Otrzymane komantarze

Do wpisu: Żądamy Wolnego Miasta Gdańsk !
Data Autor
Na zupełnym marginesie dopowiem, że rezydencja byłego Komisarza Ligi Narodów dla Wolnego Miasta Gdańska, przepiękna ogromna willa przy ulicy Orzeszkowej 2 we Wrzeszczu popada w beznadziejną ruinę, a na dachu rosną brzozy.Przez lata mieściła się tam Izba Wytrzeźwień, Konsum i SB wie co jeszcze. Najciekawsze jest to, że była to pierwsza siedziba AMBER GOLD.
Widać, że panom Adamowiczowi i Karnowskiemu należy się odpoczynek. Bardzo długi odpoczynek.
Lech Makowiecki
Już puściłem dalej... Pozdrawiam!
krzysztofjaw
Ta idea jest być może żywa nie tylko w Gańsku. Pamietam, że gdy była reforma administracyjna za Buzka niejaka Alicja Grześkowiak, chyba senator i to z AWS oraz z Torunia walczyła jak lwica, żeby Toruń i cały powiat toruński był przynależny do województwa pomorskiego ze stolicą w Gańsku. Był to dziwny pomysł, ale znajdował poparcie ze względu na konflikt mieszkańców Bydgoszczy i Torunia (historyczny i sportowy - żużel). Ja od 1988 roku studiowałem i mieszkałem w Toruniu (od 2007 juz nie) i bardzo lubię Toruń i po części czuję się Toruńczykiem. Ale np. jedyną flagą na Urzędzie Miasta Torunia jest flaga miasta Toruń a polskiej brakuje... Na Urzędzie Marszłkowskim (woj. kujawsko-pomorskie ma dwie stolice: Bydgoszcz i Toruń) góruje cntralnie jeszcze flaga UE (byłem w Toruniu ostatnio 3 lata temu i tak było). Natomiast osobiście jednak wśród Torunian nie zauważyłem resentymentów niemieckich, ale zawsze trzeba uważać, bo Niemcy inwestują w Toruniu, tak jak we Wrocławiu czy innych miastach, które uważają dalej za swoje. Pozdrawiam
Do wpisu: Inżynieria społeczna – ogon Bestii
Data Autor
Anonymous
Rzeczywiście naprawianie popsutego mechanizmu jest trudne. Nie może jednak odbywać się drogą kolejnych regulacji nakładanych na istniejące. Przeciwnie, wymaga ich ujmowania. Czasem trzeba odstawić leczenie gdy pacjent dostanie już tyle leków, że ich działanie z jednej strony absorbuje siły organizmu a z drugiej się wzajemnie ze sobą znosi. I to skutkuje, bo przywraca naturalne mechanizmy zaburzone polipragmazją. To co mamy w prawie i gospodarce obecnie, to właśnie polipragmazja. Wracając do konkretnej sytuacji z aptekami jednym z rozwiązań jest (lewicowe i antywolnorynkowe) rozwiązanie, że aptekę może prowadzić każdy farmaceuta. I nikt więcej, żadna osoba prawna. I tyle. Bez ingerencji jakiś izb aptekarskich, które same są zainteresowane koszeniem konkurencji. To byłby tylko mały krok, który nie zlikwidowałby wszystkich patologii. Drugą patologią jest refundacja leków. Zawsze będą leki drogie, na które kogoś nie będzie stać. To nie jest argumentem za systemowym dopłacaniem do leków, bo musi to prowadzić do efektów odwrotnych, czyli wzrostu cen i spadku siły nabywczej pacjentów. Tylko czym wykaże się wówczas minister. Ostatnio widoczna była akcja medialna przepchnięcia refundacji plastrów w pęcherzycy skóry. To się nadaje do ścigania z urzędu (producent, media, urzędnicy MZiOS). Takich spraw są setki i nie można ich rozwiązywać metodą przeciągania kołdry czy rozdzierania sukna aby wyrwać swoje. Chorzy na jedną chorobę subsydiują chorych na inną stając się zależni od państwa, a zysk odnotowują firmy farmaceutyczne, sieciówki, banki (bo refundacja jest z deficytu i państwo płaci miliardowe odsetki z pieniędzy pacjentów).
Witam Gospodarza i obecnych. "Czy inżynieria społeczna, którą usiłowano przeprowadzić na polskim społeczeństwie się powiodła?" Obawiam sie ze tak. 25 lat manipulacji, polprawd i calych klamstw nie przeszlo bez echa. Ani bezkarnosc zloczyncow, rozkwit wrecz i triumf zdrajcow i zaprzancow. "Nie uciekajcie, nie wyjezdzajcie , nie opuszczajcie Ojczyzny" grzmial na Westerplatte spizowy glos Papieza-Polaka. Kto nie wyjechal i nie poszedl w kolaboracje z postPRLowskim rezimem tego zniszczyl nepotyzm, bezrobocie, albo urzad podatkowy i bieda z nedza. Az nadszedl maj 2004 i z Polski jak z gejzera wytrysnal strumien uchodzcow gospodarczych, uciekinierow z dreczonej nedza polskiej rodziny. Przez 15 lat tzw. transformacji paradygmat spoleczny zostal zmieniony, odwrocony o 180 st. Wiadomosc zostala wyslana i odczytana w sposob zadowalajacy okupantow: kto nie z nami ten przeciwko nam, a wrogow tepimy okrutnie, oni i ich rodziny popadaja w nedze. Prosperuja tylko ci co nam sluza, a sluza nam niemal wszyscy poza garstka niereformowalnych, zacietrzewionych, starych glupcow zyjacych przeszloscia i dla przeszlosci. Liczy sie Dzis, a przede wszystkim JUTRO! Pieniadze, wladze i rynek mamy my, i musicie sie z tym pogodzic, jesli chcecie zyc a nie wegetowac. Przeslanie to zostalo zrozumiane i przyjete przez znaczna czesc spoleczenstwa. Uformowala ona wokol osrodkow realnej wladzy prawdziwa gmatwanine zaleznosci wasalnych w obrebie siecki klienckich, wiszacych u chamskiej klamki. Srodowiska te obecnie stanowia ponad 40% spoleczenstwa, co jest wielkoscia porazajaca [zsumowane poparcie PO, Petru, SLD, ZSL + lokalne sitwy samorzadowe]. Dlatego "boj jest to nasz ostatni..."
jazgdyni
Oczywiście, że ci dwaj ekonomiści nie są idiotami. Są tylko skrajnie nieodpowiedzialni. Przeprowadzali eksperyment na żywym organizmie, działania, które już w założeniach obarczone były błędem niesprawiedliwości. Musieli wiedzieć, że doprowadzą setki tysięcy ludzi do nędzy. A, że byli również cyniczni i bezduszni, to nie ulega wątpliwości. Kłopot z aptekami na poważnie zaczął się z nieodpowiedzialnymi rządami min. Łapińskiego. Wg. mnie świadomie rozwalono system, by łatwiej było kraść. To jest właśnie clou rządzenia Tuska i ferajny - ustanowić takie prawa, by swoi mogli się nakraść. A teraz cholernie trudno się to naprawia.
Anonymous
Balcerowicza i Sachsa nie podejrzewam o matołectwo tylko o cynizm. Tak samo Morawieckiego, że wywija nim ogon bestii. W praktyce widać to sukcesach makroekonomicznych ministra, a także utrzymującym się coraz szybszym tempie legislacji. To ma konsekwencje nie tak bezpośrednie i tragiczne jak wywiezienie w szczere pole na Syberii - mamy III drogę - ale równie nieubłagane. Wracając do dyskusji o aptekach powiedziałbym, że w sytuacji gdy władzy trudno znaleźć dobre rozwiązanie, to nie powinna na siłę go szukać, tylko zostawić decyzje ludziom, dać im samodzielność zamiast brnąć w inżynierię społeczną. Taką decyzją, która zaważyła na upadku małych aptek była refundacja leków. Pojawił się łatwy pieniądz do wzięcia. Łatwy bo wydawany przez urzędnika a nie pacjenta. To dlatego, sieciówki zyskały uprzywilejowaną pozycję, której nie miały w walce o zaspokojenie potrzeb indywidualnego pacjenta. Gdy potrzeby określa administracji państwowa to normalny farmaceuta traci i pacjent traci.
"można prowadzić dialog ze spoleczeństwem." Z głupimi dużo nagadasz! Najpierw trzeba zadbać o mądrość społeczeństwa! W Polsce zupełnie się o to nie dba!
Jedyną obroną przed działaniem inżynierii społecznej jest zaufanie Panu Bogu! ########################## Nie można ze wszystkim zdawać się na Pana Boga. Potrzeba również umieć wykorzystywać demokratyczne instytucje za pomocą których można prowadzić dialog ze spoleczeństwem. Jeżeli decydenci bedą stali na odpowiednim poziomie etycznym to będą potrafili to robic. Będą potrafili również te instytucje wykorzystać. Co do powyższych przykladów (Rosja, Kambodża) to tam źrodlem nieszczęścia byla w dużym stopniu ciemnota bo oświeconym narodem jest o wiele trudniej manipulować.
Czesław2
Są różne rodzaje zniewolenia. Fizyczne, mentalne i ekonomiczne. To ostatnie jest bliskie sukcesu. Za wydrukowaną kasę przejęto tak na oko pół Polski.
Czesław2
Są różne rodzaje zniewolenia. Fizyczne, mentalne i ekonomiczne. To ostatnie jest bliskie sukcesu. Za wydrukowaną kasę przejęto tak na oko pół Polski.
Jabe
Antykaczystowskie demonstracje wypadły słabo, ale kaczystowskie jeszcze słabiej. To oznacza, że lud tubylczy w ogromnej większości uważa, że to są sprawy polityków i zawodowych działaczy. A to źle.
jazgdyni
Witam To święta prawda Pozdrawiam
jazgdyni
Kurczę, zazdroszczę takiej kariery. Sam też zostałem na polibudzie i nawet temat doktoratu już był, ale rodzina... a w Gdyni morze ciągnie. Dawałem korepetycje z matematyki i fizyki. Miałem nawet kilku zwycięskich olimpijczyków. Jeżeli student nie był durniem, to była wspaniała zabawa. A było z czego czerpać. Nasza cała lwowska szkoła.. Chociaż najbardziej lubiłem zadania i prawdziwe łamigłówki rosyjskiego matematyka, którego nazwiska żadną miarą, co mnie dręczy, nie mogę sobie przypomnieć. A co do tajnego planu - pewien jestem, od czasu Klubu Rzymskiego, że los Polski został ściśle określony. Ci panowie w melonikach i kufajkach kochają się bawić losem narodów i wykreślać proste linie na mapie. Przypominam - miało nas pozostać zaledwie 15 milionów. A tu Kaczyński i 500+. Jak tu się nie wściec. A Tusk już premię dostał i nic nie zwróci. Wszystko się wali.
Jedyną obroną przed działaniem inżynierii społecznej jest zaufanie Panu Bogu! Wszelkie zaufanie wypływa z akceptacji przez świadomość człowieka. Bogu można zaufać jedynie w oparciu o silną wiarę w Boga, która wypływa z poznania prawdy, czyli wszelkiej rzeczywistości. Aby większa grupa ludzi była zdolna do zgodnego zaufania Bogu, potrzebne jest wychowanie i szkolenie dorosłych, dzieci i młodzieży w prawdzie i poszanowaniu dobra wspólnego. Obecnie szkoły tylko psują i demoralizują dzieci i młodzież, wobec czego tą naukę i wychowanie trzeba podejmować w rodzinach. Jeżeli Polacy tego nie zrobią, to będzie koniec Polski i Polaków.
Dark Regis
Nic dodać nic ująć. Miałem kiedyś ochotę napisać podobny tekst. Właśnie ze szczególnym naciskiem na jakiś tajny plan dla Polski, który jest realizowany w porozumieniu z Unią (finansowanie, szkolenia) i którego skutkiem jest masowa emigracja i masowa głupota. To nie wygląda na przypadek. Ale głowa do góry, Panie inżynierze :), Nie po to siedzę w Internecie, żeby się lansować. Mój plan jest prosty. Przywrócić matematykę, logikę i filozofię Polakom, zmienić ich stereotypowe myślenie o tych dziedzinach, a reszta sama się zrobi. Potem już będzie z górki. Na marginesie wspomnę, że ja po LO postanowiłem również zostać inżynierem, wbrew opinii rodziców. Ten zawód mi się podobał. Sytuacja w kraju, w którym właśnie wykluwał się wtórny debilizm postkomunizmu, spowodowała, że nie mogłem spełnić swego marzenia (pan dr Wiesław Sasin może jeszcze coś kojarzy). W efekcie wylądowałem na wydziale matematyki UW na kierunku teoretycznym. Tam jednak dowiedziałem się, że ludzie z politechnik to Paskudztwa, oraz że jakbym do nich poszedł od razu, to zrobiliby ze mnie człowieka. Nigdy nie spotkałem się jeszcze z aż taką pogardą. Wszystko w zasadzie musiałem osiągać tam sam, wyrywać własnymi rękami każde zaliczenie z łap "nadzwyczajnej kasty". Byłem bodaj najlepszym czytelnikiem biblioteki wydziału i biblioteki PAN na Śniadeckich. Przez krótki czas nawet przyszło mi pracować w bibliotece MIMUW. To długa historia. Pozdrawiam.
Do wpisu: Odebrać Polakom apteki – wojna trwa
Data Autor
jazgdyni
Jako inżyniera, najbardziej interesuje mnie matematyka praktyczna. Gdy gdzieś 20 lat temu nastąpił moment, że zmuszony zostałem zainteresować się dynamiką nieliniową, to dowiedziałem się, że rządzi tym matematyczna teoria chaosu.Tutaj statystyka i rachunek prawdopodobieństwa się nie nadaje i tak na prawdę wygląda, jak sztuczna proteza. Studiowanie teorii chaosu, w tym, w moim przypadku fenomenalnych filtrów Kalmana, które okazały się o niebo precyzyjniejsze od sieci Bayesa, czy ukrytych modeli Markova, pozwoliło zrozumieć, dlaczego Tomahawki są taką fenomenalną bronią, a Dynamic Positioning (DP) pozwala latać i pływać po ściśle założonej trajektorii. A także stać precyzyjnie w miejscu mimo szkwałów i nawałnic. Dlatego tez jestem przekonany, że teoria chaosu, to właśnie matematyka, która rządzi wszystkim na świecie. Od klimatu po rynki giełdowe i od siedzenia sikorki na cienkiej gałązce po poruszanie się wszystkich robotów. To mnie fascynuje. Matematyka chaosu a teoria grup, to podobne odniesienie, jak nauki do filozofii. Pozdrawiam
Jabe
Co ja sądzę o szkolnictwie i papierach, może sobie Pan przeczytać w moim komentarzu do notki pani Izabeli. „udało mi się nieopatrznie obnażyć luki w Pańskim pojmowaniu liberalizmu” – To wspaniale. Jest okazja do dyskusji. Pan jednak zajął się ocenianiem mojej osoby na podstawie własnych wyobrażeń.
Dark Regis
Proszę Pana, ja Pana doskonale rozumiem. Nie są to rzeczy proste do pojęcia, ale w celu zrozumienia zagadnienia zadaje się pytania, a nie z miejsca się obraża. Przynajmniej kiedyś tak było, że osoby aspirujące do tzw. inteligencji starały się raczej interesować nowymi rzeczami, poznawać, czytać, dyskutować. Inteligencja PRL-owska natomiast przyjmuje od razu założenie, że po zdobyciu papiera nie ma już sensu niczym się zajmować, a każdego zbyt wścibskiego delikwenta, zadającego trudne pytania można spławiać jakimś "proszę pana, jak się pan douczy w mojej dziedzinie, to możemy porozmawiać". Jak Pan zauważył, ja do takich nie należę. Kiedyś Partia ze swoimi papierami dawała swoim taką absolutną władzę nad "ciemniakami" niezdolnymi do pojęcia istoty komunizmu. Ten kto pytał, był od razu podejrzany niemal o próbę obalenia ustroju. Z drugiej strony udało mi się nieopatrznie obnażyć luki w Pańskim pojmowaniu liberalizmu. Otóż przyznaje Pan sobie prawo prezentacji własnych idei z dziedziny ekonomii, socjologii, politologii i wszystkiego, co przydaje się do głoszenia dobrej nowiny zbawczego liberalizmu, a jednocześnie odbiera mi moje prawo do czynienia tego samego z naukami ścisłymi, bo "są to słowa za mądre". Nie, one nie są za mądre. Jeśli ja potrafiłem przebrnąć przez te zagadnienia, to znaczy, że inni też mogą. Nie ma żadnych przeszkód. Nauka ścisła, taka jak matematyka, jest w tym względzie NAJBARDZIEJ LIBERALNA ze wszystkich systemów. Albo się ją rozumie, albo nie i nie trzeba do tego żadnego cerbera. Tu nie urzędnik decyduje o prawdziwości i trafności spostrzeżeń, ani ogół ludzi. Decydują tylko ci, którzy się w temacie orientują i potrafią zweryfikować tezy, a ta weryfikacja jest jednoznaczna i powtarzalna, niezależna od humoru. Jednocześnie jest to więc system NAJMNIEJ DEMOKRATYCZNY, gdyż Bozia nie dzieli rozumu sprawiedliwie.
Dark Regis
Algebra abstrakcyjna jest wspaniałą dziedziną, bardzo ogólną. Jednak, gdy lepiej poznałem teorie algebraiczne szczegółowe, zmieniłem zdanie. Studenci i młodzi matematycy również ulegają złudzeniu uniwersalności, bo jego wytworzenie jest niejako celem prowadzonego wykładu. Ma to stworzyć wrażenie, że temat został wyczerpany, choć słuchacze nawet nie liznęli słodkości. Sprawa ma się bowiem dokładnie na odwrót - to w teoriach szczegółowych takich jak teoria grup, pierścieni, czy modułów dzieje się najwięcej ciekawych rzeczy i jest zbadanych najwięcej aspektów. W teorii grup np. wyróżnia się klasy grup abelowych (przemiennych), nilpotentnych (uogólnienie grup abelowych), rozwiązalnych (dalsze uogólnienie grup abelowych). Rozdrabnia się je dalej na rozmaite podklasy. Potem dalszym uogólnieniem rozwiązalnych są klasy Kurosza-Czernikowa i tu następuje szok. Gdy będziemy rozpatrywać klasy grup, które posiadają rodziny podgrup i/lub ciągów o pewnych własnościach, a następnie przejdziemy do grup, które dane własności posiadają lokalnie (tzn. gdy posiada je dowolna skończenie generowana podgrupa), to dowód twierdzenia lokalnego (czyli, że jeśli dana grupa z pewnych klas K-C posiada własność lokalnie, to posiada ją też sama osobiście), nie zależy już od teorii grup, ale tylko od postaci formuł logicznych, które te własności definiują (formuły quasi-normalne węższego rachunku predykatów). Odkrył to Malcew, który jest jednym z twórców algebry uniwersalnej (jest ona ściśle związana z logiką). Dalej teoria ciał i pierścieni, to po prostu uogólnianie własności zbioru liczb rzeczywistych, wymiernych i całkowitych. Różne szczególne klasy pierścieni, to uogólnienia pojęć rozkładalności na czynniki pierwsze, albo współzależności typu norm (wartość bezwzględna w R). Wreszcie moduły są uogólnieniem przestrzeni liniowych nad ciałem, Są to takie "przestrzenie liniowe" nad pierścieniem. Szerszy ogląd pozwala zapanować nad matematyką :) Czy oglądał Pan może film "Interstellar" Christophera Nolana? To ten od "Incepcji". Przyznam, że niektóre momenty w tym filmie są inspirujące, choć całość oceniłem kiedyś negatywnie jako bajkę. Dużo ciekawsza od filmu jest dyskusja o filmie. Tam właśnie widać wyraźnie, jak nauka inspiruje sztukę i odwrotnie.
Jabe
„jakąś aberracją jest, przynajmniej dla ultra liberałów, że jedzenie w punktach masowego żywienia przygotowują osoby, które muszą mieć aktualne badania na nosicielstwo” – Bo każdy liberał jest ultra i ma akurat takie poglądy, które Panu łatwo atakować. „podejście teorii kategorii w matematyce różni się zasadniczo od klasycznego podejścia aksjomatycznego”. – Trzeba było koniecznie wrzucić kilka mądrych słów. Bardzo na temat.
Jabe
Nie tylko APAP może zabić. Nóż kuchenny też. Wobec tego noże powinno się sprzedawać w wyspecjalizowanych punktach, a prawo do tego powinno być ściśle reglamentowane. Warto również odpowiednią ustawą handel nożami zrepolonizować. „Jak ktoś się chce skatować alkoholem i fajkami ze sklepiku za rogiem, to jego sprawa. Lecz mądra władza nie może dopuścić, by tak samo skatował się lekami z tego samego sklepiku”. – Czemu? Co w tym mądrego? „Traktowanie aptek, jak zwykłego warzywniaka, to jakaś aberracja” – Apteka jest przede wszystkim sklepem. Prócz tego przygotowuje leki wg recepty i tym akurat inne sklepy się nie zajmują. Dalej: „powstała w homo sovieticusie, który za szybko wskoczył w kapitalizm”. – Czyli ludzie dzielą się na homo sovieticusów i na tych, którzy tęsknią, żeby było jak w PRL. „A pompiarz na stacji poinformuje, że leku z półki w żadnym wypadku nie wolno podawać dziecku poniżej 3-go roku życia?” – No właśnie. A pańcia w sklepie poinformuje, że fajek i wódki nie wolno dawać niemowlętom? Do każdej sprawy trzeba ustalić osobne reguły, których realizacją zajmie się osobna kasta z własnym samorządem. Bo każda działalność jest szczególna i wyjątkowa. „słowo odpowiedzialność coś znaczy?” – Nie jest Pan, ani lepszy, ani mądrzejszy od innych. Nie wolno Panu odbierać innym odpowiedzialności za własne czyny. To jest myślenie apodyktycznej guwernantki.
jazgdyni
Kiedyś, a było to dawno temu, studiowałem nieco algebrę abstrakcyjną. Trochę pamiętam, resztę zapomniałem. Nie śledzę już postępu matematyki, no może za wyjątkiem matematyki chaosu i jej zastosowań praktycznych. Tak - królowa jest jedna. Pozdrawiam
Dark Regis
W matematyce jest trochę inaczej. Klasycznie matematyka bazuje na aksjomatach teorii mnogości ZFC - budowa struktur rozpoczyna się od zbiorów, punktów i funkcji. W efekcie mamy do czynienia z wieloma paradoksami, jak np. pojęcia opierające się na idei stopniowania nieskończoności (przeliczalność, nieprzeliczalność, kolejne liczby kardynalne i graniczne, wreszcie infinitezymalność - nieskończenie małe). Konstrukcja liczb rzeczywistych nie jest unikalna i jedyna - przy rozluźnieniu warunków (np. w toposach) okazuje się, że każda znana klasycznie konstrukcja daje kompletnie różne wyniki. Albo słynny problem Collatza - na bazie aksjomatów arytmetyki nie można stworzyć warunku stopu dla procedury rekurencyjnie obliczającej prostą funkcję (3x+1 dla nieparzystych i x/2 dla parzystych), czyli nie można dowieść poprawności konstrukcji (nie wiadomo czy ciąg ucieka do nieskończoności) ani prawdziwości twierdzenia (procedura zawsze da kiedyś w wyniku 1). Wreszcie Gregory Chaitin gmera patykiem w zapomnianym twierdzeniu Goedla i konstruuje stałą Omega (taki punkt stopu podobnie jak u Collatza), skąd wyprowadza wniosek, że istnieją twierdzenia prawdziwe, których prawdziwości nie da się dowieść (prawdziwe bez przyczyny). To jest po prostu chore ;) To może Pana zainteresować: polityka.pl Kategorie natomiast definiuje się jako ogólne schematy koncepcyjne dla obiektów będących strukturami matematycznymi, ale wtedy mogą istnieć takie przestrzenie, które w ogóle nie posiadają punktów (bezpunktowe). Ponadto zaczynają ujawniać się na obrzeżach matematyki jakieś cuda wianki o których się filozofom nie śniło. Przykładowo "układ okresowy" skończonych grup prostych (atomów symetrii;), które są analogią do liczb pierwszych i rozkładu liczb naturalnych: irandrus.files.wordpress.com Są też nowe badania nad układem okresowym pierwiastków: arxiv.org Czy to znaczy, że grupami możemy liczyć w podobny sposób jak liczbami naturalnymi, choć rozwłókniają się one w dziadowski bicz? To dziwne, bo kategoria grup nie jest toposem i nie ma obiektu liczb naturalnych w tym sensie, co toposy boolowskie (uniwersalnego, bo jakikolwiek ma - grupy cykliczne rzędu pierwszego).