|
|
Tomaszek U mojego krewniaka to na każdej stacji nawet budzili , a jak by ktoś nie wstał to nawet strzelali . Tylko internetu wtedy nie było , to nie widać było jak mieszka . ale sa zdjęcia "hoteli" na stronach historycznych czy IPN . Dla wielu "krewniaków" do dziś sie niewiele zmieniło .
I skończ te pierdolenie . |
|
|
spike to twój krewniak chyba jechał tą koleją w czasach Stalina czy innego Breżniewa :)
Teraz to nawet konduktor przychodzi budzić pasażerów, jak będzie jego stacja :)
Tak było jeszcze przed zarazą, może teraz jest inaczej, krewniak delegował za Uralem, spory kawałek drogi, a mimo tego, mieliśmy kontakt "na żywo" przez internet, widziałem jak mieszka itd. |
|
|
Tomaszek Jak tobie Ruszkiewicz nie ma nadziei , to znaczy że jest nadzieja . Już nawet Spajku cię piękną Rosją zanadził . |
|
|
Pers @szpajk
//ale prowincja to "syf,kiła,mogiła", ogólnie bieda, kto nie ma układów, ten bieduje, Rosja to państwo mafijne, bezwzględna.//
Prawie w każdym kraju są obszary ubóstwa. W Polsce tysiące grzebią po śmietnikach a w USA dziesiątki tysięcy naćpanych fentanolem bezdomnych śpi na ulicy. A ponad 50 mln bez kartek na żywność zdechło by z głodu. |
|
|
Tomaszek Schabowy był według sztuki miejscowej frytki i sałatka też . A mój krewniak jak jechał koleją syberyjską to były śledzie solone , brak wody i dziura w podłodze zamiast kibla . A snopek do spania dzielili na pięciu .
Aha
Schabowego jadam bez tej pierdolonej zasmażanej kapusty . |
|
|
spike Krewniak przebywał w Rosji wiele miesięcy i to w różnych rejonach, miasta jeszcze jakoś wyglądają, ale prowincja to "syf,kiła,mogiła", ogólnie bieda, kto nie ma układów, ten bieduje, Rosja to państwo mafijne, bezwzględna. |
|
|
keram Stalin, jak po wojnie wysyłał budowniczych komunizmu do Polski, powiedział im: "w Polsce będziecie inteligencją" ......... i oni w to uwierzyli ! A że byli kompletnymi durniami to załatwiali sobie dyplomy np. w Coll. Tumanum ! |
|
|
Pers @szpajk
//a tu niespodzianka, miejsca do spania z pościelą, obsługa na zawołanie, nawet ubikacje pełna higiena, nawet deski sedesowe z jednorazową nakładką.//
Te deski sedesowe to pewnie ukradli Ukraińcom. |
|
|
spike Tak się już utarło, że jak gdzieś poza granicami Polski spotkasz gościa, który zajada schabowego z kapustą smażoną, to musi być Polak, choć trudno go dostać :)
Krewniak jak był w Rosji na delegacji, pomyślał sobie, że spróbuje jakie robią te "ruskie pierogi". Chce zamówić, a tam "nieznaju" co to jest, w końcu jakoś się dogadał i dostał ich pierogi, twierdzi że nawet dobre.
jako ciekawostka, innym razem jak krewniak tam jechał, to miał okazję jechać koleją syberyjską, był "mile zaskoczony", bo sądził że to będą jakieś "bydlęce wagony" bez wygód, a tu niespodzianka, miejsca do spania z pościelą, obsługa na zawołanie, nawet ubikacje pełna higiena, nawet deski sedesowe z jednorazową nakładką.
Kwatera którą mieli wynajętą też nie odbiegała poziomem od europejskich, przyzwoite meble, satelita, internet, a za oknem, wieczorami horror, ktoś kogoś goni, wrzaski, bijatyki. Okna na parterze okratowane, drzwi do mieszkań pancerne.
Jeszcze szczegół, stołował się w zakładowej stołówce, firmy w której pracowali, okazuje się, że jedzenie też na dobrym poziomie, co potwierdzam, bo też w podobnej jadłem obiad w Kaliningradzie, jak zwiedzałem kopalnię bursztynu, praktycznie niedostępna dla turystów z zewnątrz, mi się udało, bo byłem z grupą Rosjan. |
|
|
Tam i nazad @jazgdyni
Marnego masz czuja a Twoja znajomość kariery Mazurka jest pozorna (przeczytaj mój drugi koment do Es a dowiesz się nieco więcej) . Bo np. do kogo lub czego odnosi się tytuł Twojego wpisu? A z jakiegoż to dołu startował Mazurek do elit?
Domyślam się skąd u Ciebie wzięły się ciągoty do zdemaskowania Mazurka na podstawie jego upodobania do markowych ubranek, podróży i dobrych winek. Ani chybi w PRL-u walczyłeś na zabój z bikiniarzami. Ale Pospieszalski do swoich patriotycznych i pobożnych wystąpień też komeżki ministranta nie zakłada a mógłby.
Skoro znasz zasady łatwego robienia kariery dziennikarskiej i sam posiadasz skłonności do jeb..ia i przypier.... nia, to najwyższy czas wygramolić się z niszy i spróbować na rynku dziennikarskim pobić Mazurka, bo Lis prawie dobity. |
|
|
Tomaszek I tytoń rośnie w tej Holandii i maszynki robią . Chińczyk śpi ? W Polsce w trafikach tego tytoniu do oporu . Cały świat tytoni i wszelkie marki fajek i do zrobienia metodą DIY . Jak jeździłęm do Belgii to paliłęm np domowej roboty Lucky Strikey . Po zjeździe z promu w Calais na granicy Francji po stronie belgijskiej jest takie miasteczko Adinkerke . Głodni byliśmy jak psy a tu gdzie byś dzrzwi otworzył tam faja i ćmaga tylko . W jednym tylko dużym sklepie był barek do stawiania piwa klijentom . Pwo i chipsy za free ale żarcia brak . Dopiero jak zjechaliśmy tam gdzie ludzie mieszkają daliśmy sobie po tradycyjnym belgijskim schabowym z frytkami belgijskimi ( Stary dobry Mercedes wśród frytek ) i zielonej sałacie z jajeczkiem .Piwa i fajek się odechciało . |
|
|
spike @janusz
czyli fajka na 90 sek, to faktycznie, jako "ćwiczenie uspokajające" to może spełniać swoje zadanie, szczególnie dla choleryków :)
Jak szukałem odpowiednich części głównie mechanicznych do naprawianych nabijarek, to trochę poznałem temat, a nawet bawiłem się nabijaniem.
Nabijarką którą testowałem, nabijałem fajkę w 12 sek. czyli 300 fajek na godzinę, czyli 15 paczek, to prawie manufaktura :)
Gość miał chętkę bym rozbudował ją na pełen automat, ale go odwiodłem, mając taką ręczną wydajność na własne potrzeby, potrzebny był tylko automat podający gilzy.
|
|
|
Tam i nazad Coś pomyliłeś. "Pudelkowe" dziennikarstwo to nie są bowiem wywiady głównie z politykami i nie o tym kto z kim sypia lub w jakiej kreacji ostatnio się pokazał. Mazurek przez wiele lat występował w czołowych pismach czy rozgłośni RMF FM. I to nie kwestia Twojego czy mojego gustu. Chodzi o profesjonalne podejście mediów, które zatrudniały Mazurka przekonane że wyjdzie im to na dobre i określają go jako "znanego z ciętych ripost i podchwytliwych pytań w swoich wywiadach, jedną z najbardziej rozpoznawalnych postaci polskiego dziennikarstwa radiowego, kto czytał jego wywiady, docenia warsztat, inteligencję i styl ".
Publicystyka Pospieszalskiego choć ważna i potrzebna, to jednak dziennikarska szarzyzna, której brak inwencji. Zobacz też gdzie po latach wylądował Pospieszalski a gdzie Mazurek. I z kim się ścigają. |