Otrzymane komantarze

Do wpisu: Wiatraki na Mazowszu zatapiają Warszawę
Data Autor
Alina@Warszawa
[16:12] - jazgdyni  Ta ścianka powstała zapewne jako ekran akustyczny, bo nad trasą są duże osiedla mieszkaniowe z wysokimi blokami. Ona jest stosunkowo od niedawna. Na pewno hamuje rozprzestrzenianie się hałasu.  Co do przekrojów kanalizacji, to one są właściwie dobrane do stanu miasta, kiedy były projektowane przez Lindleya bodajże - pisałam tu w jakimś komentarzu. To było, kiedy W-wa kończyła się na obecnym Placu Zawiszy i przy zabudowie ceglanej, w której najwyższe budynki miały 4 piętra, bo wyżej nie można było budować ze względu wytrzymałości cegły na ściskanie. Na przełomie wieków pojawiły się konstrukcje żelbetowe, elektryczność, windy, budynki urosły, ludzi przybyło, a kanalizacja warszawska została taka sama... Była niby przewymiarowana, bo była ogólnospławna i musiała  odprowadzić deszczówkę. Gdyby była rozdzielna, może nie byłoby takich problemów.  Z tym że w Ursusie kanalizacja jest rozdzielona na sanitarną i deszczową, a na Trasie Toruńskiej widać jakiś zbieg okoliczności - większego opadu niż "obliczeniowy" i zaniedbania w postaci nieczyszczonych odpływów. To kolejne takie zalanie, więc dla mnie niezrozumiałe jest, że odpływy nie są oznaczone na konstrukcji obudowy trasy, albo że nie zrobiono więcej odpływów i większych rur.  Telewizje nie podają ile podziemnych garażów zostało zalanych i samochodów w domkach jednorodzinnych albo blokach. Często przy takich ulewach i wyładowaniach, piorunach, może nie być prądu, więc pompownie nie działają ...
tricolour
I dlatego że brudna woda jest zanieczyszczona, to trzeba żądać natychmiastowej spłaty kredytu zaciągniętego przez PiS na wybory, a potem zlicytować. Chyba, że się umówicie i zrzucicie.
Ijontichy
Idze,idze...zepsułeś dyskusję największych intelektualistów na NB....CO CIE PODKUSIŁO?! 18.20 ---20.08
Adam66
 [15:33] - Alina@Warszawa "Jaki pan taki kram"...   Na Sasance w Warszawie na drodze S79 woda z zalanej drogi asfaltowej jest wypompowywana pompą, która jest skierowana na wiadukt i z wiaduktu woda leci z powrotem na drogę.  niezalezna.pl Trzaskowski powinien zająć się reżyserowaniem filmów komediowych, a nie zawrać głowy sobie i innym jakimś prezydentem, z filmów pośmiać się można ale większej szkody to nie robi, natomiast śmieszna prezydentura może nieźle nabałaganić, zarówno w skali krajowej jak i międzynarodowej...
u2
***Czyż przewiduje piętnaście ruchów*** Tyle, że robi błąd już w pierwszym ruchu i te pozostałe 14 ruchów również dają brudną zanieczyszczoną wodę, a nie czystą, jak się buńczucznie cheł-pił :-)
tricolour
Prezenter Czyż przewiduje piętnaście ruchów  frykcyjnych w przód więc skoro wam mówi, że woda jest czysta, to wam mówi. To są proste sprawy. 😛😛😛
u2
***nie ma o czym gadać*** Jak to nie ma? Wasz prezenter Czyż z nielegalnej TVNazi bis mówił że dostarczy nam czystą wodę. A tutaj same brudy dostarczacie. Jak nie śnięte ryby w zanieczyszczonym kanale Gliwickim to brudna deszczówka na ulicach Warszafki. Panie premierze Tusk! Jak żyć! PS. Mój znajomy ze studiów, Czech polskiego pochodzenia, strasznie się śmiał, jak ktoś się pytał jak żyć? :-)
tricolour
Aaaaa - to zrobimy tak: przez osiem lat wszystko było zasługą Tuska więc teraz - przez osiem lat - wszystko będzie winą PiS. Wrócimy do tego tematu za siedem lat, gdy się zbilansuje, na razie nie ma o czym gadać.
u2
***Przez osiem lat wszystko było winą Tuska*** Niby co było winą waszego obecnie 67-letniego Tuska? Był pokój i spokój, już prawie byliście na dnie kiedy stery przejął u was Borysław syn Wiesława, ale przybył z odsieczą wasz obecnie 67-letni Tusk, wtedy parę latek młodszy i uratował was z sondażowego dna. Więc to nie wina lecz zasługa, że jest tak skuteczny w tępieniu nas Polacken-untermenschen z nie-wielką pomocą waszych niemieckich mocodawców :-)
tricolour
Bo to wszystko przez wiatraki Faraona. 😁😁😁
tricolour
Przez osiem lat wszystko było winą Tuska więc teraz - przez osiem lat - wszystko będzie winą PiS. Za siedem lat możemy wrócić do tej rozmowy, gdy się zbilansuje. Wcześniej nie ma o czym gadać.
MFW
Ekstremalne zjawiska pogodowe takie jak np. burze, ulewy, huragany a także, wysokie temperatury, susze i towarzyszące im wielkie pożary, mrozy i obfite opady śniegu, występują intensywnie zwłaszcza podczas głębokich i długotrwałych minimów cykli aktywności słonecznych.  Życie człowieka jest zbyt krótkie a jeszcze krótsza jest pamięć ludzi, by być świadkiem i by pamiętać występowanie takich zjawisk. Na przykład takie minimum, zwane Minimum Maundera trwające od 1645 do 1717 roku. Takie zjawisko miało miejsce np.  w Wilanowie 29 kwietnia 1680 r., które tak zostało opisane przez kronikarza: „około pierwszej godziny z południa powstała tu burza niesłychanej gwałtowności, połączona z grzmotem i deszczem nawalnym, pędzona od strony południowo-zachodniej. Wicher straszliwy, jakiego najstarsi ludzie nie pamiętają, obalił część stajen królewskich z ogromnym budynkiem mającym do dwieście kroków długości, napełniwszy rozwalinami trzecią część wielkiej alei; a łamiąc grube belki sprawił taki huk, jakby z wielu dział naraz wystrzelono, powywracał z korzeniem najgrubsze drzewa w ogrodzie królewskim, pozrywał dachy z wielu domów, a nawet z kościoła ojców Karmelitów i wiele innych szkód poczynił, choć burza nie trwała dłużej nad pół kwadransa. Woda na Wiśle tak się podniosła, że zatopiła wyspy i grunta przyległe. Okropny ten huragan wielkie także porobił szkody w majętności królewskiej w Wilanowie, obalił stajnię nowo zbudowaną, przy czym zostało zabitych albo pokaleczonych kilka koni wielkiej ceny. Ale bardziej niż tych wszystkich strat, żałował król jegomość drzewa z gniazdem bocianim, które wicher z korzeniem wywrócił. Ludzie musieli się kłaść na ziemi, inaczej wicher porywał ich w powietrze i rzucał nimi daleko. Jest przy tym niemało powieści o złych duchach, które w powietrzu latające widziano” Podczas Minimum Daltona w latach 1790 do 1830 też takie zjawiska występowały i były rejestrowane przez kronikarzy. W 1821 r.: „w powiecie łęczyckim pokazała się trąba wietrzna pomiędzy wsiami Jarochowskiem i Mazewem, poniszczyła zboża, kamienie do dwóch centnarów ważące z ziemi ruszyła i uniosła, stodoły, drzewa itd. powyrywała i wywróciła, wydając szum, łoskot i zapach siarki” Obecnie od około 2000 roku trwa Minimum Landscheidta, prognozowane do około 2060 roku. Oprócz ekstremalnych zjawisk pogodowych w okresach tych Minimów, mogą występować też epidemie i pandemie chorób zakaźnych a także zwiększenie zapadalności na choroby onkologiczne, choroby kardiologiczne(zawały serca, udary mózgu) i dróg oddechowych. W tym okresie(Minimum Landscheidta) wystąpiły: - epidemia SARS 2002-2003 - epidemia ptasiej grypy 2003-2006 - pandemia świńskiej grypy 2009-2010 - epidemia Eboli 2013-2016 - pandemia COVID-19 2019-2020-2022
u2
***Woda wyparuje, się pozamiata i będzie jak nowe.*** Mnie dzisiaj rozbawił cyrkowy błazen Szymuś, który winę za śnięcie ryb w kanale Gliwickim zrzucił, a jakże, na PiS. Tyle że PiS ratował ryby dotleniając wodę, a wy z PO macie to lotto. No i jak przez 8 miesięcy PiS mógł dolać solanki, aby ryby pozdychały od złotych alg? :-)
tricolour
E, tam. Woda wyparuje, się pozamiata i będzie jak nowe. Nic to, nawet PKB wzrośnie o koszty zalania, tak to jest sprytnie liczone więc jest git. Ważne, że PiS nie spłaca kredytu za kampanię, a kasy od PKW nie ma. Kredyt nie wyparuje więc się PiS pozamiata i będzie git. Entropia rośnie...
u2
***"Kanał" i te przedwojenne konstrukcje też miały duzy przekrój*** To jeszcze pod koniec 19 wieku, na przełomie 20 wieku, zbudowano te przestronne kanały. Pewien rosyjski generał, który czuł się bardziej Polakiem niż Rosjaninem, to zrealizował. Sokrates Starynkiewicz się nazywał. woda.edu.pl
jazgdyni
@Alina@Warszawa Witaj Alino Problem podziemnych sieci urbanistycznych mamy niestety bardzo kiepski. Znam pobieżnie te systemy w Nowym Jurku, czy Londynie - i tam są dosłownie przestronne "ulice" pod ziemią. Noeco pamiętam też film, już historyczny, "Kanał" i te przedwojenne konstrukcje też miały duzy przekrój. Niestet, w Warszawie się robi pieniądze, a nie infrastrukturę. dzisiaj np. zauważyłem w filmiku, że ta ważna trasa, nawet 4-ro pasmowa, jest taka, że kirunki są po środku oddzielone ścianką, chyba 3 metrową. Po jaką cholerę? Pozdrawiam
Alina@Warszawa
Tunel na ul. Spisaka w Ursusie zalany chyba z powodu awarii pompowni. Długo nie było problemów, bo od kiedy były nowe pompy dwadzieścia lat temu, tunel był stale przejezdny. Tylko to pewnie było jeszcze za Kaczyńskiego. "Fachowcy" od Trzaskowskiego nie mają pojęcia o kanalizacji ...
u2
Jak rura ma za małą średnicę to nie przerabia. "Praw fizyki się nie zmieni i nie bądź pan głąb" Kabaret Dudek.
Do wpisu: Kiedy umiera nadzieja?
Data Autor
u2
***Niby 80 lat minęło a tu patrz Pan jaka bida ...*** Jaka bida? Co ty znowu pi-tolisz. Nigdy nie było tak na bogato w Bolanda. Wiadomo, Warszafka ma często błędne rozeznanie realu. Za dobrze się wam po-wodzi. Za dobrze :-)
EsaurGappa
Cześć Bracie. ... dom to również rodzina?Poniekąd tak,ale dom jest dziełem nas wszystkich,a rodzina to wyższy level to nie tylko więzy krwi,geny czy przynależność do rasy.Czuję że mimo wszystkich różnic i podobieństw,sa na tym świecie dwie rodziny,a jeden dom.  Wracając do dyskusji która odbyła się pod twoim wpisem,"najlepszą obroną jest atak",na co czekamy!?Nikt nie wie?Niestety PiS ma u steru nie rycerza z wielką charyzmą,a uczciwego cwaniaka,nie moja to rzecz osądzać reszty tych spryciarzy co to myślą że przechytrzą nie wiadomo kogo,chwała im za to że "próbowali" coś zmienić,jednak to koniec gierek,nadszedł czas prawdziwych wojowników.  p.s Mam u siebie w Raszynie jedno takie miejsce,gdzie znajduję się biuro które prowadzi zdaje się jakiś gruby syryjczyk nieżle mówiący po Polsku,zajmuje się on i jego skośnooka asystentka pomaganiem cudzoziemcom zdobyć wizy i pozwolenia na pracę w Polsce.Nie będę rozpisywał się w szczegółach jaki mi dał powód,ale wtąrgnołem tam dzisiaj i dałem mu dobitnie do zrozumienia żeby spierdalał z tym swoim kramem,że czas dobroci dla obcych w Rzeczpospolitej dobiega powoli do końca.  Jutro przypomnę mu że to koniec jego działalności,na dziś dzień nie chcemy tu nikogo dopóki doputy ludzie nie zmądrzeją.  
jazgdyni
@ EsaurGappa Cześć Lekkie opóźnienie, ale "pracowałem" na innym polu. Piszesz:  ",,,człowiek nie ma domu, dopóki dopóty nie zawalczy o niego."  Też dużo rozmyślam (i rozmyślałem) o domu. A jak o tym nie rozmyślasz za dużo, to jest to tylko siedziba. A czy, gdy się zastanowić, to dom to również rodzina ? Gdy uczyłem się angielskiego, to zastanawiałem się, a chwilę potem podziwiałem Angoli, że tak sprytnie i słusznie mają dwa pojęcia home i house. Tu właśnie są od nas lingwistycznie lepsi.
EsaurGappa
Jeśli znajdzie sìe na tej Świętej Polskiej ziemi choćby jedna rodzina Ukraińska,Białoruska,Hinduska,Pakistańska,Wietnamska,Chińska,Turecka,Gruzińska,Kirgiska,Azerska,Marokańska,Syryjska,Sudańska,Eryteiska,Holenderska,Szwedzka,Angielska,Niemiecka,Żydowska......,która pokocha Boga takim jakim on jest w sercach ludzi dobrej woli,jest dla Polski nadzieja.  Powstaną narody przeciw narodom,a człowiek nie ma domu,dopóki doputy nie zawalczy o niego.Krew musi być czysta,gdy przelewa się ją za miłość do Boga.
jazgdyni
@sake3 Ja oczywiście zapraszam. Dom mój jest domem otwartym. Kwestia wrażliwości w dyskusji na różne wypowiedzi jest bardzo indywidualna. Co przecież oboje czujemy. Coś może być niewinne, a druga strona widzi w tym aluzję. To zawsze jest subiektywne.  Zawsze w felietonie stawiam jakąś wazną (przynajmniej dla mnie) tezę. Lecz komentatorzy częściej skupiają uwagę na jakimś fragmencie, zdaniu, czy nawet słowach. W moich czasach nauczyciele często, by tego unikać stawiali to humorystyczne pytanie - co autor miał na myśli? Pozdrawiam
sake2020
@jazgdyni....No cóż, delikatna aluzję odnośnie relacji gospodarz-gość zrozumiałam, dziękuję za przypomnienie choć nie sądzę abym w czymś uchybiła czy obraziła gospodarza.Postaram się na przyszłośc nie naprzykrzać na pana blogach. 
jazgdyni
@sake3 Mogę tu dać coś do przemyślenia? "Mam prawo do swoich poglądów, refleksji i wniosków..."   . Zawsze i wszędzie na moim blogu. Oczywiście, że ja też mam prawo do tego. I pozwolę przypomnieć: - Ja tu jestem gospodarzem, a ty jesteś gościem. Zgoda? Gość w dom, Bóg w dom. . . . . . Tym naszym kolegom, którzy nadal liczą na to, że TYLKO PIS JEST W STANIE POKONAĆ LEWACKICH BANDZIORÓW TUSKA małe przypomnienie dobrej mądrości ludowej: PRAWDZIWIEGO MĘŻCZYZNĘ CENI SIĘ ZA TO JAK KOŃCZY, A NIE JAK ZACZYNA. .