|
|
jazgdyni Żebyś wiedział jakie ja mam skojarzenia!
Antropolodzy od dawna zastanawiają się dlaczego Homo sapiens wygrał konkurencję z Neandertalczykami, którzy byli silniejsi, sprytniejsi, itd. Podobno. Wiemy, że obie grupy się mieszały. I jest śmiała hipoteza, że Skandynawowie mogą właśnie być potomkami Homo neandertalis. Jak patrzę i słucham Zandberga, to jestem przekonany, że hipoteza jest słuszna.
Więc rzeczywiście - on, to spore niebezpieczeństwo. |
|
|
Adalbertus @autor
potrafi w odpowiedzi tylko zwyzywać i powtarzać za swoimi mocodawcami "troll", zamiast znaleźć jakieś merytoryczne argumenty. Wdać jednak,że to przerasta siły tego mędrca-samochwały. A przy okazji: uważaj, bo ten jad wściekłego hejtu kapie na twoją klawiaturę! |
|
|
Ryszard Surmacz @ jazgdyni (5.05)
Oczywiście, broń wybiera dyskutant. Ja też mam taka zasadę, choć robię to niechętnie. Rzecz jednak w tym, że to właśnie nasz język (na każdym poziomie) mocno schamiał, a do jego odbiorców język literacki nie dociera, bo zawiera zbyt małą dawkę mocy (za mało energetyczny). Literatura jest taka, jak język. Pierwszą praktyczną lekcje przeszedłem w wojsku, ale to wówczas był język branżowy i akceptowalny, dziś, już powszechny. Ten język odzwierciedla poziom naszej komunikacji, a przez to i życia. Upadek języka ogranicza zrozumienie własnej kultury. Dlatego też spada czytelnictwo. Gdyby dziś puścić przedwojenne kabarety, powiałoby nudą. A ileż było w nich finezji, dobrego dowcipu. Chcąc czytać dobrą literaturę, musimy sięgać do klasyki.
Wpadło mi teraz do głowy pytanie, w jaki sposób możemy odciąć się od chamstwa i odzyskać poziom i tę przedwojenna finezję? Chyba Chłopicki miał rację twierdząc, że powstanie pozwalało się oczyścić Polakom we krwi, Bo tylko ona jeszcze robi wrażenie na człowieku, nawet tej najgorszej maści. Ale póki co (rusycyzm) walimy się po mordzie, ku radości podglądaczy. Pozdrawiam |
|
|
jazgdyni No i świetnie.
Lepsze to niż kretyn - troll, co został dopiero co tu skierowany służbowo. |
|
|
Dark Regis Proszę obwąchiwać bardzo ostrożnie i z włączonym blockerem skryptów. Ostatnimi czasy na blogi m.in. Wordpressa zostało wrzucanych parę niemiłych robali. Zwykle duże portale każą sobie wszystko po kolei odblokowywać, żeby pokazała się treść, a potem okazuje się, że wiedzą co oglądaliśmy w Internecie dwa miesiące temu i przysyłają stosowne reklamy na każdy adres email, który był kiedykolwiek używany. Niektóre "portale" bez ogródek proponują zmianę naszego hasła do poczty lub innych serwisów, gdyż uważają je za zbyt słabe. Skąd to wiedzą? No właśnie. Kiedyś chciałem o tym napisać na blogu, ale szlag mnie trafił, kiedy zobaczyłem jak to wygląda bez LaTeXa. Zwłaszcza kryptografia, bo czytanie kodu nie jest dla wszystkich, a 2^2^n-1 zrozumie każdy, o ile mu się to pod nos podstawi znanym ze szkoły językiem, a nie chińszczyzną z daszkami ^ i gwiazdkami.
Wyszukiwanie w Google nie jest łatwe, ale warto wypróbować kilka sztuczek. Pierwsza polega na tym, żeby Google przestało wycinać "particles" z zapytania, czyli te wszystkie "from", "to", "in", "the". Wystarczy szukane zdanie umieścić w cudzysłowie. Druga sztuczka i czasem błąd użytkowników polega na stosowaniu "minusa". Służy on do wykluczania z wyszukiwania określonych słów. Tu są jeszcze ciekawsze sztuczki:
searchenginejournal.com
Jeśli chodzi o przeglądarki i ich odporność na robactwo, to zależy wszystko od czasu, wersji i znajomości programu. Ja np. używam często kilku przeglądarek, żeby porównywać ich zachowanie w różnych sytuacjach krytycznych, np. gdy zostanie wynaleziony jakiś nowy exploit. Przeglądarki mają wbudowany system debugowania stron i skryptów, gdzie można zobaczyć kilka ciekawostek. Na przykład Firefox po naciśnięciu F11 (albo PPM w myszce i "Zbadaj element") pokazuje różne informacje:
1) Inspektor pokazuje źródło HTML i sumaryczne style. Jeśli strona jest budowana skryptem, to w jej źródle nie ma zbyt wiele. Wtedy trzeba użyć "Zbadaj element", żeby zobaczyć wersję rozwiniętą.
2) Konsola pokazuje komunikaty wysyłane przez niektóre skrypty np. błędy, stany itp.
3) Debuger pokazuje kody skryptów
...
4) Sieć pokazuje co się dynamicznie dociąga, wysyła, odbiera, obrazki, dźwięki, dodatkowe skrypty, style, sygnały, ciastka. Komunikację PHP, Ajax, Json, ...
Aktualności: bleepingcomputer.com |
|
|
Adalbertus Ale ty z tej Gdyni wcale nie nakładasz maski, po prostu jesteś sobą - prostaczkiem.
|
|
|
jazgdyni Tak. Przecież pan potrafi. Tylko poglądy panu na to nie pozwalają. |
|
|
Jabe Potrafi Pan to jakoś uzasadnić? |
|
|
Jabe Mam samemu szukać uzasadnienia dla Pańskich słów? |
|
|
jazgdyni Polakom. |
|
|
jazgdyni Ad. 1 Pełno. Proszę szukać samemu.
Ad. 2 Nie że mamy. To się tłumaczy - doprowadzić do tak potwornego zadłużenia (osłabienia ekonomicznego), że państwo się rozsypie. Co? Anypis w Brukseli nie działał w tym kierunku? Nie chciał by karać finansowo Polskę za byle co? By budżet przyszły połączyć z praworządnością i na tej podstawie obciąć fundusze. By zabierać dotacje. Itd. Pełno tego było, jak poprzednio grabież VATu. |
|
|
Jabe Braun szkodzi, a Piotrowicz pomaga. – Komu? |
|
|
wielkopolskizdzichu Dlatego ocenę polityka powinno się poprzedzać, czytaniem jego wypowiedzi, oglądaniu go na ekranie i na konwencjach, jest zbędne.
Ograniczając się do merytorycznej zawartości i odrzucając kamuflaż, od razu narzuci się wrażenie samochwalstwa Gierka, w którym przoduje Morawiecki i tępej gomułkowszczyzny z 60' w wykonaniu Kaczyńskiego.
Kaczyński jest dość ciekawy w swej przemianie, wszak jeszcze 10 lat temu posługiwał się Słowackim w przemowach, w tej chwili jego targetem jest odbiorca Martyniuka, Sławomira i bluzgający wulgaryzmami motłoch z stadionów, plus ........grafomani, w tym Pan Bloger.
|
|
|
Jabe ad. 1 ...who want something for nothing. / Co widać choćby tu, na tym portalu. – Widzi Pan na tym portalu takich, co chcą something for nothing?
ad. 2. Co takiego realizuje od 4 lat Antypis, że mamy staggering debt? |
|
|
jazgdyni Tym co sobie kpią z takiej oceny człowieka na podstawie własnych obserwacji, czasem nawet podświadomych zacytuję coś, z pospolitej wikipedii:
"Mowa ciała – termin z zakresu psychologii społecznej. Niekiedy używa się go jako synonimu komunikacji niewerbalnej, która jest jednak szerszym pojęciem.
Mowa ciała obejmuje zwykle takie komunikaty niewerbalne, jak: gesty i ruchy ciała, mimika, postawa i ukierunkowanie ciała, ruchy oczu i odruch źreniczny, sposób używania przestrzeni interpersonalnej itp.[1]
Do mowy ciała nie zalicza się takich komunikatów jak niewerbalne aspekty mowy (np. tembr głosu, sposób używania i wypowiadania słów, pomyłki językowe itd.) Nie jest jasny status takich komunikatów, jak: ubiór, makijaż czy przedmioty, które niosą dodatkową informację (np. zegarek, okulary, typ samochodu, którym się jeździ, etc.), a także np. kontaktu wzrokowego, który jest komunikatem interakcyjnym."
I jeszcze kinezyka, o której już wspomniałem:
"Kinezyka – nauka zajmująca się komunikacją niewerbalną pomiędzy ludźmi. Nauka bada w jaki sposób człowiek za pomocą gestów, mimiki itd. przekazuje informacje.
W zakres zainteresowań kinezyki wchodzą: gesty, mimika twarzy i ruchy ciała. Większość etnografów jest zgodna co do twierdzenia, że mowa niewerbalna jest uwarunkowana kulturowo, aniżeli instynktowna. Z tego właśnie przekonania kinezyka różni się przestrzennie, historycznie i etnicznie[1].
Czyli to, o czym piszę, to kawał poważnej nauki, a nie jakieś śmiechy, chichy. I ciekawi mnie bardzo, jak się taki przekaz niewerbalny używa do manipulacji. Tu widzę mistrza w Tusku i ofermę w Morawieckim |