|
|
jazgdyni Możesz sobie kochać Wałęsę ile chcesz. Ja tobie nie zabraniam. |
|
|
smieciu Twardych faktów dotyczących czego? Operacji w bloku Hodysza?
A tak swoją drogą to warto by się zastanowić czemu właściwie tak pomiata się ostatnio Wałęsą. To tylko pośmiertny psikus Kiszczaka czy coś więcej? |
|
|
jazgdyni Przepraszam - małe nieporozumienie.
"...pomiędzy donosami na kolegów i ewentualnym przyczynieniem się do pozbawienia kogoś życia jest ogromna różnica."
Jest Pan pewien, że dla tych oprawców turańskich, albo mongolskich, jest rzeczywiście duża różnica?
My, ludzie starej cywilizacji tak uważamy. Lecz dla barbarii z kręgów Stalina, Pol-Pota, Mao, życie człowieka, to tyle co splunąć.
Pozdrawiam |
|
|
Panie Januszu. Niech już to moje pytanie pozostanie: śmiesznym. I tak należy Pan i Pan @ Andy51: "Janusz jakbyśmy się umówili" do Autorów których najczęściej udostępniam publicznie na facebook-u. W moim pytaniu, chodziło mi tylko o zwrócenie uwagi na "WAGĘ KOMPROMATU". Bo gdyby Wałęsa jednak wygrał wybory w 1995 r?. Jestem przekonany, że pomiędzy donosami na kolegów i ewentualnym przyczynieniem się do pozbawienia kogoś życia jest ogromna różnica.
Więc pozostaje mi tylko Serdecznie Pana Pozdrowić. |
|
|
jazgdyni Raczej sobie to dobrze przemyślałem.
Pływałem sporo na gazowcach i wiem jak się gazy zachowują. Które są cięższe od powietrza i trzymają się nisko, a które nie. Lotne są substancje zapachowe, które się dodaje właśnie do ostrzegania o przecieku.Jak w warszawskiej rotundzie, wybuch nastąpił w piwnicy. Nie było go w żadnym mieszkaniu. Np. ktoś schodzil do piwnicy i zapalił światło. Iskra na włączniku światła, która jest zawsze obecna, wystarczyła, jako zapłon.
Czy Hodysz był w domu, czy nie, było kompletnie nieistotne. I tak w założeniu miał być ewakuowany z mieszkania.
A szybkie (błyskawiczne) wyburzenie to rutynowe zacieranie śladów.
No i to nie żadna pokazówka. To chamskie, brutalne działanie celem zdobycia dokumentów. |
|
|
jazgdyni Wczoraj, w Minęła 20, u Klarenbacha, profesor Cenckiewicz zdradził, że właśnie otrzymał 14 tomów akt Zbigniewa Grzegorowskiego, najbardziej zaufanego UBeka Wałęsy i jest tam mnóstwo twardych faktów.
Poinformował także, że za czasów prezydentury Wałęsy (a może nawet dłużej) istniała specjalna grupa agentów, która jeździła po Polsce i kradła, albo niszczyła materiały dotyczące Wałęsy.
System pragnął głęboko zakamuflować swojego najcenniejszego współpracownika. |
|
|
jazgdyni Witaj
Biorę pod uwagę istnienie "osób trzecich". Jak najbardziej. Już przy wyjaśnianiu morderstwa błogosławionego księdza Popiełuszki, widać było głęboko zakonspirowaną, specjalną grupę w służbach bezpieczeństwa. Tu, przy sprawie wybuchu gazu też nie robił tego UOP, jako instytucja, tylko znowu specjalna grupa wewnątrz niej.
Tak chyba było od zawsze. Tala afera "Żelazo" jest choćby dowodem.
Osoby trzecie, jeśli są, to jest to ciało bardzo ściśle powiązane ze służbami. Pytanie tylko, czy ścisłe centrum decyzyjne jest w Polsce?
Pozdrawiam |
|
|
jazgdyni Śmieszne pytanie.
"Stary aparat" ma tyle materiałów na "swoich" polityków, czy to Wałęsa, czy Kwaśniewski, że może kształtować scenę polityczną (na szczęście teraz opozycję) przez wiele lat. |
|
|
jazgdyni Czy Macierewicz?
Niby dlaczego on miałby coś mieć? Przecież to wróg NR.1 całej esbecji. Kto ma mu coś dostarczyć? Gromosław Czempiński? Milczanowski? Może ktoś jeszcze?
Macierewicz w 1992 miał materiały na listę Macierewicza, bo mu to własnie dostarczył m.in. płk Hodysz. |
|
|
jazgdyni SBecy, wyszkoleni przez KGB i GRU są mistrzami w gmatwaniu spraw. Kogoś ewidentnie się zabija; ktoś ginie... I co dalej? Jaka podejrzana śmierć (a było ich mnóstwo) została uczciwie do końca wyjaśniona? Żadna! Brakuje materiałów, albo są tak sprzeczne, że żaden sąd nie chce nad tym pracować.
Pozdrawiam |
|
|
jazgdyni Jesteśmy Andrzeju z Trójmiasta. Tacy lokalni patrioci. Więc wszystko, co dotyczy naszego podwórka jest ważne. A o tym się od dawna mówiło.
Chwała prof. Cenckiewiczowi, że znalazł twarde dowody.
Serdeczności |
|
|
Valdi To chyba nie było tak jak piszesz ....
Puszczając gaz w nocy nie mogli liczyć na to że nie zdarzy się nieszczęście. Ludzie śpią, a rano ktoś pół przytomny zapali sobie papierosa. Poza tym dlaczego nie wiedzieli, że Hodysza nie ma w domu. Śledztwo w sprawie włamania też można łatwo "skręcić".
Z drugiej strony zastanawia szybkie wyburzenie całego budynku. Czyżby pod gruzami byli pogrzebani sprawcy ?
A może chodziło o "pokazówkę" ? |
|
|
A gdyby ?. A gdyby za pół roku wybory przegrał Kwaśniewski a wygrał Wałęsa to jakie argumenty miałby stary aparat aby wodzić Wałęsę za nos ?. |
|
|
smieciu Ciekawi mnie czy Macierewicz gdzieś kisi kopie tych dokumentów. |
|
|
To by naprawdę pasowało do wielu dziwnych działań władzy w tamtym okresie, wiele faktów dotyczących Wałęsy się nie zgadza. Jeśli to prawda, Wałęsa powinien za to odpowiedzieć |