Otrzymane komantarze

Do wpisu: Zapiski dyletanta Cz.4 Prima Aprilis
Data Autor
wielkopolskizdzichu
paparazi  2155 i jazgdyni 2031 Tak kiedyś na NB zaczynało się odpowiedź, glosę, lub wtręt, o ile sobie dobrze przypominam.  Skomlenie do Admina o wywalenie komentatora miało podstawy, gdy tenże  lansował swe usługi seksualne lub coś w ten deseń. 
marsie
Do Autora: Na chamski i kłamliwy wpis musiałem zareagować, czy to się komuś podoba, czy nie, i dyskusji na ten temat dłużej prowadzić nie zamierzam, ale – czy sformułowanie „to jest mój blog i ja tu decyduję”, a propos komentatorów, to nie jest „pic na wodę i fotomontaż”, jak mawialiśmy „za komuny”? Wszak o wolność słowa walczyliśmy! Pozdrówka.
paparazzi
Nie chciałem tego sugerować ale tak być powinno. Pozdrawiam.
jazgdyni
Tak uważam. To jest mój blog i ja tu decyduję. Trolli zgłaszam do administracji do usunięcia.
tricolour
@Jazgdyni Widać wyraźnie, że Kolega za dyskusje uważa tylko to, co jest zgodna ze zdaniem Kolegi oraz linią partyjną. Nie daj Boże mieć zdanie inne, wykazanie błędów graniczy z donoszeniem do administracji, a samodzielne myślenie jest wręcz zbrodnią. Akurat temu ostatniemu się nie dziwię, bo poddani partyjni nie mają prawa myśleć - myśli tylko On. Więc jeśli Kolega chce mieć blog "dyskusyjny" czyli towarzystwo wzajemnej adoracji, to proszę bardzo, ja tylko czasem się wtrącę... 
jazgdyni
Dajcie sobie spokój z tymi dyskusjami o brzozach i tepe. To głupota i świadome uwalanie dyskusji w temacie. ten facet nigdy nic innego nie robi tylko trolluje.
jazgdyni
Nie mogą tutaj nic dodać, bo tak właśnie jest. I oczywiście, te słowa Lenina, czy Stalina, o tych co na końcu liczą głosy są prawdziwe. Chociaż tutaj też można sobie wymyślić system, który nie dopuści do manipulacji na wynikach. Chociaż... czy ja wiem... Mogą mieć nietykalne wyniki z sieci, a podać zupełnie coś innego.
paparazzi
CO???? /copyright prof. Nowaczyk/
Dark Regis
Na czas wyborów można też wyłączyć wszystkie routery w węzłach komunikujących się z zagranicą w przypadku ataku. Oceniam, że atak DDOS samej Polski na wydajny serwer z pojemnym łączem, to jak psu mucha. W przypadku klasycznego pytania o "tych za granicą", to można zapytać po co samemu stwarzać wąskie gardła w formie jedynego serwera w centrum kraju? Można dla nich wynająć jakiś serwer od jakiegoś AKAMAI lub innego Echelona i przesłać wyniki zbiorcze. akamai.com Jeszcze raz powtórzę, że problem stanowi władza (służby) wsadzająca paluchy w serwery oraz obce agendy z tym samym celem.
Dark Regis
Spokojnie, Amerykanie już opracowują system głosowania zdalnego, a PIS to po prostu przyklepie, bo amerykańskie ;) coindesk.com Największy problem i tak stanowi tu serwer do liczenia głosów w rękach władzy, a nie to, czy babcia Krysia pomyliła kliknięcia w appce. PS: Unia też, więc totalsi też muszą zamknąć twarz ;) europarl.europa.eu
tricolour
@Marsie Ani Ty, ani ja, jak było, nie wiemy. Wiemy za to, że jedynym dokumentem państwowym jest raport Millera. Nawet usunięty, dalej nim jest, bo każda odpowiedzialna organizacja nadaje swoim dokumentom odpowiedni status. Nawet gdy coś jest "closed" to zawsze musi być odnośnik do innej o statusie "open". Więc dalej raport Millera jest ważny w sensie jego merytorycznych ustaleń, bo innego nie ma... I nigdy nie będzie sądząc po profesjonalizmie speców od parówek. Mówisz "zbrodnicze naprowadzanie" - może tak było. Ale mnie bardziej przekonuje, że naprowadzanie było liche, adekwatne do ruskiej techniki z rozwalającego się baraku, które spotkało się z drugą, rodzimą tandetą.
tricolour
@papa Tak było. Możesz w Italli przyłożyć autem w stojące drzewo z prędkością 300km/h i zobaczysz co się stanie. A potem weź drugie auto i w linę, która raczej - chyba, że twierdzisz inaczej - nie stoi w miejscu, jak drzewo. Pytanie do mędrca: jak się zachowuje lina, którą coś napręża? No, no... 
wielkopolskizdzichu
Kręcisz Komentatorze. Brzoza w żadnym tuskowym sprawozdaniu nie rozbiła samolotu. Co najwyżej uszkodziła skrzydło i tym samym na nie wielkiej wysokości spowodowała utracenie kontroli nad samolotem, w efekcie uderzenie skrzydłem o ziemię i obrót samolotu " plecami w dół".  Mniej puszek z colą i parówek zalecam. Cola  to cukier w nadmiarze, a obecnie wytwarzane parówki  to istna tablica okresowa. Na mózg szkodzą tak samo jak lekcje w TVP.
paparazzi
Malo ze cham to jeszcze dureń. Brzoza spowodowała rozpad na 60 tysięcy kawałków "bombowiec" Tu 154 M a w takiej Italii F-16 ścina line stalowa kolejki liniowej i ląduje bezpiecznie. 
jazgdyni
no ex me. My fault. AIS chyba lepiej się sprawdza. Fakt, nie wszędzie.
marsie
Tricolour. Odchodzisz, sprytnie dość, od meritum, bo sformułowanie „walą tutką w brzozę” jest po prostu nieprawdziwe (chamskość tu pomijam) – nikt tam „tutką w brzozę nie walił”, mało tego, samolot ten nawet brzozy „nie powąchał”! Próbne podejście do lądowania we mgle to lotniczy standard (w poprzednim wcieleniu byłem synoptykiem, pisałem prognozy lotnicze, wiem więc, co mówię) – jak było w Smoleńsku, nie wiem, ładunki wybuchowe niezbyt do mnie przemawiają, ale podejrzenie co do „zbrodniczego naprowadzania” już tak. Chodzi mi tylko o to, a może aż o to, by starać się pisać prawdę, a nie powielać kłamliwe (a jednocześnie idiotyczne), wymysły „antypisowskich fachowców” na poziomie GW-na!
wielkopolskizdzichu
Do kogo to pytanie? Też mam do czynienia z łącznością satelitarną a zwłaszcza z jej komponentami w systemie GMDSS. Zwrócenie uwagi że do łączności wcale nie muszą być używane satelity krążące, była skierowana do Jabe, to wynika z drzewa wpisów.
jazgdyni
No przecież dokładnie wiem o tym gdzie są orbity stacjonarne i orbity niskie. Od 1980 roku mam zawodowo do czynienia z Inmarsatem, Astrą, czy całym GPS ( konkretnie nawet więcej niż DGPS, z DARPS). Więc co jest nie tak panie profesorze?  
tricolour
@Marsie Jeżeli realizm jest chamski (a rzeczywiście jest i to często) to mnie Twoje określenie wręcz nobilituje. A dodatkowo biorąc pod uwagę emocjonalność Twej wypowiedzi jednoznacznie wynika jak bardzo mam rację. A jeśli dalej masz wątpliwości to bardzo proszę, byś napisał, jak kierowca samochodu zachowuje się jadąc we mgle. Bo ja na przykład dostosowuję wszystkie manewry do zasięgu widoczności, szczegolnie dlatego, że kiedyś skrecalem w lewo, przeciąłem sąsiedni pas i myślałem, że wjeżdżam w drogę, w lewo. Drogi nie było, był rów, droga była kilka metrów dalej... Taką mam nauczkę.
jazgdyni
Niesamowite słowa profesora Gierelaka - Kiedy już chory jest w stanie bardzo ciężkim, to praktycznie nie ma on już wirusa. To potwierdza moje spostrzeżenia, które podałem w tekście. vod.gazetapolska.pl
wielkopolskizdzichu
To nie jest tak. Przykładowo satelity Inmarsat są geostacjonarne, a Irydium orbitalne.
marsie
tricolour „Jeśli jest źle, to Niemcy nie walą tutką w brzozę, bo nie opanowali tej czynności mentalnie. Nie, to co my.” Jakim trzeba być chamem, by coś takiego napisać? Co najmniej „trójkolorowym”!  
jazgdyni
Dlaczego? Problem pasa wokółrównikowego został rozwiązany. Pokrycie również do obszarów polarnych.  Natomiast kłopoty zasłonięcia linii prostej przy niskich elewacjach blisko kół podbiegunowych, jak się sieć uzupełni LEO, znikają. Irydium po bankructwie ma się dobrze korzystając z satelitów na orbitach 780 km. Zawsze w zapasie mieliśmy ze sobą taki telefon. Lecz głównie używaliśmy Inmarsat.
tricolour
Jabe, nasz Kolega pozostał mentalnie w epoce ISDN z prędkościami na poziomie 100kbps. Bierzesz walizkę, rozkładasz metrową antenę i masz z czego pogadać i faks wysłać. Jest git, bo wypełnia to standardy łączności alarmowej czy bezpieczeństwa żeglugi. Chcesz szybciej? Proszę bardzo - kupujesz sobie wóz transmisyjny i masz: z czegoś trzeba dmuchnąć na trzydzieści tysięcy kilometrów. Poza tym wszytsko w teorii jest jak należy - żeby nie było, że sie czepiam.
Jabe
Satelity geostacjonarne słabo nadają się do telefonii.