Otrzymane komantarze

Do wpisu: Gdańskie bagno rozlewa się na PIS?
Data Autor
Krzysztof Pasierbiewicz
@Autor Witam Panie Januszu! Niedawno napisałem notkę pt. "Sorry, ale PIS chyba nie chce utrzymać tej władzy" - vide: salonowcy.salon24.pl, która na S24 pobiła rekordy oglądalności. Lecz gorzka to satysfakcja, bo to zainteresowanie tą kontrowersyjną notką świadczy, że coraz więcej ludzi sympatyzujących z nową władzą czuje rozczarowanie "butną" postawą PIS-u, który liczy na to, że niewidzialna ręka przewagi sejmowej zapewni im bezkarność. Dlatego uważam, że bardzo dobrze Pan zrobił pisząc dzisiejszą notkę. Daliśmy nowej władzy rok milczenia, ale czas zacząć pisać o tym, co złe, bo jeszcze trochę, a może być za późno. Mnie się również nie udało dotrzeć do pisowskich decydentów z konkretnymi sprawami, bo dwór ciasno ich izoluje. Ale jak nas będzie dwóch, a może więcej, to coś nareszcie dotrze na samą górę. Bo coś mi się wydaje, że część pisowców to jednak "oni", choć myśleliśmy, że "nasi", a ci "oni" rzeczywiście nie chcą już wygrać i chcąc jak najszybciej oddać władzę próbują jeszcze chapnąć, co się da. Obym się mylił! Pozdrawiam Pana serdecznie, Krzysztof Pasierbiewicz
Do wpisu: Czego chce Ordo Iuris i Łukasz Warzecha?
Data Autor
Panowie z Ordo Iuris nie są ciemną masą, doskonale wiedzą, co robią, to oczywiste od dość dawna! Niestety.
Do wpisu: Ponura polska starość
Data Autor
Anonymous
Mam nadzieję, że jestem w błędzie. Nie hołduję zasadzie, że czym gorzej tym lepiej, a po mnie choćby potop. Pozdrawiam.
jazgdyni
Straszna perspektywa. Tylko... oparta na założeniu, że nadal będzie tak samo, a działania dobrej zmiany to będzie tylko łatanie dziur i przyklejanie plasterków. Trudno sobie a priori wyobrazić zmiany, które będą rewolucyjne. Ba, trudno uwierzyć, że takie zmiany są w ogóle możliwe. Wtedy całe rozumowanie trzeba oprzeć na tym co się zna z doświadczenia. A to błąd.
jazgdyni
Dziękuję Panie Krzysztofie! Tak, jak nie rozmawia się o śmierci, tak nie wypada mówić o starości. Straszny błąd, bo nikogo to nie ominie. Mam nadzieję, że zaczniemy ogólnonarodową dyskusję w tym temacie. Serdeczności
Anonymous
Rzeczywistość jest brutalna. Nie odłożyliśmy na swoje emerytury nawet złotówki. I nie mamy wyboru między zaprzestaniem udziału w emerytalnej piramidzie finansowej a wciąganiem w nią nowych frajerów. Decyzje za nas podejmują politycy i robią to w interesie banków, dla których starzy są stratą a młodzi korzyścią. Młodzi zapewnią bankom dochód, bo najpierw budżet zaciągnie na nich kredyt na 500+, a potem to już tylko będą spłacać kredyty za długi budżetu i własne. W miarę starzenia ci młodzi będą stawać się zakładnikami systemu ubezpieczeń, popierając go skoro w nim już tyle lat życia utopili. Ostatnie zdanie nie jest w pełni prawdziwe - z przyczyn demograficznych obecni młodzi nie mieliby już kogo obarczyć kosztami swoich emerytur. Dlatego rząd w interesie banków dokonuje zmiany systemu emerytalnego, tak by dalej ściągać pieniądz na emerytury a nie było już mowy o ubezpieczeniach. Nie byłoby w tym nic złego gdyby nie zatajenie bankructwa ZUS i oszustwa systemu, zamiast zniesienia przymusu ubezpieczeń i systematycznej redukcji emerytur państwowych. Na emerytury i tak trzeba ludzi opodatkować ale władza w interesie banków nie chce przyznać się do błędu, bo podważałoby to zasady socjalu. Widzimy, że zmienia się struktura socjalu w Polsce aby uwikłanie dotyczyło bezpośrednio młode pokolenia niewolników. Tzn. obywateli chciałem napisać. Obywatel to jednak ktoś inny. Ktoś, kto świadomie wydaje swoje pieniądze, ktoś wolny by mieć chęć je zarabiać. Ktoś, zdolny do opieki nad słabszymi. Mamy jednak inną tendencję. Nie do cięcia kosztów państwa, by jak najwięcej decyzji zostało w gestii obywatela, a do nakręcania wydatków zadłużonego państwa, czyli koniunktury dla banków. W przypadku cięcia kosztów nie ma możliwości emerytur w wysokości 2000zł bez proporcjonalnej lub większej inflacji. Jest możliwość emerytur równych obywatelskich po 1000zł brutto przy zmniejszeniu kosztów utrzymania. Skończy się na małych podwyżkach emerytur nienadążających za wzrostem kosztów życia, bo trzeba sfinansować 500+ i Morawieckiego+, mieszkanie+, zagraniczni inwestorzy+. Nastał czas przeniesienia socjalu na innych. Taka demografia.
Krzysztof Pasierbiewicz
Brawo! Panie Januszu. Wielkie brawo za tę notkę. Słonecznej niedzieli życzę, Krzysztof Pasierbiewicz
jazgdyni
Pewnie, że starość nie jest tak do końca ponura. Jest po prostu ciężka. Czasami - ponad miarę. Proszę tylko nie daj Boże zachorować. Zwykłe zapalenie płuc po 60-tce to wyrok śmierci. Czy stare pryki głosowały na PO? Nieprawda. Na PO głównie głosowali ci z przedziału 40 - 55 lat. Ludzie po 60-tce pamiętają, bo sami brali udział rok 68, 70 i 80-ty. I pierwsi zrozumieli jak ich wydymano przy okrągłym stole.
Rozumię, że fakty nie są wesołe bo 54% .... dlatego nie piszę, że starość jest wesoła, ale też nie twierdzę, że jest ponura. Starość może być ciekawa, ale dla tych którzy sobie dobrze pościelili. Natomiast jeśli chodzi o tych co żyją w nędzy i muszą kombinować jak przeżyć ..... to co, mamy im dać 500+ za fryko ? To co, przez całe życie nie wiedzieli, że czeka ich starość ? To co, mamy im przydzielić pomocnika, najlepiej w wieku 40 lat, który będzie im podpowiadał jak sobie dobrze pościelić, aby na emeryturze żyć spokojnie ? Panie jazgdyni, będąc dojrzałymi i rozumnymi ludzmi już w wieku 40 lat powinni wiedzieć, że wkrótce przyjdzie starość i już wcześniej ją zaplanować, a nie czekać do końca licząc na pomoc rządu, albo inny cud. A jeśli już o pomocy rządu mówimy to: z pewnością grubo ponad 54% ludzi starszych powyżej 50 i 60 lat przez 8 lat głosowało na PO. W ostatnich wyborach parlamentarnych, kiedy zdecydowanie wygrywał PIS, te stare pryki pow. 50 i 60 lat głosowały w większości na PO. A to właśnie tym starym prykom, PO obniżyło emerytury, ukradło miliardy z Funduszu Emerytalnego, i podwyższyli im wiek emerytalny na 67 lat. Widzi pan, jeśli starsze pokolenie Polaków jest tak głupie, to nie dziwota dzisiaj, że ciężko im przeżyć miesiąc. Widzi pan, głównie młodzi Polacy głosowali na PIS, a tym starszym, którzy zażarcie przez lata głosowali na PO, Prezydent i rząd PIS obniża wiek emerytalny spowrotem do 60-65 lat. Zobaczymy jak będą głosować w następnych wyborach ?! Pozdrawiam
jazgdyni
Cieszę się, że Panu się powodzi. Lecz fakty nie są wesołe. 54% polskich emerytów żyje w nędzy. Rozpaczliwie kombinują, jak przeżyć jeszcze rok. Może nie mają czasu, jak muszą wziąć pracę nocnego stróża w galerii handlowej. Pozdrawiam
Jabe
Sceptycznie podchodzę do każdych emerytur. Nie ważne, czy je gwarantuje państwo, czy fundusze prywatne, czy są zapomogą, czy dywidendą. Życie jest nieprzewidywalne, a do tego zanosi się, że nadchodzą niepewne czasy. W takiej sytuacji jedynie ma sens oparcie się o rzeczy trwalsze niż instytucje. Nie kończę myśli, bo nie mam tego wykrystalizowanego. Oczywiście model rodziny wyrasta z kultury i tradycji. Jednak utrzymująca się sytuacja, w której dzieci nie stać na utrzymanie rodziców (podobnie jak wcześniej rodziców na utrzymanie dzieci, nawiasem mówiąc), powoli i systematycznie podkopuje korzenie. To zresztą działa też na gruncie szerszym niż rodzina. Pozdrawiam
Panie jazgdyni, dlaczego tak tragicznie, dlaczego tak smutno "Ponura polska starość" ? Chociaż powiedzenie mówi "starość nie radość", to wcale nie musi ona być aż tak ponura. Jeśli starsi ludzie pościelą soboe przyzwoicie za młodszych lat, tak będą sypiać na starość. A banki ? Kto się na emeryturze przejmuje bankami, i kto planuje kredyt ? Sarszym ludziom konto bankowe służy tylko i wyłącznie do przyjmowania świadczenia i kasowania z niego pieniędzy. W Niemczech jest obecnie jeszcze lepiej bo emeryt nie musi chodzić do banku po pieniądze. Wystarczy, że zadzwoni i powie ile potrzebuje, a za parę minut przybywa prycownik banku z forsą. Proszę mi wierzyć, ale wielu starszych ludzi mówi, że nie mają czasu !!!! Tyle mają zajęć, tyle terminów. Jesień życia może zatem być złota a nie szara.
jazgdyni
Witam Cenne uwagi świadczące o potrzebie dogłębnej dyskusji i potrzebie poszukiwania optymalnych rozwiązań. Obecnie właściwie dyskutujemy o porównaniu systemu repartycyjnego z systemem kapitałowym. Mamy w Polsce ten pierwszy, lecz jego nędzna jakość może być również spowodowana fatalnymi wyjątkami, jak emerytury mundurowe, jak stan spoczynku, czy emerytury rolnicze. A jeszcze są pomostowe. To obłęd. Nie ma w tym demokracji, ani sprawiedliwości, a solidarność pokoleniowa jest iluzoryczna. Osobiście jestem zwolennikiem - i to gorącym - emerytur kapitałowych. Jak to sobie policzyłem, taka emerytura dzisiaj oscylowałaby wokół 4 tysięcy.. Emerytura nie jest nagrodą od państwa, tylko nagrodą od własnego życia. Tak ja to rozumiem. Ciężej i efektywniej pracowałeś - będziesz miał pogodną starość z przyzwoitym odpoczynkiem. A generalnie zahaczamy o bardzo ważny problem filozoficzny, czym jest, a czym powinna być praca. (A także podatki). Czy jak będą lepsze emerytury, to więzi rodzinne osłabną? Nie sądzę. To kwestie kulturowe i tradycyjne. Włosi mają dobre emerytury i uwielbiają wielopokoleniowe rodziny. Pozdrawiam
Jabe
Uważa Pan, że każdy kto płacił przez 40 lat podatki powinien być z nich zwolniony? Nie. A przecież on też już swoje zapłacił. Jeśli można się do opodatkowania emerytur przyczepić, to że w tym systemie pieniądze gonią w kółko, bo emerytury częściowo są płacone z podatków emerytów. (Przy okazji warto spytać, co zrobić z emerytami, którzy mają dodatkowe źródła dochodów.) „Jest wielu mądrych ekonomistów i matematyków, którzy potrafią stworzyć na przyszłość taki system emerytalny, który przestanie wreszcie być czarną dziurą”. – Szczerze wątpię. „W idealnej teorii państwa przejście na emeryturę jest nagrodą za lata trudu i znoju” – Tylko jeśli ideałem jest państwo-folwark. Jeśli państwo ma być nasze, to nie może być miejsca na nagrody z jego strony. To my powinniśmy traktować państwo z góry, jako byt potrzebny, choć kłopotliwy. Dodam jeszcze, że waśnie system emerytalny może być czynnikiem „protestantyzującym” stosunki rodzinne i generalnie międzyludzkie.
Do wpisu: Stare i nowe układy rozwalą "dobrą zmianę"?
Data Autor
jazgdyni
Oj niekumata pani trochę, albo może... nie wiem skąd. Gdyby pani uważnie czytała, to wiedziałaby pani, że dostępu do PJK nie uzyskałem. I to są moje frustracje??? Prominentny człowiek wyłudza 16 milionów, a pani nazywa to frustracjami?! Doprawdy, przez takich właśnie, jak pani, to wszystko idzie tak kulawo.
Jak tylko ktoś pośrednio, lub wprost uderza w PIS, to zawsze odzywa sie, jak przysłowiowe nożyce, pan Pasierbiewicz, oczywiście czyściciel PIS-u. Wracając do tematu, zastanawiamn się co jest meritum tego narzekania. Czy to jest artykuł do PO i Nowoczesnej, żeby wzieli sprawy w swoje ręce? Może do wyborców PIS, żeby przeskoczyli na jakąś tonącą łódź? Proponuję osobistą rozmowę z panem JK i wyłuszczenie mu swoich frustracji, podanie mu dowodów na swoje podejrzenia, albo może chwilę zastanowienia się jaki jest cel tych smędzeń. Teraz stało się modne wśród "naszych" pouczanie i grymasy. Ciągle jeszcze zbyt korzystne są sądaże PIS i to niepokoi poniektórych. Pozdrowienia i zawsze lubiłam pana artykuły.
Krzysztof Pasierbiewicz
@Prezes musi stworzyć jakiś system by zwalczyć tą patologię. Tutaj będzie gorąco..." ---------------- Ale, sam nie da rady. I myślę, że nie obejdzie się bez oddolnej "rewolucji". Polsce jest potrzebna „Solidarność” nowej generacji. Tamta, zrodzona w Stoczni Gdańskiej, walczyła z komuną. Ale krwawo okupione zwycięstwo dziesięciu milionów Polaków zdradliwie zniweczyli przy okrągłym stole Michnik, Kuroń, Mazowiecki i Geremek, układając się z Jaruzelskim i Kiszczakiem, by de facto postawić u władzy do dzisiaj rządzącą Polską post-komunę i ochronić wciąż niezweryfikowane służby. Teraz Prezes musi zmobilizować polską młodzież, która niegdyś zaprotestowała przeciw ACTA rzucając na kolana Tuska. Pamięta Pan? W swym proteście byli wspaniali!!! Wzniecili coś w rodzaju bezkrwawego „powstania styczniowego” Polski XXI wieku dającego nadzieję na normalność. Mimo trzaskających mrozów wykazali ogromną odwagę, samozaparcie, rozmach, siłę, potencjał intelektualny i zadziwiającą zdolność organizacyjną, lecz także, co bardzo istotne, młodzieńczą radość życia, pomysłowość i wielką kulturę. Obnażyli obłudę i bojaźliwie zachowawczą postawę Platformy. Pokazali, że jest szansa żeby zmienić Polskę, na co wielu straciło nadzieję. Nie dali się podstępnie zagonić do zamkniętych obiektów. Nie dopuścili by ich dokonania zagospodarowali dla siebie cwani rutyniarze. Dokończyli protest sami! Bez pomocy polityków!!! Chyba innej drogi nie ma na uzdrowienie Polski. Pozdrawiam
jazgdyni
Witam Panie Krzysztofie! Mam już tyle materiałów, że chyba powinienem dostać obstawę. Strasznie mnie wkurzają te średniorolne cwaniaki, które się przylepiają do władzy, by załapać się np. do ray nadzorczej za 50 tyś. miesięcznie. Prezes musi stworzyć jakiś system by zwalczyć tą patologię. Tutaj będzie gorąco. Pozdrawiam
Te pańskie argumenty typu "przejdź do PO" jakoś marnie się prezentują, trochę podwórkowo, podtrzepakowo. Wiem co oznacza skrót "bmw". Cóż, najwyraźniej "zbyt realistycznie" patrzę na rzeczywistość. Nie znaczy to, że zauważam tylko takie rzeczy jak niedotrzymanie słowa, ale też widzę jak boli niemożliwość zrealizowania obietnic. Bo musi boleć a boli mnie i boli tego co obiecywał. Pańskie argumenty to typowa socjalistyczna populistyka. Smutne to i nie warte dalszej dyskusji.
Krzysztof Pasierbiewicz
@Autor "PIS, nasza nowa władza, zamiast ostro zabrać się za rozwalanie pasożytniczych układów i pogonienie ich do wszystkich diabłów, niejako konserwuje je, jednak, co najgorsze, zaczyna budować swoje układy. Prezes Kaczyński jest ostrym przeciwnikiem takiego działania, lecz niestety jest skutecznie izolowany od pewnych wiadomości..." ----------------- Dziękuję Panie Januszu za tę odważną notkę, zarówno w imieniu Polaków, jak w moim własnym, bo mam nadzieję, że ta Pańska notka pomoże, chociaż niektórym sympatykom PIS-u zrozumieć, dlaczego ostatnio napisałem pod adresem partii Jarosława Kaczyńskiego, "odizolowanego" od rzeczywistości przez na krok go nieodstępujących Terleckich, Lipińskich et consortes, kilka notek konstruktywnie, powtarzam KONSTRUKTYWNIE krytycznych, za co przez niektórych "naszych" zostałem uznany za kreta i zdrajcę. Kończę, bo za dużo chlapnę. Pozdrawiam serdecznie, Krzysztof Pasierbiewicz
Nie znam tej sprawy w Elblągu, dlatego trudno mi się ustosunkować do niej. Wiem tylko, że nawet w internecie jacyś łajdacy grożą mu śmiercią. Po drugie ruski był pewny, że będzie sieduiał w samolocie 10.04, bo był na liście jako 28 pasażer. A jak tych ruskich było nawet 20 tys. w Ludowym Wojsku to sądzę, że teraz jest ich nie mniej jako szpicli w Polsce. Może stąd taka ochrona ?
jazgdyni
Pozwolę się wtrącić. Z tymi wizytami w terenie to różnie bywa i nie mam za dużo nadziei. Gdy Jarosław Kaczyński przyjechał przyjrzeć się projektowi przekopu przez Mierzeję Wiślaną, to lokalny działacz z Elbląga, pan Wilk, zadbał o to, by do prezesa miały dostęp tylko wybrane osoby. Mieliśmy się z nim bić?
Witam i nie zgadzam się z tym co pan napisał. Po pierwsze Jarosław Kaczyński ma w planie odwiedzić 70 miejscowości i sam się tam dowie co w trawie piszczy. Jak mi wiadomo pierwsze zmiany w opolskim, na lubelszczyźnie itd już są poczynione. A więc nie martwcie się na zapas o jego izolacji. Po drugie możesz pan przecież wystąpić z PIS-u i przejść do PO jak zrobili to Sikorski czy Kamiński. No taka jest kolej rzeczy jeśli nie widzi pan różnicy pomiędzy 8 latami rządów PO i PSL i rokiem rzłdów PIS ! No to co lepszym dla pana było: ośmiorniczki w Sowa i Przyjaciele, ponad 40 niewyjaśnionych dotąd afer, korupcja na każdym kroku wliczając reprywatyzację, wydłużenie wieku emerytalnego, podniesienie podatku WAT i innych, adebranie opiekunom niepełnosprawnych dodatków opiekuńczych, i mógłbym tu jeszcze długo wymieniać - czy bilans pierwszego roku ekipy Beaty Szydło który wypada na plus ?! Już tylko program 500 plus, odbudowa Grupy Wyszehradzkiej i „skonsumowanie” szczytu NATO to sukcesy PiS-u. Kilka innych wkroczyło w fazę, która daje gwarancję realizacji (wiek emerytalny, program „Mieszkanie plus”, uproszczenie systemu podatkowego, reforma edukacji – prędzej czy później nabiorą namacalnych kształtów.). No, a pan jesteś rozczarowany ! Toż te różnice nawet ślepy zauważyłby ! Albo wy chcecie spowrotem PO u władzy ?!!!
jazgdyni
Witam Ja do PISu nie należę. Świadomie. Będąc w partii musiałbym być lojalny i ograniczać swobodę wypowiedzi. Zdaję sobie z tego sprawę, bo takie są reguły na całym świecie. Jednakże pilnie obserwuję. I to, co robi wysoki aparat partyjny jest dla mnie niezrozumiałe. Pozdrawiam
Witam. Zgadzam się z tym co pan napisał. Chciałbym się odnieść do stwierdzenia o izolacji prezesa PiS do rzetelnych informacji. Otóż kilka lat temu pani poseł Kempa (było to jeszcze przed wyjściem tej pani z PiS) będąc z posłem Derą w Tczewie na uwagę publiczności czy Jarosław Kaczyński jest informowany o wszystkim co się dzieje niedobrego w samej partii i chociażby na samym Pomorzu, odpowiedziała, że prezesowi nie wolno takich informacji przekazywać, że prezes musi być przed jakąkolwiek krytyką izolowany i oni, z najbliższego otoczenia, tego pilnują. Śmiem twierdzić, że prezes Kaczyński wielu rzeczy nie wie, no choćby o panującej cenzurze w partii począwszy od najniższego szczebla. Wstąpiłem do PiS nie dla kariery, zrobiłem to z idei, dla Polski. Niestety szybko się rozczarowałem właśnie brakiem idei pośród członków partii. Dla wielu z nich patriotyzm to tylko slogan potrzebny do kariery. Och te krzesła... koniecznie wyściełane.