Otrzymane komantarze

Do wpisu: Zapiski dyletanta Cz.4 Prima Aprilis
Data Autor
jazgdyni
Cześć Cybie! Wszystko w porządku? Długo Cię nie słyszałem. Więc cieszę się, że jesteś. Masz rację - cyberbezpieczeństwo to duży problem. Lecz czy zabójczy i ostateczny? Nie sądzę. To co można zrobić paskudnego z normalnym użytkownikiem sieci, nie oznacza, że to samo uda się z potężną korporacją, a taką też jest przyzwoite państwo. Nawet Estonia jakoś sobie radzi z frontalnymi atakami ruskich hackerów. Sieciowi spece mają przekonanie, że tak, jak w świecie rzeczywistym, wiele ataków udaje si w skutek zdrady, szpiegostwa, przekupstwa, czyli zwykłych ludzkich grzechów, a nie wyrafinowanej technologii. Serdecznie pozdrawiam
jazgdyni
To, że Amerykanom do tej pory nie udaje się stworzyć nieprzemakalnej, elektronicznej platformy wyborczej nie oznacza, że jest to niemożliwe. Mają oni niedobry zwyczaj przywiązywania się do pewnych konstrukcji, a to powoduje, że na świecie zostają w tyle. Tak rozłożyli swój, kiedyś wspaniały przemysł samochodowy. Tak nie wyczuli potencjału telefonii komórkowej i pozwolili, by na krótki czas mała Finlandia została królem świata. Tak padł Windows u Ericssona. A potem nie przewidzieli trendu open source. A mogli, wg. mojej opini byli bardzo blisko, gdyby nie jakieś durne wahania, w ogóle nie dopuścić do telefonii komórkowej, gdyby w odpowiednim momencie zaczęli rozwijać szybko telefonię satelitarną, opartą na niedużej ilości geostacjonarnych satelitów. Wiem co mówię, bo pracowałem przy projekcie Inmarsat, który funkcjonuje do dzisiaj. Tak, że pod względem technicznym we wielu dziedzinach Ameryka nie może być brana za wzorzec odniesienia. A ostatnim gwoździem do trumny jest niszczenie Amazona przez chińskiego Alibabę.
jazgdyni
No właśnie... Brak sąsiadom ludzi do szparagów, a ich tu przecież pełno. Zamiast pitolić w sieci i dłubać w nosie, wyszliby na świeże powietrze i zrobili coś pożytecznego. Fakt... dla Niemców.
tricolour
@Sake Zapewniam Panią, że dla Polaków są na świecie miejsca adekwatne do ich wykształcenia, umiejętności i aspiracji.
sake2020
Pan tu o internecie,informatyce,elektronicznym głosowaniu a ja sie pytam -kto będzie zbierał szparagi w Niemczech?Kto będzie pracował w domach opieki na Zachodzie?Przecież dla Polaków tylko takie prace zarezerwowano.
tricolour
@Jazgdyni Trzy rzeczy: 1. "...ja, polski kombinator, bez przerwy pracowałem nad tym, by wszystko grało, co przez Niemców było nie do opanowania mentalnie" - i jest dobrze póki jest dobrze. Jeśli jest źle, to Niemcy nie walą tutką w brzozę, bo nie opanowali tej czynności mentalnie. Nie, to co my. 2. Żadna platforma internetowa (w rozumieniu maszyny i oprogramowania) nie zapewnia podstawowego wymogu wyborczego: jednorazowej własnoręcznej autoryzacji i jednocześnie anonimowego działania. W USA f-ma Diebold robi swoje Voting Machines więc to nie jest apka na pececie i luz. Pan patrzy jak oddać głos i to jest rzeczywiście do zrobienia na jutro. Ja patrzę jak zrobić, by Pan mógł oddać głos tylko raz i nikt inny nie mógł tego zrobić za Pana czyli co Pan musi mieć jako rzecz (pin, token, zdrapkę, epuap, dane biometryczne...) by zautoryzować Pana i jego aktywność oraz co ja muszę mieć, by zezwolić tylko na jednokrotną aktywność (z ustaleniem dopuszczalnego poziomu Pana błędów w działaniu, które nie mogą odebrać prawa do głosu, a są wynikiem np roztargnienia), a jednocześnie, bym nie mógł Pana zidentyfikować personalnie (i potem wsadzić do tiurmy albo szantażować) - tego się na jutro zrobić nie ma, bo sam soft już tu nie wystarczy, a dystrybucja sprzętu zabiera czas. 3. Tu coś ważniejszego, nie tylko na czas wyborów, a także poza nim: wiadomosci.gazeta.pl
NASZ_HENRY
Dajcie mi serwer z systemem wyborczym a ja dam odpowiedni wynik głosowania ☺  
jazgdyni
Niezależne audyty.... Niedokładnie pan czytał, bo o walidacji przecież napisałem. I jak pan widzi, rozbiliśmy to na dwa poziomy - pierwszy/ praca informatyków nad postawieniem platformy i drugi/ cały projekt zatwierdzony i gotowy do użytku. Dlaczego w USA nie istnieje? Raz, bo to państwo federalne; dwa są pewne procesy kostytucyjne i trzy/ kochają Las Vegas i takie maszyny do głosowania, które są dobre i Amerykanie to lubią, więc po co cokolwiek zmieniać. My mamy system prehistoryczny więc można by nad tym popracować. Ps. Dlaczego niby ekspert? Wie pan o kim mowa i zna go pan? Aha, rozumiem, to pan jest prawdziwym ekspertem po MIT. Szacunek Ale tak, czasu faktycznie mało (ale jak ja miałem, za 500$ za dzień i praca na okrągło, to nasi by chyba w 20 dni postawili).
Aha... Ten niby ekspert stwierdził, że da się w 1,5 miesiąca stworzyć od podstaw system do głosowania elektronicznego przez Internet? Napisać, przetestować, skorygować błędy i przepuścić przez niezależne audyty bezpieczeństwa? Może jeszcze przeprowadzić kampanię informacyjną dla ludzi z opisem jak to działa oraz zaopatrzyć ich w odpowiedni narzędzie autoryzacji? Jeśli niby to takie proste, to dlaczego w USA w zasadzie głosowanie przez internet nie istnieje? Pewnie poszli trochę do przodu po kompromitacji z 2010 (proszę się spytać tego eksperta o ośmieszenie pilotażowego systemu w Dystrykcie Columbia), chociaż niedawne zamieszanie z prawyborami u Demokratów w Iowa pokazuje, że mogli pójść nie w tę stronę co trzeba...
Do wpisu: Kolejny krok
Data Autor
tricolour
@Jazgdyni Bardzo dziękuję, że Pan taki łaskawy i DAŁ mi się wygadać. W zamian chciałbym się czymś równie konkretnym odwdzięczyć więc daję Panu możliwość zakupu w sklepie przed ludźmi. Kolega taki pragmatyk i taki akuratny, to może Kolega pomyśli nad coraz bardzej złowrogą rzeczą, jaką staje się fakt, że centrami zakażeń stają się szpitale. Kolejny krok.
jazgdyni
No i fajnie. Dałem się panu wygadać. Co za pyskacz... EQ na poziomie dziesięciolatka. A teraz sio.
tricolour
@Jazgdyni Zabawę, kto ma większego penisa, to Pan zaproponował prosząc mnie, bym wyliczył swoje osiągnięcia. Zapewne po to, by mógł je Pan porównać z osiągnięciami kogoś innego, na przykład swoimi własnymi. Zrezygnował Pan z tego lichego pomysłu, gdy zadałem pytanie, jakie może mieć osiągnięcia człowiek 35, no 40-letni, bo nagle zauważył Pan bezsens porównywania dwóch epok przedzielonych przepaścią czasową, dla Pana nie do nadrobienia. Podobnie teraz - piętro wyżej. Szydzi Pan z mojego - jak to nazwał - opakowania, a zapomina co o sobie pisze w autoprezentacji? Klękajcie narody przed cudem natury! Jeśli ja napisałem opakowanie swojej osoby, to Pan dodał sobie jeszcze makijaż, utrefił włosy i założył pończochy ze szwem. To na tym polega nasza główna linia sporu, że zauważa Pan i wytyka u innych to, czego nie zauważa u siebie, choć to "u siebie" ma kuriozalnie większe rozmiary. Gdy się te zjawisko wyświetli Panu w taki sposób, że w żaden sposób nie może Pan tego ominąć, zamaskować lub cokolwiek zrobić, by zniknęło, to się Pan zaperza i staje agresywny. Pisałem już o tym, że to jest prymitywny mechanizm, gdy nierozpoznane uczucie (najczęściej wstyd czyli gdy rzeczywistość mija się z wyobrażeniem o sobie) zamieniane jest na złość, a złość na agresywne zachowanie. Nie przypominam sobie, bym to ja używał tutaj wobec kogokolwiek wulgarnych określeń, a Pan to robi, choćby niedawno określeniem "gów..". Naszej netowej koleżance (też się z nią nie zgadzam) sugerował Pan jakieś wręcz kobiece sprawy około weekendu i wzmożoną przez to aktywność - to bardzo szarmanckie było, pełna klasa, prawda? Wzorzec postępowania. Reasumując: jeśli mnie jest potrzebna kozetka psychoanalityka, to sobie proszę wystawić skierowanie do zakładu psychiatrycznego. PS. "No i ma pan dużo kompleksów" vs "A ja nim (...psychoanalitykiem...) nie jestem" - cbdo. W dwóch wierszach przeprowadził Pan dowód na moje tezy. Dziękuję.
jazgdyni
Bzdura totalna. Czym się pan chce popisać? Zabawa, kto ma wiekszego penisa? Dojrzej człowieku i dopiero wówczas zacznij brać udział w dyskusjach. Ciągle to co pan wypisuje jest niesłychanie szczeniackie. Żeby chociaż amatorskie. No i ma pan dużo kompleksów. Dlatego na gwałt poszukuje pan aprobaty. Lecz takie sprawy załatwia się na kozetce u psychoanalityka. A ja nim nie jestem,  
tricolour
@Jazgdyni Pan ma prawo prosić, ja mam prawo odmówić. Heterodynowanie? No to zaczynamy: proszę opisac zjawisko heterodynowania w mikrofalowym, zamkniętym falowodzie odbiorczym na - dla perfidnej prostoty - dwóch diodach Gunna. Unik czy na tarczy? Z tarczą nie będzie... Ps. A potem dołożymy dwie diody i Kolega zrobi syntezę zjawiska do lampy czterosiatkowej. Pięcio (w rzeczy samej) bo jeszcze jednego stopnia klasy A potrzebujemy,  ale to Kolega oczywiscie wie bez przypomnienia... Prawda, że wie po co on? Unik, czy na tarczy?
jazgdyni
Widzę, że stara się pan uwiarygodnić i dodać prestiżu. Dobrze - w sprzedaży opakowanie bardzo się liczy. Ma pan swój kawałek podłogi, który słusznie jest regularnie myty przez pracodawców z dalekich krajów. I dobrze się pan z tym czuje. A reszta , jak sam pan pisze: Reszta - w moim wydaniu, w prawidłowym rozumieniu pojęcia "mój standard" - to jest amatorka. Amatorka, bo to wiedza na miarę klatki schodowej i jak sobie mały tricolourek coś wyobraża. A pisząc te szczere słowa, nawet pod groźbą topora, nie chce się pan przyznać, że zjawiska przemiany częstotliwości sygnałów, czyli heterodynowania nie w pełni rozumie i pokrywa to informacją o roli kolejnych siatek w lampach próżniowych, które pan chyba oglądał tylko w muzeum. Niestety, stwierdza pan - Prowokowanie i czepiania nie zarzucam. A ja, jako, że na takie formy zezwalam tylko w relacjach przyjacielskich i czasami ze strony moich uczniów i to tylko jeżeli kogoś darzę szacunkiem, a na szacunek jeszcze pan nawet nie zaczął zarabiać, zmuszony jestem prosić pana, by nie odwiedzał mojego bloga i dołączał się do dyskusji.
tricolour
@Jazgdyni Prowokowanie i czepiania nie zarzucam. Na pewno u Pana istnieją aluzje, czyli zachowania z obszaru agresji. Są też wyzwiska (fakt, rzadko), co nie pomaga dyskusji. Merytorycznie? Merytorycznie to ja mogę dyskutować o swoim wąskim wycinku, na którym się znam, a o który dba mój zaoceaniczny pracodawca każący co miesiąc odnawiać certyfikaty bezpieczeństwa, bez których nie działają klucze sprzętowe (a gdy nie certyfikowane zostaną użyte, to lepiej się nikomu na oczy nie pokazywać), co rok wymagający zdania pisemnych egzaminów z całości "materiału". Reszta - w moim wydaniu, w prawidłowym rozumieniu pojęcia "mój standard" - to jest amatorka. Amatorka, bo to wiedza na miarę klatki schodowej i jak sobie mały tricolourek coś wyobraża. Nie - wie, tylko wyobraża. Bo wiedza ma być rzetelna i aktualna, by spełniała wymogi integralności oraz ma być zewnętrznie kontrolowalna. Tak wygląda realizm w moim wydaniu wobec własnej osoby i nie tu nic z krytykanctwa tylko tak wygląda moja rzeczywistość. Wobec powyższego nie jestem pewien, czy się nadaje na merytoryczną dyskusję. Może się nadaję na dyskusję na miarę klatki schodowej i proszę to ograniczenie dobrze zrozumieć.
Anonymous
Dziękuję za fotograficzny dowód, że w Krakowie niezależnie od wytycznych rządowych jedynie nieliczni wyszli z domów a i to zachowali zalecenia o niegromadzeniu się. Pozdrawiam.
terenia
Tak było 20 marca w Krakowie lovekrakow.pl Niestety 29 marca  Krakusy wyszły na pole gazetakrakowska.pl
jazgdyni
Tu zgoda. I też uważam, że reakcje władzy są adekwatne. A czy to są punkty bez korelacji, to musiałbym sie zastanowić. Bo mimo wszystko są to zjawiska jednorodne. Tylko rozproszone.
jazgdyni
Biedne Krakusy. Nie ma już cysorza we Wiedniu i są troszka zagubieni. Tak było dobrze, a tu nawet na pole wyjść nie można. 8-))))))
Jan1797
Pojawiło się zagrożenie punktowe, w bardzo różnych miejscach pojedyncze zakażenia bez korelacji. Statystykę tych zdarzeń i wyczucie środków zaradczych oceniam w tym wypadku bardzo wysoko. Pozdrawiam
Anonymous
Ech te Pomorzany. Leszka Białego z braku wirusa włócznią ugodziły. Krakowiany porządne. Może z 1% potrzebuje pruskiego drylu. 99% radzi sobie bez drylu i ukazów.
jazgdyni
@NASZ_HENRY Witam Panuje straszny bałagan w statystyce. Nie przyjeto wspólnej platformy. A analitycy, obserwatorzy i spece od modelowania pracują na ograniczonym zasobie danych niepewnych. Mnie też wychodzi, że przesilenie powinno nastąpić w okolicach 20 kwietnia. Ale może to tylko moje pobożne życzenia. Pozdrawiam
jazgdyni
"Jeszcze się taki nie urodził, który by wszystkim dogodził".
Do wpisu: Cała rzesza wystraszonych
Data Autor
wielkopolskizdzichu
To bez tonu pejoratywnego. Prawdopodobnie nie zdaje sobie Pan sprawy z tego co wyprawia PiS, projekt mający znaczenie strategiczne dla gospodarki morskiej czyli pogłębienie toru Szczecin Świnoujście wyceniony jest na 1,350 miliarda, nie ma tam żadnej śluzy trzeba natomiast wykonać prace na długości około 25 Mm / W tej chwili kończy się spawanie rury do transportu urobku refulacyjnego/ . Pytanie jaki awanport i jaką śluzę można wybudować za pieniądze przeznaczone na Mierzeję i Elbląg gdy infrastruktura tam musi być zbudowana od zera. To jest jedna wielka ściema, to się będzie  ślimaczyć, będą trwać procesy odszkodowania etc, ale statek nie przepłynie tam przez długie lata, albo nigdy. Bo nie o statki chodzi, tylko o transfer pieniędzy budżetowych. Na koniec, niech się Pan sam zastanowi co może wiedzieć o gospodarce morskiej rząd, który wywalił język polski z prognoz na VHF i na 2714 kHz i zamiast nagranego przyzwoitego lektora, wypuszcza w świat prognozy po angielsku tłumaczone i czytane przez zacinający się program komputerowy.