|
|
jazgdyni Dla Jabe tylko wizje pesymistyczne i katastroficzne są realne.
Taki to nieszczęśliwy człowiek (człowiek przegrany?) |
|
|
jazgdyni Młody Morawiecki nie powiela schematycznie świetnych idei Kwiatkowskiego, a odnośnie Gdyni, Franciszka Sokoła. On ma parę asów w rękawie. Nie może jeszcze o tym głodno mówić, bo jak wiadomo - wróg czuwa.
Oczywiście też miałem na myśli kontrrewolucję. Jeżeli wyszło, że mówię o rewolucji, to przepraszam. |
|
|
jazgdyni Bardzo dobre przemyślenia.
Dodałbym tylko wielki kryzys, jaki od upadku Lehman Brothers przeżywa światowa finansjera. Myślę, że tu okres żniw definitywnie się skończył i banksterzy już nie będą panami świata. |
|
|
jazgdyni Dręczy mnie Pan. Dla mnie tych przesłanek jest sporo i wydaje mi się, że widać je gołym okiem.
Więc:
- zespół ludzi u władzy. Po raz pierwszy od transformacji przeważają tacy, do których mam zaufanie. Czyli uczciwi, prawi, pracowici, którzy mają państwowotwórcze podejście;
- Kaczyński jest wizjonerem. I jego wizja jest dobra dla Polski i Polaków. Nie mówi, że teraz trzeba ciężko pracować, by nasze dzieci i wnuki miały dobrze, co jest największym oszustwem wyzyskiwaczy. Przekonany jestem, że my, z roku na rok będziemy mieli lepiej;
- Polacy są bardzo pracowici, pomysłowi i innowacyjni. Tylko dać im szansę. A szansa jest poprzez likwidację bizantyjskich, biurokratycznych barier. To już zaczyna się dziać, choć początkowy opór jest duży;
- geologiczny obraz Polski (w tym metale rzadkie) pokazuje, że jesteśmy najbogatsi w Europie w minerały. Tylko trzeba to rozruszać i nie kombinować. Dlaczego KGHM w procesie pozyskiwania miedzi wypieprzał ze szlamem wielkie ilości srebra, a nawet złoto? Nie mamy wprawdzie tantalu, ale mamy tytan. Nawet taka błaha rzecz, jak nasze lecznicze wody mineralne są niedocenionym bogactwem i praktycznie ich nie eksportujemy, choć o głowę przewyższają takie Vichy, Perrier, Spa, czy Pelegrini;
- proszę się zastanowić co mówił premier Morawiecki o elektrokomunikacji, jako przyszłości kraju. Ja już wiem o co chodzi, a pan zobaczy za parę lat;
- itd, itd... |
|
|
mmisiek Bardzo optymistyczny tekst. I ważne spostrzeżenia.
Pierwsze - mówienie o tym, że to Platforma trzęsie "europą" i stoi za atakami na Polskę jest zwyczajnie śmieszne. Każdy kto tak twierdzi albo nie ma zielonego pojęcia o czym mówi albo celowo stara się wprowadzać odbiorców w błąd.
Drugie - podmiotowość Polski nijak nie mieści się w planach tzw. Zachodu i chyba nie wszyscy jeszcze zdają sobie z tego sprawę, z obozem władzy niestety włącznie. Musimy ją sobie wywalczyć sami i wbrew wszystkim.
A teraz trochę dziegciu.
"Oni o tym dobrze wiedzą. Mają też swoje instytuty badawcze, prognostyków i politologów."
Aż się samo nasuwa pytanie czy my, przy naszych ambicjach, też mamy takie badawcze instytuty, sztaby prognostyków i analityków z prawdziwego zdarzenia czy raczej tradycyjnie idziemy "na żywioł"?
- - -
"Niemcy przestaną zalewać nas swoimi towarami. I tu warto przypomnieć, że ponad 40% budżetu tego państwa stanowią wpływy z eksportu (w USA tylko 9%). Zmniejszy się eksport – runie niemiecka gospodarka."
- kluczem do uspokojenia Niemiec jest demontaż euro.
Mniej więcej w tą stronę próbował skierować rozważania Stiglitz podrzucając pomysł elastycznego euro, ale u nas nikt się tym w ogóle nie zainteresował ani może nawet nie zrozumiał.
- - -
"Recip Erdodogan właśnie zaczął realizować jego prognozę właśnie dzisiaj. Turcja dołącza do grona najpoważniejszych europejskich graczy."
- chyba bardzo daleko nam do Turcji. Można mieć wątpliwości co do metod Erdogana, ale samego zdecydowania tylko pozazdrościć. Tymczasem na nas można trochę pokrzyczeć o zagrożeniu "demokracji" i to wystarczy aby nawet jawnie antypolskie ośrodki wrogiej propagandy mogły dalej pełną parą działać i ogłupiać połowę społeczeństwa, a nikt nie ośmielił się ich tknąć nawet od strony finansowej.
Żeby nie przedłużać - jeśli chcemy być poważnym państwem to najwyższa pora zorganizować przede wszystkim jakieś porządne zaplecze intelektualne zdolne ogarnąć sytuację bo na razie kiepsko to wygląda i pierwszy z brzegu "reset" może nas znowu zdmuchnąć w pięć minut. |
|
|
Jabe Proszę jednak zauważyć, jakie różne efekty te rzekome opiaty wywołują w naszych umysłach. Pan Jazgdyni ma odrealnione wizje, ja pozostaję nieufny. |
|
|
xena2012 do Jbe z 18:47.......prosze więc dalej pozostac nieufnym ale nie zatruwać swoimi madrosciami życia innym. |
|
|
Korytem,do którego się teraz podpiąłeś kolego płyną również opiaty i inne ogłupiające trucizny,aby zachować w waszych umysłach jako taką nadzieję na powrót starego.Nie nażeraj się aż tyle,bo te trutki powodują,że mózg ci wysycha. |
|
|
Tekst jak zawsze trafnie wyłuszczający koleje wydarzeń /za co bardzo dziękuję/,ale chciałoby się ,aby następowało to nieco szybciej,żeby strach bez końca,zamienił się w koniec strachu. |
|
|
Anonymous Z nieznanych mi przyczyn też przeczuwam optymistyczny dla Polski rozwój wydarzeń. I to mnie właśnie niepokoi bo racjonalnie nie wychodzi nic dobrego. Jednak po pierwsze brak mi danych. Po drugie jeśli coś może się nie udać, to się nie uda - naszym wrogom. Po trzecie Polacy znowu liczą na Pana Boga. Wiatr historii nam sprzyja.
Podzielam pogląd o konieczności odejścia od schematyzmu i dlatego powielanie przez młodego Morawieckiego schematów z lat 30tych po Kwiatkowskim, Roosevelcie i Mussolinim nie jest ani rewolucją, ani kontrrewolucją. Droga nie prowadzi przez powrót do idei gospodarczych sanacji, które pozostawiły - jakże ważne - Gdynię i COP, a zdławiły bardziej efektywną przedsiębiorczość prywatną.
Nie wiem jaką rewolucję miał na myśli Prezes Kaczyński ale bliżej mi do idei kontrrewolucji wspomnianej przez Premiera Orbana. Człowiek się nie zmienił. Rewolucje społeczne przyniosły odejście od zasad cywilizacji łacińskiej ze szkodą dla ludzi. Postęp technologiczny został wykorzystany przeciw idei kapitalizmu bo dał socjalizmowi kapitał ekonomiczny umożliwiający funkcjonowanie tak niesprawnego systemu. Podobnie nowe technologie mogą być wykorzystane dla dobra lub zła.
Zgoda więc, że Polska wyłamuje się z ogólnoświatowych planów kapitalizmu (jeżeli takie są) bo ściśle podąża drogą ogólnoświatowego socjalizmu wytyczoną przez międzynarodowe instytucje finansowe. A te wcale nie są kapitalistyczne. One zdobyły monopol na zarządzanie w skali globalnej. |
|
|
mjk1 Szanowny Panie.
Ja nie napisałem, że nic w Polsce zrobić nie można, tylko że nie widzę nikogo, kto zmiany na lepsze mógłby przeprowadzić. Pan Kuźmiuk jednoznacznie stwierdził, że żadnych zmian nie będzie!!!
Jeżeli jednak Pan się rozejrzał, posłuchał i myśli, to proszę przedstawić jedną przesłankę, nie trzy, na której opiera Pan swój optymizm. Na razie Pan tego nie zrobił.
Pozdrawiam. |
|
|
...Mimo wszystko jestem optymistką i całkowicie się z Panem zgadzam!!!...Dobrze wiem że są siły nie tylko za granicą ale także w Polsce które sprzedałyby nas z całym dobytkiem za 1 euro...Cała nadzieja w młodych którzy coraz bardziej kochają swoją Ojczyznę, a starymi komucho-ramolami już niedługo zajmie się nasza ukochana ziemia!!!... |
|
|
mjk1 „Dlaczego nie potrafimy dopuścić myśli, że również w dziedzinie życia społecznego może nastąpić rewolucja taka, jaka jeszcze w ostatnich dziejach nie miała miejsca?”.
Myli się Pan i to bardzo. Taka rewolucja została przeprowadzona całkiem niedawno w Europie ze skutkiem wręcz rewelacyjnym dla poprawy poziomu życia mieszkańców.
Nie było to żadne 500+, czyli zabieranie jednym i danie drugim, ale zwykłe rozdanie 20 razy więcej „sałaty” i to wymienialnej. Co jednak najciekawsze, przy operacji tej nie zabrano nikomu ani centa.
Nikt tego nie tylko nie analizuje, ale nawet nie wspomina. Ciekawe dlaczego? |
|
|
jazgdyni Na cud nie liczę. Mam po prostu inną optykę. I optymizm na dodatek.
A tego pier...nia, że w Polsce nic zrobić nie można mam po dziurki w nosie.
Wystarczy się trochę rozejrzeć, posłuchać i MYŚLEĆ!!! |
|
|
mjk1 Zacznijmy więc od bogactw naturalnych. Co z tego, że mamy, skoro nie mamy pomysłu na ich wykorzystanie. Konkretnie, obecna ekipa nic w tym kierunku nie robi. Nie dość tego, nie potrafimy zagospodarować, nawet tego, co już jest udostępnione. Pomimo obietnic wyborczych, likwidacja przemysłu wcale nie została zahamowana. Zamykamy w naszym kraju kopalnie i w tym samym kraju, tuż obok kopalnie budują Niemcy. Wczoraj, regionalna rozgłośnia radiowa podała, że Kopex-Machinery ma zwolnić 4 000 osób. Ciekawe gdzie znajdą pracę?
Jak udało mi się zadać pytanie głównemu geologowi kraju, kto nam zabrania wiercenia otworów poszukiwawczych ropy naftowej poniżej 4 000 m, ów z rozbrajającą szczerością i uśmiechem na ustach odpowiedział: „... nikt nie zabrania, tylko nie wiercimy”. Nowy geolog, już z nadania PiS-u.
Pyta Pan, jak długo można znosić kłamstwa, oszustwa i jawny wyzysk? Obawiam się, że naszym kraju w nieskończoność. Ile razy to już słyszeliśmy: „jeszcze tylko trochę wysiłku i zaciskania pasa i już za 10 lat będziemy żyli w nieprawdopodobnym dobrobycie”. Żeby nie być gołosłownym. Powyżej pańskiego wpisu, jest artykuł dra Zbigniewa Kuźmiuka, który jasno i wyraźnie stwierdza, że na to, aby Polska przestał być dostarczycielem taniej siły roboczej zgody nie będzie!!!
Na co więc Pan liczy? Na jakiś cud, skoro nie potrafi Pan przedstawić ani jednego argumentu na jakąkolwiek dobrą zmianę? |
|
|
Jabe No tak. Ja tu gderam, zamiast lewitować jak Pan. Czym się Pan szprycuje? To Pana wykończy! |
|
|
jazgdyni Totalny malkontent.
Ja się dziwię, że wrzody żołądka i wadliwy woreczek żółciowy pana nie wykończają. |
|
|
jazgdyni Bardzo sobie cenię dwóch Friedmanów. I cytaty dobrane dobrze.
Jednakże...
Czy nie możemy wyjść poza pewien schematyzm i rozważać tylko modele, które kuż miały miejsce?
Jesteśmy w trakcie olbrzymiej rewolucji technologicznej, która zmienia świat dokumentnie.
Dlaczego nie potrafimy dopuścić myśli, że również w dziedzinie życia społecznego może nastąpić rewolucja taka, jaka jeszcze w ostatnich dziejach nie miała miejsca?
Osobiście uważam PJK za wizjonera, który chce coś na prawdę zmienić. Także młody Morawiecki wydaje mi się, chce być drugim Kwiatkowskim.
Także w ostatnim cytacie M. Friedmana widać tradycyjne podejście do pracy. A to się wkrótce zmieni.
Jestem przekonany, że obecnymi działaniami Polska wyłamuje się (stara się) z ogólnoświatowych planów kapitalizmu.
Pozdrawiam |
|
|
Jabe „system totalitarny chciał kontrolować nie tylko sferę polityczną czy gospodarczą, ale całość życia obywateli aż do poziomu rodziny.” – W Polsce państwo zajmuje się gospodarzeniem, stawiając na sławne ze swej sprawności państwowe „spółki”. Firmy prywatne muszą przeprowadzać transakcje przez banki, by władza wiedziała, co robią. Komornik może zająć konto za naciśnięciem guzika. Rozmowy telefoniczne są nagrywane od dawna. Teraz trzeba jeszcze oficjalnie zgłosić, kto mówi, by łatwo było obywatela śledzić. Do tego budżet rodzinny został przyłączony do budżetu państwowego.
U nas inwigilacja nie jest niczym nowym. Zwrot w polityce państwa polega na tym, że ma być więcej tego samego.
Polska potęgą! Cóż za oderwanie od rzeczywistości w tej notce. |
|
|
jazgdyni Witam serdecznie!
Nie ma krótkiej odpowiedzi niestety.
Ale istnieje coś takiego, jak duch czasu, albo inaczej - wiatr historii.
Nadszedł czas zmian. Wytrzymałość ludzka się wyczerpała. Przecież wszyscy z gruntu jesteśmy dobrzy. Jak długo można znosić kłamstwa, oszustwa i jawny wyzysk? To zawsze się kończy. Jak rewolucja kulturalna w Chinach i Mao, czy upadek ZSRR.
A wielkość Polski? To czysta kalkulacja ekonomiczno - socjologiczna. Choćby te dwa miliony Polaków świetnie sobie radzących na obczyźnie. A to byli najsłabsi. Uciekinierzy. Najlepsi pozostali w kraju.
No i te bogactwa naturalne, których tyle nikt w Europie nie ma.
Pozdrawiam |
|
|
Anonymous George Friedman wygląda na człowieka dobrze zorientowanego. Na jednego Friedmana odpowiem drugim Friedmanem - Miltonem.
"Jednym z największych błędów jest sądzenie programów politycznych i rządowych na podstawie ich zamiarów, a nie rezultatów.
"Polska nie powinna naśladować bogatych krajów zachodnich, bo nie jest bogatym krajem zachodnim. Polska powinna naśladować rozwiązania, które kraje zachodnie stosowały, gdy były tak biedne, jak Polska."
"Rząd nie rozwiązuje problemów, rząd je tworzy."
"Świat finansów jest podobny do alkoholizmu: i w jednym i w drugim przypadku najpierw jest nadmiar środków płynnych, następnie euforia, a na końcu – depresja.
"
"Inflacja jest tą formą podatku, którą można nałożyć bez ustawy."
Do ostatniego cytatu nawiązuje wpis blogera Independent Trader:
independenttrader.salon24.pl
Być może rząd w ramach udziału w międzynarodowym sojuszu finansowym jest zobligowany politycznie by pójść tą drogą. Świadczy o tym dobitnie program 500+ i zapowiedzi kolejnych plusów.
Milton Friedman przestrzega przed tym: "Jeśli płacicie ludziom za to, że nie pracują, a każecie im płacić podatki gdy pracują, nie dziwcie się, że macie bezrobocie. "
Myślę, że jest gorzej. Nie tylko bezrobocie będzie problemem ale tak jak w Europie Zachodniej będą nim ugoszczeni socjalem "migranci-zielone ludziki" |
|
|
Anonymous W latach 1989-1991 jałtański podział Europy został zmieniony. Polska w świetle nowych porozumień stała się strefą zmiennych wpływów Rosji, USA i Niemiec.
Zaangażowanie USA ograniczone było do wciągnięcia nas do NATO. Efektem tego są świadczenia misji wojskowych w rejonach egzotycznych i udział w roli malowanego sojusznika dyplomacji USA w naszym rejonie od resetu do resetu.
Dla Rosji i Niemiec pełnimy rolę państwa tranzytowego. Dla Rosji podległego kontrahenta - odbiorcy gazu.
Główny beneficjent nowego rozdania - Niemcy - zdobyły w Polsce władzę polityczną i gospodarczą drogą wciągania do wspólnoty zachodnioeuropejskiej, która w miarę poszerzania strefy wpływów zrealizowała wszystkie cele marksizmu a nawet poszła dalej.
Obecnie mamy do czynienia z nowym podziałem stref wpływu. Wzrosły wpływy USA kosztem Niemiec, a Rosja jest z nich wypierana.
Obecne rozdanie jest dla nas doraźnie korzystne ze względu na możliwość odbudowy suwerenności.
W dłuższej perspektywie na drodze do suwerenności stać będzie kontynuacja uzależnienia finansowego od instytucji międzynarodowych zapoczątkowanego w czasach Balcerowicza. Wynika ono z systemu bankowego i pogłębiającego się zadłużenia państwa socjalnego. W tym kontekście plan renacjonalizacji przemysłu i bankowości przez M.Morawieckiego są elementem strategii międzynarodowego kapitału a nie naszej własnej. |
|
|
mjk1 Szanowny autorze.
Na litość boską, proszę nie trzymać nas w niepewności i uszczknąć wreszcie choć rąbka tej skrywanej tajemnicy, w jaki to sposób nasz ukochany kraj stanie się światowym mocarstwem. Proszę wskazać jakiekolwiek posunięcie rządu Beci naszej ukochanej lub Jarosława wszechmogącego, które świadczyłoby o tym, że wkraczamy na ścieżkę dobrobytu i rozwoju. Jeżeli nie to, przynajmniej zapowiedź pozytywnej zmiany. Jakiś jeden jedyny konkret, który pozwoliłby uwierzyć, że na takową choćby wąziuteńką ścieżynkę mamy zamiar wkroczyć. Błagam Pana. |