|
|
tricolour Mogę swoje oceny poskromić. Mogę swój krytycyzm stępić. Mogę się do rozmów nie wtrącać i nie dolewać oleju z piachem.
Za zgreda Cię nie uważam. Też nie jestem mściwy i pamiętliwy, wręcz przeciwnie: z błędów najchętniej wyciągam pozytywy.
Zobaczymy... |
|
|
jazgdyni Gość z rozpiętym rozporkiem szydzący z cudzego ubioru? Jeżeli to współczesny Neron, to nie można się dziwić. To kwestia względności relacji i pozycjonowania sobie interlokutora. Można z góry, a można i z dołu. Jednak w poważnej rozmowie, już na początku, często bez słów, jak wyczuwa się wzajemne zrozumienie, przyjmuje się wspólne reguły gry.
Cóż, to niestety nie jest częsta sytuacja.
I byłbym bardzo ostrożnym z pochopnym ocenianiem. Do tego potrzeba lat wprawy. Młodym zazwyczaj wystarcza jedno słowo - zgred. I już. |
|
|
tricolour Pomyślę. Lubię to robić.
Ciebie też proszę, byś pomyślał nad tym oczywistym dla czytelników faktem, jaskrawo widocznym, że zarzuty stawiane innym, jak ulał pasują do Ciebie. I za bardzo nie wiadomo, jak rozmawiać z gościem z rozpiętym rozporkiem, szydzącym z cudzego ubioru... |
|
|
jazgdyni Zachowaj mnie miłym dla ludzi, choć z niektórymi z nich doprawdy trudno wytrzymać.
Jak widać, św. Tomasz też z niektórymi nie mógł wytrzymać. Tylko... on był świętym. Ja nie jestem.
Nie jestem też mściwy i pamiętliwy. Zmień się, to będziemy mogli o heterodynie podyskutować.
Ps. Staram się być na tyle skromny, że usunąłem te wersy Nauczyciela.
Szkoda mi nie spożytkować wielkich
zasobów mądrości, jakie posiadam,
ale Ty Panie wiesz, że chciałbym
zachować do końca paru przyjaciół.
Pomyśl nad tym, jak chcesz. |
|
|
tricolour I jak długo rozmówcy będą dla ciebie durniami, tak długo każda modlitwa będzie jak cymbał brzmiący i nie dotrze do uszu Pana.
Miłuj bliźniego swego, jak siebie samego... bez tego nigdy niczego nie wymodlisz. |
|
|
jazgdyni @sake
Posadziłem wczoraj parę krzewów i sezonowych kwiatów, zabrałem się za projekt bosco verticale i w ironicznym nastroju sobie robiłem to i tamto.
A w głowie cały czas miałem nie złośliwy tekst do przekomarzania się z durniami, jak każdy złośliwiec, tylko piękną i bardzo adekwatną modlitwę.... Chyba ją za rzadko powtarzam.
Panie,
Ty wiesz lepiej, aniżeli ja sam, że się starzeję i pewnego dnia będę stary.
Zachowaj mnie od zgubnego nawyku mniemania, że muszę coś powiedzieć na każdy temat i przy każdej okazji.
Odbierz mi chęć prostowania każdemu jego ścieżek.
Uczyń mnie poważnym, lecz nie ponurym; czynnym lecz nie narzucającym się.
[ ... ].
Wyzwól mój umysł od nie kończącego się brnięcia w szczegóły i daj mi skrzydeł, bym w lot przechodził do rzeczy.
Zamknij mi usta w przedmiocie mych niedomagań i cierpień w miarę jak ich przybywa a chęć wyliczania ich staje się z upływem lat coraz słodsza.
Nie proszę o łaskę rozkoszowania się opowieściami o cudzych cierpieniach, ale daj mi cierpliwość wysłuchania ich.
Nie śmiem Cię prosić o lepszą pamięć, ale proszę Cię o większa pokorę i mniej niezachwianą pewność, gdy moje wspomnienia wydają się sprzeczne z cudzymi.
Użycz mi chwalebnego poczucia, że czasami mogę się mylić.
Zachowaj mnie miłym dla ludzi, choć z niektórymi z nich doprawdy trudno wytrzymać.
Nie chcę być świętym, ale zgryźliwi starcy; to jeden ze szczytów osiągnięć szatana.
Daj mi zdolność dostrzegania dobrych rzeczy w nieoczekiwanych miejscach i niespodziewanych zalet w ludziach; daj mi Panie łaskę mówienia im o tym.
Czyja to modlitwa, to wkrótce ten wieczny aspirant do bycia kimś i nie potrzebujący nikogo za przewodnika, odszuka, kto jest moim najważniejszym Nauczycielem.
Opozycja... Teraz już jest na ostro, na noże. Każdy brudny chwyt dozwolony. Bo oni już są, jak zapaśnik w chwycie bez wyjścia, gryzący przeciwnika w ucho. Czy Dobra Zmiana zdoła odłożyć na bok swoje inteligenckie delikatności i zacznie też walczyć na ostro? Jeśli tego nie zrobią, to przegrają. Wyborcy nie kochają bitych i kopanych.
Coś chyba jednak PJK zrozumiał ponownie sprowadzając Kurskiego |
|
|
angela @tricolour, pan tricolour mógł odpuścić warowanie na NB, i pójść do Kościoła, wtedy by tak subtelny czlowiek uniknął poznania przykrej dla niego prawdy. |
|
|
Pani Anna @jazgdyni
"Rzekł mądry, żeby nie był w odpowiedzi dłużny:
«Wiesz, dlaczego dzwon głośny? Bo wewnątrz jest próżny"
|
|
|
jazgdyni Czyżby się coś Pani skojarzyło?
Pytał głupi mądrego: «Na co rozum zda się?»
Mądry milczał: gdy coraz bardziej naprzykrza się,
Rzekł mu: «Na to się przyda, według mego zdania,
Żeby nie odpowiedać na głupie pytania». |
|
|
tricolour To ja może prozą, własną, bo cytować cudze to żaden wyczyn.
Otóż mam mieszane uczucia. Bo z jednej strony fajnie gdy spod pozłoconej maski weredyka wychodzi szczecina prostaka i mam okazję zobaczyć obraz prawdziwy. To jest fajne. A z drugiej szkoda pamięci ojca, którym syn się szczyci, ale odziedziczone nazwisko depcze swoim zachowaniem. Marnujesz jego ludzki dorobek... |
|
|
sake2020 Widzę,że NB zmienił się nam na kącik poetycki (powyżej) i filozoficzno-refleksyjny (krzysztofjaw).To wersja weekendowa czy to już tak na stałe?Tymczasem opozycja stoi twardo na ziemi swoimi platfusowatymi nogami i przed wyborami pracuje gorliwie na swoje zwycięstwo nie bwiąc się w recytowanie czy moralizowanie.Prawej stronie chyba niezbyt na tym zwycięstwie zależy. |
|
|
Pani Anna @jazgdyni
a ja sięgam po jeszcze starsze strofy:
"Paw się dął, szklniące pióra gdy wspaniale toczył.
Orzeł górnie bujając, gdy go w locie zoczył,
Rozśmiał się i przeleciał. Wrzasnął paw - w śmiech ptacy.
"Nie znają się - powtarzał - na rzeczach prostacy".
"Znają się - rzekł mu orzeł - wdzięk cenić umieją,
Ale gardzą przysadą i z dumnych się śmieją". |
|
|
jazgdyni Mamy tutaj rozkoszną parkę korporacyjno - sanitarną, która wytrwale stara się portalową gawiedź rozweselać. Tak więc sięgam po stare, lecz wciąż jare strofy, pięknie wpisujące się w obraz naszej małej społeczności.
Karta z dziejów ludzkości
Spotkali się w święto o piątej przed kinem
Miejscowa idiotka z tutejszym kretynem.
Tutejsza idiotko! - rzekł kretyn miejscowy -
Czy pragniesz pójść ze mną na film przebojowy?
Miejscowa kretynka odrzekła - Z ochotą,
Albowiem cię kocham, tutejszy idioto.
Więc kretyn miejscowy uśmiechnął się słodko
I poszedł do kina z tutejsza idiotką.
Na miłym macaniu spłynęła godzinka
I była szczęśliwa miejscowa kretynka.
Aż wreszcie szepnęła: - kretynie tutejszy!
Ten film, mam wrażenie, jest coraz nudniejszy.
Więc poszli na sznycel, na melbe, na winko,
Miejscowy idiota z tutejszą kretynką.
Następnie się zwarli w uścisku zmysłowym
Tutejsza idiotka z kretynem miejscowym.
W ten sposób dorobią się córki lub syna:
Idioty, idiotki, kretynki, kretyna.
By znowu się mogli spotykać przed kinem
Tutejsza idiotka z miejscowym kretynem. |
|
|
tricolour @Angela
Wie Pani jakie to pocieszne widząc w niedzielne południe kogoś tak zawzięcie plującego na bliźniego?
Polska wiara w pełnej krasie... |
|
|
angela Dowcip Klarenbach ma cięty, ale opozycja, dwoją się i troją, nawet trójką, a wychodzi, że to towarzysze kombinowali przy głosach, i synka PISowca , za karę, przeflancowali na 4 miejsce, a masz mocherze.
Dokopali pederastom w sutannach, bo to nie księża, to mniejszości instalują się w kosciele, i próbują rozwalić ośmieszyć wiarę, a tu masz, granat w szambie trójmiejskich i nie tylko, 'gwiazd", "gwiazd"😏😬😬.
Sutenerow, zboków wszelkiej maści. A jak się bronią, a "dziennikarze ", bywalcy tego szamba, o niczym ""nie wiedzieli", biedni tacy, nieświadomi niczego, takie lelije wręcz.
Chcieli ministra zdrowia oskarżyć o maseczki , a tu masz, kolega partyjny robi to samo, i jest OK, wszystko prawidłowo.
Nowy Kandydat, a jeszcze nie kandydat, tez pilnuje warszafki, i nie wie kiedy puścić stołek, bo ściek do Wisły, to zapach, z tym co narobione w papierach po prezydent Warszawy.
Spocony jak mysz, bo cóż można na to wszystko mówić? Jak mówić? Jak tu rzeczywistość cuchnie.
|
|
|
Po złośliwości może pojawić się obsesja jak u Pasierbiewicza. |
|
|
Pani Anna @jazgdyni
normalnie czuję się, jakbym dziecku cukierka odebrała, jak przeczytałam to, co szanowny Pan ma mi do powiedzenia. Gdybym wiedziała...
Prosze udać się do małżonki, powiedzieć "kobieta mnie bije", a zapewne przyklei panu plasterek i wytrze nosek. Pewnie przyzwyczajona. |
|
|
tricolour @Statler & Waldorf
Jak widać, jedyne co możecie zrobić z kobietą, to ją poobrażać przez net.
Mężczyznę poznać po tym, jak kończy...
|
|
|
jazgdyni Biedna Pani...
Kandydatka do genialnej w pomyśle Wyszalni, Ijona Tichego.
Polecam solaris.lem.pl |
|
|
Valdi Nie Janusz ... Tak nie uważam akurat. |
|
|
Pani Anna @jazgdyni
Zawsze to poprawia człowiekowu humor świadomość, że ktoś, nawet taki jak Pan, tak dokładnie śledzi i analizuje moje komentarze...
A propos, nie odpowiedział mi Pan na pytanie o puchlinę kolan... A wie Pan dlaczego? Ponieważ nie "kuma" Pan literatury, ma Pan o niej takie samo pojęcie jak o medycynie, nawet tej ludowej... "Trzech Panów w łódce, nie licząc psa" Jerome K.Jerome - klasyka, która powinna być przepisywana na recepte każdemu hipochondrykowi i domorosłemu "medykowi". |
|
|
jazgdyni @Pani Anna
Musi Pani się przypieprzać i mieć ostatnie słowo. Jest Pani po prostu złym człowiekiem. Złośliwym i wrednym. Dlatego jakiekolwiek Pani słowa nie mają znaczenia.
Na Kaszubach, jak kogoś dopadnie uporczywy kaszel, którego w żaden sposób nie można odkrztusić, choć czuje się tego potrzebę, to ludzie nazywają to zołzą. Z medycyny ludowej to określenie, skądinąd całkiem trafne, przeniesiono na kobiety mające jedyny cel - zatruwanie życia innym.
Nie wiem, czy jest Pani niepełnosprawna, upośledzona, przeżyła silną życiową traumę, czy nawet reprezentuje jakieś patologiczne schorzenie, ale musi coś w tym być, bo normalni, nawet nie całkiem zdrowi ludzie, są dobrzy. Nie dokuczają, nie dręczą, nie mają kompulsywnych obsesji.
Dlatego też mimo mej śmieszności w Pani oczach, dobrze Pani radzę, by zasięgnęła porady dobrego specjalisty.
Ps. Istnieje też prostsze i pospolitsze wyjaśnienie Pani agresji - wystarczy przejrzeć komentarze wstecz, by zauważyć, że atakuje Pani zazwyczaj w piątki wieczorem i soboty. A to nasuwa sugestię, że jak miliony prostych ludzi to czyni, uprawia się weekendowe picie. |