Otrzymane komantarze

Do wpisu: STOP dojeniu Polaków!
Data Autor
Temat bez dna, bo chyba chodzi o model społeczeństwa i jego państwa ? Wystartujmy od tego, co jest i spróbujmy ustalić priorytety wydatków Poza tym: "...Twierdzę, że płacić powinni tylko ci, którzy mogą płacić...." - jak znamo ludzi, natychmiast okazałoby sie, że nie moze płacić nikt...
Trzeba przede wszystkim, ustalić [uzgodnić] na co potrzebne są podatki! To jest podstawowa kwestia do rozstrzygnięcia!!!! Bez odpowiedzi na to pytanie nie wiemy ile 'potrzebujemy' odebrać ludziom aby zrealizować uzgodnione cele!!!! Ale najważniejsze jest określenie jak można zmieniać CELE zbierania podatków. Bez tego wszelkie rozmowy o podatkach to gęganie! Bo w nie dalekiej przyszłości zaraz znajdzie się kolejny niezwykle ważny cel i cała misternie stworzona formuła podatkowa "bierze w łeb" Jeżeli ustalimy na co mają być zbierane podatki wtedy dopiero można rozpocząć dyskusję o tym jak podatki mają wyglądać. Czy płacą wszyscy, nawet ci którzy nie mogą, bo wszyscy "korzystają". A może płacą tylko ci którzy mogą bo ich stać a "korzystają" wszyscy. A może jeszcze jakoś inny wariant, który wbrew pozorom wprost będzie wynikał z odpowiedzi po co zbieramy podatki. Twierdzę, że płacić powinni tylko ci, którzy mogą płacić. Aby określić kto może płacić trzeba jasno zdefiniować pojęcia bogactwo! Do puki tego pojęcia, niezwykle rozciągliwego , nie zostaną jasno określone do póty rozmowa o podatkach będzie jedynie określaniem komu trzeba/można/warto/chcemy/.... "przyłożyć podatkiem" i jak to opisać prawnie żeby nie mógł uciec". Temat jest nie tylko ważniejszy od JOW ale jest podstawowy dla ustroju państwa!
Tekst dla mnie ciekawy i b. pożyteczny. I na czasie. Od siebie, improwizuję, dodałbym: a utrzymanie podatku dochodowego od osób fizycznych, ale łagodnie progresywnego, np. poczynając od 5%. Bez jakichkolwiek zwolnień czy ulg (są kryminogenne), b) likwidację podatku dochodowego przedsiębiorstw (jest wysoce kryminogenny) a zastąpienie go „ekwiwalentnym” podatkiem obrotowym, c) Banki mogą odmówić kredytu – nie wolno im jednak różnicować warunków spłaty wg własnego widzi mi się. Obecna praktyka godzi w elementarne zasady równości podmiotów gospodarki wolnorynkoweja także zasadę uczciwej konkurencji, d) ustanowienie dla państwa, jako „pośrednika”, prawa pierwokupu zainstalowanego w Polsce potencjału likwidowanego przedsiębiorstwa ( w tym przenoszonego za granicę). Ewentualny wykup dokonywany byłby na rzecz załogi, przy jej uprzednim zobowiązaniu do jego objęcia. Środki na zakup (przez załogę) pochodziłyby z zaciągniętego przez nią nisko oprocentowanego kredytu. Chyba ważniejszą jednak sprawą od uzdrowienia systemu podatkowego (powiedzmy „równolegle” ważną) jest szybkie zmniejszenie bezrobocia. Jeżeli uwzględnić wypędzonych z kraju (brakiem pracy), to w grę wchodzi liczba 2,5 - 3 mln stanowisk pracy. Tego się nie zrobi w trybie inwestycji. Jedynym sposobem jest dzielenie się pracą, poprzez ograniczanie czasu pracy i zwiększanie zmianowości. Rozwiązanie należałoby osiągnąć w trybie ponad partyjnego porozumienia. Inicjatywa kogoś obdarowanego zaufaniem byłby tu wielce na czasie.
10:10
jazgdyni
Faktycznie, prof. Modzelewski jest współautorem poprzedniej ustawy podatkowej. A teraz jest ekspertem PiSu. Lecz to niegłupi człowiek. Kształt nowego prawa podatkowego w dużym stopniu będzie zależał od wymagań zamawiającego, czyli tego, kto będzie sprawował władzę. Zobaczymy... Pozdrawiam
jazgdyni
Witam Zdaję sobie sprawę z trudności tego zadania. Fakt, to będzie trzęsienie ziemi. Lecz bez tego odnowienie Polski jest niemożliwe. Pozdrawiam
Es
Chichot historii polega na tym,że do dyskusji o potrzebie gruntownej reformy systemu podatkowego zasiada Modzelewski,czyli jeden z autorów przepisów systemu VAT w Polsce.Tego tajemniczego tworu za cholerę nikt w Polsce nigdy nie rozumiał i nadal chyba do końca nie rozumie.Mimo,że sam autor wielokrotnie musiał być wyciągany z politycznego i medialnego niebytu, robić za eksperta i tłumaczyć"co autor miał na myśli" w swoim "dziele",bogactwo interpretacji przepisów dorównało chyba bogactwu flory Wielkiej Rafy Koralowej.Również mimo stworzenia szybkiej ścieżki odwoławczej dla umożliwienia uzyskiwania jednolitej wykładni określonych przepisów ,wiem,że problem istnieje nadal.Na walkę z US stać nielicznych,albo zdesperowanych,albo obstawionych prawnikami.Reszta staje przed urzędnikiem jak przed wyrocznią.Jeśli zatem niewątpliwie wszyscy możemy się zgodzić,z koniecznością zmiany struktury i przepisów podatkowych,co jest warunkiem sine qua non pobudzenia polskiej gospodarki,to już na wstępie należałoby przyglądać się kto się za to zabiera i podziękować "fałszywym prorokom". Pozdrawiam.
Czesław2
Uproszczenie podatków, jednolity VAT ( lub przychodowy)spowoduje trzęsienie ziemi. Byłby to cud, a ja niestety jestem pesymistą. Sam znam kilka osób żyjących z interpretacji podatków i przelewaniu z pustego w próżne, ci ludzie staną na głowie, żeby zachować stan obecny. Ale.... cuda się zdarzają. Jeszcze jedno jest potrzebne, aby Polacy mieli pracę. Solidaryzm w zakupach. A tu jest źle.
Do wpisu: Wizjonerzy? Kukiz vs. Duda
Data Autor
NASZ_HENRY
Mają lepiej niż za Kazimierza Wielkiego. Takiej Hance to żyje się lepiej niż Esterce ;-)
jazgdyni
Chciałbym tu jeszcze dodać, że uważam iż żadna praca nie powinna być opodatkowana. To jest głęboko niemoralne. Konsumpcja i zyski (zapłata za pracę nie jest czyimś zyskiem) - tak. Jak najbardziej. Podatek obrotowy jest jak najbardziej słuszny. Wystarczy popatrzyć na fatalną deformację naszej gospodarki, w której najwięcej zarabiają pośrednicy, a nie producenci. Tu jest kupa roboty do zrobienia.
jazgdyni
" Jeśli chcesz Pan opowiadać o swych wizjach bazując na historii to wypada posiadać wiedzę choćby podstawową." Którą pan oczywiście posiada i z dumą hołubi. Wiedza, drogi panie, dosyć często nie chadza w parze z mądrością. A już z kulturą i samooceną jeszcze rzadziej. Dlatego kończę z panem, bo nic pan nie wnosisz do wymiany zdań i tylko po poznańsku się wymądrzasz. A to niestety jest głupie. EOT
"Ordnung must sain?" Panie marynarz z Gdyni. Jak Pan chcesz przed Poznaniakiem popisywać się niemieckim to sprawdź Pan co wypisujesz. Eklektyzm dobry jest w sztuce, w dumkach politycznych brzmi śmiesznie. Jeszcze raz powtórzę. Tezy Pańskie na temat rozwoju Polski są do kitu, ponieważ nie da się powiązać widzenia Polski i Polaków jakie prezentował Piłsudski vide trekst o koorwach, z widzeniem obywateli zwalniających z pracy np. Prezydenta RP. Jeśli chcesz Pan opowiadać o swych wizjach bazując na historii to wypada posiadać wiedzę choćby podstawową.
jazgdyni
Coś panu cuchnie? Cóż często tak jest, że to co Polakom pachnie innym cuchnie. Ja? Ordnung must sain?
jazgdyni
Pana Kaczyńskiego nadal uważam za poważnego męża stanu. Bez niego, to, co napisałem nie miałoby sensu. Lecz państwo nadal nie potraficie (albo nie chcecie) wyjść poza utarte schematy. To przykre.
jazgdyni
Nie zaprzeczam. Pan źle rozumie.
"Najpierw trzeba posprzątać w Polsce, żeby móc budować."Coś mi to cuchnie ostatnim zajazdem na Litwie.
Z Polski zdzichu-zdzichu z Niemiec?
Jakoś dziwnie pomija pan p. Kaczyńskiego, ale mniejsza o to. Najpierw trzeba posprzątać w Polsce, żeby móc budować. Na to trzeba mocnych Rządów w jednej partii, żeby nie powiedzieć trzymania wszystkiego w jednym ręku. Koalicje, to ciągle miotanie się w kilku kierunkach i kompromisy. Polacy w wiekszości nie zdają sobie sprawy, jaki upadek państwowości i uzależnień jest naszym udziałem. Potrzebna jest edukacja od podstaw. A wracając do Kukiza. Zmieni wszystko, to znaczy co i na co? To już Polaków głosujących na niego nie obchodzi. A co z nim można zmienić, to nas z kolei żywo obchodzi i niepokoi.
jazgdyni
Witam Tak, to jest pomysł. Jednakże widziałbym to we większym kompleksie. Czyli oprócz tego likwidacja ZUS i znaczna redukcja aparatu administracyjnego. Należy przywrócić zdrowe proporcje pomiędzy obywatelami, którzy są wytwórcami dochodu narodowego a tymi, którzy są tylko jego konsumentami. Ponad to to jakaś paranoja, gdy w sektorze gospodarki średnie zarobki są około 4,5 tyś, a w administracji 7,5. Tak być nie może. Pozdrawiam
Jabe
Bo o zmniejszeniu wydatków mowy nie ma.
MarkD
PS. Myślała o tym nawet Zyta Gilowska tnij.org
MarkD
Wizja, a konkretnie projekt Nowa Polska wymaga kolosalnego wybiegnięcia do przodu. To nie może być coś na dzisiaj. To musi być coś na jutro. I to na bardzo długo. I musi być to coś nowatorskiego. Takimś czymś, co da kopa, będzie nowatorskie i w świecie niespotykane byłaby likwidacja podatku dochodowego. Oczywiście przy zrównoważeniu wpływów (niewielkich zresztą) innym podatkiem. Np.obrotowym od korporacji i banków. Pozdr.
Okazało się dość szybko że machnie szabelką, pisanie poematów, a nawet projektowanie portów nie gwarantuje zapewnienia niepodległego bytu, jeśli stwarza sie aparat nie dopuszczjący do otwartej krytyki namaszczonych. Statolatria zgubną jest, zresztą niech Pan przeczyta własny tekst. Podajac jako wzorzec działania Państwa Polskiego narzędzia II RP - BBWR to nie był klub dżentelmenów, wyklucza Pan wyższość obywateli - suwerenów, nad organami państwowymi. Pańskie tezy zaprzeczają, samym sobie.
jazgdyni
Mógł sobie Marszałek dobrać Kadrową to i przyszły dowódca narodu też będzie umiał.
To on sobie potem sam dobierze "ojców założycieli" Tych od guzików i zaleszczyków.