|
|
jazgdyni A ja znam jednego Norwega, który bardzo oszczędnie nazywa się A (takie A z kółkiem u góry).
Również najserdeczniejsze życzenia |
|
|
jazgdyni Trzymamy się nieźle, bo już za hitlerowców i komuchów nauczyliśmy się.
Jednakże nie byłoby fajnie, gdyby w końcu staliśmy się normalnym krajem?
Pozdrawiam |
|
|
Jest jeszcze CZYSTO polska nazwa miasta pt. Óć, no i wykwintna nazwa zwierzęcia pociągowego - taka już łacińsko-tubylcza czyli qń... Wszystkiego najlepsiejszego z Nowym Rokiem życzę. |
|
|
Valdi Oj, dajcie spokój Panowie i Panie.
Od 1939 roku jesteśmy jako naród pozbawieni instytucjonalnej ochrony.
W kwestiach kulturalnych, bezpieczeństwa (często osobistego), ekonomicznego, demograficznego.
Atakuje się nasze tradycje również poprzez prowokację, dezinformację itd. itd.
O czym tu mówić ....
I tak trzymamy się nieźle. |
|
|
jazgdyni Widzę tą zawiść Panie Krzysztofie za każdym razem pod Pańskimi tekstami, gdzie Krakauery usiłują pokąsać Pana po kostkach.
Gdyby był Pan takim samym nieudacznikiem, albo hipokrytą, jak oni, to miałby Pan spokój.
Najmilszego |
|
|
jazgdyni Szanowny Panie,
nazwisko Miłoszewski, jeżeli chodzi o powieści kryminalne (a także inne), nic mi do tej pory nie mówiło. Tym bardziej trudniej mówić o autorytecie.
Ale nie o to chodzi... Czy słowa są mądre, bo wypowiedział je właśnie ten mędrzec, a nie tamten? Czy słowa mądre nie mogą nigdy być wypowiedziane przez głupca.
Czyli w swoich sztywnych przekonaniach, dlaczego zawsze mamy tyle żólci?
Pozdrawiam |
|
|
Francik Rozbrajająca notka na święta. A jeszcze do tego podparta wybitnym autorytetem Miłoszewskiego. Pan wybaczy - ale wyleję trochę żółci. Cytowanie Miłoszewskiego w kwestii typowych cech polskiej mentalności raczej nie jest intelektualnie nobilitujące. Czytałem jedną jego książkę - była przeceniona o połowę więc się skusiłem kupić. To po prostu żałosny wyrobnik pióra starający się wrzucać tego typu poprawnie polityczne "przemyślenia", by być w mainstreamie - reklama w mediach głównego ścieku jest niezbędna, by sprzedawać te wyroby literaturopodobne. A jak jakiś prawicowy oszołom skrytykuje książkę - to wiadomo typowy Polak-katolik, który pluje żółcią, zawistnik, który zazdrości wybitnym indywidualnościom. A może dość już tej mainstreamowo-poprawniepolitycznej pedagogiki wstydu. Może krytyki ze strony rodaków należy również szukać w swoich cechach - np. zarozumialstwie i poczuciu własnej wyższości (najczęściej daleko nieuzasadnionej - jak choćby w przypadku Chrisa). |
|
|
Krzysztof Pasierbiewicz Witam Panie Januszu,
Myślę, że najbardziej polskim słowem jest "zawiść", a frazą "zawiść przyprawiona żółcią"
Przekonałem się o tym po raz pierwszy w roku 1967 w USA, jak w momencie kiedy zacząłem szybko awansować zostałem złapany na pracy na czarno w wyniku denuncjacji.
Po skończeniu przesłuchania w biurze United States Department of Justice - Imigration and Naturalization Service 210 S. Dearborn Street w Chicago zapytałem inspektora śledczego, czy może mi powiedzieć, kto mnie zakablował. Odparł, że nie, bo mu nie wolno, ale chce mi powiedzieć, iż był to Polak i jeszcze dorzucił, cytuję:
"Wytłumacz mi Chris dlaczego tak jest, że choć w USA są wszystkie narodowości świata to całą robotę naszego biura napędzają nam Polacy. I jak tylko jednemu z nich zaczyna iść lepiej, to inni ciągną go w dół, zamiast mu pomóc. Popatrz na Żydów, Włochów, nawet na Portorykańczyków, jak oni sobie wzajemnie pomagają, jak są dla siebie mili i życzliwi. A wy???
I jak czytam niektóre komentarze do moich notek to... Ech! Dajmy spokój w Święta.
Miłych świątecznych ostatków Panu życzę,
Krzysztof Pasierbiewicz
|
|
|
jazgdyni Jednakże może być co najwyżej na drugim miejscu, bo ma to internacjonalistyczne "w", po angielsku pięknie nazywane dabl ju.
Lecz faktycznie - błąd może być w każdej literze.
Serdeczności |
|
|
Teresa Bochwic Cóś w tym jest, z tą żółcią w mentalności.
Inny arcypolski wyraz, i mentalnie, i w którym można zrobić w każdej literze błąd, to rzuuf. Jasne, że chodzi o żółwia. W krajach latynoskiego południa nazywa się to "maniana". |