|
|
Dark Regis @jazgdyni niedobry dziadek powiedział trochę trudnej prawdy o Polakach, co? ;)) |
|
|
wielkopolskizdzichu "Mają zaburzenia w płacie czołowym, odpowiedzialnym za podejmowanie decyzji."
Ciekawe co takiego ma jazgot w swoim pisiorskim płacie czołowym, skoro uznaje panierowany kawał świni za symbol narodowy.
Idąc jazgotowym tropem i korzystając z spuścizny Balińskiego stwierdzić należy:
Tylko pod schabowym, tylko pod tym znakiem
Polska jest Polską, a Polak Polakiem.
Amen
|
|
|
jazgdyni @Imć Waszeć
To się zgadza, faceci dzisiaj w większości to cipy. Ja nią nie jestem, to w otoczeniu uznany jestem za despotę. Czyli relikt epoki jaskiniowej. A te miękiszony do szału mnie doprowadzają. Mają zaburzenia w płacie czołowym, odpowiedzialnym za podejmowanie decyzji. I pewnie też niski poziom testosteronu.
Schaboszczak może być wspaniały, jeśli przed smażeniem mięso się dobrze przygotuje. Z należytym marynowaniem (ja zawsze dodaję i czosnek i cytrynę, oraz cała resztę), oraz odpowiednim rozbiciem kotleta. Oczywiście, należy zwrócić uwagę na jakość schabu, gdy się go kupuje )kolor i zapach).
Osobiście z wieprza wolę golonkę i karkówkę. A Angole nauczyli mnie robić pork belly, czyli takie dobre 2 kilogramy boczku ze skórą, przygotowane nacięciami, przyprawione i pieczone w całości. Pycha
Pozdrawiam serdecznie |
|
|
Dark Regis Pozdrawiam Autora. Mięcho wygląda smakowicie, ale uważam że smakuje przeciętnie ;)
Kiedyś takie coś zamówiłem w Pradze Czeskiej na zakończenie mojego szacownego pobytu w tym mieście. Trzech kelnerów tańczyło wokół stolika, a jak zażyczyłem sobie zapalić, to przyniesiono mi cygaro i kryształową popielnicę... w restauracji!!! To były czasy, gdy wymiana gotówki była jak wyprawa do okopu pod Bahmutem, więc większość musiałem zwyczajnie przejeść. Jednego dnia wypłata, a drugiego w Polsce już inflacja zaczyna ci obleśnie lizać stopy. Czesi śmiali się z nas i nazywali milionerami. ;))
Skoro już mówimy o sile charakteru, to jest ktoś kto uważa, że dziś faceci to pi*dy i powinni nosić tampony... xD
youtube.com |
|
|
jazgdyni Czy mielony, czy schabowy, to taki Klaus, prosty jak banan, albo krzyż ż ze złamanymi końcami, nie zrozumie symboliki pewnych faktów. Taki jest właśnie szkopski umysł Helmuta. Dla swoje propagandowej walki z polskością, będzie wyrzucał wszystkie symbole, które ludziom jednoznacznie się kojarzą z jakimś momentem historii. Tak, jak wyrzucili swoją winę, twierdząc, że Niemcy w maju 45-tego zostały wyzwolone od nazistów.
Ten polski bigos, który niechcący kiedyś zjedli, jak parszywy wirus zagnieździł im się w tych pustych łbach i rozpuścił rozum w kwasie kiszonej kapusty plus prapolskie dodatki. |
|
|
wielkopolskizdzichu Gdyby Prezes ogłosił iż jego ulubionym daniem jest zapiekanka z dorsza to pisiorstwo z jazgotem na czele ogłosiłoby że spożywanie bacalhau jest wyrazem prawdziwej polskości.
BTW
"Zdziwili się domowi patrząc na Robaka,
Skąd mu się wzięła mina i wesołość taka.
Sędzia wnet kucharzowi powtórzył roskazy,
Wniesiono wazę, cukier, butelki i zrazy.
Płut i Ryków tak czynnie zaczęli się zwijać,
Tak łakomie połykać i gęsto zapijać,
Że wpół godziny zjedli dwadzieścia trzy zrazy
I wychylili ponczu ogromne pół wazy."
Niech pisiorstwo zapamięta że zrazy są staropolską potrawą, a nie schabowy panierowany którym zapycha swój kołdun Prezes. |
|
|
spike mamy taki paradoks, w kuchni najczęściej spotkamy kobiety, ale uważa się, że najlepszymi kucharzami są mężczyźni, jeszcze nie spotkałem kobiety szefowej kuchni.
Takich paradoksów jest dużo więcej, w branży mody, przodują mężczyźni, damskie kosmetyki też oni robią, jubilerzy, szewcy, fryzjerzy, etc. itd.
a Holland chce pozbawić mężczyzn praw, Seksmisja pełną gębą :))) |
|
|
spike mielony, ach mielony zwany także "przeglądem tygodnia". |
|
|
jazgdyni Cotoletta alla milanese był serwowany w Lombardii już w XII wieku ...
Wprawdzie był jagnięcy z kostką, ale prekursor już był. Wiadomo, że królowa Bona miała fipsa w temacie kucharzenia, a na dodatek nie gardziła wieprzowiną. Więc pewnie wtedy pierwsze schabowe w panierce ujrzały RP.
Potem arystokraci zaczęli wieprzowiną gardzić, a że lasy i bory były wszędzie, to oczywiście na czele mięs stał - vernison, czyli po naszemu dziczyzna.. Do tego w Galicji Austiacy rozpropagowali sznycle, a ogólnie w obozie patriotycznym świnia zawsze kojarzyła się z Niemcem.
Ps. Za komuny królowało mielone. A w dobrych restauracjach zamawiało się brizol albo rumsztyk. Quod libet. |
|
|
jazgdyni Ni coraz bardziej odjeżdża nam pani Holland. I to nie jest zwykła demencja. |
|
|
jazgdyni @EzE
Oj chyba Szanowna nigdy dobrego bigosu nie jadła. Zbyt plebejski? Zapewniam, że cuisses de grenouille nie jest tak bogate w smaki.
Ps. Polecam "Fizjologię smaku" Jean Anthelme Brillat-Savarin |
|
|
jazgdyni Ble, ble, ble mądrogłupi. |
|
|
Edeldreda z Ely @krzysztofjaw
Mówią, że bigos w każdym domu jest inny, podobnie, jak i chleb. To nieprawda...
Swojego czasu postanowiłam zrobić pierwszy w życiu bigos - skorzystałam z najbardziej wykwintnego przepisu (już nie pamiętam skąd go wzięłam - niewykluczone, że znalazłam go pod wpisem senatora Libickiego ;) ) po czym gotowałam dwa dni... Gdy w końcu przyszła pora, by skosztować; okazało się, że smakował dokładnie jak... bigos mojej Matki...
A ja nie lubię bigosu mojej rodzicielki :-( |