|
|
sake2020 @Edeldreda z Ely.....Czyżby uważała mnie Pani za wiekową osobę jako że tak długo na Ziemi? Mam dopiero 200 lat i wg naszego kalendarza jestem podfruwajką.Ale nie wijem,w żadnym wypadku .Przecież to Pani i Si nakreśliliście mój czarujący ziemski wizerunek. |
|
|
Edeldreda z Ely @Sake3
Odnoszę wrażenie, że już tak długo jest Pani na Ziemi, że mogę spokojnie zaliczyć Panią do Ziemianek :)
Tych wspomnianych przez Pana Janusza wijów - jeśli choć w połowie (lub ćwierci) podobne są do węgorzy - nie googluję nawet 😎 |
|
|
sake2020 @Edeldreda z Ely.....Jakich obcych.z innej planety?Zna pani ylko jednego obcego czyli mnie z Syriusza i az tak Pani mnie nie lubi? |
|
|
jazgdyni @EzE
Wiesz, zastanawiam się, czy to, że mam wprost obrzydzenie do niektórych owadów i robali, nie jest spowodowane tym, że to na prawdę są obcy spoza naszej biosfery.
Te 30 centymetrowe wije w Afryce, te paskudne skolopendry, czy te ochydne śluzowce w morzach, dla mnie są obce do sześcianu.
Wśród ludzi, jako grupy plemiennej, czy kulturowej, nie mam absolutnie żadnych negatywnych uprzedzeń. |
|
|
Edeldreda z Ely Właśnie - ja na ten przykład nie lubię obcych...
Ale za ludźmi - z małymi wyjątkami - przepadam 😊
|
|
|
jazgdyni @spike
Oczywiście! |
|
|
spike @Janusz
"brawo ty" :)))
ale wiadomo, wszystko ma swoje granice :) |
|
|
Tomaszek Tak tak żaba t piękny ptak . |
|
|
jazgdyni @EzE
Nie - wokalistka jest spoko. I poufnie przyznam, ze raczej nie lubię kobiet - szkieletorów. |
|
|
jazgdyni @u2 & consortes
Dobra... Dosyć!
Zdecydowałem, że przestaję się "bawić" we wrednego chama, który zawsze odpyskuje pewnym wybrańcom. "Naukowych", oczywiście amatorskich materiałów jest dosyć, by móc powrócić do właściwego poziomu kultury i kontrolowanych emocjonalnych reakcji.
Będę się starał "myśleć pozytywnie", nawet wtedy, gdy najbardziej wykwalifikowany hejter, wyposażony przez wiadomo kogo w materiały do obrzucania tymi miękkimi, brązowymi granatami, będzie się starał wyprowadzić mnie z równowagi.
Dyskusja, która się tutaj rozwinęła, dla mnie jest optymistyczna i fajna. Widać wyraźnie, że zdecydowana większość oprócz stukania w klawisze, ma swój własny osobisty patent na, w pewnym sensie, jakąś pozytywną twórczość. Czy to jest właśnie, jak tu to dyskusję zdominowało, budowa własnego jachtu, a potem żeglowanie, np. po Adriatyku (proszę uważać, tam nie jest tak bezpiecznie; pospolite wiatry bura, czy jugo mogą się rozwinąć gwałtownie w paskudny lebic; a fale mogą nawet 10 m osiągnąć. A na dodatek, przypominam, są tam rekiny i pełno tych paskudnych jeżowców); ogrodnictwo, samochody, własne kucharzenie, a także sztuka - poezja, muzyka, malowanie czy rzeźbienie.
Dosyć już mam tego całego negatywizmu i klasyfikowania, czy to "swój", czy wróg i obcy.
Oczywiście mówię o dyskusji w komentarzach. Co do treści i formy moich wpisów, to tylko w niewielkim stopniu przytemperuję moją złośliwość i zjadliwość. Bo taka jest potrzeba chwili. Nie chciałbym by mój kraj ponownie był sterowany z zewnątrz.
Pozdrawiam wszystkich serdecznie |
|
|
Edeldreda z Ely @jazgdyni
Ale przyzna Pan, że wokalistka umie bardzo wdzięcznie odrzucić włosy do tyłu? ;) W ogóle, mimo tuszy jest w niej wiele gracji. Oto jeszcze jeden jej kawałek:
m.youtube.com
Udanego dnia! |
|
|
jazgdyni @spike
Ty nie doczytałeś, albo nie zrozumiałeś. Ja mam szacunek dla wszystkich hobbystów, co to kochają coś sobie podłubać. Praktycznie robią to dla siebie. To nie są elementy kategorii "rzeczy". Coś czego staje się posiadaczem - i najważniejsze - ja sam to wystrugałem. Hobbystom nie zależy na poklasku tłumu. Nie chcą imponować. Dlatego są szczęśliwi. A taki strugacz łódek, jak chyba każdy widzi, szczęśliwy nie jest. Trudne dzieciństwo go zepsuło. |
|
|
tricolour @spike
Jakie? Jeśli możesz, to napisz... Jutro, dziś już późno. |
|
|
tricolour @tomaszek
Wiesz, co jest dla najbardziej cenne? To, że gdy stoję w marinie, to nikt nigdy nie zauważył, że moja konstrukcja w jakikolwiek sposób odstaje od tych obok, fabrycznych. Kiedyś, w Dźwirzynie cumując w marinie harcerskiej gadałem sobie z starszym panem, który tam coś naprawiał, no i jakoś zeszło na tematy szkutnicze. I gdy mu powiedziałem, że toto moje od zera, to popatrzył wnikliwie mówiąc: "tak, teraz gdy pan to powiedział, to rzeczywiście widać".
Więc jeśli uważasz, ze zaprezentowana przeze mnie moja konstrukcja jest "chorwata" to jest to dla mnie wyraz najwyższego uznania, za który dziękuję.
Dobranoc. |
|
|
spike @tri
to masz dużego syna, tak masz rację, dla takich chwil warto żyć.
Wiesz, ja praktycznie nie miałem zabawek, bo o nie prosiłem, miałem o wiele ciekawsze zajęcia. :) |
|
|
Tomaszek Wiesz co wierzę Ci w te studia , bo co ? Bo nic . Po prostu . Te szkockie fale po whisky to poważna hipoteza . Kiedyś to mówili że podłoga się podnosi . A tu masz , fale elektromagnetyczne . Janusz to mało że elektronik to jeszcze marynarz . Fale opanował do perfekcji w każdym aspekcie i żadna whisky go nie zaskoczy . Jego zapytaj jak coś nie wiesz . |
|
|
tricolour @tomaszek
Dziękuję za "szacun". Projekt mój, wykonanie moje.
Wiesz, to takie romantyczne - rozmawiał ch.. z ciulem.
😁 |
|
|
u2 Whisky odgrywa w tym bardzo ważną rolę. Ta nie tak dawno odkryta u nas trucizna powstała, tak, tak, w Irlandii. Ale spróbujcie to powiedzieć w Szkocji - ha, ha...
Nie dawno nawiedziłem Aldi w środku Suwałk, niedaleko Manhattanu, czyli ul. Witosa 4 (Witos to był prawdziwy Polak, choć litewskiego pochodzenia). Kupiłem buteleczkę Old Mull, czyli starego muła. Pewnie go wcześniej kosztowałem, ale dopiero teraz poczułem jego boską moc. No łeb nie napierniczał, a stan błogości nastąpił po pierwszym drinku. Szkoci, genialna nacja.
To Szkoci wynaleźli fale elektromagnetyczne, których nie mogłem rozgryźć nawet podczas moich pionierskich studiów na PW. Już wiadomo na NB, że studiowałem na Wydziale Elektroniki PW, choć nie na najbardziej prestiżowym instytucie :-) |
|
|
Tomaszek A ten RIB to Chorwata . Poznaję po kolorze i wyposażeniu . |
|
|
Tomaszek I jak zwykle dyskutujesz z wybranymi argumentami , w dupie mam twoje testy i zdjęcia . Już ci pisałem co trzeba mieć , nie masz ? Czas minął . To chyba piąty dzień straszenia fotkami . Mam lepsze . RIBek taki nawet fajny , nawet mnie nie interesuje kto go zrobił . Nie ty i tyle . Garnki ktoś kupił i się ciesz .
No i jeszcze jedno . To centrum CNC to zrobiło . A ty tylko udajesz że posklejałeś . żadne aj waj . Gdybyś to na prawdę zrobił byłby jednak szacun , byłby .Kiedyś dla dzieciaków był mały modelarz . A patałach co mnie od chujów publicznie wyzywa to zasługuje tylko na kopa . |
|
|
tricolour @tomaszek
Nie w innym garażu tylko w suszarni obok garażu, ten sam brązowy gres.
Zaczynasz mnie nudzić i nie tylko mnie. Nawet twój pan janusz dostrzegł to, przed czym ty tak się bronisz, inni też, nazywając paździerzem mego RIBa. Dla nich paździerz, dla mnie niepaździerz.
Jest też dla mnie oczywiste, że nigdy nie "kupisz tych garnków" więc po raz ostatni proponuję ci prosty test: który fragment chcesz na fotce z dowolnie śmieszną autoryzacją? Twoja niechęć wzięcia udziału w zabawie jest dowodem na moją prawdomówność, a twoje tchórzostwo.
Serdecznie cię pozdrawiam uśmiechem znad Odry, choć oczywiście możesz zobaczyć na zdjęciu Chorwata, i pałac Dioklecjana w Splicie (te wieże po lewej) bo jak wiadomo Wrocław jest głównym kierunkiem turystycznym dla całych Bałkanów i centrum sportów motorowodnych.
😛
imgbox.com |
|
|
tricolour @spike.
Historia z przedwczoraj i wczoraj.
Przychodzi mój dwunastolatek i pyta:
- tato, mogę kupić sobie figurkę, za swoje?
- Możesz, pokaż.
- To ta, z książki.
- 130? Drogo.
- Ale za swoje przecież!
- kup sobie. Ale nie ma gdzieś taniej?
....
- tato, jest na Ali, dwie dychy.
- No widzisz, kup sobie.
- Tato, trzeba czekać piętnaście dni...
Dobra nasza, myślę, czas na smrodek dydaktyczny czyli jak w praktyce działa zasada nieoznaczonosci, z której wywiodłem "stałą Plancka" będąca iloczynem ceny i czasu oczekiwania. Syn nie był wniebowzięty, poszedł sobie.
Wraca:
- Tato, można kleić drut?
- Nie. Można spawać lub lutować.
- Mamy drut do lutowania (spawarki się boi)?
- Nie mamy.
- Tato, Leroy jeszcze czynny?
- Czynny.
- Kupisz mi drut?
- Kupię.
- A kebaba?
- Nie. Albo drut albo kebab.
- Chcę drut.
Wracamy, idziemy do piwnicy. Lutownica, pasta do lutowania, pinceta: uważaj gorące!
Mijają dwie godziny, kilka krzyków, jeden płacz, syn wraca z czymś na kształt ludzia.
- Tato, to jest egzoszkielet (tu pada nazwa, nie wiem czego), potrzebuję modelinę. Wiesz co, tato, koniec z klockami Lego. Kocham cię.
......
Warto żyć... |
|
|
Tomaszek Ale poprzedni był w innym garażu . Garaż nie ten co w pierwszym zrzucie . imgbox.com i ten imgbox.com . Kadłub też inny . Inne wręgi i pawęż , Twój puzzel też wyparował . Podobna ale nie ta sama łódka . . Pierwszy przesłał ci Chorwat a potem cię olał bo dupę trułeś , drugi też ci jakoś powoli fotki przesyła . cztery dni i trzy fotki . Pewnie też cię oleje ..Z resztą jaka to różnica . Nie kupuję tych garnków i tyle .Ty lepiej te garnki sprzedawaj komuś innemu . |