|
|
spike @janusz
twoja odpowiedź o mózgu przypomina ten stary dowcip, jak to sowiecki naukowiec badał muchę, wyrywając jej kolejno po jednej nodze, a gdy wyrwał ostatnią, stwierdził, że mucha nie żyje.
Co do mózgu i osobowości już sobie "gawędziliśmy", widać śladu po tym nie zostało, więc zostań sobie przy mózgu, jak siedlisko wszystkiego, twoja sprawa.
Co do leków, widać nie masz pojęcia co to słowo znaczy, a w kwestii psychotropów, to zapytaj lekarza, czym są te "leki" na dolegliwości psychiczne, a tym bardziej kogo wyleczyły.
psychologia i psychiatria ma tyle wspólnego z nauką, co "piernik do wiatraka", co psycholog czy psychiatra, to inna diagnoza, oczywiście naukowa, jak w CK Dezerterach, stawiano diagnozę.
Weź ty mnie nie rozśmieszaj, myślałem że wróciłeś na dawny tor, widać dalej jedziesz tym ślepym, szerokiej drogi.
|
|
|
tricolour @jzg
Intuicja, trochę doświadczenia życiowego, długoletnie obserwacje - przecież między skrajnymi temperaturami jest tylko szesnaście przedziałów po 0,1C, a rozkład prawdopodobieństwa nie jest jednostajny - gdy jest cieplej nie zgadujesz tych niższych temperatur.
|
|
|
jazgdyni @mada
Gratulacje Mado!
Jesteś pierwsza, która podjęła trop. Ja o Chyżym Ruju, już za jego pierwszych rządów pisałem, że to klasyczny obiekt psychiatryczny na dodatek sterowany przez jego władców z zachodu. Bardzo się dziwię, że żadna profesorska głowa w dziedzinie psychiatrii nie odważa się ostrzegać, albo tylko przekazać komuś od nas diagnozy i opisu sylwetki tego chorego gościa.
I jeszcze jedno tutaj - nie do Ciebie, tylko do tych mądrych - pragnę zwrócić uwagę, że psychopata świetnie się maskuje, często jest miły i sympatyczny i nigdy się nie irytuje, A jest wściekły i uprawia zbiorowe sporty, a oczywiście słynne .... się wściekł, to typowe właśnie dla socjopatów. |
|
|
mada Nawet nikt nie odważył się pomyśleć o kogo chodzi w tym wpisie.Tak działa strach. Czyli bBodnar pod presją psychi socjo- paty w jednym działa skutecznie.
Dodam, że pewien polityk polski,rudy i niemiecki odbył rytuał szamański, na który zawiózł go W.Cejrowski Dokładnie opisał ten rytuał w filmie "Boso przez świat".Nazwiska tego rudego Niemca nie powiedział, ale powiedział, że to bardzo skuteczny rytuał. Przekonujemy się, że to prawda.Może ktoś zna bliżej Cejrowskiego imógłby się dowiedzieć co to za człowiek.
Co do przepłukiwania azotem zbiorników
Na początku lat 70-tych w kopalni ropy chciano przeczyścić zbiorniki. Spuszczono ropę przedmuchano zbiornik azotem i wpuszczono do środka robotnika . Ten po chwili jest nieprzytomny, wszedł drugi z pomocą, to samo. Dwóch ludzi zginęło zanim ktoś wpadł na to, że tam nie ma powietrza. Straszno i śmieszno. . |
|
|
jazgdyni @ SilentiumUniversi
Tak jest, w dużej mierze, szereg defektów umysłowych to robota - powiedzmy - elektrobiochemii. Na przykład depresja to problemy z poziomami serotoniny. Demencja to też efekty tworzenia się śmieciowych, paskudnych białek, uszkadzającących sieć neuronową. I tak dalej. Rezonans magnetyczny głowy świetnie teraz to pokazuje. Gorzej z diagnozą jest przy wielu tradycyjnych chorobach psychiatrycznych i właśnie zaburzeniach osobowości. Choć dzisiaj jak podałem w tekście, psychopatię wiąże się z defektem w korze przedczolowej. I podobno tego się nawet w dzieciństwie nie daje wyleczyć, czy usunąć. Natomiast co do socjopatii, to pewne terapie też w okresie dziecięcym potrafią usunąć to zwyrodnienie. Problem tylko taki, że istniejącą socjopatię "widać" dopiero w późniejszych latach.
Ja, już za wieloma naukowcami uważam, że całe te nasze myślenie, pamięć, wrażenia i emocje, to byty z zakresu świata kwantowego, a nie naszego materialnego. A co my tu wiemy? Prawie nic. |
|
|
jazgdyni Mam taką ciekawostkę.
Mamy tu dużo mądrych ludzi. A również sprytnych i pomysłowych. Ciekaw jestem, czy coś możecie wymyślić.
Dziś ta anomalia pogodowa zrobiła, że o 2:00 w nocy temperatura spadła do zera. Kominek przygotowałem już za dnia, by go w każdej chwili szybko rozpalić. Jednocześnie kontroluję temperatury wewnątrz domu. Mam przy sobie pilota kontrolującego pracę pieca gazowego. Wybrałem ustawienie, że 20 stopni w domu w nocy, to temperatura poniżej której ogrzewanie gazowe ma rozpocząć ogrzewanie. Chałupę niestety mam dużą i niezbyt dobrze termicznie zaizolowaną. Więc co pewien czas zerkam na pilota, jak ciepło mam w domu. Tak więc jak o wspomnianej drugiej widzę, że w domu mamy już 20,4 stopni, to odpaliłem kominek. Ogrzewanie nim jest niemal o połowę tańsze niż palenie gazem. Już po 20 minutach kominek się rozgrzał tak, że pompa płaszcza wodnego kominka się włączyła i ciepła woda popłynęła do kaloryferów.
Wtedy już tylko co jakiś czas dodawałem do pieca drewna i brykietów i zerkałem na pilota, jak temperatura w domu rośnie.
I tu jest coś ciekawego i tajemniczego, na co może macie jakieś pomysły.
Zanim zerknę na ekran pilota, to mówię, ze pewnie temperatura jest już 20,8. Sprawdzam na pilocie - dokładnie jest 20,8. Potem jest dokładnie to samo przy temp. 21,2; 21,8 i na koniec 22,4. To nie jest taki "cud" tylko dzisiaj, bo ja to widzę od dawna. Czy jest tu jakieś proste, logiczne wytłumaczenie, jak intuicja, czy może to coś spoza nauki?
Nota bene, dodam, że ustaliliśmy, że dla nas w domu temperatura komfortu to 22,0 - 22,4; a do spania 20,0 plus, minus 0,2.
Co wy, moi mili na to? |
|
|
Silentium Universi Wydaje się, że niektóre problemy z psychiką wynikają z usterek w funkcjonowaniu mózgu i te da się wykryć przez badania anatomii czy fizjologii. Inne to usterki danych a nie struktur i do nich trzeba byłoby podejść inaczej - nic dziwnego, że medykamenty skutkują słabo. A psychologia niestety często jest bliższa okultyzmowi niż poezji. |
|
|
jazgdyni @spike
Skąd u ciebie takie przekonanie, że choroby psychiatryczne, a właśnie także zaburzenia osobowości nie mają nic wspólnego z anatomią i fizjologią mózgu. A nigdy nie słyszałeś o lobotomii? Albo o rozdzieleniu obu półkul i efektów tego?
Jestem litościwy. Nie odpowiem na dalsze banialuki. Skąd ci się to wzięło? Nawet nie wiesz co to psychotropy, a co to leki. Chcesz, to ci wszystko wytłumaczę.
PS I psychiatria i psychologia są dziedzinami nauki. Co ty gadasz? |
|
|
jazgdyni Nie sprawdzałem. Całkiem możliwe, że po 30 latach mi się pokiełbasiło. |
|
|
jazgdyni @spike
"nie wiem skąd masz ......" Mam to od dzieciństwa. To było idee fixe mojego ojca. On w swojej prywatnej praktyce, tak na moje oko, jakieś 70% jeździł na wizyty do domów pacjentów (czasami nawet do dalekich wsi), bo właśnie taką miał doktrynę, że tylko osobisty i serdeczny kontakt z chorym w miejscu, gdzie czuje się on swojsko i bezpiecznie, daje w pełni pozytywny efekt w leczeniu. A co do podejścia indywidualnego i holistycznego w stosunku do każdego pacjenta, to już planuje się systemy, ze już po porodzie każdemu człowiekowi będzie tworzyło się kartotekę zdrowia i właściwości genetycznych - i tak dalej, aż do śmierci. Raczej położy się większy nacisk na profilaktykę i opiekę, niż na leczeniu schorzeń. To będzie zupelnie inne podejście. Oczywiście wiem, że to optymistyczna wizja wobec tych wszystkich patologii. złej edukacji, redukcji etyki zawodowej, korupcji, braku nieustannego samodoskonalenia, itd. Tu nie trzeba być optymistą, bo naturalny rozwój wymusi takie przeobrażenia. |
|
|
jazgdyni @ Alina@Warszawa
Alino!
Gdybyś zajrzała do moich wcześniejszych wpisów, zobaczyłabyś moją walkę z Big Pharmą. Jestem z rodziny od pokoleń lekarskiej, a także posiadam apteki. Wiem więcej co na tym obszarze się dzieje i jak cały system zdrowia jest potężnie skorumpowany. Szczytem wszystkiego patologicznego podałbym tutaj działania szefa WHO Tedrosa Adhanoma Ghebreyesus, etiopskiego sługusa Chin w czasie pandemii, czy korupcyjne działania koncernu Pfitzer w relacji do przekrętu szczepionkowego z panią von der Leyen.
Leki również mam dosyć dobrze obcykane, a na dodatek po pandemii i efektach pocovidowych, tych Long COVID, gdzie jeszcze dwa lata temu mówiono o tygodniach, aż wreszcie po 5 latach mówi się o efektach wieloletnich, bardzo wnikliwie po prostu muszę poznać sporo leków z którymi mam do czynienia. I nie zajmuję się wyłącznie tymi medykamentami z Farmakopei, ale także grzybami (psylocyby i chińskie jak Lion's Mane (Soplówka jeżowata) i ziołolecznictwem.
Interesowanie się głównie, a nawet wyłącznie psychologią, co dzisiaj jest bardzo trendy i wielu maturzystów wybiera takie studia, jak myślę tylko dlatego, bo to łatwiejsze od studiów medycznych, oraz najważniejsze: lekarz za wizytę bierze 250 zł, a psycholog potrafi brać 400 zł, za pół godziny gadania o d. Maryni. Psychologia też właśnie od czasów Maslowa i nowego nurtu - psychologii społecznej (właściwie humanistycznej, czy transpersonalnej) dopiero zaczyna działać w pełnym zakresie. Tradycyjne zainteresowanie się psychologią poznawczą, behawioralną, czy psychoanalizą to już trendy minione. Ponadto, psycholog, który nie ma wiedzy z zakresu psychiatrii, choćby na podstawowym poziome, jest niewiele warty. To tak jakbyś przy swoich rurach, złączach, zaworach, itd. nie wiedziała gdzie są najczęściej awarie i co się psuje. Naucz sie kobieto, że jeśli zawężasz siebie tylko do swojej, wykształconej specjalizacji, to jesteś tylko technikiem a nie pełnokrwistym inżynierem. Także bufonadą, albo niezrozumieniem konieczności ciągłego rozwoju i kształcenia, jest oświadczenie "... mam własne, bardzo dobrze ugruntowane poglądy i oceny ...". Człowiek tylko wtedy jest mądry, gdy jest ciekawy. A ugruntowany światopogląd to samo zabetonowanie swojego umysłu.
Jak widzisz, ja twoich "pouczeń" nie pomnę milczeniem. Uczyłem kiedyś, więc ciągle mam tę edukacyjną wadę. Atakujesz i bronisz się zapewne dlatego, że po prostu nie rozumiesz, albo tylko nie chcesz rozumieć.
|
|
|
spike @janusz
nie wiem skąd masz tyle optymizmu w tym indywidualnym podejściu do pacjenta, ja obserwuję coś przeciwnego, pacjent jako człowiek, ma już niewielkie znaczenie, są limity zabiegów, operacji etc. nie ma znaczenia, że człowiek cierpi, albo jego życie jest zagrożone, lekarz który wyczerpał limity, będzie sobie siedział z rozłożonymi w bezradności rękoma, patrząc na cierpiącego pacjenta, wskazując na termin za kilka miesięcy, gdy przeprowadzi potrzebny zabieg.
Krewna ma przepuklinę, dostała informację, że zabieg może być przeprowadzony za parę miesięcy w trybie pilnym, wg planu, jeszcze dłużej. Przepuklina to zdradziecka dolegliwość, można z nią jakiś czas żyć, ale może być śmiertelna, nastąpić może niedrożność jelit, infekcja, zapalenie otrzewnej i "święty Boże nie pomoże".
Kiedyś lekarz był osobą najwyższego zaufania, wiesz o tym dobrze, te czasy minęły bezpowrotnie, jeszcze w małych społecznościach, wsie, miasteczka, jeszcze tak jest, ale zanika.
Powiem ci, że ludzie już do tej komercjalizacji się przyzwyczajają, jak coś dla nich zrobisz czy pomożesz bezinteresownie, chcą płacić "za przysługę, grzeczność", robią wielkie oczy, jak mówisz, że nie chcesz pieniędzy, nawet ostatnio z tym się spotkałem, co mnie najbardziej zaskoczyło, od dobrych znajomych! |
|
|
Alina@Warszawa Na temat leków i leczenia polecam Brudny sekret Big Pharmy: Jak leki na receptę pozbawiają Twój organizm niezbędnych składników odżywczych
Co do zainteresowań psychologicznych, to wiek emerytalny to stanowczo za późno - ja bardzo intensywnie interesowałam się psychologią ponad 30 lat temu, więc mam zupełnie inne spojrzenie na problemy psychologiczne bliźnich - zaznaczam "psychologiczne" - nie "psychiatryczne"! Wraz z doświadczeniem życiowym i wieloma obserwacjami mam własne, bardzo dobrze ugruntowane poglądy i oceny konkretnych przypadków. Więc Twoje Autorze pouczenia pominę milczeniem, bo nie mieszczą się w kategorii "pasuje-nie pasuje", są po prostu żałosne. |
|
|
jazgdyni @spike
Co do poprawy zdrowia możemy podyskutować innym razem. Mnie chodzi o rewolucję podejścia do pacjenta. Nowa, cyfrowa maszyneria powoduje przewrót podstawowych reguł medycyny. Teraz będzie indywidualne podejście do każdego pacjenta, a nie standard i kwalifikacja choroby. I wreszcie będzie to podejście holistyczne, No i wreszcie są możliwości na tworzenie zupełnie nowych leków. mam nadzieję, że WHO upadnie, a u nas kopnie się w d. NFZ. A Big Farma będzie zdychać. Zobaczysz, będzie ciekawie. |
|
|
jazgdyni @ Alina@Warszawa
Bardzo prawdopodobne, że wielu takich jak Ty nie w pełni mnie rozumie. Staram się mocno - i nie jest to moja jakaś wizja - bo właśnie teraz rozpoczął się potężny przełom i zmienia się cały paradygmat sposobu życia na świecie. W tym właśnie okresie, zakładam, że gdzieś od 20 lat, mamy okres przejściowy, gdzie z jednej strony utopiści, którymi są - oficjalni liberalni socjaliści - a w rzeczywistości post marksistowscy lewacy, a nawet neo-bolszewicy. Nasza strona - już bez sensu nazywana prawicą - to rodzący się nowy zupełnie twór, który nadal chce się opierać na podstawowej triadzie - grecko, łacińsko, chrześcijańskiej tzw. cywilizacji zachodu. Kolejne rewolucje technologiczne, gdzie głównym elementem jest rewolucja komunikacji - systemy satelitarne, sieci komórkowe, Internet, smartfony, smartTV, i kto wie co jeszcze, rozbudziło wymianę poglądów na skalę wprost niewyobrażalną i dostęp do każdego zakątka świata. To z kolei daje nam totalny przewrót w nauce, i co jakby przypadkowo i przy okazji się stało - ludzie jak to się mówi, obudzili się, i po długim okresie lenistwa i gnuśności zaczęli być ciekawi i kreatywni. Tu można by godzinami wymieniać przykłady przepływów informacji w przeróżnych dziedzinach.
Przywołałem Tobie Ozempic, lek, znany już od dobrych 20 lat, lecz dopiero teraz, gdy nowe technologie dotarły do medycyny, okazało się, że jest to autentyczne remedium, które wkrótce zwalczy największe przekleństwo Nr.1 XX i XXI wieku, otyłość i w dużym stopniu związaną z tym cukrzycę. Poruszając się po tematach horyzontalnie z takim dotychczas wyśmiewanymi i pogardzanymi przez wczorajszych intelektualistów (głównie ateistów), rewirach jak filozofia, metafizyka, nowa matematyka i nawet transcendencja, staram się jak mogę, by zwrócić uwagę, że światowa rewolucja dzieje się, czy chcemy, czy nie. A patrząc na wahadło, które już wychyla się na prawo, mam dużo optymizmu i jestem wprost zachwycony, ze żyję w momencie (w skali kosmicznej), gdy każdego dnia jesteśmy bombardowani czymś nowym.
A sytuacja w Polsce, i nie tylko, właśnie pokazuje, że stary system, wzorce polityczne, upadek klasycznych wartości, w RP i już także we wielu innych państwach, spowodowały, ze do władzy na długie lata dorwali się hochsztaplerzy, złodzieje, oszuści, a nawet jak właśnie w tym tekście przedstawiam, osoby z poważnymi zaburzeniami psychicznymi. Natomiast tradycjonaliści, czyli my - do teraz patrioci, konserwatyści i prawicowcy, opierając się cały czas na tej naszej rycerskiej, czy dżentelmeńskiej kulturze, chwilowo daliśmy się głupio ograć. przygłupim lewackim gangsterom niemal we wszystkich instytucjach państwowych.
Alicjo, jak coś ci nie pasuje, to warto po prostu kulturalnie zapytać. ja z przyjemnością odpowiem i wyjaśnię. Także dlaczego ten lek ma znaczenie tu na NB.
|
|
|
sake2020 No właśnie-urok NB polega na tym że ma obowiązek omijać sprawy bieżące,ważne a zajmować się wyłącznie tematami w których nie wybrzmi słowo Polska i z odpowiednim patosem te tematy ciągnąć,filozofować i teoretyzować. |
|
|
spike socjopata:
"głowa czy brzuch" - Ostatni skaut
:)))) |
|
|
spike @janusz
azotem wypełnia się też samolotowe zbiorniki z paliwem, były katastrofy z powodu iskry w zbiorniku.
"Właśnie jest wiek koncentrujący się na człowieku. M.in. rewolucja totalna w medycynie."
owszem, ale nie jest celem poprawy zdrowia człowieka, bo te najnowsze osiągnięcia medycyny są tak kosztowne, że dostępne tylko dla wybranych, liczy się tylko kasa.
Skąd np. cena jakiejś operacji, nawet kilkugodzinnej idącej w mln zł. czy $, lekarzy nie ściąga się z Marsa czy innej planety, pracują na etacie, podobnie jest z lekami.
Znajomy cierpi na jakąś chorobę reumatyczną, dostępne środki mało skuteczne, "jakimś cudem" dostał się do programu testujący nowy lek, a ten lek dawka tygodniowa to koszt 5 tys. zł, on płaci połowę, bo go na to jeszcze stać, ten lek pochodzi z Chin, jak obecnie większość, gdzie tu jest człowiek? |
|
|
Ijontichy Psychopata ci strzeli w głowę i pójdzie sobie spacerkiem dalej,socjopata najpierw spyta w co ci strzelić,w głowę czy klatkę piersiową? |
|
|
Alina@Warszawa Do dziś nie miałam pojęcia co to Ozempik. Już sobie poczytałam. Tylko co ten cukrzycowy lek ma wspólnego z tematami na NB? Przecież to nie jest ani blog farmaceutyczny, ani tym bardziej psychiatryczny, chociaż dla niektórych Tomaszków może taką funkcję pełnić? |
|
|
Ijontichy @AŁTORYDET
Masz rację ...Rokita był laufrem, ktorego się poświeca na szachownicy....Tusk go wystawił do negocjacji w sprawie PO-PIS czyli rządu wspolnego z Kaczyńskim "premier z Krakowa".
Tylko mu zapowiedział: NA NIC SIE NIE ZGADZAJ!
Faktycznie był szefem gabinetu u Suchockiej...arogancki i chamski...ludzie pamiętaja.
Na Kanałe komentują gówniarze,którzy nie pamietają tych czasów...ale Mazurek miał minę jakby mu sie "dwójki" chciało. ciekawe ile Stanowski będzie płacil Rokicie?
@jzg już tylko "zaznacz i wklej" z SI...znalazł se zabawkę,której może rozkazywać,tylko ze...tak mu sie zdaje :-)) |
|
|
spike Ogólnie rzecz biorąc ciekawe, z wyjątkiem:
"Geneza: uważa się, że psychopatia ma silne podłoże biologiczne – różnice w funkcjonowaniu mózgu"
psychopatia, socjopatia i wszystko pokrewne z biologią nie ma nic wspólnego, przykładem są badania mózgów wielu znanych osobowości, jak choćby Einsteina, po którym stwierdzono, że budowa jego mózgu jest na tym samym poziomie złożoności co mózg przeciętnego zjadacza chleba.
Wszelkie cechy psychiczne człowieka nie są ukryte, czy się wywodzą z jego ciała, jak w teorii o "komórkowej pamięci".
Czy wiadomym jest, że są ludzie, którzy po tragicznych przejściach, mieli inną psychikę niż przed, przykładowo z mordercy może zmienić się w "łagodnego baranka pokoju", zdolnego do poświęceń.
Psychologia, psychiatria nie jest uznana za naukę, a najciekawsze jest, że choroby psychiczne nie ma leków, są tylko i wyłącznie psychotropy różnego rodzaju.
Co do szukanej osoby, to jeden taki jak przegrał rywalizację, to zamknął się samotnie w pokoju hotelowym na dwie godziny, bo nie potrafił pogodzić się z przegraną, gdy wszyscy wieszczyli tryumf na "białym koniu". |
|
|
AŁTORYDET Rokita nie był w rządzie Olszewskiego ministrem Obrony Narodowej. Nie był w ogóle w rządzie Jana Olszewskiego. Był szefem kancelarii Suchockiej i strugał twardego faceta. Kopał gdzie mógł i jak mógł PC i Kaczyńskich. Po wyborach w 2005 roku, przerżniętych podwójnie prze PO, był autorem słynnej doktryny, w myśl której, prawdziwa demokracja jest wtedy, gdy zwycięzcy wyborów, oddają władzę przegranym. Śliski typ z Krakowa. |
|
|
jazgdyni @Alina@Warszawa
Dlaczego ma by mi być szkoda? Chyba zrozumienie człowieczeństwa, jego natury i wpływu na otoczenie, to ważniejsze niż zbudowanie nowego drona, czy robienie elektrowni węglowej bezemisyjną ( na wszystkich tankowcach mieliśmy - i to obowiązkowo! - systemy Inert Gas, gdzie po wyładunku z e zbiorników, czy to ropy naftowej, czy innych substancji łatwopalnych i wybuchowych, nie wolno jest do zbiorników dostępu powietrza (mieszanina wybuchowa), tylko właśnie ten inert gas - docelowo czysty azot, co mieliśmy przez specjalno obróbkę spalin z kotła, by uzyskać gaz beztlenowy).
Właśnie jest wiek koncentrujący się na człowieku. M.in. rewolucja totalna w medycynie. Czy wiesz np. co to Ozempic?
Od dziecka koncentruję się na człowieku. Słynną "Psychiatrię" prof. Bilikiewicza (starszego) przeczytałem od deski do deski w wieku 17 lat. |
|
|
jazgdyni Nocą wysłuchałem na ZERO arcyciekawej rozmowy Jana Marii Rokity z Robertem Mazurkiem. Młodsi sporo ode mnie, może nie kojarzą, że Jan Maria Rokita to była postać z samego szczytu. Był ministrem obrony u premiera Olszewskiego: potem tworzył PO. Miał nawet, jak myśleli o POPISie, to że ustawiali, iż on zostanie premierem.
Świetna to rozmowa. Tylko... ja nie należę do tej bańki naszych polityków i publicystów. Za długo byłem poza krajem, by gdzieś przylgnąć. No i zgodnie z moją mentalnością absolutnie nie-humanistyczną, widzę rzeczywistość nieco inaczej, niż oni w swojej polskiej polityczno - medialnej bańce. Oni nie potrafią myśleć matematycznie. Budują i tworzą skomplikowane teorie, abstrakcje, które mają tłumaczyć przebieg zdarzeń, oraz przyczyny i skutki. Tylko to nie ma prawideł naukowych, a konkretnie matematycznych i zasad logiki, czyli po prostu filozofii.
Dlatego też, bardzo rzadko biorą pod uwagę, że w naszym świecie wszystko dzieje się w dynamice nieliniowej, czyli tu, gdzie rządzi matematyka chaosu deterministycznego. Czyli jak ten przysłowiowy motylek, co na drugim końcu świata powoduje huragan, pojedynczy człowiek, posiadający specyficzne cechy, może wywołać potężne efekty niemalże na całym świecie. Jak tu podany Hitler, czy Nixon. Takie teorie, nie przeze mnie wymyślone, tylko przez analityków światowych rozważane, u nas nie tyle, że są niepopularne, albo nieznane, czy olewane. Więc mając inne podejście, obserwuję z zaciekawieniem, ale nie w pełni akceptuję te humanistyczne sensy i wnioski. |