|
|
jazgdyni @J z L
Malutkie Czechy wypieprzają agentów. Niesamowite! Panika!!!
Wkrótce nawet Nasze Blogi to zrobią!!! Panika! Chlejmy, zanim zwiejmy.
|
|
|
Pers husky
Dlaczego udajesz głupszego niż jesteś?
A może wcale nie udajesz?... |
|
|
Jabe Tylko trzech? Katastrofa! |
|
|
JzL Jaka piękna katastrofa.
Na stronach rządowych Ukrainy kolejna budująca wiadomość.
W nocy w Donbasie odstrzelono 3 najemników tzw.zielonych ludzików Putina. A wojska sowieckie w popłochu opuszczają Donbas i okolice.
Pampres putina pełny |
|
|
jazgdyni @Tri
Poszukiwanie informacji nigdy nie jest złym działaniem. Mam nawet całkiem kosztowny, francuski album z pracami ludzi ciężko psychicznie chorych. Pięknie malują i pięknie piszą.
Natomiast z publikatorami trzeba być ostrożnym. Ponieważ tam piszą zawodowcy od manipulacji i czasem trudno jest odróżnić propagandę od czystego, dziennikarskiego przekazu. |
|
|
tricolour @JzG
Są tacy, którzy odrzucają Biblię nie czytajac ani jednego słowa. Bo to Biblia.
Warto czasem zerknąć tu czy tam i używać rozumu. Nawet jak coś ma nas zatruwać, według zamysłu autora, to nie szkodzi poznać truciznę i zamiary.
Nie byłoby uczciwe gdybym przytoczył treść bez źródła. |
|
|
JzL Rosja to biedny kraj surowcowy. Silni są tylko propagandą.Kraj zapijaczonych potomków burłaków i kołchoźników Ruska dzicz jest obelgą dla XXI wieku.Można tylko liczyć na kolejny dużo większy meteoryt tunguski.Inne argumenty nie mają żadnego znaczenia,na chama działa tylko siła. |
|
|
Jabe Skąd wobec tego czerpać informacje? |
|
|
jazgdyni Nie podsyłaj mi onetu, bo ja tego nie czytam. też nie powinieneś. To ciebie zatruwa, jak grzybki haluny (psylocyby). |
|
|
jazgdyni Ruscy wobec polskich sędziów to potulne baranki.
Tu jest bardziej dobry lekarz potrzebny. Jakieś Tworki ( Mazowieckie Specjalistyczne Centrum Zdrowia im. prof. Jana Mazurkiewicza)? |
|
|
jazgdyni @Ryszard Surmacz
Opowiedziałeś mi tę międzykulturową przygodę bardziej kwieciście ;). Lecz konsumpcja oka barana wywołała większe wrażenie.
Kolonializm... Lubimy nadal eksploatować i wyzyskiwać. Niemcy to nieustannie czynią z nami. A Azjaci wygrają z "białymi" jeżeli właśnie nie dokonamy zmian mentalnych.
Z moich obserwacji wynika, że my jesteśmy bardziej kreatywni. Lecz oni potrafią lepiej handlować tym, co wymyślamy.
Zderzenie kultur może nieść synergię, albo zniszczenie. Nie bądź pesymistą, jeszcze nie jesteśmy na przegranej pozycji. Dużo wymyśleliśmy, więc na pewno znowu coś wymyślimy.
Aha... Wszyscy jakoś zapominają o Indiach. Ja widzę w nich znacznie większy potencjał niż Chiny. |
|
|
jazgdyni Czołem Ryszardzie
Mówisz chyba o tych "żywych torpedach:? Coś w mojej pamięci stuka, ale szczegóły uleciały. Tylko, że tu chyba motywacja była nieco inna. To było świadome pójście w bój. |
|
|
Jabe Mongolskich szaleńców? |
|
|
Ryszard Surmacz @ Jazgdyni
Ilustracja do Twojego komentarza. Będac w Armenii zostałem zaproszony wraz z kilkoma Polakami na bankiet w jakimś lokalu. Między nami znalazła się córka naszego gospodarza wraz z narzeczonym. Po kilku głębszych poprosiłem córkę do tańca. I tu konsternacja. Wyczułem sytuację i pytam gospodarza o co chodzi. No i wówczas dowiedziałem się, że gdybym zatańczył z córka, jej narzeczony, dla zmycia swej hańby, musiałby mnie albo zabić, albo tak poranić, że publika uznałby zemstę za wystrarczajca. To a propos Azji.
Natomiast Europejczycy maja bielmo na oczach, ich zainteresowania ida w kierunku złóż kopalnych, mineralnych, czy pozysku drewna, kultura ich nie interesuje. Tu wciaż jak Lenin żywy jest kolonializm i pcha ich w tym kierunku, aby się nachapać. Ale dziś sytuacja się zmieniła, Azja stała się silniejsza i tak jest, wykorzysta swoja przewagę do końca. Europejczycy nie zdaja sobie sprawy z kim maj do czynienia. Najpierw pochłona nas, a potem rozpoczna walki między soba. |
|
|
Pers spike
Czy ze względu na "pandemię" psychiatrzy też nie przyjmują? |
|
|
Ryszard Surmacz Druga RP też miała, chyba ok. 200 kamikaze. I na ten walor trzeba spojrzeć zupełnie inaczej. Niemcy po wrześniu 1939 r. polowali na nich w sposób szczególny. Zastanawiam się jednak dlaczego nie wykorzystano chociaż kilku z nich do unieszkodliwienia Schlezwika-Holsteina? Jego rozbicie wywołałoby w tamtym czasie niezły szok wśród Niemców. |
|
|
spike Gdzieś wyczytałem, że jego dziadek był kucharzem Lenina, to by mogło tłumaczyć jego karierę. Wg mnie, wg pewnych danych, w zamach na JPII była zamieszana Stazi, a wtedy rządził tam Putin, mógł być organizatorem zamachu. Co opanowania zachodu, nie ma szans, jest już dość stary, politolodzy mówią, że jego dalsza kariera jest zagrożona, ponoć są pewne siły, chcący się go pozbyć, nie wykluczony zamach, dlatego jest otoczony zaufanymi z GRU, może ktoś coś wie o tym? |
|
|
jazgdyni To są ciągle jednopiętrowe kombinacje. Sądzę, że Putin buduje znacznie bardziej skomplikowane. Dlatego nurtuje mnie pytanie, czy wycofuje się, bo osiągnął to co chciał?
No i ta ciekawostka z ambasadorami. |
|
|
Dark Regis Istnieje lepsza strategia: na zdradę zdrada, na współpracę współpraca, ale co jakiś czas znienacka zdrada, żeby przekonać się czy przeciwnik przypadkiem nie odpuści, a wtedy jest czysty zysk. Dlatego teoria gier, podobnie jak handel, nie jest najlepszym przykładem postępowania dla ludzi honorowych. |
|
|
mada Z teorii gier jasno wynika, że przegrywa ten, który ciągle wybacza zdrady umów. Najlepsze efekty daje strategia "wet za wet".
A
" Putin odnosi szereg zwycięstw w Europie. Dlaczego? Bo społeczeństwa zdziadziały. Chociaż raczej zdziecinniały. " |
|
|
u2 Taki Czesław Klimuszko (1905-1980) przewidział wojnę Rosji z Ukrainą, ale ona nie będzie miała większego wpływu na przyszłość Polski. Z kolei agresywne kroki Rosji na arenie międzynarodowej sprowadzą na Rosję nieszczęście większe od rozpadu Związku Radzieckiego. |
|
|
jazgdyni No więc tak
Pisząc ten artykuł moim celem było nakłonienie do zastanowienia się nad różnorodnością mentalności, rozumianej jako powszechnego w danym zespole, czy społeczeństwie, sposobu myślenia. Głównie w aspekcie hierarchii wartości, moralności, etyki i kultury. I to, co dla nas jest paskudne, wstrętne i krańcowo okrutne, gdzie indziej jest traktowane, jako normalna kolej rzeczy.
Chyba dobrze podejrzewam, że większość czytelników nie miała możliwości podróżowania po Azji i obserwowania tamtejszych zwyczajów i zwykłej codzienności. Powiem więc, że wielu z nas byłaby bardzo zaskoczona często wręcz odwrotnym do naszego podejściem do trywialnych spraw.
Choćby wspomniane w tekście prawa człowieka, czy patrząc głębiej - indywidualizm, są w kulturach azjatyckich bardzo mało ważne. A my stawiamy to właściwie na pierwszym miejscu naszych wartości. Podobnie jest ze strukturą społeczną i naszym miejscu w niej. W Azji, w czasie licznych dyskusji zauważyłem, że oni nawet nie potrafią w pełni pojąć, co my rozumiemy poprzez demokrację.
Nasi średniowieczni zdobywcy i autorzy podbojów na świecie praktycznie nie zastanawiali się nad taką całą filozofią. Parli do przodu, a jak ktoś stawał na drodze, to rąbali i siekali. A przeżywał ten, który potrafił się zasymilować.
W zwarciu ze wschodnią barbarią, z powodu tak wielkiego dystansu mentalnego, mamy sytuację zero jedynkową. Albo my ich, albo oni nas.
Nawet ateiści są wychowani w cywilizacji łacińskiej, więc mimo negacji Boga, stosują tradycyjne reguły chrześcijańskie, w tym zrozumienie dobra i zła.
Przyglądając się w tym kontekście działaniom Putina, a przedtem Imperium Mongołów, chyba nikt nie odważy się stwierdzić, że oni działają w imieniu dobra. Oczywiście dobra ogólnego, bez przymiotników, bo oczywiście sobie samym robią tak dobrze, ile się da.
Ich całe instrumentarium zachowań, które widać, jak na dłoni - kłamstwo, oszustwo, wiarołomność, okrucieństwo, mściwość, podstępność i pogarda - to przecież bez wyjątku dla nas działania negatywne. Bez wyjątku. Jeżeli więc przeciwstawiamy się komuś, który ten cały arsenał bez przerwy stosuje, to z czym my właściwie walczymy? Czy nie ze złem?
By nasza walka miała jakąkolwiek szansę na sukces musimy sobie w pełni zdawać sprawę z czym mamy do czynienia. Traktowanie Putina, jak równego nam i każda próba spokojnego dialogu jest dużym błędem. Dla nas dialog, to próba porozumienia. Droga do kompromisu. Natomiast dla nich, to nic innego, jak oznaka naszej słabości. Mogą oczywiście dialog symulować, bo przecież są mistrzami podstępu i oszustwa.
Putin odnosi szereg zwycięstw w Europie. Dlaczego? Bo społeczeństwa zdziadziały. Chociaż raczej zdziecinniały. |
|
|
Teutonick A po cóż wymieniać? Już żeś waść powyżej odnalazł rzekomych "winowajców", po cóż dodawać coś więcej? Zamiast wytykać komuś rzekome "czepialstwo", może warto byłoby właśnie - jako ponoć fachowiec znający rzeczy porządek - popełnić jakąś "wykładniczą" (modny ostatnio przymiotnik:) notkę czy choćby komentarz wykraczający co nieco poza ramy takowej "etnografii dla niegramotnych", którą jak widać chyba nie bez kozery zachwycony pozostaje jedynie sam autor tego pseudodemaskatorskiego tekścidła powyżej. Niechże by w końcu socjolog i etnograf pisał o socjologii i etnografii, a mariner i co tam jeszcze wynika z zamieszczonego CV o tym, na czym się zna (bo chyba na czymś się jednak zna, wnosząc choćby z owej dość obszernej autoreklamy), zamiast sadzić tutaj wołające o pomstę do Boga pseudohistoryczne kocopały, pomieszane do tego z jakąś kuchenną odmianą psychologii... Ale przecież łatwiej jest wklejać linki do twórczości kogoś zupełnie innego niestety...
A w zgadywanki tutaj nie ma co się bawić, wszystko zależy od tego, w której strefie okupacyjnej dany land został umieszczony... |
|
|
Teutonick Gratuluję, zaprezentował waść piękny przykład obywatelskiej samokrytyki, tylko tak dalej - być może jeszcze będą z was ludzie (nie tylko się śmiali, jak to wygląda obecnie:)
Tylko z tym kolegą bym się tak nie rozpędzał, chyba że waść lubisz popijać do lustra, nie wnikam... |
|
|
jazgdyni Ave Trocie!
Dobra licytacja. Ale jest jeszcze ten, co przewraca stolik. Zapomniałeś?
Widzę, że postudiowałeś temat. Ja zaraz w osobnym komentarzu wyjaśnię o co mi chodzi. Bo od wczoraj naród jakiś nie kumaty. Suszy ich, czy co, albo nie mogą wytrwać do wieczora?
Putin to czekista. Pełna zgoda. Lecz kto to jest czekista? Aha! Mamy tu tylko mglisty stereotyp panie profesorze. To tak, jakby kiwnąć ze zrozumieniem nad tym Ślązakiem, co urwał się z Walhalli. |