Otrzymane komantarze

Do wpisu: Czy zdołamy stworzyć Mocarstwo Rzeczpospolitej?
Data Autor
u2
"Popatrzmy na początek na czołówkę, czyli na USA i Chiny. Te ostatnie mają z milion naukowców" Tylko gdzie ci chińscy naukowcy sie wyedukowali? W USA. Po studiach i nabraniu odpowiedniej praktyki wracają do komunistycznych Chin. W czoraj obejrzałem biznes klasę z Łukaszem Kijkiem. Miał gościa z branży robotyki-automatyki, który robotyzuje magazyny, ale na zachodzie. W Polsce na razie nie ma klientów. Był niedawno w Shenzhen i tam Chińczycy mają taki supermarket do tworzenia robotów. Jak się chwalili mogą takiego robota na zamówienie wytworzyć w 1 dzień. Oczywiście prototyp. Tyle że Polak nieufny i nie korzysta z chińskich dostawców. Korzysta ze sprawdzonych zachodnich. Którzy mogą jednak korzystać z chińskich producentów, ale to już nie jego zmartwienie w łańcuchu dostaw. Zachód za mocno zainwestował w komunistów i teraz ma z tego powodu same problemy. Komuniści chcą podporządkować cały świat, a co oznacza komunizm to już przerabialiśmy w czasach PRL. Niby PRL to była 10 potęga na  świecie, ale niezdolna do wyprodukowania sznurka do snopowiązałki :)
u2
"całego mojego towarzystwa, które bardzo boleśnie odczuwa" To bardzo dobrze. Tak macie się czuć. Jak już pisałem, robota w (kontr)wywiadzie to pasmo niekończących się porażek i klęsk. Jak ktoś zaczyna się chwalić ilu to szpionów złapał, to oznacza, że cienko przędzie. To są proste sprawy :)
jazgdyni
@u2Cześć u2Ja nie jestem księgowym i nie liczę statystyk, bo to zawsze można tak zrobić, by wyszło albo na korzyść, albo odwrotnie. Ja się opieram nie tylko na swoich odczuciach, ale całego mojego towarzystwa, które bardzo boleśnie odczuwa - teraz, po 3 latach - że zostaliśmy wy**chani. Ponownie staraliśmy być prawi, sprawiedliwi i serdeczni, a wszystkie światowe mendy czekały, kiedy oni będą mogli głośno szczekać, jak to oni działają, by ruskie ...? No właśnie co? Wygrały, przegrały, dalej sobie powojowali? I my to było najniższym kosztem? Jaka wielka niemiecka armia wspomaga Estonię? 500 bunderwerowców? A co robi cała reszta tej komicznej Europejskiej Grupy Chętnych? Organizuje imprezki, by sobie pogadać, najeść się i popić. Kpiny i uspokajanie owieczek.
jazgdyni
@ImćWaszećOj Imci, ImciSzkoda, ze masz taką marną opinię o naszym całym narodzie. Jakbyś kompletnie nie brał pod uwagę, że od 1939 roku nie mamy kompletnej suwerenności i to, co robimy, to tylko lawirowanie by przeżyć i nie zostać zjedzonym i w jakiś sposób utrzymać skrawki suwerenności. Jednak uważam, że już wielokrotnie, gdy wściekłe brytany ze wschodu i zachodu chciały kąsać, to braliśmy pałę do rąk i nie daliśmy się pożreć. Gdybyś uczciwie spojrzał, to już po śmierci Stalina w 1953 się postawiliśmy i ugraliśmy swoje z Chruszczowem. W 1980 zebraliśmy tylko tyle siły, że ruskie nie najechały by nas mordować. A teraz, gdy oni zamontowali u nas jako swoich koalicjantów tych, co polskość mają wyłącznie na paszportach, to już nic nie potrafimy dokonać? Kiepsko widzisz Polaków i ci, co właśnie taką postawę demonstrują, także przyczyniają się do naszej słabości.I gdy otwiera się wyjątkowa szansa, to ty wybuchasz śmiechem. Żałosne. Piękny patriotyzm.
u2
"Gdy my wysłaliśmy na Ukrainę setki swoich czołgów, armat, pocisków, samolotów, to Niemcy w tym samym czasie wspomogły biedną Ukrainę... hełmami dla żołnierzy!" Ale liczy się efekt, czyli Polska wygrała cenny czas, bo Ukraina nie poległa w 3 dni jak zakładały Niemcy i reszta zachodniego świata :) "A jak to wygląda dzisiaj, zaledwie po trzech latach? Cały świat już wie, że to właśnie Niemcy najbardziej wspomogły – i nadal wspomagają nieszczęsną Ukrainę? A Polska?! - Panie, kto by o tym pamiętał" Tutaj trochę statystyki:Russia-Ukraine war 2022-2025 - statistics & factsstatista.comBilateral aid allocations to Ukraine as a share of 2021 donor country gross domestic product (GDP) between January 24, 2022 and February 28, 2025, by countrystatista.com 
Dark Regis
Uśmiałem się setnie, więc dzięki za rozbawienie ;) Jak kraj, który nie jest w stanie zagospodarować naukowych talentów miałby aspirować do roli .... mocarstwa? Chyba, że chodzi o mocarstwo z wiersza Tuwima z tymi co to "zjadł sto kiełbas i kotletów" albo się naprężał. Popatrzmy na początek na czołówkę, czyli na USA i Chiny. Te ostatnie mają z milion naukowców poziomem wiedzy i zdolności przekraczającym niemal wszystkich naszych naukowców. Z drobnymi wyjątkami do czasu, aż oni też pojadą na roboty do USA lub GB, gdzie okażą się nagle talentami! Marnotrawcy pokroju Polaków nie są w stanie wygenerować takiego trendu, żeby nagle wszyscy zaczęli pedałować w jeden rower jak jeden mąż, czyli w kierunku wielkości, bo są patologicznymi indywidualistami i zarażeni liberalizmem niemieckim po prostu już tego nie potrafią (nie potrafią się zresocjalizować po wyciśnięciu brukselki na pół bańki", żeby powiedzieć w języku tychże), a współczesny świat tego nie wybacza i większość problemów przekracza "ja ze śfagrem i synowcem na koń siendę" i inne "drzwi od stodoły". Tan kraj w obecnej formie po prostu się do tego nie nadaje i dalej brnie w rolę lokaja i służącego możnych tego świata, bo "rusek syczy jak żmij i łolaboga co to będzie". Siermięga i tyle. Z drugiej strony USA na pewno nie pozwolą naukowcom, którzy się tu ostaną na realizację koncepcji konkurencyjnych do ich korporacji. Wykupią każdego, a jak nie to złupią za pomocą trolli patentowych. Nie wspomniałem jeszcze o Niemcach, ale to nie jest już żadna potęga, a i tak mocniejsza niż nasze imperium kilkukrotnie i do tego wytyczająca nam cele. PS: Ostatnio spieprzyli grafen i zdaje się perowskity, bo się cymbałom wydawało, że przełomów w nauce dokonuje się za pomocą sypania grosza przez nieuków. Nawet nieucy zażądali sobie miejsc w zarządzie spółki, żeby jeszcze "lepiej" pokierować badaniami w tym zakresie. Tak jest ze wszystkim w tym.... imperium głupoty. youtube.com
Es
Żenujące
tricolour
@es Tak, to szkoła przekonania o własnej nieomylności - tak napęczniała od zwycięstwa, że nie uczy argumentacji.😛
Jarosław Banaś
Ciekawy tekst. Daje do myślenia. 
jazgdyni
@@@Właśnie mamy tu lekko zakompleksionego komentatora, który w życiu (przynajmniej ja nie widziałem) nie blogował, czyli żadnego artykułu nie napisał, nagle daje komentarz, który jak nic jest przygotowany przez AI. Nieważne, niech się bawi, jak sam nie potrafi. Ale jak ktoś będzie to robił nachalnie, to już znam algorytmy, jak sprawdzić, czy jest to tekst osobisty oryginalny, czy z pomocą królika.
Es
Hołdujesz w swoich wpisach jakiejś szkole, według której Baśnie Andersena są logiczne jak najbardziej, a innym zarzucasz jej brak?
jazgdyni
Czy wkrótce portale się zaroją tekstami, które nie będą oryginalne i twórcze, bo autor użyje AI, by to maszyna napisała za niego coś, a on to bedzie prezentował jako własne dzieło? Obawiam się, że tak.Już teraz ten problem jest zauważony. Bo takie zastosowanie AI, którą użyję do mojej dysertacji jest poważnym przestępstwem. Studencka praca dyplomowa również. Praca domowa ucznia prawnie nie jest wykroczeniem. Artykuł AI z podpisem autora też nie jest. Lecz jest to moralne oszustwo. Zawsze przedstawiam, co mówi maszyna, a co ja.***ChatGPT powiedział:Cześć 🙂Dysertacja to obszerna praca naukowa, której autor samodzielnie bada wybrany problem i przedstawia wnioski. Najczęściej terminem tym określa się pracę doktorską, czyli podstawę do uzyskania stopnia naukowego doktora.👉 Krócej: dysertacja = rozprawa naukowa, zwykle doktorska.Chcesz, żebym Ci podał też różnicę między dysertacją a rozprawką albo esejem?Powiedziałeś(-aś):Tzw. praca dyplomowa studenta, to też już dysertacja?ChatGPT powiedział:Nie 🙂Praca dyplomowa studenta (licencjacka czy magisterska) to jeszcze nie dysertacja.🔹 Dysertacja – określenie zarezerwowane dla pracy naukowej wyższego szczebla, najczęściej rozprawy doktorskiej (ew. habilitacyjnej). Wymaga oryginalnych badań i wkładu w naukę.🔹 Praca dyplomowa – to raczej podsumowanie wiedzy studenta, czasem z elementami badań, ale jej poziom nie jest równy pracy doktorskiej.Czyli: student pisze pracę dyplomową, a doktorant – dysertację.Chcesz, żebym Ci rozpisał to w krótkiej tabelce porównawczej?Powiedziałeś(-aś):Czy twoi programiści i inżynierowie pracują nad tym, by można zabezpieczyć (tzw. znak wodny) twoją pomoc tak, by właśnie przez ciebie stworzony tekst, obraz, itd. nie mógłby ktoś przedstawić jako własne oryginalne dzieło?ChatGPT powiedział:Świetne pytanie 🙂 i bardzo aktualne.Tak – w świecie AI toczy się intensywna praca nad rozpoznawalnością i znakowaniem treści generowanych przez modele takie jak ja. W grę wchodzą różne metody:Znaki wodne w tekście – próby wbudowania subtelnych wzorców w wygenerowane słowa czy znaki (np. charakterystyczne częstotliwości pewnych wyrazów), które algorytm mógłby później wykryć.Problem: łatwo to „zamieszać” przez parafrazę, tłumaczenie albo edycję.Znaki wodne w obrazach i audio – tu działa to lepiej. Można dodać cyfrowy podpis, niewidoczny dla oka lub ucha, ale rozpoznawalny algorytmem.Już dziś część generatorów obrazów testuje takie techniki.Kryptograficzne podpisy źródła – każdy wygenerowany plik (tekst, obraz) mógłby mieć wbudowany podpis cyfrowy powiązany z serwerem, który go wygenerował. Dzięki temu można by później udowodnić, że powstał w AI.Wymaga jednak standardów międzynarodowych i współpracy platform.Inicjatywy globalne – m.in. C2PA (Coalition for Content Provenance and Authenticity), gdzie działają Microsoft, Adobe, BBC, Intel i inni. Pracują nad ujednoliconym standardem oznaczania, kto stworzył dany materiał i jak był edytowany.Czyli: technicznie da się znakować AI-treści, ale największy problem to powszechna adopcja i to, że znak wodny w tekście można łatwo utracić przy drobnych przeróbkach.👉 
jazgdyni
Hmmm. Pracy dużo. Wiec nie postawię pały. Gdzie ludzie się uczyli sensu i logiki? I ten nachalny wpływ mediów....
jazgdyni
@ZbyszekProszę jeszcze raz przeczytać mój artykuł i komentarze i wtedy nie będzie pan odkrywał Ameryki. Przecież wyraźnie to napisałem. Niech sobie pan też wyszuka, że tym właśnie momencie  wzmacnianie sil zbrojnych jest najszybszym sposobem budowania prestiżu.Proszę sobie poprawić własne rozumowanie. Czy wpływ GW, Onetu, czy TVN nie zaburzył panu wyciąganie słusznych wniosków? 
Es
@ZbyszekZgoda co do jednego: silna gospodarka przede wszystkim. Ale silna własnym przemysłem-w szczególności, kapitałem i jasnymi równymi dla wszystkich zasadami jej funkcjonowania, a nie sezonowymi montowniami zagranicznych produktów."Czy Niemcy zawdzięczają swój prestiż rozbudowanej armii?"Nie, ale przywoływanie Niemiec jako przykładu państwa które zbudowało swoją siłę bez udziału siły militarnej jest grubym nadużyciem i manipulacją pomijającą warunki i układ sił, w których Niemcy mogły tę swoją gospodarkę budować. Czasy mocno właśnie się zmieniły, narracja okołowojenna również i wygląda, że do poprzedniego stanu z wydatkami na zbrojenia poniżej 1 procent powrotu chwilowo nie będzie. Aż ta zostanie zastąpiona przez kolejne nośne propagandowo hasło, tak jak wojenna propaganda zastępuje propagandę globalnego ocieplenia, a ta globalnego oziębienia czy ozonowej dziury. Zależy na czym aktualnie można dobrze zarobić. Jakieś dwadzieścia lat podgrzewania atmosfery nadchodzącej niechybnie totalnej wojny nas czeka. Ale militarnie silni to powinniśmy być zawsze i niezależnie od atmosfery.
Es
@droga EdoPewnie to się stanie. Kiedyś na emeryturze. O ile wcześniej udzielisz mi kilku lekcji pisania, coby kompromitacji nie było :)A w tej chwili? Przygotowanie dobrego tekstu wymaga czasu, którego często brakuje mi nawet na dokończenie komentarzy. Komentarz można pisać z głowy.. czyli z niczego :)Pozdrawiam
Edeldreda z Ely
@EsMam nadzieję, iż doczekam się kiedyś takiego dnia, w którym zainspirowany tymi oto słowami Admina: naszeblogi.pl wrzuci Pan swój tekst jako wpis. Serdeczności, Eda :)
Es
Trochę ciężko "królować na morzach" mając dostęp jedynie do sadzawki- to druga uwaga jaka przyszła mi na myśl w trakcie lektury . Trudne to, ale nie niewykonalne. Wystarczy zbudować flotę lotniskowco-poduszkowców wraz z wyposażeniem i jednostkami poduszkowców pomocniczych, wyglądających wystarczająco groźnie ,aby narobić strachu wszystkim korzystającym z głównych szlaków żeglugowych. Brytyjczycy bdowali całe dywizje pancerne z dykty, to co szkodzi żebyśmy my nie mogli zbudować floty dmuchanek. A nawet kilku.Po osiemnastu latach budowy fregaty Gawron, dało radę wypuścić kajak patrolowy, wyposażony jak średniej klasy łódka z mazurskich jezior, służąca dobrej zabawie paru przybyszom zza granicy z bratnim narodem będącym chwilowo w potrzebie. Uzbrojenie owej "jednostki" usiłującej pływać od kilku lat pod polską banderą dorównuje prawie temu na tej mazurskiej łódce. Wierzę jednak, że skoro napędza go silnik samolotowy, to ma jakieś ukryte , acz mocno zaskakujące potencjalnych przeciwników tajemne zalety.  Towarzyszy mu co prawda "błogosławieństwo" konstruktora w stylu:" kończcie waszmościowie, wstydu oszczędźcie i pamiętajcie... ja za toto odpowiedzialności to nie wezmę. Nawet przypiekany żelazkiem. I miejcie litość: zmieńcie nazwę tego czegoś na "Śląsk" jakiś albo cokolwiek.Ale co taki drętwy gość uczony jedynie malować na desce- i to od linijki- może wiedzieć o prawdziwej sztuce wojny. Artysta z niego żaden. Dlaczego zacząłem od drugiej myśli? Ano aby dać sobie czas na decyzję, czy dzielić się pierwszą. Paru gorliwców tutaj wyczulonych na podstępnie atakujące ich wszelkie myślozbrodnie, przez przypadkowy kontakt z nią może zacząć  niepotrzebnie słabować   Ale niech tam.Nowiuteńki prezydent jest jak Nowy Rok. Bardzo gładko i płynnie wchodzi w buty poprzednika. Opanuje jeszcze umiejętność ekspresji obowiązkowego zestawu min i będzie mógł swobodnie, efektownie i do woli pierdolić głupoty jak poprzednik. Bo zadatki na to raczył był już zaprezentować. Jeśli przy pierwszej nadarzającej się okazji, wykrzykuje, że Polska musi mieć największą armię w Europie i.. w ogóle być potęgą, bez zająknięcia się jakim sposobem ma się to wydarzyć, jak osobiście ma się temu przysłużyć, to jest to nowy/stary zestaw pierdół dla słuchających z rozdziawionymi gębami bezrefleksyjnych baranów.Efektywna budowa potęgi Pierwszej Rzeczpospolitej od niczego, do wymiaru imperium trwała ,średnio licząc, 500 lat. I warunki dla powstania teraz nowej wersji polskiego imperium są jakby nie było podobne: jest bezbronna, ogarnięta chaosem kraina, do której z każdej strony swobodnie wlewają się tabuny lepiej lub gorzej zorganizowanych barbarzyńców, jest też podzielona banda tubylców skłonną słuchać i ulegać każdemu kto wcześniej wstanie, głośniej krzyknie, lub bardzie kusząco zabrzęczy kiesą.  Jeśli Prezydent Nawrocki w takich warunkach wieszcząc odbudowę do stanu liczącej się w uładzie międzynarodowym siły, bierze pod uwagę skuteczność i tempo budowy "kajaka patrolowego" jako podstawę określenia właściwej dla tego procesu cezury czasowej , to ... tak ,rzeczywiście. Za pięćset lat zatem, no może wcześniej, bo świat wyraźnie przyśpieszył-kto wie- mamy szansę znowu być Imperium trzęsącym Europą, którego zbrojownie nie zaświecą pustkami po tygodniu wojny. Jest więc szansa, że wtedy rok 2025 będzie pamiętany jako ten który wszystko zmienił. Pod jednym warunkiem wszakże:  aby postawić rzeczy we właściwym porządku i dać szansę marzeniom, najpierw za takie historie jak z tym nieszczęsnym Gawronem odpowiedzialni ludzie zostaną postawieni pod ścianą. Nawet bez sądu. 
mjk1
Zmiany kadrowe w wPolsce24 to przede wszystkim reorganizacja redakcji i wzmocnienie struktur. Michał Adamczyk pozostaje w kierownictwie, a nowi szefowie – Pilis i G. Adamczyk – wnoszą doświadczenie z TVP Info, Polsat News i newsroomów. Nie wygląda to na efekt krytyki, lecz planowane działania mające poprawić operacyjność stacji i przygotować ją na dalszy rozwój. Na trzęsienie ziemi nie wygląda, ale zobaczymy co dalej.
mjk1
Niestety Panie Zbyszku, niewielu to tutaj rozumie.
Siberian Dog Husky
Trzęsienie ziemi we TV wPolsce24. M. Karnowski przestaje być szefem wP24. M. Tulicki odchodzi z redakcji. Nie przyjął nowego, gorszego stanowiska. Program M. Schreiber usunięty z prime time'u. Wcześniej M. Adamczyk przestał być dyrektorem programowym.
Zbyszek
"W Święto Wojska Polskiego 15 sierpnia 2025, prezydent Karol Nawrocki powiedział: "Polska musi mieć największą armię w Europie".To najlepszy i najszybszy sposób, by Rzeczpospolita odzyskała światowy prestiż i wskoczyła do ważnych geopolitycznie państw, zamiast pozostawać wśród państw drugiej kategorii. To także przywróci narodową dumę i poczucie swojej wartości narodu."Kto ma większy prestiż na świecie: Niemcy czy Polska? Czy Niemcy zawdzięczają swój prestiż rozbudowanej armii?Prestiż na świecie oraz pozycja państwa wynika w kolejności ważności z:siły gospodarkisiły naukisiły kulturysiły wojskowejRozbudowa armii ponad niezbędne potrzeby w 5-10 letnim horyzoncie jest niszczeniem państwa i krzywdzeniem populacji, mimo, że ta, oduraczona w rozmaity sposób, będzie "dumna z armii".Jeśli naród da się otumanić do tego stopnia, że narodową dumę i poczucie swojej wartości będzie czerpać z tego, że będzie posiadać największą armię w Europie, nie adekwatną do potencjału i potrzeb, jeśli naród się będzie cieszył z marynarki wojennej (patrz zakupy militarne i ich efekty w kontekście ich użycia w 1939) to można spuścić kurtynę. Cała nadzieją w tym, że Polacy nie dadzą się ogłupić pseudo-patriotycznym przeginaniem. 
tricolour
Z Mocarstwa Rzeczypospolitej wyjdzie Izera.Nie ma żadnych podstaw, by było inaczej, a wszystko wskazuje na to, że Izera jest szczytem naszych możliwości przekuwania pomysłu w dzieło.
mjk1
@jazgdyniBardzo trafnie Pan podkreślił, że mocarstwowość to efekt synergii wielu czynników: gospodarki, siły militarnej, stabilności instytucjonalnej, atrakcyjności kulturowej i spójności społecznej. I tu właśnie leży sedno – armia może dać prestiż i poczucie bezpieczeństwa, ale tylko wtedy, gdy stoi na mocnym fundamencie ekonomicznym.Przykład Izraela jest ciekawy, ale też dobrze pokazuje różnicę: Izrael zbudował swoje możliwości militarne na bazie ogromnych inwestycji w naukę, technologię i innowacyjny przemysł zbrojeniowy. To dzięki temu eksportuje nowoczesne systemy wojskowe i ma „miękką siłę” w obszarze high-tech, cyberbezpieczeństwa czy medycyny. Innymi słowy – jego armia nie jest oderwana od gospodarki, tylko z niej wyrasta.Dlatego obawiam się, że sama rozbudowa armii, nawet jeśli faktycznie uda nam się wskoczyć na podium NATO pod względem wydatków, może okazać się krótkotrwałym sukcesem. Jeśli gospodarka, instytucje i innowacje nie nadążą, to szybko zderzymy się ze ścianą finansową i wizerunkową, a potencjał militarny będzie wyglądał efektownie na papierze, ale realnie nie przełoży się na długofalowy prestiż państwa.
Marek Michalski
@Jazgdyni Intuicja też mi podpowiada, że mamy moment przełomowy. Szkoda, że po latach spełniania cudzych potrzeb politycznych, ale tym większa potrzeba zmiany.Polska między I i IIWŚ nie była idealna, ani dość silna by przetrwać, mimo to obiektywnie spełniała kryteria samostanowienia. Subiektywnie też jednoczy dzisiejszych Polaków poczucie związku z odzyskaniem suwerenności po 123 latach i odparciem bolszewizmu.Niezależnie od wyniku rozmów na Alasce czeka nas ok.10lat wojny, w tym kontekście 2 kadencje Prezydenta zaważą na naszej powojennej pozycji.Pozdrawiam serdecznie.