decydentów nie. Gdzieś pośrodku jest Soros. Różnica, że mafie skali makro działają jawnie a legalność ustanawiają na szczeblu ustawowym i rządowym. Media chlapią propagandą i las kłamstw przesłania rzeczywistość. Walkę z mafiami trzeba też postrzegać w kategoriach globalnej walki z konkurencją lokalnej drobnicy.
Do wpisu: PANIKA
Data Autor
tricolour
Mam buteleczkę Loctite, bodajże 221, czyli do gwintów. Używam do śrub, od których zależy "życie" - koło zamachowe na to skręciłem, bo samemu dynamometrowi wierzę, ale sicher ist sicher. :)
jazgdyni
Uważałem za najlepszy wynalazek Lema wyszalnię. A Głos Pana skoncentrował wszystkie dyskusje niemal całego roku na semestr. Chyba Kongres muszę jeszcze raz przeczytać.