|
|
wielkopolskizdzichu "Jestem pełnosprawny i nie mam schizofrenii"
Teksty twe jazgocie na schizofrenię wskazują. |
|
|
jazgdyni Nie jestem Kafką ani Hawkingem. Jestem pełnosprawny i nie mam schizofrenii.
Ps. Masz numer do Boga? |
|
|
tricolour @wlkp
Trzeba dać spokój, mnie sie najbardziej podobał fragmencik o pięknie rozkręcanych inwestycjach. No cóż, najpierw PZPR więc umysł zdeformowany. |
|
|
wielkopolskizdzichu W twoim przypadku prostota przekazu jest zalecana.
Bóg oszczędził na tobie talentu. Nie jesteś ani Kafką, ani Hawkingiem. |
|
|
jazgdyni Wiem, wiem. Tyle różnorodnych wątków by jedną sprawę ogarniać. To niestety wymaga dosyć skomplikowanej pracy umysłowej. A prości lubią tylko proste przekazy.
Przepraszam, że powoduję w twojej głowie chaos i czujesz dyskomfort. |
|
|
wielkopolskizdzichu Lasy Polskie, namorzyny i kogniwistyka. Jazgot, co ty walisz w żyłę?
|
|
|
Jan1797 Jako żywo,
Miast Bond'ów może trzeba wydobyć z "popiołów diament" wiedzy pierworodnej
zdrady o świcie z pelnym dosie zdrajców
I na tym budować nasze przebaczenie. Marsie? Cóż, że kilkanaście wagonów akt
dawno wyjechało - kopie są. |
|
|
jazgdyni Niestety. |
|
|
jazgdyni @Jan1797
Kiedyś z entuzjazmem i czcią wołano - Lenin wiecznie żywy!
A ja tu widzę, że to Gomułka wiecznie żywy. |
|
|
jazgdyni Dzięki za ten link.
Manifest Spinelliego znam prawie na pamięć. A który to był rok? |
|
|
jazgdyni ...realizowana była polityka nieboszczki Unii Wolności.
Niestety, ten wrzód się jeszcze nie zagoił. Więc RP nadal gorączkuje i boli głowa. Zaraza i zakażenie, jak wszystkie objawy choroby, które wymieniłem i zawarłem w V kolumnie, to dzieło naszego lokalnego demona zła - Koszczaka. |
|
|
jazgdyni @u2
...to jednak opiera się na przepisach prawa.
A ja się ciągle pytam, już od dziesięcioleci, nieco filozoficznie, nieco nawet metafizycznie - Co dla ludzkości, narodów, państw, obywateli, jest ważniejsze - prawo, czy sprawiedliwość?
W partii prezesa Kaczyńskiego - PiS - obie cnoty są równe. I to mnie niepokoi. Bo czuję nadrzędność sprawiedliwości. |
|
|
Teutonick W sumie nic dodać nic ująć.
W Polsce przez wiele lat było tak, że kto by nie rządził, realizowana była polityka nieboszczki Unii Wolności. I teraz po tzw. początkowych sukcesach z lat 2015-2016 generalnie mamy na powrót do czynienia z tym samym. W kluczowych obszarach nastąpiło coś na kształt wrogiego przejęcia, widać gołym okiem, że ludzie spod znaku TKM-u dogadali się z naszym krajowym i przede wszystkim zamiejscowym deep state'm. Gdzieś tam jeszcze toczą się jakieś wojenki, ale to bardziej kłótnie w rodzinie z elementami folkloru. Co jakiś czas ktoś tam werbalnie ośmieli się wierzgnąć, ale większość spraw istotnych już dawno po staremu zawróciło do dawnego nomen omen koryta, a główny wysiłek naszych pożal się Boże rządzących, poza dość nieudolnym PR-em, zdaje się aktualnie sprowadzać do usilnych poszukiwań nowego-po detronizacji PDT-patrona, ostentacyjnego wręcz flekowania najwierniejszej części swojego elektoratu (w myśl znanego żartu rysunkowego przedstawiającego grupkę oprychów kopiących leżącego) i za pomocą tzw. umiarkowanego wyborcy jak najdłuższego utrzymania się na fali żeby docelowo móc dosurfować do jakiejś międzynarodowej synekury (najnowszy, koronny można by rzec, przykład niejakiego ministra środowiska, klimatu i czego tam jeszcze) i wzorem etatowego ryżego klauna i szwabskiego podnóżka być wreszcie jak "gruby miś" zamiast babrać się w tutejszym syfie.
Pozostaje pogratulować przynajmniej częściowego przejrzenia na oczy (jedno oko?) (po)morskim inżynierom. |
|
|
marsie
Nikt Ci nie każe czytać, Broń Boże, ale z tego wpisu widać to właśnie, co mamy dzisiaj w Polsce – "naukowcy" piszą dezyderaty, "politycy" dają ciała, a Polska "pada na pysk"!
Pozdrówka.
|