|
|
Dark Regis Tu nie chodzi o to kto tam pracował. To typowa manipulacja odwracająca uwagę od meritum, bo równie dobrze jakiś Europejczyk lub Amerykanin może w Chinach pracować na rampie kolejowej z koksem, albo w budce z hot dogami. Z takiej budki też duuużo widać.... Tu chodzi o to, co oznaczają te tajemnicze znaczki "P4" i w jaki sposób jest to (rzekomo) egzekwowane i realizowane w praktyce. Co to w ogóle znaczy, że laboratorium ma taki znaczek, bo raczej nie to, że "rząd danego kraju ma wgląd we wszystko i ostateczny głos we wszystkim". Na więc co to do ku... nę... znaczy? Jeśli jeszcze coś w ogóle znaczy. Jeśli nic nie znaczy, to każdy kraj eksportujący laboratoria wirusowe, taki jak Francja, powinien zostać oskarzony o terroryzm. |
|
|
Pers Czterech ministrów spraw zagranicznych odwiedziło miasto Guiyang w południowych Chinach: trzech z Europy Wschodniej (Serbia, Polska, Węgry) i jeden z Dalekiego Zachodu (Irlandia).
Do tego dochodzi niedawna podróż szefa chińskiej dyplomacji Yang Jiechi do Słowenii i Chorwacji. Podsumowując, jest to demonstracja, że nie istnieje i nie będzie wkrótce jednolitej europejskiej idei tego, czym Chiny są dla Europy: zbawieniem i szansą na przyszłość czy straszliwym zagrożeniem.
Maraton dyplomatyczny w Guiyang jest niewątpliwie odpowiedzią jednych Europejczyków na szaleństwo innych. Kluczowym punktem w tej sprawie jest głosowanie w Parlamencie Europejskim w połowie maja za bezterminowym odroczeniem ratyfikacji Globalnej Umowy Inwestycyjnej UE-ChRL.
Chiny od jakiegoś czasu współpracują z dwoma organami europejskimi, a mianowicie zarówno z UE, jak i organizacją współpracy z Europą Środkowo-Wschodnią, znaną jako „17+1”. Spotkania w Guiyang faktycznie pokazały, że Parlament Europejski i UE w ogóle mogą mówić, co chcą, ale mechanizm 17+1 będzie żył swoim życiem, pomimo prób podważenia go lub przynajmniej zredukowania do „17”.
Litewski minister spraw zagranicznych Gabrielius Landsbergis oświadczył, że jego kraj wycofuje się z „17+1” i doradza innym, by zrobili to samo. Otrzymał dokładne instrukcje z Waszyngtonu.
Gdyby Europa była żywym organizmem to diagnoza brzmiałaby: seryjne samobójstwo. Wewnątrz tego organizmu jest coś, co nigdy nie przegapi żadnej okazji do zniszczenia swojej gospodarki. Nie tylko w USA, ale także w Europie trwają próby powstrzymania Nord Stream 2 poprzez pozbawienie jej taniego gazu co zwiększa konkurencyjność europejskich produktów. Podobne mogą być ekonomiczne konsekwencje kolejnej blokady Białorusi. Te same refleksje pojawiają się w odniesieniu do integracji z Chinami, dziś prawdopodobnie główną gospodarką światową.
Chiny stały się głównym partnerem handlowym UE wyprzedzając Stany Zjednoczone. Jest to obrót rzędu miliarda euro dziennie. Oczywiście reakcja USA na tę sytuację jest taka sama, jak w przypadku Nord Stream: odzyskanie przywództwa i przygwożdżenie Europejczyków poprzez uzależnienie ich od siebie. Ale to jest Ameryka. A kim są ci ludzie w Europie, którzy nie mają problemu z promowaniem niekorzystnych ekonomicznie rozwiązań dla siebie i swoich sąsiadów? |
|
|
Pers niezalogowany
//Teraz do roboty zagonili nawet internetową psiarnię Kremla.//
A kto należy do tej "psiarni Kremla"?
(ty chyba nie bo należysz do filosyjonistycznej "psiarni" :) |
|
|
Pers niezalogowany
//Kremlowskie służby tworzą portale i "oddolne grupy obywatelskie" w wuelu krajach i w wielu językach.//
Oczywiście! Może nie na taką globalną skalę jak służby amerykańskie czy izraelskie ale też nie śpią :))
Rosja to w końcu poważne państwo :))
Twój problem polega na tym, że na wszystko masz ciągle jeden i ten sam argument. Stajesz się nudny.
W sumie nie wiem dlaczego jeszcze tracę na ciebie czas?...
|
|
|
Pers A to z holenderskiego portalu vrijspreker.nl (Też z pewnością "kremlowska jaczejka" :). Za zbigniew1108.neon24.pl
"Pętla nielogiczności zaciśnięta na szyjach twórców plandemii
Linie lotnicze pilnie współpracowały z rządami i międzynarodowym zespołem koronacyjnym, aby promować paszport szczepień pod hasłem „bez szczepienia, bez lotów”.
I to zadziałało, ponieważ bojaźliwi i naiwni cnotliwi obywatele szybko dali się wykorzystać jako króliki doświadczalne „tylko po to, by pojechać na wakacje”.
Można powiedzieć, że wypróbowana i przetestowana metoda typu „kij i marchewka”, ale był pewien problem.
W tej chwili linie lotnicze prowadzą konsultacje na temat zaszczepionych klientów i dużego ryzyka wystąpienia zakrzepów krwi w wyniku eksperymentalnej surowicy mRNA. Polityka linii lotniczych od wielu lat głosi, że osoby o podwyższonym ryzyku powstania zakrzepów mogą latać tylko pod ścisłym nadzorem.
Zaleca się, aby osoby te nie latały, chyba że w sytuacji zagrożenia życia.
Na pewnej wysokości masz większe ryzyko powikłań, udaru, zakrzepicy lub zawału serca, jeśli jesteś na nie podatny.
Mamy teraz informacje potwierdzające, że każdy, kto dostaje zastrzyk ( bez względu na markę ), ma problemy z krzepnięciem i krwawieniem jako jedną z głównych reakcji.
Wszystkie te reakcje są podobne do istniejących ograniczeń w tym obszarze.
Linie lotnicze omawiają teraz swoją odpowiedzialność i co zrobić z zaszczepionymi, ponieważ nie mogą latać, ponieważ jest to zagrożenie dla zdrowia.
Te dyskusje dopiero się zaczynają , ale wygląda na to, kto jest szczepiony nie będzie mógł latać .
Z kolei niezaszczepieni będą mogli spokojnie wejść na pokład .
Tak więc linie lotnicze czują się nieźle popieprzone przez ten stan rzeczy.
Ich rynek lotów służbowych i wakacyjnych znacznie się kurczy.
Ta wielka strata – po klęsce związanej z blokadą – została stworzona przez kogoś innego. Ten ktoś jest też odpowiedzialny za łamanie praw człowieka, łamanie Kodeksu Norymberskiego i niszczenie gospodarki.
Jeśli linie lotnicze chcą przetrwać, będą musiały podjąć kroki prawne przeciwko tym, którzy im to narzucili.
Oznacza to wskazanie osób i organizacji oraz pociągnięcie ich do odpowiedzialności za ogromne szkody, jakie zostały i będą spowodowane przez ich działania"
|
|
|
Pers Imć Waszeć
// zamiast "dochodzenia do prawdy" obrano drogę "usuwania z mediów nieprawdy"//
Tę metodę z powodzeniem stosowali bolszewicy w Rosji sowieckiej. W razie potrzeby wycinali ze zdjęć niewygodne osoby.
Prawda dla medialnych demiurgów jest pojęciem abstrakcyjnym i relatywnym.
Ważne jest to co w danym momencie przekazują mendia bo przeciętny odbiorca nawet nie pamięta co te same mendia mówiły kilka dni wcześniej. |
|
|
Dark Regis Tu już nawet nie ma co dyskutować, bo zamiast "dochodzenia do prawdy" obrano drogę "usuwania z mediów nieprawdy". Skutecznie usuwać nieprawdę można jedynie wtedy, gdy albo zna się prawdę, albo gdy chce się przeforsować g-prawdę. I tyle w temacie. |
|
|
Pers niezalogowany
//Na pewno da się znaleźć setki projektów, w których naukowcy z różnych krajów, także z Polski, pracują nad jednym projektem w danym miejscu//
To właśnie napisałem więc w czym problem?
Sam fakt, że w Wuhan nie pracowali wyłącznie Chińczycy a projekty finansowane były przez USA dowodzi, że wszelkie oskarżenia o WYŁĄCZNĄ winę Chin są kłamstwem.
Jesteś nielogiczny. |
|
|
Niezalogowany "w tej strukturze pracował zespół amerykańskich i francuskich kolegów u boku chińskich naukowców, a badania laboratoryjne były finansowane przez Stany Zjednoczone"
Śmieszny widok: ruskie trolle zagonione przez Centralę do roboty na rzecz chińskiego sponsora :) Rosja już zupełnie straciła moce geopolityczne, skoro musi robić za rzecznika prasowego wyraźnie silniejszych Chin.
Na pewno da się znaleźć setki projektów, w których naukowcy z różnych krajów, także z Polski, pracują nad jednym projektem w danym miejscu. Bo czego nie wie ani ruski troll ani łykający jego bajki ciemniak w sieci, to fakt że współpraca międzynarodowa naukowców jest standardem od XIX wieku i nakładanie na to geopolitycznych lub spiskowych kalek jest głupotą. |
|
|
Pers Notka ałtorazgdyni jest klasycznym przykładem dezinformacji.
Brak JAKICHKOLWIEK odniesień do faktów i ludzi w nich uczestniczących. To stek "przemyśleń" mających poprzeć oficjalną propagandę korporacyjnych mediów.
Ma to za zadanie mieszanie w głowach już i tak skołowanym Polakom z poziomu blogerskiego, który z definicji powinien być bardziej wiarygodny.
Czyim agentem jest Kamiński? (neokon, jak sam o sobie pisze) |
|
|
Zbyszek Trzeba mocno uważać, co się pisze w danym temacie, bo jeszcze ok miesiąc temu za napisanie, że wirus SARS-Cov-2 został stworzony przez człowieka w laboratorium można było zostać uznanym za głupca, szkodnika, foliarza, dostać usunięcie publikacji albo i ban na facebooku. Zabronione były stwierdzenia, że:
"COVID-19 is man-made or manufactured"
Teraz kluczowe jest zakopanie raportu pana prof. Montmoliego z uniwersytetu w Sienie, który twierdzi, że w krwi pacjentów z Lombardii pobranej w PAŹDZIERNIKU 2019 były przeciwciała przeciw SARS-CoV-2. No tego to już trochę za wiele. Wysłał nawet swoje próbki do Roterdamu czy gdzieś tam. Jednym słowem, po wypowiedzi laureata nagrody Nobla, że wirusa zrobili ludzie, w laboratorium, trwa ostra praca nad wskazaniem KTO to zrobił i wypuścił.
O raporcie Montomoliego
about.fb.com |
|
|
rolnik z mazur Waldek Bargłowski @ jaz
Najlepszym przyjacielem państwa jest silna armia. To zdaje się stary Fritz tak twierdził i mual rację. Co do Kowida to gdyby go nie było to trzeba by go wymyślić. Najbardziej uderzające jest to, że zdaje się rozsądni ludzie dają się tak bezczelnie manipulować ale psychologia zna ten fenomen znakomicie. Pzdr
|
|
|
Anonymous Źródłem są od roku nasze komentarze na Naszych Blogach. To przestało mieć znaczenie z chwilą gdy fakty zastąpiono propagandą.
Nawet dzisiejsza niezależna podaje obok siebie:
"zaszczepionych: 21174546
+620834"
i
"Ponad 7,3 mln osób zaszczepionych "
Już przestałem linkować wielokrotnie, bo jak linkowałem to byłem "dostawcą spamu". |
|
|
Pers Imć Waszeć
A po co?
Dla pewnej grupki ograniczonych każde źródło jest "niewiarygodne" jeśli nie potwierdza ich tez.
Jeśli ktoś nie zgadza się z tym co piszę niech udowodni mi kłamstwo albo manipulację. Ale jeszcze taki się nie znalazł, ograniczają się do insynuacji, inwektyw i bezpodstawnych oskarżeń.
Cieniasy propagandowe. |
|
|
Dark Regis Pers, zawsze trzeba podawać źródła, bo ludziska nie dowierzają oczom, że to powyżej mówią republikanie w senacie USA. Tak pośrednią drogą powstaje jakaś uboga hybrydowa propaganda, że to niby Chińczycy jątrzą i chcą wykończyć biednego Bidena lub Fauciego, czyli naszych sojuszników. ;)
CNBC: cnbc.com |
|
|
Anonymous Nie wiedziałem, że ktokolwiek wierzył w tatara z nietoperza. Od początku, a nie od wczoraj, wiadomo było, że to wirus laboratoryjny. Jego szlak bojowy prowadzi z laboratorium w Północnej Karolinie do wybudowanego przez Francuzów laboratorium w Wuchan. Druga istotna informacja była taka, że wirus sarcov19 ma sekwencje świadczące o manipulacjach laboraorjnycha. Kolejna była podawana przez jednego z Noblistów, że ma wbudowany fragment wirusa HIV. To informacje z wiosny 2020. Zostało to potwierdzone doświadczalnie bo jak dowiedzieliśmy się jesienią w Australii wstrzymano doświadczenia nad szczepionką gdy u badanych pojawiły się przeciwciała anty-HIV.
Co więc odkrywczego w tym doniesieniu?
Istotne jest, że wirus nie działa sam. Potrzebuje do działania ludzi. I nie chodzi o namnożenie informacji RNA tylko o namnożenie dezinformacji propagandy i wdrożenie totalitarnych działań. Chiny mogły eksperymentować z użyciem wirusa u siebie ale nie mogły wywołać globalnej pandemii bez kolektywnej współpracy rządów i administracji posłusznych globalistom. Zupełnie jak w wypadku epidemii migrantyzmu nie udałaby się gdyby tratwowa akcja Sorosa trafiła na normalne, praworządne reakcje władz i administracji państw.
Dlatego skupianie uwagi na Chińczykach jako jedynych sprawcach odwraca uwagę od tego w jakim układzie globalnym dokonuje się pandemia. Może Bil Gates ma skośne oczy ale na Chińczyka nie wygląda. |
|
|
Pers //usunąć ewidentnych agentów, jak już teraz wiemy, chińskich.//
No paczPan... Jeszcze wczoraj byłem "ruskim agentem" a dziś "chińskim".
To "awans" w hierarchii czy raczej degradacja?
:)))))))))))))
Czyim agentem jest tenzgdyni? |
|
|
Pers tenzgdyni
Brak ci argumentów? :))))))))))))))
Nic nowego. |
|
|
Pers //Od dawien dawna nie wierzymy Chinom, bo notorycznie kłamią i oszukują we wszystkim co się da.//
//Chiny świadomie i z premedytacją zaatakowały świat używając zjadliwego wirusa i powodując pandemię?Kto się odważy by postawić w końcu kropkę nad "i" i publicznie to oświadczy?//
Joe Biden nakazał 18 agencjom wywiadowczym szpiegować Wuhan i Pekin i przynieść mu rozwiązanie problemu w ciągu 90 dni, czyli zademonstrowanie, że wirus jest „chiński”, a być może nawet zaprogramowany lub, w najlepszym razie, uciekł naukowcom. Nie mówiąc już o tym, że w tej strukturze pracował zespół amerykańskich i francuskich kolegów u boku chińskich naukowców, a badania laboratoryjne były finansowane przez Stany Zjednoczone. To naprawdę dziwne, że jeśli wirus „uciekł” z laboratorium w Wuhan, poza chińskimi „wspólnikami”, amerykańscy i francuscy „kontrolerzy” go nie zauważyli.
„Wojna szpiegów” właśnie się rozpoczęła, prezydent „domaga się” dossier w ciągu 90 dni i oczywiście chce precyzyjnych oskarżeń przeciwko Chinom. Chińczycy ze swojej strony są przeciwni, twierdząc, że przeprowadzono już dwa dogłębne śledztwa. W końcu WHO na zakończenie śledztwa w Chinach stwierdziła, że „ucieczki Covid-19 z laboratorium w Wuhan są bardzo mało prawdopodobne”. Rzecznik chińskiego MSZ, Zhao Lijian, powiedział: „Pamiętajcie, co powiedział Mike Pompeo: "byłem dyrektorem CIA i mogę wam powiedzieć, że kłamaliśmy, oszukiwaliśmy, kradliśmy".
Ale co by było, gdyby cel Bidena i jego administracji był inny? Rząd chiński posiada znaczną część długu USA. Przez lata faktycznie finansował Stany Zjednoczone, kupując ich górę obligacji i bonów skarbowych. Zgromadzili w swojej kasie 1,2 biliona dolarów, które rzucone na rynek zaorały by dolara.
Gdyby Biden mógł obwinić Chińczyków za globalną katastrofę pandemii, mógłby starać się wykorzystać kartę finansową: anulujmy dług z tytułu obligacji i zawrzyjmy układ w sprawie pandemii. Co do reszty uzgodnimy warunki współistnienia, a może i współpracy.
Czy tak się może stać – a na razie jest to oczywiście fikcja polityczna – nie da się przewidzieć. |
|
|
jazgdyni @Admin
Czy mógłbym prosić, aby przy tym tekście usunąć ewidentnych agentów, jak już teraz wiemy, chińskich.
Spraw polskich trzeba bronić zdecydowanie, a nie pozwalać onucom hasać jak chcą. |
|
|
Pers Proceder uprawiany w Wuhan nie był pierwszym.
Anthony Fauci i Francis Collins publicznie promowali i wspierali niebezpieczne badania nad wirusami od czasu ogłoszenia pierwszych takich eksperymentów w 2011 roku. Takie badania, które mają na celu zarażenie wirusami nowych gatunków ssaków, a nawet ludzi. Fauci od dawna twierdzi, że głównym sposobem reagowania na epidemie jest produkcja szczepionek i innych leków na tę chorobę. To doprowadziło go do forsowania kontrowersyjnych badań nad wirusami powszechnie uznawanymi za wysoce niebezpieczne, nawet bardziej niż poprzednie badania, które doprowadziły do epidemii i pandemii.
Badania miały na celu pobranie wirusów zwierzęcych od nietoperzy, ptaków i innych nosicieli wirusów innych niż ludzie i zmodyfikowanie ich genetycznie, aby zmienić ich mechanizm działania, pozwalając im stać się zakaźnymi dla innych gatunków zwierząt, w tym ludzi. Badacze medyczni wielokrotnie wyrażali zaniepokojenie takimi eksperymentami, argumentując, że mogą one przypadkowo wywołać nowe pandemie.
Ta nowa dziedzina eksperymentów została zapoczątkowana pod koniec 2000 roku przez Rona Fouchiera, badacza z Uniwersytetu Erazma w Holandii, w odpowiedzi na wybuchy innego wirusa, „wirusa ptasiej grypy” odmiany H5N1, który może zarażać ludzi, ale nie może być przekazywane od osoby do osoby. Fouchier chciał wiedzieć, czy mutacja może umożliwić przenoszenie wirusa H5N1 na ssaki, więc zmodyfikował go i spróbował przekazać przez populację fretek. Odniósł sukces, ogłosił swoje wyniki w 2011 roku i opublikował je w Science w 2012 roku. Inny naukowiec, Yoshihiro Kawaoka z University of Wisconsin-Madison, opublikował podobne wyniki tego samego roku w Naturze, po zarażeniu fretek wirusem hybrydowym stworzonym w jego laboratorium.
Publikacja obu badań wywołała alarm i spotkała się z poważnym oporem. Przed publikacją amerykańska Narodowa Rada Doradcza ds. Bezpieczeństwa Biologicznego (NSABB) wezwała do usunięcia niektórych szczegółów z wersji przedmiotowych badań, ze względu na potencjalne niebezpieczeństwo wykorzystania do bioterroryzmu. W odpowiedzi na spór dr Fauci i jego przełożony, dr Collins, interweniowali w obronie kontrowersyjnych nowych badań w grudniu 2011 r. w artykule opublikowanym przez Washington Post, w którym przyznali, że badania zostały częściowo sfinansowane przez Narodowy Instytut Zdrowia USA. Rozpoczęto finansowanie badań nad koronawirusem w innych laboratoriach poza Stanami Zjednoczonymi: Instytucie Wirusologii Wuhan w Chinach. Instytut, który przez lata otrzymywał pieniądze od Amerykańskiej Agencji Rozwoju Międzynarodowego, przekazywanych za pośrednictwem innej organizacji, „EcoHealth Alliance”. |
|
|
Pers Anthony Fauci , amerykański superwirusolog, jest wielkim finansistą laboratorium w Wuhan, z którego „uciekł” śmiertelny wirus. Wirus zatem „wyhodowany” w laboratorium, sztucznie wyprodukowany.
Super tajna współpraca, ta między USA a Chinami, która jednak zaczyna teraz wychodzić na jaw dlaczego laboratorium w Wuhan przeprowadzało takie eksperymenty. Wiadomo, że Tony Fauci zezwolił na finansowanie badań . Przez pięć lat – od 2014 do 2019 roku – „Narodowy Instytut Alergii i Chorób Zakaźnych”, którym Fauci kieruje od dziesięcioleci, wpłacał fundusze grupie zwanej „EcoHealth Alliance ”.
Badania nad wzmocnieniem funkcji wirusa zostały wyraźnie zakazane przez rząd Stanów Zjednoczonych. Wprowadzono federalne moratorium na finansowanie eksperymentów poprawy funkcji, takich jak te przeprowadzone w laboratorium w Wuhan, z katastrofalnymi skutkami. Ktoś jednak zostawił lukę w moratorium. Moratorium wyraźnie zabroniło finansowania jakichkolwiek badań poprawiających funkcje, mających na celu zwiększenie patogenności wirusów grypy, MERS lub SARS . Jednak w przypisie 2 dokumentu moratorium stwierdzono, że „możliwe jest uzyskanie wyjątku od wstrzymania badań, jeśli szef amerykańskiej rządowej agencji finansującej uzna, że badania są pilnie potrzebne do ochrony zdrowia publicznego lub bezpieczeństwa narodowego”. I to jest dokładnie ta luka, która została wykorzystana. Kto to podpisał? Tony Fauci - być może wraz z Francisem Collinsem, dyrektorem NIH - uciekli się do tej specjalnej luki, aby kontynuować finansowanie laboratorium w Wuhan i przeprowadzanych tam śmiertelnych eksperymentów
Prowadząc badania nad koronawirusem i tym, jak przenosić go na ludzi, prawie na pewno zainfekowało badacza w laboratorium, a zatem wirus się rozprzestrzenił. Pierwsi pacjenci z koronawirusem nie pochodzili z tak zwanego „mokrego rynku”, jak nam powiedziano. Pierwszymi pacjentami z koronawirusem byli pracownicy Instytutu Wirusologii Wuhan.
Do takich danych dotarł jeden z najbardziej doświadczonych dziennikarzy śledczych w Stanach, Nicholas Wade , z trzydziestoletnią karierą w New York Times , gdzie od dawna redaguje dział naukowy.
Teraz odkryto, że laboratorium w Wuhan po cichu usunęło ze swojej strony internetowej wszelkie odniesienia do swojej współpracy z NIAID Fauciego, NIH i innymi amerykańskimi partnerami wkrótce po zeznaniach Fauciego przed Senatem w marcu 2021 r.
Oczywiście pozdrawiam aułtora dziękując mu za wielki wkład w rozwój publicystyki science fiction. |