Otrzymane komantarze

Do wpisu: JA DOKONAM RZECZY WIELKICH !!!
Data Autor
jazgdyni
Nikt się nawet do jej poziomu nie zbliżył.
nonparel
Byłem wielokrotnie na koncertach Demarczyk Mam jeszcze płyty winylowe z Jej nagraniami (prawie wszystkie) To nasza młodość I co? Nie lepsza niż dziś? nonparel  
jazgdyni
Wrzuciłem to impulsywnie, bo w Grudniu objawia się nam rosnąca bohaterszczyzna. A my przecież jesteśmy tylko zwykłym narodem wplątującym się w przeróżne konflikty. Ale pierś cherlawą nadstawiamy. O tak!
jazgdyni
Była wielka. I jest ciągle nie do pobicia. I co ważne - głupot nie śpiewała.
Anonymous
Uwielbiam Demarczyk. Mam jej płyty. Raz udało mi się być na jej koncercie.
Do wpisu: Walą młoty o burtę... 13 grudnia
Data Autor
Tomaszek
Bolka nalezy glebić orzy kazdej okazji i z najgrubszej rury . Ten gnój co wylazł na powierzchnie jest największą zdradą w historii Polski . Te koszulki OTUA to tylko dla przykrycia swojego kurewstwa prezentuje , Woli być brany za durnia niż to czym jest  . Był bogiem zosteł gnojem . Dla nikogo nie powinien być byłym prezydentem , tylko śmieciem popychadłem bolszewików , i tak powinien być tytułowany . Wybory 95 roku to był największy podstołowy kabaret naszych czasów . Korwin Mikke powiedział wówczas o wyborze między dżumą i tyfusem . Po latach okazało się jak bardzo miał rację . I obrazą dla wszystkich jest nazywanie tego ścierwa byłym prezydentem . Zadnego spuszczania zasłony , wypominać do szóstego pokolenia i potomkom też , europosłom i innym gwiazdom polityki i ekranu , bo oni są beneficjentami tej zdrady też . Jedyna rzecz , którż można na niego spuścić jest szambo a nie zasłona .
xena2012
Do jazgdyni z godz.18:00.......Otóz nie zgadzam się z wypowiedzią,że należy spuścic zasłonę milczenia na Bolka.Zbyt często te zaslony spuszczamy nie tylko na to spasione indywiduum ale na wszystkie sprawy i problemy wymagajace reakcji i dlatego wrzód narasta.Doszlo do tego,że Tusk z Brukseli nawołuje do protestów ulicznych i jak zapowiada zagranicę bierze na siebie napuszczając na rząd.
Tomaszek
A ostatnie trzydzieści lat , a nawet cztery . Cisza . I mordy najemne cicho i politycy też .Może tatusiów sie boją urazić  .  A  wystarczyło wspomnieć  i to nie tylko na blogach . Dobrze że jesteś i wspominasz  pomijanych  męczenników . Dopóki żyje pamięć . 
jazgdyni
Spuszczam zasłonę milczenia na Bolka. To już osobnik w stanie klinicznym. Jeszcze tylko przypomnę, jak jego ludzie wysadzili wieżowiec, grzebiąc ludzi, by zdobyć papiery na Bolka.
jazgdyni
Toś nieco starszy. A nic nie było słychać. Nawet na Wybrzeżu była cisza. Dla mnie teraz, po latach na morzu, to jest niesłychanie okrutna śmierć. Tylko parę centymetrów od ratunku...
xena2012
Pisze Pan,,postanowiłem przypominać rokrocznie''.No cóż,nie tylko Pan ale i niejaki Wałęsa,tylko że w innym celu i z innego powodu.To indywiduum chce stanąc teraz w grudniu na czele miliona by iśc na Warszawę,protestować przeciw niegodziwości rzadu w stosunku do naszych dobrych,spraweiedliwych sądów.Przypuszczam,że te niezawisłe sądy zdążyły już uniewinnić jego wnuków chuliganów i nożowników i starszy pan postanowił się odwzięczyć.Czy w tym milionie przewiduje też udział poszkodowanych przez hultajskie sady?
jazgdyni
Oglądałem w fajnym nocnym magazynie etnograficznym dosłowne wytłumaczenie pojęcia owczy pęd. Chyba nie ma wątpliwości, że w środowiskach, które narzucają młodzieżowe trendy, modę, styl, a przede wszystkim poglądy i postawy życiowe, rządzi neomarksizm. Choćby nie wiem jak Warszawiacy by cierpieli, to będą za Trzaskowskim i Rabiejem. Więc urosła towarzyszka panienka. Dużą rolę odgrywa również fakt, że w latach 90-tych i na samym początku XXI wieku rodzice walczyli o byt, albo nawet dobrobyt. Odpuszczali rodzinę, odpuszczali kindersztubę i nie uczyli, co naprawdę jest dobrem, a co złem. Szczytem rodzicielskiej troskliwości było zapewnienie płatnej szkoły plus korepetycje, a u tych od dobrobytu nauki jazdy konnej i gry w tenisa. U biednych, zaganianych ludzi odpuszczano wychowanie, a co się wtedy działo, pokazano w filmie "Galerianki". A jednych i drugich przygarniał Jurek "Rubta co chceta" Owsiak i mamy spory balast towarzyszek panienek i towarzyszy paniczyków. I teraz patrzą na swych plastikowych "bohaterów" - Frasyniuka, Tokarczuk, Dulkiewicz, czy o zgrozo, wdowę Adamowicz i czują się dumni. A głupota podpowiada - Jutro należy do nas. Skąd my to znamy?     youtu.be Tak właśnie hoduje się młodych lewaków - towarzyszy i towarzyszki. Przypomnę, że narodowy socjalizm też był lewactwem.
xena2012
No tak ale historia zatacza koło i dziś córka tego czlowieka ,,towarzyszka panienka''przechodzi nad tymi strasznymi dniami w stanie wojennym beznamiętnie,a nawet z sympatią.Dla niej nic się nie stało,to była ,,potrzeba chwili''.Towarzyszka panienka ani potem ani dziś nie przemyka się wstydliwie,wprost przeciwnie rżnie pierwsze skrzypce na lewicy.
Do wpisu: Schetynie się upiekło... Nie pójdzie siedzieć
Data Autor
Jabe
To poważna, powiem nawet – historyczna, zmiana paradygmatu zasad prowadzenia polskiej polityki i zmiany celów rozwoju. – Oj, chyba naszego neo-Gierka Pan przedawkował. W pewnym sensie kontynuacja idei zapoczątkowanej jeszcze w II RP. – Wyrażonej hasłem „Bić kurwy i złodziei”? Takie to „cierpliwe wykuwanie”. Żeby tylko nie skończyło się jak wtedy.
jazgdyni
Cześć Dżebe!  (strasznie mi się podoba to odczytanie twojej ksywki). Niby PiS 4 lata zbierało się na odwagę? Och ty specu od szybkiego załatwiania wychowany na historii Kargula i Pawlaka. Pewien jestem, że gdyby zaraz się uparli, to dzisiaj z nami było by bardzo kiepsko. Takie rewolucje cierpliwie i w znoju się wykuwa parę lat. Bardzo łatwo się potknąć. To nie tylko Tutsi i Hutu. To poważna. powiem nawet - historyczna, zmiana paradygmatu zasad prowadzenia polskiej polityki i zmiany celów rozwoju. W pewnym sensie kontynuacja idei zapoczątkowanej jeszcze w II RP. To trzeba starać się to pojąć. Szczególnie, gdy neomarksiści pukają do drzwi.
NASZ_HENRY
PiS do sędziów  podchodzi jak PieS do jeża ☺
jazgdyni
A może pan być tak łaskaw i przedstawi jakąś prawdopodobną wersję pesymistyczną. Za wyjątkiem, oczywiście, nagłego odejścia Kaczyńskiego od pracy.
Jabe
W czym lepsi są Tutsi od Hutu, albo w czym lepsi są Hutu od Tutsi? To tak czy owak wojna plemienna, starcie kolektywów. To wojna o władzę i przywilej bezkarności. Co nam, tubylcom, da, że jedni pokonają drugich? Procesy dłużą się, wyroki zapadają bez wiedzy stron (Michalkiewicz), a wszystko w zgodzie z przepisami. Co na to nasi reformatorzy? Ano szarpią się za kudły z sędziami. Jak zwykle to ludzie są nieodpowiedni (bo nie nasi) a przepisy w zasadzie w porządku. Prawo i Sprawiedliwość 4 lata zbierało się na odwagę, żeby autentyczną reformę rozpocząć. Teraz, gdy przewaga jest chwiejna, można już bezpiecznie ją proponować. Bezpiecznie, czyli tak, żeby nic z tego nie wyszło. Zresztą, z tego, co Pan pisze, proponowana reforma ustroju sądów sprowadza się do odebrania, częściowo przynajmniej, przywileju bezkarności, o innych sprawach ani słowa. Tutsi i Hutu.  
Rozumiem, że to wersja optymistyczna bez brania pod uwagę wpływów zewnętrznych oraz niespodziewanego ataku "zza winkla" człowieka, który jest za a nawet przeciw (dla ułatwienia z  Krakowskiego Przedmieścia).
Do wpisu: Nieustający przekręt lekowy
Data Autor
jazgdyni
Powoli, bo powoli zdrowy rozsądek powraca. Przy chorobach przewlekłych odstąpiono od ganiania pacjentów raz w miesiącu do lekarza. Teraz papierowe recepty są wystawiane nawet na 3 miesiące (mogę się nieco mylić, bo nie jestem na bieżąco), a e-recepty mają być na 6 miesięcy, a jak donoszą wiewiórki to może nawet na 12. Jest zamieszanie przy wykupie leków przez pacjenta w częściach, np. co 1 - 2 miesiące, bo nie stać go na jednorazowy wydatek w okolicach tysiąca złotych. Dzisiaj lekarze są bardzo rozrzutni. Nie liczą dokładnie ilości ordynowanych leków. Starym sposobem pi-razy-oko. Więc straty są niemałe. Choć u chroników leki się nie marnują, chyba, że w przypadku niespodziewanego zejścia. Ludzie też powoli przyzwyczajają się do zamienników. Lecz niektóre cieszą się złą sławą. Są fabryki, które chodzą na skróty.
jazgdyni
Faktycznie można by system dystrybucji zmienić całkowicie i przybliżyć bardziej do ideału. Jednak nie wolno zapomnieć, że leki to nie towar, który podlega swobodnemu obrotowi. Jest on w rękach osób zaufania publicznego, lekarzy i aptekarzy, Podobnie jak jest z systemem sprawiedliwości. Mandat za złe parkowanie też ma cenę ukształtowaną urzędowo i nie podlega negocjacji. Obserwowałem obrót lekami w Stanach Zjednoczonych (wiele państw ma podobny system, np. UK). Po pierwsze, wobec powiedzmy "poważnych" leków, czyli nie tych popularnych na ból głowy, grypę czy nadkwasotę, nie stosuje się pakowania w te idiotyczne blistry. To narzuca konieczność kupna całego opakowania, albo, jak apteka decyduje, pojedynczego blistra. Powiedzmy lek sprzedawany jest w opakowaniach po 28 pastylek, w czterech listkach po 7 sztuk. Lekarz zalecił brać lek 3 razy dziennie przez 8 dni. To jest w sumie 24 tabletki. Pacjent musi kupić więc całe opakowanie i 4 dobre pastylko wyrzucić. Rezultat - marnuje się w Polsce ogromną ilość leków z powodu złego systemu dystrybucji. W USA lekarz też precyzyjnie zaleca pacjentowi dawkowanie. Z taką receptą udaje się on do apteki i w oryginalnym opakowaniu aptecznym, a nie producenta, dostaje dokładnie tyle leku ile lekarz zaordynował. Apteki o dużych obrotach kupują duże słoje konkretnego specyfiku, a potem sterylnie rozfasowują tyle tabletek ile trzeba. Nic się nie marnuje. Spotkałem się też z sytuacją, że na głębokiej prowincji lekarze sami wydawali leki, z pominięciem aptek. Piszę to po to, że my sztywno trzymamy się archaicznego systemu, który obecnie się nie sprawdza, a trzeba dokonać rewolucji. To, co dzisiaj mamy nieuchronnie powoduje - raz - korupcję; dwa - pogoń pacjenta za apteką, która dany lek ma akurat tańszy.
Anonymous
Opłata ryczałtowa to też cena ukształtowana urzędowo. Gdyby była dobra wola to każdy pacjent mógłby sprowadzić dowolny lek z pomocą farmaceuty. Bez recepty robiącej za papier wartościowy. Skąd wzięłaby się dobra wola jak po kimatyzmie czy LGBTyzmie widać intencje robienia nas na szaro.
jazgdyni
Można kompletnie odejść od kształtowania cen. Czemu nie. Podobnie jak Niemcy wprowadzić stałą opłatę ryczałtową na leki na receptę. Tylko... trzeba być państwem bogatym. Dodam, że tak, jak Polska kupuje leki, tak samo kupuje ponad połowa świata. I to nie od dzisiaj.
jazgdyni
W tym rzecz. Produktów wysokiej jakości, czułych i precyzyjnych, nie może wytwarzać byle kto. To się zawsze zemści. Pamiętam ze swojej historii, że głupi przewóz statkiem bananów z Nicaragui do LA w czarterze Chiquita, musiał trzymać w ładowniach schłodzonych temperaturę z dokładnością 0,5 stopnia. Inaczej cały ładunek można było wyrzucić.
jazgdyni
Wtedy krew, a nieco później słynne osocze. Taki fajny rynek, że aż Kwaśniewski z Kulczykiem zaczęli na tym polu działać. Ps. Centrum handlem osoczem jest Szwajcaria. Oni za byle co sie nie biorą.