|
|
jazgdyni Witam Panie Zygmuncie
Czuję się w obowiązku ostrzec Pana przed dyskutowaniem z tym osobnikiem. To już dosyć dobrze rozpoznany prowokator, nie uciekający od każdej podłości. Miał już oficjalne kłopoty z bezczelnym plagiatem pracy naukowej i jest systematycznie usuwany z kolejnych portali.
Jak miałem się okazję przekonać, wymiana zdań z panem MS niesie zawsze ze sobą ryzyko niepotrzebnego konfliktu i późniejszych pomówień.
Pozdrawiam |
|
|
Mind Service Ja mysle, ze warto bylo dyskutowac wtedy, gdy sprawa byla swieza - teraz to juz "po ptokach", jednak z uwagi na zamieszczenie notki w miejscu gdzie wymiana pogladow byla mocno ograniczona lub niemozliwa przekreslilo te szanse - warto o tym pamietac na przyszlosc i sprobowac znalezc inne forum gdzie dyskusja nie bedzie celowo utrudniana. W tym przypadku zadbal o to sam Jazgdyni, ktory nie chcial dopuscic do zadawania pytan i tym samym do zdemaskowania jego manipulacji, wiec i z twoimi pogladami dyskusji nie bylo. Trzeba miec na uwadze nastepnym razem ze jego rewelacje sa zazwyczaj mocno kontrowersyjne i jest on zainteresowany jedynie potakiwaniem klakierow, ktorzy nie bardzo kumaja o co mu biega i tylko sluchaja tych jego wynurzen jak swinia grzmotu, bez zadnej refleksji. |
|
|
Zygmunt Korus Sz. Panie, na moim Facebooku materiał z niepoprawnych znalazł się zapewne z tzw. rozsyłki, ale sam nawet tam nie zaglądałem i nie czytałem komentarzy. Chętnie włączę się do dyskusji, jak tylko znajdę czas i będę miał coś sensownego dopowiedzenia.
Pozdrawiam. |
|
|
Mind Service Ja niestety nie mam możliwości dyskutować w tej "niepoprawnie ruskiej piaskownicy". Teoretycznie mam, ale z obrzydzenia tam nie wchodzę. Zresztą wspomniany tu Gawrion - człowiek mściwy i o ruskim spojrzeniu na rzeczywistość mocno ograniczył moje prawa blogera i komentatora, najwidoczniej obawiając się moich poglądów. Cenzura za poglądy to najgorszy rodzaj cenzury jaki można sobie wyobrazić, wiec przestałem na ten jego portalik zaglądać. I tak ten stan trwa już od wielu miesięcy. Polemizowałem za to na Facebooku pod twoim artykułem, ale Jazgdyni w chamski sposób mnie tam zablokował i pousuwał moje wpisy. Tak więc przykro mi - nie porozmawiamy. |
|
|
Zygmunt Korus Skoro tutaj tak ostro przywołuje się administratora o nicku Gawrion i portal niepoprawni.pl, to pozwalam sobie podać link do polemiki tamże, właśnie z Panem Januszem, który tam odpiera nieco inaczej argumenty swoich oponentów:
niepoprawni.pl
Serdeczności i gratulacje z liczników!!! To chyba rekord w ostatnim czasie w sieci...? |
|
|
jazgdyni blogpublika.com |
|
|
Mind Service Nie przypuszczalem Jazgdyni, ze posuniesz sie do tak podlej zagrywki aby usuwac moje komentarze na FB, gdzie przedstawialem merytoryczne argumenty odnosnie Komisji Weneckiej i procedowania w sprawie TK, co mialo na celu prostowanie twoich manipulacji. Tym sposobem zrownales sie z takimi przedstawicielami agentury jak Ruszkiewicz, Opara i Gawrion. Zrobiles ten sam blad co oni, ale juz jest za pozno. Nie licz wiec na to ze ujdzie ci to na sucho. Nie pozwole ci na dalsze bezkarne szkodzenie Polsce i Polakom. |
|
|
Nie przypuszczam, aby inicjatywę obmyślił osobiście JK. Nie demonizowałbym Jego roli: "robi wszystko we wszystkim". Strategia tak jest przećwiczona na osobie Putina (saudyjski fellach ma obstrukcje i oczywiste, że to Putler!) Podobnie dzieje się u nas: totalne wszystko, z definicji złe - to Prezes!
Co do sprawy, inicjator może być faktycznie z własnych szeregów, tyle że świadomie lub nie(!)puszcza w ruch podpowiedziane pomysły. Odnośnie do Komisji Weneckiej, to w wymiarze merytorycznym jej opinia waży chyba więcej niż matołów z KE, w rodzaju Schultza - wszak to urzędnicy (Schultz np. poprzestał na wykształceniu podstawowym...).
Tak w ogóle, to pan Waszczykowski powinien śladem p. Ziobro napisać im (w trybie chyba na wszelki wypadek?)- "to nasze sprawy, spier....ć" |
|
|
jazgdyni Bardzo, bardzo watpię, by inspiracja przyszła z zewnątrz. Raczej by chcieli, by rozstrzygnęła komisja europejska, lub nawet skomuszały ONZ.
Ale... pozyjemy, zobaczymy.
Pozdrawiam |
|
|
jazgdyni Witam
No to się zgadzamy.
Tak, czy owak, to pociągnięcie ze wszech miar pozytywne i dobre dla kraju.
Ciekaw jestem reakcji tzw. KODów....
Pozdrawiam |
|
|
Jeżeli inspiracja dla inicjatywy ministra Waszczykowskiego przyszła z zewnątrz, to postawiłbym na negatywne stanowisko Komisji Weneckiej. Tak, czy owak mam nadzieję, że Prezydent nie będzie czekał z zatwierdzeniem noweli do uzyskania opinii z KW. |
|
|
Lektor czy ty sie aby nie zapedziles ?! Po co ci to ?!. |
|
|
Prawdziwe jest tylko pol ostatniego zdania. Reszta to calkowicie bledne postrzeganie tego co sie wydarzylo w Polsce przez ostatnie osiem lat. Pan nie docenia , w dalszym ciagu , J.Kaczynskiego i apsolutnie nie rozumie tych ostatnich lat i jego dzialan. Jego i parti PiS , jego i ekspertow z zewnatrz , ktorzy przez te osiem lat pracowali dla tej partii. Moze to da Panu cos do myslenia. J.Kaczynski wielokrotnie mowil ze sa przygotowani do rzadzenia Polska. Prosze spojrzec ustawy im sie sypia jak z rekawa i wszystkie te od ktorych nalezy zaczac rzadzenie. Sami juz otwarcie przyznaja ze jest ich okolo dwiescie ktore chca wprowadzic. Czy wygrywajac poprzednie wybory byloby to mozliwe. Tu widac ze te osiem lat nie zmarnowano. Jest nastepny projekt zlozony w Sejmie. Jakze celny , potrzebny. Mozna by tak Panu tlumaczyc , tylko po co.
Nie wchodze na ten blog z powodu marnej jakosci ale i jeszcze z jednego , tym razem , przy swietach , ciesze sie - dlaczego ?! - ponizej zobaczylem jak "zly idzie do zlego ... pieniadza". Nie rozumiecie ?! - to inaczej , "tancowaly dwa cymbaly". Tak to chyba idzie , nie pomylilem ?!. Aaaa to inaczej , tych dwoje ponizej - "sie spotkaly dwa waly" !!!. Taka radosc mialem w tej naszej swiatecznej radosci i nadziei - swoj swego przyciaga. |
|
|
Celarent Daj Boże. Czego Panu i wszystkim Polakom życzę. Mam jednak niejakie wątpliwości, czy trybunał wenecki wyda orzeczenie kompromitujące poprzednie władze, bo to w dużej mierze do niej sprowadza się opozycja, czyli Nowoczesna Platforma. Premier Kaczyński jest politycznym geniuszem i opozycja zdaje sobie z tego sprawę. Problem jego porażek wyborczych sprowadzał się nie do złych strategii a nieuczciwej konkurencji politycznej i jej zaplecza medialnego, które to w większości nie było w polskich rękach i nie-polską rację stanu wspierały. Wystarczyło,że Merkel chrząknęła a te w mig odgadywały jej życzenia i realizowały równolegle z Tuskiem lub przed nim, bo czasem miałam wrażenie, że on przez nie odbiera instrukcje z Berlina. Dla nich to żaden problem wydać taki czy inny werdykt oraz dorobić do niego argumentację. Jednak, ma pan rację, posunięcie rozwiązuje ręce rządowi przynajmniej na jakiś czas. Wiąże języki opozycji, TK oraz eurodebaty nt. polskiej demokracji. |