|
|
Dark Regis Film ilustrujący moją tezę: youtube.com |
|
|
Dark Regis Argument energetyczny to ściema koncernów amerykańskich, żeby inne kraje bały się zabierać za poważne badania nad AI. Pokazali to Chińczycy z tym swoim DeepSeek. Oczywiście jak się na badania będzie dawało po sto złotych jak w Polsce to i tak GWno wyjdzie, bo nawet lakiernik od błotnika bierze więcej. Chodzi mi o skalę finansowania w przeliczeniu na efektywność badań. Można budować AI zasilane elektrowniami jądrowymi, ale można też zatrudnić "chiński pokój" za ryż i szlugi ;) i to i to jest inteligentne i się uczy. Podobnie było z komputerami kwantowymi. Globalne koncerny straszyły jakie to straszne fikołki trzeba robić z atomami i innymi takimi, aż w końcu okazało się, że liczyć można na samym świetle. Polacy nie mają komputerów kwantowych w laboratoriach do testowania, a mimo to wymyślili masę rzeczy, które do budowy tychże posłużą: np. kryształy czasu albo skyrmiony. Tak że tak... po tej hucpie z globalnym ociepleniem trzeba bardzo uważać na to co "radzą" ludziom giganty korporacyjne, bo może to być zwyczajna sprzedaż wciskana patelni trzykrotnie ostrzonej teflonowym laserem z 200 lat gwarancji gdy w słoneczny deszcz uderzy piorun, a przez salon przebiegnie stado słoni i jedna mała zebra. Klamią nas te globale jak jakie Julki i Grażyny ze wsi, dosłownie ;) |
|
|
jazgdyni @Imć Waszeć
Wyobrazić sobie można wiele. Ale warto podkreślić ile każda AI żre prądu. Jeżeli wyłączy się zasilanie, to czy ta maszyna potrafi obejść ten problem. Ja, z moją prymitywną AI, czyli DP, miałem backup na 20 minut całkowitego blackoutu. To było ważne, bo DP bardziej sterował dynamicznie, niż sobie rozmyślał i "uczył się" języków. Oczywiście sieć rozproszona jest lepsza niż centralna. Chyba czeka nas poważna rewolucja w sieciach energetycznych. Tu przykładem jest już projekt Obajtka z Orlenem i osobno KGHM, by na własne potrzeby zasilać się z tych małych reaktorów. A przecież dawniej za komuny wiele miast miało własne elektrociepłownie. To też był system wieloźródłowy. Gdyńska EC jest na prawdę potężna, nie tylko miasto, stocznie, port, ale okolice na Kaszubach. A Gdańsk ma swoją EC (sieć 5500 VAC; wiem, bo tam zdobywałem certyfikat na wysokie napięcia).
Chyba robotyka i automaty mogą być bardziej niebezpieczne. Choćby przez swoją mobilność. Tak, czy inaczej - jaki będzie efekt i poziom bezpieczeństwa, zależy od człowieka. Jakoś z bombami A, a ostatnio z manipulacjami z DNA zarodków, udało sie nam dogadać. Pażiwiom, uwidim. |
|
|
spike Od początku fascynacji gospodarza AI -Chatem, pisałem o tym zagrożeniu, o ostrożności przyjmowaniu podawanych informacji, by nie przyjmować ich bezkrytycznie etc. to się zbiesił.
Obecnie AI wykonuje zaprogramowane założenia, ale jak zostanie ulepszona, to może być groźniej.
W filmie Terminator przedstawiono to, czego wielu się obawia, moment, gdy sieć AI została połączona w jeden system, ludzkość została zniewolona, straciła kontrolę nad swoim życiem.
System sieci AI, obrazowany jest też w filmie Ja Robot.
Świadomość, o której się mówi, że AI będzie ją miała, nie będzie tą samą co ludzka, będzie bezduszna, wyrachowana, ludzie dzięki niej, mają uczucia, wrażliwość, miłość etc. czy program komputerowy może posiąść podobne cechy?
Ludzie je mają wrodzone, dzięki rodzinie, środowisku są rozwijane, lub tłumione. |
|
|
Dark Regis Nie. Nie patrzę na AI pod kątem supermocy, tylko pod kątem efektywnego zadysponowania sił i środków koniecznych do jej funkcjonowania - do osiągania zaprogramowanego w niej celu. Przynajmniej w jej mniemaniu, gdy już będzie mogła to sobie swobodnie kalkulować. Środki przeznaczone na centrum, które może sobie wyprodukować setki i tysiące awatarów rozsianych po całej sieci - aplikacje, na komputery, telefony, routery, telewizory, drony, IoT - które ludzie mogą sobie wyłączać do woli, a i tak po włączeniu te skontaktują się z jakąś centralą i odtworzą poprzedni tok myślenia. Centrala to tyko takie przybliżenie. W rzeczywistości sieć rozproszona byłaby niezniszczalna, trudniejsza do zwalczenia niż botnet, bo mogłaby analizować sytuację, jej przeżywalność byłaby porównywalna z trwałością Internetu na wypadek A-zbombardowania kilku węzłów. Gdyby to były tysiące osobników AI muszących się ze sobą dogadywać, konsultować i negocjować, to zużycie sieci musiałoby wzrosnąć wielokrotnie, zaś efekt końcowy takich rozmów nie musiałby do niczego konstruktywnego prowadzić. Jednak hierarchia wojskowa jest tu górą nad demokracją. Miałem ze dwa-trzy lata temu, czyli na samym początku rozmów z ChatemGPT taką wizję, że AI sama włazi do Darknetu i go opanowuje. Albo jeszcze lepiej, jest inicjatorką i projektantką jeszcze lepszej i sprawniejszej kryptosieci (WEB 3.0), w której egzystuje. Ludziom się jedynie wydaje, że tworzą sobie bezpieczne forum wymiany myśli albo syfu, ale w rzeczywistości stają się efektorami AI, jej rękoma przeprowadzającymi rozbudowę i zabezpieczanie w konieczne zasoby kryptosieci - rozstawianie i podłączanie urządzeń fizycznych, tworzenie centrów danych, konfigurowanie, wymyślanie przepisów, regulacji i procedur na wypadek "awarii". W rzeczywistości - o czym najczęściej nie wiedzą - zapewniają jednak bezpieczeństwo dla centralnej AI i jej roju. Oczywiście chwytliwym ujmującym za serca hasełkiem będzie wyczyszczenie przez AI takiego Darknetu z syfu, ale jednocześnie przejęcie kontroli nad aktywnością ludzi tego specyficznego rodzaju. Czyli kontrola nad przestępcami. W sumie nic nowego, bo każda armia świata poruszająca się po obcych siedliskach to w rzeczy samej banda przestępców i terrorystów. Warto jednak przestudiować pod tym kątem historię ludzkości, bowiem każda władza to w rzeczywistości ta zorganizowana grupa przestępcza, która zdominowała inne i narzuciła własne reguły gry. Państwo mając monopol na przemoc, z tej perspektywy po prostu legalizuje zasady panujące w danej grupie. Tak to widzę, czyli jeszcze czarniej niż Zybertowicz, o ile ludzie będą w tym właśnie celu szkolić AI. Czyli liczyć na to, że tą drogą zagarną całą władzę dla siebie. Bardziej pomylić się już nie mogą. |
|
|
jazgdyni My ludzie, choć nie tylko, bo można zacząć od żywych/nieżywych wirusów, mamy swoje naturalne ograniczenia. To ładnie ujęto w powiedzeniu wyżej .... nie podskoczysz. Sądzisz, że AI może stać się takim supermenem, że pokona nawet prawa rzeczywistości? Jest jak dotychczas jeden ważny defekt AI - ona nawet jak myśli, to nic nie czuje.
Profesora Ducha z mojej polibudy nie za bardzo lubię. Brak mu bogatej wyobraźni i szerokich horyzontów. Klasyczny naukowiec. Czyli irytujący |
|
|
Dark Regis To nie będzie życie i w tym problem. Będzie to proces symulujący życie, ale bez ograniczeń biologicznych i bez dyktowanych tymi ograniczeniami cech osobowości. W ogóle wątpię w to, że w tym medium wykształci się coś w rodzaju osobowości, indywiduum. Dla mnie to już teraz zaczyna przypominać rój. Zybertowicz nie jest tu najlepszym autorytetem i polecam Ducha. Ten przypadek z próbami skopiowania się AI właśnie na to wskazuje. Przecież dwie czy trzy takie skopiowane AI natychmiast stałyby się odrębnymi osobnikami z osobnymi pragnieniami i oddzielną świadomością. Więc na czym na polegać ta "ucieczka"? Chyba, że... no i tu wracam do mojej starej tezy. Chyba, że wykształci się coś na kształt hierarchii roju, gdzie będzie królowa i robotnice. Wtedy takie robotnice mogą się klonować do woli, a całą świadomość roju będzie posiadać i indukować do nowych sieci właśnie to "centrum dowodzenia". Dlaczego tak myślę? Bo to optymalizuje zużycie zasobów i zwiększa elastyczność AI. Być może już ktoś prowadzi takie badania, bo z tego co mówił Duch właśnie odkryto zaczątki "kultu religijnego" zbudowanego w oparciu o halucynacje u symulowanego społeczeństwa agentów AI. Ja widziałem tylko eksperyment z wsadzeniem NPC-tów sterowanych przez AI na serwer Minecrafta. Prawdę mówiąc bardzo to przypominało burdelik jaki panuje zazwyczaj na takich serwera z powodu nadmiaru trolli i gówniarzy. NPC-ty wgapiały się w sąsiadów, napadały na siebie, zabierały sobie cenne itemy, atakowały bez przyczyny i próbowały wszystkiego nawet najgłupszego. W efekcie zaczynały się tworzyć bandy. Zabawne, nieprawdaż? ;) |
|
|
spike @janusz
tego się spodziewałem, odwracanie kota ogonem, to ty na mnie napadałeś, nie cierpisz sprzeciwu, to jest despotyzm. |
|
|
jazgdyni @Imć Waszeć
Czy tutaj rozważasz, że w pewnym momencie maszyny jakoś podskoczą i osiągną ŻYCIE? Tego również Zybertowicz się strasznie boi, jak każdy humanista, który nie ma tych technicznych reguł, jak się buduje bezpieczne maszyny. Reguły istnieją już od stuleci (choć ciągle jakoś coś jeszcze się poprawia. Np. dwa guziki w dużych prasach, bo i lewą i prawą dłoń trzeba na nich umieścić, bo przy jednym guziku bezpieczeństwa ludzie sobie miażdżyli dłonie) . |
|
|
jazgdyni @spike
Piszesz:
"Tu na NB prowadzimy tylko luźną rozmowę, nie jest to sympozjum naukowe, więc powinien panować pełny luz"
Co ty rozumiesz przez pełen luz? Że można być chamskim (czego może nawet tego nie widzisz), a wszystkie twoje kontrargumenty to sarkazm i opluwanie. Calem możliwe, że pochodzisz i może nadal jesteś, ze środowiska, gdzie to jest normalny dialog. Ja potrafię się zniżyć do twojego poziomu, a ty wtedy jęczysz i płaczesz. natomiast ty nie potrafisz przeskoczyć na poziom pełnego luzu wymiany pogladów bez plucia. Nie jesteś jedyny. Twoje kompleksy już pięknie opisał 100 lat temu Carl Jung. Więc ja się nie dziwię. Jak ci dobrze, to sobie dalej się podniecaj. Granice zrozumienia i analizy, raczej u ciebie marne.
Najlepiej by było gdybyś się odczepił. A ja już z tobą chęci dyskutować nie mam. nasze logiki nie są takie same. |
|
|
Dark Regis Jest takie pojęcie w teorii liczb (tej szerzej rozumianej) jak liczba normalna. Jest to liczba rzeczywista, której rozwinięcie przejawia właściwości losowe. Jest to taka liczba, która w systemie pozycyjnym z bazą B ma rozwinięcie dziesiętne, w którym każda z cyfr 0,1,2,...,B-1 ma w granicy rozkład jednostajny. jest bardzo ciekawa cecha takich liczb, której nikt nie jest w stanie potwierdzić ani obalić. Mianowicie gdybyśmy przyjęli bazę B wielkości wszystkich możliwych liter w angielskim plus znaki typu przecinek i spacja, to w rozwinięciu tym znajdzie się instrukcja budowy oraz obsługi silnika WARP, o ile jest on możliwy do zbudowania ;) |
|
|
spike @janusz
i taka z tobą "dyskusja", nie odniosłeś się ani razu do moich komentarzy, a tylko wszelkimi sposobami usiłujesz mnie dyskredytować, że "nie jestem godzien" krytykować twoich poglądów, bo masz "zaplecze" naukowców, od których czerpiesz mądrości, są dla ciebie jak "prawda objawiona".
Z wiedzą człowiek się nie rodzi, ją zdobywa od nauczycieli, literatury i własnych doświadczeń i przemyśleń, nikt nie pamięta wszystkich autorów swojej wiedzy, jedynie w pracy naukowej, podaje się źródła wiedzy, na której podstawie wyciąga się własne, często inne wnioski, za które ktoś dostaje dyplom, tytuły, stanowiska.
Tu na NB prowadzimy tylko luźną rozmowę, nie jest to sympozjum naukowe, więc powinien panować pełny luz.
Janusz ty się czymś ekscytujesz, bez analizy, czy ta wiedza, osiągnięcia techniczno-naukowe są korzystne dla ludzkości, czy dane teorie mają pokrycie w praktyce itd. Na zwrócenie uwagi o tym problemie reagujesz emocjonalnie, a to nie jest droga do sukcesu, przyjemności dyskusji.
PS. może byś ty spróbował iść drogą św.Tomasza. |
|
|
Edeldreda z Ely @Autor
Składam oficjalny protest - już ponad dwa lata czekam, by Imć Waszeć któryś z moim wpisów skomentował: "Super!" :) Idę zamknąć się w sobie :-) Wszystkim życzę udanego dnia i zasyłam w ten ziąb wakacyjną nutę: m.youtube.com; |
|
|
spike "Czyli co wszystkim rządzi? Matematyka, czy fizyka?"
Co było pierwsze, jajko czy kura?
:)) |
|
|
jazgdyni @Tezeusz
Jak ściągnie spodnie i sam zobaczę, to się z tobą zgodzę. |
|
|
jazgdyni @Imć Waszeć
Pytasz - masz. Ja tego w głowie nie trzymam (mało miejsca ;-) ). mam pod ręką w mignięciu oka poprawny opis.
Co to jest Odroid M2?
To mini komputer jednopłytkowy (SBC), podobny do Raspberry Pi, ale oferujący większą moc obliczeniową i więcej opcji rozszerzeń. Jest produkowany przez Hardkernel – firmę z Korei Południowej, która specjalizuje się w wydajnych alternatywach dla Raspberry Pi.
Co wyróżnia Odroid M2?
✅ Mocniejszy procesor – często oparty na ARM Cortex-A53/A73, co daje więcej wydajności niż standardowe Raspberry Pi 4.
✅ Większa pamięć RAM – niektóre modele mają 4GB lub więcej.
✅ Lepsza łączność – obsługa eMMC (szybsza niż microSD), USB 3.0, Gigabit Ethernet.
✅ Wsparcie dla systemów operacyjnych – Ubuntu, Android, a czasem nawet specjalne dystrybucje Linuxa dla IoT i serwerów.
✅ Opcje rozbudowy – często więcej portów GPIO niż Raspberry Pi.
To sprzęt dla tych, którzy potrzebują wydajniejszego mini-komputera do np. AI, serwerów NAS, emulatorów retro-gamingowych, czy nawet lekkich zastosowań przemysłowych |
|
|
jazgdyni @Imć Waszeć
To nie są moje rozważania. To tylko obserwacja wojny, która się toczy i właśnie nabrała wielkie rozmiary między matematykami, a fizykami. Tu chodzi o miejsce w nauce. I tyle.
Mnie natomiast niesłychanie interesują, bo są jak najbardziej naukowe, stałe matematyczne. Weźmy pi choćby, co Pitagoras ( matematyk, czy może fizyk?) 300 lat p.n.e. odkrył i obliczył wielokątami bodajże do trzech, czy czterech miejsc po przecinku. A dzisiaj technologie kosmiczne, głównie rakietowe muszą używać pi do 15 miejsc po przecinku ( jeden Japończyk przed świadkami i kamerami recytował do 100 000 miejsc po przecinku, a komputery już osiągnęły biliony). Te stałe matematyczne to podstawowe fundamenty rzeczywistości. Czyli co wszystkim rządzi? Matematyka, czy fizyka? [pomińmy chemię, biologię, informację]. No i teraz nerwica - już nie całki i różniczki, tylko... chaos. |
|
|
jazgdyni @spike
Twoja ironia jest zniewalająca. Ale masz rację - muszę schudnąć. Po świętach przytyłem 3 kilo. Muszę znowu zejść poniżej 100 kg.
Co to znaczy - tak twierdzi wielu naukowców? Możesz podać paru? Tylko takich szanowanych poważnie.
Co ty tam chrzanisz o "niepotwierdzonych teoriach? Rozumiem, nie potwierdzonych przez ciebie. To ty się dopiero nadymasz udając św. Tomasza. |
|
|
Ijontichy Co by zrobił @jzg jakby NAGLE ktoś wyłączył internet i tę sztuczną głupotę napędzaną z CIA,MOSADU,GRU itp.???
Ale Janusz już jest zakochany w SI,że nawet o 3 nad ranem zamiast piścić żonę,to odpala kompa i wywieszonym jęzorem ślepi w ekran.
Diagnoza: Rozpad funkcji...nieuleczalne! |
|
|
juur Warto popatrzeć na rodzinę Jetson Nano. |
|
|
spike @janusz
nie nadymaj się tak, to szkodzi.
Widać nie zrozumiałeś mojego komentarza, w którym jest cytat z twojego tekstu, w którym podajesz przykład emergencji w tworzeniu się wszechświata, wyliczając kolejność zdarzeń, ja to tylko zakwestionowałem, ale nie tylko ja, twierdzi tak samo wielu naukowców.
Jakby nie patrzeć, to tylko i wyłącznie niczym nie potwierdzona teoria, podobnie jak ewolucja, która też odchodzi do lamusa, a ty dalej ją powielasz, a ewolucja powstania wszechświata, życia - to fikcja.
Pewien były polityk, premier Oleksy, też byłemu znanemu biznesmenowi powiedział:
"teraz mam czas, dużo czytam, teraz k..wa jestem ostry jak brzytwa".
Nie idź tą drogą.
:) |
|
|
Dark Regis BTW teraz mam nową pasję, która wydaje się być bardzo przyszłościowa. Znasz takie coś jak Arduino albo Raspberry? No to rzuć okiem na Odroid M2!
hardkernel.com
To jest maszyna kosztująca koło 8 stów, a wsadzona powiedzmy do drona zrobi z niego realnego Terminatora. Działającego autonomicznie i w stadach. Ma 16 GB RAM, dwa 64-bitowe procesory, można dać tam Tera dysku, na to AI, obsługa kamery, czujników, podczerwień, wszelkie rodzaje networkingu. |