|
|
tricolour Przede wszystkim sprawy urzędowe toczą się na podstawie dokumentów, a nie strachu, że się wywrócił kontener - to sprawa dla psychologa, nie urzędnika.Poza tym nie wiem dlaczego polski ubezpieczyciel ma zapłacić drugi raz za to, za co zapłacił juzy zagraniczny pracodawca. |
|
|
Jan1797 "Toczę walkę z ZUS-em."Może należało pracować dla polskiego armatora. Przyznam, że istnieje pewien rodzaj pretensji, które podnoszą mi ciśnienie ponad miarę. |
|
|
spike ochroną od hałasu są nauszniki, kto ich nie nosi, bierze odpowiedzialność za swój słuch.Pracodawca ma prawo takiego pracownika ukarać, a nawet zwolnić z pracy.Za pracę w szkodliwych warunkach, pracodawca ma obowiązek wypłacać specjalny dodatek. |
|
|
spike Tobie nie należy się dodatek za pracę w warunkach szkodliwych (nie wykazałeś), a dlaczego, zapytaj się swojego kumpla GPT, który miał ci pomóc oszczędzić kasę na prawnika, chyba że jest tak cienki jak Bolek. |
|
|
spike "Teraz sprawa jest w sądzie. Odnalazłem kilka precedensów, gdzie sądy, m.in. Sąd Najwyższy przyznały rację poszkodowanym marynarzom."W Polsce nie ma precedensów, każdy wyrok sądu może się różnić w tej samej sprawie.By się odwołać do wyroków SN, sprawa musi być on b.podobna do tej sprawy, a która pewnie dotyczyła polskich warunków, bo nic nie jest podane.Jak się pisze taki tekst, to się podaje odpowiednie przepisy prawa, szczególnie w odniesieniu do pracy u zagranicznych pracodawców w powiązaniu z polskim prawem. PS. a co z oszczędzonymi pieniędzmi na adwokata, miało ich być dziesiątki tysięcy, GPT się nie wykazała ? |
|
|
rolnik z mazur Waldek Bargłowski @ triPiszę z własnego doświadczenia. Odwiedziłem kolegę na statku i po prostu pierwsze co mnie uderzyło to permanentny odgłos silników.Kolega stwierdził, ze on juz się przyzwyczaił i tyle w temacie. Z pewnością jest to dopuszczalny hałas. |
|
|
tricolour @rolnikJaki jest poziom tego hałasu? Można dopuścić do eksploatacji sprzęt przekraczający normy hałasu i narażający obsługę na szkodliwy poziom? Nie ma norm pracy, w sensie przerw w pracy, bilansujący szkodliwość? Nie ma środków ochronnych w sensie BHP, czterech poziomów ochrony przed wpływem czynników? |
|
|
spike @tri - chciałem coś podobnego napisać.Do rozstrzygnięcia zostaje sprawa szkodliwości pracy marynarza przez zachodniego armatora, kolejna sprawa to wspomniany wyrok polskiego sądu na korzyść polskich marynarzy, jego uzasadnienie.Zasadnicze pytanie, czy Polska ma obowiązek płacić "szkodliwe" za pracę u zachodniego pracodawcy, gdzie były płacone składki ubezpieczone, chyba zachodni ubezpieczyciel jest zobowiązany do wypłaty odpowiednich świadczeń.@janusz nie podał uzasadnienia odmowy. |
|
|
rolnik z mazur Waldek Bargłowski @ triHalas - dokładnie.Ten ciągły hałas pracujących silników - dzień i noc. |
|
|
rolnik z mazur Waldek Bargłowski @ RomualdAkurat Zamordeje są znane z silnych wiatrów. Dla sternika to sporo dawka adrenaliny się wydziela. Ale to nie sztuka żeglować w słońcu i lekkim wietrze.Anglicy maja powiedzenie - chcesz poznać charakter przyszłej zony to zabierz ja na tydzień na jacht.To samo tyczy się dzieci i facetow oczywiście, zeby nie bylo , że...Mala przestrzeń, czasem ciężkie warunki pływania... |
|
|
tricolour Zastanawia mnie jedna rzecz - kolega chce uznać część swojej pracy za pracę w warunkach szkodliwych tłumacząc pracę nie szkodliwymi warunkami, ale faktem, że była niebezpieczna. To jest pozbawione logiki.Niebezpieczne jest pływanie wśród rekinów, bo mogą użreć nogę, ale trudno nazywać takie pływanie, że odbywa się w warunkach szkodliwych. Gdyby się pływało w jakimś syfie, a nie w czystej wodzie, to co innego...Napisane jest wyraźnie:"Praca w warunkach szkodliwych to zatrudnienie, podczas którego pracownik jest narażony na czynniki fizyczne (hałas, pyły, wysoka/niska temperatura), chemiczne (toksyczne substancje) lub biologiczne (wirusy, bakterie), przekraczające dopuszczalne normy i mogące negatywnie wpłynąć na jego zdrowie..."Trzeba przed Zusem udowodnić hałas (pewnie będą chcieli wyniki pomiarów), pyły, wysoką i niską temperaturę (jako ciągły element każdego dnia pracy przez trzy dekady), obecność substancji chemicznych i wirusów. Do tego normy, certyfikaty szkodliwości producentów i labów.Ja nie mam nic przeciw dochodzeniu własnych praw, wręcz przeciwnie - trzeba dbać o siebie. Ale z głową, warunki szkodliwe zostały literalnie wymienione wraz z ich koniecznym negatywnym wpływem na zdrowie, a nie wygodę. |
|
|
Romuald Jako podrostek na początku lat 90-tych przeżyłem sztorm na Jeziorze Nidzkim przy Zamordejach, tam ponoć często wieje. Kobiety (Mama i Ciocia) i dzieci (ja) zapięte w kapoki zostały wysłane pod pokład robić za balast, woda przelewała się nad jachtem. Tato z Wujkiem jakoś nas z tego wyprowadzili, właśnie w kierunku przybrzeżnych trzcin. Jak wpadliśmy w taką pogodę nie pamiętam. Dla mnie wrażenia były świetne, a brak świadomości czym mogła skończyć się taka przygoda dla dziecka był raczej zbawienny. |
|
|
rolnik z mazur Waldek Bargłowski @ jzgJest trochę czasu, żeby uciec. Nagle wszystko cichnie. Robi się flauta na jeziorze. Masz z dwadzieścia minut, zeby uciec w trzciny albo do brzegu, zanim nie przyjdzie wiatr sztormowy.Miałem taka sytuacje raz na jeziorze Roś. Straciłem przedłużacz steru i na szczęście zdryfowalismy w trzciny. Ros to wąskie i długie jezioro.Na Śniardwach byłoby trudno. Bodajże w 2001 zginęło chyba 11 -stu żeglarzy. Byłem na pobliskim jeziorze Bialolawki i obserwowałem z brzegu. Na szczęście nikt nie żeglował. |
|
|
Romuald Biały szkwał na Mazurach z 2007 roku widziałem z perspektywy szczura lądowego, akurat wysiadłem z pociągu, w Mrągowie bodajże. Mała czarna chmurka unosiła się bardzo wysoko. Z dworca nad wodę wybrałem się pieszo i tak w ciągu może piętnastu minut padało tak, że na asfalcie woda stała po kostki a widoczność w nawalnym deszczu nie była większa niż pięć metrów. Na drodze na Warpuny obyło się bez zwalonych drzew, za to konary zalegały w znacznych ilościach. Co do ostrzeżeń, nie słyszałem żadnych, choć jak na szczura lądowego przystało nie byłem na takowe wyczulony. P.SDla Pana informacji, skoro otrzymałem zachętę do pisania. Powoli acz sukcesywnie pracuję nad swoim pierwszym blogowym artykułem/wpisem. |
|
|
jazgdyni Cześć WaldkuNiedawno oglądałem reportaż z tego pamiętnego białego szkwału. Co za lekkomyślność. Ale też system alarmowy był do d...Ciekaw jestem ile lat będę czekał na wyrok sądu. |
|
|
rolnik z mazur Waldek Bargłowski @ jzgPowodzenia w sądzie!Ja mam sprawę w sądzie z KRUS.Widzę, że mamy podobne doświadczenia Ty na morzu, ja na lądzie w poszukiwaniu gazu i ropy.Praca na morzu oczywiście nieporównywalnie trudniejsza. Biały szkwał na jeziorze też nic fajnego. |