Otrzymane komantarze

Do wpisu: Sprytniejsi od nas
Data Autor
u2
szufladkować innych Droga tereniu, kilka razy widziałem twoje yadowite odpowiedzi do mnie, więc uważam się za prawdziwego Polaka ruskiego pochodzenia, żadnego centusia z Krakowa, czy Oświęcimia. Kacap może zdobyć Polszę, ale tylko po moim trupie. To są proste sprawy :-)
terenia
@u2 Jakże łatwo przychodzi panu szufladkować innych ....to,że zwróciłam uwagę na pisanie zgodnie  z prawdą nazwiska Jasienicy ,czyni mnie antypolką ? Ciekawa jestem ,czy gdyby ktoś przekręcał pańskie nazwisko byłoby ok?  Dla pana może są to proste sprawy ,dla innych mogą wydać się prostackie  .
u2
Beynar  nie Bejnar Dla antypolki Beynar, dla prawdziwego Polaka Bejnar. To są proste sprawy :-)
terenia
@u2 Pan jest zawsze taki skrupulatny ,zatem zgodnie z tym uściślam ....prawdziwe nazwisko Pawła Jasienicy  to Leon Lech Beynar  nie Bejnar . 
u2
niewykonalne psie amory Droga Alino, to nie są niewykonalne psie amory. Jamniki (jajniki) to najmniejsze psy myśliwskie, niezwykle ambitne :-)
Alina@Warszawa
Mi akurat wyobraźni nie brakuje - jak ktoś projektuje wentylację, to musi mieć duuużo wyobraźni.Tym bardziej szkoda ją marnować na niewykonalne psie amory. 
jazgdyni
@Alina@Warszawa  Wyobraźni! Jak wołał Einstein. Wyobraźni. Inaczej jest się tylko mechanikiem, a nie inżynierem.
Hornblower
Siłę traktatów pokazuje np. Memorandum Budapesztańskie. Może przypomnę częściowo jego treść: "1. Federacja Rosyjska, Zjednoczone Królestwo Wielkiej Brytanii i Irlandii Północnej oraz Stany Zjednoczone Ameryki potwierdzają swoje zaangażowanie, zgodnie z zasadami Aktu Końcowego Konferencji Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie, w poszanowanie niezależności i suwerenności istniejących granic Ukrainy; 2. Federacja Rosyjska, Zjednoczone Królestwo Wielkiej Brytanii i Irlandii Północnej oraz Stany Zjednoczone Ameryki potwierdzają swoje zobowiązanie do powstrzymania się od stosowania groźby lub użycia siły przeciw integralności terytorialnej bądź politycznej niezależności Ukrainy, i że żadna broń w ich posiadaniu nigdy nie zostanie użyta przeciw Ukrainie, chyba że w samoobronie lub w przypadkach zgodnych z Kartą Narodów Zjednoczonych; 3. Federacja Rosyjska, Zjednoczone Królestwo Wielkiej Brytanii i Irlandii Północnej oraz Stany Zjednoczone Ameryki potwierdzają swoje zaangażowanie, zgodnie z zasadami Aktu Końcowego Konferencji Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie, w powstrzymanie się od przymusów ekonomicznych zmierzających do podporządkowania swoim własnym interesom realizacji przez Ukrainę praw nieodłącznie związanych z jej suwerennością aby w ten sposób osiągnąć korzyści jakiegokolwiek rodzaju;" Przypomnę, że na mocy tego memorandum Ukraina pozbyła się broni jądrowej. No a potem przyszedł rok 2014 i wartość Memorandum okazała się niższa, niż papier na którym je napisano.   
sake2020
@śmieciu........Przyznaję panu rację,ale polowicznie.Polacy faktycznie łatwo dają się nabrać na chwytliwe hasełka.Nie tylko zresztą na nie.ale wzrusza ich każdy przyjazny gest,każde miłe chociażby bez wiekszego znaczenia słowo..Jednak pan nie tłumaczy dlaczego,a to bardzo wazne Mamy tak niską samoocenę,tak wpojone poczucie pogardy do Polski,tak nieodpartą potrzebę przepraszania,że żyjemy aż przykro patrzeć.Podałam do pana w poprzednim komentarzu opis przyjazdu unijnej komisji Kultury i Edukacji w sprawie ukarania Polski za krytykę pani Engelking rozsiewającej fałszywe informacje na temat mordowania Żydów przez Polaków.Czym zajeła sie ta szacowna komisja pod przewodnictwem Niemki? Uderzeniem w pana ministra Czarnka jakoby był agresywny,brutalny i bezczelny.oczywiście.Dlaczego?Ośmielił się powiedzeć w twarz aroganckiemu niemieckiemu babsku,że znajdują się w miejscu gdze urzedowało niemieckie gestapo,i zabijało polskich bohaterów że to nie Polacy zabijali Żydów.a właśnie jej ziomkowie.To było nie do wytrzymania dla niemieckiej paniusi,bo dla Niemców prawda zawsze jest nie do wytrzymania i zawsze do zafałszowania.To spotkanie zostało nawet upublicznione po oskarżeniach tej pańci dla udowodnienia jej kłamstw na temat arogancji ministra.Tyle że to pokazuje jaki jest stosunek Niemców do nas.Jest przyjazny? Jest ich za co lubić? Gorsze jednak od zachowania niemieckiej delegatki były wpisy polskich komentatorów na Twitterze.Oczywiście prawie wszyscy uderzyli w polskiego ministra.wyzywając go od chamów i matołów.I to są własnie Polacy .A to Polska własnie.Tylko proszę mi powiedziec co od Niemców mamy wziąc do siebie?Butę ,arogancję,fałsz?Taki morał?.
Alina@Warszawa
Własnie dlatego, że mam wykształcenie techniczne wiem, że w przypadku psów jest to niemożliwa krzyżówka. niemożliwa dla psów. Nie mówiłam że niemożliwa z pomocą ludzi, szczególnie inżynierów. Ale co to za inżynier, który zajmuje się takimi piiii ... mi?
u2
Ale za to my mamy fantazyję jak nie przymierzając ci muzycy Dzisiaj mojemu ojcu zebrało się na wspomnienia i opowiedział mi jak podszedł do niego nauczyciel muzyki niejaki pan Bejnar i zastukał mu na ławce i poprosił o powtórzenie. Ojciec nie skumał o co chodzi i coś tam mu odstukał. W ten sposób nie dostał się do orkiestry dętej, którą prowadził p. Bejnar. Tak się składa że p. Bejnar to ojciec słynnego Pawła Jasienicy (Paweł Jasienica to oczywiście pseudonim słynnego historyka). Z kolei moi dwaj stryjkowie grali w tej orkiestrze p. Bejnara, jeden na mniejszej trąbce, a drugi na dużo większej. :-)
jazgdyni
@wz Niemcy straciły innowacyjność już kilkadziesiąt lat temu. Może zdolności wytwórcze i standard technologiczny mają wyższy niż my, lecz w porównaniu do wielu innych krajów rozwiniętych, choćby Finlandii, czy Irlandii, nie mówiąc już o Danii, są daleko w tyle. Od 20 lat nie ma już nic nowego, co można uznać za niemiecki produkt. Byli rzeczywiście wysoko. Teraz dość szybko się staczają.
jazgdyni
@Hornblower Nie bardzo się zgadzam. Oczywiście najważniejsze zawsze jest własne dobro. Lecz w prawidłowych stosunkach najważniejszą rolę odgrywa wzajemne zaufanie i lojalność. Bez tego nie będzie żadnego paktu, traktatu, czy unii.
jazgdyni
Szorty po szocie? ;-)
tricolour
@spike Przyjacielu, ostatnim razem wykazałem ci, że używanie wobec mnie dumnego określenia "pies" prowadzi - z definicji - do mało dumnego wniosku, że twa połowica to suka. No przepraszam - wychodzi to wprost bez żadnego naciągania z mojej strony. Myślałem, że niemile nauczony poprzestaniesz. Myliłem się. Tym razem próbujesz od strony kiepa. Zwracam twą uwagę, że aby powstał kiep, to w pierwszej kolejności trzeba go sobie włożyć do ust, gdy jeszcze nim nie jest, a potem wyssać pod sam koniec i w ten sposób powstanie. Nie wiem, kto u ciebie jest kiepociągiem, ale ktoś być musi skoro przychodzi ci kiep do ust. Dodam tylko, że nasz nieodżałowany kolega u2 wspominał do mnie coś o Lachach, ale nie mam śmiałości połączyć tych dwóch pojęć. Połącz sam.  Chcę ci przez to powiedzieć, że używanie prymitywnych aluzji wobec człowieka inteligentnego zawsze skazane jest na niepowodzenie. Nie, nie dlatego, że masz jakiś niedostatek intelektualny używając form prymitywnych, ale na skutek wadliwej konstrukcji takiej aluzji, która - już po raz drugi - wali się (przepraszam, ale to naturalny wniosek gdy mówimy o kiepie i ssaniu) pod własnym ciężarem. Zalecam zatem pewną powściągliwość kolejnym razem. Wracając do meritum twojej wypowiedzi - Polska zdolna jest do zrywu. Po zrywie mało zdolna jest do czegokolwiek...
jazgdyni
@Alina@Warszawa  Ano widzisz. Mniemam, że wątpisz w możliwości, bo brak ci technicznego wykształcenia. A to banalny projekt. Pięknej pani suce montuje się w części ogonowej na grzbiecie prostą konstrukcję, taki pewnego rodzaju stelażu, czy rusztowania (scaffolding), tam się usadawia małego dżentelmena (dla bezpieczeństwa można go przypiąć pasami), a dalej już on będzie wiedział co robić. Ps. Przepraszam, że jestem nieco nieprzyzwoity.
Dark Regis
Kiedy ma się plan, to można biznes zrobić z byle czego. Niemcy są cwani i przede wszystkim zdecydowani nam szkodzić. Ale za to my mamy fantazyję jak nie przymierzając ci muzycy ;) 1. youtube.com 2. youtube.com 3. youtube.com 4. youtube.com 5. youtube.com 6. youtube.com 7. youtube.com 8. youtube.com 9. youtube.com 10. youtube.com
Hornblower
W polityce nie ma takich pojęć jak "wdzięczność", "pamięć", "moralność", "poczucie obowiązku", etc., etc. Polityka to bezwzględna gra interesów, w której liczy się przede wszystkim siła. I żadne pustosłowie tego nie zmieni. A Polska w tej grze jest jedynie pionkiem, i nawet nie próbuje tego zmienić. A pionek jest potrzebny, dopóki jest użyteczny. Jak trzeba go będzie poświęcić, to dobry gracz zrobi to bez wahania i bez żadnych sentymentów. Więc Ukraina, cokolwiek by nie mówił prezydent Zelenski i nasi politycy, pójdzie tam, gdzie drogę wyznaczą im gracze, a nie pionki. 
Alina@Warszawa
"ma ojca rasowego ratlerka i matkę wilczycę" Pragnę nieśmiało zauważyć, że taki wariant jest niemożliwy w świecie psów (odwrotny tez nie) z przyczyn czysto technicznych, geometrycznych ...:)
smieciu
@sake Niemcy mają swoje za uszami. Ok. Ale nie potrzebuję o tym pisać gdyż każde niemieckie potknięcie, nietakt itp jest wałkowane w miejscach takich NB setki razy. Co więcej uczestniczą w tym niektóre wielkie media pokazując że mamy do czynienia z większą całością, której częścią jest rząd. To zjawisko, jego siła, zespolone powtarzanie zniekształcanych i wybiórczych informacji wywołuje we mnie opór. Bronię Niemców bo mamy do czynienia z manipulacją, która ich szkaluje. Próbuje zwalić na nich całe zło tylko w jednym celu: by ukryć prawdę. By odwrócić uwagę od rzeczywistych czynników sprawczych. Powyższy temat jest świetnym przykładem obnażającym owe manipulacje. Bo oskarża się Niemców o sprzyjanie Rosji i pośrednio wrogą postawę wobec Ukrainy podczas kiedy fakty, logika, sens działań pokazują coś zupełnie odwrotnego. Niemcy nie mają żadnego interesu w tej wojnie. Nie był im do niczego potrzebny atak Rosji. Nie mają interesu wspierać USA, które dogadały się z Zełenskim by stawił opór. Gdyby Niemcy miały decydujący głos to po prostu do wojny by nie doszło! A teraz oskarża się ich że nie chcą, tak jak Polska, brać udział w czyjejś gierce. O czym mówi notka wyżej? Że Polskę zrobią w balona. Że za jej plecami rozdzielą profity a my zostaniemy z długami. Tak mówią. Za to Niemcy nie mówią ale działają. Są dokładnie w takiej samej sytuacji jak Polska i zamiast działać na rzecz czyichś interesów starają się po prostu pogrywać inteligentnie. Tak by nie zostać z ręką w nocniku. Jaki jest tytuł notki? „Sprytniejsi od nas” Polacy bowiem mają to do siebie że szybko łykają chwytliwe hasełka, lubią heroiczne działania, dodatkowo żyją w ciągłym strachu przed Ruskami. Natomiast inni, ci sprytniejsi także myślą. Zimno. Jaki jest morał tej notki? Mamy robić to co robimy czy jednak wziąć co nieco do siebie z tego co robią tacy Niemcy? Może to co robią ma sens?
smieciu
@jazgdyni Nudzi mnie było o tym że i mnie nudzi to że muszę ciągle pisać o tym samym... To tak żeby było jasne.
spike
@tri twój komentarz dowodzi, że masz typową naturę kolaboranta, jak cały ten już gnijący zachód. Polska jako jedyna w historii Europy, nigdy nie ugięła karku przed okupantami, choć płaciła za to wysoką cenę, a historia uczy, że niektórzy "wielcy" Europy zginali karki przed Polską, za to jest nienawidzona. Po tylu latach niewoli, Polska przetrwała, jestem pewien, że inne obecnie tak się wywyższające kraje, dawno by się zasymilowały z okupantem. Europa więcej zawdzięcza Polsce, niż Polska Europie, widać że tego nie wiesz, boś kiep.
u2
Są po prostu kundlami. I często kundlami i hejterami jednocześnie. Ano, kundle ujadają, a karawana jedzie dalej :-)
tricolour
@jzg Zapytam krótko jak Jabe: a co się udało? Sam ostatnio pisałeś, w ostanim felietonie, że nic się nie udało, bo putin i pandemia. Proszę tak w skrócie i jasno napisać o sukcesach. Chętnie przeczytam.
jazgdyni
Na początek, gwoli wyjaśnienia, 'kundlem' określamy, często bardzo fajnego, ale też raz po raz paskudnego, pieska, który jest mieszańcem. Na przykład ma ojca rasowego ratlerka i matkę wilczycę. Więc biedny kundel nie jest ani pyskatym ratlerkiem, ani pełną pychy wilczycą. Identycznie jest z pewną grupą ludzi w RP. Nie są oni pyskatymi Polakami, ale też nie są zadufanymi Niemcami, czy poje**nymi Ruskami. Są po prostu kundlami. I często kundlami i hejterami jednocześnie. Jeden z czołowych publicystów, którego często cytuję - Rafał Z. - również nieustannie zmaga się z hejtem, lub jeszcze bardziej, z pożytecznymi idiotami. Toteż przytoczę tutaj pasujący do oceny naszego patryiotyzmu i tego 'anty' nieduży cytat tegoż RZ. "Antypatriotyczna "polityka wstydu" wmawiała [wmawia, jk] Polakom, że jesteśmy, wbrew naszym romantycznym legendom, narodem podłych sprawców, a zarazem narodem nieudacznym, któremu nigdy nic nie wyszło i musieli nas ostatecznie wyciągać z barbarzyństwa i ucywilizować zaborcy, oraz okupanci... " Ja w komentarzach do moich felietonów mam regularnie co najmniej dwóch takich kundli, którzy wprawdzie nie dają głosu: hau, hau, tylko he, he, he, wyśmiewając się z naszej nieudolności i bałaganu, zamiast 'Ordnung must sein'. Psie i kocie kundle zazwyczaj lubię. Ludzkie - nie za bardzo.