Otrzymane komantarze

Do wpisu: A nie mówiłem!
Data Autor
tricolour
@imcNie, Koran nie, bo polecałem Pismo Święte.Zresztą to jest zabawne, że w jednym z filmików konieczność rozmycia jest piętnowana jako działanie powierzchowne, co wskazuje na ofiarę systemu. Wasza wyższość jest zatem iluzoryczna, zatem tym bardziej polecam Pismo Święte.
spike
@janusz - "pan Admin spuszcza to do czarnej dziury. On mnie nie lubi i zauważcie - jak szybko się da, spuszcza w kanał."-zacznij od siebie, kogo ty lubisz, a potem pytaj, kto ciebie lubi.Swoje teksty zaczynasz, albo kończysz sponiewieraniem komentujących, nawet tych, co nic nie napisali, a to już zniechęca do komentowania, twoje cytowane wierszyki tylko to potwierdzają.Sądziłem, podobnie jak inni blogerzy NB, że swoim powrotem zmienisz styl rozmowy, ale nic na to nie wskazało, nikt nie do ciebie nie dorasta, by dorównał tobie na jakimkolwiek poziomie, jesteś jak Oleksy, który tak się naczytał, że jest ostry jak brzytwa i nikt mu nie podskoczy.NB to blogowisko zwykłych ludzi, każdy ma różne wykształcenie, specjalność, zainteresowanie, chcą porozmawiać o wszystkim, ty jedyny z aspiracjami naukowymi, niedoszły profesor nauk wszelakich, nie znajdziesz tu godnego siebie adwersarza, jedynie GPT ciebie docenia.
jazgdyni
Jeszcze raz przypomnę.youtu.be
jazgdyni
@Imć WaszećPrzejrzałem wszystko na tym podkaście. czyli więcej niż te trzy tu zademonstrowane. Nie udało mi się znaleźć, kto jest autorem. Tak, czy inaczej - łebski gość. Do tego polecam "seriale" w temacie Carla Junga, Schopenhauera, czy Kanta. Filozofia jednak nie jest bzdurą. Szczególnie gdy chodzi o człowieka i psychologię. Tu jest ten problem, jaki widzisz, gdy wdałeś się w dyskusję, że istnieje coś, co można nazwać wiedzą pospolitą. I jest ta potoczna bajka, zabetonowana w głowie, i trzeba ją bronić jak Częstochowę, no i ten dogmat - że głupi nigdy nie wie, że jest głupi. I wobec wiedzy i faktów, które mu nie pasują do jego schematu, powoduje wyzwolenie jak najgorszych emocji. Tacy Skandynawowie swoją "niemądrość" przyjmują ze spokojem i nie atakują mądrości. Wprost chętnie dalej się uczą.No i widać u nas, jak ta psychiczna postawa biedaków z aspiracjami, ale, że tak powiem bez talentu, powoduje, że w naszym biednym kraju jest, jak jest.Jeśli to cię interesuje, to przejrzyj sobie ten cały podcast.youtube.comNo i to jest też ciekawe i daje do myślenia.youtu.be
Dark Regis
W USA przeciętny hydraulik może zostać profesorem fizyki zajmującym się kosmologią, więc nie porównujmy dwóch różnych systemów płatniczych jak w Misiu ;)
paparazzi
W USA mawiają knowledge and wisdom must be together . Inaczej nici z sensownego działania .
Dark Regis
A może jeszcze Koran, co? Ciekawe ile zarabiają tacy spece od proponowania Pism stworzonych przez Asyryjczyków i Babilończyków?
tricolour
Dziękuję za trzeci - wszystkie trzy dobitnie pokazują, jak dysfunkcyjny jest człowiek niezbilansowany. Trzy wystarczą, zresztą komentarze pod trzecim też fajnie ilustrują, że optyka filmików zaczyna się przejadać. Mam podobne odczucia, jakbym czytał Steinera, jakbym miał spać na papierze ściernym.Polecam Pismo Święte.
Dark Regis
No to trzeci film w tym wątku, który wyjaśnia co trzeba wyjaśnić: youtube.com
Dark Regis
Komentarz techniczny do sarmackiej tradycji mierzenia kutasów: stąpajmy twardo po ziemi, jesteśmy - a przynajmniej opisywany przeze mnie przypadek jest "polaczkiem" potencjalnie chcącym dorobić sobie w Niemczech (praktycznie nawet tego nie umie zrobić). Jesteśmy więc na poziomie wyceny pracy wskazanej post wyżej. Jasne jest, że Polska nie płaci obywatelom za pracę i umiejętności jak należy, więc nie należy się także spodziewać, że obcy będą z dobrego serca przepłacać. Tak podobno działa wolny rynek. Problemem jest to, że tworzy się wyalienowana nowobogacka kasta szastająca szmalem zarobionym tylko dzięki temu, że sprzedają swój chłam w ludnym i jeszcze niewydrenowanym z gotówki kraju (jakimi są republiki afrykańskie, a jeśli są takimi orłami biznesu, sztuki, techniki, to zapraszam do Botswany niech pokażą to co potrafią od samego dołu, od fundamentów i bez środków), którą już co najmniej 30% obywateli z chęcią by zanurzyła w szambie tak, że nawet bąbelków by nie było widać. Film ilustracyjny o co mi chodzi: youtube.com
tricolour
@jzgInaczej - ciebie nie rajcuje gdy ktoś nazywa cię arogantem i chamem. Ciebie rajcuje, że jesteś w centrum zainteresowania, a tak tego potrzebujesz, że godzisz się nawet na cenę epitetów.Zauważ ile razy mówisz o liczbie odsłon swoich tekstów, jak bardzo potrzebujesz, by admin nie spuszczał tekstu do lochu itp. Obejrzyj także kim jesteś w ocenie zalinkowanego przez siebie filmiku.
tricolour
@imcTo już drugi filmik w tym wątku, a oba zestawione dają pouczający wynik.Twój filmik dzięki ludzi na uśmiechniętych idiotów w rękach władzy oraz ich przeciwieństwo - oczywiście mądre, do których z pewnością się sam zaliczasz. Filmik marynarza dzieli ludzi na powierzchownych idiotów oraz tych głębszych - mądrzejszych, do których oczywiście sam siebie zalicza. I jakby nie patrzeć życzliwie, to podział tak ostry jest powierzchowny więc filmikowo idiotyczny. Uproszczenie życia do animowanego filmiku na kwadrans dało wynik przeciwny do zamierzonego - co jest oczywiste i wynika z powierzchowności kryterium.Myślę, że bycie głębokim myślicielem jest głęboko nieszczęśliwe.
jazgdyni
@@@No cóż... dyskusja świetna i najdłuższa od wielu tygodni, a pan Admin spuszcza to do czarnej dziury. On mnie nie lubi i zauważcie - jak szybko się da, spuszcza w kanał. Nie pasuję do jego ideologii.A teraz będzie bomba! Obca cywilizacja ??? Całkiem możliwe. Ale... prawdopodobnie... to tylko hipoteza... TYLKO TU WSZYSTKO SIĘ ZGADZA! ps. Teraz to pewnie będzie wrzask w komentarzach. Klasyczna kpina, sarkazm, a nawet obelgi. Polska klasyka niestety...Jan Kochanowski – A jeśli komu droga otwarta do nieba,Tym, co służą ojczyźnie, wątpić nie potrzeba.Lecz i ci niech wiedzą, że nieprzyjacieleWięcej im zazdroszczą niźli czczą weselem.🪶 Stanisław Jerzy Lec „W Polsce każdy sukces trzeba odpokutować.”„U nas zawiść jest tak powszechna, że uchodzi za dowód miłości bliźniego.”🪶 Julian TuwimPchła, choć maleńka, zawiść ma ogromną,Że koń na wyścigach biegnie tak dostojną.🪶 Krótka współczesna fraszka:Polak Polaka nie wspiera –On mu sukcesu pozazdrości.Gdy tamten w górę się wybiera,On ciągnie go w dół — z miłości.
jazgdyni
@Imć WaszećNapisałeś:"...jego praca już za Odrą jest warta jak sprawdzałem minimum 10 tys. złotych po przeliczeniu z Euro..."Przyjemnie czuć się człowiekiem docenianym. I to nie przez byle kogo. Te 10 tyś zł. to dzisiaj pieniądze niewykwalifikowanego budowlańca.Ja zaraz tu będę opluwany za samochwalstwo, ale powiem, co mi tam, wiem, że zazdrość może nawet prowadzić do zbrodni, ale skoryguję ciebie i zdradzę, że mnie dziadersa, już od paru lat na emeryturze, wielokrotnie proszą bym przyjął ich ofertę w swoim fachu. To są już zupełnie inne sumy. Pominę Katar, bo tam człowieka zaorają i wyplują. Ale taki kontrakt u wybrzeży Brazylii, jest oferowany za XX XX USD. Po dzisiejszym kursie to ok. XX XXX zł. (Paskudny dolar spada). Regularnie odmawiam. Raz - nie chcę powrócić do domu w trumnie; dwa - nie ma większego burdelu niż Brazylia; trzy - mam już co potrzeba, a jachtu nie będę kupować, bo już nie jestem młody, by żeglować na trapezie, szczególnie jak wciągnęliśmy spinaker (czasami mi się śni).Mogę ci podesłać zdjęcie tych propozycji jeśli musisz w tym zakłamanym świecie mieć dowody.A że mówię otwarcie i prosto z mostu bez owijania w bawełnę, to jestem ostemplowany jako arogant i cham. Tylko, że mnie to rajcuje ;). 
jazgdyni
HENRYNie zauważyłeś mojej intencji. Bardzo wysoko cenię Penrose'a (mój mentor) i naszego Dragana (ciężko go słuchać z wiadomych powodów), lecz tenże adiunkt jest bardzo potrzebny - nie dla Ciebie, nie dla Imciego i nie dla mnie - tylko dla naszych wszystkich dookoła, którzy coś tam słyszeli o jakichś "kwantach", ale co to jest, choćby tyle, że w świecie jest jeszcze coś cholernie malutkiego, żaden tam atom, żaden kwark, czy elektron, tylko co? Jakiś kwant? Do tego nieprawdopodobnie tak dziwny, że nikt go nie rozumie??Ludziska lubią różne dziwy. Ale nie zamierzają tego zrozumieć. A ty - rozumiesz teraz, o co mi chodzi? ;)
Dark Regis
Nie, nie trafiłeś, ale odpowiedź znajduje się w tekstach pod tym wątkiem. Mianowicie napisałem, że słuchanie odpowiedniej muzyki wpływa na treść wypowiedzi. Tym razem muzyka był pewien roszczeniowiec, który idealnie używa tych samych argumentów, bo chciałby mieszkać w czyściutkim pałacu, a musi potykać się o kocie gówna. Problem polega na tym, że on pracuje. Serio, to jest największy problem. Czyli z tej pracy nie stać go nie tylko na pałac, ale nawet pod koniec miesiąca nie ma na jedzenie i przychodzi do mnie po pożyczkę. No ale to jest przecież praca, prawda? Wiesz co? Mam taką serię filmów, o których nasz marynarz wypowiedział się bardzo negatywnie jako o dołujących, czyli nawet bez sensu, a tymczasem one dokładnie trafiają w dziesiątkę jeśli chodzi o tego rodzaju "pracę" w Polsce i inne dziwactwa systemu. Posłuchaj sobie proszę fragmentu choćby w czasie zasiadania na tronie, jeśli chciałbyś mnie i mój nastrój zrozumieć. Jeśli nie chcesz, to trudno, ale też mnie nie oceniaj, bo nie masz zwyczajnie danych do tego i to już nie moja wina. Taka reklama mnie męczy od pewnego czasu na MSN-ie i sam nie wiem skąd "Człowiek z IQ 170 może wykonywać każdą pracę". Mniejsza tym co to jest IQ, ale to a rebours dowodzi, że człowiek z niskim IQ musi wykonywać jedną pracę, bo wpadnie w kłopoty. Mój złośnik tego nie rozumie i nie zrozumie już nigdy, wpada w spiralę agresji opisanej w filmie jako zaprogramowany stan niewolnika, a tymczasem jego praca już za Odrą jest warta jak sprawdzałem minimum 10 tys. złotych po przeliczeniu z Euro. Kanał: youtube.com
tricolour
@imcWcale nie proste, bo nagle powiało zdenerwowaniem, nie wiem z jakiego powodu. A jedyny powód do zdenerwowania, jaki znam, jest wtedy gdy się trafi (nawet niechcący) na coś wrażliwego na tyle, że tylko dotknięcie budzi już obronę. Może uraziłem Imci kolegę? Tak mi wychodzi, bez pomocy GPT.Nie uważam, że jakikolwiek papiur daje prawo do czegoś więcej niż na tym papiurze napisano. Nie ja też się chwalę w tym wątku niezliczonymi certyfikatami i dyplomami w notce o sobie, nawet takiej notki nie napisałem więc pomysł, że poniżam kogoś ze względu na papiur jest nietrafiony. Pudło.Nie umiem zrozumieć człowieka. No dobrze, może nie umiem. Czy gdybym napisał, że 2*2=5, ty byś mi zwrócił uwagę, że jednak cztery, w wyniku czego bym cię nazwał durniem i trollem niszczącym mą wartościową wypowiedź, to uznałbyś, że nie umiesz zrozumieć człowieka?
Dark Regis
Nic by to nie dało, bo ja już wiele lat temu napisałem, że to nie jest moje państwo, a więc w twoje magisterium nie wierzę niejako systemowo. Dla mnie jesteś obcym namaszczonym złośliwcem, który nie umie zrozumieć człowieka, bo mu się wydaje, że papiur dał mu prawo do jego poniżania. Dlatego ja już od pewnego czasu nie jestem jednym z was i dlatego wasza krytyka mnie nie tyka i stąd mam motywację i nie muszę odpowiadać na "co byś sobą zaprezentował". Dal was nie ubiłbym obecnie nawet muchy w kiblu, że polecę klasyką polskiego kina. A jeśli "coś sobą zaprezentują" to tylko za granicą albo wcale i to już nie wasz interes. Proste?
paparazzi
A dlaczego tak interesujący temat jest spychany na niepamięć . Czyżby Mr. Admin miał prikaz? 
tricolour
@imcNie wierzą w swoje dozgonne namaszczenie z przeszłości?To niech sobie nie wierzą, w co chcą - ludzie są różni. Jednemu potrzeba ciągłego rozwoju i się rozwija, drugiemu się wydaje, że się ciągle rozwija, trzeci rozwija się inaczej, a czwarty wcale w rozumieniu tych pierwszych trzech.Bo wiesz - jeżeli ten, któremu się wydaje, że się wspaniale rozwinął, nagle palnie taką gafę, że wstydzi się nawet jego przedszkole, gafę na poziomie zerowej intuicji, to zaczyna podważać wszystko, co do tej pory uważał za swoje osiągnięcie.No, pomyśl sobie, jsk by się kontynuowała nasza rozmowa, a może i dalsze rozmowy gdybym ci nagle - i to serio - z pozycji mego magisterium, napisał, że "musiałbyś sobą coś reprezentować"?
Dark Regis
Ale ja nie mówiłem o rodzaju worów zarzucanych sobie na ramię dla szpanu lub z konieczności, tylko o sposobie uczenia się bez którego nie ma poznania, a jest tylko stopniowa degradacja tej super dysertacji habilitacji zwanej niesłusznie tylko magisterium, która w przeciągu pięciolatki czyni z chłopa małorolnego i robotnika w pełni inteligenta i myślicielka na poziomie Kartezjusza. Ja rozumiem, że ta końcowa praca jest już wystarczająca na całe życie i nie trzeba już nic więcej czytać, aby wiedzieć i skutecznie wykonywać tę swoją PRACĘ, ale zważcie Waści, że są tacy, którzy w to "namaszczenie" zwyczajnie nie wierzą ;) AI nie ma tu nic do rzeczy.
tricolour
@imcAle ja nie korzystam z AI na zasadzie sportu czy uzależnienia. Zwyczajnie nie mam na to nawet czasu, zajęty pracą zawodową, wychowywaniem nastolatka, własnym hobby - byciem mężem, ojcem oraz filarem rodziny w każdym wymiarze.Nie rozmawiam z GPT, bo mam w domu ludzi do rozmowy. Owszem, korzystam z tego narzędzia, ale tak, jak ostatnio, gdy zdjąłem jeden silnik z łodzi, a drugi miał inny rozstaw otworów więc piszę: zrób na odpowiedniej ilości kart a4 szablon w pdf, pod wiercenie otworów montażowych silnika Honda BF50. Na kartach zrób markery pozwalające skleić je w większy arkusz. Zaznacz krawędź pawęży.Prymitywne? Tak, owszem. Tak prymitywne, jak widelec, którego codziennie używam. Życie składa się z prostych czynności.Pamiętam o pomyśle "walki" dwóch AI.
Dark Regis
@Tri. Zmień zatem metodę dla własnej korzyści. Ja robię to tak: 1) zbieram wiele rozmów w jeden dokument, komentuję poprawiam głupoty, błędy, usuwam kadzenie, dodaję odnośniki (te które ja oceniam), 2) teraz AI może pobrać taki dokument (a Gemini nawet dwa! :))) i zawsze się do niego odnosi w wypowiedziach, 3) jak skończę z jedną AI i nie jestem jeszcze usatysfakcjonowany, to idę do kolejnej, 4) i cykl się powtarza. Nie przewiduję końca takich rozmów, czyli koniec będzie wtedy kiedy będzie. W tym celu tworzę własne repozytorium wiedzy by mieć jeszcze więcej potrzebnych faktów i liczę na to, że w kolejnych wersjach AI nie ograniczy się do 1-2 dokumentów (darmowa wersja, bo po co mam opłacać 7 abonamentów - chwilowo jest to niepotrzebne:), tylko złapie całe repozytorium. To jest cały czas ten sam sposób użycia jak - już się powtarzam - że korzystam z szerokiego przeglądu faktów, tak szerokiego, że sam bym nie podołał w rozsądnym czasie i za małą szafą na dyski twarde. PS: Mieliśmy zrobić po wakacjach sparing AI w jakimś temacie. Uwaga na złe wcięcia na NB sugerujące, że mówi się do kogoś innego niż się mówi.
tricolour
@spikeKolejny raz rozmowa skręca w nierozstrzygalny spór. Bez umiejętności przyjmowania krytyki, bez - generalnie - pokory, nie jest możliwa żadna rozmowa. Komunikacja oparta na zasadzie "mówił dziad do obrazu" lub "rzucam grochem o ścianę" to nie jest komunikacja tylko produkcja komunikatów. A gdy do tego dodamy sos "moje jest najmojsze" mamy to, co widzimy.Mamy zatem laserowe usuwanie chwastów, Boże jakie piękne i mądre, bo to AI. Zabawa w tym, że chronione roślinki są sadzone rzadko, są niskie na kilka centymetrów, by nie przeszkadzały w fotogenicznym usuwaniu chwastów. Oczywiście laserem i oczywiście za pomocą AI, bo to teraz modne jak LGBT. Ogólnie można powiedzieć, że chronione roślinki są tej maszynie zbędne...😛😛😛
Dark Regis
Och, żaden problem. Musisz wrócić do uczenia się matematyki po prostu ;) Godzinka dziennie wystarczy. Ja wiem tyle, bo nadal się uczę. Przed tym szczerze mówiąc nie ma ucieczki, bo liczba bitów czy bajtów, które trzeba by było zapamiętać, żeby wiedzieć w każdym czasie i miejscu wszystko z matematyki przekracza już pojemność mózgów narodu Polskiego. Problem nie leży w tym, że - jak napisałeś - profesor umarł w biedzie bo nie miał odpowiednio ustawionych kolegów. Problem sformułowałem w formie kawału-dykteryjki. TLDR: Młodzieniec dostał starego garbusa oj ojca i chciał go sprzedać; wyruszył do trzech miejsc - szrot, salon, zjazd kolekcjonerów. W każdym miejscu otrzymał inną cenę - cenę złomu minus koszt holowania i papierkologii, dwie dychy, bo może jakiś narwaniec raz na 10 lat przyjdzie i kupi, kilkanaście tysięcy, bo wóz miał oryginalne części. Z matematyką jest analogicznie, trzeba znaleźć wykształconego sponsora, a nie liczyć, że pasożyty polityczne z kolonii dla murzynów wpadną na jakiś pomysł (czyli tu jest szrot).