Otrzymane komantarze

Do wpisu: Czy Polska jest poligonem dla wojny nowego typu?
Data Autor
jazgdyni
Pan mówi coś o inteligencji? Od kogo słyszał pan te słowo? Inteligencja dla pana terra icognita. Przecież nigdy się pan z nią nie zetknął. Werbalny słowotok pana opiera się wyłącznie na radości małpy, która rozpoznała się w lustrze. Mówi pan, że coś mogło pana urzec? Nie wierzę. To pasuje jak jaja do kobyły. Ale jest pan na tyle zabawny, że proszę pisać i pisać. Chwile darmowej rozrywki są bezcenne.
Pers
O to to! przykładem jest ałtor. Zamiast zająć się czymś pożytecznym to gwałci klawiaturę.
jazgdyni
Niczego innego nie można się spodziewać. Od wieków toczy się też walka rozumu z głupotą. Niestety, rozum rzadko wygrywa, bo głupota przeważa liczebnością.
kaliszanin
@ Tricolour, no cóż jak zwykle AŁTOR zakpił sobie z inteligencji czytelników już na wstępie pisząc, że nikt nie ma wątpliwości o toczącej się wojnie ale uzmysłowienie sobie tego nie jest już oczywiste. pewnie AŁTOR też przechodzi wewnętrzną walkę będącego w natarciu grafomaństwa połączoną z nieodpartą potrzebą dzielenia się swoimi TEŁORIAM z będącym w odwrocie zdrowym rozsądkiem i trzeźwą oceną zdarzeń wszelakich. mnie osobiście najbardziej urzekło datowanie wojny hybrydowej toczonej w Polsce od maja 2015. a dlaczego nie od nagrywania paplających cwaniaczków u Sowy się pytam? albo od zmowy okrągłostołowej. na odpowiedź nie liczę. o ile dobrze pamiętam całkiem niedawno Szanowny Kolega został zwyzywany na NB od tęczowych przez kogoś stojącego zapewne również po stronie dobra. i to jest w tym wszystkim jest najsmutniejsze...
RinoCeronte
Trochę się mówi, ale Iran jest ostatnio na cenzurowaanym...
tricolour
Od zarania dziejów toczy się walka nowego ze starym oraz dobra i zła, przy czym obie pary czasem zamieniają się znaczeniami. Osobiście wolę być po stronie dobra i nowego.
jazgdyni
Proszę nie krakać. Wirus jest w stanie wywrócić całą światową gospodarkę i politykę do góry nogami. Ps, Dlaczego nic się nie mówi o dużych ogniskach wirusa w Iranie?
jazgdyni
Imci, to ciągle jest nasza Polska. Mniej siermiężna, ale ciągle z tak zwanym kombinowaniem, sitwami i nepotyzmem. Nasz apteczny informatyk ciągle siedzi od października. Muszą być na niego bardzo poważne papiery. Tymczasem akurat ministerstwo w tym czasie wprowadziło całą internetową rewolucję, z e-receptami na końcu. Każda pojedyncza apteka musiała wydać ca. 10 tysięcy na dodatkowy sprzęt. Także na oprogramowanie apteczne, łączące ze stroną ministerstwa. Oczywiście to też nie było za darmo. Program apteczny praktycznie w całym kraju jest zmonopolizowany przez jedną firmę, która początkowo zbudowała go na dosyć prymitywnej bazie danych i długo nie przenosiła go nawet do środowiska Windows. Taka garażowa informatyka. Teraz to są paniska. Lecz styl i klasa garażu pozostały. Błędów i korekt mnóstwo. Nasza malutka apteka ma trzy terminale i jeden serwer. Aptekarze o komputerach wiedzą tylko tyle ile potrzebują. A licencjonowany przez monopolistę informatyk siedzi w areszcie. Cuda z lekami się nie skończyły. Wczoraj stawaliśmy na głowie, by zdobyć dla okrutnie cierpiącego pewną morfinę. Nie ma nigdzie. Znaleźlismy jedno opakowanie w Lęborku. To ok. 50 km. Co w takiej sytuacji robić? Czy to apteka, czy to nowy startup, wszystko jest (sorry) posrane. MZ nie ma dobrego programu dla e-recept, bo nie są w stanie zapłacić dobrym informatykom 13 - 15 tyś zł/mc, bo takie są stawki na rynku i oferuje tylko 6 - 7 tyś. Więc mamy w kraju kolejny burdel. Łącze internetowe jest kablowe. Ale jako back-up można łączyć się również komórką. Ot, jakie głupie sprawy zajmują ludzi, którzy wyłącznie powinni dostarczać leki pacjentom. Widziałem procesy informatyzacji w paru naszych bankach. Widziałem także rządową informatyzację (za darmo!) w Finlandii i Norwegii. Żadnych kłopotów nie było, choć sporo było zrobione na Linuxie.
Dark Regis
Tak przy okazji ostatniej wizyty w przychodni i w aptece nasunął mi się taki pomysł. W obliczu zagrożenia chińskim wirusem i dążeniem do minimalizacji ryzyka masowych zarażeń w tłumach, PIS powinien w kampanii zacząć chwalić pod Niebiosa swoje E-państwo. Co prawda w przychodni od miesiąca regularnie "pada Internet" zaś apteki nie mogą we wszystkich hurtowniach zarejestrowanych w systemie informacyjnym znaleźć około 90% leków z recept (na 10 był 1, ale w opakowaniach nierefundowanych), ale nic to. Pacjent wytrzyma ;) Na moją sugestię, żeby sobie przychodnia podłączyła dwa "Internety" na dwie karty sieciowe, albo wykorzystała smartfona w roli modemu, pani wzruszyła ramionami i powiedziała, że wybitni fachowcy od Internetu dostarczają usługę na najwyższym europejskim poziomie, gwarantują, zapewniają, serwisują i już od miesiąca pracują nad jeszcze lepszymi usługami dla swych klientów. Nieodparcie nasuwa się tu skojarzenie z pewnym rodzajem "odchamiających" wykładów na polskich (głownie prywatnych) "wyższych" uczelniach, gdzie takie zapewnienia i wychwały pisze się na ocenę w ramach wykładu z "psychologii i komunikacji międzyludzkiej". Oczywiście poziom tych usług informatycznych jest ściśle skorelowany z poziomem odpłatności za ścieki, śmieci i wodę, gdyż gmina lub powiat "sugeruje", kto ma dostąpić zaszczytu świadczenia takich usług, a kto jest niegodny. Stąd rosną ceny i spada jakość usług. Zupełnie jak z obowiązkiem posiadania konta w banku przez każdego Polaka, gdy praktycznie zupełnie zniknęły z infosfery oprocentowania wkładów, a pojawiły się odpłatności za "manie" konta.
xena2012
Jak widzę przychyla się Pan do ironii pana z Bundeswery. Tak Panu imponuje szkalowanie Polaków?Szkoda ,bo wystarczy spojrzeć nieco w przeszłość by widzieć Polaków walczących o Polskę na wszystkich frontach?Dostawali coś za swoje poświęcenie i odwagę? Bili się o pieniądze? Proszęswoje wynurzenia glosno powiedziec i zarzucić chocby pochowanym na Monte Cassino.
Anonymous
"chodzi wyłącznie o zdobycie umysłów, a nie ich materialnych nośników" Warto o tym pamiętać w kontekście umysłów naszych "karbowych" i ich "dworów". To determinuje wybór mniejszego zła zamiast lepszego dobra. Co do małżeństwa Dawida z Goliatem to skończyło się przemocą domową.  - Zróbmy se proce. Temat wojen proxy jest poruszony w innym ujęciu przez Coryllusa: wojny proxy centrów finansowych. gabriel-maciejewski.szkolanawigatorow.pl
RinoCeronte
Zaprawdę, wszystkich ich pogodzi wirus w koronie.
Do wpisu: Szuje szybko się zużywają
Data Autor
live free or die
Relatywizacja, szuja zostaje i jest szują. Bóg i Lidl, co za dno.
live free or die
Wy, te kolory tylko trzy?, myślicie jak wasz guru. Pewnie wy wychowany przez dwóch tatusiów i stad te inklinacje.  
jazgdyni
Powtórzę się. "Szuja to typ osobowości obecnie dominujący w całym antypisie. Szuja to człowiek zdolny do wszystkiego i kompletnie nie godny zaufania. Zawsze może zdradzić oszukać i skłamać. Zależnie, jak mu będzie pasowało. Słownik Języka Polskiego definiuje krótko: szuja - nikczemnik, oszust, łajdak, Wikipedia nic nie mówi. Pewnie się zastanawia, czy przypadkiem sama nie jest szujowata." W Lidlu się nie kupuje tylko poluje. Raz upoluje się produkt z robakami, a innym razem Blue Stilton za 30 zł/kg, wg mnie najlepszy ser pleśniowy na świecie. Z kupna tam win kompletnie zrezygnowałem. A generalnie rzadko tam bywam. Zwykła Biedronka jest o wiele lepsza, choć wybór mniejszy. Ps. Jan Paweł II, czy ks. Popiełuszko nie byli bandziorami. Chlubne wyjątki?
Anonymous
Nie ma dobrego zła w ogóle. Chyba, że w Harry Poterze. Jest zlejsze dobro na miarę naszych czasów. Połowa Polaków nie widzi związku władzy z demokracją a połowa daje się zaekscytować albo ma nadzieję, że coś ugra. O przewadze PO lub PiS w ostatnich kilkunastu latach decydowała grupa 1-2mln najbardziej podatnych na propagandę albo jakiś jej rodzaj. Dlatego mamy wiadomości o palcu Lichockiej i zębach tej od prezydenta.
Jabe
Połowa wyborców nie głosuje. Nawiasem mówiąc pominęła Pani stronnictwo żydowskie.
jazgdyni
Masz rację. Szuja to typ osobowości obecnie dominujący w całym antypisie. Szuja to człowiek zdolny do wszystkiego i kompletnie nie godny do zaufania. Zawsze może zdradzić oszukać i skłamać. Zależnie, jak mu będzie pasowało. Słownik Języka Polskiego definiuje krótko: szuja - nikczemnik, oszust, łajdak, Wikipedia nic nie mówi. Pewnie się zastanawia, czy przypadkiem sama nie jsest szujowata.
xena2012
Trzeba by właściwie ukuć termin ,,szujowatość'' czy ,,szujstwo'' jako zalecany,modny i mile widziany trend. Dziasiaj szuja nie jest wytykana plcami,nikt nie obraca się do niej plecami.Wprost przeciwwnie ,autorytety klaszczą przypochlebnie,spijają z ust szui idiotyzmy przez niego głoszone,z aplauzem tolerują chamskie zachowania i odzywki.Szuja nadyma się jak ropucha przejeta własną ważnością własnie dzięki tym autorytetom i niestety również dzięki nam pokornym i cichym.
jazgdyni
Nie dałem żadnego tłumaczenia. To luźna impresja. Wszędzie są jakieś problemy w państwie. Czy Belgia powinna być flamandzka, czy walońska? Dlaczego w Kanadzie Terytorium Nanavut ma takie fantastyczne przywileje? Tamtejsi Inuici to nie Kanadyjczycy? Czy takie pytania są głupowate? Bo my - Polacy - jesteśmy.... /wpisz co czyni nas wyjątkowymi na świecie?. Przyznaję, że poziom szujostwa u nas jest grubo powyżej średniej. Osobiście zakładam taką alternatywę co do powodów tego, choć może należy to traktować łącznie - A. przesiedlenie na tereny Rzeczypospolitej potężnej grupy Litwaków, którzy w odróżnieniu od Chasydów asymilowali się; B. Przesiedlenie przez Stalina po II WŚ kilkaset tysięcy rodzin z ZSRR. To spowodowało wypaczenie naszej naturalnej polskiej kultury przez wpływy judaistyczne i turańskie. Na przykład ogólnie powszechny azjatycki bakszysz, w naszej kulturze zwany łapówką, jest przyczyną wysokiego poziomu korupcji od góry do dołu; C. Wymordowanie niemalże całej polskiej inteligencji, lub szerzej - szlacheckich rodzin, bo polska inteligencja w większości była zubożałą szlachtą, która to warstwa społeczna była dla narodu opiniotwórcza i wzorotwórcza. Stąd przeważać zaczęło chamstwo, buta i arogancja (przypominam - jakie jest staropolskie znaczenie określenia "cham"?) Nam się tylko wydaje, że jesteśmy w miarę jednolici. Jak widać jest wielu, co mają inne hierarchie wartości. Pozdrawiam
angela
Słyszę często wymawiane z politowaniem, " Polacy znów wybrali mniejsze zło ",  niech mi ktoś mądry wytłumaczy , kto w Polsce jest tym dobrem absolutnym,  dobrem dla POLSKI , żeby to DOBRO  można było wybrać.  No kto????  Bo uważam że, nie ma. Chyba ze dobro dla kazdego stronnictwa, ruskiego, czy niemieckiego jest inne, a wziąć ich razem, to zaglada Polski najbardziej im pasuje.
tricolour
@Jazgdyni Historia uczy, że znaczna część świętych, zanim się wyprostowała, to albo mordercami byli, albo prostytutkami, a inni wspaniale zapowiadający się młodzieńcy kiepsko kończyli. Morał dla mnie z tego taki, że Wałęsę mógł sam Breżniew motorówką przywozić, z Millerem pod ręką, co zmienia jego - Wałęsy - wkładu w to DOBRE, co mamy dziś. Można myśleć inaczej, każdy ma takie prawo, ale ja mam właśnie taki pogląd i raczej trudno będzie to zmienić. Kiedy się mieszka we Wrocławiu, to patrząc na twarze miłych staruszków (teraz może już nie, bo dużo czasu od wojny minęło, ale 30 lat temu, to jak najbardziej) nigdy nie wiadomo, czy za miłym uśmiechem nie stoi historia z Wehrmachtu lub NKWD, skrzętnie ukrywana i krew na rękach. Chcę przez to powiedzieć, że ocena człowieka, to nie jedno słowo "szuja" tylko raczej sąd ostateczny i nadanie wag wszystkim uczynkom. Mnie SBcka historia Wałęsy nie przeszkadza, ale inni mogą mieć zdanie, jakie chcą, proszę bardzo. A poza tym, panie Kolego, między Bogiem, a prawdą, to moje dzisiejsze zakupy w Lidlu, to też może i znaczny przyczynek do określenia "szuja". Bądźmy sprawiedliwi.
rolnik z mazur Waldek Bargłowski
To trochę glupowate tłumaczenie. Nie sądzisz? gdyby szuje byly towarem eksportowum to byśmy byli mistrzem świata. Ja nie wiem skąd ich u nas tyle? Pzdr
rolnik z mazur Waldek Bargłowski
To trochę glupowate tłumaczenie. Nie sądzisz? gdyby szuje byly towarem eksportowum to byśmy byli mistrzem świata. Ja nie wiem skąd ich u nas tyle? Pzdr
jazgdyni
Jeżdżę poza latem do Estepony na południe od Marbelli w Hiszpanii. I nie raz, nie dwa, wyskakuję sobie do pobliskiego Gibraltaru. Biedni Hiszpanie ze względu na tę eksterytorialność nie czują się tak, jak u siebie. Współczuję również im.