Otrzymane komantarze

Do wpisu: Jednak... wojna
Data Autor
jazgdyni
@Niezalogowany Zawodowy internetowy agent nie ma argumentować racjonalnie. Celem jego bazgrołów jest wpływ na poglądy czytelników - sianie wątpliwości, mieszanie prawdy z kłamstwem w takich proporcjach, by już nic nie było oczywiste. Na takiego trolla pracuje spory zespół wspomagający. Ten jeden to tylko marionetka nic nie ważna, wyłącznie firmująca "niezależną myśl". I pracują na rozkaz. mają obszary działań. Mają tematy do rozpracowania. Płaci im się za to. Bo z kładzenia kafelków się nie wyżyje. Cóż, teraz gdy już nimi w końcu zajęli się zawodowcy, najlepiej olewać ich ciepłym strumieniem.  
Niezalogowany
"Jeszcze wczoraj byłem "ruskim agentem" a dziś "chińskim". To "awans" w hierarchii czy raczej degradacja?" To zdecydowana i głęboka degradacja. Do niedawna mogłeś odczuwać jakiś rodzaj chorej dumy z pracy na rzecz patologicznego bytu zwanego Rosją. Dziś uświadamiasz sobie, że tak poważane przez ciebie "mocarstwo" robi jedynie za tanią sieciową tubę na rzecz nowego władcy, Chin. Jedno pstryknięcie palcem w Chinach i nagle rosyjskie narracje zamieniają się w przymilne propagandowe merdanie ogonkiem.
Niezalogowany
"W sumie nie wiem dlaczego jeszcze tracę na ciebie czas?.." Bo takie otrzymujesz rozkazy.
Niezalogowany
"A kto należy do tej "psiarni Kremla"?" Ty.
Andy51
Janusz jaczejka chce Cię wyprowadzić z równowagi, olej ich.
Niezalogowany
"7 stron firm zabawkarskich i rybnych?" "Niezła skuteczność profilowania jak na firmę "w pełni kontrolowaną przez amerykański wywiad elektroniczny, NSA"" Nie sądzę, by ktokolwiek w Google czy NSA interesował się polskim blogerem i tym, w co on wierzy lub widzi w sieci. Fakty są proste: co klikamy w przeszłości buduje profil tego, co zobaczymy w sieci w przyszłości. "Bo przecież to jasne, że chodziło mi tylko o ryby i zabawki z plastiku." Przyczyna jest prostsza: dominującym w świecie fizycznym kontekstem dla "R Us" są po prostu różne firmy i ich reklamowe slogany. Wyniki jedynie to odzwierciedlają.
Dark Regis
7 stron firm zabawkarskich i rybnych? No to chyba nie profilowanie, a już manipulacja, nieprawdaż? Niezła skuteczność profilowania jak na firmę "w pełni kontrolowaną przez amerykański wywiad elektroniczny, NSA" Bo przecież to jasne, że chodziło mi tylko o ryby i zabawki z plastiku.
RinoCeronte
My name is Bond, James Bond. 
Niezalogowany
"A dlaczego akurat sklep z zabawkami, skoro pierwszy w Googlarce jest strona Maxa Kolonko?" To się nazywa profilowanie. Twoje wyszukiwania i aktywność w sieci determinują, co będzie w twoich wynikach pierwsze lub dalsze. Wiadomo więc, że podopieczny generała Jaruzelskiego, Max Kolonko, wyskoczy wyżej w wynikach komuś, kto interesuje się polityką. "Google nie podają żadnego istotnego linku związanego z "R'Us". Żadnego!" To nieprawda, patrz wyjaśnienie wyżej. Nieprofilowane pod konkretną osobę wyniki podają dużo trafień, od historii firmy zabawkarskiej aż po późniejsze chronologicznie użycie tego skrótu.
Dark Regis
A dlaczego akurat sklep z zabawkami, skoro pierwszy w Googlarce jest strona Maxa Kolonko? Unikanie oczywistych skojarzeń? Równie dobry jest też sklep prowadzący sprzedaż ryby: sklep-karpiowy.pl Poza tym sprawdziłem. Google nie podają żadnego istotnego linku związanego z "R'Us". Żadnego!
Niezalogowany
"rosyjska delegacja na konferencję Defcon bierze je na swój sztandar" To BARDZO oczywiste skojarzenie zostało po prostu podebrane przez rosyjskich uczestników konferencji. Łatwo nawet wyjaśnić dlaczego wpadło im w oko: w logo firmy zabawkarskiej "Toys R Us" literka "R" jest lustrzanym odbiciem zwykłej literki "R", tworząc literkę "ja" z cyrylicy, która obok "lustrzanego odbicia litery N" jest najbardziej rozpoznawaną na świecie cyrylicową literą. By było straszniej i bardziej spiskowo, ta literka w logo jest umieszczona w PIĘCIORAMIENNEJ gwiazdce. Nie ustalono jeszcze, czy kabalistyczni spiskowcy z firmy zabawkarskiej mieli na myśli satanistyczny pentagram czy znany symbol sowieckiej gwiazdy pięcioramiennej. No ale kto tam wie tych szalonych iluminatów ;)
Dark Regis
Wiem. Przecież ci z Generacja 98, którzy obalyly z Wałęsą komunizm grali ze mną w karty. Dopiero potem się dowiedziałem z filmu w jakiej to ja strasznej okupacji żyłem, a nie widziałem. Tak przejęli etos i to pozwoliło stworzyć podstawy dla pre-447.
Dark Regis
Tak tak, to mało oczywiste i rzadko uzywane skojarzenie nie może być przecież wykorzystywane w taki sam OCZYWISTY sposób jak ruskie onuce albo inne chińskie knedle. Nawet kiedy rosyjska delegacja na konferencję Defcon bierze je na swój sztandar.
Dark Regis
Dla agentów CIA żadna narracja nie przejdzie prócz podanej im z centrali. Za dużo tu żarliwej, gorliwej i bezwarunkowej obrony interesów i racji stanu USA, żeby nie wysunąć takiego prostego wniosku. Praca niby dla Polski jest przez nich rozumiana swoiście jako ozłacanie, usuwanie przeszkód oraz działalność w amerykańskiej agenturze. Bo to dobra agentura jest, c'nie? Nie jest to dla mnie dziwne, bo dokładnie tak samo zachowywali się dawniej piewcy imperium czerwonorosyjskiego. Identycznie tłumaczyli sobie swoje powinności. Czy ktoś w końcu załapie, czym jest praca dla Polski? Wątpię. PS: "W latach 2007–2015 był żonaty z Anne Wojcicki. Ma z nią syna i córkę". Kuzynka premiera hehe. "Brin and Wojcicki, although divorced, still jointly run The Brin Wojcicki Foundation. They have donated extensively to The Michael J. Fox Foundation and in 2009 gave $1 million to support the Hebrew Immigrant Aid Society. Sergey Brin is a donor to Democratic Party candidates and organizations, having donated $5,000 to Barack Obama's reelection campaign and $30,800 to the DNC. According to CNBC, Brin became interested in blockchain technology after building a gaming computer with his son to mine ethereum." No proszę jak można przestać mieć wpływ w USA, nawet synek pracuje już w pieniądzu :)
Niezalogowany
"Ten zlepek to "R'US" lub "R'Us, ciekawe dlaczego on nam coś przypomina?" Sugeruję nie popadać w kabalistyczne żonglowanie literkami, bo to się kończy kaftanem. Ten "zlepek" to popularny od wielu lat suffix marketingowy, używany (półironicznie) przez wiele firm w USA. "R'Us" oznacza "Are us" czyli tyle co "jest nasze" albo "to my". Przykładowo "Cars R'us" jako motto krzykliwej firmy dealerskiej. A oryginalnie nazwa pochodzi od firmy zabawkarskiej - Toys "R" Us - założonej w USA w 1948. By było straszniej, mroczniej i kabalistyczniej dla fanów obracania literkami i szukania spisków, założyciel tej firmy był żydowskiego pochodzenia (ło rety!) i co więcej, pracował w amerykańskich służbach kryptograficznych (szyfry! kabała!). No i zdemaskowaliśmy wielki straszliwy spisek ukryty pod zabawkami, bo nasze czujne słowiańskie umysły ze specyficzną dla nas antyspiskową czujnością wyłapały ciąg liter "r,u,s" w jakiejś nazwie. Spisek sięga też świata zwierząt. Spiskowcy postanowili, że pewne zwierzę zostanie nazwane "walrus". Po polsku i w paru innych językach jest to "mors". Ale "mors" po łacinie oznacza "śmierć". Straszne! Kabalistyczni spiskowcy po raz kolejny kpią z nas w żywe oczy umieszczając swoje demoniczne sygnatury wszędzie gdzie się da! A teraz na poważnie: etap, kiedy żonglując literkami i cyframi dopatrujemy się bezczelnych sygnatur globalnych spisków jest etapem zaawansowanym poważnych problemów w jakie popadł nasz umysł przekarmiony baśniami spiskowymi. Dosłownie krok dalej czekają na nas reptilianie i implanty 5G. Naprawdę szkoda stracić zdrowie psychiczne idąc dalej taką drogą.
Pers
Imć Waszeć // dokładnie tak samo zachowywali się dawniej piewcy imperium czerwonorosyjskiego.// To ci sami tylko się przewerbowali.  Jak ktoś się ch***m urodził to kanarkiem nie zdechnie.
Dark Regis
Tjaa na pewno.... Siergiej Brin urodzony i wykształcony w Rosji.... Od lat osiemdziesiątych niemal wszystkie firmy i portale związane z Krzemową Doliną rozpropagowały, oficjalnie lub przez uczestnictwo swoich ludzi w mediach społecznościowych, pewien śmieszny zlepek liter, który miał niby oznaczać w założeniu taki dobry rodzaj tamtejszej "naszości". Ten zlepek to "R'US" lub "R'Us, ciekawe dlaczego on nam coś przypomina? Go West - Pet Shop Boys: youtube.com jasno... znaczy się blackwidze jacyś?
Niezalogowany
"Siergiej Brin urodzony i wykształcony w Rosji" Ta teoriospiskowa narracja nie przejdzie. Przecież rosyjski szpieg i agent wpływu Edward Snowden udowodnił, że Google jest w pełni kontrolowane przez amerykański wywiad elektroniczny, NSA. Po drugie Brin już dawno nie zarządza Google.
Pers
tenzgdyni //Największym "tfurcą" komentarzy jest dobrze znany wszystkim urabiacz słabych mózgów, dotychczas typowa onuca, czyli ruski troll powiązany z komunistyczną wojskówką (gdzie szkoloną?), który jak tu widać, dostał rozkaz bronić towarzyszy Chińczyków i rozwadniać temat, dolewając kwasu pruskiego.// Jak dotąd nie podważyłeś ŻADNEGO mojego komentarza jakimiś merytorycznymi argumentami. Ograniczasz się do tego co wychodzi ci najlepiej - obrzucania inwektywami i bezpodstawnymi oskarżeniami. Czyli jak zwykle kompromitujesz się i publicznie ośmieszasz. Robisz to oczywiście na własny rachunek :)
Dark Regis
No własnie. Zadałem pytanie, kto w świecie prowadzi nadzór i kontrolę nad laboratoriami i badaniami "broni biologicznej", bo tak to należy ująć. Analogicznie kto w USA prowadzi politykę zagraniczną i wywiad, rząd z prezydentem, czy prywatne żydowskie korporacje? Tak samo należy spytać retorycznie, czy polityka tych korporacji w odniesieniu do lansowania lewackich ideologii jest polityką amerykańskiego rządu. Jeśli tak, to zrozumiemy dlaczego Soros bezkarnie spod skrzydełek amerykańskiej demokracji finansuje pontony i smartfony dla brzuchowej broni wielodzietnego rażenia napadającej na Europę.
Pers
Imć Waszeć //każdy kraj eksportujący laboratoria wirusowe, taki jak Francja, powinien zostać oskarzony o terroryzm.// Bezapelacyjnym liderem w eksporcie laboratoriów są USA. Mają ich na świecie ok. 400. 23 kwietnia Ambasada USA na Ukrainie przyznała, że ​​na Ukrainie istnieją laboratoria biologiczne działające pod kontrolą Pentagonu. Oświadczenie dyplomatów pojawiło się po liście otwartym deputowanych o zagrożeniach, jakie dla Ukraińców stwarzają te ośrodki badawcze. Jednak Amerykanie zaprzeczają niebezpieczeństwu i twierdzą, że praca naukowa jest wykonywana w celach czysto pokojowych. A mowa o zagrożeniach nazywa się „rosyjską dezinformacją”. 14 kwietnia deputowani „ Platformy opozycyjnej – za życie ” Wiktor Medwedczuk i Renat Kuźmin napisali zapytania do czterech polityków: prezydenta Zełenskiego, premiera Szmygala, szefa SBU Bakanowa i ministra zdrowia Stiepanowa. W apelu odwołującym się do mediów serbskich i bułgarskich podano, że Stany Zjednoczone mają ponad 400 laboratoriów bakteriologicznych na całym świecie, w tym co najmniej 15 na Ukrainie. Są wyłącznie amerykańskie i są finansowani przez Departamentu Obrony USA. Laboratoria znajdują się w Odessie, Winnicy, Użgorodzie, Lwowie (trzy), Kijowie (trzy), Chersoniu, Tarnopolu oraz w pobliżu Krymu i Ługańska. Posłowie twierdzą, że działalność amerykańskich biolabów na Ukrainie rozpoczęła się za prezydentury Wiktora Juszczenki i premiera Julii Tymoszenko – 29 sierpnia 2005 r. W tym czasie podpisano umowy o współpracy między Departamentem Obrony USA a ukraińskim Ministerstwem Zdrowia. „ W rzeczywistości praca w laboratoriach jest wykonywana w ramach programu eksperymentów biologicznych. Budżet wynosi 2,1 miliarda dolarów i jest finansowany przez amerykańską Agencję Redukcji Zagrożeń Obronnych. W działalność tę zaangażowane było także Centrum Naukowo-Techniczne Ukrainy, międzynarodowa organizacja finansowana przez władze amerykańskie, której personel posiada immunitet dyplomatyczny. Organizacja ta jest zaangażowana w finansowanie projektów tworzenia broni masowego rażenia ”- napisali Medvedchuk i Kuzmin. Posłowie piszą, że w 2013 roku prezydent Wiktor Janukowycz zrezygnował z tej współpracy ze Stanami Zjednoczonymi. Ale już w 2014 r. podjął ją ponownie Petro Poroszenko. " Prawdopodobnie Janukowycz stracił władzę przy aktywnym udziale rządu USA m.in z powodu odmowy współpracy z Pentagonem ", sugerują deputowani "Platformy Opozycji - Za Życie".  22 kwietnia ambasada USA na Ukrainie odpowiedziała na apel Kuźmina. Odpowiedź nie była skierowana osobiście do deputowanych, ale do „rosyjskiej dezinformacji” w ogóle. Ambasada potwierdziła, że ​​programy biologiczne na Ukrainie są nadzorowane przez Departament Obrony USA, co już samo w sobie jest niezwykłe.
Niezalogowany
"A to z holenderskiego portalu vrijspreker.nl (Też z pewnością "kremlowska jaczejka" :)." Oczywiście. Kremlowskie służby tworzą portale i "oddolne grupy obywatelskie" w wielu krajach i w wielu językach. Gazetowyborczy trick powoływania się na holenderską edycję dezinformacji by wklejać ją gdzie indziej po polsku już nikogo nie nabierze.
Niezalogowany
"wszelkie oskarżenia o WYŁĄCZNĄ winę Chin są kłamstwem" Nie są. Chiny po prostu tchórzliwie chowają się za plecami zaproszonych wcześniej naukowców z innych krajów, by mieć na kogo zrzucić swoją niepodważalną winę. Teraz do roboty zagonili nawet internetową psiarnię Kremla.
Dark Regis
Nietoperz i jazgot agentur ma odwracać uwagę od wad nadzoru nad laboratoriami P4. Jeśli to wady są, a nie zupełny brak "z przyczyn obiektywnych" nadzoru, co jasno pokazuje "postęp" prac komisji WHO w Chinach. Czy ktoś już w świecie beknął z tego tytułu?
jazgdyni
Jak widać tekst ten uderza w czuły punkt. Największym "tfurcą" komentarzy jest dobrze znany wszystkim urabiacz słabych mózgów, dotychczas typowa onuca, czyli ruski troll powiązany z komunistyczną wojskówką (gdzie szkoloną?), który jak tu widać, dostał rozkaz bronić towarzyszy Chińczyków i rozwadniać temat, dolewając kwasu pruskiego. Widocznie take na dzisiaj zadanie, Chiny - Rosja - Niemcy. Dyskusja przez tych, co zazwyczaj dobrych wujków, spychana w opary absurdu i nieistotne duperele. O Chinach oczywiście żadnego pojęcia nie mają, o ich mentalności, o kulturze i wyznawanych wartościach. Długo pracowałem w Szanghaju i chyba poznałem ich sposób myślenia. Więc wiem, co piszę. A trollom kij w oko. Kaśce to nie przeszkadza, to widocznie ma jakiś projekt.