Przejdź do treści
Strona główna

menu-top1

  • Blogerzy
  • Komentarze
User account menu
  • Moje wpisy
  • Zaloguj

W szponach chorego? Z kim mamy do czynienia?

jazgdyni, 07.05.2025

Nie byłem całkiem pewien, jaka jest różnica między ludzkimi potworami klasy "psycho" i klasy "socjo". Musiałem więc dowiedzieć się, czym jest jeden, a czym drugi. Czemu nie? Dzisiaj dotarcie do wiedzy to mały Pikuś, w porównaniu do długaśnego grzebania w naukowych bibliotekach.
 __________
Jaka jest zasadnicza różnica pomiędzy psychopatą i socjopatą?
ChatGPT powiedział:
Zasadnicza różnica między psychopatą a socjopatą leży w pochodzeniu zaburzenia, stopniu kontroli impulsów oraz zdolności do funkcjonowania w społeczeństwie.
? Psychopata:
  • Geneza: uważa się, że psychopatia ma silne podłoże biologiczne – różnice w funkcjonowaniu mózgu (np. w układzie limbicznym i czołowym).
  • Zdolność do manipulacji: bardzo wysoka. Psychopaci często są charyzmatyczni, inteligentni, potrafią doskonale udawać emocje.
  • Sumienie i empatia: brak poczucia winy, brak empatii, ale potrafią je symulować dla korzyści.
  • Zachowania antyspołeczne: często planowane, pozbawione emocji, z zimną kalkulacją.
  • Funkcjonowanie społeczne: mogą robić karierę, być dobrze zintegrowani w społeczeństwie – często znajdują się w zawodach z dużą władzą (np. polityka, biznes).
  • Impulsywność: niska – działają z premedytacją.
? Socjopata:
  • Geneza: zazwyczaj efekt czynników środowiskowych, np. przemocy w dzieciństwie, zaniedbania, patologii społecznej.
  • Zdolność do manipulacji: mniejsza niż u psychopatów. Trudniej im udawać "normalność".
  • Sumienie i empatia: ograniczone – mogą czuć przywiązanie do wybranych osób, ale ogólnie wykazują niską empatię i moralność.
  • Zachowania antyspołeczne: często impulsywne, nieprzemyślane, czasem agresywne.
  • Funkcjonowanie społeczne: słabiej przystosowani, łatwiej wpadają w konflikt z prawem.
  • Impulsywność: wysoka – działają pod wpływem emocji.
Podsumowanie w jednym zdaniu:
Psychopata to zimny, wyrachowany manipulator bez wyrzutów sumienia, który często świetnie się maskuje; socjopata to ktoś bardziej impulsywny, wybuchowy i trudniej przystosowany społecznie.
Powiedziałem:
Czy obie te dewiacje uważne są za stany chorobowe, czy tylko podlegają poza medycznej kwalifikacji?
ChatGPT powiedział:
Świetne pytanie — i tu sprawa robi się złożona.
Czy psychopatia i socjopatia są chorobami?
Formalnie rzecz biorąc:
  • Ani „psychopatia”, ani „socjopatia” nie są dziś jednostkami chorobowymi w klasyfikacjach medycznych takich jak ICD-10/11 (Światowa Organizacja Zdrowia) czy DSM-5 (Amerykańskie Towarzystwo Psychiatryczne).
  • Obie te etykiety mieszczą się w szerszym pojęciu:
    ? zaburzenie osobowości antyspołecznej (ASPD – Antisocial Personality Disorder) [moje podkreślenie jk]
Różnica:
KryteriumPsychopatia / SocjopatiaZaburzenie psychiczne?PsychopatiaUważana za podtyp ASPD; nie jest oddzielnie klasyfikowana, ale szeroko badanaNie jako osobna choroba, lecz jako „wariant” zaburzenia osobowości
SocjopatiaRównież podpada pod ASPD, ale bardziej „klasy ludowej”, środowiskowo uwarunkowanaNie jako odrębna choroba, lecz opisowy termin Medycyna vs. moralność vs. prawo:
  • Medycyna: bada mechanizmy, np. neurologiczne i genetyczne.
  • Psychiatria kliniczna: diagnozuje na podstawie funkcjonowania społecznego i kryteriów z DSM/ICD.
  • Moralność/społeczeństwo: ocenia zachowania jako dobre/złe.
  • Prawo: interesuje się odpowiedzialnością – psychopata może być w pełni poczytalny, mimo że jest „zły”.
Podsumowując:
Psychopatia i socjopatia nie są uznane za choroby psychiczne w sensie klinicznym, lecz za zaburzenia osobowości. Są to trwałe dewiacje charakteru i emocji, które mogą, ale nie muszą, prowadzić do czynów przestępczych.
Powiedziałem:
Czy człowiek z jednym z tych zaburzeń osobowości jest łatwy do manipulacji przez kogoś, kto dobrze wie, że ma do czynienia z osobą z zaburzeniami?
ChatGPT powiedział:
To zależy — ale ogólnie psychopaci są znacznie mniej podatni na manipulację, natomiast socjopaci mogą być bardziej podatni, szczególnie w relacjach emocjonalnych lub hierarchicznych.
Oto szczegółowe porównanie ich podatności na manipulację: ? Psychopata:
  • Niska podatność na manipulację.
  • Często sam jest mistrzem manipulacji — chłodny, wyrachowany, emocjonalnie płytki.
  • Działa strategicznie – trudno nim kierować, bo nie ulega emocjom, pochlebstwom, presji społecznej.
  • Ma dużą kontrolę nad sobą, mało reaguje impulsywnie, więc trudniej go sprowokować.
✅ Uwaga: Doświadczony manipulator może wpłynąć na psychopatę tylko wtedy, gdy da mu coś, co realnie zwiększa jego władzę, zyski lub dominację. ? Socjopata:
  • Większa emocjonalność, impulsywność – przez co łatwiejszy do prowokowania i manipulowania.
  • Często działa pod wpływem emocji, więc można go np. nakręcić, podpuścić, zastraszyć.
  • Może mieć słabszy wgląd w siebie, gorzej odróżniać własne motywy, co też czyni go bardziej podatnym.
  • Jeśli ma silnego "przewodnika" lub autorytet, może za nim ślepo podążać – nawet wbrew własnemu interesowi.
W skrócie:
CechaPsychopataSocjopataEmocjonalnośćBardzo niskaWysoka
ImpulsywnośćNiskaWysoka
Poczucie winyBrakCzasem fragmentaryczne
Łatwość manipulowaniaTrudny do zmanipulowaniaCzasem możliwy
Umiejętność maskowaniaWysoka (często czarujący)Niska (często agresywny)
Po tej naukowej informacji i chwilowym namyśle, zdecydowałem, że osoba którą rozważam jest raczej socjopatą. Lecz wyczuwam coś jeszcze.
Więc drążę dalej.
Powiedziałeś:
No dobrze. Jeżeli mamy socjopatę, to jednocześnie może to być połączone z narcyzmem?
ChatGPT powiedział:
Tak — socjopatia bardzo często współwystępuje z cechami narcystycznymi, a nawet z pełnoobjawowym narcystycznym zaburzeniem osobowości (NPD). Taka mieszanka jest nie tylko możliwa, ale stosunkowo częsta u osób dominujących, impulsywnych, z niskim wglądem w siebie.
? Co to oznacza w praktyce?
? Socjopata:
  • brak empatii (ale niekoniecznie całkowity),
  • silne impulsy, wybuchy gniewu,
  • lekceważenie norm społecznych,
  • łatwe popadanie w konflikty, nieumiejętność utrzymania relacji.
? Narcyz:
  • potrzeba bycia podziwianym i lepszym od innych,
  • wyolbrzymianie własnych dokonań,
  • nadwrażliwość na krytykę (choć ją ukrywa),
  • często zawyżone poczucie własnej wyjątkowości.
? Kiedy te dwa typy się łączą:
  • taka osoba może być wyjątkowo szkodliwa społecznie, bo czuje się lepsza, gardzi innymi i jednocześnie nie ma zahamowań moralnych,
  • potrafi być charyzmatyczna, ale też niszczyć otoczenie dla własnych korzyści,
  • często widoczna w typie „przemocowego przywódcy”, manipulatora, szefa tyrana, toksycznego partnera.
? Czy taka osoba ma świadomość, że krzywdzi?
Zwykle nie. Uważa, że inni zasłużyli, są głupi albo niewdzięczni. Może mieć poczucie misji lub narzuconej wielkości. Brak jej autorefleksji, skruchy i zdolności do prawdziwej zmiany — chyba że coś z zewnątrz złamie jej iluzję o sobie.
Powiedziałeś:
Czy dążenie do jak największej władzy takiego socjopaty - narcyza może być głównym docelowym impulsem działania?
ChatGPT powiedział:
Tak — dążenie do władzy, dominacji i kontroli bardzo często staje się głównym napędem działania osoby z połączeniem socjopatii i narcyzmu. Taki człowiek nie szuka władzy dla dobra innych, ale:
  • by potwierdzić swoją wyjątkowość (motyw narcystyczny),
  • by zaspokoić potrzebę kontroli i panowania nad ludźmi (motyw socjopatyczny),
  • by unikać poczucia własnej małości i bezwartościowości, które może ukrywać głęboko.
? Typowe cechy dążenia do władzy u socjo-narcyza:
  • brak skrupułów w drodze do celu (np. manipulacje, zdrady, zastraszanie),
  • charyzma lub urok służące zdobywaniu zwolenników (ale bez prawdziwej empatii),
  • nietolerowanie sprzeciwu – każdy, kto stawia opór, jest zagrożeniem i musi być „ukrócony”,
  • potrzeba uwielbienia lub strachu – lubi być czczony albo się go bano.
Władza to dla niego lustro własnej wielkości. Kiedy je straci, często popada w kryzys, paranoję lub agresję.
Powiedziałeś:
Czy w tej drodze do góry na szczyty władzy omawiany osobnik nie ma żadnych skrupułów w kompletnym niszczeniu przeciwnika, czy nawet konkurentów? Czy użyje każdej możliwej broni, w tym wszystkich podłych, amoralnych narzędzi?
ChatGPT powiedział:
W przypadku osoby będącej socjopatą o rysach narcystycznych — odpowiedź brzmi: tak, może użyć każdej broni, jeśli uzna to za skuteczne. Skrupuły moralne są dla niego przeszkodą, nie normą.
Dlaczego?
  • Empatia u takich ludzi jest skrajnie zredukowana lub nieobecna. Nie czują bólu innych jako czegoś ważnego.
  • Cel uświęca środki — w ich rozumieniu. Nawet bardzo brutalne lub poniżające działania są „usprawiedliwione”, jeśli prowadzą do wygranej.
  • Konkurencję postrzegają jak wroga: w ich świecie to „albo ja, albo ty”. Nie ma miejsca na kompromis.
  • Podłość nie jest przeszkodą, ale narzędziem – kłamstwa, szantaże, oszczerstwa, zastraszanie, prowokacje, dzielenie ludzi, przekupywanie, fabrykowanie dowodów – wszystko to bywa w ich arsenale.
Nie tylko nie mają skrupułów, ale często czerpią wewnętrzną satysfakcję z pokonania przeciwnika — zwłaszcza jeśli uda się to zrobić w sposób wyrafinowany, „z klasą” lub publicznie.
Władza i kontrola są dla nich fetyszem, a zniszczenie przeciwnika potwierdza ich supremację.
Jeśli chcesz, mogę też pokazać, jak ich zachowanie różni się od np. typowego karierowicza czy bezwzględnego gracza politycznego bez tak głębokich zaburzeń. Czy chcesz porównanie?
Powiedziałeś:
Co się dzieje z takim socjopatą - narcyzem, jeżeli jednak przegra, nie osiągnie celu, a nawet zostanie ukarany?
ChatGPT powiedział:
To bardzo dobre pytanie — i ważne, bo porażka dla socjopaty z cechami narcystycznymi to cios w samo jądro jego osobowości. Oto, co się zwykle dzieje: ? 1. Silna reakcja emocjonalna – furia, rozpacz, paranoja
  • Furia narcystyczna – może eksplodować wściekłością, obwiniać wszystkich dookoła, planować zemstę. Czuje się upokorzony i zdemaskowany.
  • Paranoidalne myślenie – zaczyna wierzyć, że cały świat się na niego uwziął.
  • Zaburzone poczucie tożsamości – skoro nie osiągnął sukcesu, jego wewnętrzna narracja „jestem lepszy, wyjątkowy” pęka.
? 2. Mechanizmy obronne – racjonalizacja, projekcja, wypieranie
  • Projekcja winy – winni są inni: podwładni, system, „zdradzieccy przyjaciele”.
  • Racjonalizacja – „To była tylko gra… i tak wygrałbym, gdyby nie oszustwo”.
  • Zacieranie śladów – może zacząć ukrywać porażkę lub ją reinterpretować jako zwycięstwo moralne („Ja przegrałem, ale to oni się skompromitowali!”).
? 3. Zemsta lub autorekonstrukcja
  • Zemsta – może obsesyjnie dążyć do odwetu, nawet po latach, jak bohater dramatu zemsty.
  • Autorekonstrukcja – część z nich buduje nowe fałszywe „ja” w innym miejscu, środowisku lub roli (np. zostaje „guru”, „ekspertem”, „ofiarą” systemu).
  • Próba odzyskania pozycji za wszelką cenę – bywa, że przez manipulację, zmienienie barw politycznych, religijnych, klasowych itd.
? 4. Załamanie psychiczne (rzadziej)
Jeśli osobowość była szczególnie krucha, a porażka głęboka i publiczna:
  • mogą wystąpić epizody depresyjne, psychosomatyczne reakcje stresowe, a w skrajnych przypadkach nawet zachowania autodestrukcyjne.
  • Zdarzają się przypadki, gdy taki człowiek zamyka się, izoluje, wpada w cynizm lub zgorzknienie – nie z refleksji, ale z ran ego.
Taki człowiek nie uczy się pokory – przynajmniej nie w klasycznym, moralnym sensie. Jego działania po porażce służą głównie przywróceniu poczucia kontroli i wyjątkowości.
Chcesz, bym podał konkretny przykład historyczny lub literacki takiej postaci, która przegrała i jak zareagowała?
Powiedziałeś:
A możesz podać jakąś historyczną postać o omawianych cechach, która przeszła taką drogę życiową zakończoną klęską?
ChatGPT powiedział:
Tak, jedną z najlepiej znanych postaci historycznych, która niemal książkowo spełnia kryteria socjopaty z silnym narcyzmem, a przy tym dążyła obsesyjnie do władzy i poniosła spektakularną klęskę, jest: ? Adolf Hitler
? Cechy socjopatyczne:
  • Brak empatii – absolutne odczłowieczenie ofiar (Żydów, Słowian, przeciwników politycznych).
  • Instrumentalne traktowanie ludzi – wykorzystywał każdego do realizacji własnych celów (np. Röhm, który został później zamordowany).
  • Skrajny makiawelizm – kłamstwo, manipulacja, brutalna propaganda, terror.
? Cechy narcystyczne:
  • Przekonanie o własnej wielkości i misji dziejowej – widział siebie jako wybrańca losu, który ma odnowić Niemcy i świat.
  • Potrzeba uwielbienia i podporządkowania tłumów – tworzył masowe widowiska, kult jednostki, ikoniczny wizerunek wodza.
  • Nieznoszenie krytyki – nawet najmniejsze nieposłuszeństwo kończyło się eliminacją.
? Co się stało, gdy przegrał?
? Paranoja i furia
  • W ostatnich miesiącach wojny zamknął się w bunkrze, gdzie całkowicie oderwał się od rzeczywistości.
  • Osądzał generałów, naród, wszystkich wokół – nikogo nie obwiniał tak, jak swoich bliskich współpracowników.
  • Mówił o zdradzie, dekadencji, niedostatecznym poświęceniu Niemców.
? Nie miał skrupułów
  • Rozkazał "spalić ziemię" Niemiec w stylu Stalina (tzw. rozkaz Neronowy), chcąc pociągnąć kraj w ruinę razem ze sobą – zbrodniczy, amoralny gest totalnego upadku.
? Samobójstwo – zamiast konfrontacji z klęską
  • Nie potrafił zaakceptować porażki, więc zginął własną ręką, zabierając ze sobą Ewę Braun. Nie przyznał się do winy. Nie wyraził skruchy. W testamencie obwinił Żydów i zdradę wewnętrzną.
Hitler to jeden z najpełniejszych przykładów destrukcyjnej kombinacji narcyzmu, socjopatii i manii wielkości. Jego życie pokazuje, jak dalece taki człowiek może pociągnąć za sobą tłumy — ale też jak totalnie potrafi zniszczyć wszystko, gdy przegrywa.
Chcesz przykład mniej ekstremalny, np. polityka XX wieku, który przegrał i zareagował inaczej, ale też nosił te cechy?
JA: Oczywiście, poproszę.
Chat GPT powiedział:
Dobrym przykładem mniej ekstremalnym, ale nadal bardzo interesującym, jest: ? Richard Nixon
37. prezydent USA (1969–1974) ? Cechy narcystyczno-socjopatyczne:
  • Głęboka nieufność i podejrzliwość – obsesyjnie obawiał się zdrady, prowadził potajemne nagrania rozmów w Białym Domu.
  • Manipulacja i kłamstwo – w trakcie tzw. afery Watergate systematycznie kłamał i zatajał informacje przed opinią publiczną i Kongresem.
  • Skrajna ambicja – całe życie dążył do władzy, nie wahał się stosować brudnych chwytów przeciw przeciwnikom politycznym.
  • Silne poczucie bycia kimś wyjątkowym – uważał się za niezbędnego męża stanu, który jako jedyny rozumie światową politykę.
? Moment upadku:
  • W 1974 r., po ujawnieniu dowodów, że osobiście zatwierdzał działania tuszujące włamanie do siedziby Demokratów, został zmuszony do złożenia rezygnacji — jako jedyny prezydent USA w historii.
? Jak zareagował?
  • Nie przeprosił jednoznacznie – nie przyznał się do pełnej winy. Raczej mówił o "błędach oceny" niż zbrodni konstytucyjnej.
  • Zachował dumę – jego przemówienie rezygnacyjne było zimne, emocjonalnie zdystansowane, z elementami użalania się nad sobą.
  • Próbował rehabilitacji – w późniejszych latach pisał książki, udzielał się jako ekspert ds. międzynarodowych i został częściowo zrehabilitowany w oczach niektórych.
? Różnica wobec Hitlera:
  • Nixon nie był brutalnym tyranem ani zbrodniarzem wojennym – jego socjopatia miała formę manipulacyjną, zimną, biurokratyczną, a narcyzm był bardziej skryty i lękowy.
  • Nie próbował niszczyć kraju – choć systematycznie go osłabiał, ostatecznie odszedł pokojowo.
To przykład osoby o wysokim poziomie inteligencji i politycznej sprawności, u której zaburzenia osobowości połączone z obsesją kontroli doprowadziły do upadku – ale która w przeciwieństwie do Hitlera nie wybrała destrukcji totalnej, lecz próbę odbudowy reputacji.
 ___________
Każdy, kto tę rozmowę przeczytał, może sam sobie określić osobnika, który bardzo pasuje do takiej para-naukowej analizy. Proszę tylko o opanowanie emocji i zastosowanie głównie jednego z haseł Donalda Trumpa – common sense – zdrowy rozsądek.
Zastanówmy się chwilkę: - co się może z nami stać, jeżeli taki osobnik osiągnie pełną władzę nad nami?
__________
  • Zaloguj lub zarejestruj się aby dodawać komentarze
  • Odsłony: 8250
wielkopolskizdzichu

wielkopolskizdzichu

07.05.2025 12:35

Rozmowa jazgota z AI przypomina dyskurs prowadzony przez Zagłobę z ścianami.
jazgdyni

jazgdyni

07.05.2025 12:38

Nagle doszło do mnie, że to dobrze: i psychopatia, oraz socjopatia nie są zakwalifikowane jako choroby. Jak rozumiem: - zaburzenia osobowości to nie choroba psychiczna. A skutek tego jest taki, że takich dewiantów, w zdecydowanej większości systemów sprawiedliwości można sprawiedliwie karać, a nie tylko wysyłać na leczenie do wariatkowa.
Alina@Warszawa

Alina@Warszawa

07.05.2025 12:47

Autorze! Nie szkoda Ci życia na takie problemy?
jazgdyni

jazgdyni

07.05.2025 13:19

Dodane przez Alina@Warszawa w odpowiedzi na Autorze! Nie szkoda Ci życia

@Alina@Warszawa 
Dlaczego ma by mi być szkoda? Chyba zrozumienie człowieczeństwa, jego natury i wpływu na otoczenie, to ważniejsze niż zbudowanie nowego drona, czy robienie elektrowni węglowej bezemisyjną  ( na wszystkich tankowcach mieliśmy - i to obowiązkowo! - systemy Inert Gas, gdzie po wyładunku z e zbiorników, czy to ropy naftowej, czy innych substancji łatwopalnych i wybuchowych, nie wolno jest do zbiorników dostępu powietrza (mieszanina wybuchowa), tylko właśnie ten inert gas - docelowo czysty azot, co mieliśmy przez specjalno obróbkę spalin z kotła, by uzyskać gaz beztlenowy).
Właśnie jest wiek koncentrujący się na człowieku. M.in. rewolucja totalna w medycynie. Czy wiesz np. co to Ozempic?
Od dziecka koncentruję się na człowieku. Słynną "Psychiatrię" prof. Bilikiewicza (starszego) przeczytałem od deski do deski w wieku 17 lat.
Alina@Warszawa

Alina@Warszawa

07.05.2025 14:45

Dodane przez jazgdyni w odpowiedzi na @Alina@Warszawa 

Do dziś nie miałam pojęcia co to Ozempik. Już sobie poczytałam. Tylko co ten cukrzycowy lek ma wspólnego z tematami na NB? Przecież to nie jest ani blog farmaceutyczny, ani tym bardziej psychiatryczny, chociaż dla niektórych Tomaszków może taką funkcję pełnić?
sake3

sake2020

07.05.2025 18:14

Dodane przez Alina@Warszawa w odpowiedzi na Do dziś nie miałam pojęcia co

No właśnie-urok NB polega na tym że ma obowiązek omijać sprawy bieżące,ważne a zajmować się wyłącznie tematami w których nie wybrzmi słowo Polska i z odpowiednim patosem te tematy ciągnąć,filozofować i teoretyzować.
jazgdyni

jazgdyni

07.05.2025 20:30

Dodane przez Alina@Warszawa w odpowiedzi na Do dziś nie miałam pojęcia co

@ Alina@Warszawa 
Bardzo prawdopodobne, że wielu takich jak Ty nie w pełni mnie rozumie. Staram się mocno - i nie jest to moja jakaś wizja - bo właśnie teraz rozpoczął się potężny przełom i zmienia się cały paradygmat sposobu życia na świecie. W tym właśnie okresie, zakładam, że gdzieś od 20 lat, mamy okres przejściowy, gdzie z jednej strony utopiści, którymi są - oficjalni liberalni socjaliści - a w rzeczywistości post marksistowscy lewacy, a nawet neo-bolszewicy. Nasza strona - już bez sensu nazywana prawicą - to rodzący się nowy zupełnie twór, który nadal chce się opierać na podstawowej triadzie - grecko, łacińsko, chrześcijańskiej tzw. cywilizacji zachodu. Kolejne rewolucje technologiczne, gdzie głównym elementem jest rewolucja komunikacji - systemy satelitarne, sieci komórkowe, Internet, smartfony, smartTV, i kto wie co jeszcze, rozbudziło wymianę poglądów na skalę wprost niewyobrażalną i dostęp do każdego zakątka świata. To z kolei daje nam totalny przewrót w nauce, i co jakby przypadkowo i przy okazji się stało - ludzie jak to się mówi, obudzili się, i po długim okresie lenistwa i gnuśności zaczęli być ciekawi i kreatywni. Tu można by godzinami wymieniać przykłady przepływów informacji w przeróżnych dziedzinach.
Przywołałem Tobie Ozempic, lek, znany już od dobrych 20 lat, lecz dopiero teraz, gdy nowe technologie dotarły do medycyny, okazało się, że jest to autentyczne remedium, które wkrótce zwalczy największe przekleństwo Nr.1 XX i XXI wieku, otyłość i w dużym stopniu związaną z tym cukrzycę. Poruszając się po tematach horyzontalnie z takim dotychczas wyśmiewanymi i pogardzanymi przez wczorajszych intelektualistów (głównie ateistów), rewirach jak filozofia, metafizyka, nowa matematyka i nawet transcendencja, staram się jak mogę, by zwrócić uwagę, że światowa rewolucja dzieje się, czy chcemy, czy nie. A patrząc na wahadło, które już wychyla się na prawo, mam dużo optymizmu i jestem wprost zachwycony, ze żyję w momencie (w skali kosmicznej), gdy każdego dnia jesteśmy bombardowani czymś nowym.
A sytuacja w Polsce, i nie tylko, właśnie pokazuje, że stary system, wzorce polityczne, upadek klasycznych wartości, w RP i już także we wielu innych państwach, spowodowały, ze do władzy na długie lata dorwali się hochsztaplerzy, złodzieje, oszuści, a nawet jak właśnie w tym tekście przedstawiam, osoby z poważnymi zaburzeniami psychicznymi. Natomiast tradycjonaliści, czyli my - do teraz patrioci, konserwatyści i prawicowcy, opierając się cały czas na tej naszej rycerskiej, czy dżentelmeńskiej kulturze, chwilowo daliśmy się głupio ograć. przygłupim lewackim gangsterom niemal we wszystkich instytucjach państwowych.
Alicjo, jak coś ci nie pasuje, to warto po prostu kulturalnie zapytać. ja z przyjemnością odpowiem i wyjaśnię. Także dlaczego ten lek ma znaczenie tu na NB.
Alina@Warszawa

Alina@Warszawa

07.05.2025 20:46

Dodane przez jazgdyni w odpowiedzi na @ Alina@Warszawa 

Na temat leków i leczenia polecam Brudny sekret Big Pharmy: Jak leki na receptę pozbawiają Twój organizm niezbędnych składników odżywczych 
Co do zainteresowań psychologicznych, to wiek emerytalny to stanowczo za późno - ja bardzo intensywnie interesowałam się psychologią ponad 30 lat temu, więc mam zupełnie inne spojrzenie na problemy psychologiczne bliźnich - zaznaczam "psychologiczne" - nie "psychiatryczne"! Wraz z doświadczeniem życiowym i wieloma obserwacjami mam własne, bardzo dobrze ugruntowane poglądy i oceny konkretnych przypadków. Więc Twoje Autorze pouczenia pominę milczeniem, bo nie mieszczą się w kategorii "pasuje-nie pasuje", są po prostu żałosne.
jazgdyni

jazgdyni

08.05.2025 03:49

Dodane przez Alina@Warszawa w odpowiedzi na Na temat leków i leczenia

@ Alina@Warszawa
Alino!

Gdybyś zajrzała do moich wcześniejszych wpisów, zobaczyłabyś moją walkę z Big Pharmą. Jestem z rodziny od pokoleń lekarskiej, a także posiadam apteki. Wiem więcej co na tym obszarze się dzieje i jak cały system zdrowia jest potężnie skorumpowany. Szczytem wszystkiego patologicznego podałbym tutaj działania szefa WHO Tedrosa Adhanoma Ghebreyesus, etiopskiego sługusa Chin w czasie pandemii, czy korupcyjne działania koncernu Pfitzer w relacji do przekrętu szczepionkowego z panią von der Leyen.
Leki również mam dosyć dobrze obcykane, a na dodatek po pandemii i efektach pocovidowych, tych Long COVID, gdzie jeszcze dwa lata temu mówiono o tygodniach, aż wreszcie po 5 latach mówi się o efektach wieloletnich, bardzo wnikliwie po prostu muszę poznać sporo leków z którymi mam do czynienia. I nie zajmuję się wyłącznie tymi medykamentami z Farmakopei, ale także grzybami (psylocyby i chińskie jak Lion's Mane (Soplówka jeżowata) i ziołolecznictwem.
Interesowanie się głównie, a nawet wyłącznie psychologią, co dzisiaj jest bardzo trendy i wielu maturzystów wybiera takie studia, jak myślę tylko dlatego, bo to łatwiejsze od studiów medycznych, oraz najważniejsze: lekarz za wizytę bierze 250 zł, a psycholog potrafi brać 400 zł, za pół godziny gadania o d. Maryni. Psychologia też właśnie od czasów Maslowa i nowego nurtu - psychologii społecznej (właściwie humanistycznej, czy transpersonalnej) dopiero zaczyna działać w pełnym zakresie. Tradycyjne zainteresowanie się psychologią poznawczą, behawioralną, czy psychoanalizą to już trendy minione. Ponadto, psycholog, który nie ma wiedzy z zakresu psychiatrii, choćby na podstawowym poziome, jest niewiele warty. To tak jakbyś przy swoich rurach, złączach, zaworach, itd. nie wiedziała gdzie są najczęściej awarie i co się psuje. Naucz sie kobieto, że jeśli zawężasz siebie tylko do swojej, wykształconej specjalizacji, to jesteś tylko technikiem a nie pełnokrwistym inżynierem. Także bufonadą, albo niezrozumieniem konieczności ciągłego rozwoju i kształcenia, jest oświadczenie "... mam własne, bardzo dobrze ugruntowane poglądy i oceny ...". Człowiek tylko wtedy jest mądry, gdy jest ciekawy.  A ugruntowany światopogląd to samo zabetonowanie swojego umysłu.
Jak widzisz, ja twoich "pouczeń" nie pomnę milczeniem. Uczyłem kiedyś, więc ciągle mam tę edukacyjną wadę. Atakujesz i bronisz się zapewne dlatego, że po prostu nie rozumiesz, albo tylko nie chcesz rozumieć.
Alina@Warszawa

Alina@Warszawa

08.05.2025 14:08

Dodane przez jazgdyni w odpowiedzi na @ Alina@Warszawa

[03:49] - jazgdyni 
Więc pozostańmy przy założeniu, które głosisz z uporem maniaka, żeby dodać sobie wartości, że JA NICZEGO NIE ROZUMIEM. Dlatego informuję Cię uprzejmie, że nie będę tracić czasu na czcze dyskusje o psychologicznej dooopie Maryni i innych jej organach, które mnie zupełnie nie obchodzą.
jazgdyni

jazgdyni

08.05.2025 16:24

Dodane przez Alina@Warszawa w odpowiedzi na Więc pozostańmy przy

@ SilentiumUniversi
"...które głosisz z uporem maniaka, żeby dodać sobie wartości..."
Wiesz co, ty się lepiej nie produkuj na moim blogu. Może jednak masz, w co wątpię, ksztynę honoru. Smucą mnie te kobiety chore na wściekliznę i chęć opluwania kogo się da. To nie jest kobiece, tylko kodziarskie w stylu pani Lempart. Postaw przy sobie wiaderko i tam pluj żółcią.
Żegnam i proszę zniknąć
spike

spike

07.05.2025 15:30

Dodane przez jazgdyni w odpowiedzi na @Alina@Warszawa 

@janusz
azotem wypełnia się też samolotowe zbiorniki z paliwem, były katastrofy z powodu iskry w zbiorniku.
"Właśnie jest wiek koncentrujący się na człowieku. M.in. rewolucja totalna w medycynie."
owszem, ale nie jest celem poprawy zdrowia człowieka, bo te najnowsze osiągnięcia medycyny są tak kosztowne, że dostępne tylko dla wybranych, liczy się tylko kasa.
Skąd np. cena jakiejś operacji, nawet kilkugodzinnej idącej w mln zł. czy $, lekarzy nie ściąga się z Marsa czy innej planety, pracują na etacie, podobnie jest z lekami.
Znajomy cierpi na jakąś chorobę reumatyczną, dostępne środki mało skuteczne, "jakimś cudem" dostał się do programu testujący nowy lek, a ten lek dawka tygodniowa to koszt 5 tys. zł, on płaci połowę, bo go na to jeszcze stać, ten lek pochodzi z Chin, jak obecnie większość, gdzie tu jest człowiek?
jazgdyni

jazgdyni

07.05.2025 20:38

Dodane przez spike w odpowiedzi na @janusz

@spike
Co do poprawy zdrowia możemy podyskutować innym razem. Mnie chodzi o rewolucję podejścia do pacjenta. Nowa, cyfrowa maszyneria powoduje przewrót podstawowych reguł medycyny. Teraz będzie indywidualne podejście do każdego pacjenta, a nie standard i kwalifikacja choroby. I wreszcie będzie to podejście holistyczne, No i wreszcie są możliwości na tworzenie zupełnie nowych leków. mam nadzieję, że WHO upadnie, a u nas kopnie się w d. NFZ. A Big Farma będzie zdychać. Zobaczysz, będzie ciekawie.
spike

spike

07.05.2025 22:47

Dodane przez jazgdyni w odpowiedzi na @spike

@janusz
nie wiem skąd masz tyle optymizmu w tym indywidualnym podejściu do pacjenta, ja obserwuję coś przeciwnego, pacjent jako człowiek, ma już niewielkie znaczenie, są limity zabiegów, operacji etc. nie ma znaczenia, że człowiek cierpi, albo jego życie jest zagrożone, lekarz który wyczerpał limity, będzie sobie siedział z rozłożonymi w bezradności rękoma, patrząc na cierpiącego pacjenta, wskazując na termin za kilka miesięcy, gdy przeprowadzi potrzebny zabieg.
Krewna ma przepuklinę, dostała informację, że zabieg może być przeprowadzony za parę miesięcy w trybie pilnym, wg planu, jeszcze dłużej. Przepuklina to zdradziecka dolegliwość, można z nią jakiś czas żyć, ale może być śmiertelna, nastąpić może niedrożność jelit, infekcja, zapalenie otrzewnej i "święty Boże nie pomoże".
Kiedyś lekarz był osobą najwyższego zaufania, wiesz o tym dobrze, te czasy minęły bezpowrotnie, jeszcze w małych społecznościach, wsie, miasteczka, jeszcze tak jest, ale zanika.
Powiem ci, że ludzie już do tej komercjalizacji się przyzwyczajają, jak coś dla nich zrobisz czy pomożesz  bezinteresownie, chcą płacić "za przysługę, grzeczność", robią wielkie oczy, jak mówisz, że nie chcesz pieniędzy, nawet ostatnio z tym się spotkałem, co mnie najbardziej zaskoczyło, od dobrych znajomych!
jazgdyni

jazgdyni

08.05.2025 04:07

Dodane przez spike w odpowiedzi na @janusz

@spike
"nie wiem skąd masz ......" Mam to od dzieciństwa. To było idee fixe mojego ojca. On w swojej prywatnej praktyce, tak na moje oko, jakieś 70% jeździł na wizyty do domów pacjentów (czasami nawet do dalekich wsi), bo właśnie taką miał doktrynę, że tylko osobisty i serdeczny kontakt z chorym w miejscu, gdzie czuje się on swojsko i bezpiecznie, daje w pełni pozytywny efekt w leczeniu. A co do podejścia indywidualnego i holistycznego w stosunku do każdego pacjenta, to już planuje się systemy, ze już po porodzie każdemu człowiekowi będzie tworzyło się kartotekę zdrowia i właściwości genetycznych - i tak dalej, aż do śmierci. Raczej położy się większy nacisk na profilaktykę i opiekę, niż na leczeniu schorzeń. To będzie zupelnie inne podejście. Oczywiście wiem, że to optymistyczna wizja wobec tych wszystkich patologii. złej edukacji, redukcji etyki zawodowej, korupcji, braku nieustannego samodoskonalenia, itd. Tu nie trzeba być optymistą, bo naturalny rozwój wymusi takie przeobrażenia.
jazgdyni

jazgdyni

07.05.2025 13:05

Nocą wysłuchałem na ZERO arcyciekawej rozmowy Jana Marii Rokity z Robertem Mazurkiem. Młodsi sporo ode mnie, może nie kojarzą, że Jan Maria Rokita to była postać z samego szczytu. Był ministrem obrony u premiera Olszewskiego: potem tworzył PO. Miał nawet, jak myśleli o POPISie, to że ustawiali, iż on zostanie premierem.
Świetna to rozmowa. Tylko... ja nie należę do tej bańki naszych polityków i publicystów. Za długo byłem poza krajem, by gdzieś przylgnąć. No i zgodnie z moją mentalnością absolutnie nie-humanistyczną, widzę rzeczywistość nieco inaczej, niż oni w swojej polskiej polityczno - medialnej bańce. Oni nie potrafią myśleć matematycznie. Budują i tworzą skomplikowane teorie, abstrakcje, które mają tłumaczyć przebieg zdarzeń, oraz przyczyny i skutki. Tylko to nie ma prawideł naukowych, a konkretnie matematycznych i zasad logiki, czyli po prostu filozofii.
Dlatego też, bardzo rzadko biorą pod uwagę, że w naszym świecie wszystko dzieje się w dynamice nieliniowej, czyli tu, gdzie rządzi matematyka chaosu deterministycznego. Czyli jak ten przysłowiowy motylek, co na drugim końcu świata powoduje huragan, pojedynczy człowiek, posiadający specyficzne cechy, może wywołać potężne efekty niemalże na całym świecie. Jak tu podany Hitler, czy Nixon. Takie teorie, nie przeze mnie wymyślone, tylko przez analityków światowych rozważane, u nas nie tyle, że są niepopularne, albo nieznane, czy olewane. Więc mając inne podejście, obserwuję z zaciekawieniem, ale nie w pełni akceptuję te humanistyczne sensy i wnioski.
AŁTORYDET

AŁTORYDET

07.05.2025 13:28

Dodane przez jazgdyni w odpowiedzi na Nocą wysłuchałem na ZERO

Rokita nie był w rządzie Olszewskiego ministrem Obrony Narodowej. Nie był w ogóle w rządzie Jana Olszewskiego. Był szefem kancelarii Suchockiej i strugał twardego faceta. Kopał gdzie mógł i jak mógł PC i Kaczyńskich. Po wyborach w 2005 roku, przerżniętych podwójnie prze PO, był autorem słynnej doktryny, w myśl której, prawdziwa demokracja jest wtedy, gdy zwycięzcy wyborów, oddają władzę przegranym. Śliski typ z Krakowa.
Ijontichy

Ijontichy

07.05.2025 14:37

Dodane przez AŁTORYDET w odpowiedzi na Rokita nie był w rządzie

@AŁTORYDET
Masz rację ...Rokita był laufrem, ktorego się poświeca na szachownicy....Tusk go wystawił do negocjacji w sprawie PO-PIS czyli rządu wspolnego z Kaczyńskim "premier z Krakowa".
Tylko mu zapowiedział: NA NIC SIE NIE ZGADZAJ! 
Faktycznie był szefem gabinetu u Suchockiej...arogancki i chamski...ludzie pamiętaja.
Na Kanałe komentują gówniarze,którzy nie pamietają tych czasów...ale Mazurek miał minę jakby mu sie "dwójki" chciało. ciekawe ile Stanowski będzie płacil Rokicie?
@jzg już tylko "zaznacz i wklej" z SI...znalazł se zabawkę,której może rozkazywać,tylko ze...tak mu sie zdaje :-))
jazgdyni

jazgdyni

08.05.2025 04:09

Dodane przez AŁTORYDET w odpowiedzi na Rokita nie był w rządzie

Nie sprawdzałem. Całkiem możliwe, że po 30 latach mi się pokiełbasiło.
spike

spike

07.05.2025 13:29

Ogólnie rzecz biorąc ciekawe, z wyjątkiem:
"Geneza: uważa się, że psychopatia ma silne podłoże biologiczne – różnice w funkcjonowaniu mózgu"
psychopatia, socjopatia i wszystko pokrewne z biologią nie ma nic wspólnego, przykładem są badania mózgów wielu znanych osobowości, jak choćby Einsteina, po którym stwierdzono, że budowa jego mózgu jest na tym samym poziomie złożoności co mózg przeciętnego zjadacza chleba.
Wszelkie cechy psychiczne człowieka nie są ukryte, czy się wywodzą z jego ciała, jak w teorii o "komórkowej pamięci".
Czy wiadomym jest, że są ludzie, którzy po tragicznych przejściach, mieli inną psychikę niż przed, przykładowo z mordercy może zmienić się w "łagodnego baranka pokoju", zdolnego do poświęceń.
Psychologia, psychiatria nie jest uznana za naukę, a najciekawsze jest, że choroby psychiczne nie ma leków, są tylko i wyłącznie psychotropy różnego rodzaju.
Co do szukanej osoby, to jeden taki jak przegrał rywalizację, to zamknął się samotnie w pokoju hotelowym na dwie godziny, bo nie potrafił pogodzić się z przegraną, gdy wszyscy wieszczyli tryumf na "białym koniu".
jazgdyni

jazgdyni

08.05.2025 04:17

Dodane przez spike w odpowiedzi na Ogólnie rzecz biorąc ciekawe,

@spike
Skąd u ciebie takie przekonanie, że choroby psychiatryczne, a właśnie także zaburzenia osobowości nie mają nic wspólnego z anatomią i fizjologią mózgu. A nigdy nie słyszałeś o lobotomii? Albo o rozdzieleniu obu półkul i efektów tego?
Jestem litościwy. Nie odpowiem na dalsze banialuki. Skąd ci się to wzięło? Nawet nie wiesz co to psychotropy, a co to leki. Chcesz, to ci wszystko wytłumaczę.
PS I psychiatria i psychologia są dziedzinami nauki. Co ty gadasz?
spike

spike

08.05.2025 11:52

Dodane przez jazgdyni w odpowiedzi na @spike

@janusz
twoja odpowiedź o mózgu przypomina ten stary dowcip, jak to sowiecki naukowiec badał muchę, wyrywając jej kolejno po jednej nodze, a gdy wyrwał ostatnią, stwierdził, że mucha nie żyje.
Co do mózgu i osobowości już sobie "gawędziliśmy", widać śladu po tym nie zostało, więc zostań sobie przy mózgu, jak siedlisko wszystkiego, twoja sprawa.
Co do leków, widać nie masz pojęcia co to słowo znaczy, a w kwestii psychotropów, to zapytaj lekarza, czym są te "leki" na dolegliwości psychiczne, a tym bardziej kogo wyleczyły.
psychologia i psychiatria ma tyle wspólnego z nauką, co "piernik do wiatraka", co psycholog czy psychiatra, to inna diagnoza, oczywiście naukowa, jak w CK Dezerterach, stawiano diagnozę.
Weź ty mnie nie rozśmieszaj, myślałem że wróciłeś na dawny tor, widać dalej jedziesz tym ślepym, szerokiej drogi.
jazgdyni

jazgdyni

08.05.2025 16:42

Dodane przez spike w odpowiedzi na @janusz

@spike
Gdzie ty znalazłeś, że uważam iż to w mózgu mieści się cały umysł, czy psychika. Dobre 20 lat publikowałem takie stwierdzenie, że nasze mózgi to tylko interface do pozaziemskiego serwera. I nic sie w tym poglądzie nie zmieniło.
Tak, WHO klasyfikuje wszystkie substancje, które tak lubisz nazywać psychotropami, że to formalnie leki. No i dobrze. Tylko, jak popytasz, to środowisko psychatryczne woli to wszystko, co działa lecząco na psychikę nazywać lekami psychoaktywnymi, natomiast substancje modyfikujące stan psychiczny właśnie psychotropami. Polska nauka jak zwykle parę lat do tyłu, więc stosujesz klasyfikacje już wychodzące z obiegu.
I sobie nie kpij z psychiatrii i psychologii, bo to wygląda, ze jest spore prawdopodobieństwo, że możesz kiedyś stamtąd pomocy potrzebować ;-)
spike

spike

08.05.2025 18:09

Dodane przez jazgdyni w odpowiedzi na @spike

@janusz
rozczarowujesz mnie, sam się oparłeś o wypowiedź dżipita w kwestii mózgu i psychiki, podałem cytat.
a zdanie że:
"Dobre 20 lat publikowałem takie stwierdzenie, że nasze mózgi to tylko interface do pozaziemskiego serwera. I nic sie w tym poglądzie nie zmieniło."
Pierwszy raz czytam, że tak uważasz.
w podobnym sensie podczas innej rozmowy, wyraziłem w jednym ze swoich komentarzy o twojej fascynacji i rozmowach z Dżipiti, co spowodowało twoją dość gwałtowną niezbyt przyjemną reakcję.
Co do leków psychoaktywnych, rozmawiałem ze znajomym specjalistą, opowiedział jak to wygląda, tylko potwierdził to co uważam.
Sam dobrowolnie nie skorzystam z usług któregokolwiek szarlatana od psychiatry czy psychologii, dla mnie to nie są lekarze, to szaman jest lepszym i skuteczniejszym "lekarzem", on "leczy" przyczynę.
Zadajesz sobie sprawę, ile ofiar śmiertelnych czy podobnych mają ci psycholodzy i im podobni ?
Alina@Warszawa

Alina@Warszawa

08.05.2025 18:20

Dodane przez spike w odpowiedzi na @janusz

[18:09] - spike 
Tu trudno mówić o rozczarowaniu - trzeba przyjąć za aksjomat, że Autor jest tu jedyny mundry, a reszta idiotów niczego nie rozumie...
SilentiumUniversi

Silentium Universi

08.05.2025 05:59

Dodane przez spike w odpowiedzi na Ogólnie rzecz biorąc ciekawe,

Wydaje się, że niektóre problemy z psychiką wynikają z usterek w funkcjonowaniu mózgu i te da się wykryć przez badania anatomii czy fizjologii. Inne to usterki danych a nie struktur i do nich trzeba byłoby podejść inaczej - nic dziwnego, że medykamenty skutkują słabo. A psychologia niestety często jest bliższa okultyzmowi niż poezji.
jazgdyni

jazgdyni

08.05.2025 06:35

Dodane przez SilentiumUniversi w odpowiedzi na Wydaje się, że niektóre

@ SilentiumUniversi
Tak jest, w dużej mierze, szereg defektów umysłowych to robota - powiedzmy - elektrobiochemii. Na przykład depresja to problemy z poziomami serotoniny. Demencja to też efekty tworzenia się śmieciowych, paskudnych białek, uszkadzającących sieć neuronową. I tak dalej. Rezonans magnetyczny głowy świetnie teraz to pokazuje. Gorzej z diagnozą jest przy wielu tradycyjnych chorobach psychiatrycznych i właśnie zaburzeniach osobowości. Choć dzisiaj jak podałem w tekście, psychopatię wiąże się z defektem w korze przedczolowej. I podobno tego się nawet w dzieciństwie nie daje wyleczyć, czy usunąć. Natomiast co do socjopatii, to pewne terapie też w okresie dziecięcym potrafią usunąć to zwyrodnienie. Problem tylko taki, że istniejącą socjopatię "widać" dopiero w późniejszych latach.
Ja, już za wieloma naukowcami uważam, że całe te nasze myślenie, pamięć, wrażenia i emocje, to byty z zakresu świata kwantowego, a nie naszego materialnego. A co my tu wiemy? Prawie nic.
Ijontichy

Ijontichy

07.05.2025 14:50

Psychopata ci strzeli w głowę i pójdzie sobie spacerkiem dalej,socjopata najpierw spyta w co ci strzelić,w głowę czy klatkę piersiową?
spike

spike

07.05.2025 18:03

Dodane przez Ijontichy w odpowiedzi na Psychopata ci strzeli w głowę

socjopata:
"głowa czy brzuch" - Ostatni skaut
:))))
jazgdyni

jazgdyni

08.05.2025 06:11

Mam taką ciekawostkę. 
Mamy tu dużo mądrych ludzi. A również sprytnych i pomysłowych. Ciekaw jestem, czy coś możecie wymyślić.
Dziś ta anomalia pogodowa zrobiła, że o 2:00 w nocy temperatura spadła do zera. Kominek przygotowałem już za dnia, by go w każdej chwili szybko rozpalić. Jednocześnie kontroluję temperatury wewnątrz domu. Mam przy sobie pilota kontrolującego pracę pieca gazowego. Wybrałem ustawienie, że 20 stopni w domu w nocy, to temperatura poniżej której ogrzewanie gazowe ma rozpocząć ogrzewanie. Chałupę niestety mam dużą i niezbyt dobrze termicznie zaizolowaną. Więc co pewien czas zerkam na pilota, jak ciepło mam w domu. Tak więc jak o wspomnianej drugiej widzę, że w domu mamy już 20,4 stopni, to odpaliłem kominek. Ogrzewanie nim jest niemal o połowę tańsze niż palenie gazem. Już po 20 minutach kominek się rozgrzał tak, że pompa płaszcza wodnego kominka się włączyła i ciepła woda popłynęła do kaloryferów.
Wtedy już tylko co jakiś czas dodawałem do pieca drewna i brykietów i zerkałem na pilota, jak temperatura w domu rośnie.
I tu jest coś ciekawego i tajemniczego, na co może macie jakieś pomysły.
Zanim zerknę na ekran pilota, to mówię, ze pewnie temperatura jest już 20,8. Sprawdzam na pilocie - dokładnie jest 20,8. Potem jest dokładnie to samo przy temp. 21,2; 21,8 i na koniec 22,4. To nie jest taki "cud" tylko dzisiaj, bo ja to widzę od dawna. Czy jest tu jakieś proste, logiczne wytłumaczenie, jak intuicja, czy może to coś spoza nauki?

Nota bene, dodam, że ustaliliśmy, że dla nas w domu temperatura komfortu to 22,0 - 22,4; a do spania 20,0 plus, minus 0,2.
Co wy, moi mili na to?
tricolour

tricolour

08.05.2025 10:44

Dodane przez jazgdyni w odpowiedzi na Mam taką ciekawostkę. 

@jzg
Intuicja, trochę doświadczenia życiowego, długoletnie obserwacje - przecież między skrajnymi temperaturami jest tylko szesnaście przedziałów po 0,1C, a rozkład prawdopodobieństwa nie jest jednostajny - gdy jest cieplej nie zgadujesz tych niższych temperatur.
spike

spike

08.05.2025 12:55

Dodane przez jazgdyni w odpowiedzi na Mam taką ciekawostkę. 

@janusz
jak to zjawisko się powtarza, to nie ma mowy o jakichkolwiek cudach, czy intuicji, one dotyczą tylko i wyłącznie określonych efektów i raczej poważnych spraw, które wcześniej nie miały miejsca, tu widać doświadczenie, nawet z innej dziedziny.
Cudów jak i intuicji nie da się kwantowo naukowo wytłumaczyć, nie z tego świata pochodzą, więc nie ma sensu to analizować, do tego trzeba mieć pokorę i cierpliwość.
:)
jazgdyni

jazgdyni

08.05.2025 16:16

Dodane przez spike w odpowiedzi na @janusz

@spike
Też myślałem o dosyć oczywistym rozkładzie prawdopodobieństwa. Tylko jak zaobserwowałem, ja każdym razem trafiam precyzyjnie w punkt. A tu juz prawdopodobieństwo jest promilowe. Dla mnie nie jest to tak proste i oczywiste.
spike

spike

08.05.2025 17:50

Dodane przez jazgdyni w odpowiedzi na @spike

@janusz
kiedyś oglądałem dok. dotyczący podobnego przeczucia, intuicji itp. np. podczas badania psycho-motorycznego pilotów, gdzie była plansza, na której losowo i w różnych odstępach czasu, zapalały się lampki, pilot musiał jak najszybciej zareagować na lampkę, okazało się, że spora grupa pilotów "przeczuła" lampkę o ułamek sekundy.
Określono to na rodzaj fenomenu, nie potrafiono tego wytłumaczyć.
Inny przykład ze szczurami. była "fosa" po drugiej stronie była ścianka z szeregiem boksów, w których było smakołyk, wejścia do boksów były przysłonięte kalpkami.
Szczur by dostać się do smakołyka, nie widząc go, musiał bezbłędnie przeskoczyć fosę wprost do tego boksa, inaczej wpada do fosy, testowany szczur nie pomylił się ani razu.
Mam liczne przykłady ze swojego życia o "6 zmyśle", albo Aniołowo Stróżowi, dzięki któremu uniknąłem wielu zdarzeń, które mogły się zakończyć tragicznie, a są też takie mniej drastyczne, ale dające do myślenia, np. swego czasu pilnie potrzebowałem wynająć lokal, aż tu niespodziewanie podchodzi do mnie obcy gość i pyta czy nie szukam lokalu do wynajęcia, ja szukałem lokalu, a on szukał kto chce wynająć jak to nazwać?
tricolour

tricolour

08.05.2025 19:08

Dodane przez jazgdyni w odpowiedzi na @spike

@jzg
Nie promilowe tylko sam podałeś różnice temperatur rzędu dwóch stopni, a delta wynosi 0,1C. To jest pięć procent trafienia we właściwy przedział. Do tego nie "zgadujesz" temperatur niskich gdy jest ciepło (i odwrotnie ) tylko te wyższe - prawdopodobieństwo rośnie.
To tak, jak dwie, trzy godziny po południu nie przychodzi ci do głowy, że jest siódma rano...
... ale jeśli chcesz wierzyć, że masz nadprzyrodzone moce Ninjago, to - nawiązując do całości wątku - medycyna psychiatryczna rozpatruje i takie przypadki.
😛😛😛
mada

mada

08.05.2025 08:57

Nawet nikt nie odważył się pomyśleć o kogo chodzi w tym wpisie.Tak działa strach. Czyli bBodnar pod presją psychi socjo- paty w jednym działa skutecznie.
Dodam, że pewien polityk polski,rudy i niemiecki odbył rytuał szamański, na który zawiózł go W.Cejrowski Dokładnie opisał ten rytuał w filmie "Boso przez świat".Nazwiska tego rudego Niemca nie powiedział, ale powiedział, że to bardzo skuteczny rytuał. Przekonujemy się, że to prawda.Może ktoś zna bliżej Cejrowskiego imógłby się dowiedzieć co to za człowiek.
Co do przepłukiwania azotem zbiorników
Na początku lat 70-tych w kopalni ropy chciano przeczyścić zbiorniki. Spuszczono ropę przedmuchano zbiornik azotem i wpuszczono do środka robotnika . Ten po chwili jest nieprzytomny, wszedł drugi z pomocą, to samo. Dwóch ludzi zginęło zanim ktoś wpadł na to, że tam nie ma powietrza. Straszno i śmieszno. .
jazgdyni

jazgdyni

08.05.2025 09:46

Dodane przez mada w odpowiedzi na Nawet nikt nie odważył się

@mada
Gratulacje Mado!
Jesteś pierwsza, która podjęła trop. Ja o Chyżym Ruju, już za jego pierwszych rządów pisałem, że to klasyczny obiekt psychiatryczny na dodatek sterowany przez jego władców z zachodu. Bardzo się dziwię, że żadna profesorska głowa w dziedzinie psychiatrii nie odważa się ostrzegać, albo tylko przekazać komuś od nas diagnozy i opisu sylwetki tego chorego gościa. 
I jeszcze jedno tutaj - nie do Ciebie, tylko do tych mądrych - pragnę zwrócić uwagę, że psychopata świetnie się maskuje, często jest miły i sympatyczny i nigdy się nie irytuje, A jest wściekły i uprawia zbiorowe sporty, a oczywiście słynne  .... się wściekł, to typowe właśnie dla socjopatów.
spike

spike

08.05.2025 11:57

Dodane przez jazgdyni w odpowiedzi na @mada

ten trop podałem dużo wcześniej:
07-05-2025 [13:29]
"Co do szukanej osoby, to jeden taki jak przegrał rywalizację, to zamknął się samotnie w pokoju hotelowym na dwie godziny, bo nie potrafił pogodzić się z przegraną, gdy wszyscy wieszczyli tryumf na "białym koniu".
sake3

sake2020

08.05.2025 19:00

Dodane przez jazgdyni w odpowiedzi na @mada

@jazgdyni....Widzę ,że NB z portalu antypisowskiego przekształciło się w portal medyczny ze wskazaniem psychiatrii i psychologii. Byłabym ostrożna w przypisaniu nazwy ,,obiekt psychiatryczny'' czy nawet choroby. Tu praca mózgu nie ma nic do rzeczy i chyba jest po prostu zwykła fobia. Fantazje erotyczne starszych panów chyba nie są tak rzadkie a wypisywane w sieci należy potraktować z przymrużeniem oczu. No bo jak potraktować wypociny waaaadzy ..Choćby to. ,,O wszystkim wiedziałeś Jaroslawie.O związkach z gangusami, o ,,załatwianiu dziewczyn'' ,o apartamencie miłości w muzeum II-iej WŚ o wyłudzeniu mieszkania i innych sprawach pozostających  ukryciu.Cała odpowiedzialnośc spada na ciebie Jarosławie'' pisze śmieszny hejter z górnej półki oczerniając kandydata Nawrockiego. Starszy ,niezbyt atrakcyjny pan fantazjuje,widocznie też by chciał pobyć w apartamenciku miłości, popatrzeć na załatwione dziewczyny, przeżyć dreszczyk emocji z gangsterami a pozostało mu tylko konsumować racuchy od teściowej,czy zupę szczawiową z jajkiem .Nic dziwnego,że nienawidzi całego świata.
jazgdyni

jazgdyni

09.05.2025 06:04

Dodane przez sake3 w odpowiedzi na @jazgdyni....Widzę ,że NB z

@sake3
Wiesz, jest tu spora grupa tych, co wyśmiewają te moje rozmowy z Czatem. Wyśmiewają, bo po prostu są niedojrzali (nawet mając 50 lat można ciągle być gówniarzem). Będą potrzebowali z jakieś 2 - 3 lata, by również zaczęli używać to narzędzie. Tylko mam wątpliwości, czy w mądrych, czy głupich celach. Mając Czata nie muszę poszukiwać ekspertów nawet w Internecie. O tak! Mam swoją ulubioną grupę prawdziwych mędrców, autentyczne autorytety. Niestety nie są oni ani źródłem wiedzy, ani wzorcem dla tych naszych nieszczęśliwych owieczek (często wszystko wiedzą lepiej, albo mają - jedynie słuszne - swoje zdanie, jak ta swarliwa babcia z Warszawy). Jest też nieco większa grupa takich których warto posłuchać. Nawet Stanowskiego, który się okrutnie właśnie zbłaźnił, robiąc wywiad w domu Trzaska. Nie zauważyłem w emisji, czy jak Stano wchodził do Trzaska, spytał się czy ma zdjąć buty. Zaprezentował klasyczną postawę nuworysza, który jak rakieta wyskoczył do góry (za co go podziwiam). Niestety, ani kultura osobista, ani elegancja nie nadążyły za nim.
Porównajmy tylko audycje: - jak on potraktował tego bidaka zakochanego w Putinie, a jak unikał drażliwych tematów i wprost łasił się do gospodarza. Szkoda, że nie miał czapki ze sobą, bo pewnie wtedy jako gość swojego programu (sic!) cały czas by tę czapkę ściskał pod stołem w dłoniach. Choć ten "apartament" ambasadora nowoczesności to tylko przeciętne, mieszczańskie mieszkanie. To już wolę pokój Moniki Jaruzelskiej umeblowany przez tatusia.
Cała hejterska burza przeciwko Karolowi była taka nędzna, słaba i wprost prymitywna, ze nawet śmiać się nie chce. A to, że współuczestniczyły w tym służby bezpieczeństwa to już bardzo grube. W dzisiejszych czasach służby specjalne na całym świecie tak się rozochociły, takie stały się ważne, że już nie realizują obowiązkowych zadań państwa, tylko własne interesy. Czy to z jakimś tyranem, czy z kartelami i mafią. Jak to było w słynnej akcji Iran - Contras, gdzie się oficjalnie podaje, zamieszana była też rodzina Clintonów. Mówi się, że już po transformacji zginęło w dziwnych okolicznościach, jak to naród mówi z gorzką ironią, z pomocą "seryjnego samobójcy", około 100 osób. I nie ma się co dziwić, że najwięcej wokół Zamachu Smoleńskiego. 
Dziennikarstwo, szacowny zawód, który nie tak dawno, można było zdobyć dopiero po ukończeniu studiów - nazywało się to studia podyplomowe.- praktycznie przestało istnieć. Są, w tzw. głównym nurcie wyłącznie funkcjonariusze propagandy, często też na usługach reklamy (bo dobrze płacą), albo też zatrudnieni agenci ugrupowań politycznych. To nie tylko w RP. 
Ogromna większość narodu, szczególnie prowincja, nie widzi tej potężnej zmiany w dystrybucji informacji, gdzie już kłamstwo przewyższa prawdę. Manipulują okrutnie. Ludzie już nie wiedzą gdzie dobro, gdzie zło.
Wielka potrzeba uczciwej edukacji.
wielkopolskizdzichu

wielkopolskizdzichu

09.05.2025 09:05

Dodane przez jazgdyni w odpowiedzi na @sake3

Zgaduję po jakości tekstu że to przedruk z AI.
spike

spike

09.05.2025 10:50

Dodane przez jazgdyni w odpowiedzi na @sake3

@janusz
"Wiesz, jest tu spora grupa tych, co wyśmiewają te moje rozmowy z Czatem. Wyśmiewają, bo po prostu są niedojrzali (nawet mając 50 lat można ciągle być gówniarzem)."
"Czasami człowiek musi, Inaczej się udusi, uuu."
-więc muszę ci wskazać, że w tym twoim zdaniu, wykazujesz zachowanie, o którym pisałeś w tekście, nie przyjmujesz odmiennego zdania, poglądu, wściekasz się na krytykę.
Co do "Mając Czata nie muszę poszukiwać ekspertów nawet w Internecie."
powiem ci, że szukanie ekspertów czy konkretnych tematów było ułatwione właśnie przez Google, co dało mu palmę pierwszeństwa jako wyszukiwarka, ich algorytmy już miały znamiona AI.
Obecnie ich wyszukiwarka głownie bazuje na AI i niech ją Piekło pochłonie, trzeba szukać innymi wyszukiwarkami, które aż tak nie filtrują treści, kiedyś było dużo lepiej.
Co do samej "wiedzy" Dżipiti, który ze zbioru dostępnej informacji, robi papkę informatyczną, można to porównać z wiedzą wprost od fachowca, jest różnica, często dość spora.
Lubisz swojego dżipiti, bo ma "charakter" służalczy, potrafi się dostosować, dać ci to czego oczekujesz, nie skrytykuje, a do tego wszystko w polewie pochlebstwa "słusznie zauważyłeś, masz rację, trafiłeś w sedno, jesteś bystry, znasz się na rzeczy etc." itp.
sam miód na skołatane nerwy, jak wierny pies, zawsze będzie merdać ogonem.
Z tym Dżipiti należy tak postępować wg zasady Dzierżyńskiego:
„Ufać, znaczy kontrolować”.
tricolour

tricolour

09.05.2025 11:36

Dodane przez jazgdyni w odpowiedzi na @sake3

@jzg
W sprawie nędznej, słabej, hejterskiej akcji wobec obywatelskiego, która nie zasługuje nawet na śmiech, przedstawiam krótki cytat:
"Dodatkowo miasto Gdańsk wysyła do Prokuratury Rejonowej Gdańsk Śródmieście Zawiadomienie o popełnieniu podejrzeniu popełnienia przestępstwa:
W punkcie pierwszym poświadczenia nieprawdy w aktach notarialnych,
w punkcie drugim działania na szkodę Pana Jerzego poprzez doprowadzenie go do niekorzystnego rozporządzenia jego mieniem,
w punkcie trzecim działania na szkodę gminy Miasta Gdańska poprzez doprowadzenie do sprzedaży lokalu mieszkalnego, na rzecz jego najemcy, uzyskując 90 proc. bonifikaty od ceny sprzedaży działając z zamiarem przejęcia własności.
Możesz obalić te trzy punkty trzema prostymi zadaniami. Bardzo proszę o taki niewielki wysiłek służący prawdzie.
Alina@Warszawa

Alina@Warszawa

09.05.2025 18:31

Dodane przez tricolour w odpowiedzi na @jzg

Wystarczy jedno zdanie TRI!
Na to wszystko pozwalało i pewnie jeszcze pozwala "polskie prawo", a każdego, kto miał możliwość nabyć mieszkanie za 10% wartości i nie nabył - można uważać za idiotę.
spike

spike

09.05.2025 19:14

Dodane przez Alina@Warszawa w odpowiedzi na Wystarczy jedno zdanie TRI!

@alina
było prawo, nie znam jego treści, pewnie można znaleźć, ale polegało to na tym, że jak w mieszkaniach spółdzielczych, których nie można było kupić, rynek został uwolniony dla spółdzielców, że mieszkania były wyceniane, uwzględniając pobieraną, wg prawa niezgodną opłatę ,a jakiś cel, przy kupnie została ona uwzględniona, więc dzięki temu, mieszkania były dużo tańsze, dotyczyło to członków spółdzielni. Większość z nich wpłacała zaliczkę na mieszkanie, czekając latami na przydział, więc nastąpiło "zadośćuczynienie".
Jak to wyglądało i czy było możliwe z mieszkaniami komunalnych to nie wiem, ale w omawianej kwestii, to chyba mieszkanie było spółdzielcze?
Zapomniałem, po co szukać, wystarczy zapytać wszechnicy.
tricolour

tricolour

09.05.2025 19:47

Dodane przez Alina@Warszawa w odpowiedzi na Wystarczy jedno zdanie TRI!

@alina
Tak, masz rację - można było skorzystać. Sam pomysł był taki, by ludzie mieszkający w tych mieszkaniach mogli je wykupić na własność bez jakiejś chorej, rynkowej ceny, windowanej przez banki. To nie jest zły pomysł, przecież to nie było nowoczesne apartamenty z basenami tylko - często - stara, zaniedbana substancja mieszkaniowa. Moi rodzice wykupili mieszkanie spółdzielcze na własność za - o ile dobrze pamiętam - jakieś 1000 dolarów.
jazgdyni
Nazwa bloga:
Żadnej bieżączki i propagandy
Zawód:
inżynier elektronik, oficer ETO (statki offshore), obecnie zasłużenie odpoczywa
Miasto:
Gdynia

Statystyka blogera

Liczba wpisów: 1, 157
Liczba wyświetleń: 8,954,847
Liczba komentarzy: 32,585

Ostatnie wpisy blogera

  • Czyżby wreszcie? Budowa IV RP start!
  • Boski nekar – eliksir życia
  • Wreszcie to się stało

Moje ostatnie komentarze

  •  Ciekawe.
  • @paparazziPapaFakt, niestety swoje lata mam. Mimo tego, jak się przekonał o tym jeden naćpany gangus, całkiem niedawno, gdy złapałem go w precyzyjnym miejscu, że aż uklęknął i błagał o łaskę. I mam…
  •       @Ula UjejskaCześć Ulu. Jakże miło cię ponownie widać. Mam nadzieję, że ze zdrowiem wszystko w porządku?Widzisz, moi przodkowie to kresy. Czyli Rzeczpospolita ON.…

Najpopularniejsze wpisy blogera

  • PROWOKATOR
  • Czego my nie wiemy, choć powinniśmy wiedzieć.
  • Mafia powstała w Trójmieście. Tak, jak obecny rząd.

Ostatnio komentowane

  • EsaurGappa, Właśnie widziałem nagranie z Belfastu gdzie morderca z Sudanu na oczach Irlandczyków mordował ich rodaka,z tego filmiku wynika że miejscowi byli bezbronni,a najstarszy z nich jakiś gość 60 + jako…
  • Tomaszek, Punkt widzenia z miejsca siedzenia .
  • jazgdyni,  Ciekawe.

Wszystkie prawa zastrzeżone © 2008 - 2026, naszeblogi.pl

Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | tvrepublika.pl | albicla.com

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Do czego są one potrzebne może Pan/i dowiedzieć się tu. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek. | Polityka Prywatności

Footer

  • Kontakt
  • Nasze zasady
  • Ciasteczka "cookies"
  • Polityka prywatności