Otrzymane komantarze

Do wpisu: Wybieram lewaka i gardzę autorytetem
Data Autor
Polacy nie maja poziomicy by do bitwy stanąć.....TO CHYBA WY MIASTUCHY I UCZENI GOGUSIE NIE MAICE...cały czas się ino naśmiewać umieta z ludzi mojego pokroju.My zawsze walczyli i będziem walvzyć cy się wam miastuchom podoba czy nie!!!!!Zawsze jak czytam te mądrości na blogach to mnie śmiech ogarnie...ino klapać a robic nie ma komu.Mówcie i piszcie za siebie.Na jesien ja i moja familja idzie do urn,a jak nie to na ulice bo my już mamy dOsyć z sąsiadami kur.....stwa politycznych gangow!!!!!!!!!DOSYĆ
Anonymous
@autor Zgadzam się, że Państwo Romaszewscy mają już zapewnione miejsce w historii Polski. Muszę też przyznać, że z ich poglądami było mi zawsze zadziwiająco po drodze, jak na ich lewicowe poglądy. Podejrzewam, że wynika to z tego, że całe polskie społeczeństwo ulega propagandzie lewicowej i pokolenie przedwojennych socjalistów jest dla "prawicy" z pokolenia urodzonego po roku 1989 "skrajną prawicą". Powiedziałbym, że już "nie trzymamy pionu" - rewolucja kulturalna się dokonała i prze dalej. Komintern się dwoi, troi i przepoczwarza a Polacy nie mają już ideowej poziomicy by stanąć do Bitwy Warszawskiej.
Do wpisu: Sanacja znaczy uzdrowienie
Data Autor
Jestem, mimo wszystko, podobnego zdania , z tym zastrzeżeniem i ze świadomością, iż my nie potrafimy już walczyć zbrojnie. Poprzednie pokolenia potrafiły, bo A miały broń, B przynajmniej raz na pokolenie była wojna i/lub powstanie. Ostatni żołnierze, którzy wąchali proch w obronie POLSKI to pokolenie kolumbów - 1920`, dziś już właściwie wymarłe. Natomiast ONI mają i najemników, i na najemników
jazgdyni
Ja też czuję, że wreszcie jest klimat do zmian. Miarka się przebrała. A wolność musimy sobie sami wywalczyć.
Witam Zacząć trzeba od opisu sytuacji. Polityka to gra ludźmi z ludźmi o władzę. Od `89 wiele się zmieniło, zdrajcy okrzepli i porośli w piórka a patrioci wegetują na marginesie. Pokolenie dorastające w tym czasie doskonale zrozumiało tę lekcję: Polska to stracona inwestycja, wyssie ostatni grosz ale w zamian nie da nawet na chleb, nie mówiąc o mieszkaniu czy normalnej rodzinie. Obecny model państwa to kolonia oligarchiczno-biurokratyczna. Nie rozstrzygnięta pozostaje kwestia, czyja i czy bezbożna [model post-sowiecki albo pruski], czy pobożna [model południowo-amerykański]. Nie widać w Polsce siły, która by mogła pchnąć kraj na inny szlak rozwoju. Główne partie polityczne są inicjatywą obcą, a KK pilnuje zawartego sojuszu ołtarza z tronem - czyli własnych interesów: konkordat, dotacje, komisja majątkowa, bezkarność. Jednak jest światełko w tunelu, gdyż system wykazuje oznaki zmęczenia, jeśli nie rozkładu. Ja natomiast mam pytanie: KTO miałby wywalczyć Polsce wolność?
jazgdyni
@minimax Witam To prawda. Jak widzimy w Grecji, pieniądze są motorem zmian, a nawet rewolucji. Odnośnie PiSu: jeżeli partia ta nie rozpocznie autentycznej naprawy państwa, to sama sobie wykopie grób. Ruch Kukiza jest tu potężnym straszakiem, bo ci ludzie żądają właśnie zmian, a nie tylko JOWów. A od czego zacząć? Tu trzeba od razu iść szerokim frontem. Pozdrawiam
Witam Mało jest rzeczy, które można osiągnąć li tylko w jeden sposób, na ogół dróg jest wiele, zaś sęk w tym by wybrać optymalną. Dlatego dziwię się iż kwestia uzdrowienia poruszana jest w kontekscie koncesjonowanej partii systemowej (PiS). Uważam, że zwodnicze są nadzieje i analogie z 1 okresem rządów tej formacji, tak jak w okresie tzw. ii solidarności złudne były analogie do Sierpnia1980. Za - że tak powiem - 1wszego pisu diagnoza została wyraźnie postawiona przez prof. JR Nowaka: "PiS szczeka ale nie gryzie." Dlatego uważam, że "pis-2" będzie taką samą hochsztaplerką jak solidarnosc-2. A co do SPOSOBU naprawy kraju: Uważam, że najważniejsze jest znaleźć początek wątka, za który pociągnąwszy zaczniemy pruć trupi całun, w który już Polskę spowito. Wątek ten to PIENIĄDZ.
jazgdyni
Witam Partii w żadnym wypadku nie zakładam. To, co postuluję, musi być dokonane i to jak najszybciej, przez tych, którzy do władzy dojdą. W końcu tacy się znajdą. A gospodarka? To problem wtórny w stosunku do naprawy systemowej i strukturalnej. Napisałem, że nie omawiam wszystkiego. Pozdrawiam
Jabe
Własną partię Pan zakłada? Pytam poważnie, kto miałby się tym wszystkim zająć? Paweł Kukiz ma swoje JOW-y (plus ławy przysięgłych, jeśli dobrze zrozumiałem). PiS oferuje „reindustrializację”, czyli ręczne sterowanie (czyli przerośnięcie gospodarki tkanką biurokratyczną). Do tego ileśtam pieniędzy za produkcję obywateli (i tak nieopłacalną, moim zdaniem). Nie są to epokowe zmiany. O PO i reszcie nie ma sensu pisać. Czyli nowa partia, Nowa Sanacja! No dobrze, a co z gospodarką? Jest coś takiego.
Do wpisu: Prezydent – wódz narodu
Data Autor
"przecież nie ma na świecie takiego króla, czy królowej, którzy sprawowaliby władzę faktyczną" A może należałoby rozważyć przepowiednię o koronacji Jezusa Chrystusa na króla Polski?
Czesław2
Wziąwszy pod uwagę, że 20% dorosłej populacji narodu jest uzależniona ( to dane statystyczne podobno), można wnioskować, że stanowią 50% z tych, którzy nie glosowali. Ja bym o ich głosy nie walczył.
Proponuję i panu po 50%. Dlactzego ? Bo nie wierzę, że całe 20% to trzęsityłki swoich stołków. Załużmy zatem, że 10% to ludzie zmanipulowani i ogłupieni, a 10% to trzęsityłki. Nie zgadzam się natomiast z tezą, że 50% tak pańskich jak i moich rodaków nie uczestniczących w wyborach to ludzie ostrożni i charakteryzują się bardzo racjonalnym zachowaniem – tutaj jest pan w błędzie. Jeśli chciałby pan o nich powalczyć, to proszę. Tylko przyklasnę takiej inicjatywie. Ja uważam, że połowa z nich to śmierdzące lenie, a połowa nie ma pojęcia i boi się wziąć kartki wyborczej do ręki. Jeśli 30% wyborców będzie głosowało za PIS-em i zjednoczoną prawicą, to jak pan widzi wystarczy do rozliczenia tych 20% niereformowalnych, a tych 50% którzy nie chcą mieć nic wspólnego z wyborami nawet traktorem pan nie ruszysz. P.S. Wiem od mojego przyjaciela, że szczególnie mongołowie nie cierpią wyborów, głosowań czy referendów.
No to proponuję po 50% ?! Chociaż chciałbym aby jeśli nie wszyscy, to przynajmniej większość z tych 20% zmanipulowanych popleczników PO zrozumiało, i to jak najprędzej, że są zmanipulowani i ogłupieni. Dlaczego oddaję panu 50%. Bo po tym co obejrzełem i wysłuchałem (od deski do deski) na Konwencji PIS i zjednoczonej prawicy, napawa ogromnym optymizmem dla powszechnej zmiany nastrojów społecznych. Jeszcze raz dziękuję Panu za ten artykuł i pozdrawiam serdecznie !
Przepraszam ale te 20% społeczeństwa to nie są zwolennikami PO i PSL to są beneficjenci tego 'układu'. I nie są zmanipulowani tylko bardzo racjonalnie myślą. Oni się panicznie boją, że zmian będzie dla nich końcem 'kariery' lub 'ustabilizowanego życia na koszt innych". Po wygranej pana Dudy nastało przerażenie wśród 'zarządców z ramienia'. Proszę mi wierzyć nawet próba rozpoczęcia rozmowy 'o polityce' wywołuje agresję porównywalną z tajfunem. Oni wiedzą, że nadchodzi zmiana a zmiana ta ich zmiecie. Śmiem twierdzić, że oni zdają sobie sprawę ze swojej paskudnej sytuacji praktycznie bez przyzwoitego wyjścia! Natomiast te 'Pozostałe 50% mongołów', jak raczył pan nazwać moich rodaków, nie są wcale głupi ale 'ostrożni'. Gdy z nimi rozmawiać , baz nadzorców, najpierw 'badają' czy nie jest się szpiclem a potem, a gdy się 'oswoją', mówią wprost "niech nowi pokażą, że nas znowu nie wydoją". I niestety jest to też bardzo racjonalne zachowanie. Myślę, że co najmniej połowa z tych 'mongołów' [przy okazji czy Mongołowie to jakiś gorszy gatunek człowieka czy już zwierze?] jest 'do uratowania' ale najpierw trzeba chcieć, drogi Jaśnie Panie Lektorze, o NICH powalczyć. I to znowu z bardzo racjonalnego powodu. Bez ICH poparcia nie będzie można rozliczyć tych 20% raczej nie reformowalnych. Pozdrawiam serdecznie!
jazgdyni
Faktycznie, to co Lidl wyrabia jest szokujące. A ta pożyczka... no właśnie - czyste popieranie kolesi. To właśnie jeden z powodów, dlaczego trzeba dobrze się przyjrzeć dużym sieciom handlowym. Pozdrawiam
jazgdyni
Mimo przytoczonych faktów i statystyk, z kolei ja się nie zgadzam. Nie wiem jak pan, ale ja wyraźnie wyczuwam powszechną zmianę nastrojów społecznych. Jest zdecydowana wola zmian i ostatecznego zerwania z dotychczasowym układem. System usiłuje ratować implodującą władzę i układ wszelkimi sposobami, ale też już się wyczuwa, że ma poczucie porażki. Pozdrawiam
jazgdyni
Witam Ja jednak jestem przekonany, że właściwy system narzuci dobór odpowiednich ludzi. Ważne też będzie, kto będzie desygnował kandydatów. To też trzeba dobrze rozpracować. Mościcki rzeczywiście raczej nie dorastał do tego stanowiska. Lecz popatrzmy dokładniej na krajobraz polityczny II RP. To był wymuszony kompromis. Pozdrawiam
Brawo x100
Czesław2
Może nie w temacie, ale ta informacja mnie zagotowała. theguardian.com
"nasz wymęczony i ciężko doświadczony naród dojrzał na tyle, że potrafi już wybrać sobie właściwego człowieka. " Nie zgadzam się ! Licząc w przybliżeniu, w wyborach brało udział 50% Polaków, a z tego troszkę więcej niż 50% głosowało na Andrzeja Dudę. To znaczy, że ok. 1/4 Polaków dojrzała na tyle, że potrafi wybrać sobie właściwego człowieka. Wyobraźmy sobie jak muszą być zmanipulowani ci (ok. 20% Polaków), którzy nadal są zwolennikami PO i PSL. I chociaż już widać jak na dłoni, że obecni rządzący to kompletni nieudacznicy i złodzieje to te 20% tkwi zaciekle w tym obłędzie, krytykując nienawistnie PIS. Na temat pozostałych 50% polskich mongołów, którzy nie chodzą na wybory nie zamierzam się wypowiadać, bo w rezultacie może i lepiej że nie biorą udziału w wyborach, jak mieliby głosować bezmyślnie. A zatem - musimy zmienić tych, którzy manipulują ludzmi. Po wyborach jesiennych do sejmu Michnik wyjedzie do Izraela. Całe kierownictwo TVP, a także wielu dziennikarzy, oraz skład KRRiT z Dworakiem na czele należy wypieprzyć na zbity pysk ! I na końcu uchwalić ustawę o wysokich karach dla tych którzy manipulują i kłamią w mediach. Dopiero wtedy będziemy mogli odetchnąć.
Czesław2
Czy moderator czytał ten wpis? Ostatnie słowo?
"Jak widać, ojcowie nasi uznali, że dla prawidłowego sterowania nawą państwową, niezbędny jest bardzo silny rząd prezydencki." Tylko, że system prezydencki jaki był w II RP nie miał nic wspólnego z rządami silnego Prezydenta. Moscicki był niezwykle słabym prezydentem, był on szanowanym i bogatym przedsiębiorcą, nie mającym zielonego pojęcia o polityce, wojskowosci i gospodarce do czego się zresztą przyznawał. Jego stanowisko służyło głównie do realizacji pomysłów, niekiedy sprzecznych, powstajacych w triumwiracie Śmiały - Beck - Składkowski. O tym czy państwo funkcjonuje w systemie - w którym skupa się idea i jej realizacja, kanclerskim, prezydenckim, czy mieszanym nie zalezy tylko od zapisów tylko od tego kim jest dany człowiek i co za nim idzie. A tym czyms sa bezpośrednie relacje z inwestorami, bankami, przedstawicielami szkolnictwa wyzszego, wojska etc. i większość.... nie tylko w parlamencie, ale również w partii, która go desygnuje.
Do wpisu: Kibicuję Grekom
Data Autor
Jabe
Dyskutowaliśmy wielokrotnie i, choć chyba nigdy się nie zgadzaliśmy, zawsze uważałem, że Pan autentycznie chce rozmawiać, a nie przekrzykiwać się. Tym razem jest inaczej. Takie wyliczanki mądrych pojęć zmieszane z informowaniem, kim to ja nie jestem, już poznałem tu od innych. Przytoczę jesze raz Pańską wypowiedź, w której zestawia Pan siebie i „Polaków, których wiedza ekonomiczna jest na poziomie przedszkolaka, są naiwni i łatwowierni i bezczelny szubrawiec często ich wykorzysta.” Nieoczekiwanie wylazła z Pana taka siostra Mildred z „Lotu nad kukułczym gniazdem”. Myślę, że dla wielu, być może i Pana, jest to ukryty, prawdziwy motyw troski o innych – porządzić! Niech Pan się wystrzega takiego myślenia, nie jest Pan lepszy, ani mądrzejszy. Ktoś kiedyś powiedział: „Zostałem libertarianinem, bo nie wiem, co jest dla Ciebie najlepsze.” Niewiele wiem o libertarianach, ale z tym zdaniem zgadzam się całkowicie, czego i Panu życzę.
jazgdyni
Pisze pan, jak ekonomiczny talib z okresu Hammurabiego. Słyszał pan kiedyś o teorii gier? O grach o sumie zerowej, grach uczciwych i nieuczciwych, o ograniczonej racjonalności? Jeżeli panu się zdaje, że to nie ma nic wspólnego z tematem, że np. psychologia nie miesza się z ekonomią, to jest pan kompletnie niedzisiejszy, a poglądy pozwalają najwyżej na prowadzenie małego straganu. Wiem, że pana nie przekonam i powiem - wcale nie muszę i jest mi z tym dobrze. Więc kończę tą nierówną grę.
Jabe
„Jakoś łatwo w tych czasach zapominamy o uczciwości i zaufaniu. Kolega jabe nieustannie twierdzi, że w stosunkach z instytucjami trzeba się wykazywać sprytem i przebiegłością.” Proszę mi nie wmawiać. To Pan twierdzi, panie moralisto, że nieuczciwie jest pożyczać, a uczciwie nie oddać. „Czy banki europejskie wykazały się dobrą wolą wpędzając Grecję w ciężki kryzys? Dobrze wiedziały co się dzieje,mimo tego lata całe siedziały cicho, bo świetnie na tym zarabiały.” Grecja wypuszczała obligacje. Te obligacje mógł też kupić i Pan, nie tylko banki. Wtedy to Pan by wpędzał Grecję w długi. I co? Chciałby Pan partycypować w stratach? Gdyby było więcej chętnych do kupowania greckich obligacji, ich oprocentowanie byłoby niższe i Grecja miałaby mniej do zapłacenia. Czy Pan to rozumie? To lepiej było kupować i brać na siebie winę za niedolę greckiej dzidzi, czy nie kupować i przyczyniać się do wysokiego oprocentowania? Grecja musiała ciężkie pieniądze płacić za pożyczki, właśnie dlatego, że nie chciano jej pożyczać. „Cała ta dyskusja tutaj świadczy o wysokim poziomie cynizmu i naturalnej akceptacji nieuczciwych reguł gry.” „To jest uczciwość?” Pan przynależy do jakiejś obcej cywilizacji, dlatego się nie rozumiemy. W cywilizacji łacińskiej, pacta sunt servanda.