|
|
jazgdyni @Zygmunt Korus
Widzisz Zygmuncie, właśnie dochodzimy do hamletowskiego - być, albo nie być. I zapewniam, każdy uczciwy odpowie: - nie wiemy. Stoimy na rozdrożu, a Pan dał nam wolną wolę i tylko my sami możemy wybrać - czerwona, czy niebieska pigułka? Tylko nasza wewnętrzna argumentacja zadecyduje co wybierzemy. Nikt nas nie zmusi.
Tak więc jak niemal zawsze w życiu, nasze szanse są 50 : 50.
Zdrowia
Ps. Kto głupi, kto mądry? Czytaj kolejny felieton. |
|
|
Zygmunt Korus Pytanie o strach...
Szczepię się, bo się lękam o siebie w najbliższym czasie... Kiedyś to robiłem i żyję, więc czemu nie zaufać medycynie?
Nie poddam się iniekcji, bo nie ufam medycynie, bojąc się o swoje życie. W myśl mądrości ludowej, że czasem lekarstwo jest gorsze od choroby.
Ile jest sygnałów, kto zrobił lepiej?
Tyle samo.
A jak będzie w przyszłości?
Pożyjemy (lub nie), zobaczymy (lub nas spopielonych "zobaczą" innych, inaczej).
Zdrowia wszystkim życzę, i pamięci także (bo kto tam, nie tak przecież dawno, pomyślałby, że jakiś pawulon w karetkach będą wstrzykiwać za pieniądze w zmowie z firmami pogrzebowymi?; albo komuś przyszłoby (przyjdzie) do głowy, że BigFarma-cja dogadała się profitowo z rządami w sprawie obniżania kosztów emerytalnych...?). Itd, itp.
Zatem kto głupi, kto mądry?
|
|
|
Dark Regis @jazgdyni coś o tym wiem, bo u mnie takich na pęczki. Na przykład Solidarność w szkole zakładała pani, która w latach pięćdziesiątych była stalinowcem i to we stopniu sekretarza (co najmniej dużego miasta, o ile nie wojewódzkiego) gdzieś na wschodzie Polski, a po czystkach w aparacie znalazła się w podobnym położeniu jak Michnik z Kuroniem. jej syn skończył KUL, gdzie był szefem NZS, a potem w początkowych latach 90-tych dostał w nagrodę radio, gazetę, nawet telewizję regionalną, taką "eSkę" oraz firmę z szemranymi kancikami w ząbek czesanymi. Pan Surmacz albo pan Budzyński mógłby dużo więcej powiedzieć jakimi to kancikami. Dlatego od zawsze kariery postsolidarnościowe i postenzetesowskie śmierdzą mi komunistyczną wojskówką i lokalnymi układami komunistów ;) |
|
|
jazgdyni @M1t
Marku
Zacytowałeś bardzo mądre rozumowanie. Co mnie cieszy, bo oznacza, że wielu nadal jest zdolnych myśleć nieschematycznie i twórczo. Bo tu potrzeba pewnego zrozumienia na wielu poziomach. Postaram się pokrótce wytłumaczyć.
Matematycy z Uniwersytetu Warszawskiego ciężko pracują nad predykcją rozwoju epidemii u nas. Dosyć trafnie im to wychodzi. Pewności nie mam, ale wydaje mi się, że już są na tyle nowocześni, że stosują do tego matematyczną teorię chaosu. Bo nikt z mądrych i przyzwoitych naukowców nie ma wątpliwości, że dynamika pandemii jest właśnie przejawem deterministycznego chaosu. Dokładnie tak - a nie dynamiką liniową, a także nie, całkowicie nieobliczalnym zjawiskiem losowym, lub mądrzej stochastycznym, wyłącznie opartym na teorii prawdopodobieństwa. Takie modelowanie w funkcji czasowej pozwala ze sporą dokładnością uzyskać prognozę na pewien niedługi odcinek czasu. Zresztą rezultat zobaczymy teraz, w tym przedwielkanocnym tygodniu, gdzie już z modelu wyliczono, że zakażenia nadal będą niebezpiecznie rosły.
Większość świata naukowego, a za tym także ludzie z odpowiednim wykształceniem, porusza się w prostoliniowym obszarze zjawisk stricte newtonowskim. Tak dotychczas prowadzano wojny, a jak było coś dziwnego, to mówiono - <przypadek sprawił>...<traf tak chciał> i pozamiatane. I ponieważ tak myślą i działają, to będą popełniać masę błędów. Jak ten przykład z 85 letnim seniorem, którego klasyczny szpital może zabić (babcia mojej żony została na parę dni umieszczona w szpitalu na okulistyce w celu prozaicznego zabiegu i zmarła wkrótce tam na zapalenie płuc). Nieumiejętność uwzględniania praktycznie bardzo małych i wydaje się nieistotnych warunków zewnętrznych, jak ten przysłowiowy trzepot skrzydeł motyla w Amazonii powodujący huragan w Tokyo, powoduje generację przeróżnych błędów, tutaj decyzji, których nie da się uniknąć. Nie ma jeszcze takiego, który by to wszystko ogarniał, czyli stał się pewnego rodzaju wyrocznią. Więc błędów, pomyłek i oszustw będzie dużo, bo świat właśnie taki jest. Niezależnie od tego, czy prof. prof. Horban, czy Simon reprezentują interesy wielkich koncernów, a prof. Rejdak nie myli się, że Amantadyna jest tu cudownym remedium.
Z tym deterministycznym chaosem oczywiście musi być związany totalny bałagan informacyjny, w którym tylko pewna, nieokreślona część jest dezinformacją.
Pozdrawiam |
|
|
wielkopolskizdzichu Będzie przekładaniec. Makowicki/Martyniuk/Makowiecki/Martynik. Łzy na przemian z kleksami.
Misyjna rola mediów. |
|
|
jazgdyni @Lech
Świetnie! Jak wreszcie zaczniemy wygrywać - optymistycznie spodziewam się w maju - ludziom koniecznie trzeba dać coś mądrego i wzruszającego ku pokrzepieniu serc i uspokojeniu umysłów.
Życzę najlepszych kontraktów i wielkiej widowni. Kurski się w końcu do Ciebie przekonał? |
|
|
Lech Makowiecki Januszu! W temacie Mojżesza jestem na bieżąco. Przymierzamy się do wystawienia (na początku czerwca br) widowiska muzycznego pt. DEKALOG wg moich autorskich ballad. Nie ma bowiem bardziej uniwersalnego kodeksu człowieczeństwa niż tych dziesięć boskich nakazów i zakazów, choćby szanuj rodziców, nie kradnij, nie kłam, nie zdradzaj żony, nie zabijaj... Zgodzić się z nimi muszą wszyscy przyzwoici ateiści (a przecież takich jest - mam nadzieję - większość). W dobie zdominowanej przez anty-dekalog (czyli jedno przykazanie: "róbta co chceta") - może to być projekt wielce "kontrowersyjny"... :))) |
|
|
jazgdyni @Imć Waszeć
Sprawa rozdmuchana przez wredną kobietę 10 lat temu. Tu widać, jak głęboko agentura sięga.
Tak - "zionąłem alkoholem". Popijam wina do kolacji regularnie, a w piwnicy mam sporo dobrych roczników. Natomiast nie uczestniczę w imprezach alkoholowych, jak to w zwyczaju mają pewne małżeństwa. Uniesieni fałszywym honorem bogacze, chwalący się publicznie wakacjami na jachcie na wyspach greckich, czy nurkowaniach w Morzu Czerwonym, nagle stanęli wobec faktu, że muszą zapłacić tyle ile zażądałem. Może dlatego, że napisałem, jak żona kazała mi tę profesjonalnie dobrą, lecz kompozycyjnie nieciekawą miniaturę wyrzucić do kominka, na co odparłem, że oddam każdemu nawet za 100 zł. A tu taki klops - Kamiński żąda tysiąc, czyli bez grosza zysku. Więc chciwi ludzie się wściekli, a bogobojna katoliczka wysmażyła okolicznościowy paszkwil. Dziady z WSI mają w moim temacie całkiem grubą teczkę. Jak trzeba, to tym drobnym zadaniowcom i manipulantom udostępniają odpowiednie materiały. I prawdziwe i te w większości fałszywe.
Ta robota, fałszywych bohaterów, a w rzeczywistości beneficjentów zyskujących na micie Solidarności, dzisiaj zaciekłych wrogów prawicy, wlecze się od wielu lat. Dobrze się pourządzali, chodzą w nimbie zasłużonych, choć faktycznie to mali ludzie z wielkimi kieszeniami. Jak widać, współpracujący z takimi pachołkami Kremla, jak ten tutaj Pejs. |
|
|
Pers Imć giermek przybiegł z odsieczą? :))) |
|
|
Dark Regis Obraz 800zł + ramy 200zł = 1000 zł. Czy coś się w rachunkach nie zgadza? ;)
PS: Sorry, ale musiałem zareagować, bo po prostu nie trawię peowszczyzny, czyli rozdmuchiwania ognia ze zgniłych liści.
youtube.com |
|
|
Pers tyzgdyni
To o "trzęsących się rękach"
HISTORIA CZŁOWIEKA BEZ HONORU
"Mąż zażądał tylko, aby p. Kamiński zdjął i zachował sobie złocone ramy oraz przeliczył wręczaną kwotę, bo mu nie ufa.
P. Kamiński zionąc alkoholem, odparł przeliczając, że to chamstwo, a kiedy odwróciliśmy się i odeszliśmy, strzelił drzwiami."
Źródło: niepoprawni.pl
Całkiem fajna historia, tyzgdyni, bardzo pouczająca :)))
|
|
|
jazgdyni @Admin
O poranku Pejsik może być niewiarygodny. Często ręce mu się trzęsą i ma zwidy. Oczywiście pomylił - chodziło o niepoprawnych. |
|
|
Anonymous Nie teoria względności tylko oczywistość podstawowej wiedzy o budowie i funkcji człowieka i wirusa.
Na ten sam temat pojawił się raport "Ani jednej łzy. Ochrona zdrowia w pandemii" dr Basiukiewicza na portalu WEI"
wei.org.pl
"Pozytywny wynik testu PCR wyrzuca pacjenta poza obieg medycyny, gdyż pacjent w momencie uzyskania takiego wyniku w praktyce traci możliwość diagnostyki. (…) Izolowanie 85-latka na oddziale covidowym na podstawie samego wątpliwego wyniku testu naraża go zupełnie niepotrzebnie na zakażenie wirusem SARS2 (część wyników jest fałszywie dodatnia z rożnych przyczyn, np. kontaminacja na każdym etapie od pobrania do nastawienia PCR) i zgon (ok. 15–20% ryzyko śmierci) oraz na mniej korzystny przebieg procesu diagnostyczno-terapeutycznego. Nie wiadomo, ile jest takich przypadków w Polsce i na świecie, że pacjent zupełnie niepotrzebnie przekazany na oddział COVID ulega zakażeniu."
Dodam: ulega zakażeniu nie tylko wirusem topowym ale resztą drobnoustrojów, często o charakterze flory szpitalnej, czyli agresywnej i opornej jednocześnie.
albo
"W sytuacji braku zasobów szczepionkowych oraz udokumentowanego dobrze niskiego ryzyka re-infekcji w ciągu kilku miesięcy po zakażeniu cała populacja osób, które przechorowały COVID-19 wraz z osobami, które o tym nie wiedziały, ale w ich surowicy znajdują się swoiste przeciwciała anty SARS-CoV-2, powinna zostać zasadniczo wyłączona z programu szczepień przynajmniej do czasu zebrania danych klinicznych na temat długości odporności po zakażeniu."
Dodam, że długość odporności na koronawirusy nie musi być wieczysta z prostego powodu, że one mutują jak np. grypa, więc nie ma odporności danej na nie na zawsze niezależnie czy poszczepiennej, czy w wyniku kontaktu z nosicielem lub chorym.
I.t.d. jakiegokolwiek aspektu by nie dotknąć to wychodzi globalna dezinformacja, panika i dezorganizacja normalnej medycyny pod pretekstem zarządzania kryzysowego. |
|
|
jazgdyni Brawo, brawo agencie!
Słyszałem, że awansowali do tajnego kaprala. Za czujność i jak powiedział Kulomiotow - psi węch.
Uzupełnię ci - 07:12 - 07:14 - zrobiłem siku. Dalej, no wiesz co, bez zmiany miejsca 07:15 - 07:30 (czytałem książkę). 07:45 - 08:40 - gorąca kąpiel z pianką (czytałem książkę); 09:00 - 09:20 lekki, ale pyszny posiłek. 09:30 - 10:15 trzecia już kawa i takie tam. 10:30 - 11:10 - parę stron o BK.
To kotku - kiedy poprawiłem NB na NP? Oj, umknęło ci nieboraku. Stakana nie budiet. I co ty będziesz pił? Rysiek wyrzucił. Anula nie skora, Żona przegnała. Dzieci plują na sam widok.
Ech... radina... |
|
|
Pers tyzgdyni
Nie dość, że mitoman i grafoman to jeszcze mały kłamczuszek... :)
Notkę wkleiłeś na niepoprawni.pl o 6:59 a ja mój komentarz o 11:07 i było tak jak podałem. Zresztą cały czas tak jest.
Starczy kliknąć.
A "czujne oko" to była twoja ksywka na NEon24 po tym jak cię wyrzucili :)
profesor.neon24.pl
Kompromituj się dalej, popatrzę z rozkoszą :))) |
|
|
jazgdyni @Lechu!
Byłbym niesobą, gdybym antagonizował się i wzburzał, czy coś, jakąś różnicą zdań z Tobą. Właśnie przez te różnice, te ciągle nieumarłe indywidualizmy, świat jest taki piękny.
Ja to mam codziennie od 50 lat z żoną. Ile razy mówimy - ja swoje, a ty swoje. I jak przez to ciągle się kochamy. Czy Ty pomyślałeś, jaki byłby świat, gdybyśmy wszyscy mieli takie same mózgi i te same myśli? Tylko się wtedy pochlastać.
Pamiętam o Twoich inżynierskich korzeniach. Ale, jak piszesz przez trzy lata nie połamiesz koła tak, że zrobisz z niego kwadrat. Do tego trzeba niemal całego życia.
Zdrowia w radości i pokoju.
Ps. Nic o Mojżeszu? |
|
|
jazgdyni @Admin
Witam
Tenże zawodowy talib, w ramach obowiązków służbowych stalkinga, biega po internecie i śledzi i pilnuje jak to oni nazywają, figurantów. Gdy umieściłem na niepoprawnych.pl tekst, gdzie zamiast skrótu NP, umieściłem NB, to sobie tak powisiał dobrych parę minut. To wtedy Czujne Oko (i ucho) Służb Wiadomych, musiał w tym dosłownie okamgnieniu, to odnotować, zrobić pewnie zrzut i wpisać do notesu. Oczywiscie, szybko poprawiłem błąd i od dawna już jest dobrze. Więc Szanowny Adminie, przepraszam za zamieszanie spowodowane przez nadgorliwego agenta, bo faktycznie to ja przez chwilę byłem powodem jego orgiastycznego podniecena (obawiam się, że zabrudził spodnie),
Pozdrawiam |
|
|
Lech Makowiecki Januszu drogi! Jak wiesz nie jestem typowym humanistą. Fakt, w zawodzie inżyniera pracowałem tylko trzy lata... Ale pamiętam jeszcze co to logika, rachunek prawdopodobieństwa i statystyka. Gdy wiele lat temu przeczytałem książkę "Wojna o pieniądz" Song Hong-Binga - zastanawiałem się, czym to wszystko się skończy. I chyba już się domyślam. PS Wiesz, że Cię lubię i szanuję. Masz w sobie wiele z śp. "Seawolfa", którego zdroworozsądkowych i skrzących się humorem analiz bardzo mi dziś brakuje. Spróbujmy zatem różnić się pięknie. Poczekajmy te pięć lat, a wszystko samo się wyjaśni... Tak mniemam... I jeszcze jedno: strach nie jest najlepszym doradcą... Zwłaszcza strach przed śmiercią... Zaciera zdolność chłodnej kalkulacji... A zatem - cytując klasyka: Nie lękajcie się! :))) I jeszcze jedna uwaga na koniec: to o czym teraz rozmawiamy nie ma nic wspólnego z poezją... Jeśli już, to z hamletowskim pytaniem: "Być, albo nie być"... |