Otrzymane komantarze

Do wpisu: Morawiecki wywraca projekt "Apteka dla aptekarzy" Niebywałe
Data Autor
Kochany Panie Jazgdyni! Polecam goraco ksiazke :Skutek Uboczny Smierc J. Virapen'a.Przemysl farmaceutyczny jest drugim po przemysle zbrojeniowym, najbardziej nieetycznym przemyslem na swiecie. Prostytucja to wobec farmacji,bardzo etyczna instytucja. Ogromne pieniadze i potencjal stanowia leki i ich reklama ! Potwierdzam wszystko, co Pan komentuje z naszego podworka!Podziwiam! Bardzo uczciwie i bardzo wnikliwie! Rowniez moj podziw dotyczy innych dziedzin zycia Gdyni. Bardzo szanuje Pana oceny i poglady,szczegolnie te dotyczace naszych aptek . Bardzo wnikliwe studium i znajomosc tematu,.. i rynku! Od 2012 roku z nadzieja patrzylam w przyszlosc, majac nadzieje , ze moje dzialania( -12-15 tys./m-c), obronia apteke przed wplywem sieci na nasz rynek. Nie jest prawda , ze nie mozemy negocjowac takich warunkow, jak apteki sieciowe! Ale ...niezalezne apteki nie maja zielonego swiatla. Zawsze w naszej branzy forowano niefarmaceutow.Zawsze pracuje etycznie i uczciwie, nie baczac na poczynania aptek sieciowych, ktore zarabiajac na Polakach nie placily i nie placa podatku w Polsce. Jestem Polka, jestem Polakiem ! Szkoda ,ze rzad, w ktorym pokladalismy nadzieje, w tak waznej sprawie , jest przeciwko nam! Prognozy przedstawiaja sie marnie. Na polskim rynku farmaceutycznym pozostana 3 , moze 4 sieci farm. ktore beda dyktowac ceny lekow Polakom. Wlasciciele sieci farm. nie sa filantropami. Biznes zawsze musi sie oplacac. Bez wzgledu na branze!!!! Pozdrawiam Farmaceutow jeszcze walczacych!
Anonymous
Sprzedawanie leków przeciwbólowych dostępnych bez recepty tylko przez apteki to kolejny aspekt sprawy. Z niego wypływa następny, czy rzeczywiście recepta jest potrzebna do wydania tylu leków co obecnie, głównie leków gotowych i stanowiących kontynuację leczenia. Recepta zmieniła jednak charakter i stała się drukiem urzędowym pozwalającym na zyski budżetowe aptekom (w tym sieciowym), hurtowniom i producentom leków. Te zyski są głównym przywilejem. Przewidywalnym celem jest monopol na rynku. Tak samo działają sieciówki w stosunku do gabinetów lekarskich. Tarcia w ministerstwach są tylko doraźne i między sektorem dużych firm i sektorem państwowym. To tu opłaca się uczestniczyć w obrocie. Wystarczy wyrugować indywidualizm, ot cała idea skali makro. Lekarz i farmaceuta są potrzebni jako wyrobnicy. W tle są banki, które to wszystko kredytują.
Jabe
Pomysł był, żeby leki (np. przeciwbólowe) nie mogły być sprzedawane w sklepach i na stacjach benzynowych, a tylko w aptekach. Był też pomysł, by prowadzenie apteki wymagało zgody samorządu aptekarskiego. To jest przeciw chorym. I tyle napisałem. Beneficjentem jakiego przywileju są te sieciówki? Nie słyszałem o takim. Za to próbuje się wprowadzić przywilej, za który oczywiście, jak sam Pan pisze, zapłaci klient. To też nie wygląda dobrze. Zresztą dopóki sieciówki mogły mieć konkurencję, nie mogły dyktować cen. Ja raczej słyszałem, że to producenci windują ceny, nie sprzedawcy.
Zygmunt Korus
Panie Januszu, akurat czytałem wpis pod informacją, że Pinkas odchodzi (pewnie awans), gdy Pan podjął ten sam temat. Wklejam więc ten głos dla pobudzenia dyskusji, bo mi się wydaje dość konkretny (np. wymieniona Wielka Brytania, której w Pańskim wykazie brak). Pozdrawiam. "Gość | 25.01.2017 [21:14] W tym ministerstwie zdrowia to są największe patologie i działania niezgodne z prawem, a wręcz przestępcze. Powszechnie wiadomo, że na hurtowy obrót lekami potrzebna jest koncesja ministra zdrowia, a z tym hurtowym obrotem lekami wiążą się największe patologie i dyskryminacje. Otóż koncern farmaceutyczny Pelion SA, będący częścią European Pharmaceutical distributions N.V., zarejestrowany w Holandii, którego szefem jest dr. Fritz Oesterle, ma w Polsce koncesję na obrót hurtowy lekami poprzez swoją hurtownię PGF oraz na obrót detaliczny lekami poprzez swoją sieć aptek Dbam o Zdrowie, w których to ceny na leki dla pacjenta są niższe średnio o 10% aniżeli w hurtowni leków PGF, w której zaopatrują się pojedynczy aptekarze. A jakby tak samo postępował Orlen SA i na swoich stacjach benzynowych sprzedawał paliwa kierowcom w cenie o 10% niższej aniżeli w obrocie hurtowym dla indywidualnych stacji paliw albo w mleczarni klient mógłby kupić mleko lub ser w cenie o 10% niższej aniżeli kupiec do swojego sklepu albo w piekarni sprzedawano by chleb i bułki klientom o 10% taniej aniżeli kupcowi do sklepu celem dalszej odsprzedaży ? W tej sytuacji hurtowni leków PGF powinna zostać odebrana koncesja na hurtowy obrót lekami, gdyż jawnie dyskryminuje odbiorców ( aptekom zrzeszonym w koncernie Pelion SA sprzedaje medykamenty średnio o 30% taniej aniżeli aptekom nie zrzeszonym w tym koncernie). Taka polityka to w Nowej Hucie doprowadziła do tego, że upadło 48 spośród 50 rodzinnych aptek. Koncern Pelion SA wziął sobie chyba za honor wykończyć wszystkie rodzinne polskie apteki, ale dla pacjenta to nie będzie dobra sytuacja, gdyż Pelion SA prowadzi również apteki w Wielkiej Brytanii, a w tych aptekach ceny na te same leki są 3,5 krotnie wyższe aniżeli w Polsce, gdyż w Polsce są jeszcze rodzinne apteki, a w Wielkiej Brytanii zostały same sieci aptek i one z nikim nie konkurują i mogą sobie brać ceny z księżyca." niezalezna.pl
Anonymous
Za każdy przywilej rynkowy płaci klient. Obecnie beneficjentem są sieciówki, które dążą do monopolu. Nie jestem przeciwnikiem przywileju prowadzenia aptek przez aptekarzy, pod warunkiem, że nic poza dyplomem farmacji i polskim obywatelstwem nie będzie ograniczeniem a przywilejem nie będzie refundacja leków. Refundacja oparta na płaceniu w aptece ceny rynkowej i dopłacaniu przez państwo do wywindowanej aby było co refundować, nie mieści się w głowie.
Jabe
Przywilej wobec kogo? Wobec chorych? O tym mówię.
jazgdyni
Witam Jak zwykle szerokie pole do dyskusji. Z jednym się zgadzam, a z drugim nie. Moja generalna linia nie jest korporacyjna, tylko taka, jak np. w Niemczech. Apteki to instytucje zaufania publicznego, nie korporacje, które powinny być nadzorowane przez państwo w taki sposób, by nie mogło dojść do monopolizacji rynku i manipulacji przez obcy kapitał. To bardzo prywatna i delikatna sfera działa, która musi być licencjonowana i zarządzana przez państwo. Leki powinny być refundowane, tylko nie w taki sposób. Opiekę zdrowotną gwarantuje przecież Konstytucja. Pozdrawiam
Anonymous
W tym szaleństwie jest metoda, tzn. równowaga jest tak zachwiana, że "instytucje finansowe" zdobyły na rynku farmaceutyków taką przewagę, że warto byłoby dać przywilej farmaceutom prowadzącym własne firmy, ale ich przedstawiciele nie chcą palca, chcą całą rękę. Chcą, żeby było jak jest, tylko z nimi w miejsce sieciówek. Państwo z kolei chce chronić pacjentów regulacjami i dotacjami do leków, które sprzyjają wielkim koncernom farmaceutycznym a nie pozwalają na import tanich leków. Poza unią ludzie też się leczą, nawet ci biedniejsi od Polaków.
Czesław2
Walka trwa, tylko w którą stronę. Niedawno dowiedziałem się, że udziałowcem sieci sklepów Lewiatan w połowie jest Geronimo.Łącznie z Biedronką to będzie polowa handlu. W moim powiatowym mieście przejęli prawie wszystkie małe i średnie sklepy. Oczywiście dla urzędu antymonopolowego tematu nie ma. Przegrywamy, a dobrej zmiany w ekonomii nie ma.
Anonymous
Od roku jest dla mnie jasne, że Morawiecki musi odejść bo powinien być albo bezstronny, albo sprzyjać przywróceniu równowagi rynkowej przez deregulację. W spadku po III RP mamy zielone światło dla korporacji i dużych firm, bo to są partnerzy do rozmów z urzędnikiem państwowym. Nie będzie przecież Morawiecki poniżał się do sprzyjania klientom aptek. Będzie się zasłaniał pozorami wolnego rynku tam gdzie go najpierw przeregulowano i dano zielone światło dla dużych firm. Ostatecznie PiS dostał Morawieckiego w teczce i nie sądzę aby mógł odmówić. Izby aptekarskie też nie mają czystych intencji. Gdyby chciały walczyć o klienta byłyby za zniesieniem refundacji leków. To pozór dobrodziejstwa dla pacjentów i aptekarzy, za którym kryje się patologia wysokich wydatków na leki, za tym idą duże firmy. One widzą klienta w urzędniku państwowym, a nie w pacjencie potrzebującym leku. Czy chodzi o darmowe leki, czy o darmowe podręczniki, kończy się na tym samym: rzekomy beneficjent zostaje pozbawiony wolności wyboru a właściwe firmy dostają kontrakt na dostawę jedynie słusznego towaru. Płacą podatnicy, czyli wszyscy rzekomi beneficjenci też. Jeżeli aptekarze myśleli, że jak państwo wyda pieniądze to im skapnie, to się pomylili. Idea jest taka, aby pracowali jako parobcy na folwarku, a państwowy karbowy ich będzie pilnował, żeby korporacje rosły w siłę.
Jabe
Jak już zwracałem uwagę, za proponowanymi regulacjami szły postulaty objęcia aptekarskim monopolem całości rynku leków i objęcia aptek monopolem samorządu farmaceutycznego. A to już było „prospołeczne” tylko z punktu widzenia kasty aptekarskiej. To tak samo jak z samorządami prawniczymi, które PiS zwalczał dekadę temu.
Do wpisu: Żądamy Wolnego Miasta Gdańsk !
Data Autor
Za atak na zapisy w Konstytucji jest bat na adamowiczów i rasiowców i to taki ,że w czasie pokoju grozi dożywocie. ART.137 KK ZDRADA STANU ,czas na sprawdzenie jak państwo broni swoich interesów ...!
Anonymous
"rozpoczęli akcję wbijania słupów granicznych przedwojennego Freie Stadt Danzig." I nikt ich nie aresztował? To co trzeba zrobić, żeby uchodzić za obcą agenturę?
"wypieprzaj z kraju" Ano wlasnie, z ust mi to wyjales! Tyle ze mozna to zrobic na 2 sposoby, przynajmniej. Sposob tradycyjny, czlowiek przekracza granice [emigracja, wywozka, zsylka, czystka itd itp] ALBO granica przekracza czlowieka - tworzenie nowych panstw na trupach starych [Austro-Wegry a panstwa Europy Srodkowej]. Tak z Wielkiej Morawy wyodrebnilo sie Krolestwo Czech i panstwo Wislan, tak powstaly polowki Cesarstwa Rzymskiego a dalej krolestwa iberyjskie, galijskie, germanskie i wreszcie slowianskie, baltyckie i madziarskie. To ze zarodz nowego niewielka jest to nie znaczy ze g..no warta [omnia principia parva sunt]. Patrz na przypadek Wielkopolski - bez niej nie byloby Polski, bo ziemie krakowskie i sandomierskie ciazyly tradycyjnie ku Morawie, Slask ku Czechom, Pomorze ku Wieletom, Przemysl ku reszcie Czerwieni. Tylko Mazowsze ciazylo samo ku sobie. W spoleczenstwie jest ogromny rozlam, trzecia czesc Polakow nie chce widziec dalej niz koniec wlasnego nosa, przyparta kredytami Wawel sprzeda by bylo na kolejna rate za mieszkanie, co czwarty jest przerazony dokad Polska zmierza swinskim truchtem poganiana batami to z Berlina, to z Moskwy, to z Brukseli, to zza oceanu, a cala resta nic nie rozumie, nudzi sie, i ma to gdzies.
"Wspomniany już Senat Wolnego Miasta Gdańska uznaje Polskę za kolejnego okupanta, który całkowicie ignoruje istnienie legalnego rządu Wolnego Miasta Gdańska, który rezyduje we Frankfurcie nad Menem i w czerwcu 1998 wystąpił z wnioskiem o przyjęcie do ONZ! Jednak to nie koniec niepokojących wiadomości. Warto wspomnieć, że w ostatnich latach garnizon Wojska Polskiego został wykwaterowany z Gdańska i przeniesiony do Gdyni. Ostatnie oddziały polskiego lotnictwa z Pruszcza Gdańskiego ( terytorium dawnego Wolnego Miasta Gdańska ) zostały wykwaterowane we wrześniu 2009. Dyrekcję Poczty Polskiej przeniesiono z Gdańska do Lublina. Polska prasa w Gdańsku została zlikwidowana, a ostatni tytuł jaki pozostał – Dziennik Bałtycki, ma niemieckiego właściciela. Także w dziwnych okolicznościach państwowa spółka niemiecka przejęła Gdańskie Przedsiębiorstwo Energetyki Cieplnej, które posiada monopol na ogrzewanie miasta. Od momentu naprawy carillonu na ratuszu przy ul. Długiej kilka lat temu zaniechano regularnego odgrywania Roty Marii Konopnickiej. W serii znaczków miast polskich nie znajdziemy Gdańska, za to znajdziemy np. Elbląg. Przypadek? Czy my o czymś nie wiemy?" parezja.pl
jazgdyni
Witam To jest jakieś paskudne wypaczenie pojęcia lojalności. Każdy nowy obywatel USA składając przysięgę, przyrzeka pełną lojalność swojemu państwu. Dojrzałe demokracje traktują to niezmiernie poważnie. Jak tego nie chcesz, nie możesz dotrzymać, to jak Gerard Depardieu, wypieprzaj z kraju. Być obywatelem państwa i knuć przeciwko niemu to najbardziej wstrętna postawa. Pozdrawiam
Obserwator
Cześć Janusz. Niestety, z przykrością muszę powiedzieć, że obecne władze traktują to potencjalne zagrożenie z przymrużeniem oka, podczas gdy należy się poważnie zastanowić, czy jest ono tak zupełnie nierealne w świetle prawa międzynarodowego - mówię o restytucji Wolnego Miasta Gdańska, gdyż Układ Poczdamski przyłączający jego tereny do Polski, został zawarty na 50 lat w 1945 r. i wygasł w 1995, czyli od 12 lat status tego obszaru ma charakter "status quo". Co do Przekopu przez Mierzeję: lekka poprawka - zarówno lokalizacja "Skowronki" jak i "Nowy Świat" znajdują się całkowicie na terenie gminy Stegna, natomiast jedyna sensowna lokalizacja położona na terenie gminy Krynica Morska nazywała się "Przebrno" i została tajemniczo "zniknięta" z planów (podobno ze względu na ochronę wody dla Krynicy Morskiej). Ale jak się spojrzy na mapę i porówna z przedwojennymi, to okaże się, że granica pomiędzy gminami Stegna i Krynica Morska DOKŁADNIE pokrywa się z przedwojenną granicą Wolnego Miasta Gdańska. Oczywiście nie wpływa to na poprawność Twojej konkluzji, że zgodnie z obecnymi planami Urzędu Morskiego w Gdyni Przekop ma być zlokalizowany na terenie dawnego obszaru Wolnego Miasta Gdańska ("Piaski" odpadają ze względów zarówno hydrologicznych - zbyt duży ruch rumoszu - jak i praktycznych - zbyt daleko od Elbląga). Pozdrawiam niepoprawnie... 
Witam Gospodarza i obecnych. Wydaje mi sie, ze te szczegolnie sentymantalna pamiec o FSDanzig zawdzieczamy istnieniu Berlina Zachodniego, jego mitowi jako enklawy bogactwa i dobrobytu w morzu DDR-owskiej siermiegi. I tak bylo, sam pamietam roznice w wygladzie ulic ciemnego, pustego wschodnio-berlinskiego zaulka i rozswietlonych reklamami, pelnych gwaru ludzkiego i kolorowych, modnych ubran zachodnich strassen. To bylo jak przeskok jak obecnie z codziennosci w sam srodek reklamy proszku do prania :]] I zapewne tak widza to zarowno separatysci z RAS jak i "obywatele FSD", swoje enklawy jako sponsorowane z bundesbudzetu a wkolo biedne, etnicznie polskie ziemie zebrajace o dojczmarki czy ojro. Sam pochodzac z Galicji nie raz odczuwalem tendencje separatystyczne, by znow ustanowic Rzeczpospolita Krakowska i powiedziec tym wszystkim zawszonym POcholkom: paszli WON! Pozdrawiam
jazgdyni
Witaj Janku! No widzisz, czyli dopięli swego. Nie mam precyzyjnej mapy Wolnego Miasta z 1939 i wydawało mi się, że to daleko nie sięga na Mierzei. A co do władz = jeżeli ABW dokładnie nie monitoruje tego, to żyję w o wiele gorszym państwie niż myślałem. Serdecznosci
jazgdyni
Witam Dziekuję za tą symboliczną ciekawostkę. A w którym mieszkaniu obecnie stacjonuje Adamowicz? Pozdrawiam
jazgdyni
Komisja ds. Amber Gold pokazuje, że obu panom, długo jeszcze, ze strony wymiaru sprawiedliwości nic nie grozi. To jedno towarzystwo i wszyscy są po imieniu.
jazgdyni
Dziekuję! Niech żyje polskie Orłowo!
jazgdyni
Witam Tutaj w Gdańsku, to nie tylko idea. To resentyment mocno podbudowany emocjonalnie. No i niejeden dziadek w Wermachcie się znajdzie. To także czysta próżność z czasów hanzeatyckich. Te różnice klimatyczne między Gdynią i Gdańskiem daje się wyczuć. To, a także fakt, że Gdańsk jest bardziej skorumpowany. Pozdrawiam
Na zupełnym marginesie dopowiem, że rezydencja byłego Komisarza Ligi Narodów dla Wolnego Miasta Gdańska, przepiękna ogromna willa przy ulicy Orzeszkowej 2 we Wrzeszczu popada w beznadziejną ruinę, a na dachu rosną brzozy.Przez lata mieściła się tam Izba Wytrzeźwień, Konsum i SB wie co jeszcze. Najciekawsze jest to, że była to pierwsza siedziba AMBER GOLD.
Widać, że panom Adamowiczowi i Karnowskiemu należy się odpoczynek. Bardzo długi odpoczynek.