Otrzymane komantarze

Do wpisu: Kibicuję Grekom
Data Autor
Obywatel
T. Piketty kilka dni temu słusznie przypomniał, że w roku 1953 umorzono 60% niemieckiego zadłużenia. A jak wygląda sprawa odszkodowań RFN za zrujnowanie Grecji podczas II wojny światowej? Jedną z ważnych przyczyn obecnego stanu gospodarki Południa Europy jest forsowana przez Niemców unia walutowa. Wspólna waluta jest oczywiście korzystna dla utrzymania bardzo wysokiego poziomu niemieckiego eksportu, ale czy ma też inne zalety - z punktu widzenia np.interesu Grecji, Hiszpanii, Włoch?
ODPOWIEDŹ DO JEBE: No właśnie - cynicznie rozgrywane. Przecież państwo nie pozwala na jawne oszustwa (hazard, totek itp. wymagają licencji), a tu - pod nazwą "kredyt" - sprzedano mechanizm do naciągania klientów. Więc frankowicze mogą się czuć oszukani przez państwo, które nie zabezpieczyło ich przed cynicznym oszustwem, podobnie jak zabezpiecza przed nielegalnym hazardem, wątpliwymi medykamentami czy znachorami (czy tu też "widziały gały"?). W sumie - osoby, które miały obowiązek nie dopuścić do masowego oszustwa, nie powinny czuć się bezkarne na zasadzie "widziały gały", bo to miałoby dalekosiężne konsekwencje w utracie zaufania do państwa właśnie. A poza tym, gdzie jest granica "widziały gały" - czy to miałoby zwalniać z wszelkich norm współżycia społecznego?
Czesław2
Nie mam wątpliwości, że pożyczone rzeczy i drobne trzeba oddawać? Mam wątpliwości, jeśli chodzi o pożyczanie i oddawanie WYDRUKOWANYCH "pieniędzy" po to, aby banki je legalizowały. Przecież to delikatnie mówiąc jaja.
Jabe
Nie wątpię, że te frankowe umowy były okraszone wieloma klauzulami niedozwolonymi. W państwie pozbawionym sprawnego systemu sądowniczego, to niestety nieuniknione. To jest patologia. Jednak kredyt frankowy sam w sobie jest banalnie prosty. Nie ma w nim nic nieuczciwego. Do tego, ci co go brali, byli długo na plusie. Gdy frank zdrożał, zaczął się płacz i utyskiwanie na krzywdę ludzką. Dziecinada. Tu nie chodzi o etykietyki, które Pan przywołuje. Naturalnie te kwestie są cynicznie rozgrywane.
Jabe
„Polaków, których wiedza ekonomiczna jest na poziomie przedszkolaka, są naiwni i łatwowierni i bezczelny szubrawiec często ich wykorzysta.” Ano właśnie – jak dzieci. Guwernantka, czyli państwo, ma pilnować, żeby sobie podopieczni, czyli obywatele, nie zrobili krzywdy, bo inaczej będzie miała problem. Co więcej, niektórzy, jak Pan, sami przebierają się łaszki guwernantki. Nie wolno Panu! Współobywatel nie jest pańskim podopiecznym. On ma prawo i obowiązek być dorosłym, jak Pan. Co ja twierdzę, napisałem. Nie wiem ile banki europejskie straciły, albo zarobiły na Grecji. Nie interesuje mnie to, bo to nie ma nic do rzeczy. Wskazałem tylko na paralelę – przynajmniej w przypadku Grecji, ta guwernantka sama jest dzieckiem. Czyhają na nas podstępne siły, które knują, czyli myślą i przewidują – putinowska Rosja, „banksterzy”... Ja nie akceptuję takiej narracji. Nie dlatego, że to nie prawda, tylko dlatego, że dla tych, którzy tak rzeczywistość opisują, oznacza to, że ta lekkomyślna grecka dzidzia została skrzywdzona, bo nie myśli i nie przewiduje.
jazgdyni
@Jabe Pan się dopiero co urodził? Twierdzi pan, ze nie ma całej ogromnej machiny przekrętu? Wie pan ile banki europejskie straciły na Grecji? Nie wie pan? To proszę sobie wyszukać i oczy się panu otworzą ile już zarobiły. Międzynarodowe finanse en gros oparte są na lichwie, oszustwie i niszczeniu słabszych. To już było widoczne przy aferze Lehman Brothers i teraz jest kontynuowane. A co do franków, to ja proszę pana zarabiam w dolarach, nie euro, nie frankach, więc pożyczki też biorę wyłącznie w dolarach. Znam reguły od dawna. Lecz czy to znaczy, że nie mam żałować frankowiczów? Polaków, których wiedza ekonomiczna jest na poziomie przedszkolaka, są naiwni i łatwowierni i bezczelny szubrawiec często ich wykorzysta. Stwierdzenie - "widziały gały, co brały" zostało uknute przez drobnych cwaniaczków z targowiska handlujących tombakiem i ruskimi perfumami.
Obywatel
Będzie patetycznie: SOLIDARNOŚĆ była i jest naszą jedyną bronią przeciwko "właścicielom Polski". Oni o tym wiedzą.
Obywatel
Polecam choćby teksty radcy prawnego Barbary Garlacz o kredytach hipotecznych. I analizę rejestru klauzul niedozwolonych z dziedziny finansów, a potem standardowej umowy kredytu złotówkowego indeksowanego w walucie obcej. Te umowy usiane są klauzulami niedozwolonymi, przy czym prawomocne rozstrzygnięcia o wpisie danej klauzuli do rejestru pochodzą przede wszystkim z lat 2010-2014, kiedy boom kredytowy dawno już minął. Tak naprawdę sądy nie wiedzą co z tymi umowami począć. Jeśli sądy nie potrafią szybko i sprawnie dokonać trafnej oceny prawnej stosunku łączącego kredytobiorcę i bank, to znaczy, że trudno wymagać podobnych umiejętności od przeciętnego Kowalskiego. Obóz władzy uwielbia ustawiać jednych "dojonych" przeciwko drugim (w zależności od potrzeby: "chciwi frankowicze" kontra "biedni podatnicy" w bliskiej przyszłości zrzucający się ponoć tym pierwszym na apartamenty , "przedsiębiorcy- sól ziemi" kontra "roszczeniowi pracownicy", "młodzi, wykształceni itd." kontra "starzy, zgrzybiali ciemniacy ze wschodu"...) Tymczasem w tej postkomunistycznej oligarchii zarówno retoryka neoliberalna jak i radykalnie socjalna jest (bywa) po prostu narzędziem utrzymania patologicznego status quo. Wśród ofiar II PRL są przedstawiciele rozmaitych grup: "nieresortowi" przedsiębiorcy i pracownicy najemni, kredytobiorcy "złotówkowi" i "frankowi" oraz klienci tzw. firm pożyczkowych działających poza systemem bankowym, właściciele kamienic i lokatorzy, mieszkańcy wschodniej i zachodniej Polski... Szkoda, że tak wielu łyka propagandę, cieszy się wskazując na "winnego" - "gorszego" i "głupszego" od siebie.
Jabe
Biedni frankowicze nie wiedzieli, że biorą kredyt frankowy, czyli indeksowany w tej walucie. Tzn. wiedzieli, ale nie wiedzieli, że frank może zdrożeć. No i teraz zatroskani ludzie, z Panem na czele, krzyczą o krzywdzie niebożątek. Państwo ma się bawić w guwernantkę i zabronić takich kredytów, a dzieciom, pardon, obywatelom straty wyrównać. Biedny grecki rząd brał kredyty na lewo i prawo, nie wiedząc, że trzeba będzie je spłacić. I to z niemałymi odsetkami. Bo ministrowie, dyrektorzy departamentów i reszta urzędników, to niedorozwinięte dzieci. Źli „banksterzy” wykorzystali je. Wobec tego zatroskani ludzie, z Panem na czele, krzyczą o krzywdzie Greków. Rządy pilnują, żeby dzieci (obywatele) sobie krzywdy nie zrobiły, zadając się z podejrzanymi typami (banksterami). Obywatele mają rządy za niedorozwiniętych, którzy nie są zdolni przewidzieć konsekwencji swoich decyzji. Europę ogarnęła fala zdziecinnienia. Dzieci rządzą dziećmi!
jazgdyni
Witaj Ulo! Tusek nie pożyczał pieniędzy. On sobie kupował posadkę i emeryturę. Więc zapomnijmy o tych pieniądzach. Uściski
jazgdyni
Wiesz co? Nie udawaj greka ;-)
Ula Ujejska
Witaj Ciekawe czy ktoś zada publicznie pytanie co z naszymi miliardami które pożyczył Tusk na ratowanie Grecji (banków niemieckich)? Jak Grecja ewentualnie zbankrutuje, to mnie ciekawi czy nasza kasa tyż proporcjonalnie przepadnie? Pozdrawiam.
NASZ_HENRY
Wszyscy jesteśmy Grekami! Tylko nie wszyscy o tym wiedzą ;-)
Do wpisu: Grubiańska kolejowa Ewa
Data Autor
Bardzo słuszne spostrzeżenia. Panią Kopacz odbieram podobnie. Bardzo stara się udawać spontaniczność i luz, niestety wychodzi to marnie. Widoczne jest napięcie emocjonalne, ton głosu nienaturalnie skrzekliwy. Kiedy ktoś jest nieszczery, to żeby nie wiem jak bardzo się starał, prawdziwe intencje wychodzą na jaw. Jak to mówią: słoma z butów wystaje.
Sz.Panie /Pani/ w roku 1962 zdawałem na Wydz.Prawa UW egzamin wstępny z jęz.angielskiego.Póżniej mieliśmy lektorat z tego języka.Poza tym był lektorat z 2-go języka.Wybrałem niemiecki.Nb wykładowca nazywał się Kaczyński. Teza zawarta w pkt 3 moim zdaniem jest niesłuszna.O ile wiem na studiach medycznych angielski był wymagany.
Ty z Gdyni! To takie dość młode miasto. W tradycje w związku z tym jeszcze chyba nie obrosło. Ale ludzie żyjący tam od paru lat naprawdę potrafią posługiwać się nożem i widelcem. Dlaczego tego odmawiać Pani Premier? Ona robi to perfekcyjnie.
1. Coś się Panu pomyliło z tym "chłopskim ZSL". To komuchy byli ino za chłopów się przebierali. 2. Określenie "prowincjonalna lekarka" oddaje całą mizerię umysłowości pani Kopacz. 3. W czasach nauki i studiowania pani Kopacz język angielski młodzieży studenckiej był bardziej niż obcy. Pozdrawiam
jazgdyni
Słuszna uwaga, coś im potwornie bełta w głowach. Panika? Choć niektórzy mówią, że Misiek jest V kolumną Jarosława.
:) :) :) Dlatego też fantastyczne jest odniesienie internautów do nowego hasła /zapewne Miśkowego/. Kolej na ewę. KOMOROWSKI, SIKORSKI, KOLEJ NA EWĘ. Im rozum naprawdę spłynął na plecy.To dobrze,bo gdyby chciał wrócić na właściwe miejsce,pod górę będzie miał ciężko.
jazgdyni
Ja też nie mogę się otrząsnąć, w jaki sposób tacy dziwni ludzie zajmują czołowe miejsca w polityce. Ministrów się karnie wyrzuca, a potem ponownie przyjmuje (Sawicki, PSL). Same Dyzmy w koło. Niesamowite. Pozdrawiam
Jakaż to trafna charakteryzacja! Niestety. Jak to się dzieje, Paniedzieju, że naród polski, przecież o nieprzeciętnym wkładzie do kultury europejskiej, skazywany jest na takie "cuda" natury, jak choćby to "zezowate szczęście"!? Pozdrawiam serdecznie.
NASZ_HENRY
PO Bronku kolei na Ewkę ;-)
Do wpisu: STOP dojeniu Polaków!
Data Autor
jazgdyni
Kurcze, nie jestem ani biegłym rewidentem, ani doradcą podatkowym. Ba... nie mam wykształcenia ekonomicznego, ani prawniczego. Poza tym, ponad 30 lat pracy za granicą spowodowało, że mam słaby kontakt z polskim systemem podatkowym. Z drugiej strony jednak, dobrze poznałem podatki na świecie. Jedno wiem na pewno - polski system podatkowy jest opresyjny w stosunku do obywatela. Jest wprost zbójecki, jeżeli patrzymy na głodowe emerytury i pobieranie podatków od nich. Wniosek jeden - system podatkowy trzeba radykalnie zmienić, tak, by obywatele nie byli ścigani i w tym względzie czuli się bezpiecznie. Pamiętam jeszcze, nieco mgliście, że w latach 70-tych, gdy wówczas pracowałem w kraju, na Politechnice, Gierek eksperymentował z podatkami i kompletnie zniósł podatki od wynagrodzenia. I Polska się nie zawaliła. Obecnie mamy krytyczny moment, bo ekipa platformy tak zadłużyła państwo, że spłata i obsługa długu wymaga każdej dodatkowej złotówki. W rezultacie mamy politykę rabunkową w stosunku do obywateli. Co do szczegółów przyszłych rozwiązań, nie chcę się za dużo wypowiadać, bo nie mam odpowiednich kompetencji. Nie mniej przekonany jestem, że można skonstruować taki system, że państwo i obywatele będą zadowoleni. Pozdrawiam
"...Wspólnie składać się..." - ryzykowne. Co człowiek (rodzina) to inne możliwości. A z drugiej strony - na dbałość o zdrowie, edukację itp - powinniśmy łożyć wspólnie czy "jednoosobowo" ? Tak myślę, że tą ścieżką nieuchronnie zabrnie Pan w teorię a tu przecież rzeczywistośc skrzeczy !
Jeżeli uzgodnimy 'miernik' bogactwa wtedy 'ucieczka' będzie możliwa tylko - za granicę. Są jednak dobra, których przenieść za granicę nie można :) - można je co najwyżej spieniężyć! Ustalenie na co powinniśmy wspólnie, jako społeczeństwo, łożyć nie jest trudne. Wspólnie składać się powinniśmy tylko na takie 'usługi', których nie możemy [OBIEKTYWNIE] zapewnić sobie jednoosobowo [rodzinnie] a jest to nam niezbędne do życia!