Otrzymane komantarze

Do wpisu: Nasza piękna przyszłość wg. bogatych i głupich
Data Autor
Edeldreda z Ely
Ja tylko tak w kwestiach technicznych: fil.ug.edu.pl
sake2020
@u2....Lepiej proszę odpowiedzieć na pytanie -po co Tusk tworzy aż dwie komisje śledcze d/s Epsteina? Znowu jako podatnik będę bulić na jakieś idiotyzmy? Poprzednie  jakoś szczególnie mnie nie rozbawiły.
NASZ_HENRY
Jak wiemy nie należy wierzyć wiadomościom niezdementowanym, również przez Gates'a i Groka 😉
u2
"e-maile z akt afery Epsteina"  Łatwowiernych widać nie brakuje na NB.Co zawierają e-maile Billa Gatesa do Epsteina i odwrotnie? Grok : Searching the web31 resultsW styczniu/lutym 2026 roku Departament Sprawiedliwości USA opublikował ponad 3 miliony stron dokumentów związanych ze sprawą Jeffrey'ego Epsteina (tzw. Epstein Files Transparency Act). Wśród nich znalazły się setki wzmianek o Billu Gatesie, w tym różne e-maile i projekty e-maili.Najgłośniejsze i najbardziej kontrowersyjne elementy (głównie projekty e-maili napisane przez Epsteina do samego siebie w lipcu 2013 r.)Te dwa projekty e-maili (datowane na 18 lipca 2013) nie zostały wysłane do Gatesa – Epstein zapisał je u siebie. Są pełne literówek, gniewu i sensacyjnych oskarżeń. Epstein pisał je m.in. w formie rzekomego „listu rezygnacyjnego” od osoby o imieniu „Boris” (prawdopodobnie nawiązanie do Borisa Nikolicia, byłego współpracownika Gatesa).Kluczowe zarzuty z tych projektów (według relacji CNN, CBS, NYT, BBC, NPR i innych mediów):Epstein twierdził, że pomagał Gatesowi w organizowaniu schadzek z zamężnymi kobietami („facilitating his illicit trysts with married women”).Twierdził, że Gates miał seks z „rosyjskimi dziewczynami” („sex with Russian girls”), przez co złapał chorobę weneryczną (STD/STI).Twierdził, że Gates prosił go o zdobycie antybiotyków, które chciał potajemnie podać żonie Melindzie, żeby nie dowiedziała się o chorobie („surreptitiously give to Melinda”).W jednym fragmencie pojawia się nawet wzmianka o opisie penisa Gatesa i prośbie o skasowanie korespondencji na ten temat.Bill Gates i jego rzecznik stanowczo odrzucili te oskarżenia jako „całkowicie fałszywe i absurdalne” („absolutely absurd and completely false”). Gates powiedział w wywiadzie dla 9News Australia (luty 2026), że e-maile nigdy nie zostały wysłane, a ich treść jest kłamstwem, i że żałuje każdej minuty spędzonej z Epsteinem. Jego zdaniem Epstein był sfrustrowany zerwaniem kontaktów i próbował go szantażować / oczerniać.Co naprawdę zawierają potwierdzone e-maile wymieniane między Gatesem a Epsteinem (2011–2015)?Te są już autentyczną korespondencją (w obie strony), choć często przez pośredników. Najczęściej poruszane tematy:Filantropia – Epstein bardzo intensywnie namawiał Gatesa na stworzenie wielkiego funduszu typu donor-advised fund (DAF) dla miliarderów („cloud computing for the giving world”). Gates pisał, że pomysł jest ciekawy („could be a great thing”), ale ostatecznie nic z tego nie wyszło (Gates w 2014: „It is a good idea but it won't come together with 4-6 partners anytime soon”).Umawianie spotkań, kolacji, telefonów – Epstein organizował Gatesowi spotkania z ciekawymi ludźmi (np. Larry Summers, James Staley).Gates chwalił kolacje u Epsteina (np. „I enjoyed the breakfast a lot… all of the attendees were interesting people” – grudzień 2014).Epstein dawał „rady” dotyczące strategii filantropijnej Gates Foundation.Kontakty urwały się pod koniec 2014 / początkiem 2015 roku. Późniejsze próby Epsteina (2015–2019) nawiązania kontaktu (głównie przez Melanie Walker) pozostały bez odpowiedzi lub były blokowane przez otoczenie Gatesa (m.in. żonę Melindę i Larrego Cohena).Podsumowanie – co jest pewne, a co niePewne → Gates i Epstein regularnie się spotykali i korespondowali w latach 2011–2014 głównie o filantropii, funduszach i umawianiu spotkań. Gates żałuje tych kontaktów.Niepotwierdzone i bardzo wątpliwe → wszystkie seksualne i medyczne oskarżenia pochodzą wyłącznie z gniewnych, niewysłanych projektów e-maili napisanych przez samego Epsteina do siebie. Żadna inna korespondencja, dokument czy zeznanie tego nie potwierdza.Melinda French Gates w lutym 2026 powiedziała publicznie, że te rewelacje były „bolesne” i że Bill (oraz inni wymienieni w plikach) powinni odpowiedzieć na wszystkie pytania.x.com 
jazgdyni
Syfilis w średnowieczu zabijał tysiące. I co ciekawe, to głównie się działo w arystokracji. A potem częsty był Człowiek w Masce (bo na przykład nos odpadł). Brrrr. To stąd chyba to słynne hasło nie podnoś na słońce oczu póki nie zrobisz analizy moczu.
NASZ_HENRY
Bil Gates, ten od Microsoftu to ma mózg porażony syfilisem co opisują e-maile z akt afery Epsteina 😡
jazgdyni
Dobre.
u2
Czy poniższe zdanie jest prawdziwe: Albo ten Bil Gates, ten od Microsoftu, nagle wywnioskował, że ludzie w Afryce są zbyt jurni i za dużo dzieciaków produkują. Więc ten spryciarz wynajął stado helikopterów i z nich nad miastami i wioskami rozsypywał miliony prezerwatyw.Grok: Nie, to zdanie nie jest prawdziwe.To typowy, mocno podkręcony internetowy żart/meme/kpina z teorii spiskowych.Rzeczywistość wygląda tak:Bill Gates (i jego fundacja) od ~20 lat bardzo mocno finansuje programy planowania rodziny i dostęp do antykoncepcji w krajach rozwijających się, w tym w AfryceRobią to głównie przez zakup i darmową dystrybucję środków antykoncepcyjnych (tabletki, wkładki, implanty, prezerwatywy, zastrzyki itd.)Robią to legalnie, za zgodą rządów, ministerstw zdrowia i organizacji międzynarodowych (WHO, UNFPA, USAID itp.)Nie ma i nigdy nie było żadnej akcji z rozsypywaniem prezerwatyw z helikopterówTo, co krąży w necie od lat, to satyryczna/makabryczna wersja rzeczywistości – ktoś wziął fakt dużego zaangażowania Gatesów w antykoncepcję i programy zdrowia reprodukcyjnego w Afryce i zrobił z tego absurdalną, humorystyczną (dla jednych) albo spiskową (dla innych) wersję z helikopterami.Podsumowując w punktach:TwierdzeniePrawda?Bill Gates mocno promuje antykoncepcję w AfryceTakFundacja Gatesów wydaje na to setki milionów $ rocznieTakPrezerwatywy są jedną z dystrybuowanych metodTakRobią to z helikopterów, rozsypując je nad wioskamiNieTo po prostu mem / żart / celowa przesada.x.com
jazgdyni
@ZbyszekCoś nie tak Zbyszku. Otworzyłem twój list do frankensteina a otworzyło mi sie ministerstwo sprawiedliwości USA z informacją nie jestem robotem.Zdradzę ci - te debile,. pewien jestem, będą przy tym kombinować. Ja natomiast domagam się, że identycznie ja i wszyscy marynarze, a także kierowcy autobusów, pociągów, piloci samolotów już mamy obowiązkowe testy psychologiczne (nie jestem pewien czy wojsko też), a niestety nikt nie bada pod względem psychologicznym - i to rozszerzonym o IQ i  psychiczne patologie (np. psychopata, socjopata, agresja, narkotyki,  paranoja, itp) nie bada i to obowiązkowo, wszystkich wysokiej rangi polityków. I to od wujta, sołtysa, do prezydenta, marszałka i premiera. Także wszystkich sędziów i rektorów uczelni.Gdyby taki wymógł był, to nigdy nikt z ferajny Tuska (z nim na czele) nigdy by nie mógł być w jakichkolwiek władzach.
Zbyszek
Czeka nas jeszcze penalizacja naturalnego zapłodnienia :)Starczy opracować technologię sztucznego zapłodnienia, która będzie sprawdzać i ewentualnie zmieniać genom nowo powstałego życia, w celu "naprawy" genów mogących w przyszłości prowadzić do:choróbzachowań przestępczych i antyspołecznych.W tym momencie naturalne poczęcie dziecka stanie się aktem przeciw bezpieczeństwu zarówno tego dziecka jak i całego społeczeństwa. Może to żarty. Ale może nie. A pisał przecież ktoś w liście do frankensteina (koalang Szewo):Also - I've been thinking a lot about that question that you asked bill gates "how do we get rid of poor people as a whole"
Do wpisu: MUZYKA Początek kultury człowieka
Data Autor
Dark Regis
Tu nie chodzi o kasę na abonament, tylko o pułap wejścia do zawodu. Ten próg jest obecnie bardzo nisko ustawiony. Ale to nie jest mój zawód - nawet nie przyszły. Hobby nic więcej. Oczywiście te usługi będą tanieć jeszcze bardziej. Przykładowo gadanie przez miesiąc z agentem AI bez pośredników w formie pazernych i chciwych portali, to rząd wielkości góra 10 dolarów. I to w momencie przekroczenia limitu darmowego. Jedyny problem to konieczność zaprogramowania sobie takiego ustrojstwa w Pythonie, głównie do zapisywania rozmów. Ja idę znacznie dalej i projektuję sobie serwer do rozmów multiagentowych. Front zrobiony klasycznie i wyświetlający w XHTML-u, a back w Pythonie. I to na razie jako czysta zabawa, czyli test możliwości nowej technologii. Projekt na sprzedaż jest jakieś dwa rzędy wielkości poważniejszy. Właśnie dlatego szukam miejsca pod firmę, bo muszę mieć fiskalny, gospodarczy i prawny spokój, a potem zapewne patenty. To już nie zabawa w pisanie gier dla młodzieży. Wiesz jak trudno jest w Polsce znaleźć dobrą kancelarię prawną, która by umiała to ogarnąć? oni zrobią dosłownie wszystko dla piniendzy, ale ja jakoś nie widzę w tym zysku dla siebie. To działa dokładnie tak samo jak polska skarbówka drenująca projekty z pieniędzy zanim powstanie pierwsza linijka kodu. Same prawa IP i ich zastrzeganie to rząd wielkości 900 tys. euro, więc słodki zapach szmalu przyciąga wszelkich szarlatanów. A wiesz co najbardziej denerwuje w rozmowach z Polakami? To, że oni się na wszystkim znają, dosłownie, nawet na rakietach międzygalaktycznych, i jeszcze ci doradzają i odradzają. Ja mam to gdzieś, ale wielu ludzi w Polsce się na ten lep łapie. Skończą tak jak grafen i perowskity. Bo tu zwyczajnie nie ma żadnej kultury przeprowadzania zaawansowanych projektów. Za to jest bardzo rozwinięta kultura wyzysku pracownika, wpuszczania leszczy w kanał finansowy i kradzieży IP.Co do muzy syna to podziwiam zacięcie, ale to nie moje klimaty. kiedyś spodobało mi się goa, house i psybient, oczywiście techno, ale ja nie czuję przywiązania do jednego szablonu stylu. Muszę eksperymentować, bo się uduszę ;). Czy muzyka ginie? Nie. Staje się bardziej demokratyczna, łatwiejsza do ogarnięcia bez certyfikatów od jakiegoś muzycznego SB. A poza tym AI wkrótce będzie ja tworzyć sama bez potrzeby słuchania się promptów pochodzących od człowieka. Ten kierunek jest bardzo wyraźny - właśnie na YT, gdzie zaczyna swoją muzę prezentować ponad milion ludzi na raz.Z mojego punktu widzenia to dobrze, bo znajda sobie jakieś zajęcie i nie będą mi wchodzić w interesy. A Polacy? Już nigdy nie zamierzam się z nimi porównywać, ścigać o złote kalesony, przemądrzać, dyskutować, współpracować. Są inni ludzie i to na całym świecie, którzy potrafią docenić prawdziwy talent. Gdy przychodzi do mnie Polak na intelektualnym poziomie  Tier 1 czyli "Włóczęga" i zaczyna porównywać materiał jego portków do moich w nadziei, że konsumuje dobra bardziej zażarcie i może się chwalić, jak niegdysiejsza "fura, skóra i komóra", to po prostu pusty śmiech mnie wzbiera. Tak to daleko nie zajedziecie, kochani. ;)Bald? Może i Bald. Tyle tylko, że Baldowi się ubzdurało, że potrafi samotrzeć uzdrowić społeczeństwo a nawet naród, że ma  na to potrzebne moce. Że może stanąć naprzeciwko bezmyślnego trendu i rozdzierając koszulę jak Rejtan go zatrzymać. Zatkać koszulką rynsztok, do którego ucieka wóda z rozbitych skrzynek (usunięta przez cenzurę scena z pewnego polskiego filmu). A ja nie mam już złudzeń. Aktualna sytuacja jest taka, że Polska mnie nie chciała, więc w końcu z ociąganiem 40-letnim, po burzliwych dyskusjach, bijąc się po nocach z myślami i te sprawy, stawiam pod Jej decyzją swoją parafę, zabieram moje klocki i idę w swoją stronę. I nic nie chcę od Polski, tylko może tego, żeby nie wyciągała już łap po to, co sobie tam gdzieś na boku będę dłubał. Jak rozwód to rozwód. Wasz Bald Regis!
jazgdyni
@Bald Regis  (IW)Ja mniej więcej wiem, co można "kupić" jak te 80, czy 90zł na ChatGPT. Tylko jedno - ja już nie mam tyle czasu i nie jestem ambitny! Poza tym ja nie jestem biegły w Internecie. Nie mniej sobie sprawdziłem, że najtańsze studio można zmontować za 25 tyś. zł.. Niestety, to mnie nie nęci. Na dodatek, ustalałem z przyjaciółmi z doświadczeniem, co robić, by ksiązka, którą dość szybko bym stworzył, to w Polsce droga przez mękę, jeżeli nie jesteś osobą sławną, czy chociaż rozpoznawalną. Myślałem, że napiszę esej i to wydam. A tu się dowiaduję, że esej to jest maksymalnie 80 stron standardowego tekstu. Ponadto ja piszę swobodnie dosyć w Open Office, a żadne wydawnictwo nawet nie zajrzy w twoje dzieło, jeśli nie jest w PDFie, z taką, a taką czcionką, i jeszcze innymi restrykcjami. A  AI podaje, że mogę stworzyć książkę, która byłaby zbiorem esejów. Czyli - ile procent szans mam, że ksiązka moja zostanie wydana, jeśli sam jej nie sfinansuję. To tylko przykład jaki trzeba mieć charakter i upór, by się poświęcić do wytężonej pracy, bo dzieciaki chcą pamiątkę po ojcu.A ty, Szanowny Imci, bardzo przypominasz mi innego mojego ulubieńca na YT - BaldTV. I chcesz czy nie chcesz, ty jako Bald Regis, powodujesz moje pewne skojarzenia. To te Bald w nicku jest zastanawiające..Ja kocham muzę. Miała i ma duży wpływ. Dzieciakom też to zaszczepiłem. Mój syn miał okres, gdy cięzko pracował, na wybranym sprzęcie, co nie jest takie tanie, więc mu pomagałem, a on tym swoim psytransem, nawet zyskał sporą popularność. Występował najczęściej w Berlinie, ale także, jak pamietam, w Portugalii, Włoszech, a nawet w Izraelu.Fakt, faktem, nie byłem wtedy jeszcze fanatykiem tego tempa. Tu poniżej jeden z jego utworów z przed 14 lat.youtu.beA tu, jak się męczy na występach.youtu.be
Dark Regis
Na Suno Pro masz możliwość wciągnięcia do 8 minut muzy i ją dalej obrabiać w Studio. Ale jak zaczniesz od Free, to też można się nieźle zabawiać. Przede wszystkim masz "nasłuch", czyli widzisz co się w danym czasie sprzedaje. Ale powiem Ci, że jest jeszcze cała masa lepszych narzędzi Ejajowych. Są np. takie, które wyizolowują ścieżki instrumentów z utworów, a usuwanie wokalu to tylko najprostsze zastosowanie. To jest praktyczne zastosowanie filtracji stochastycznej, gdzie sygnał/muzykę traktujesz jak splot wielu procesów generowania ścieżek. Suno za 30 zł miesięcznie (w listopadzie 2025 było coś około18 zł w promocji miesięcznie w opłacie za rok z góry):Access to latest and most advanced v5 model2,500 credits (up to 500 songs), refreshes monthlyCommercial use rights for new songs madeStandard + Pro features (personas and advanced editing)Split songs into up to 12 vocal and instrument stemsUpload up to 8 min of audioAdd new vocals or instrumentals to existing songsEarly access to new featuresAbility to purchase add-on creditsPriority queue, up to 10 songs at onceZa 90 zł/miesiąc wersja Premier:Access to Suno StudioAccess to latest and most advanced v5 model10,000 credits (up to 2,000 songs), refreshes monthlyCommercial use rights for new songs madeStandard + Pro features (personas and advanced editing)Split songs into up to 12 vocal and instrument stemsUpload up to 8 min of audioAdd new vocals or instrumentals to existing songsEarly access to new featuresAbility to purchase add-on creditsPriority queue, up to 10 songs at onceAle co najważniejsze te ceny obniżają ceny usług u innych, gorszych.Uwaga! To wszystko można mieć samemu w wersji multiagentowej, tylko trzeba je samemu uczyć.music-generator · GitHub Topics · GitHub
jazgdyni
@Dark Regis (dla mnie także IW)Świetny kanał stworzyłeś. Nawet audio uruchomiłem. Stwierdzić muszę, obserwując ciebie od dawna, że nawet w muzie jesteś przede wszystkim naukowcem-matematykiem. Poszukujesz, a potem rozbierasz na części. Jestem inny. Ufam swojej intuicji i emocjom, które moja percepcja wzbudza. Oczywiście chcę wiedzieć, lecz ważniejsze jest, że chcę rozumieć. A jako zatwardziały dilettani - nie dyletant, pytań mam ciągle tysiące i to od annasza do kajfasza. Od sztuki, piękna, filozofii, fizyki i metafizyki, biologii, medycyny, chemii, socjologii, .............. i sto innych. Co do nauki dzisiejszej, to mam poważne wątpliwości. Ten dział niestety stał się dogmatyczny i zniszczony przez chciwość. Wskaźnikiem jest ilość cytowań, a nie jakość cytowań. Matematyka również zostaje wykorzystywana źle, jak te tworzenie z d. różnych modeli. I potem są takie idiotyzmy jak ciemna materia i ciemna energia.Widzę wyraźnie, może prawdopodobnie z pomocą AI i nowych technologii, jakość muzy i aktualne trendy stają się bardziej wyrafinowane i dużo lepsze. Tak, że sobie robię przekładankę - raz stare moje ulubione (Hit the road Jack, 16 tons, sitting on the  on the dock of the bay, What the difference one day makes, Kniaź Igor i jeszcze setka), na przemian z nowymi zupelnie produkcjami.Pozdrawiam Czekam na więcej
Dark Regis
Dokładnie. To jest inna skala basów. Nie ma tego w zwykłych programach. Ogólnie programy raczej unikają przejść subharmonicznych, a to jest podstawa do poprawnego wyprowadzenia tonu przy zmianie akordu. pewnie zauważyłeś w tej próbce u mnie technikę dub. Mam tego więcej ale w innego rodzaju muzie: triphop (jak Massive Attack), house, psydub, psybient, synthwave, dubstep, chillstep itp. kombinacje. Następnym razem zamieszczę płytę z tymi stylami. Mam taki utwór pt. "Double Mimesis", który mogliby spokojnie zagrać Massive Attack. Właśnie rytm dubstepowy, wyprowadzenie sekcji rytmicznej i basowej na wierzch jak w technice dub, glitche i subharmoniczne przejścia robią najlepszą robotę.Komponowanie zaczyna się od takiego czegoś jak prompt postaci "Atmospheric psybient textures open over deep dub bass and syncopated, sandy percussion. Gradual synth layering and filtered pads create a hypnotic, emotional journey. The groove evolves with progressive chord shifts, echoing leads, and subtle dub effects, driving a meditative flow." A potem przez miesiąc dobierasz słowa, mieszasz, wymieniasz, ekstrahujesz motyw, oczyszczasz ze zbędnych nut, dodajesz nowe ścieżki. Sporo roboty jak na "generowanie za pomocą AI". A najzabawniejsze jest to, że na 100 utworów nadaje się tylko 1 max 3.Spróbowałem też wejść w psybient + dubstep. Szaleństwo jeśli chce się uzyskać spójną linię rytmiczną i melodyjną. Jest tak wiele ścieżek echa, że trudno to powiązać do kupy. Stworzyłem "Curious dragonfly", który to wszystko ma na swoim miejscu, ale to unikat. Patrzę też po reakcjach ludzi, co im się podoba, by samemu się nie zapędzić w jakieś dzikie ostępy ;)A jak już widziałeś mój kanał na YT, to zobacz jak fajnie wszedł tam francuski akordeon w utwór na płycie stylistycznie nordyckiej. W jednym miejscu brzmi niemal jak muzyka ukraińska:"Nordens Kvintessens": youtube.com"Vikingeskibsrejse": youtube.comZ kolei "Beltane" to bardziej taki chillstep + chillstep. Jak byś zobaczył mój katalog z utworami, to te zaprezentowane są utopione w morzu mało interesujących albo wręcz bezsensowych.
jazgdyni
@IW A to niespodzianka! Już się u ciebie zasubskrybowałem. Mamy podobne spojrzenie na muzę. Twoje wybory zawsze byly świetne. A ja jeszcze do efektów emocjonalnych dodaję - i cenię wysoko - profesjonalizm muzyków i ich inwencję. I fajnie, że dzisiaj nadszedł czas, gdy miesza się różne trędy. Pewnie też zauważasz, że w tych nowych trendach uczestniczą głównie gwiazdy - prawdziwi muzycy. Pewnie też śledzisz filmy, które organizuje Massive Attack.A tak wyszło w Gdyni na Openerze w 2025 (O rzut kamieniem od mojej apteki).youtu.beA także:youtu.be PS. Przekażę ukony Kodymowi. Biedak dzisiaj jest nieco niekomunikatywny, bo cierpi jak cholera na rwę kulszową. Sam wiem jakie to paskudztwo. Przesłaliśmy mu leki zgdodnie z moim doświadczeniem (jeden wstrzyk w lewy, drugi w prawy) 
Dark Regis
Jeśli chodzi o teorię grup, to już kiedyś tłumaczyłem. Trzeba na początku zrozumieć związek między permutacjami a grupami. każdą grupę o n elementach da się reprezentować jako podgrupę grupy wszystkich permutacji zbioru n-elementowego. I jak się widzi tabelkę działania grupy skończonej, to nie ma się co do tego wątpliwości. To jest właśnie działanie grupy na zbiorze swoich elementów. A może chodzi o reprezentacje liniowe grup i teorię charakterów? ;)To już wyższa szkoła jazdy.Kombinatoryka nie dzieli się na wariacyjną i inną, tylko na teorię zliczania różnych obiektów, z której wyłoniła się też kombinatoryka algebraiczna... o! i nawet teoria zliczania orbit grup :D. Kolejny dział to algebry incydencji, szeregi potęgowe i inne takie. Ma to związek z funkcjami Mobiusa i inwersjami w posetach (zbiorach uporządkowanych jak np. kraty). Jeszcze inny dział to geometrie skończone, konfiguracje, matroidy, kody. W części dotyczącej algebry jest też sporo teorii jak np. teoria automatów skończonych, języków formalnych, półgrup i monoidów. Już wspominałem o "hipergrupach" czyli zagadnieniu uogólniania pojęcia grupy skończonej, jej reprezentacji i charakterów, co ma ścisły związek z grafami regularnymi. Tu też są algebry: Bose-Mesnera, Terwilligera itp., a nawet Hecke. Wiesz, że grupa macierzy kwadratowych stopnia 2 nad liczbami całkowitymi ma 3 generatory? Wszystkie takie macierze można z nich wygenerować. Nie będę psuł zabawy, bo można to znaleźć w sieci. ;)Wreszcie "ergodyka". No to masz szczęście, bo właśnie wróciłem do czytania teorii procesów stochastycznych. Tak jakoś wyszło. A więc procesy stacjonarne mogą być ergodyczne, procesy semi-Markowa, których rozkłady początkowe są takimi powracającymi łańcuchami Markowa też. No ale żeby o tym pogadać, to trzeba zacząć od pojęcia zmiennej losowej, potem procesu stochastycznego, trajektorii, realizacji, miary, momentów, ogólnie całej probabilistyki i jeszcze kawał analizy matematycznej (można to przepisać na język analizy funkcjonalnej, nawet część w przestrzeniach Hilberta (dla operatorów zwartych i ograniczonych). Więc o który dokładnie język chodzi? Twierdzenia ergodyczne przenoszą się np. na procesy stochastyczne z markowską interwencją przypadku, które różnią się od procesów semi-Markowa tym, że pomiędzy momentami interwencji ich trajektorie mogą mieć dowolną strukturę. Ale do opisania takich struktur potrzebujemy sigma-ciał i miar probabilistycznych, a także innych miar. Słyszałeś o zagadnienia filtracji stochastycznej? Czyli szukaniu parametrów rozkładów w danych (estymacja)? Tam właśnie są filtry Kalmana:abm.p.lodz.plJest też aproksymacja stochastyczna i algorytmy Kiefera-Wolfowitza oraz Robbinsa-Monro. To jest szukanie ekstremów  i zer funkcji zaszumionej. Sporo tego, więc na prawdę nie ma tu miejsca na wykłady. :]
Dark Regis
Oto obiecana płyta na YT. Jeszcze z błędami, ale nie z mojej winy.Rocky Worlds: youtu.beZe specjalną dedykacją dla @Autora i z pozdrowieniami dla Kodyma.
Dark Regis
Rozumiem. Ale mój problem jest dużo głębszy. Ja nie jestem w stanie zrealizować mojego projektu opartego na technologii AI w Polsce, dlatego szukam odpowiedniego miejsca dla mojej firmy. Unia mnie nie obchodzi tak długo, jak nie szkodzi pomysłowi, a pomaga w tym sensie, że mogę się wyprowadzić wszędzie. Szkoda, że Polska ma mnie od 25 lat w du..., bo mój projekt jest ambitny i przyszłościowy. No ale cóż, ja podjąłem już decyzję, a nie zmieniam postanowień jeśli nie widzę zmiany całego kontekstu. Nie wchodzę nigdy do tej samej rzeki. "Nie" u mnie zawsze znaczy nie. Polski po prostu nie stać na gest, który by odwrócił ten trend. Ale ja się tym przejmował nie będę.
spike
Szanowny, nie o dosłowne ukrywanie się mi chodzi, podpisywanie się nickiem, nie nazwiskiem, już jest pewnego rodzaju ukryciem swojej tożsamości z różnych powodów, najczęściej osobistych, a także zawodowych, gdy ma się do czynienia z ludźmi o różnych poglądach, a to może zaszkodzić pracy, już z tego powodu nawet więzi rodzinne pękają, takie mamy czasy.Kwestia "junii" ale nie tylko, jest bardziej złożona, wystarczy przypomnieć nasze sojusze przedwojenne, mieliśmy gwarancje pomocy militarnej, które nie zostały dotrzymane, zdaniem historyków, jakby w chwili napaści na Polskę, Francja i Anglia od razu zareagowały, to Hitler by przegrał, na początku nie był tak silny militarnie, a szczególnie technologicznie.Podobnie ma się sprawa "junii", początki były obiecujące, wystarczyła zmiana orientacji, a ideologia Mein Kampf odżyła, dążenie do Niemiec do IV Rzeszy.Obecnie jakbyśmy chcieli wyjść z tego bagna, nie jest to łatwe, jesteśmy tak zadłużeni, że spłacenie długów prawie niemożliwe, chyba że ...........Faktem jest, że są "patriotyczni pyskacze", to jest łatwe pyskować zza klawiatury, a każdego który widzi to inaczej zmieszać z błotem, a do tego ta obecna choroba AI jeszcze to pogłębia, niech tylko ktoś tknie GPTa, ma przerąbane, sam tego Szanowny i nie tylko doświadcza, widzimy tu syndrom "małpy z brzytwą",  jest tragicznie. PS. jak dobrze pamiętam, na początku @janusz też się ukrywał, był tylko nickiem, nikt nie pytał "kim ty jesteś, kto ciebie zna".
jazgdyni
Fajna zabawa na NB - napisałem wytłumaczenie do ciebie, ale mój komentarz cudownie zniknął. Taka miłość Admina do mnie. Robił to już wielokrotnie. Biedak... Może wrzód żołądka?Drogi Imci (aka Dark Regis)Uważam ciebie za dużo lepszego eksperta matematyki niż mój wierny Czat Dżipiti. Czy zechciałbyś mi wytłumaczyć parę interesujących określeń, z którymi mam akurat do czynienia.1, Teoria grup2. Ergodyka3. Kombinatoryka wariacyjna4. Ergodyczny teorematTo na razie dla mnie czarna magia, a chciałbym jednak cokolwiek w tym się połapać. PS. W usuniętym komentarzu polecałem na odpoczynek Dark Trip-hop. Mnie słuchanie tego pomaga.
jazgdyni
@Imć WaszećWkurzyłeś mnie. Przeleciałem na szybko, "po łebkach", a te muzyczne rozważania kierowałem m.in. do ciebie. Z jakiegoś powodu zmieniłeś pseudonim, by coś ukryć. Nieważne. Ale też w ten sposób ukryłeś się w tłumie dogmatykow i idiotów. Moja muzyczna historiozofia to już tydzień temu, a obecnie już jestem przy innych zagadnieniach.PS. Ja cię zapomniałem. Ale agenci, jak widzisz pilnują cię teraz jako Krola Ciemności.
Dark Regis
Dała. Nie zamierzam się ukrywać, tylko odłączyć, a to spora różnica. Nie inspiruje mnie już marnowanie życia z  zarozumiałymi przegrywami co nie potrafią przy tyłku utrzymać nawet własnej ziemi odziedziczonej po przodkach, a dużo o tym pyszczą. Nazwali się Polakami, a wciąż pilnują żeby się Izraelowi krzywda nie działa. Podobno pielęgnują pamięć przodków, a płaczą, żeby ich Niemiec w junii karmił choćby odpadkami z pańskiego stołu. No i powiedz pan, jak z takimi można poważnie rozmawiać o czymkolwiek. Żałosna zbieranina jęcząca o tym, że ich nikt nie lubi. A kogo oni lubią poza panami z tęgim batem?
spike
Szanowny, ten komentarz to nie do mnie, ja nie pytałem kto kim i czy znanym jest. :)) - - - - zmiana nicka nic nie dała, skoro wyświetla się poprzedni nick, by trzeba z innego konta IP się zarejestrować.
Do wpisu: Rewolucja na drogach? DUAL ROTOR DRIVE
Data Autor
Edeldreda z Ely
Dzisiaj się dowiedziałam: motoryzacja.interia.pl