
Kurcze, nie mam czasu na dokończenie moich aktualnych artykułów. Lecz dzisiaj z paskudnym rechotem obserwuję, jak po raz n-ty burz i ulewa nad Warszawą spowodowała totalny paraliż komunikacyjny stolicznego miasta. Wiem, że Warszawa to inny świat i ma inne problemy tęczowe i "pciowe", niż zajmowanie się infrastrukturą.
Lecz siedzą teraz za kierownicami w korkach i ogryzają wypielęgnowane paznokcie, więc może sobie przeczytają o roli wiatraka w życiu współczesnym i się zastanowią, czy cały ten Zielony Burdel, to faktycznie plaster na rany planety zadane przez człowieka.
Tak, że dzisiaj tylko przypomnienie mojego wynalazku.
naszeblogi.pl
Ciał!
Witaj Alino
Problem podziemnych sieci urbanistycznych mamy niestety bardzo kiepski. Znam pobieżnie te systemy w Nowym Jurku, czy Londynie - i tam są dosłownie przestronne "ulice" pod ziemią. Noeco pamiętam też film, już historyczny, "Kanał" i te przedwojenne konstrukcje też miały duzy przekrój. Niestet, w Warszawie się robi pieniądze, a nie infrastrukturę.
dzisiaj np. zauważyłem w filmiku, że ta ważna trasa, nawet 4-ro pasmowa, jest taka, że kirunki są po środku oddzielone ścianką, chyba 3 metrową. Po jaką cholerę?
Pozdrawiam
To jeszcze pod koniec 19 wieku, na przełomie 20 wieku, zbudowano te przestronne kanały. Pewien rosyjski generał, który czuł się bardziej Polakiem niż Rosjaninem, to zrealizował. Sokrates Starynkiewicz się nazywał.
woda.edu.pl
Ta ścianka powstała zapewne jako ekran akustyczny, bo nad trasą są duże osiedla mieszkaniowe z wysokimi blokami. Ona jest stosunkowo od niedawna. Na pewno hamuje rozprzestrzenianie się hałasu.
Co do przekrojów kanalizacji, to one są właściwie dobrane do stanu miasta, kiedy były projektowane przez Lindleya bodajże - pisałam tu w jakimś komentarzu. To było, kiedy W-wa kończyła się na obecnym Placu Zawiszy i przy zabudowie ceglanej, w której najwyższe budynki miały 4 piętra, bo wyżej nie można było budować ze względu wytrzymałości cegły na ściskanie. Na przełomie wieków pojawiły się konstrukcje żelbetowe, elektryczność, windy, budynki urosły, ludzi przybyło, a kanalizacja warszawska została taka sama... Była niby przewymiarowana, bo była ogólnospławna i musiała odprowadzić deszczówkę. Gdyby była rozdzielna, może nie byłoby takich problemów.
Z tym że w Ursusie kanalizacja jest rozdzielona na sanitarną i deszczową, a na Trasie Toruńskiej widać jakiś zbieg okoliczności - większego opadu niż "obliczeniowy" i zaniedbania w postaci nieczyszczonych odpływów. To kolejne takie zalanie, więc dla mnie niezrozumiałe jest, że odpływy nie są oznaczone na konstrukcji obudowy trasy, albo że nie zrobiono więcej odpływów i większych rur.
Telewizje nie podają ile podziemnych garażów zostało zalanych i samochodów w domkach jednorodzinnych albo blokach. Często przy takich ulewach i wyładowaniach, piorunach, może nie być prądu, więc pompownie nie działają ...
"Jaki pan taki kram"...
Na Sasance w Warszawie na drodze S79 woda z zalanej drogi asfaltowej jest wypompowywana pompą, która jest skierowana na wiadukt i z wiaduktu woda leci z powrotem na drogę. niezalezna.pl
Trzaskowski powinien zająć się reżyserowaniem filmów komediowych, a nie zawrać głowy sobie i innym jakimś prezydentem, z filmów pośmiać się można ale większej szkody to nie robi, natomiast śmieszna prezydentura może nieźle nabałaganić, zarówno w skali krajowej jak i międzynarodowej...
Ważne, że PiS nie spłaca kredytu za kampanię, a kasy od PKW nie ma. Kredyt nie wyparuje więc się PiS pozamiata i będzie git.
Entropia rośnie...
Mnie dzisiaj rozbawił cyrkowy błazen Szymuś, który winę za śnięcie ryb w kanale Gliwickim zrzucił, a jakże, na PiS. Tyle że PiS ratował ryby dotleniając wodę, a wy z PO macie to lotto. No i jak przez 8 miesięcy PiS mógł dolać solanki, aby ryby pozdychały od złotych alg? :-)
Za siedem lat możemy wrócić do tej rozmowy, gdy się zbilansuje. Wcześniej nie ma o czym gadać.
Niby co było winą waszego obecnie 67-letniego Tuska? Był pokój i spokój, już prawie byliście na dnie kiedy stery przejął u was Borysław syn Wiesława, ale przybył z odsieczą wasz obecnie 67-letni Tusk, wtedy parę latek młodszy i uratował was z sondażowego dna. Więc to nie wina lecz zasługa, że jest tak skuteczny w tępieniu nas Polacken-untermenschen z nie-wielką pomocą waszych niemieckich mocodawców :-)
Wrócimy do tego tematu za siedem lat, gdy się zbilansuje, na razie nie ma o czym gadać.
Jak to nie ma? Wasz prezenter Czyż z nielegalnej TVNazi bis mówił że dostarczy nam czystą wodę. A tutaj same brudy dostarczacie. Jak nie śnięte ryby w zanieczyszczonym kanale Gliwickim to brudna deszczówka na ulicach Warszafki. Panie premierze Tusk! Jak żyć!
PS. Mój znajomy ze studiów, Czech polskiego pochodzenia, strasznie się śmiał, jak ktoś się pytał jak żyć? :-)
To są proste sprawy.
😛😛😛
Tyle, że robi błąd już w pierwszym ruchu i te pozostałe 14 ruchów również dają brudną zanieczyszczoną wodę, a nie czystą, jak się buńczucznie cheł-pił :-)
Chyba, że się umówicie i zrzucicie.
Ale miała być czysta od Czyża. A lejecie brudną. Jakiś murzyn nawet narobił do takiej wody i stąd zapewne te zanieczyszczenia u was :-)
😁
Czystą to można w każdym sklepie kupić.
PS. A i sznur się na was znajdzie :-)
Waldi , mój kumpel z młodych lat od kolać gulgać spytał w recepcji hotelu w Karolvych o jedną pannę co jej szuka . Panna to dziewica a szukanie to dymanie . I Czskoskiemu tak po czesku wychodzi . W końcu Czech to "maly Nemec", to jak takie pośrednie "Fuer Deutschland".
Jego ostatni greps "Żeby dostać urlop musisz się pucować kiełbasą. No taka kurwa z ciebie " przejdzie do historii obok cytatów z "Rejsu" czy filmów Barei . Tyle że inż Mamoń czy prezes Ochódzki nie rzucali kurwami . Nasz EU geniusz był "celny jak dziad kościelny" jak mawiali pod trzepakiem . to też klasyka .
Więc nie tłumacz się tylko weź celny opis swego charakteru (bo dziwka to zawód, a kurwa to charakter) na klatę i się wyspowiadaj, napraw wyrządzone krzywdy i nie pucuj wiecej do kiełbasy szefa.
To są proste sprawy.
😛😛😛
W przeciwieństwie dokończenia się kiełbasy tobie dżem nigdy się nie zaczyna bo słoiki puste zbierasz i "Im bardziej do słoika zaglądasz tym bardziej tam dżemu nie ma ". To są proste sprawy . Whoy cię strzela bo ja mam angielski taki mniam że by cię whoy , a ty o kiełbasce to możesz sobie pomarzyć bo na śmietnikach pustej kiełbasy niema . Chyba żebyś wynalazł , to byłoby lepsze od felgi czterdziestki .
Aha
Ale "Żeby dostać urlop musisz się pucować kiełbasą. No taka kurwa z ciebie " jest the Best . Jestem z ciebie dumny , poniekąd twoja błyskotliwość wody w klozecie jest moją zasługą .
Denerwujesz się (w przeciwieństwie dokończenia się kiełbasy ???), zupełnie niepotrzebnie ponieważ nie masz szans ze mną. Po prostu uznaj wyższość politechniki nad garbarnią.
Jakbyś nie kombinował, to nie nadrobisz straconego przez siebie czasu.
😁😁😁
Widać że jest podprogowo programowany i dostaje telepatycznie befehlen od 67-letniego Tuska. Zawodowa dz*wka 67-letniego Oskara, a charakter q*wy :-)
Nieustające ukłony dla twej małżonki.
😛😁😛
Twoja żonka wie co tutaj wypisujesz? Jak się wysługujesz 67-letniemu Tuskowi? :-)
Ona już dawno poszła po bandzie z listonoszką i pompką od Jeepa Cherokee . Afromagisterka kumpela z politechniki kolorowego z bananem platanem wpada tam też .
Widzę, że koledze (a nawet kolegom) się zesrało i przechodzą na rodzinę.
No cóż, tomaszku, każdy używa takich argumentów, jakie ma pod ręką więc współczuję ci doświadczeń z niewierną żoną.
😁😁😁
Prawidłowo - moja żona jest onkologiem, nie dermatologiem. Życzę ci, byś nigdy nie trafił do jej gabinetu, serio.
A tak przy okazji - robisz z siebie szmatę, niepotrzebnie, mnie to nie przeszkadza, ale powinieneś dbać o siebie - męża i ojca.
😁😁😁
😁😁😁
Żona. Żonka jest niewymiarowa - widzę, że koledzy mają ze sobą wiele wspólnego... Co ta partia z wami zrobiła? Tak was poniżyla, w dosłownym tego słowa znaczeniu.
😛😛😛
Wiesz , Dupen szturchen po Niemiecku . Widzę że ci trauma po pompce od Jeepa przechodzi ..
No nie, weź uruchom to pudło, co masz na szyi. Znów okolice krocza?
Masz coś więcej na ciele?
😁😁😁
Ale ale, to ty nawijasz ciągle o jakiejś partii. Nie wyobrażasz sobie, że ktoś tutaj może nie być z partii. Więc to ty jesteś partyjniakiem. Partyjną dz*wką 67-letniego Tuska o mentalności k*rwy :-)
Nie zdradzaj problemów małżeńskich, szanuj rodzinę.
😁😁😁
Wyjaśnię ci tylko, że normalni ludzie w tym miejscu, gdzie ty masz twarz, mają dupę.
😁😁😁
"Żeby dostać urlop musisz się pucować kiełbasą. No taka kurwa z ciebie " jest jednak the Best .
Trzeci raz wspominasz. Po raz kolejny moja trafna diagnoza zapada ci w pamięć.
Podziękuj panu swemu.
😁😁😁
😁😁😁
See U
Każdy dzień należy do mnie.
😛
A "wszystko będzie dobrze" jak mawiał Ojciec Mateusz
Życie człowieka jest zbyt krótkie a jeszcze krótsza jest pamięć ludzi, by być świadkiem i by pamiętać występowanie takich zjawisk.
Na przykład takie minimum, zwane Minimum Maundera trwające od 1645 do 1717 roku.
Takie zjawisko miało miejsce np. w Wilanowie 29 kwietnia 1680 r., które tak zostało opisane przez kronikarza:
„około pierwszej godziny z południa powstała tu burza niesłychanej gwałtowności, połączona z grzmotem i deszczem nawalnym, pędzona od strony południowo-zachodniej. Wicher straszliwy, jakiego najstarsi ludzie nie pamiętają, obalił część stajen królewskich z ogromnym budynkiem mającym do dwieście kroków długości, napełniwszy rozwalinami trzecią część wielkiej alei; a łamiąc grube belki sprawił taki huk, jakby z wielu dział naraz wystrzelono, powywracał z korzeniem najgrubsze drzewa w ogrodzie królewskim, pozrywał dachy z wielu domów, a nawet z kościoła ojców Karmelitów i wiele innych szkód poczynił, choć burza nie trwała dłużej nad pół kwadransa. Woda na Wiśle tak się podniosła, że zatopiła wyspy i grunta przyległe. Okropny ten huragan wielkie także porobił szkody w majętności królewskiej w Wilanowie, obalił stajnię nowo zbudowaną, przy czym zostało zabitych albo pokaleczonych kilka koni wielkiej ceny. Ale bardziej niż tych wszystkich strat, żałował król jegomość drzewa z gniazdem bocianim, które wicher z korzeniem wywrócił. Ludzie musieli się kłaść na ziemi, inaczej wicher porywał ich w powietrze i rzucał nimi daleko. Jest przy tym niemało powieści o złych duchach, które w powietrzu latające widziano”
Podczas Minimum Daltona w latach 1790 do 1830 też takie zjawiska występowały i były rejestrowane przez kronikarzy.
W 1821 r.:
„w powiecie łęczyckim pokazała się trąba wietrzna pomiędzy wsiami Jarochowskiem i Mazewem, poniszczyła zboża, kamienie do dwóch centnarów ważące z ziemi ruszyła i uniosła, stodoły, drzewa itd. powyrywała i wywróciła, wydając szum, łoskot i zapach siarki”
Obecnie od około 2000 roku trwa Minimum Landscheidta, prognozowane do około 2060 roku.
Oprócz ekstremalnych zjawisk pogodowych w okresach tych Minimów, mogą występować też epidemie i pandemie chorób zakaźnych a także zwiększenie zapadalności na choroby onkologiczne, choroby kardiologiczne(zawały serca, udary mózgu) i dróg oddechowych.
W tym okresie(Minimum Landscheidta) wystąpiły:
- epidemia SARS 2002-2003
- epidemia ptasiej grypy 2003-2006
- pandemia świńskiej grypy 2009-2010
- epidemia Eboli 2013-2016
- pandemia COVID-19 2019-2020-2022
😁😁😁
18.20 ---20.08
Cześć
O tych słonecznych minimach (NASA to szczegółowo rozpatrywała) napisałem parę lat temu. U nas na Pomorzu mówiło się o słynnych zimach, kiedy to konnymi saniami z Polski do Szwecji po lodzie się przejeżdżało. A Eskimosi nawet po drodze karczmy zakładali.
Lecz, gdy się dokładnie przyjrzeć, wówczas te komórki burzowe mialy inny, masywny charakter. Teraz nie mamy tradycyjnych frontów i zjawisk stacjonarnych. Tu są same turbulencje. I jak patrzę na ruch burzy od Poznania do Trójmiasta, to to potrafi kompletnie zniknąć w Chojnicach, a dalej w Kartuzach tworzy się nowa komórka. Za jakiś czas będą z tego doktoraty.
Ale pamiętaj człowieku który widział cały świat,że pod tą fasadą nowoczesnej metropolii żyją też "śwìęte"mrówki które muszą dźwigać na swoich niewoliniczych barkach ciężar nie swoich grzechów,oni się nie uśmiechają,nie obgryzają brudnych paznokci,robią swoje i chwała im za to.
Dziękuję.
Temat zweryfikowałem z odpowiednimi dokumentami naukowymi z zakresu fizyki i meteorologii.
Pozdrawiam
ten fircyk całą Polskę zaleje nam fekaliami, obije deskami z palet i zdeprawuję polską młodzież !
Oczywiście byłoby lepiej gdyby wygrał jakiś konkret z PiSu, ale nie jestem przekonany, że drogą manewrów i wyskoków Filipów z konopiuf jeszcze coś ugracie.
wiadomosci.wp.pl