|
|
Anonymous Rzeczywiście naprawianie popsutego mechanizmu jest trudne. Nie może jednak odbywać się drogą kolejnych regulacji nakładanych na istniejące. Przeciwnie, wymaga ich ujmowania.
Czasem trzeba odstawić leczenie gdy pacjent dostanie już tyle leków, że ich działanie z jednej strony absorbuje siły organizmu a z drugiej się wzajemnie ze sobą znosi. I to skutkuje, bo przywraca naturalne mechanizmy zaburzone polipragmazją.
To co mamy w prawie i gospodarce obecnie, to właśnie polipragmazja.
Wracając do konkretnej sytuacji z aptekami jednym z rozwiązań jest (lewicowe i antywolnorynkowe) rozwiązanie, że aptekę może prowadzić każdy farmaceuta. I nikt więcej, żadna osoba prawna. I tyle. Bez ingerencji jakiś izb aptekarskich, które same są zainteresowane koszeniem konkurencji. To byłby tylko mały krok, który nie zlikwidowałby wszystkich patologii.
Drugą patologią jest refundacja leków. Zawsze będą leki drogie, na które kogoś nie będzie stać. To nie jest argumentem za systemowym dopłacaniem do leków, bo musi to prowadzić do efektów odwrotnych, czyli wzrostu cen i spadku siły nabywczej pacjentów.
Tylko czym wykaże się wówczas minister. Ostatnio widoczna była akcja medialna przepchnięcia refundacji plastrów w pęcherzycy skóry. To się nadaje do ścigania z urzędu (producent, media, urzędnicy MZiOS).
Takich spraw są setki i nie można ich rozwiązywać metodą przeciągania kołdry czy rozdzierania sukna aby wyrwać swoje. Chorzy na jedną chorobę subsydiują chorych na inną stając się zależni od państwa, a zysk odnotowują firmy farmaceutyczne, sieciówki, banki (bo refundacja jest z deficytu i państwo płaci miliardowe odsetki z pieniędzy pacjentów). |
|
|
Witam Gospodarza i obecnych.
"Czy inżynieria społeczna, którą usiłowano przeprowadzić na polskim społeczeństwie się powiodła?"
Obawiam sie ze tak. 25 lat manipulacji, polprawd i calych klamstw nie przeszlo bez echa. Ani bezkarnosc zloczyncow, rozkwit wrecz i triumf zdrajcow i zaprzancow.
"Nie uciekajcie, nie wyjezdzajcie , nie opuszczajcie Ojczyzny" grzmial na Westerplatte spizowy glos Papieza-Polaka.
Kto nie wyjechal i nie poszedl w kolaboracje z postPRLowskim rezimem tego zniszczyl nepotyzm, bezrobocie, albo urzad podatkowy i bieda z nedza.
Az nadszedl maj 2004 i z Polski jak z gejzera wytrysnal strumien uchodzcow gospodarczych, uciekinierow z dreczonej nedza polskiej rodziny.
Przez 15 lat tzw. transformacji paradygmat spoleczny zostal zmieniony, odwrocony o 180 st. Wiadomosc zostala wyslana i odczytana w sposob zadowalajacy okupantow: kto nie z nami ten przeciwko nam, a wrogow tepimy okrutnie, oni i ich rodziny popadaja w nedze. Prosperuja tylko ci co nam sluza, a sluza nam niemal wszyscy poza garstka niereformowalnych, zacietrzewionych, starych glupcow zyjacych przeszloscia i dla przeszlosci. Liczy sie Dzis, a przede wszystkim JUTRO! Pieniadze, wladze i rynek mamy my, i musicie sie z tym pogodzic, jesli chcecie zyc a nie wegetowac.
Przeslanie to zostalo zrozumiane i przyjete przez znaczna czesc spoleczenstwa. Uformowala ona wokol osrodkow realnej wladzy prawdziwa gmatwanine zaleznosci wasalnych w obrebie siecki klienckich, wiszacych u chamskiej klamki. Srodowiska te obecnie stanowia ponad 40% spoleczenstwa, co jest wielkoscia porazajaca [zsumowane poparcie PO, Petru, SLD, ZSL + lokalne sitwy samorzadowe]. Dlatego "boj jest to nasz ostatni..." |
|
|
jazgdyni Oczywiście, że ci dwaj ekonomiści nie są idiotami. Są tylko skrajnie nieodpowiedzialni. Przeprowadzali eksperyment na żywym organizmie, działania, które już w założeniach obarczone były błędem niesprawiedliwości. Musieli wiedzieć, że doprowadzą setki tysięcy ludzi do nędzy.
A, że byli również cyniczni i bezduszni, to nie ulega wątpliwości.
Kłopot z aptekami na poważnie zaczął się z nieodpowiedzialnymi rządami min. Łapińskiego. Wg. mnie świadomie rozwalono system, by łatwiej było kraść. To jest właśnie clou rządzenia Tuska i ferajny - ustanowić takie prawa, by swoi mogli się nakraść.
A teraz cholernie trudno się to naprawia. |
|
|
Anonymous Balcerowicza i Sachsa nie podejrzewam o matołectwo tylko o cynizm. Tak samo Morawieckiego, że wywija nim ogon bestii.
W praktyce widać to sukcesach makroekonomicznych ministra, a także utrzymującym się coraz szybszym tempie legislacji. To ma konsekwencje nie tak bezpośrednie i tragiczne jak wywiezienie w szczere pole na Syberii - mamy III drogę - ale równie nieubłagane.
Wracając do dyskusji o aptekach powiedziałbym, że w sytuacji gdy władzy trudno znaleźć dobre rozwiązanie, to nie powinna na siłę go szukać, tylko zostawić decyzje ludziom, dać im samodzielność zamiast brnąć w inżynierię społeczną. Taką decyzją, która zaważyła na upadku małych aptek była refundacja leków. Pojawił się łatwy pieniądz do wzięcia. Łatwy bo wydawany przez urzędnika a nie pacjenta. To dlatego, sieciówki zyskały uprzywilejowaną pozycję, której nie miały w walce o zaspokojenie potrzeb indywidualnego pacjenta. Gdy potrzeby określa administracji państwowa to normalny farmaceuta traci i pacjent traci. |
|
|
"można prowadzić dialog ze spoleczeństwem."
Z głupimi dużo nagadasz! Najpierw trzeba zadbać o mądrość społeczeństwa! W Polsce zupełnie się o to nie dba! |
|
|
Jedyną obroną przed działaniem inżynierii społecznej jest zaufanie Panu Bogu!
##########################
Nie można ze wszystkim zdawać się na Pana Boga.
Potrzeba również umieć wykorzystywać demokratyczne instytucje za pomocą których można prowadzić dialog ze spoleczeństwem. Jeżeli decydenci bedą stali na odpowiednim poziomie etycznym to będą potrafili to robic. Będą potrafili również te instytucje wykorzystać. Co do powyższych przykladów (Rosja, Kambodża) to tam źrodlem nieszczęścia byla w dużym stopniu ciemnota bo oświeconym narodem jest o wiele trudniej manipulować. |
|
|
Czesław2 Są różne rodzaje zniewolenia. Fizyczne, mentalne i ekonomiczne. To ostatnie jest bliskie sukcesu. Za wydrukowaną kasę przejęto tak na oko pół Polski. |
|
|
Czesław2 Są różne rodzaje zniewolenia. Fizyczne, mentalne i ekonomiczne. To ostatnie jest bliskie sukcesu. Za wydrukowaną kasę przejęto tak na oko pół Polski. |
|
|
Jabe Antykaczystowskie demonstracje wypadły słabo, ale kaczystowskie jeszcze słabiej. To oznacza, że lud tubylczy w ogromnej większości uważa, że to są sprawy polityków i zawodowych działaczy. A to źle. |
|
|
jazgdyni Witam
To święta prawda
Pozdrawiam |
|
|
jazgdyni Kurczę, zazdroszczę takiej kariery. Sam też zostałem na polibudzie i nawet temat doktoratu już był, ale rodzina... a w Gdyni morze ciągnie.
Dawałem korepetycje z matematyki i fizyki. Miałem nawet kilku zwycięskich olimpijczyków. Jeżeli student nie był durniem, to była wspaniała zabawa.
A było z czego czerpać. Nasza cała lwowska szkoła.. Chociaż najbardziej lubiłem zadania i prawdziwe łamigłówki rosyjskiego matematyka, którego nazwiska żadną miarą, co mnie dręczy, nie mogę sobie przypomnieć.
A co do tajnego planu - pewien jestem, od czasu Klubu Rzymskiego, że los Polski został ściśle określony. Ci panowie w melonikach i kufajkach kochają się bawić losem narodów i wykreślać proste linie na mapie. Przypominam - miało nas pozostać zaledwie 15 milionów. A tu Kaczyński i 500+. Jak tu się nie wściec. A Tusk już premię dostał i nic nie zwróci. Wszystko się wali. |
|
|
Jedyną obroną przed działaniem inżynierii społecznej jest zaufanie Panu Bogu!
Wszelkie zaufanie wypływa z akceptacji przez świadomość człowieka. Bogu można zaufać jedynie w oparciu o silną wiarę w Boga, która wypływa z poznania prawdy, czyli wszelkiej rzeczywistości. Aby większa grupa ludzi była zdolna do zgodnego zaufania Bogu, potrzebne jest wychowanie i szkolenie dorosłych, dzieci i młodzieży w prawdzie i poszanowaniu dobra wspólnego. Obecnie szkoły tylko psują i demoralizują dzieci i młodzież, wobec czego tą naukę i wychowanie trzeba podejmować w rodzinach. Jeżeli Polacy tego nie zrobią, to będzie koniec Polski i Polaków. |
|
|
Dark Regis Nic dodać nic ująć. Miałem kiedyś ochotę napisać podobny tekst. Właśnie ze szczególnym naciskiem na jakiś tajny plan dla Polski, który jest realizowany w porozumieniu z Unią (finansowanie, szkolenia) i którego skutkiem jest masowa emigracja i masowa głupota. To nie wygląda na przypadek.
Ale głowa do góry, Panie inżynierze :), Nie po to siedzę w Internecie, żeby się lansować. Mój plan jest prosty. Przywrócić matematykę, logikę i filozofię Polakom, zmienić ich stereotypowe myślenie o tych dziedzinach, a reszta sama się zrobi. Potem już będzie z górki.
Na marginesie wspomnę, że ja po LO postanowiłem również zostać inżynierem, wbrew opinii rodziców. Ten zawód mi się podobał. Sytuacja w kraju, w którym właśnie wykluwał się wtórny debilizm postkomunizmu, spowodowała, że nie mogłem spełnić swego marzenia (pan dr Wiesław Sasin może jeszcze coś kojarzy). W efekcie wylądowałem na wydziale matematyki UW na kierunku teoretycznym. Tam jednak dowiedziałem się, że ludzie z politechnik to Paskudztwa, oraz że jakbym do nich poszedł od razu, to zrobiliby ze mnie człowieka. Nigdy nie spotkałem się jeszcze z aż taką pogardą. Wszystko w zasadzie musiałem osiągać tam sam, wyrywać własnymi rękami każde zaliczenie z łap "nadzwyczajnej kasty". Byłem bodaj najlepszym czytelnikiem biblioteki wydziału i biblioteki PAN na Śniadeckich. Przez krótki czas nawet przyszło mi pracować w bibliotece MIMUW. To długa historia.
Pozdrawiam. |