Otrzymane komantarze

Do wpisu: Szczęście? Co to jest?! Liczy się tylko przyjemność
Data Autor
mjk1
Ależ ja się całkowicie z Panem zgadzam. Jeżeli pracownik nie otrzymuje pełnego wynagrodzenia za swoją pracę, to jest, wg ekonomii politycznej socjalizmu, okradany z części swojej pracy, albo wyzyskiwany przez pracodawcę. Jeżeli jednak ten sam pracownik nie otrzymuje pełnego wynagrodzenia, to wg ekonomii politycznej kapitalizmu, ponosi konieczne koszty funkcjonowania jedynie słusznego ustroju kapitalistycznego. Niby to samo, ale jak fantastycznie brzmi. Kupując klawiaturę, czy cokolwiek, nawet nie myślę, że sprzedawca chce ze mnie „zedrzeć skórę”. Wydaje mi się jednak, choć mogę się mylić, że lepiej byłoby, gdyby sprzedawca uczciwie zażądał tylko tyle, ile jest warta jego praca. Ale tak się zapewne nie da, no i znowu z tą wstrętna ekonomią polityczną socjalizmu się kojarzy.  
jazgdyni
Samotny szympans nigdy nie zrozumie stadnych orangutanów. Czy jakoś tak...
tricolour
@mjk Można to nazwać wyzyskiem, choć słowo te ma wyraźnie negatywne konotacje rodem z ekonomii politycznej socjalizmu. Czujesz sie wyzyskany gdy kupując klawiaturę płacisz nie za samą klawiaturę, ale też za spodnie sprzedawcy? I ćwierć skarpetki.
mjk1
„Co do "okradania" pracowników - jest oczywiste, że pracownik dostaje mniej niż wartość jego pracy”. Naprawdę? To ten wspaniały pracodawca nie płaci uczciwie, tylko wyzyskuje swoich pracowników? Niemożliwe! „Oczywiście może dostawać więcej, nawet 100%, ale wtedy kupi sobie biurko, komputer, tokarkę, dźwig lub spychacz - wszystko to, co dostaje do wykonania pracy”. Uważa Pan, że jest to w ogóle możliwe? Gdzieś kiedyś obiło mi się o uszy, że były takie propozycje, żeby pracownik w ogóle nie musiał kupować tych wszystkich środków produkcji, tylko wypracowane stanowiłyby jego własność. To jednak chyba niemożliwe do realizacji, bo kto by tego chciał?  
Jan1797
Po prawdzie, w obszarze wysoko specjalistycznym zgrany zespół niełatwo stworzyć. Od wszystkich wymaga się kompetencji i inicjatywy. I żelaznej zasady grania w zespole. Niepoprawni indywidualiści odpadali po tygodniu. Z drugiej strony pracujący wyłącznie dla dobra zespołu cementuje autyzm zawodowy pozostałych.
Jabe
Mnie się też odpychają polityczne pyskówki. Problem w tym, że każde medium ma swoich etatowych ekspertów i przez to też nie ma dyskusji, a tylko wciskanie idiotom i chamom propagandy. To i to do niczego konstruktywnego nie prowadzi.
Jan1797
Akord... to chyba temat związany z pracą polegającą się na powielaniu czynności. Tu też rolę odgrywa prakseologia i motywacja. Akord wymuszony nie ma sensu. Natomiast tzw. uczciwe nadgodziny chyba wszyscy lubią.  Dlatego o tym pisałem. Uważam, doszło do rozleniwienia pracowniczego i złe to wróży. Korpo w ramach rozwiązania wykończy najaktywniejszych -przejdą do konkurencji, która ma podobne problemy lub własnych firm. Straty na zachodzie już są nieodwracalne.
sake2020
@Jazgdyni......Debat poselskich juz dawno powinno nie być,Śą żenujące.Po wysłuchaniu takiej pani Leszczyny czy innych z opozycji człowiek zadaje sobie pytanie dlaczego pracując nawet na esponowanym stanowisku zarabia o wiele mniej od pierwszego lepszego totalnego idioty i chama.Jeżeli rzeczywiście chcemy dowiedzieć się czegoś sensownego np.o gospodarce to niech to będzie dyskusja ekspertów a nie posłów jakimś cudem będących w Sejmie.
Jabe
To rodzina nie jest prywatna, jest elementem państwa. Jakież to komunistyczne! (A do tego nieszczęśliwego.)
jazgdyni
W kognitywistyce, czyli nauce o mózgu i umyśle, często zastanawiamy się nad takim transcendentalnym zagadnieniem jak świadomość i mądrość zbiorowa (np. narodowa). Wydaje mi się, że te Julki na protestach, czy też aktywiści totalnej opozycji, czy komuniści, reagują na wbudowaną im świadomość stadną. To wyklucza racjonalność i zdrowy rozsądek. Toteż uważam, że jakakolwiek dyskusja z nimi jest niemożliwa. Dlatego też wściekam się na TVP Info, że nadal przeprowadza debaty poselskie z udziałem posłów totalnych. Oni nie są w stanie wypowiedzieć czegokolwiek swoim własnym głosem.
jazgdyni
Jakże znamienna uwaga. I smutna. Szczęście rodzinne było skażone faktem, że większy twór - państwo - którego każda rodzina jest elementem, szczęśliwym być nie mógł. Serdeczności
jazgdyni
@Jan1797 Powszechnie uważa się, że najlepsze i nowatorskie pomysły są w młodości, a gdy już z wiekiem i doświadczeniem mądrość urośnie, to wtedy te pomysły można realizować. { Przypmnę: - Albert Einstein - "W nauce wyobraźnia jest ważniejsza od wiedzy" } Z tego powodu, jak byłem szefem jakiegoś projektu i na początku tworzyliśmy zespół typu brain storm. to zawsze musieli być młodzi i starzy, oraz przynajmniej jeden kompletny dyletant. Akord... to chyba temat związany z pracą polegającą się na powielaniu czynności. Tu też rolę odgrywa prakseologia i motywacja. Akord wymuszony nie ma sensu. Natomiast tzw. uczciwe nadgodziny chyba wszyscy lubią. Gdy pierwszy raz rozładowywaliśmy przy terminalu, właśnie zbudowany ( w końcówce w Remontowa SA) tankowiec, to nie spałem 80 godzin. Szwankował  Inert Gas Generator, konkretnie jego automatyka i trzeba było nie naprawiać, nie diagnozować, tylko doprowadzić do płynnego wyładunku (modulowałem wydajność przykładając deskę do wylotu bypassu. Konkretnie to marynarze zmieniali się co 2 godziny, a ja w sterowni pokładowej przez UKFkę kontrolowałem i dawałem im polecenia typu "bardziej - mniej") A tak poza tym, w swoim jednoosobowym dziale byłem do dyspozycji 24/24 i 7/7. Ale płaca była dwukrotnie wyższa od kapitańskiej, więc nie narzekałem. Po prawdzie, w obszarze wysoko specjalistycznym zgrany zespół niełatwo stworzyć. Od wszystkich wymaga sie kompetencji i inicjatywy. I żelaznej zasady grania w zespole. Niepoprawni indywidualiści odpadali po tygodniu.
Jan1797
Slim .........wdrożył system, zgodnie z którym osoby pracujące na zbiorowej umowie, które dołączyły do przedsiębiorstwa jeszcze jako nastolatkowie, po przekroczeniu 50 roku życia mogą kontynuować pracę w trybie 4-dniowego tygodnia pracy – przy zachowaniu 100 proc. wynagrodzeń. Ciekawe i może mieć znaczenie, gdy budujemy odpowiedzialny zespół z innowacyjnym zacięciem. Dzisiaj innowacyjności można wymagać jedynie od ludzi z dużym i bardzo dużym zasobem doświadczenia zawodowego. Oczywiście gdzieś tam trafiają się młodzi ludzie o rewelacyjnych pomysłach, ale nie ma co się oszukiwać, warunkiem wstępnym jest doświadczenie wielopokoleniowe lub praca w środowisku doświadczonych zawodowo. PS Dla ludzi ze znamieniem Solidarności są to rozwiązania przewyższające marzenia z czasów komuny bo kto pamięta sześciodniowy socjalistyczny tydzień pracy po dziesięć godzin dziennie w akordzie. Opisałem w poprzednim komentarzu pracę w systemie akordowym, to była harówa ponad siły. Ważny był jednak fakt akceptacji tej pracy, bo przeciętne wynagrodzenie w tamtych latach było tak niskie, że nikomu nie było do śmiechu. Akceptacja dotyczyła kręgów ludzi ambitnych i bezkompromisowych a w przeciw wadze, budowano akceptację społeczeństwa dla „etosu” ferowanego cwaniaka, faktycznie ludzie bronili się przed nędzą. Ktoś dzisiaj wyobraża sobie pracę za 30 $/miesięcznie. Gdy słucham dzisiaj protestujących, przyznam szarpie mną ździebko, zwłaszcza że wiem, co poprzednicy zrobili z ratownikami medycznymi i tak samo będzie, w nie daj im Boże planowanej przez nich przyszłości.
keram
Oni posiadają odmienny od nas tok myślenia, i chociaż są często wykształceni, wyłączają racjonalne myślenie, by przypadkiem nie zrozumieć prawdy. Takiego postępowania dokonano w umysłach ludzi za pomocą różnych mechanizmów manipulacji.  Jeśli rząd mówi, że bronimy granic Polski a zarazem  UE to oni, zgodnie z totalnym sprzeciwem, i podsycanym przez TVN „humanitaryzmem” chcą przyjmować wszystkich imigrantów nie kapując, że wkrótce byłoby ich tutaj tysiące .  W tym przypadku poparcie UE nie ma dla nich żadnego znaczenia, bo kieruje nimi nienawiść i chęć zemsty i dokopania rządowi Morawieckiego.  Ich umysły są do tego stopnia zmanipulowane, że nawet wiedząc, że stracą wiele po ewentualnej zmianie władzy, i że będą okradani przez tych wylczących obecnie o koryto, pomimo tego są ich zwolennikami i głosują na nich. Racjonalne myślenie jest wtedy wyłączone. Szkoda, że nasz Prezydent A. Duda waha się czy podpisać ustawę o mediach, bo media takie jak TVN robią największe spustoszenie w głowach, szczególnie młodych !!!  
tricolour
@U2 Owszem, nostalgia - gdy był PRL to ja chodziłem do podstawówki, a może nawet przedszkola. Każdy tęskni za tym wspaniałym światem beztroski. I ja też. Co do "okradania" pracowników - jest oczywiste, że pracownik dostaje mniej niż wartość jego pracy. Oczywiście może dostawac więcej, nawet 100%, ale wtedy kupi sobie biurko, komputer, tokarkę, dźwig lub spychacz - wszystko to, co dostaje do wykonania pracy. Marynarz zanim zacząłby pracę musiałby wybulić za swoją część statku - mnie to nie przeszkadza.
u2
"A nie rozumiesz, bo przemytnik z PZPR zaspokajał potrzeby społeczne - podczas gdy jest zwyczajnym złodziejem okradającym państwo i spekulantem kierowanym chęcią zysku" Widże jakowąś nostalgię za PRL-em u #trzykolorki Aby nie resortowy dzieciak z tego #trzykolorki ? Co do PRL i korporacji to PRL okradał obywateli równo jak leci, tak i Korpo okradają swoich pracowników i klientów jak leci. Pomiędzy Korpo i PRL jest głęboka analogia :-)
Ula Ujejska
Mama zapytała kiedyś mojego ojca: Smutny jesteś, czy jesteś w domu nieszczęśliwy? Ojciec popatrzył na nią i po chwili odpowiedział: Nie może być szczęścia w domu bo go nie ma w Ojczyźnie. Nie zrozumiałam. Mała dziewczynka ze łzami w oczach pobiegła do ojca krzycząc: Tato ale ja cię kocham! Zrozumiałam za jakiś czas kiedy zginął w walce z NKWD.
jazgdyni
@Jan1797 Problem roli, a obowiązku pracy w życiu człowieka, w sensie filozoficznym nurtuje mnie od lat. Chociaż byłem szczęściarzem wolnego zawodu i sam sobie harmonogram ustalałem. Co nie oznacza, że nie byłem do dyspozycji 24h?dobę i 7dni/tydzień. Problem też widzą najbogatsi ludzie świata i filantropi. Pozwolę sobie zacytować siebie. „[…] Miliarder Carlos Slim Helu, meksykański magnat telekomunikacyjny podczas biznesowej konferencji w paragwajskim Asuncion przypomniał o idei, o której wspominał już przed dwoma laty – zakładającej wydłużenie dnia pracy do 11 godzin, przy jednoczesnym skróceniu tygodnia pracy do 3 dni. – Pracując trzy dni w tygodniu, mielibyśmy więcej czasu na odpoczynek, na podnoszenie jakości życia – mówił przedsiębiorca, cytowany przez „Financial Timesa”. Według Slima podzielenie pracy na trzy dni w tygodniu byłoby bardziej efektywne, a cztery dni wolnego, które dzięki temu uzyskaliby pracownicy, zmusiłoby ich do szukania nowych aktywności. W ten sposób doprowadziłoby do pobudzenia kreatywności. Według miliardera podniesieniu powinien natomiast ulec wiek emerytalny. Meksykanin twierdzi, że w czasach, gdy żyjemy po 85-90 lat, a praca w przypadku większości pracowników nie jest tak wymagająca fizycznie jak dawniej, powinniśmy pracować dłużej – do 70-75 roku życia. Sam Slim ma już 74 lata. Jak informuje „FT”, niektóre z przedstawianych koncepcji Slim stara się wdrażać w swoich firmach. W meksykańskim Telmeksie wdrożył system, zgodnie z którym osoby pracujące na zbiorowej umowie, które dołączyły do przedsiębiorstwa jeszcze jako nastolatkowie, po przekroczeniu 50 roku życia mogą kontynuować pracę w trybie 4-dniowego tygodnia pracy – przy zachowaniu 100 proc. wynagrodzeń. […] http://kariera.forbes.pl/carlos-slim-helu-proponuje-3-dniowy-tydzien-pracy,artykuly,180179,1,1.html
Jan1797
Poddam systematycznie kilka wątków:) -Powinienem tradycyjnie napisać; nikt nie pamięta pracy w systemie akordowym? -Przykładowo takiej z happy endem w postaci wyjazdu na budowy eksportowe do ZSRR? -Robotnic maszerujących do pracy o 4 rano, by do 16 wyrobić normę, ponoć na własne życzenie? Wtedy dla takich pracowników, 65 lat jako docelowy był nieosiągalnym światełkiem w tunelu. Zarówno wtedy, jak i kilka lat wstecz drogę wyznaczało realne, niemityczne przetrwanie do pierwszego?
Do wpisu: Dzisiaj mity o przemycie rozsiewają agenci, którzy dawniej
Data Autor
Ula Ujejska
@zdzichuzwielkopolski  Jak czytam co tu wypisujesz to się zastanawiam: Kto cię tak okaleczył dzieciaku?
Ula Ujejska
Pers Nie rozumiesz?  Won za Don!
Ula Ujejska
Janusz Bitwa o Prawdę - etap wojny o odzyskanie Polski. Piszemy o tym od lat.
Pers
@ujejska //Pers Won za Don !// Panie przodem :)))
Ula Ujejska
Janusz A nasze handlowe rajdy po socjalizmie z pieczątką w dowodzie pamiętasz? Mnie utkwiły w pamięci kursy do ZSRR po złoto. No co się działo na granicy to tego się nie da opisać. Rusek za 50 dolców puszczał wycieczki bez kontroli, ale były i takie skurwiele że i za 500 nie puszczali.
Ula Ujejska
Pers Won za Don !