Otrzymane komantarze

Do wpisu: Cała rzesza wystraszonych
Data Autor
Roz Sądek
Czytając Pana wpisy, nie sposób nie odnieść wrażenia, że świat zwariował, a Pan i jeszcze paru piszących tu wesołków znacie prawdę, która jest diametralnie różna od tej w którą każą swoim obywatelom wierzyć zmówione z sobą rządy, a jak nie rządy to ci, którzy tymi rządami manipulują. Nie chce mi się więcej pisać, bo nie jest Pan oryginalny; podobne do pańskich przenikliwe teksty czytam w kilku językach. Wielu uznało, że samo pisanie o niecnej grze światowej finansjery to za mało i na dowód nieistnienia zagrożenia zaczęło lizać deski klozetowe? A i to zostało ostatnio przebite lizaniem poręczy na schodach metra! A Pan i ww. wesołkowie tylko piszecie, piszecie, piszecie.  
rolnik z mazur Waldek Bargłowski
"Żona to inna bajka... pracuje. Ale to akurat profesjonalistka. Wie jak się zabezpieczać." Bardzo mnie to ubawiło. Super. Nie przesadzajmy z tą paniką i histerią. Pzdr
Roz Sądek
"Jedynym sposobem zatrzymania epidemii korona wirusa okazała się kwarantanna." Tak, jest Pan jednym z wielu podchodzących do tego co się dzieje od strony materialistycznej. IMO, raczej prędzej niż później doczekamy uklęknięcia, i to na obydwa kolana, nie tylko jednostek ale całych narodów. Niejako przy okazji: wczoraj TVP Info transmitowało o 18:00 modlitwę Papieża o ustanie pandemii. Jak wyczytałem w necie, transmitowana była do 130 krajów. Nie wiem, czy jeszcze któraś z tych 100 telewizji zrobiła (włoska, niemiecka, francuska czeska, słowacka, austriacka - nie zrobiła) taki numer jak ta (heh) nasza (???). Podczas całej godziny trwania, podczas wystawienia Najświętszego Sakramentu, podczas Błogosławieństwa Światu - w czasie najwyższego modlitewnego skupienia, na 1/3 ekranu, na wysokości połowy Monstrancji, na połowie ołtarza, wyświetlono 4 piętra wyświetlających absolutne BZDETY ruchomych pasków. Pod tłumaczką języka migowego pokaz slajdów z reklamą programów TVP, z "W tyle wizji na czele". Absolutny brak wyczucia, albo sabotaż. Kto tą telewizją kręci?  
Anonymous
"Polacy nie są szczególnie bojaźliwi, lecz dzisiaj wielu z nich to kłębek nerwów." Są rozdrażnieni, bo doświadczają zamierzonego dysonansu poznawczego. Z jednaj strony fakt istnienia epidemii, walka z epidemią, walka z efektami walki. Widzą jednak, że to nieadekwatne, nieproporcjonalne, że są robieni w konia i bezsilni, ale czy jednak nie zachoruje ktoś z bliskich, wszyscy się boją, wszyscy się podporządkowują, w telewizji powiedzieli. Majstersztyk.
Anonymous
"Bo ci dzielni drajwerzy, władza to zapewnia, nigdy, przenigdy wirusów nie łapią." Celem nie jest zerowa ilość nosicieli wirusa. Celem jest taka populacja uodpornionych by nie byli nosicielami. Dlatego dobra jest decyzja, że nie paraliżujemy transportu. Zła, że paraliżujemy resztę kraju. Co innego izolowanie grupy ryzyka i rozsądne ograniczanie tempa zakażenia, co ludzie sami z siebie robią, a co innego dezorganizacja kraju. To już teraz tylko teoretyzowanie, bo wiadomo, że dezorganizacja była niezbędna by był pretekst do walki o pieniądz.
Anonymous
"już młodzi i bardzo młodzi umierają." Zawsze umierali. Na koronawirusa też, tylko zapomniał Pan dodać, że to pod względem wieku jest wyjątkiem, a pod względem chorób potwierdzeniem reguły. Np.27-lat z Włoch umarł "młody i zdrowy" tylko, że na sekcji okazało się, że miał białaczkę limfoblastyczną, czyli miał wyrok a egzekucję w krótkim czasie, prawdopodobnie w czasie infekcji innej niż propagowana w TV.
tricolour
"Symptomatyczne, że w tym temacie najgłośniej protestują właściciele, przedsiębiorcy i ci najlepiej zarabiający" - owszem, tak ma właśnie być.   1. Emeryci nie protestują, bo swoje marne grosze dostaną. 2. Pracownicy najemni tak długo protestować nie będą, jak długo swoje będą dostawać. Im dłużej nie będą pracować i swoje dostawać, tym bardziej nie będą protestować. 3. Protestują ci, którym może zabraknąć na wypłaty dla swoich pracowników. Protestują, zanim im zabraknie na wypłaty dla swoich ludzi i na tym polega odpowiedzialność. Wcale się przy tym nie dziwię, że przy okazji są oni najlepiej zarabiającymi, bo na tym polega przedsiębiorczość, że ma się i pieniądze i zdolność przewidywania najbliższej przyszłości. Oczywiście mogli by NIE protestować i 31.03 wywalić ludzi na bruk, bo sami - co oczywiste - nie umrą z głodu. Tak sobie myślę, że oni myślą, że lepiej protestować i nie wywalać ludzi niż nie protestować i wywalać. Złodzieje. Kolega z pracy mówi, że gdy z żoną lekko przyoszczędzą, to mogą miesięcznie odłożyć 25 tysięcy złotych. Nie protestuje.
jazgdyni
Dokładnie. Tylko, że w dzisiejszych czasach, utrzymanie ścisłej kwarantanny jest niesłychanie trudne. Przecież całe pokolenia były wychowywane w filozofii Rubta co chceta. A do tego cały ten neo-liberalizm, który właściwie jest libertynizmem. A i tak jestem pełen podziwu dla dyscypliny Polaków.
NASZ_HENRY
To jest pandemia. Nie można jej zatrzymać. Możemy ją tylko ograniczyć. Jedynym sposobem zatrzymania epidemii korona wirusa okazała się kwarantanna.  Tak jak w średniowieczu ☺  
Do wpisu: To już nie panika, to katastrofa
Data Autor
jazgdyni
To co piszesz to jak najbardziej prawidłowe podejście. Ja bardzo dobrze znam to z Norwegii, lecz wiem, że większość państw, gdzie studia są mniej więcej bezpłatne, stosują obowiązek odpracowania w kraju pewnego okresu czasu. To jest sprawiedliwe. Bogate kraje stosują również inne dodatkowe zachęty, będące jednocześnie zobowiązaniem. Na przykład takie, że student już w końcowych latach nauki, ma szansę na niskooprocentowany kredyt, zwany "na zagospodarowanie" i jeżeli wyjedzie pracować za granicę, to musi go natychmiast spłacić. Natomiast, gdy w kraju przepracuje, powiedzmy, 10 lat, to reszta kredytu jest przez państwo umarzana.  Uważam, że musimy coś z tym zrobić. To za łatwo przychodzi. Pozdrawiam
Lech Makowiecki
Janusz! Za naszej młodości - chcąc wyjechać za granicę zaraz po studiach - trzeba było najpierw odpracować 3 lata w budżetówce... Albo zapłacić 150 tys. ówczesnych złotych za darmowe studia (moja pierwsza pensja - nauczyciela w Conradinum (1979) wynosiła 4,5 tys. zł). Wielu obecnych młodych magistrów i inżynierów - po wyedukowaniu się na koszt podatnika polskiego - wyjeżdżało bez problemów ubogacać budżet Niemiec, Francji czy Anglii. Dziś tracą tam pracę, czują zagrożenie koronawirusem, migrantami, w chwilach trudnych traktowani są jak intruzi w obcym kraju... Może przestaną nas wreszcie pouczać o wyższości cywilizacji zachodniej nad moherową Polską...
sake2020
Wróciło tylu naszych do kraju i od razu podskoczyła ilość zakażonych.
jazgdyni
Witaj Lechu! Popatrz ilu naszych w parę dni wróciło do kraju. To jest budujące. Bezpiecznie czują się u siebie. Niestety, by być autentycznym kosmopolitą, tzreba mieć wiele milionów na koncie. Tylko po co? Dziękuję za piękną balladę. Wzruszasz.
Lech Makowiecki
Pozdrawiam, Janusz! Piękne podsumowanie... Nie ma już gdzie uciekać z "tenkraju"... Przewidziałem to... W czasach, gdy 80% maturzystów widziało swoją przyszłość za granicą - napisałem tę piosenkę...  Jest kilka wersji - dla wszystkich powracających do Ojczyzny polecam balladową -  "Ja tu zostaję"... youtube.com
Do wpisu: Kocham Włochy i Włochów/
Data Autor
terenia
Tu wykład profesora K.Pyrcia (jakość techniczna nagrania nie rewelacyjna)  youtube.com oraz youtube.com
Dark Regis
Nie mam co prawda przeboju, ale warto to obejrzeć, żeby uzmysłowić sobie do czego prowadzą zakazy i nakazy rzucane z poziomu rządu do zapchania pysków, bez stworzenia żadnej infrastruktury lokalnej, procedur i szkolenia służb (czyli coś jak w Polsce - raport NIK). youtube.com
jazgdyni
No tak... Egri Bikaver, słynna bycza krew, czyli ciężki burgund do poważnej wyżerki i zdrowych żołądków. Ale się piło... owszem. No i tokaje się znadjdowały, a potem zakrólowały bułgarskie Sophie. Takie czasy...
jazgdyni
To po co się wpieprzasz na MÓJ blog ?!  
Czesław2
Wygląda na to, że Olga Szyrowa została wycięta z internetu. Za Pasję?
Czesław2
Nie widziałem Pasji. Dopiero teraz... Próbowałem coś przeczytać o Oldze Szyrowej. Po polsku zero.
Dark Regis
Adres poczty mam w profilu.
Dark Regis
Słyszałem dementi w TV. Jest tylko jedna uwaga. Ambasada Włoch mówiła, że nie ma sprawy i że *TRANSPORT WKRÓTCE DOTRZE DO WŁOCH JAK ZAKŁADANO*. No to co on robił przez ten - policzmy - niemal tydzień w Polsce, hę? Za mało mamy danych, żeby przyjmować dementi strony zainteresowanej bez żadnego ale.
Dark Regis
Oczywiście, że tak. Najpierw fakty na stół. A więc wirus na pewno mutuje, co potwierdził dziś Grzesiowski (badania są w toku), ale mutacje te [dotąd] nie są jakieś bardziej zjadliwe. Nie wyklucza to w przyszłości możliwości pojawiania się jakiegoś turbowirusa na tej bazie. Wchodzą tu w grę dwa czynniki i o obu już wspominałem: 1) naturalne mutacje, czyli jak np. podejrzewane przez media kilka dni temu splątanie z jakąś odmiana grypy (w końcu oba wirusy mogą wniknąć do jednej i tej samej komórki); 2) celowa inżynieria genetyczna na zasadzie wykwintnego przyjęcia - niejeden czeka z utęsknieniem ze swoim bąkiem, żeby się przyłączyć, gdy będzie okazja i by potem wskazać palcem na tego drugiego. To drugie zagrożenie dziś nazywa się teoria spiskową, ale zapewniam, że jest poważnie brane pod uwagę w sztabie każdego poważnego państwa. Państwa pajace ograniczone zostają tylko do reagowania post factum. Właśnie możliwość tajnego podłączenia się z własnym wirusem pod małą epidemię w celu udawania niewiniątka jest tu celem "biotechnologii". Przecież botnety w Internecie też się nie ujawniają samoczynnie i czekają z jednej strony na potężny rozrost sieci botów, a z drugiej na jakąś zawieruchę, żeby ukryć prawdziwy cel ataku. Na przykład fala ransomware, która przykuwa całą uwagę gawiedzi, jest tylko przykrywką dla właściwej działalności szpiegowskiej. Gdy już nie można utrzymać sprawy w tajemnicy, mówi się o jakimś wycieku danych, ale nie o jego rzeczywistych przyczynach. Tak więc nawet chroniczna grzybica w formie dziurawych aplikacji i systemu operacyjnego nie jest tu bzdetem. Wszystko da się wykorzystać. Ale wróćmy na grunt biologii. Wirus rzeczywiście musi dotrzeć do organizmu w ilości większej niż pojedyncze sztuki. Stała ekspozycja na wirusa kończy się fatalnie, jak w przypadku lekarzy. Wirus atakuj e śluzówke oka, nosa i gardła. Ale przecież jakoś musi potem dotrzeć do płuc, prawda? Czyli odbywa się wielokrotny cykl namnażania, aż zostanie osiągnięty cel i wystąpią silne widoczne objawy. Wirus nie wytwarza odporności tego rodzaju jak szczepienia na ospę itp. Dlatego osoby już wyleczone zarażają się wielokrotnie (fakt z Chin i Azji). Jaka jest tego przyczyna, skoro limfocyty uczą się wykrywać białka wirusa, nie wiem. Teraz dolar. Tak, właśnie likwidacja gotówki jest kolejną próbą detronizacji dolara. No bo jakiż to sposób mają finansiści na odróżnienie komputerowej płatności w dolarach, funtach lub jenach? To że jeden ma jedne nóżkie bardziej? ;) O przeliczniku decydują notowania i spready, a resztę załatwia maszyna. Nie interesuje mnie to, czy był to dolar czy nie, gdy jeden towar wymieniłem skutecznie i po mojej myśli na inny towar, prawda? Walutą pośredniczącą mógłby być równie dobrze Bitcoin, tak jak w Polsce pod Tuskiem można było na Podlasiu kupić samochód za pszenicę i prosiaki, z jakąś tam nieistotna walutą w tle - złotówką, euro, czy rublem - co było już potem zupełnie nieistotne. Tak działa dzika ekonomia niestety.
jazgdyni
Drogi Imci Sądzę, że chyba Pan przecenia możliwości intelektualne i organizacyjne naszej społeczności i naszej władzy. Powiedziałbym, że jesteśmy dosyć bałaganiarscy i niekonsekwentni. Poza tym, ani Pan, ani ja nie mamy w sprawach państwowych dostatecznej wiedzy. A dzieją się różne rzeczy. Proszę tylko spojrzeć na reprymendę w moim następnym tekście, jaką udzieliła mi pani Teresa Bochwic, z którą ma zaszczyt mieć internetowy kontakt od lat. A jest ona i członkiem KRRiT, oraz doradcą prezydenta Dudy. Czyżby było coś na rzeczy w temacie, który poruszyłem, cytując Newsweeka? Nawet sam prezydent publicznie stwierdził, że to fejknius. A my tu snujemy story, jak byśmy to lepiej zrobili. Pozdrawiam
Do wpisu: Naukowe metody przypieprzania się
Data Autor
tricolour
@Jazgdyni Wynika z elaboratu, ze aptekarka z wytrzeszczem, ta od moich zakupów, nosila maskę dla picu. Może szminki zapomniała? I lakieru do paznokci i stąd rękawiczki... Aha. Dziękuję za objawienie. "Liczy się tylko znalezienie procedury leczenia i opracowanie standardów zachowania" tak i do tego czasu aptekarze będą pracować w maskach z obawy przed wirusem. Że im ktoś nakicha w twarz. Zajęcze serca, nie to co nieustraszony przed monitorem w domu w kapciach...