Otrzymane komantarze

Do wpisu: Grubiańska kolejowa Ewa
Data Autor
Bardzo słuszne spostrzeżenia. Panią Kopacz odbieram podobnie. Bardzo stara się udawać spontaniczność i luz, niestety wychodzi to marnie. Widoczne jest napięcie emocjonalne, ton głosu nienaturalnie skrzekliwy. Kiedy ktoś jest nieszczery, to żeby nie wiem jak bardzo się starał, prawdziwe intencje wychodzą na jaw. Jak to mówią: słoma z butów wystaje.
Sz.Panie /Pani/ w roku 1962 zdawałem na Wydz.Prawa UW egzamin wstępny z jęz.angielskiego.Póżniej mieliśmy lektorat z tego języka.Poza tym był lektorat z 2-go języka.Wybrałem niemiecki.Nb wykładowca nazywał się Kaczyński. Teza zawarta w pkt 3 moim zdaniem jest niesłuszna.O ile wiem na studiach medycznych angielski był wymagany.
Ty z Gdyni! To takie dość młode miasto. W tradycje w związku z tym jeszcze chyba nie obrosło. Ale ludzie żyjący tam od paru lat naprawdę potrafią posługiwać się nożem i widelcem. Dlaczego tego odmawiać Pani Premier? Ona robi to perfekcyjnie.
1. Coś się Panu pomyliło z tym "chłopskim ZSL". To komuchy byli ino za chłopów się przebierali. 2. Określenie "prowincjonalna lekarka" oddaje całą mizerię umysłowości pani Kopacz. 3. W czasach nauki i studiowania pani Kopacz język angielski młodzieży studenckiej był bardziej niż obcy. Pozdrawiam
jazgdyni
Słuszna uwaga, coś im potwornie bełta w głowach. Panika? Choć niektórzy mówią, że Misiek jest V kolumną Jarosława.
:) :) :) Dlatego też fantastyczne jest odniesienie internautów do nowego hasła /zapewne Miśkowego/. Kolej na ewę. KOMOROWSKI, SIKORSKI, KOLEJ NA EWĘ. Im rozum naprawdę spłynął na plecy.To dobrze,bo gdyby chciał wrócić na właściwe miejsce,pod górę będzie miał ciężko.
jazgdyni
Ja też nie mogę się otrząsnąć, w jaki sposób tacy dziwni ludzie zajmują czołowe miejsca w polityce. Ministrów się karnie wyrzuca, a potem ponownie przyjmuje (Sawicki, PSL). Same Dyzmy w koło. Niesamowite. Pozdrawiam
Jakaż to trafna charakteryzacja! Niestety. Jak to się dzieje, Paniedzieju, że naród polski, przecież o nieprzeciętnym wkładzie do kultury europejskiej, skazywany jest na takie "cuda" natury, jak choćby to "zezowate szczęście"!? Pozdrawiam serdecznie.
NASZ_HENRY
PO Bronku kolei na Ewkę ;-)
Do wpisu: STOP dojeniu Polaków!
Data Autor
jazgdyni
Kurcze, nie jestem ani biegłym rewidentem, ani doradcą podatkowym. Ba... nie mam wykształcenia ekonomicznego, ani prawniczego. Poza tym, ponad 30 lat pracy za granicą spowodowało, że mam słaby kontakt z polskim systemem podatkowym. Z drugiej strony jednak, dobrze poznałem podatki na świecie. Jedno wiem na pewno - polski system podatkowy jest opresyjny w stosunku do obywatela. Jest wprost zbójecki, jeżeli patrzymy na głodowe emerytury i pobieranie podatków od nich. Wniosek jeden - system podatkowy trzeba radykalnie zmienić, tak, by obywatele nie byli ścigani i w tym względzie czuli się bezpiecznie. Pamiętam jeszcze, nieco mgliście, że w latach 70-tych, gdy wówczas pracowałem w kraju, na Politechnice, Gierek eksperymentował z podatkami i kompletnie zniósł podatki od wynagrodzenia. I Polska się nie zawaliła. Obecnie mamy krytyczny moment, bo ekipa platformy tak zadłużyła państwo, że spłata i obsługa długu wymaga każdej dodatkowej złotówki. W rezultacie mamy politykę rabunkową w stosunku do obywateli. Co do szczegółów przyszłych rozwiązań, nie chcę się za dużo wypowiadać, bo nie mam odpowiednich kompetencji. Nie mniej przekonany jestem, że można skonstruować taki system, że państwo i obywatele będą zadowoleni. Pozdrawiam
"...Wspólnie składać się..." - ryzykowne. Co człowiek (rodzina) to inne możliwości. A z drugiej strony - na dbałość o zdrowie, edukację itp - powinniśmy łożyć wspólnie czy "jednoosobowo" ? Tak myślę, że tą ścieżką nieuchronnie zabrnie Pan w teorię a tu przecież rzeczywistośc skrzeczy !
Jeżeli uzgodnimy 'miernik' bogactwa wtedy 'ucieczka' będzie możliwa tylko - za granicę. Są jednak dobra, których przenieść za granicę nie można :) - można je co najwyżej spieniężyć! Ustalenie na co powinniśmy wspólnie, jako społeczeństwo, łożyć nie jest trudne. Wspólnie składać się powinniśmy tylko na takie 'usługi', których nie możemy [OBIEKTYWNIE] zapewnić sobie jednoosobowo [rodzinnie] a jest to nam niezbędne do życia!
Temat bez dna, bo chyba chodzi o model społeczeństwa i jego państwa ? Wystartujmy od tego, co jest i spróbujmy ustalić priorytety wydatków Poza tym: "...Twierdzę, że płacić powinni tylko ci, którzy mogą płacić...." - jak znamo ludzi, natychmiast okazałoby sie, że nie moze płacić nikt...
Trzeba przede wszystkim, ustalić [uzgodnić] na co potrzebne są podatki! To jest podstawowa kwestia do rozstrzygnięcia!!!! Bez odpowiedzi na to pytanie nie wiemy ile 'potrzebujemy' odebrać ludziom aby zrealizować uzgodnione cele!!!! Ale najważniejsze jest określenie jak można zmieniać CELE zbierania podatków. Bez tego wszelkie rozmowy o podatkach to gęganie! Bo w nie dalekiej przyszłości zaraz znajdzie się kolejny niezwykle ważny cel i cała misternie stworzona formuła podatkowa "bierze w łeb" Jeżeli ustalimy na co mają być zbierane podatki wtedy dopiero można rozpocząć dyskusję o tym jak podatki mają wyglądać. Czy płacą wszyscy, nawet ci którzy nie mogą, bo wszyscy "korzystają". A może płacą tylko ci którzy mogą bo ich stać a "korzystają" wszyscy. A może jeszcze jakoś inny wariant, który wbrew pozorom wprost będzie wynikał z odpowiedzi po co zbieramy podatki. Twierdzę, że płacić powinni tylko ci, którzy mogą płacić. Aby określić kto może płacić trzeba jasno zdefiniować pojęcia bogactwo! Do puki tego pojęcia, niezwykle rozciągliwego , nie zostaną jasno określone do póty rozmowa o podatkach będzie jedynie określaniem komu trzeba/można/warto/chcemy/.... "przyłożyć podatkiem" i jak to opisać prawnie żeby nie mógł uciec". Temat jest nie tylko ważniejszy od JOW ale jest podstawowy dla ustroju państwa!
Tekst dla mnie ciekawy i b. pożyteczny. I na czasie. Od siebie, improwizuję, dodałbym: a utrzymanie podatku dochodowego od osób fizycznych, ale łagodnie progresywnego, np. poczynając od 5%. Bez jakichkolwiek zwolnień czy ulg (są kryminogenne), b) likwidację podatku dochodowego przedsiębiorstw (jest wysoce kryminogenny) a zastąpienie go „ekwiwalentnym” podatkiem obrotowym, c) Banki mogą odmówić kredytu – nie wolno im jednak różnicować warunków spłaty wg własnego widzi mi się. Obecna praktyka godzi w elementarne zasady równości podmiotów gospodarki wolnorynkoweja także zasadę uczciwej konkurencji, d) ustanowienie dla państwa, jako „pośrednika”, prawa pierwokupu zainstalowanego w Polsce potencjału likwidowanego przedsiębiorstwa ( w tym przenoszonego za granicę). Ewentualny wykup dokonywany byłby na rzecz załogi, przy jej uprzednim zobowiązaniu do jego objęcia. Środki na zakup (przez załogę) pochodziłyby z zaciągniętego przez nią nisko oprocentowanego kredytu. Chyba ważniejszą jednak sprawą od uzdrowienia systemu podatkowego (powiedzmy „równolegle” ważną) jest szybkie zmniejszenie bezrobocia. Jeżeli uwzględnić wypędzonych z kraju (brakiem pracy), to w grę wchodzi liczba 2,5 - 3 mln stanowisk pracy. Tego się nie zrobi w trybie inwestycji. Jedynym sposobem jest dzielenie się pracą, poprzez ograniczanie czasu pracy i zwiększanie zmianowości. Rozwiązanie należałoby osiągnąć w trybie ponad partyjnego porozumienia. Inicjatywa kogoś obdarowanego zaufaniem byłby tu wielce na czasie.
10:10
jazgdyni
Faktycznie, prof. Modzelewski jest współautorem poprzedniej ustawy podatkowej. A teraz jest ekspertem PiSu. Lecz to niegłupi człowiek. Kształt nowego prawa podatkowego w dużym stopniu będzie zależał od wymagań zamawiającego, czyli tego, kto będzie sprawował władzę. Zobaczymy... Pozdrawiam
jazgdyni
Witam Zdaję sobie sprawę z trudności tego zadania. Fakt, to będzie trzęsienie ziemi. Lecz bez tego odnowienie Polski jest niemożliwe. Pozdrawiam
Es
Chichot historii polega na tym,że do dyskusji o potrzebie gruntownej reformy systemu podatkowego zasiada Modzelewski,czyli jeden z autorów przepisów systemu VAT w Polsce.Tego tajemniczego tworu za cholerę nikt w Polsce nigdy nie rozumiał i nadal chyba do końca nie rozumie.Mimo,że sam autor wielokrotnie musiał być wyciągany z politycznego i medialnego niebytu, robić za eksperta i tłumaczyć"co autor miał na myśli" w swoim "dziele",bogactwo interpretacji przepisów dorównało chyba bogactwu flory Wielkiej Rafy Koralowej.Również mimo stworzenia szybkiej ścieżki odwoławczej dla umożliwienia uzyskiwania jednolitej wykładni określonych przepisów ,wiem,że problem istnieje nadal.Na walkę z US stać nielicznych,albo zdesperowanych,albo obstawionych prawnikami.Reszta staje przed urzędnikiem jak przed wyrocznią.Jeśli zatem niewątpliwie wszyscy możemy się zgodzić,z koniecznością zmiany struktury i przepisów podatkowych,co jest warunkiem sine qua non pobudzenia polskiej gospodarki,to już na wstępie należałoby przyglądać się kto się za to zabiera i podziękować "fałszywym prorokom". Pozdrawiam.
Czesław2
Uproszczenie podatków, jednolity VAT ( lub przychodowy)spowoduje trzęsienie ziemi. Byłby to cud, a ja niestety jestem pesymistą. Sam znam kilka osób żyjących z interpretacji podatków i przelewaniu z pustego w próżne, ci ludzie staną na głowie, żeby zachować stan obecny. Ale.... cuda się zdarzają. Jeszcze jedno jest potrzebne, aby Polacy mieli pracę. Solidaryzm w zakupach. A tu jest źle.
Do wpisu: Wizjonerzy? Kukiz vs. Duda
Data Autor
NASZ_HENRY
Mają lepiej niż za Kazimierza Wielkiego. Takiej Hance to żyje się lepiej niż Esterce ;-)
jazgdyni
Chciałbym tu jeszcze dodać, że uważam iż żadna praca nie powinna być opodatkowana. To jest głęboko niemoralne. Konsumpcja i zyski (zapłata za pracę nie jest czyimś zyskiem) - tak. Jak najbardziej. Podatek obrotowy jest jak najbardziej słuszny. Wystarczy popatrzyć na fatalną deformację naszej gospodarki, w której najwięcej zarabiają pośrednicy, a nie producenci. Tu jest kupa roboty do zrobienia.
jazgdyni
" Jeśli chcesz Pan opowiadać o swych wizjach bazując na historii to wypada posiadać wiedzę choćby podstawową." Którą pan oczywiście posiada i z dumą hołubi. Wiedza, drogi panie, dosyć często nie chadza w parze z mądrością. A już z kulturą i samooceną jeszcze rzadziej. Dlatego kończę z panem, bo nic pan nie wnosisz do wymiany zdań i tylko po poznańsku się wymądrzasz. A to niestety jest głupie. EOT
"Ordnung must sain?" Panie marynarz z Gdyni. Jak Pan chcesz przed Poznaniakiem popisywać się niemieckim to sprawdź Pan co wypisujesz. Eklektyzm dobry jest w sztuce, w dumkach politycznych brzmi śmiesznie. Jeszcze raz powtórzę. Tezy Pańskie na temat rozwoju Polski są do kitu, ponieważ nie da się powiązać widzenia Polski i Polaków jakie prezentował Piłsudski vide trekst o koorwach, z widzeniem obywateli zwalniających z pracy np. Prezydenta RP. Jeśli chcesz Pan opowiadać o swych wizjach bazując na historii to wypada posiadać wiedzę choćby podstawową.
jazgdyni
Coś panu cuchnie? Cóż często tak jest, że to co Polakom pachnie innym cuchnie. Ja? Ordnung must sain?