Otrzymane komantarze

Do wpisu: Kibicuję Grekom
Data Autor
Jabe
„Jakoś łatwo w tych czasach zapominamy o uczciwości i zaufaniu. Kolega jabe nieustannie twierdzi, że w stosunkach z instytucjami trzeba się wykazywać sprytem i przebiegłością.” Proszę mi nie wmawiać. To Pan twierdzi, panie moralisto, że nieuczciwie jest pożyczać, a uczciwie nie oddać. „Czy banki europejskie wykazały się dobrą wolą wpędzając Grecję w ciężki kryzys? Dobrze wiedziały co się dzieje,mimo tego lata całe siedziały cicho, bo świetnie na tym zarabiały.” Grecja wypuszczała obligacje. Te obligacje mógł też kupić i Pan, nie tylko banki. Wtedy to Pan by wpędzał Grecję w długi. I co? Chciałby Pan partycypować w stratach? Gdyby było więcej chętnych do kupowania greckich obligacji, ich oprocentowanie byłoby niższe i Grecja miałaby mniej do zapłacenia. Czy Pan to rozumie? To lepiej było kupować i brać na siebie winę za niedolę greckiej dzidzi, czy nie kupować i przyczyniać się do wysokiego oprocentowania? Grecja musiała ciężkie pieniądze płacić za pożyczki, właśnie dlatego, że nie chciano jej pożyczać. „Cała ta dyskusja tutaj świadczy o wysokim poziomie cynizmu i naturalnej akceptacji nieuczciwych reguł gry.” „To jest uczciwość?” Pan przynależy do jakiejś obcej cywilizacji, dlatego się nie rozumiemy. W cywilizacji łacińskiej, pacta sunt servanda.
NASZ_HENRY
Nie zadzieraj nosa. Nie rób takiej miny. youtube.com Nie udawaj Greka Zmień się lepiej, zmień ;-)
jazgdyni
Cała ta dyskusja tutaj świadczy o wysokim poziomie cynizmu i naturalnej akceptacji nieuczciwych reguł gry. Tak długo już trwa oszukiwanie człowieka przez przeróżne instytucje, że niektórzy przyjmują to za codzienną normę. Pragnę więc przypomnieć, że banki należą do instytucji zaufania publicznego i w swoim działaniu mają obowiązek kierować się uczciwością i zasadą nie szkodzenia klientom. Jakoś łatwo w tych czasach zapominamy o uczciwości i zaufaniu. Kolega jabe nieustannie twierdzi, że w stosunkach z instytucjami trzeba się wykazywać sprytem i przebiegłością. Czyżby na tym to polega? Zaufanie polega na dobrej woli z obu stron. Czy banki europejskie wykazały się dobrą wolą wpędzając Grecję w ciężki kryzys? Dobrze wiedziały co się dzieje,mimo tego lata całe siedziały cicho, bo świetnie na tym zarabiały. Identycznie jak we frankowych kredytach. Zyski były ogromne, a gdy sytuacja się odwróciła, to tylko klient ma partycypować w stratach. Banki w żadnym wypadku. To jest uczciwość? Nie jestem naiwny i wiem, że świat obecny, to okrutna gra. Czy to znaczy, że należy się z tym na zawsze godzić? Że nie należy robić nic, by poprawić relacje i pozbyć się nieuczciwości. Grecy głupio wydawali europejskie pieniądze. To fakt. Ale chociaż dawali je ludziom. Polska wydaje mądrze te same pieniądze? Jakoś ludziom się nie polepsza. A każda, dosłownie każda inwestycja obrośnięta jest aferami i olbrzymia suma pieniędzy z unii została po prostu rozkradziona. A długi w końcu też trzeba będzie spłacać.
Izabela Brodacka Falzmann
Nie udawaj Greka:)
Obywatel
Tak na marginesie: nie formułuję żadnych dyrektyw. Chcę pokazać tylko, że kryzys jest w dużej mierze efektem ubocznym niemieckiej zabawy w europejskiego hegemona. Jeśli elity Republiki Federalnej Niemiec nie wyciągną z tego faktu wniosków, to nie będzie nawet fasadowej UE, nie będzie strefy Schengen, będą za to - z dużym prawdopodobieństwem- strzelaniny w europejskich stolicach, lincze itp. Przede wszystkim zaś "azjatycki" (chińsko-rosyjski) "model rozwoju" - może nawet w niektórych krajach położonych na zachód od Łaby. Można by to skwitować bon motem typu "egoizm w długiej perspektywie nikomu się nie opłaca".
Obywatel
Moim zdaniem, trudno nie zadawać się z rozmaitymi "podejrzanymi typami", jeśli opanowały one całe sektory gospodarki.
Jabe
No właśnie. Rządy dzieciaków, które nie przewidują konsekwencji swoich decyzji, którym można trefny towar lipną gadką wcisąć. Tu nie mamy do czynienia z pojedyńczym Kowalskim, ale suwerennym państwem. Dziecinada!
Jabe
Greckie kredyty nie były pod zastaw. W przedstawionej przez Pana sytuacji, to bank był naciągany przez kredytobiorcę i nieuczciwych (ew. niesumiennych) pracowników. Podobnie Grecja naciągnęła wierzycieli. Nie ma powodu do kibicowania.
gorylisko
to już nie dzidzie towarzyszu jabe... to teraz kraje, których obywatele zostali zrobieni w bambuko za pomocą waluty... to tak jakby pana ktos namówił do pobierania wynagrodzenia w euro a potem regulował panu siłę nabywczą... zrozumiał pan ? obawiam się, że to może być problem... pozostaje pytanie dlaczego tak komoruski stręczył ojro Polsce... pewnie chciał dobrze ino mu nie wyszło
gorylisko
towarzyszu jabe... jeśli chodzi o kredyty, to jest jeszcze takie cóś jak analiza wniosku kredytowego... choćby z naszego podwórka, swego czaso bank gospodarki żywnosciowej dokapitalizowano bo miał...nietrafione kredyty...a nietrafiony kredyt był np. taki, że gośc dawał w zastaw kawał ziemi z willą...ale kiedy pojechać na miejsce to być okazać się, ze owszem ziemi kawał jest, podmokły teren, po prostu mokradła...zaś na kawałku suchego lądu, że tak powiem stała...hmmm...stodoła i to ona robiła za willę... swego czasu pracowałem w banku i za oponowanie w sprawie kredytu na podobnych warunkach wywalono mnie z roboty... można i należy zadać pytanie, gdzie analitycy mieli oczy ? i czy przypadkiem kopniak należy się nie grekom tylko tym którzy udzielali kredytu...chyba, ze wiedzieli co będzie... wtedy trzeba się liczyć z faktem, ze sprawa się rypnie...no i się rypła... za Grecją stoi nie rosja tylko Chiny... i jeszcze jedno, to Chiny dzisiaj są strażnikiem USD... to proste, mają wykupione długi USA...więc w ich interesie należy podtrzymywanie zaufania do USD...
Jabe
Ktoś Nowakowi dawno temu darował dług. Dlatego teraz ktoś od Nowaka ma darować Panu? Jakby Panu ktoś gębę obił, poszedłby pan do jego lokatora, pożyczył pieniądze, a potem odmówił zwrotu, twierdząc, że to było odszkodowanie? Kraje południa przyjęły euro dobrowolnie. Teraz dzidzie płaczą?
Obywatel
T. Piketty kilka dni temu słusznie przypomniał, że w roku 1953 umorzono 60% niemieckiego zadłużenia. A jak wygląda sprawa odszkodowań RFN za zrujnowanie Grecji podczas II wojny światowej? Jedną z ważnych przyczyn obecnego stanu gospodarki Południa Europy jest forsowana przez Niemców unia walutowa. Wspólna waluta jest oczywiście korzystna dla utrzymania bardzo wysokiego poziomu niemieckiego eksportu, ale czy ma też inne zalety - z punktu widzenia np.interesu Grecji, Hiszpanii, Włoch?
ODPOWIEDŹ DO JEBE: No właśnie - cynicznie rozgrywane. Przecież państwo nie pozwala na jawne oszustwa (hazard, totek itp. wymagają licencji), a tu - pod nazwą "kredyt" - sprzedano mechanizm do naciągania klientów. Więc frankowicze mogą się czuć oszukani przez państwo, które nie zabezpieczyło ich przed cynicznym oszustwem, podobnie jak zabezpiecza przed nielegalnym hazardem, wątpliwymi medykamentami czy znachorami (czy tu też "widziały gały"?). W sumie - osoby, które miały obowiązek nie dopuścić do masowego oszustwa, nie powinny czuć się bezkarne na zasadzie "widziały gały", bo to miałoby dalekosiężne konsekwencje w utracie zaufania do państwa właśnie. A poza tym, gdzie jest granica "widziały gały" - czy to miałoby zwalniać z wszelkich norm współżycia społecznego?
Czesław2
Nie mam wątpliwości, że pożyczone rzeczy i drobne trzeba oddawać? Mam wątpliwości, jeśli chodzi o pożyczanie i oddawanie WYDRUKOWANYCH "pieniędzy" po to, aby banki je legalizowały. Przecież to delikatnie mówiąc jaja.
Jabe
Nie wątpię, że te frankowe umowy były okraszone wieloma klauzulami niedozwolonymi. W państwie pozbawionym sprawnego systemu sądowniczego, to niestety nieuniknione. To jest patologia. Jednak kredyt frankowy sam w sobie jest banalnie prosty. Nie ma w nim nic nieuczciwego. Do tego, ci co go brali, byli długo na plusie. Gdy frank zdrożał, zaczął się płacz i utyskiwanie na krzywdę ludzką. Dziecinada. Tu nie chodzi o etykietyki, które Pan przywołuje. Naturalnie te kwestie są cynicznie rozgrywane.
Jabe
„Polaków, których wiedza ekonomiczna jest na poziomie przedszkolaka, są naiwni i łatwowierni i bezczelny szubrawiec często ich wykorzysta.” Ano właśnie – jak dzieci. Guwernantka, czyli państwo, ma pilnować, żeby sobie podopieczni, czyli obywatele, nie zrobili krzywdy, bo inaczej będzie miała problem. Co więcej, niektórzy, jak Pan, sami przebierają się łaszki guwernantki. Nie wolno Panu! Współobywatel nie jest pańskim podopiecznym. On ma prawo i obowiązek być dorosłym, jak Pan. Co ja twierdzę, napisałem. Nie wiem ile banki europejskie straciły, albo zarobiły na Grecji. Nie interesuje mnie to, bo to nie ma nic do rzeczy. Wskazałem tylko na paralelę – przynajmniej w przypadku Grecji, ta guwernantka sama jest dzieckiem. Czyhają na nas podstępne siły, które knują, czyli myślą i przewidują – putinowska Rosja, „banksterzy”... Ja nie akceptuję takiej narracji. Nie dlatego, że to nie prawda, tylko dlatego, że dla tych, którzy tak rzeczywistość opisują, oznacza to, że ta lekkomyślna grecka dzidzia została skrzywdzona, bo nie myśli i nie przewiduje.
jazgdyni
@Jabe Pan się dopiero co urodził? Twierdzi pan, ze nie ma całej ogromnej machiny przekrętu? Wie pan ile banki europejskie straciły na Grecji? Nie wie pan? To proszę sobie wyszukać i oczy się panu otworzą ile już zarobiły. Międzynarodowe finanse en gros oparte są na lichwie, oszustwie i niszczeniu słabszych. To już było widoczne przy aferze Lehman Brothers i teraz jest kontynuowane. A co do franków, to ja proszę pana zarabiam w dolarach, nie euro, nie frankach, więc pożyczki też biorę wyłącznie w dolarach. Znam reguły od dawna. Lecz czy to znaczy, że nie mam żałować frankowiczów? Polaków, których wiedza ekonomiczna jest na poziomie przedszkolaka, są naiwni i łatwowierni i bezczelny szubrawiec często ich wykorzysta. Stwierdzenie - "widziały gały, co brały" zostało uknute przez drobnych cwaniaczków z targowiska handlujących tombakiem i ruskimi perfumami.
Obywatel
Będzie patetycznie: SOLIDARNOŚĆ była i jest naszą jedyną bronią przeciwko "właścicielom Polski". Oni o tym wiedzą.
Obywatel
Polecam choćby teksty radcy prawnego Barbary Garlacz o kredytach hipotecznych. I analizę rejestru klauzul niedozwolonych z dziedziny finansów, a potem standardowej umowy kredytu złotówkowego indeksowanego w walucie obcej. Te umowy usiane są klauzulami niedozwolonymi, przy czym prawomocne rozstrzygnięcia o wpisie danej klauzuli do rejestru pochodzą przede wszystkim z lat 2010-2014, kiedy boom kredytowy dawno już minął. Tak naprawdę sądy nie wiedzą co z tymi umowami począć. Jeśli sądy nie potrafią szybko i sprawnie dokonać trafnej oceny prawnej stosunku łączącego kredytobiorcę i bank, to znaczy, że trudno wymagać podobnych umiejętności od przeciętnego Kowalskiego. Obóz władzy uwielbia ustawiać jednych "dojonych" przeciwko drugim (w zależności od potrzeby: "chciwi frankowicze" kontra "biedni podatnicy" w bliskiej przyszłości zrzucający się ponoć tym pierwszym na apartamenty , "przedsiębiorcy- sól ziemi" kontra "roszczeniowi pracownicy", "młodzi, wykształceni itd." kontra "starzy, zgrzybiali ciemniacy ze wschodu"...) Tymczasem w tej postkomunistycznej oligarchii zarówno retoryka neoliberalna jak i radykalnie socjalna jest (bywa) po prostu narzędziem utrzymania patologicznego status quo. Wśród ofiar II PRL są przedstawiciele rozmaitych grup: "nieresortowi" przedsiębiorcy i pracownicy najemni, kredytobiorcy "złotówkowi" i "frankowi" oraz klienci tzw. firm pożyczkowych działających poza systemem bankowym, właściciele kamienic i lokatorzy, mieszkańcy wschodniej i zachodniej Polski... Szkoda, że tak wielu łyka propagandę, cieszy się wskazując na "winnego" - "gorszego" i "głupszego" od siebie.
Jabe
Biedni frankowicze nie wiedzieli, że biorą kredyt frankowy, czyli indeksowany w tej walucie. Tzn. wiedzieli, ale nie wiedzieli, że frank może zdrożeć. No i teraz zatroskani ludzie, z Panem na czele, krzyczą o krzywdzie niebożątek. Państwo ma się bawić w guwernantkę i zabronić takich kredytów, a dzieciom, pardon, obywatelom straty wyrównać. Biedny grecki rząd brał kredyty na lewo i prawo, nie wiedząc, że trzeba będzie je spłacić. I to z niemałymi odsetkami. Bo ministrowie, dyrektorzy departamentów i reszta urzędników, to niedorozwinięte dzieci. Źli „banksterzy” wykorzystali je. Wobec tego zatroskani ludzie, z Panem na czele, krzyczą o krzywdzie Greków. Rządy pilnują, żeby dzieci (obywatele) sobie krzywdy nie zrobiły, zadając się z podejrzanymi typami (banksterami). Obywatele mają rządy za niedorozwiniętych, którzy nie są zdolni przewidzieć konsekwencji swoich decyzji. Europę ogarnęła fala zdziecinnienia. Dzieci rządzą dziećmi!
jazgdyni
Witaj Ulo! Tusek nie pożyczał pieniędzy. On sobie kupował posadkę i emeryturę. Więc zapomnijmy o tych pieniądzach. Uściski
jazgdyni
Wiesz co? Nie udawaj greka ;-)
Ula Ujejska
Witaj Ciekawe czy ktoś zada publicznie pytanie co z naszymi miliardami które pożyczył Tusk na ratowanie Grecji (banków niemieckich)? Jak Grecja ewentualnie zbankrutuje, to mnie ciekawi czy nasza kasa tyż proporcjonalnie przepadnie? Pozdrawiam.
NASZ_HENRY
Wszyscy jesteśmy Grekami! Tylko nie wszyscy o tym wiedzą ;-)
Do wpisu: Grubiańska kolejowa Ewa
Data Autor
Bardzo słuszne spostrzeżenia. Panią Kopacz odbieram podobnie. Bardzo stara się udawać spontaniczność i luz, niestety wychodzi to marnie. Widoczne jest napięcie emocjonalne, ton głosu nienaturalnie skrzekliwy. Kiedy ktoś jest nieszczery, to żeby nie wiem jak bardzo się starał, prawdziwe intencje wychodzą na jaw. Jak to mówią: słoma z butów wystaje.